boykotka
17.05.05, 13:35
Mój 7-letni bratanek chce zostać ochrzczony. Jest wychowywany w rodzinie
ateistycznej ( oczywiście oprcz starszego pokolenia naszych rodziców, którzy
co prawda mają wysoko zreformowane podejście do KK ale nadal chodzą do
kościoła i przystępują do sakramentów)
Swoją decyzję podjął pod wpływem innych dzieci i lekcji religii, na które
chodzi. Jest to oczywiście problem rodziców; niemniej jednak ja zostałam w
jakimś stopniu w niego uwikłana. Poproszono mnie bym została matką chrzesną.
Z punktu widzenia KK nie ma ku temu żadnych przeciwskazań; natomiast ja mam
pewne moralne względy by nie uczestniczyć w tym procederze. Brat mojej
bratowej, jest w identycznej sytuacji jak moja wobec KK; on jednak odmówił.
Dziecko jest tym zestresowane bo rodzice okazali się jawnogrzesznikami, nie
mając sakramentu ślubu. Patowym rozwiązaniem jest wyznaczenie dziadków na
rodziców chcrzesnych - chłopiec bardzo ucieszył się, ze ja mogę być jego
chrzesną a nawet mogę zwrócić się z prośbą do kuzyna by on był jego ojcem
chrzesnym. Jak widać sam sakrament nie znaczy dla dziecka nic specjalnego -
chce być podobny do reszty dzieci.
Nie wiem co robić, czy ulec presji i uczyć dziecko zakłamania oraz podważyć
moralność jego rodziców czy spróbować dziecku tłumaczyć ?? Chłopiec jest
bardzo uczuciowy; ja z kolei wierzę w Boga, nie zgadzam się tylko z
indoktrynacją kościelną.