kleptomania- co robic?

24.05.05, 16:18
przez rok czasu mieszkala z nami zaprzyjazniona dziewczyna z rodziny, ktora
opiekowala sie dzieckiem kiedy bylam w pracy.
Miala w sumie wszystko czego potrzebowala. Mieszkanie na extra lux poziomie,
jedzenie, nie placila zadnych rachunkow, plus co miesiac dostawala miedzy
1000-1400 zl na swoje drobne wydatki. Zabieralam ja na jakies imprezy,
kolacje na miescie, kiedy wychodzila ze mna / ze mna i z exiem nie musiala za
nic placic.
Ostatnio zwolnila sie z dnia na dzien praktycznie, pomogla znalezc nowa
opiekunke - ktora notabene jest 100x lepsza wiec na korzysc dla nas nawet
wyszlo.

Co sie okazalo. Z dniem jej wyjazdu zginal mi bardzo wazny dla mnie aparat
cyfrowy. Raz ze byl to prezent, dwa ze mialam tam zdjecia konieczne mi do
pracy. Przekopalam cale mieszkanie, aparatu nie bylo. Pierwsze podejrzenia
odrzucilam od siebie, probowalam jeszcze szukac, ale nie znalazl sie.

Pare lat wczesniej, ta sama dziewczyna odwiedzila mnie kiedys w Paryzu. Jako
ze to prawie rodzina, kupowalam jej ciuchy, bralam na zakupy, imprezy itp.
Miala byc u mnie 3 tygodnie , zostala 2 miesiace. Kiedy wyjechala, w tym
samym dniu zginal mi brdzo drogi zegarek ale nawet jej nie podejrzewalam.
Zegarek lezal w lazience na polce wiec wymyslilam sobie absurdalne
wytlumaczenie ze zegarek spuscilam w ubikacji niechcacy i zapomnialam o tym.

W zeszlym tygodniu, kiedy natretne mysli ze to jednak ona mogla byc przyczyna
tajemniczego ulotnienia sie aparatu nie dawaly mi spokoju, przypomnialam
sobie ten nieszczesny zegarek i olsnilo mnie...

Zadzwonilam do jej kuzynki i powiedzialam ze mialam w zeszlym tygodnu gosci i
ktorys z nich zostwil zegarek, czy czasem nie jest to zegarek X. Opisalam
dokladnie zegarek ktory kiedys mi zginal- bardzo charakterystyczny ksztalt,
kwadratowy na cieniutkim pasku , srebrny bez cyferek. Malo jest takich
zegarkow. Ah, tak przypomniala sobie . X miala ten zegarek , ale chyba czasem
go sprzedala.

Wscieklam sie jak nie wiem co, zadzwonilam do matki gowniary a ona na to ze,
owszem taki zegarek byl u X jak wrocila z Paryza, ale X powiedziala ze ode
mnie go pozyczyla....!!!!! I pewnego dnia, wziela ten zegarek z domu, i juz z
nim nie wrocila a na pytanie co z nim zrobila odpowiedziala ze mi go oddala...


zadzwonilam do X, wsciekla jak tralala, krzyczalam ze nogi jej z d..
powyrywam i ze chce swoje rzeczy (wartosci niebanalnej 3500 w sumie) z
powrotem. X rznela glupia, rozplakala sie mowila takie kretynstwa ze nie wiem
czy jest normalna.

I teraz co robic.
Dziewczyna ma 20 lat, jest jak rodzina, na 99,9% to ona ukradla zegarek, na
jakies 80% aparat, chyba ze mam jakies smerfy w domu i chochliki . Aparatu
nie wynosilam nigdzie, lezal na stole, jak x wyjechala zniknal.
Udaje glupia i chyba jest glupia, wczoraj tak plakala przez telefon ze chyba
sama wierzy ze tego nie wziela.

W sumie 3 osoby rozpoznaly ten zegarek
Aparat boje sie ze tez sprzeda.

Nie wiem czy dzwonic na policje- da to cos?????????
czy ja wytrzaskac po bezczelnych zlodziejskich klejacych lapach- przyrzekam
mam ochote na to
czy moze tez wyslac ja na sygnale do psychologa.
Czy kleptoman wie ze jest chory?? czy pamieta ze ukradl???????

CO ROBIC????? chce z powrotem swoje rzeczy, z jednej strony jestem wsciekla a
z drugiej to mam watpliwosci czy to ona, jeszcze nie moge w to uwierzyc bo
tak bardzo jej ufalam. Z kolei jak 20 letnia osoba moze nie wiedziec ze za
takie rzeczy to mozna isc juz do wiezienia...jak moze nie wiedziec ze sie nie
kradnie. Ona sama chyba nie wierzy w to ze to wziela.

Czy ktos ma podobne doswiadczenia? Dzwonic na policje?
    • yoma Re: kleptomania- co robic? 24.05.05, 16:23
      Nie chcę cię martwić, ale to nie kleptomania, tylko zwykłe złodziejstwo.
      Kleptoman nie kradnie wybiórczo w zależności od wartości.
    • borys32 Re: kleptomania- co robic? 25.05.05, 09:34
      Mam w rodzinie podobny problem. Po wizycie pewnej osoby to znikają z portfela
      pieniądze, to zniknął aparat. Po poszukiwaniach aparat odnalazł się u
      podejrzanej osoby, która go bez mojej wiedzy "pożyczyła". Po interwncji oddała.
      Może ktoś ma doświadczenia co robić bo strach wpuszczać do domu.
      • Gość: headonshoulders Re: kleptomania- co robic? IP: 213.241.32.* 25.05.05, 15:11
        ja nie wiem co robic, ale urywam kontakt bo jak gowniare dorwe to po pysku
        bezczelnym wytrzaskam. I mam wielka ochote zadzwonic na policje i zalatwic jej
        wyrok w zawiasach zeby sie otrzasnela z tego nedznego procederu. Przyznala sie
        w koncu ale udaje ze nic sie nie stalo.
        • yoma Re: kleptomania- co robic? 25.05.05, 15:18
          Próbowałaś wyegzekwować fanty od matki?
          • kraciak Re: kleptomania- co robic? 25.05.05, 18:23
            swoją drogą to dziwne - mieć jak u Pana Boga za piecem, żarcie, dobre pieniądze
            (niektórzy tyle nie zarabiają, co ona miała do kieszeni)i jeszcze do tego
            kraść. To chyba zależy od człowieka, złodziej wylezie, choć materialnie komuś
            dobrze by się wiodło. Zadzwoń do matki tej dziewuchy, powiedz o aparacie i o
            wszystkim, a może porozmawiaj z obiema naraz? Osobiście?
        • Gość: sgh Re: kleptomania- co robic? IP: *.chello.pl 25.05.05, 19:03
          ja bym ja postraszyla policją-zaszantazowac. jak nie odda. to szanatz wykonac.
          wsumie 3500 to wcale nie malo. i nie daj sie na placz.
          nie rozumiem, jak mozna tak wykorzystywac ludzi. jesli chodzi o mnie to ja
          nawet najdrobniejszych sum pieniedzy nie lubie pozyczac od kogos.
    • marecki997 Re: kleptomania- co robic? 25.05.05, 18:30
      Przedmioty nie giną bez śladuu - albo dziewucha ma jakiegoś pasera, albo gdzieś
      "znaleziska" ukrywa. W przyrodzie nic nie ginie. Znajdź jej kryjówkę i wszystkie
      fanty możesz od niej odzyskać. A jeśli np. zegarek - sma nosi, to można zawsze
      zgłosić na policję - przymkną ją na parę godzin to zmięknie i dostanie lekcję.
      • Gość: Torunianka Re: kleptomania- co robic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 17:23
        Zgadzam się z mareckim997. To nie kleptomania ale zwykłe złodziejstwo. Na Twoim
        miejscu zgłosiłabym sprawę na policję. Byc może uda się odzyskać skradzione
        przedmioty, a sprawczyni dostanie za swoje. A na przyszłość bądż ostrożna i nie
        wpuszczaj do domu byle kogo. Znam kobietę, która ukradła brudne ciuchy z pralki
        u swojej znajomej, kawę z puszki, bułkę tartą, cukier.... i inne drobiazgi. Od
        czasu do czasu kradnie w super marketach ser, kiełbasę, batoniki, perfumy,
        lakiery do paznokci itp. I jakoś żyje......
Inne wątki na temat:
Pełna wersja