mergy74
11.07.05, 17:41
jest mi tak cholernie zle....to bylo 2 mies temu i postanowilam wybaczyc, ale
nie ma dnia zebym o tym nie myslala...znam JA, widze ja niemal codziennie.
ona nie wie ze ja wiem...
Jestem tak podejrzliwa, e chyba zaczne wpadac w paranoje...przypominaja mi
sie rozne zdarzenia z przeszlosci, ktore moga miez znamiona klamstwa...boje
sie, placze...w samotnosci bo nie moge zniesc ze czlowiek ,ktoremu ueiwrzylam
w 100% pierwszy raz w zyciu zdardzil mnie..niby tylko fizycznie i zapewnia
mnie o tym milion razy , ale wiecie co,...mam dosc tych mysli, wyobrazen co
on z nia....jak z tego wyjsc? czytam listy w "wysokich obcasach" i wiem ze
mozna...ale jak dlugo beda mnie meczyly te koszmarne mysli ?
POMOZCIE, te ktore wybaczyly...jak sobie poradzic? czy to na pewno wzmacnia
zwiazek ? jestesmy razem 3 lata z 1 powazna klotnia z mojej winy na koncie.
Kiedys zdradzil mnie facet z ktorym bylam kilka lat..i zapomnialam wybaczylam
w miesiac, a tutaj ..koszmar nie dzwigam...codziennie cos mi sie w glowie
kolebie, ciagle jestem podejrzliwa...jak zmienia to,..jak sprawdzilam ze
gdzies byl <z nia> i mam dowod..on mowi ze nie byl..i nie wiem czy mowi NIE
bo nie chce zeby mnie szlag trafil czy klamie bo juz tak ma ...ale podkreslam
jedno...do tego czasu kiedy sie dowiedzlam bez zarzutu, bez klamstw...moze
wierce sobie dziure w mozgu a nie warto ????HILFEEEE