Dodaj do ulubionych

postanowiłam sie zabić

28.07.05, 20:03
Obserwuj wątek
    • Gość: Aplus Re: postanowiłam sie zabić IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.07.05, 20:07
      Dlaczego? Zycie jest i tak krotkie, po co je dodatkowo skracac?
      • Gość: ala Re: postanowiłam sie zabić IP: *.dip.t-dialin.net 28.07.05, 20:09
        i nie dadza drugiej szansy...
      • samobojczyni Re: postanowiłam sie zabić 28.07.05, 20:09
        długo szukałam powodu by warto żyć.moje życie i tak już trwa za długo
        • Gość: ala Re: postanowiłam sie zabić IP: *.dip.t-dialin.net 28.07.05, 20:13
          mam propozycje,zacznij zyc bez szukania powodu,sensu zycia ,itd...
          zyj po prostu...

          a ile trwa to Twoje przydlugie zycie...?
          • samobojczyni Re: postanowiłam sie zabić 28.07.05, 20:18
            też już tak żyłam.nic nie pomaga.to jest tylko środek dorażny po którym jest
            jeszcze gorzej.nie mówie że moje życie jest przydługie .dopiero rok temu
            skończyłam studia.nie mam siły już czekać na odmianę która nie nadchodzi.
            • Gość: Aplus Re: postanowiłam sie zabić IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.07.05, 20:22
              Tez bym tak chciala rok temu skonczyc studia, a tu czas wali do przodu jak
              szalony.
            • Gość: ala Re: postanowiłam sie zabić IP: *.dip.t-dialin.net 28.07.05, 20:36
              dopiero rok temu....studja..
              jestes na poczatku drogi,a kazde poczatki bywaja trudne...

        • Gość: Aplus Przestan sie wszystkim przejmowac IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.07.05, 20:20
          Dziewczyno mila, jestes tu bardzo potrzebna i napewno nie tylko nam na forum.
          Sciskam mocno.
          • samobojczyni Re: Przestan sie wszystkim przejmowac 28.07.05, 20:23
            tak.racja.chciałabym myśleć tak jak ty.i chciałabym tak czuć .i chciałabym żeby
            ludzie z którymi się stykam też tak myżleli.niestety..
            • Gość: Aplus Re: Przestan sie wszystkim przejmowac IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.07.05, 20:29
              OK. To powiem ci tak zupelnie prywatnie i miedzy nami tylko, ze przezywam
              wlasnie trudne chwile. Wydaje sie ze wszystko co zle wali sie naraz na glowe.
              Doslownie chce mi sie wymiotowac niektorymi ludzmi czy innymi problemami. Ale
              wiem ze to minie, predzej czy pozniej. Trzeba troche wyluzowac, nabrac dystansu
              do tego ze wokol potrafia byc ludzie mali i podli ktorzy ciesza sie jak komus
              dowala. Szczegolnie jesli maja ci czego zazdroscic. Podnies glowe i udawaj ze
              masz ich gdzies. Jutro zobaczysz ze sa zupelnie niewarci tego aby sie nimi
              przejmowac.
              • Gość: samobojczyni Re: Przestan sie wszystkim przejmowac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 20:39
                nie jest to takie proste jak ci sie wydaje.nie chodzi o to że mi sie wszystko
                wali na głowe-waliło sie wiele razy i dało się z tego wyjść.mam po prostu
                dośc.i nie mam już więcej siły z róznych powodów.szkoda się rozpisywać.wiele
                razy już o tym myślałam i zawsze sobie mówiłam-będzie lepiej,to chwilowe.zawsze
                starałam się znależć jakiś powod jakiś cel.wielokrotnie zaczynałam robić wiele
                nowych rzeczy i myślałam że one pokaża mi sens.Cały czas czegoś szukałam.Kiedy
                nie miałam już siły szukać trwałam biernie nie myśląc o sensie tego że jestem i
                po prostu żyłam.ale nie mam już teraz sił.każdy ma swoją psychiczną
                wytrzymałość.już wiem jak to zrobię ,tylko nie mogę znależć dogodnego
                momentu.nawet nie wiem czemu piszę na tym forum..
                • Gość: Aplus Re: Przestan sie wszystkim przejmowac IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.07.05, 20:50
                  A ja wiem dlaczego piszesz. Bo podswiadomie wiesz ze to co czujesz moze minac w
                  jednym momencie. Mozesz poznac kogos fajnego dla ktorego bedzie ci sie chcialo
                  zyc. Jesli skonczysz swoje zycie byc moze nie narodzi sie dziecko ktore ma sie
                  narodzic. Pomysl o tym. Ja cie nie znam osobiscie ale zalezy mi na tym abys
                  zyla i byla szczesliwa i moze kiedys pomyslala o mnie zyczliwie, a moze
                  odwzajemnila list na forum kogos kto bedzie czul sie rownie zle jak ty
                  dzisiaj.Sciskam cie mocno.
                  • Gość: samobojczyni Re: Przestan sie wszystkim przejmowac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 20:58
                    poznałam kogoś i dziecko też już jest.nie chcę poznać nikogo innego bo nie chcę
                    komplikować życia nie tylko sobie.i wiem co zaraz przeczytam...masz dziecko
                    dla niego żyj..
                    • Gość: Aplus Re: Przestan sie wszystkim przejmowac IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.07.05, 21:12
                      Kazdy zyje przede wszystkim dla siebie. Jesli jestes nieszczesliwa to dziecko
                      to tez czuje. A swoja droga kto ciebie moze zastapic? Matke ma sie jedna i
                      kropka. Moj maz stracil swoja jak mial 6 lat i prawie jej nie pamieta. Nie
                      uwazasz ze jestes gwarantem tego co najlepsze dla swojego synka czy coreczki?
                      Kto bedzie o niego czy nia dbal tak jak ty? Skad wiesz ze nie odbierasz szansy
                      na zycie innemu swojemu dziecku? Czy ty naprawde chcesz poswiecic swoje mlode
                      zycie i zycie swojego malenstwa dla jakiegos faceta? Myslisz ze zaplacze po
                      tobie? Eeee bardziej mu zrobisz na zlosc jak sie pokazesz z kims innym.
                      • Gość: samobojczyni Re: Przestan sie wszystkim przejmowac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 21:18
                        mylisz się nie mam nikogo caly czas oddawałam się mojemu małzeństwu,nigdy go
                        nie zdradziłam nawet w myślach.może osłabło między nami dawne zachwycenie ale
                        dla mnie to nie powód żeby kogoś sobie szukać.więc nie chodzi o jakiegoś tam
                        faceta czy te sprawy.a jeśli chodzi o dziecko-widzisz nie każdy powinien być
                        rodzicem-mój mąż jest lepszym ojcem niż ja matką.Moja matka żyje a jest to
                        osoba tak fałszywa że wolałabym nie mieć z nią nic wspólnego.
                        • Gość: Aplus Re: Przestan sie wszystkim przejmowac IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.07.05, 21:33
                          Twoj maz to tez facet, nieprawdaz? Nie mialam na mysli zdrady z twojej strony.
                          No dobrze, nie kazdy ma szczescie miec dobra i oddana matke. A czy ty to musisz
                          koniecznie przeniesc na swoje dziecko? Przeciez twoja matka to nie ty. Kogo ma
                          zabolec twoje odejscie?
                          • Gość: samobojczyni Re: Przestan sie wszystkim przejmowac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 22:12
                            mi już wszystko zobojętniało
                            nie myśle że kogokolwiek to zaboli
                            na początku wszyscy będą mówić że jaka szkoda
                            a potem i tak będzie po staremu
                            nie potrafie już w nic wierzyć
                            • Gość: Aplus Wiem ze bedzie lepiej IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.07.05, 23:12
                              Alez oczywiscie ze zaboli i to bardzo. Ale wiesz kogo najbardziej ? Twoje
                              dziecko. A ono nic nie jest tu winne. Ono cie bardzo potrzebuje i nikt nie jest
                              w stanie cie zastapic. Dlaczego chcesz je tak skrzywdzic? Cokolwiek jest zle
                              miedzy toba a mezem nie jest warte tego abys odbierala sobie zycie. ZADEN facet
                              na swiecie nie jest tego wart. Tym bardziej jesli w jakis sposob cie zawiodl,
                              zranil. Daje ci 100% pewnosci ze bedziesz jeszcze w zyciu szczesliwa i to
                              bardzo szczesliwa. I pomyslisz sobie wowczas Boze przeciez ja moglam tego nie
                              doswiadczyc i dlaczego wogole bylam taka slepa i nie widzialam wtedy tego
                              swiatelka w tunelu? Dziewczyno masz najwyrazniej depresje. Idz prosze do
                              jakiegos dobrego i doswiadczonego w tym kierunku lekarza. Prosze, mnie na tobie
                              tez zalezy chociaz cie nie znam. Po prostu wiem to, ze bedzie kiedys lepiej,
                              uwierz. Sciskam
                    • Gość: Daria Re: Przestan sie wszystkim przejmowac IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 31.07.05, 03:48
                      Ty chcesz pozbawic dziecko matki!!!!!!!!!!!!!!! O zesz ty potworze!!
            • antediluvian Re: Przestan sie wszystkim przejmowac 29.07.05, 12:31
              Masz dwa wyjscia.. Palniesz sobie w leb i w Twoim mniemaniu zakonczysz swoj
              koszmar.. co na marginesie jest skrajnym tchorzostwem ale co tam.. z drugiej
              strony mozesz dzielnie isc przez zycie nie liczac, ze cos sie zmieni
              (najprawdopodobniej wlasnie wtedy sie zmieni..). Wyobraz sobie jednak ze jest
              cien mozliwosci iz pieklo istnieje.. Jako samobojczyni bedziesz tam miala
              1000x bardziej przechlapane niz tu..
            • Gość: Daria Re: Przestan sie wszystkim przejmowac IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 31.07.05, 03:44
              Zamiast bic piane powiedz czego chcesz sie zabic, skoro juz zaczelas taki watek.
    • kleopatryx Re: postanowiłam sie zabić 28.07.05, 20:35
      Daj spokój, ja też kilka razy tak postanawiałam i okazało się
      (nieprzewidywalnie), że byłam jeszcze wiele razy oszałamiająco szczęśliwa.
      Nie wiem, co wydarzyło sie Tobie, ale ja w jednym miesiącu straciłam wszysko,
      całe moje życie (przyjaźń, miłość, kasę, poczucie bezpieczeństwa). W dodatku
      już wcześniej dopadł mnie bezsens czynności codziennych. Z tym najtrudniej
      sobie poradzić.
      Możesz mieć depresję zwykłą, wiesz? I potrzebować pomocy lekarza zwyczajnie.
      Depresja wynika z niedoboru niektórych składników w pożywieniu.

      Opowiedz, co takiego się dzieje, że chcesz to zrobić.
      Nie podoba Ci się jakiś konkret?
    • ariwederczi Nie warto. Uwierz mi. 28.07.05, 20:42
      Na razie musisz oprzeć się na tej wierze. Później będzie lepiej.
      • Gość: samobojczyni Re: Nie warto. Uwierz mi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 20:44
        wiele razy tak sobie powtarzałam.wiele lat.
        • Gość: Aplus Mlodosc, wyksztalcenie, zdrowie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.07.05, 20:55
          Tak wiele razy sobie to powtarzalas ze w wkoncu w to uwierzylas. Sprobuj moze
          cos zmienic. Wyobrazam sobie ze jesli komus nie zalezaloby na zyciu to bylaby
          to absolutna strata nie sprobowac czegos innego, moze nawet ekstremalnego aby
          cos w koncu ruszylo.
    • Gość: Doom Re: postanowiłam sie zabić.... IP: *.aster.pl 28.07.05, 20:56
      ...a raczej obwiescic swiatu "jestem taka nieszczesliwa" i pouzalac sie nad
      soba.
      • Gość: samobojczyni Re: postanowiłam sie zabić.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 20:59
        a może mam dośc udawania że jestem taka szczęśliwa i tak mi się wszysto w życiu
        ułożyło ze nie mam prawa czuć czegoś innego jak samo szczęście
        • Gość: Doom Re: postanowiłam sie zabić.... IP: *.aster.pl 28.07.05, 21:00
          Przychodzi mi do glowy pare scen z Delicatessen - obejrz, jezeli metoda
          pozostaje kwestia wciaz otwarta.
          • Gość: samobojczyni Re: postanowiłam sie zabić.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 21:02
            metoda została wybrana a delicatessen chciałabym obejrzeć niestety jest dla
            mnie nieosiągalne
            • Gość: samobój Re: postanowiłam sie zabić.... IP: *.aster.pl 28.07.05, 21:07
              Mam dobry sposób :

              www.succoacido.it/immagini/arte8/crumb/crumb_02.gif
              • Gość: Doom Re: postanowiłam sie zabić.... IP: *.aster.pl 28.07.05, 21:11
                Uderzenie w pusta lepetyne.
                To moglaby byc nagroda Darwina.

    • Gość: koń [...] IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 28.07.05, 22:01
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • klaralara Re: postanowiłam sie zabić 28.07.05, 22:19
      nigdy nie ma cały czas z górki, nigdy nie ma cały czas pod górkę. nigdy! co
      jest cenniejsze, niż własnie życie? trzeba walczyc o nie, pielęgnować je, nie
      oddawać ot tak, bo każdy ma je dla siebie - to jedyne, co tak naprawdę
      posiadamy. nie odbieraj sobie szansy na wspaniale chwile, ktore Cię jeszcze
      czekaja! przeszłość nie jest żadnym wyznacznikiem przyszłości! możesz jeszcze
      pięknie żyć! pozwól sobie na to! proszę...
    • Gość: samobojczyni Re: postanowiłam sie zabić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 01:07
      życzcie mi powodzenia
      • Gość: Aplus Re: postanowiłam sie zabić IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.07.05, 01:13
        Nie badz glupia dziewczyno. Nie rob nic czego cofnac sie nie da.
      • Gość: koń [...] IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 29.07.05, 10:49
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: koń PYTAM GDZIE ZŁAMAŁEM REGULAMIN??? IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 29.07.05, 13:46
          Adminie, pytam gdzie złamałem regulamin? Proszę o przywrócenie mojego postu, w którym zapytuję się, czy autorka wybrała już metodę na samounicestwienie się.

          Gdzie tu jest łamanie regulaminu???

          koń
          • Gość: koń [...] IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 29.07.05, 18:33
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: gej ja tez chce sie zabic! jakiego uzyjesz sposobu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.05, 20:07
        moje zycie nie ma sensu przez to ze jestem gejem i niechce tak zyc. w jaki
        sposób mozna sie pozbawic tej meki w jakis bezbolesny sposób?
    • Gość: lolka to krzyk o pomoc IP: *.dag.pl / *.crowley.pl 29.07.05, 01:17
      samobójstwo to czesty temat na tym forum.
      samobójstwo to nie rozwiazanie, to ucieczka, tchorzostwo i egoizm.
      To rowne z tym, przez ktorych jestes w takim stanie. A nie chcesz byc taka jak
      oni.

      Mozna inaczej. Mozna i trzeba zyc.


      www.samobojcy.prv.pl/
      prosze zajrzyj na ta strone.
      Skoro napisalas takiego posta, znaczy sie ze jest szansa, ze chcesz zyc i ze
      nie poddalas sie.

      Nie poddawaj sie.

      Jutro jest kolejny dzien twojego zycia.
      Mozesz i wyjdziesz z tego.
      Daj sobie szanse. Proszę.
      • Gość: lolka ps IP: *.dag.pl / *.crowley.pl 29.07.05, 01:21
        Piszesz że masz dziecko.
        Powiedz ile ma lat?
    • Gość: adam zrób to IP: 83.238.200.* 29.07.05, 08:49
      jeśli naprawdę chcesz, bo człowiek o takim nastawieniu może tylko negatywnie
      wpływać na swoje otoczenie i na napotykanych codziennie ludzi

    • rozwscieczony_rosomak Re: postanowiłam sie zabić 29.07.05, 09:03
      A próbowałaś rozpasanego seksu, alkoholu, innych używek?
    • camel_3d oj dajcie jej spokoj... 29.07.05, 09:05
      chce sie dziewczyna zabic, to niech sie zabije.
      skoro nie ma nikogo na swiecie,kto ja kocha i szanuje..i wie ze nikomu nie
      sprawi zalu swoja smiercia to niech skonczzy ze sobo, skor wie, ze tak bedzie
      lepiej.
    • rozwscieczony_rosomak Re: postanowiłam sie zabić 29.07.05, 09:17
      Pamiętaj, że smierć tak naprawdę nie istnieje. Nie mam jej. Mówię zupełnie
      poważnie. Wszystko co istnieje dla człowieka to to czego sam doświadcza. Swojej
      śmierci nie można doświadczyć. To, że się jej boimy to atawistyczny, zwierzęcy
      instynkt samozachowawczy wytworzony jako narzędzie natury, jednak w samej
      śmierci (swojej) nie ma nic złego. Zła jest tylko śmierć innych.
      • ona-inka Re: postanowiłam sie zabić 29.07.05, 10:57
        babo wybierz sie do hospicjum, poogladaj chorych ludzi ktorzy tak walcza o
        zycie,i tak bardzo chca zyc! ogladalam ostatnio taki program ,byli pokazani
        fizycznie chorzy ludzie,trudno bylo na nich patrzec,tez jak sie zachowuja ,bylo
        dziwne,straszne, smieszne,byli poprostu chorzy,z ktorych inni sie smieja.
        I wszyscy chorzy ktorzy tam byli mowili:Jestem sczesliwy ! - to byl piekny
        dokument.Wstyd mi bylo za siebie,ze ja potrafie tak sie uzalac nad soba!
        Boze,oni sa szczesliwi!
    • filipooo Re: postanowiłam sie zabić 29.07.05, 12:12
      samobójcy nie mówią o samobójstwie, tylko to robią... a ten kto o tym mówi nie
      zrobi tego bo boi się
      • Gość: grappa Do SAMOBÓJCZYNI !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 12:16
        może zrobimy to razem? ja jestem zdecydowany...
    • kati1973 Re: postanowiłam sie zabić 29.07.05, 12:32
      witaj :)

      Jedyne co moge powiedziec Ci teraz to wiem jak bardzo cierpisz i jak ci trudno
      walczyc Piszesz o tym wiec jeszcze walczysz a to dobry znak
      i jest mi przykro z tego powodu, ze jestes nieszczesliwa, jednak nie moge Ci
      pomoc tak jak nie moze Ci pomoc nikt na tym forum (sama pewnie zauwazylas jaki
      niski jest poziom co niektorych komentarzy, a tym samych ludzi ktorzy to
      pisza :) tak wiec nie moga ci pomoc skoro sami wymagaja pomocy :)
      Pomoc mozesz sobie jedynie sama tak jak sama podejmujesz decyzje a
      jesli piszesz wierze ze szukasz pomocy
      Szukaj jednak jej u profesjonalstow. Jesli sama nie dajesz rady, to dobry
      psychoterpeuta moze zdzialac cuda. "Ci" tutaj moga jedynie zaszkodzic
      Dobrym pomyslem jest rowniez zagladniecie na strone o ktorej ktos juz pisal
      trzymaj sie i uwierz ze jesli nie za dzien nie za tydzien ale za inny okres
      czasu bedzie lepiej
      pozdrawiam serdecznie kasia
      • kostka13 Re: postanowiłam sie zabić 29.07.05, 12:46
        jeszcze jedno jesli czujesz sie samotna i masz ochote
        napisz
        kati1973@gazeta.pl
        • Gość: koń Re: Kati multinickowiec zapomniała się przelogować IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 29.07.05, 13:47
          No to teraz się zacznie :)

          koń
          • kati1973 Re: Kati multinickowiec zapomniała się przelogowa 29.07.05, 13:58
            nigdy nie ukrywalam ze mam dwa nicki obydwa uzywam, obydwa lubie

            ps nietrafione
            • kon_by_sie_usmial Re: Kati multinickowiec zapomniała się przelogowa 29.07.05, 14:03
              kati1973 napisała:

              > nigdy nie ukrywalam ze mam dwa nicki obydwa uzywam, obydwa lubie
              >
              > ps nietrafione

              Oczywiście :) Uwierzyłem :)

              koń
              • kati1973 Re: Kati multinickowiec zapomniała się przelogowa 29.07.05, 14:10
                i ten temat byl juz poruszy na innym watku

                Oczywiście :) Uwierzyłem :) -
                obojetne

                kostka jest jak jestem w nastroju powaznym lub poruszam wg mnie tematy powazne

                kati w pozostalych sytuacjach :) wiekszosc wie jakich :)

                jak widac mam dwie twarze obie lubie - nicki tez
                jest mi obojetne kto mnie i jak kojarzy i czy kojarzy, uzywam zgodnie z
                nastrojem



                • kon_by_sie_usmial Re: Kati multinickowiec zapomniała się przelogowa 29.07.05, 14:16
                  Tak, tak, oczywiście :)

                  koń
                  • kati1973 Re: Kati multinickowiec zapomniała się przelogowa 29.07.05, 14:18
                    obojetne ...

    • pan_pndzelek No to jazda! NA CO CZEKASZ??? 29.07.05, 13:33
      No to jazda! NA CO CZEKASZ??? Skoro twierdzisz, że twoje życie jest bez sensu
      to NA PEWNO MASZ RACJĘ... ułatwię ci jeszcze zadanie: jeśli "czekasz" na
      odmmianę to bądź pewna, że się nie doczekasz... ergo: jak na wstępie...
    • yoma Re: postanowiłam sie zabić 29.07.05, 14:04
      Przynajmniej na pogrzeb zaproś, zrobimy imprezę.
    • magda985 Re: postanowiłam sie zabić 29.07.05, 14:05
      Zabić się?????? A po co ??? Żyj dla dziecka,dałaś mu zycie to teraz nie
      zostawiaj go,jesteś matką!! Kobieto!! zastanow się....!
    • Gość: @ktu@lny Fade to Black – Metallica IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 29.07.05, 18:12
      Ten kawałek jest da Ciebie, wciągniesz klimat bezproblemowo.

      Osobiście w życiu nie popełniłbym samobójstwa, prędzej sam rozwaliłbym paru
      klientów.
      Udaj się do psychologa, prawdopodobnie znajdzie lekarstwo na Twoją depresję.
      Nie jesteś wyjątkowa, choć może bardzo byś tego chciała.

      Pozdrawiam
    • kleopatryx Re: postanowiłam sie zabić 30.07.05, 19:44
      No i co? Jak się masz ? Nadal w depresji?
    • Gość: Starsza Pani Re: postanowiłam sie zabić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.05, 12:12
      Wiesz co, wśród wszystkiego co napisałas o sobie wyłowiłam informację o Twojej
      matce i ocenę samej siebie jako matki. I z tego co piszesz nie jest to
      najlepsza ocena, twierdzisz że twe dziecko ma lepszego ojca niz matkę. A może
      to tu pies pogrzebany? Może przyczyną tego czego doświadczasz i co odbiera
      Twemu życie wszelką urodę sa złe , niuzdrowione relacje z własną matką, które
      teraz bez złej woli , niejako automatycznie przenosisz na swoje dziecko bo
      inaczej nie umiesz , a budzi to w Tobie jątrzące poczucie winy? Jeśli tak to
      wiedz, że nie jesteś pierwsza ani ostatnia,która ma z tym problem. Co więcej
      jest on na tyle powszechny, że istnieje bogata literatura na ten temat i bogata
      praktyka terapeutyczna i sa ludzie, którzy sobie z tym problemem poradzili, a
      przynajmniej zmniejszyli jego brzemię. Napisała na ten temat wraz z ćwiczeniami
      terapeutycznymi książkę pewna Amerykanka Luis L. Hay pt:"Mozesz uzdrowić swoje
      życie" do dostania w księgarni CUD w Małym Rynku. Pójdz tam jeszcze, być może
      coś Cię zainspiruje. Na ostateczny krok zawsze jest czas. Ja Ci życzę, żebyś
      zebyś żyła długo i satysfakcjonująco. Ja sama mając 13 lat juz nie miałm obojga
      rodziców i wiem jak to smakuje. Niektóre następstwa tego faktu odczuwam nawet
      teraz gdy mam pięćdziesiąt.
      • Gość: Echo Re: postanowiłam sie zabić IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 01.08.05, 00:03
        Zacznij sie komunikowac z mezem. Jesli Ci to nie idzie, idz do spowiedzi (nawet
        jesli nie jestes katoliczka, serio!). W Ameryce sa gorace linie telefoniczne
        gdzie potencjalny samobojca moze telefonowac w dzien i w nocy. Jesli nie ufasz
        ani matce ani mezowi, ani ksiedzu, wyspowiadaj sie przed kolezanka ktorej ufasz.
        Czy ufasz komukolwiek? Pisanie na forum pokazuje ze rzeczywiscie jestes
        izolowana ale to mozesz zmienic. Pamietaj Twoje zycie jest jedyna szansa zeby
        cos zmienic na lepsze, dlatego go nie marnuj!
    • Gość: samobojczyni Re: postanowiłam sie zabić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.05, 19:30
      no to powalcze
      • funix Re: postanowiłam sie zabić 31.07.05, 23:35
        Nawet nie wiesz, jak się - cholera – cieszę!!
        ( I to nie tylko dlatego, że obwieściłaś swój zamiar, gdy mnie akurat minorowo
        stuknęło pół wieku. )

        Trafiłem na ten wątek po powrocie z urlopu, zupełnie przypadkiem, z uczuciem, że
        za późno...
        Następnego dnia dowiedziałem się, że 29-go, koło drugiej w nocy, z dachu
        naszego bloku ( 7 pięter ) skoczyła dwudziestoparoletnia dziewczyna. Nie wiem
        nawet czy ją kiedykolwiek spotkałem ( przyjeżdżała tu do matki...), a ja ciągle
        nie mogę się pozbierać.

        Myśl co chcesz, ale to nieprawda, że „potem jest wszystko jak było“.

        „Słoneczko“ był najoptymistyczniejszym chłopakiem jakiego w życiu poznalem ( z
        ogromnym powodzeniem u dziewczyn! ). Byłem na jego ślubie. Spotkałem go pół
        roku „przed“. Nie mogłem go poznać, ale nic nie zrobiłem i o nic nie pytałem.
        A potem było „po“, młoda wdowa i dwóch małych synów. I nikt nic nie
        wiedział...
        Później był Paweł. Gdy go tuż „przed“ spotkałem, przeraziłem się. Żona wzięła
        syna i wyjechała do USA. Pił na umór. Wiedziałem, że zawsze tylko udawał
        twardego...
        I do tego jeszcze paru, którzy nie powinni byli odejść... Po każdym zostaje
        jakieś dławienie w gardle, jakiś wstyd, jakiś brak, ból i wściekłość. Czuję,
        jakbym umierał po trochu z każdym, o kogo śmierć sie otarłem.

        Może to dla Ciebie nie jest żadna propozycja, ale jeśli... ale jeśli tylko
        widziałabyś dla siebie jakąś korzyść z mej skromnej osoby - nie wahaj się.
      • Gość: Aplus Zrobmy dobry uzytek z naszego zycia IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.08.05, 04:56
        Powalcz i wrzuc przede wszystkim na luz. Przestan sie tak wszystkim przejmowac.
        Ja tez powoli wychodze z dolka, choc jestem nadal zla i zawiedziona niektorymi
        ludzmi. W moim przypadku nie chodzi jednak o najblizsze osoby, ale i tak
        zastanawiam sie jak to sie dzieje ze niektorzy moga byc tak bezwzgledni? Liczy
        sie jedynie ich interes i trzeba walczyc o swoje bo jesli nie, to by
        czlowiekowi weszli na glowe.Istny busz. Napedzilas nam strachu i nie moglam
        przestac myslec o tobie. Rozmawialam z mezem na ten temat i nie moglam
        zrozumiec co moze pchac czlowieka do tak dramatycznych wyznan. Nie moge po
        prostu zobaczyc twoich powodow ktore moglyby usprawiedliwiac takie mysli. Twoj
        post poruszyl mnie tym bardziej, bo niedawno mlody sasiad mojej ciotki, ojciec
        dwojki malych dzieci oraz maz odebral sobie zycie. Moja ciotka chodzila po
        mieszkaniu i z niedowierzaniem sama do siebie mowila: dziecko, cos ty zrobil?
        Zacznij kochac swoje zycie naprawde mocno, bo to dar najwiekszy z mozliwych i
        pamietaj prosze o swoim dziecku. Jemu stalaby sie krzywda najwieksza z
        mozliwych. Nie badz surowa wobec siebie w ocenie siebie jako matki i po prostu
        raduj sie nim, bo dzieci tak szybko rosna. Ile ma lat i czy jest to synek czy
        coreczka?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka