ateistazwyboru 31.07.05, 22:13 Odnoszę wrażenie, że ateiści są bardziej tolerancyjni niż osoby wierzące. Nie sadzicie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Echo Re: Tolerancyjny ateista IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.07.05, 22:36 > Odnoszę wrażenie, że ateiści są bardziej tolerancyjni niż osoby wierzące. > Nie sadzicie? Byc moze wobec islamskich terrorystow. Wystarczy bowiem zobaczyc watki na tym forum z jaka zaciekloscia i jadem atakuja katolikow. Nawet nie stronia od propagandy nazistowsko-bolszwickiej byle im dokopac. Tymczasem w kazdej chwili sa gotowi argumentowac ze terror to wina no jesli nie katoli to przynajmniej chrzescijan na przykladzie Busha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Tolerancyjny ateista IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.07.05, 22:38 Acha, ogolnie katolicy na tym forum nie odpowiadaja na jadowite napasci na tym forum, a jesli juz odpowiedza to sa pouczani ze powinni siedziec cicho i czekac az im bracia ateisci wiecej dokopia. Natomiast ateisci szanuja muzulmlan bo wiedza co sie przydarzylo van Goghowi. Odpowiedz Link Zgłoś
dupek.jak.kazdy.facet Re: Tolerancyjny ateista 31.07.05, 22:44 Widzę że Echo jest już w swoim żywiole. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Tolerancyjny ateista IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.07.05, 22:52 > Widzę że Echo jest już w swoim żywiole. Jak widzisz, ateisci na tym forum potrzebuja doroslego nadzoru:) Odpowiedz Link Zgłoś
dupek.jak.kazdy.facet Re: Tolerancyjny ateista 31.07.05, 22:59 Napisz do administracji, to może wywalą warkę.stronga i ciebie zrobią opiekunem FS. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Tolerancyjny ateista IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.07.05, 23:03 Nie mam na to czasu, szczegolnie ze musialabym zamilknac. Opiekunowie zazwyczaj nie biora glosu w dyskusji. Wiem natomiast ze moja obecnosc jest tutaj niewygodna dla tych co monotematycznie atakuja tzw. "katoland" i to nie przebierajac w srodkach. Gdy czasami odpowiem wtedy jest zamieszanie. Nie martw sie, jade niedlugo na wakacje wiec znow bedzie bezkarnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Musze wam pogratulowac bracia ateisci IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.07.05, 23:36 Kopanie niewinnych i bezbronnych na tym forum idzie wam bardzo dobrze. Wlasciwie nie ma dnia zeby ktos nie zakladal nowych watkow z mysla dokopania katolikom albo ogolnie Polakom ktorym przypisujecie rozne urojone sprawy. Zauwazcie ze nie zalozylam ani jednego watku zeby wam dokopac. Czasami odpowiem, czesciej macham reka. Ciekawi mnie, co was inspiruje do tej "misjonarskiej" dzialalnosci? Odpowiedz Link Zgłoś
ateistazwyboru Re: Musze wam pogratulowac bracia ateisci 01.08.05, 10:58 Dlaczego wrzucasz wszystkich ateistów do jednego worka?? Poza tym, po lekturze różnych forów, doszedłem do wniosku, że ateiści często wypowiadają się o religii i bogu/ach w sposób który nie odpowiada osobom wierzącym, ale nie atakują bezpośrednio tych osób. Tymczasem osoby wierzące bardzo często broniąc swej wiary, do czego maja prawo, atakują bezpośrednio ateistów, wyzywając ich od najgorszych, porównując do Stalina itd. itp. Oczywiście są wyjątki, ale większość wierzących nie potrafi bronić swej wiary argumentami, a jedynie pazurami. Tak mi się wydaje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Que? Re: Musze wam pogratulowac bracia ateisci IP: 209.233.198.* 01.08.05, 15:07 Czyzby Stalin nie byl ateista? Czy nie postepowal zgodnie ze swoimi zasadami (mordujac kogo i gdzie popadnie) > Dlaczego wrzucasz wszystkich ateistów do jednego worka?? > Poza tym, po lekturze różnych forów, doszedłem do wniosku, że ateiści często wy > powiadają się o religii i bogu/ach w sposób który nie odpowiada osobom wierzący > m, ale nie atakują bezpośrednio tych osób. Tymczasem osoby wierzące bardzo częs > to broniąc swej wiary, do czego maja prawo, atakują bezpośrednio ateistów, wyzy > wając ich od najgorszych, porównując do Stalina itd. itp. > > Oczywiście są wyjątki, ale większość wierzących nie potrafi bronić swej wiary a > rgumentami, a jedynie pazurami. Tak mi się wydaje Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Musze wam pogratulowac bracia ateisci 01.08.05, 15:31 "Czyzby Stalin nie byl ateista? Czy nie postepowal zgodnie ze swoimi zasadami (mordujac kogo i gdzie popadnie)" Stalin był ateistą i - zgodnie z Twoją logiką - każdy ateista morduje kogo i gdzie popadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Musze wam pogratulowac bracia chrześcijanie 01.08.05, 20:25 Gość portalu: Que? napisał(a): > Czyzby Stalin nie byl ateista? Czy nie postepowal zgodnie ze swoimi zasadami > (mordujac kogo i gdzie popadnie). Nie. Stalin prezentował mentalność religianta przekonanego o jedynie słusznej racji, a to nie ma nic wspólnego z ateizmem. Wspomniany Stalin jest mniej czy bardziej wyraźnym przykładem tego, co w chrześcijaństwie dzieje się od samego początku. Nazywać to możemy bardzo różnie, tak zresztą, jak występuje to w praktyce. Odpowiedz Link Zgłoś
ateistazwyboru Re: Musze wam pogratulowac bracia ateisci 01.08.05, 20:59 Za to Torquemada był katolikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Musze wam pogratulowac bracia ateisci 01.08.05, 21:08 Baaaa... I to jakim? Instytucja przez niego utworzona funkcjonuje do dzisiaj, choć dla niepoznaki Watykan zmienił jej nazwę :))) Trzeba go uznać za jednego z kolejnych ojców Kościoła katolickiego ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Musze wam pogratulowac bracia ateisci IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 01.08.05, 21:25 > Baaaa... I to jakim? Instytucja przez niego utworzona funkcjonuje do dzisiaj, I nazywa sie sadownictwem. W porownaniu z inkwizycja, Guantanamo to kompletny brak regul. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Musze wam pogratulowac bracia ateisci 01.08.05, 21:49 Sądownictwo po katolicku??? Hahahaha... Mając do wyboru trzy ewentualności orzeczenia takiego sądu przy dosyć swobodnej interpretacji, w podobny sposób postąpili mieszkańcy wsi pod Dobrym Miastem na Maazurach. Cały błąd polegał na tym, że ani uduchowiony swoją moralnością Kościół, ani namaszczona państwowo policja nie nawet mieli zamiaru użyć swoich przypisanych wpływów koniecznej reakcji wynikającej z obowiązków i teraz obydwie strony mają pretensję do tych ludzi, że doprowadzeni do ostateczności wzięli sprawę w swoje ręce. Na dobrą sprawę powinni wziąć sztachety i jeszcxze pogonić zarówno miejscowego proboszcza jak i całą policję w tym Dobrym (hi) Mieście. Wyroki Torqumady nie miały nawet cienia takiego uzasadnienia, jakie mieli mieszkańcy tej wsi licząc m.in. na policję wstrzymując się z akcją samoobrony do granic uznanych przez nich wstrzemięźliwości. Przestań więc bredzić, bo sądy Kościelne kwalifikują się grubo poniżej tego, co zrobili mieszkańcy tej wsi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Musze wam pogratulowac bracia ateisci IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.08.05, 03:11 Bredzisz i nie chcesz zrozumiec: inkwizycja jako pierwsza wypracowala procedure sadowa szukania prawdy. Oczywiscie ze procedura byla mniej niz doskonala ale na tamte czasy byla bardzo zaawansowana. Dzisiejsze sadownictwo wprowadzilo zasade szukania prawdy do swieckich procedur. > Sądownictwo po katolicku??? Hahahaha... > Mając do wyboru trzy ewentualności orzeczenia takiego sądu przy dosyć swobodnej > interpretacji, w podobny sposób postąpili mieszkańcy wsi pod Dobrym Miastem na > Maazurach. Cały błąd polegał na tym, że ani uduchowiony swoją moralnością > Kościół, ani namaszczona państwowo policja nie nawet mieli zamiaru użyć swoich > przypisanych wpływów koniecznej reakcji wynikającej z obowiązków i teraz obydwi > e Odpowiedz Link Zgłoś
funix Inkwizycja jako przejaw i czynnik postępu 08.08.05, 23:54 Muszę przyznać, Echo, że wystawiasz mą ateistyczną tolerancję na ciężką próbę ;-). Po przeczytaniu Twych słów siwy włos mi się zjeżył a poziom adrenaliny podskoczył tak, że potrzebowałem dnia ( po źle przespanej nocy ) by dojść do równowagi. Do zachowań, które bardzo źle znoszę należy zdecydowanie robienie ludziom wody z mózgu. I jakoś nie znajduję okoliczności łagodzącej w tym, że miałaby to być woda święcona. Czy sama jesteś autorem tej... bezkompromisowej oceny działań inkwizycji, czy jest być może ona echem słynnych przeprosin dziesiątków tysięcy jej ofiar, które straciły swe życie w najgorszych męczarniach w wyniku stosowania zasady szukania prawdy, wprawdzie „mniej niż doskonałej, jednakże na owe czasy bardzo już zaawansowanej”....? Ale do rzeczy. Co ma znaczyć zdanie: „inkwizycja jako pierwsza wypracowala procedure sadowa szukania prawdy” ? Chyba nie twierdzisz, że sądownictwo w Europie zaczęło od inkwizycji ???!!! Przynajmniej samo pojęcie „prawo rzymskie” musiałaś słyszeć? Toż na jego tradycji właśnie stoi całe prawo europejskie ( i nie tylko ) i najważniejsze zasady się z niego wywodzą! I to, że oskarżony ma prawo do ( bezpłatnego ) obrońcy i to, że to oskarżonemu trzeba udowodnić winę, a nie , że oskarżony ma udowodnić swą niewinność!!! Hm, a może twoim zdaniem wcześniejsze sądy zbierały się w innym celu niż ustalenie prawdy? Do diaska, chyba wiem, co masz na myśli! W Rzymie kierowano się prostą ( a jakże naiwną ;-) zasadą: nie ma pokrzywdzonego – nie ma winy. Bo, co tu kryć, dla Rzymian miarą dobra i zła był sam człowiek, a dobro pańtwa to ( przynajmniej teoretycznie ) suma dobra wszystkich jego obywateli. Nawet w sprawach publicznych, musiał się znaleźć ktoś, kto powiedział , że ,na przykład, moralnie cierpi, będąc świadkiem łapówkarstwa jakiegoś urzędnika... Nowa wiara otworzyła ludziom oczy na wartości moralne wyższe niż ludzkie i jasno ustaliła, kto ma ich strzec... Ot, stoi jak byk w Księdze Wyjscia 22.17: „Nie pozwolisz żyć czarownicy”, no to kto miałby to robić? No i spójrzcie jaki nagle postęp! W pogańskim Rzymie chcąc zaszkodzić sąsiadowi trzeba było udowodnić przed sądem, że nagła choroba dziecka ma coś wspólnego z mamrotaniem pod nosem jego sąsiadki włóczącej się przy pełni księżyca ( nie mogła spać ) w samej koszuli po ogrodzie. Tysiąc lat później lojalny chrześcijanin zgłasza ( w poczuciu obowiązku ) ten sam fakt świętej inkwizycji, a tu grono doświadczonych specjalistów już tylko czeka na to, by wprowadzić w czyn ( mniej niż doskonałą, ale bardzo już zaawansowaną ) procedurę sadową szukania prawdy przez PRZESŁUCHIWANIE Z TORTURAMI. A mistrzami w swym sądowym fachu są nie lada, bo co bardziej doświadczeni braciszkowie dominikanie chętnie dzielą się swą wiedzą.Taki Bernard Gui, autor „ Practica ( officii ) inquisitionis haeretica pravitatis” ( w moim wydaniu: ca 170 stron ) mógł mówić o sporym doświadczeniu w rozpoznawaniu tą drogą heretyków – 930 udokumentowanych wyroków. Trzytomowy „Młot na czarownice” ( „Malleus maleficarum”, dominikanie J.Sprenger i H.Institoris, blisko 500 stron! ) z 1487 to już prawdziwy bestseler, procedura sadowa szukania prawdy doprowadzona do perfekcjii. Po nim, w ciągu przyszłych 300 lat, wyzna prawdę o swym pakcie z diabłem 40-50 tysięcy ludzi ( za „Geschichte” 05.2001 ) i spłonie. Nie będę tu nudził cytatami z drobiazgowego „Hexenhammer” ( kto chce – służę ). Ale może coś ogólniejszego ( „2000 Jahre Christentum. Eine Religion verändert die Welt” L.Strohm ): „ Z wprowadzeniem inkwizycji kościół zdystansował się od tego rodzaju magiczno-religijnych praktyk [ interpretowanie skutków przytapiania we wrzątku czy przypiekania rozpalonym żelazem jako „wyroku Bożego“; funix] i starał się oprzeć proces prawny na dających sie zdefiniować metodach. Podział ról przed sądem pozostał do dziś nie zmieniony: sędzia, oskarżyciel i obrońca, świadkowie i biegli. I jeszcze coś pozostało: zasada, by wyrok opierał się najlepiej na zeznaniu oskarżonego. Rozsąda idea tego postępowania została jednak obrócone wniwecz przez stosowanie tortur podczas przesłuchań. Dla wielu oskarżonych przyznanie się do winy było jedyną szansą zakończenia męk. Śmierć przez spalenie, początkowo wymierzana heretykom stała się teraz karą czarownic. W drugiej połowie XVI w., prawie 100 lat po ukazaniu się „Młota na czarownice” ogarnęła Europę epidemia obłądu na tle czarownic. Stosy płonęly co dzień. Także urzędy państwowe biorą udział w polowaniach na czarownice, które ustają dopiero z początkiem Oświecenia. W końcu XIV wieku Kościół wydaje się być w najniższym punkcie swej historii. Przy tym materialnie jest bogaty jak nigdy dotąd.” TYSIAC lat przed ustanowieniem papieskiej inkwizycji ( 1215 ) rzymscy prawnicy wywaliliby gały na wierzch, słysząc o prawnie usankcjonowanym stosowaniu tortur wobec oskarżonych, wolnych obywateli państwa ( co innego niewolników...), celem wymuszenia na nich przyznanie się do winy i to jeszcze polegającej na uprawianiu czarów!!! Czy mogło im się przyśnić, że nastaną czasy tak wielkiego kulturowego postępu? Cóż, pewnie - podobnie jak edico - nic nie rozumiem i bredzę, ale wybacz Echo, na oklaski dla inkwizycji mnie nie namówisz. PS Z PRAKTYCZNYM stosowaniem przez papieską inkwizycję sadowej procedury szukania prawdy kojarzą mi się całkiem inne czasy, a Wam? „Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani” Feliks Dzierżyński Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Inkwizycja jako przejaw i czynnik postępu 09.08.05, 00:02 "PS Z PRAKTYCZNYM stosowaniem przez papieską inkwizycję sadowej procedury szukania prawdy kojarzą mi się całkiem inne czasy, a Wam? „Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani” Feliks Dzierżyński" Czy oba te zdania mają zamierzony związek? Tak tylko pytam ... Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach tak myślałam ) 09.08.05, 00:08 PS. Dziekuję za bardzo interesujący post. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Musze wam pogratulowac bracia ateisci IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 01.08.05, 21:23 > Za to Torquemada był katolikiem. Tak sie sklada ze Torquemada byl nawroconym Zydem i dlatego byl szczegolnie grozny w wykrywaniu falszywych nawrocen. JEszcze raz przypominam ze Torquemada dzialal w obliczu zagrozenia islamskiego falszywi konwertyci czesto wspolpracowali z islamskim okupantem Polwyspu Iberyjskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Musze wam pogratulowac bracia milosierdzia!!! 01.08.05, 22:01 Gość portalu: Echo napisał(a): > > Za to Torquemada był katolikiem. > > Tak sie sklada ze Torquemada byl nawroconym Zydem To w kościele katolickim rozróżnia się nawrócone i nie nawrócone narodowości??? Takiej alternatywy nie przewidywałem. W związku z tym coraz wyraźniej widzę związek postępowania w stosunku do słowian nawróconych i nie nawróconych w całej historii 1000-lecia Polski. Niestety, muszę Ci podziękować za zwrócenia uwagi na taki niby z pozoru drobny niuans. > i dlatego byl szczegolnie grozny w wykrywaniu falszywych nawrocen. Wręcz doskonale wiąże sie z tym co napisałem powyżej. Odnoszę nie po raz pierwszy wrażenie, że chyba znacznie lepiej mogli byśmy wyjść nie dając się nawracać. Traktowano by slowian (czy tylko) jako ludzi mniej niebezpiecznych dla katolicyzmu ;(( > JEszcze raz przypominam ze Torquemada dzialal w obliczu zagrozenia islamskiego A w jakim obliczu zagrożenia działali Krzyżacy wycinając w pień Prusów? Polecam analizę traktatu Dzierzgońskiego w zestawieniu z wmurowaną tablicę w miejscowym kościele na okoliczność wzmocnienia katolicyzmu w tym regionie kraju. > falszywi konwertyci czesto wspolpracowali z islamskim okupantem > Polwyspu Iberyjskiego. Taaak. To jest uzasadnienie. A mieszkańcy Prus współpracoewali zapewne z Marsjanami ;o)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Musze wam pogratulowac bracia milosierdzia!!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.08.05, 03:21 Nie w kosciele sie nie zwraca uwagi: ja np. jestem Zydowka z pochodzenia. O Torquemadzie czytalam zrodla historyczne. Co do kolaborantow, kazdy kraj w obliczu zagrozenia sie nimi zajmuje. W przypadku Hiszpanii, kolaboracja miala podloze religijne i dlatego krol dal kolaborantom albo nawrocic sie albo wyjechac. Dopiero po jakims czasie wykryl ze pewna ilosc poddanych udawala nawrocenie i dzialala jako piata kolumna. Dopiero wtedy krol zwrocil sie do kosciola o analize pewnych podejrzanych nawrocen. W takim kontekscie zostala powolana inkwizycja hiszpanska. >A mieszkańcy Prus współpracoewali zapewne z > Marsjanami ;o)) Nie wiem z kim wspolpracowali ale byli cierniem w nodze Litwy, robili wypady rabunkowe na polskie terytoria. Polscy ksiazeta mieli z nimi problemy wiec uzyli lekarstwa ktore okazalo sie gorsze od choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: Musze wam pogratulowac bracia milosierdzia!!! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 02.08.05, 03:36 Tak. Tu masz Rację. W większoiści wyopadków katolickie lekarstwa okazały się gorsze od choroby. Ale czas najwyższy po 2 tys. lat wyciągnąć z tego jakieś pozytywne wnioski,a nie wiecznie się czaić skupiając wysiłki wyłącznie na ukrywaniu własnych błędów. Przecież funkcjonując w ten sposób Kościół popada coraz bardziej we własną kwadraturę koła bez żadnego wyjścia. Samo chwalenie się istnienia przez 2 tys lat nie daje żadnej gwarancji istnienia jeszcze przez kolejnych 50. Czyżby samobójstwo całej organizacji starych zdewociałych kawalerów miało by być jedyną alternatywą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Musze wam pogratulowac bracia milosierdzia!!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.08.05, 07:23 > Tak. Tu masz Rację. W większoiści wyopadków katolickie lekarstwa okazały się > gorsze od choroby. Katolickim lekarstwem na krzyzakow byla bitwa pod Grunwaldem. Krzyzacy w koncu czuli sie tak niekomfortowo z katolicyzmem ze przeszli na luteranizm i dopiero wtedy zaczeli byc choroba. Jak zwykle strzelasz kilometry od tarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: Musze wam pogratulowac bracia milosierdzia!!! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 02.08.05, 10:10 Gość portalu: Echo napisał(a): > > Tak. Tu masz Rację. W większoiści wyopadków katolickie lekarstwa okazały > > się gorsze od choroby. > > Katolickim lekarstwem na krzyzakow byla bitwa pod Grunwaldem. ... I dla tego za zwycięstwo pod Grunwaldem papież rzucił klątwę na Polskę i Polaków, która nie została zdjęta do dnia dzisiejszego. Od tego właśnie momentu zaczyna się komfortowe samopoczucie się Polaków w kontaktach z Watykanem. Cóż za kolejne cudowne lekarstwo :)). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aplus Re: Tolerancyjna katoliczka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 31.07.05, 23:38 Piszesz ze jestes bardziej tolerancyjny niz katolicy? Brak ci obiektywizmu wiec patrzac na twoj nick. Odpowiedz Link Zgłoś
facet123 Re: Tolerancyjny ateista 01.08.05, 09:09 Generalnie i z jednej i z drugiej strony jest kilka osób które wolą dyskutanta obrazić i wyzwać niż spokojnie porozmawiać. Katolików jest tu więcej, więc też statystycznie częściej to oni okazują swoją nietolerancję wobez innych poglądów. Odpowiedz Link Zgłoś
chyba_normalny Re: Do " Echo " 01.08.05, 11:41 NIe sądzisz , że te wszystkie ataki ( jak twierdzisz o ateistach )to jednak nie są ataki na wiarę ale na osoby reprezentujące tę wiarę ? Tak się dziwnie składa ( psychologia to zna ) , że oceniamy coś na podstawie najbardziej widocznej grupy reprezentacyjnej - a co możemy zaobserwować w odniesieniu do katolicyzmu- odpowiedz sobie sama jak na zewnątrz jest postrzegany K.K. Niestety tak jesteśmy skonstruowani , że widzimy to co chcemy a media jeszcze ten obraz utrwalają - co nie znaczy , że odstępstw nie ma . I według mnie ateiści właśnie piętnują tych , którzy wbrew ustalonym regułom ( a te wszak w K.K. isnieją ) postępują i żyją . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Que? Re: Do " Echo " IP: 209.233.198.* 01.08.05, 15:18 >NIe sądzisz , że te wszystkie ataki ( jak twierdzisz o ateistach )to jednak nie >są ataki na wiarę ale na osoby reprezentujące tę wiarę ? No wlasnie, popatrz na te watki atakujace JPII, Matke Terese, Ojca Kolbego czy inne osoby reprezentujace te wiare. Nie mozna im wiele zarzucic poza tym ze byli katolikami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Que? Re: Do " Echo " IP: 209.233.198.* 01.08.05, 15:19 Ponizej masz osobe ktora deklaruje irracjonalna niechec do katolikow na wzor irracjonalnego antysemityzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Do " Echo " 01.08.05, 15:33 "No wlasnie, popatrz na te watki atakujace JPII, Matke Terese, Ojca Kolbego czy inne osoby reprezentujace te wiare. Nie mozna im wiele zarzucic poza tym ze byli katolikami." Nie zauważyłam ataków na Matkę Teresę. Natomiast osoba Maksymiliana Kolbego jest bardzo niejednoznaczna, a i osoba JPII nie dla każdego człowieka jest bez zarzutu. Obaj byli tylko ludźmi i jako tacy podlegają ocenom jak każdy człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Do " Que? " 01.08.05, 15:35 Gość portalu: Que? napisał(a): > ... popatrz na te watki atakujace JPII, Matke Terese, Ojca Kolbego czy > inne osoby reprezentujace te wiare. Nie mozna im wiele zarzucic poza tym ze > byl i katolikami. Poczytaj sobie jeszcze raz te posty i rozważ, czy zarzucano im katolicyzm czy też jego degrengoladę w tych osobliwych wydaniach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Do " Que? " IP: 209.233.198.* 01.08.05, 15:41 > Poczytaj sobie jeszcze raz te posty i rozważ, czy zarzucano im katolicyzm czy > też jego degrengoladę w tych osobliwych wydaniach? Podaj mi przyklady degrengolady katolicyzmu przez tych trzech swietych. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Do " Que? " 01.08.05, 15:43 "Podaj mi przyklady degrengolady katolicyzmu przez tych trzech swietych." Czy propagowanie antysemityzmu (czyli nienawiści do innych ludzi) - Maksymilian Kolbe - nie jest degrengoladą katolicyzmu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Do " Que? " IP: 209.233.198.* 01.08.05, 15:45 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=16425596&a=16559122 Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Do " Que? " 01.08.05, 15:49 Twój link sie nie otwiera. No ale jest czy nie jest ta degrengoladą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Do " Que? " IP: 209.233.198.* 01.08.05, 15:53 From the records of Kolbe's writings, sermons, and eyewitness testimony, it is clear that the Jewish question played a very minor role in Kolbe's thought and work. Of his 10,006 extant letters and 396 other writings (newspaper and magazine writings, spiritual conferences, etc.), only thirty-one refer to Jews and Judaism. Their content is overwhelmingly spiritual and apostolic, with few comments of any kind on contemporary political, social, economic, or other secular concerns. His main interest was his missionary work; in Kolbe's words, `to seek the conversion of sinners, heretics, schismatics, Jews, etc., and especially, Masons.' In this effort, `zeal' was always to be tempered by `prudence' and respect for the individual . . . A scene from Diana Dewar's book, Saint of Auschwitz: The Story of Maximilian Kolbe, supports Modras. She writes of the "the last Christmas for many" celebrated at Niepokalanow in 1939. Her description shows that Kolbe harbored no animosity toward the Jews, in fact showed them great love at their most vulnerable moment. About 3,000 Poles, including 1,500 Jews, were abandoned by the Germans at Niepokalanow where Maximilian and his brothers surrounded them with illimitable love and practical concern. . . . On Christmas Eve 1939 a solemn Midnight Mass was celebrated and ardent prayers offered. . . . Maximilian knew intuitively that it would be the last Christmas for many whom the friary was sheltering. The friars showed a caressing tenderness to the old, the young, and the Jews, who were given their own celebration on New Year's Day. . . . It was the thoughtfulness of the Franciscans which moved the Jews near to tears. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Do " Que? " 01.08.05, 16:00 Hmmm ... no ale w końcu antysemityzm jest, czy nie jest degrengoladą katolicyzmu? Twoim zdaniem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Do " Que? " IP: 209.233.198.* 01.08.05, 16:15 www.consecration.com/antisemite.html To dotyczy zrodel historycznych nt. przyjecia Zydow w Niepokalanowie w 1939. Nie lap mnie za slowa: antysemityzm jest degrengolada katolicyzmu. Nie bylo nic antysemickiego w Ojcu Kolbe, chociaz czasami (rzadko) pisywal na tematy zydowskie. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Do " Que? " 01.08.05, 16:22 Nie lap mnie za slowa: przepraszam, to było troche nie fair) antysemityzm jest degrengolada katolicyzmu. Nie bylo nic antysemickiego w Ojcu Kolbe, chociaz czasami (rzadko) pisywal na tematy zydowskie. a tu, pozwól, że się z Toba nie zgodzę. Choc nawet M. Kolbego rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echp Re: Do " Que? " IP: 209.233.198.* 01.08.05, 15:59 > No ale jest czy nie jest ta degrengoladą? Oczywiscie ze nie jest. Podaje tekst jak ten "antysemita" traktowal Zydow w 1939 (serdecznie znaczy sie), wzruszajac ich do lez. Nie widac sladu antysemityzmu. A co do bolszewizacji Zydow, to obowiazkiem swietego jest pisac prawde. Oczywiscie co do "antysemityzmu" Kolbego czy atakow nt. Matke Terese, powtarza sie nazwisko "Christopher Hitchens" ktory pewnie by pisal obiektywniej gdyby KK poblogoslawil jego zwiazki homoseksualne. Nie mam nic przeciwko tym zwiazkom ale po co mu katolickie blogoslawienstwo? Zeby czul sie lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Do " Que? " 01.08.05, 16:03 Gość portalu: Echp napisał(a): > > No ale jest czy nie jest ta degrengoladą? > > Oczywiscie ze nie jest. Aha. dzięki, Jasno powiedziane. Antysemityzm zdaniem Echo nie jest degrengoladą katolicyzmu. Bez komentzrza. Podaje tekst jak ten "antysemita" traktowal Zydow > w 1939 (serdecznie znaczy sie), wzruszajac ich do lez. Nie widac sladu > antysemityzmu. A co do bolszewizacji Zydow, to obowiazkiem swietego jest pisac > prawde. Opowiadz rewelacje, piszesz od nowa historie, no, no. > > Oczywiscie co do "antysemityzmu" Kolbego czy atakow nt. Matke Terese, powtarza > sie nazwisko "Christopher Hitchens" ktory pewnie by pisal obiektywniej gdyby KK > poblogoslawil jego zwiazki homoseksualne. Nie mam nic przeciwko tym zwiazkom al > e > po co mu katolickie blogoslawienstwo? Zeby czul sie lepiej? A co do tego ma homoseksualizm? Prócz tego, iż budzi Twoją nienawiść? Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Agnes Gonxha Bojaxhiu ze Skopje 01.08.05, 16:32 Anioł dla ubogich znana bardziej jako matka Teresa odszedł. Do żadnego innego zakonu datki nie spływały w takich ilościach, jak dla jej Misjonarek Miłości. Laureatka Pokojowej Nagrody Nobla żyła w ubóstwie, które jest "miłe Bogu". Co zatem stało się z tym mnóstwem pieniędzy? Na te pytanie szukał odpowiedzi Walter Wullenweber a nie żaden "Christopher Hitchens". Warto poczytać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Agnes Gonxha Bojaxhiu ze Skopje IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 01.08.05, 18:18 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=16425596&a=16559122 Wydawalo mi sie ze w innym watku cytowales wywiad z Hitchensem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Agnes Gonxha Bojaxhiu ze Skopje IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 01.08.05, 18:27 Otoz, ten "obiektywny" czlowiek, Hitchens, nie ma pojecia jak dzialaja organizacje charytatywne ktore w kazdym praworzadnym kraju podlegaja kontroli podatkowej i musza miec zewnetrznego kontrolera ktory przeglada ich finanse i sklada raport to IRS. Te wielkie pieniadze z Nobla to ok. miliona dolarow ktory nie kupi nawet porzadnego domu w Kalifornii. Matka Teresa kupila duzy budynek w srodku stolicy AIDSa, San Francisco, i jej siostry opiekuja sie chorymi na AIDS. Wg. jakiejkolwiek oceny, kupienie duzego budynku w srodku S. Francisco, to wielomilionowa inwestycja wydawana czesto na pomoc tym ktorzy jak byli zdrowsi to bezwzglednie zwalczali KK. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Agnes Gonxha Bojaxhiu ze Skopje 01.08.05, 19:57 Wiesz co, chciałem traktować Cię poważnie przyjmując w dobrej wierze, że nie każdy może mieć możliwość dostępu do publikacji nie koniecznie w tym największym wydaniu. Gdybyś miał jakiekolwiek pojęcie o działalności organizacji charytatywnych, nie plótł byś tego typu parafiańskich bzdur. Mylisz pojęcia, mylisz problematykę zadawalając się tyko tym, co Ci się łaskawie pod nos podsunie bez odrobiny jakichkolwiek umiejetności analitycznych i jeszcze na to nakladasz jakiś zaściankowy parafianizm proboszczowski dekorując ujęcia w czarno-białe kolory. Przemyśl ten swój post w sposób przynajmniej skrywający swą indolencję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Agnes Gonxha Bojaxhiu ze Skopje IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 01.08.05, 21:16 Tak sie zdarza ze siedze w radzie nadzorczej (Board) dwoch organizacji charytatywnych w USA (z paragrafu IRS 509c(3)). Board spotyka sie conajmniej raz do roku, przeglada budzet zrobiony przez inspektora z zewnatrz bo inaczej organizacja moze stracic tax-exempt status. Prawda, ze zakony maja Board zlozony z siostr, ale podlegaja tym samym regulom weryfikacji. Kto tu pieprzy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Agnes Gonxha Bojaxhiu ze Skopje IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 01.08.05, 21:29 Poza tym, nawet jesli zakon ma na koncie miliony, to moga one byc przeznaczone wylacznie na cele charytatywne. Zareczam cie ze siostry nie robia zadnych kokosow. Jest wiele prywatnych szpitali w USA zalozonych i finansowanych przez zakony. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe ile kosztuje prowadzenie szpitala do ktorego kazdy moze przyjsc czy ma ubezpieczenie czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Agnes Gonxha Bojaxhiu ze Skopje 01.08.05, 22:19 Za przeproszeniem, ale skoro Ty użyłeś katolickiego określenie "pieprzysz", pozwolę sobie i ja zastosować dla lepszego zrozumienia. Po prostu pieprzysz. Musiał bym sięgnąć do starych publikacji (nie wiem, czy jeszcze się zachowały), by udowodnić Ci, że ludzie Tobie podobni są zbyt leniwi, by samemu sięgnąć do rozpoznania tego, co się jemu na siłę wtłacza. Jest to po prostu w tym wypadku nieco skorygowane do dyskusji pojęcie łacińskiego terminu "parafianin". Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Agnes Gonxha Bojaxhiu ze Skopje 01.08.05, 22:13 Po prostu Ty pieprzysz bez ograniczenia posiłkując się jakimiś wydymanymi na poczekaniu teoryjkami. Jest szereg fundacji w kraju będących filiami zagranicznymi i tylko w takich wypadkach nadzór finansowy jest rzeczywiście realizowany. Tak się składa, że mam jestem w posiadaniu nie jednej informacji na temat słynnej w kraju charytatywnej firmy Kościoła zwakej "Caritas". Czy dorzucić coś jeszcze do tego? A co do firmy Board Counter-Strike - bo chyba o nią chodzi - to śpiewaj sobie o jej charytatywności dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Agnes Gonxha Bojaxhiu ze Skopje IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.08.05, 03:25 >Tak się składa, że mam jestem w posiadaniu nie jednej informacji na temat >słynnej w kraju charytatywnej firmy Kościoła zwakej "Caritas". Czy dorzucić coś >jeszcze do tego? Nie wiem, nie bylam w Polsce od wielu lat ale wiem po skandalach rzadowych ze korupcja kwitnie. Nie wiem jak dziala prawo wobec organizacji charytatywnych w Polsce. Ale to nie musi byc wina organizacji charytatywnych tylko sejmu i senatu. A co do Matki Teresy, to poza obelgami nie widze nawet cienia argumentu. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Agnes Gonxha Bojaxhiu ze Skopje 02.08.05, 10:43 Na temat Matki Terasy chyba nawet NYT pisał swego czasu w sposób - jak mi się wydaje - stosunkowo obiektywny. Nie powiem, by było to zbytnio budujące. Ale każdy ma prawo mieć własne przekonania. Osobiście zawierzył bym gazecie, ponieważ nie pierwsze to sygnały dochodziły o tej mniej świętej stronie samej świętej. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Agnes Gonxha Bojaxhiu ze Skopje 01.08.05, 19:44 Owszem i do niego dałem Ci link. Co wcale nie oznacza, iż on jeden zajął się tą dosyć tajemniczą postacią. Warto by było, byś tej nimfie też podniósł koldrę bez zawierzania blichtrowi propagandy kościelnej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Agnes Gonxha Bojaxhiu ze Skopje IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 01.08.05, 21:20 Najpierw zaprzeczasz ze chodzilo o Hitchensa, ktory ma swoje antykatolickie fobie z powodu homoseksualizmu (czego mu wspoczuje). On byl pierwszy ktory napisal ksiazke a reszta to drobne doszczekiwanie. > Owszem i do niego dałem Ci link. Co wcale nie oznacza, iż on jeden zajął się tą > dosyć tajemniczą postacią. Warto by było, byś tej nimfie też podniósł koldrę be > z > zawierzania blichtrowi propagandy kościelnej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: Agnes Gonxha Bojaxhiu ze Skopje IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 12.08.05, 03:15 Sprubój przeczytać to jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Do " Que? " IP: 209.233.198.* 01.08.05, 15:49 Slyszalam propagande na ten temat. Wiem ze Kolbe wypowiadal sie niechetnie o bolszewizujacych Zydach ktorzy atakowali KK mniej wiecej w stylu na tym forum. Czy uwazasz to za antysemityzm??? Pamietaj ze z tego co wiem, ja tez mam korzenie zydowskie i wiem cos nt. bolszewizowania. > "Podaj mi przyklady degrengolady katolicyzmu przez tych trzech swietych." > > Czy propagowanie antysemityzmu (czyli nienawiści do innych ludzi) - Maksymilian > > Kolbe - nie jest degrengoladą katolicyzmu? Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Do " Que? " 01.08.05, 15:58 "Slyszalam propagande na ten temat." To nie jest propaganda. To są fakty. To prawda, że wielu Żydów komunizowało, ale rozumiesz chyba, że było to reakcją na sytuację (na przykład) w Polsce. Wierzono, że Rosja Radziecka będzie krajem, gdzie ich zydostwo nie będzie miało znaczenia. Wierzono w hasła inernacjonalizmu. Widziano w komunixmie dla siebie ratunek. Jednak mordowano ich tak samo, jak wszystkich innych. Nie upraszczaj więc i nie węsz wszędzie tylko spisku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Do " Que? " IP: 209.233.198.* 01.08.05, 16:11 Po piersze, jak widzisz komunizujacy Zydzi byli w bledzie. Po drugie, ci co widzieli komunizm jako mordercza ideologie mogli czuc niechec do komunizujacych Zydow. Poza tym ludzie sa irracjonalni wiec niechec (niestety wzajemna) mogla czasami przyjmowac katastrofalne formy. Co do sytuacji w Polsce, to Zydzi z powodow historycznych byli w nienormalnej sytuacji dominujac handel i wolne zawody. Pisze o tym Lucas w "Forgotten Holocaust." Tzw. "Sytuacja w Polsce" polegala glownie na tym ze caly kraj byl bardzo biedny i Zydzi mieli sie troche lepiej. Wiekszosc niesnasek byla natury ekonomicznej ktore czasami przeradzaly sie w oszczerstwa religijne podobne do tych na tym forum. > "Slyszalam propagande na ten temat." > To nie jest propaganda. To są fakty. > > To prawda, że wielu Żydów komunizowało, ale rozumiesz chyba, że było to reakcją > > na sytuację (na przykład) w Polsce. Wierzono, że Rosja Radziecka będzie krajem, > > gdzie ich zydostwo nie będzie miało znaczenia. Wierzono w hasła > inernacjonalizmu. Widziano w komunixmie dla siebie ratunek. Jednak mordowano > ich tak samo, jak wszystkich innych. Nie upraszczaj więc i nie węsz wszędzie > tylko spisku. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Do " Que? " 01.08.05, 16:19 "> Po piersze, jak widzisz komunizujacy Zydzi byli w bledzie. " Owszem, byli w błędzie i nie tylko oni. Wielu intelektualistów Zachodniej Europy tez dało nabrać sie na komunizm. Mozna to zrozumieć. " Po drugie, ci co > widzieli komunizm jako mordercza ideologie mogli czuc niechec do komunizujacych > Zydow." Mogli. Tez to rozumiem. Od niechęci do nienawiści jednak droga daleka. "> Co do sytuacji w Polsce, to Zydzi z powodow historycznych byli w nienormalnej > sytuacji dominujac handel i wolne zawody." Owszem, polski antysemityzm silnie łączył się z dominacją ekonomiczną Żydów. Często byli oni po prostu lepsi od chrześcijan (to skutek diaspory i przymusu nauki oraz samodoskonalenia się Żydów). Jednak Kościół Katolicko często równiez nastroje antysemickie podsycał. Nie ma co sie tego wypierać, polska historia nie jest łatwa, ani prosta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Do " Que? " IP: 209.233.198.* 01.08.05, 16:35 >Jednak Kościół Katolicko często równiez nastroje antysemickie podsycał. Nie ma >co sie tego wypierać, polska historia nie jest łatwa, ani prosta. Tutaj sie zgadzam. Dopiero JPII (wyzywany zreszta od antysemitow), klarownie ustawil stosunek do Zydow. Polska historia nie jest latwa ani prosta: to prawda. Np. wielu Zydow szmuglowalo pieniadze do tajnych bankow szwajcarskich zeby pominac polskie podatki (to bylo oczywiste dla prawnikow ktorzy negocjowali odszkodowania bankow szwajcarskich dla spadkobiercow tych co zgineli w czasie II wojny. Bolszewizowanie bylo zagrozeniem dla niepodleglosci Polski. Po napasci Sojuzu na Polske w 1939, bolszewizujacy Zydzi czesto wspolpracowali z okupantem wskutek czego wielu Polakow znalazlo sie na Syberii albo zostalo rozwalonych. Czasami wzajemna niechec ma tragiczne skutki dla obu stron. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Do " Que? " 01.08.05, 16:48 Wszystko prawda. jesli jednak przyjrzeć sie temu oczami Zydów, nie katolków, sprawa bolszewizowania przedstawia się zgoła odmiennie. Polecam znakomita książkę, która przybliża to rozumienie - Joanna Ronikier "W ogrodzie pamięci". Książka opisuje historie asynilacji żydowskiej inteligencji i nieodwzajemniona miłość Polski do części swoich obywateli zydowskiego pochodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Do " Que? " IP: 209.233.198.* 01.08.05, 17:00 Prawda zawsze ma dwie strony. Chetnie przeczytam te ksiazke. Pozdr. Echo > Wszystko prawda. > > jesli jednak przyjrzeć sie temu oczami Zydów, nie katolków, sprawa > bolszewizowania przedstawia się zgoła odmiennie. Polecam znakomita książkę, > która przybliża to rozumienie - Joanna Ronikier "W ogrodzie pamięci". Książka > opisuje historie asynilacji żydowskiej inteligencji i nieodwzajemniona miłość > Polski do części swoich obywateli zydowskiego pochodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kamajkore Re: Tolerancyjny ateista 01.08.05, 13:12 och, chyba nie! ja zupełnie nie toleruję katoli, więc chyba nie zostanę - mimo szczerych chęci - osobą tolerancyjną :) ale nie "misjonuję" ich, ani nie napadam - po prostu odczuwam niechęć i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Que? Re: Tolerancyjny ateista IP: 209.233.198.* 01.08.05, 15:15 Tak sie zaczynaja irracjonalne fobie jak antysemityzm, antykatolicyzm etc. I oczywiscie jestes przykladem tolerancyjnego ateisty. Nie widze zadnych katolikow na tym forum ktorzy wykazywali by podobne fobie, znamionujace zreszta postepujaca chorobe psychiczna. > och, chyba nie! ja zupełnie nie toleruję katoli, więc chyba nie zostanę - mimo > szczerych chęci - osobą tolerancyjną :) > ale nie "misjonuję" ich, ani nie napadam - po prostu odczuwam niechęć i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Tolerancyjny ateista 01.08.05, 14:39 ateistazwyboru napisał: > Odnoszę wrażenie, że ateiści są bardziej tolerancyjni niż osoby wierzące. > Nie sadzicie? Nie sądzimy. Tolerancja zalezy od stanu umysłu, nie od wiary, lub jej braku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vertigo Re: Tolerancyjny ateista IP: 80.50.49.* 01.08.05, 16:57 Warto zapoznać się z pierwszym postem na tym wątku: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=26551430 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Tolerancyjny ateista IP: 209.233.198.* 01.08.05, 17:04 Oczywiscie ze pierwszy watek mogl byc inspiracja. Niestety, tutaj jest jak jest naprawde: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=27163810&a=27182400 Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Tolerancyjny ateista 01.08.05, 17:06 No cóż, ludzie są różni. A "naprawdę" jest dość smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Tolerancyjny ateista IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 05.08.05, 07:36 www.evilbible.com/ Tu jest wiecej przykladow dzialalnosci "tolerancyjnych" ateistow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Re: Tolerancyjny ateista IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 05.08.05, 23:35 Jeszcze jeden przyklad "tolerancyjnego" podejscia: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21155 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antyecho Re: Tolerancyjny ateista IP: *.chello.pl 09.08.05, 03:29 Amerykanie zapisują daty w debilny sposób. Czegoś takiego nie można tolerować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Echo Ateista o bolszewizmie i religii IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 10.08.05, 06:19 Bertrand Russel: "Bolszewizm laczy cechy Rewolucji Francuskiej i islamu. Marks nauczal ze komunizm jest nieunikniony co stwarza mentalnosc podobna do mentalnosci wczesnych nastepcow Mahometa. Wsrod religii, bolszewizm nalezy przyrownac do islamu raczej niz do chrzescijanstwa i buddyzmu. Chrzescijanstwo i buddyzm to sa zasadniczo religie osobiste z mistycznymi doktrynami i zamilowania do kontemplacji. Mohamedanizm i bolszewizm sa praktyczne, spoleczne, nieuduchowione, zmierzajace do zdobycia imperium tego swiata." Odpowiedz Link Zgłoś
funix Ten sam ateista o chrześcijaństwie 11.08.05, 23:16 Znalezienie wspólnego mianownika dla buddyzmu i chrzścijaństwa i to w postaci zamiłowania do kontemplacji tak mnie rozbawiło, że rad bym poznać kontekst tej wypowiedzi. Bardzo proszę więc o podanie źródła. Póki co, pozwolę sobie w rewanżu polecić tym razem słynny tekst Bertanda Russella: „Dlaczego nie jestem chrześcijaninem” www.racjonalista.pl/kk.php/s,1281 Dla leniwych ( przepraszam ) postronnych czytelników, cytuję od razu dwa ostatnie fragmenty: Strach jako podstawa religii Religia jest oparta przede wszystkim i glownie na strachu. Jest to czesciowo lek przed nieznanym, a czesciowo, jak juz mowilem, pragnienie posiadania jak gdyby starszego brata, ktory stanie po naszej stronie we wszystkich klopotach i sporach. Lek jest fundamentem tego - lek przed tajemnica, obawa porazki, lek przed smiercia. Strach rodzi okrucienstwo, nic wiec dziwnego, ze okrucienstwo i religia szly zawsze reka w reke. Lek jest podstawa ich obu. Zaczynamy teraz troche rozumiec rzeczy otaczajace nas na tym swiecie i opanowywac je po trochu za pomoca nauki, ktora utorowala sobie droge krok za krokiem, wbrew chrzescijanskiej religii, wbrew Kosciolowi, pomimo opozycji wszystkich starych przepisow. Nauka moze nam pomoc przezwyciezyc ten dominujacy strach, w ktorym ludzkosc zyla przez tyle pokolen. Nauka i nasze serca moga nas nauczyc rezygnacji z poszukiwania urojonej podpory, z wynajdywania sobie sprzymierzencow w niebie i uzywania naszych sil raczej do tego, zeby uczynic z tego swiata miejsce w ktorym zyc warto, a nie pieklo, ktore zrobily z niego Koscioly w ciagu minionych wiekow. Co powinnismy robic ? Chcemy stac o wlasnych silach i patrzec na swiat bez zmruzenia powiek - na jego dobre i zle strony, jego piekno i brzydote; chcemy widziec swiat takim, jakim jest i nie odczuwac przed nim leku. Nalezy podbic swiat inteligencja, a nie odnosic sie don z niewolnicza ulegloscia wyplywajaca z przerazenia, jakie w nas budzi. Pojecie Boga bierze swoj poczatek w starodawnym wschodnim despotyzmie. Jest to pojecie bezwarunkowo niegodne wolnych ludzi. Gdy slyszy sie w kosciele ludzi, ktorzy ponizaja sie mowiac, ze sa nedznymi grzesznikami itd., wydaje sie to czyms godnym wzgardy, czyms, co nie przystoi szanujacym sie istotom ludzkim. Powinnismy nie upadac na duchu i patrzec swiatu prosto w twarz. Powinnismy uczynic nasz swiat mozliwie jak najlepszym. I chociazby rezulat nie odpowiadal naszym zyczeniom, to jednak bedzie lepszy od tego, co zrobili zeswiata chrzescijanie w ciagu minionych stuleci. Dobrze urzadzony swiat potrzebuje wiedzy, dobroci i odwagi. Nie potrzeba mu zalu i westchnien za przeszloscia ani zakuwania w kajdany swobodnej inteligencji za pomoca slow wyrzeczonych niegdys przez ignorantow. Potrzebuje on smialych pogladow i swobodnej inteligencji. Potrzebna mu jest nadzieja na przyszlosc, a nie ogladanie sie wstecz. Ufamy, ze przyszlosc, ktora nasza inteligencja moze stworzyc, pozostawi daleko za soba wszystko to, cosmy zdzialali w przeszlości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: św. Hieronim o katolicyźmie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 12.08.05, 03:21 "Wolno jest kłamać ludziom, nawet w sprawach religii, oby tylko oszustwo przyniosło owoce" Odpowiedz Link Zgłoś