ijaw
24.08.05, 17:08
O prezydencie Turkmenistanu głośno, mówią nawet, że uważa się za wysłannika
boskiego. Swym maluczkim twardą wolę narzuca, zakazując wszystkiego, co się
da, by wkrótce zakazać tego co się zakazać nie da. Teraz przyzwolił słuchać
muzyki tylko na żywo, ale nie jest to dbałością o nierozpowszechnianie
pirackich nagrań, ale o tradycje turkmeńskie:-)
Zobaczcie czym wysłannik męczy swój lud. Brody zakazane, dlugie włosy
zakazane, szpitale zakazane, z wyjątkiem w stolicy. Lista zakazów rośnie.
Ciekawe kiedy zostaną zakazane jego występy przez przebudzony naród?
"Muzyka tylko 'na żywo'
Saparmurat Nijazow stworzył wokół siebie kult jednostki
Prezydent Turkmenistanu wydał dekret, w którym zakazał odtwarzania nagranych
utworów muzycznych w telewizji, na imprezach publicznych i weselach.
Saparmurat Nijazow powiedział, że ma to chronić muzyczne tradycje kraju. Jego
dekret ukazał się w oficjalnej gazecie 'Neutralny Turkmenistan'.
Nijazow - znany jako Turkmenbasza, lub też ojciec Turkmenów - rządzi byłą
republiką radziecką od czasu rozpadu ZSRR.
Stworzył wokół siebie kult jednostki i w 2001 roku mianował się dożywotnim
prezydentem.
'Niepotrzebna' opera
Podobne dekrety wprowadza od dawna: zakazał opery i baletu - które uznał za
'niepotrzebne', noszenia bród i długich włosów przez młodych mężczyzn i
posiadania radioodbiorników samochodowych.
Nakazał też zamknięcie wszystkich szpitali w Turkmenistanie z wyjątkiem tych,
które znajdują się w stolicy.
Ludzie, którzy znają Nijazowa twierdzą, że wiele wskazuje na to, iż uważa on
się za wysłannika niebios, który zapewni 'złoty okres rozwoju' swojemu krajowi."
www.bbc.co.uk/polish/ciekawostki/story/2005/08/050824_niyazov.shtml