Dodaj do ulubionych

co sądzicie o wycięciu z dekalogu 2. przykazania?

30.08.05, 19:13
Bo ja jestem przeciwko temu że w Polsce ludzie modlą się do obrazów, i to te
obrazy robią cuda. No bo przecież gdyby tak nie było, to wszystkie obrazy
byłyby "specjalne" a tak totylko niektóre są "cudowne" i otoczone kultem .
Przypisuje się im cuda które są często przedmiotem fikcji literackiej,
tworzonej w szczytnym celu pobudzenia polskiego patriotyzmu, ale dziś już gdy
mamy niepodległość, to to zdeczka szokuje.

A w ogóle strasznei się jaram teologią i kościół rozróżnia coś takiego jak
adoracja i cześć. Adoracja (po łacinie latria) była należna tylko i
wyłącznie Bogu. Cześć (łacińskie: dulia) natomiast była oddawana Bogu,
świętym, obrazom, rzeźbom. Jak dla mnie, w Polsce przesadzono, i ludzie
gremialnie modlą się do "cudownych obrazów". Jako bębniarz byłem na 3
pielgrzymkach do częstochowy i mogłem to sobie z bliska obejrzeć. To są
pielgrzymki do "cudownego" obrazu.

przeklejka z chrześcijańskiego forum opoka:
----------

Tradycja chrześcijańska zmieniła brzmienie dekalogu. I - prawdę rzekłszy
wciąż nie wiem, co o tym sądzić. Czy człowiek może czegoś takiego dokonywać.
Zupełnie zniknęło na przykład najdłuższe - drugie przykazanie, więc żeby suma
10 się zgadzała rozbito ostatnie na dwie części.

Oto jak brzmiał dekalog wypowiedziany przez Najwyższego (cyt. wg. Tysiąclatki)

Księga Wyjścia, rozdział 20:

Wtedy mówił Bóg wszystkie te słowa: «Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię
wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
(1) Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!
(2) Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na
niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach
pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył,
ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek
ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie
nienawidzą. Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie
miłują i przestrzegają moich przykazań.
(3) Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, gdyż Pan
nie pozostawi bezkarnie tego, który wzywa Jego imienia do czczych rzeczy.
(4) Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić. Sześć dni będziesz pracować i
wykonywać wszystkie twe zajęcia. Dzień zaś siódmy jest szabatem ku czci Pana,
Boga twego. Nie możesz przeto w dniu tym wykonywać żadnej pracy ani ty sam,
ani syn twój, ani twoja córka, ani twój niewolnik, ani twoja niewolnica, ani
twoje bydło, ani cudzoziemiec, który mieszka pośród twych bram. W sześciu
dniach bowiem uczynił Pan niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich,
w siódmym zaś dniu odpoczął. Dlatego pobłogosławił Pan dzień szabatu i uznał
go za święty.
(5) Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg
twój, da tobie.
(6) Nie będziesz zabijał.
(7) Nie będziesz cudzołożył.
(8) Nie będziesz kradł.
(9) Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa jako świadek.
(10) Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony
bliźniego twego, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani
jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego».
Obserwuj wątek
    • supaari Re: co sądzicie o wycięciu z dekalogu 2. przykaza 31.08.05, 00:45
      Jesteś przeciwko temu, że "obrazy robią cuda"? A robią? Ktoś Ci tak powiedział?
      Jeśli tak, to ma Cie za człowieka o umysłowości małego dziecka.
      A jak się ludzie do tych obrazów modlą? Np. mówią do obrazu młodej kobiety per
      ojcze nasz? To rzeczywiście trochę chore.

      W Ksiedze Wyjścia treść przykazań nie jest numerowana, stanowi
      ciąg znań, które układają się w określone zakazy i nakazy. Podział całego
      tekstu na konkretne przykazania jest kwestią tradycji. Istnieją dwie -
      żydowskiego pochodzenia jeszcze - tradycje interpretacji. Jedna z nich,
      przyjęta w tradycji katolickiej (ale też m. in. koścoła ewangelicko-
      augsburskiego) sytuuje zakaz czynienia podobizny istot żywych i oddawania im
      czci w przykazaniu pierwszym. Druga - właściwa kościołom wschodnim i większości
      kościołow protestanckich - przypisuje go przykazaniu drugiemu. Bez względu na
      podejście można uznać, że zakaz ten jest częścią większej myśli i dotyczy
      powstrzymania się od czynienia wizerunków w celu oddawania im czci boskiej,
      stawiania powyżej (lub na równi) Najwyższego.
      Tak więc sporo pracy przed Tobą na niwie "teologicznej".

      Bóg z Tobą!
      • Gość: Antychryst Re: co sądzicie o wycięciu z dekalogu 2. przykaza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.05, 00:51
        A jak się ma przykazanie o nieoddawaniu czci obrazom i posągom do polskich praktyk czczenia obrazów Matki Boskiej tudzież do nawiedzania domów przez obrazy itd itp?
        • supaari przedmiot-obiekt 31.08.05, 01:07
          Antychryście, jeśli poważnie traktujesz swój nick, to Tobie w to graj.
          Pytanie podstawowe brzmi: "Czy obraz się czci, czy też traktuje się go jako
          obiekt,na którym można się skupić w trakcie modlitwy?" (poradziłbym Ci
          poczytanie wskazówek Ignacego Loyoli na temat modlitwy, ale przez delikatność
          nie zrobię tego). Czy jeśli modlę się do Najwyższego i patrzę na kamień, to
          znaczy, że czczę kamień? Dla mnie to tylko przedmiot i zdaję sobie sprawę, że
          kieruję modlitwy do Kogoś innego.
          Ale zdaję sobie także sprawę z tego, że można znaleźć przykłady innego
          podejścia.
          • Gość: Echo Re: przedmiot-obiekt IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.08.05, 02:10
            Czemu nie wyciac szostego i dziewiatego, zrobic wyjatki dla piatego, siodme i
            tak jest malo popularne, wiec moze pod referendum? Nie wiem czy po referendum
            cos sie ostanie.
            • supaari Re: przedmiot-obiekt 31.08.05, 06:15
              To byłoby zbyt proste!
              Ale za to z powodzeniem ignoruje się 8. Ale naszemy dyżurnemu "roztropkowi"
              raście nie chodziło o referendum, ale o wykazanie, że "chrześcijanie"
              (założyłbym się nawet, że chodziło wprost o Kościół Katolicki) wykasowali 2.
              przykazanie.
              Swoją drogą mogłabyś, drogie Echo, pilnować miejsca wpisu, bo wychodzi na to,
              że odpowiadasz na moje uwagi na temat obiektu, na którym można się skupić w
              trakcie modlitwy. A odnoszę wrażenie, że to nie do końca prawda.
              Pozdrawiam i dobranoc. Pora spać.
          • ateistazwyboru Re: przedmiot-obiekt 31.08.05, 10:09
            Powiedz mi łaskawco jak nalezy rozumieć całą szopkę wokół obrazu Matki Boskiej na Jasnej Górze? A to nowa szata z bursztynu, a to korony i to do tego poświęcone przez nieprzytomnego papieża na kilka godzin przed śmiercią. O co tu chodzi? Widziałeś, żeby jakiś inny normalny obraz tak traktować????
            • ejkuraczek Re: przedmiot-obiekt 31.08.05, 10:30
              ateistazwyboru napisał:

              > Powiedz mi łaskawco jak nalezy rozumieć całą szopkę wokół obrazu Matki
              Boskiej
              > na Jasnej Górze? A to nowa szata z bursztynu, a to korony i to do tego
              poświęco
              > ne przez nieprzytomnego papieża na kilka godzin przed śmiercią. O co tu
              chodzi?
              > Widziałeś, żeby jakiś inny normalny obraz tak traktować????

              Proponuje Ci więc nalozyc te szatke i koronę na sama Matkę Boża. Powodzenia;)
            • supaari Re: 01.09.05, 00:17
              Dotykamy spraw delikatnych i skomplikowanych. Z pewnością nie jest to
              potrzebne, ale jeśli komukolwiek pomaga w skupieniu moblitewnym, to jestem w
              stanie zaakceptować. A jeśli kogoś to gorszy i obraża, to cóż... Niech unika
              tegoż widoku i jakichkolwiek informacji (ja np. nigdy na Jasnej górze nie
              byłem). Mam jednak podejrzenia, że za dużo wymagam...
    • redykolek Re: co sądzicie o wycięciu z dekalogu 2. przykaza 31.08.05, 07:41
      Bóg Starego i Nowego Testamentu, a także Koranu jest bezcielesnym duchem i
      dlatego nie ma sensu tworzenie jego wizerunków. Pierwotny zakaz miał na celu
      odróżnienie Boga od rozmaitych kamiennych lub drewnianych bożków pogańskiego
      świata. Stracił on sens w czasach nowotestamentowych, gdy jedna z osób Trójcy
      Świętej stała się człowiekiem.
      • Gość: Echo Re: co sądzicie o wycięciu z dekalogu 2. przykaza IP: 64.163.151.* 31.08.05, 17:15
        Szkoda ze nie slyszales o wcieleniu. Ze Bog stal sie czlowiekiem i popelnil...
        obrazoburstwo bo pokazal sie w materialnej postaci.

        > Bóg Starego i Nowego Testamentu, a także Koranu jest bezcielesnym duchem i
        > dlatego nie ma sensu tworzenie jego wizerunków. Pierwotny zakaz miał na celu
        > odróżnienie Boga od rozmaitych kamiennych lub drewnianych bożków pogańskiego
        > świata. Stracił on sens w czasach nowotestamentowych, gdy jedna z osób Trójcy
        > Świętej stała się człowiekiem.
    • tingel-tangel Re: co sądzicie o wycięciu z dekalogu 2. przykaza 31.08.05, 10:01
      supaari napisał:

      > Czy jeśli modlę się do Najwyższego i patrzę na kamień, to
      > znaczy, że czczę kamień? Dla mnie to tylko przedmiot i zdaję sobie sprawę, że
      > kieruję modlitwy do Kogoś innego.

      No tak, ale dla niektórych osób konieczne są jakieś obrazki, krzyże, rzeźby i
      figurki, bez nich nie wyobrażają sobie modlitwy - dlaczego? Czy jeśli ktoś modli
      się do Boga, ale bez żadnych "przekaźników", to modlitwa do adresata nie
      dociera? A jeśli dociera, to po co innym katolikom te wyroby rękodzielnicze -
      przecież i tak Bóg usłyszy. A swoją drogą niektóre obrazki są wręcz bluźniercze
      - przedstawiają Boga jako starca z brodą, a czasem nawet barana.
      • ejkuraczek Re: co sądzicie o wycięciu z dekalogu 2. przykaza 31.08.05, 10:29
        Tigel,
        jak się zaczniesz modlic to zobaczysz do czego służa. A jesli nie zaczniesz to
        po co Ci odpowiedź?
        A gdzie widziałes takie obrazki? Pierwsze słysze.
        I czy obrażają Twoje uczucia religijne????
        • tingel-tangel Re: co sądzicie o wycięciu z dekalogu 2. przykaza 31.08.05, 10:44
          Ech, liczyłem że ktoś mi odpowie merytorycznie, a otrzymałem odpowiedź wymijającą.

          Obrazki widziałem w Łagiewnikach, ale tych koło Łodzi.

          A uczucia religijne nie istnieją, to byt abstrakcyjny wymyślony na potrzeby paru
          procesów sądowych. Więc trudno żebym i ja takie uczucia posiadał i żeby poczuły
          się one obrażone. Ale Bóg-baran nasunął mi skojarzenia z pogaństwem - bo kiedyś
          czcili byki (Zeus się przeistoczył w byka), koty, ibisy itp. A neopogan się boję.
          • ejkuraczek Re: co sądzicie o wycięciu z dekalogu 2. przykaza 31.08.05, 11:57
            To byla odpowiedź merytoryczna.
            jesli ktoś sie nie modli to nie ma sensu mu tlumaczyc jaki udzial ma w tym
            wyobraźnia, jak pojawiają się rozproszenia, co dzieje się w sercu czlowieka,
            jaką walke trzeba stoczyc aby czasem się skupic, jak zmysły ,także wzroku sa
            wykorzystywane wna drodze wiary. Liczni święci, mistycy, teologowie, pisali o
            tym opasłe tomy, a ja mam to streścic w kilku zdaniach???
            Co do sztuki,zwłaszcza kiczowatej od nieznanych autorów to nie nalezy jej
            traktowac dosłownie, to tylko sztuka(niech zyje Picasso!)
            Proponuje zaiteresowac sie tematyka ikon i ikonografii:)))
            • tingel-tangel Re: co sądzicie o wycięciu z dekalogu 2. przykaza 31.08.05, 14:24
              OK, zgadzam się co do sztuki, ale zapewniam cię, Kuraczku, że kiedyś się w życiu
              modliłem, a mianowicie w latach przedszkolnych (tzw. "zerówka") i szkolnych w
              ramach lekcji religii. Po przeniesieniu katechezy do szkoły nikt jakoś nie
              szczególnie nie odczuł braku świętych obrazów. Osobiście nie toczyłem nigdy
              heroicznych walk o doskonałe skupienie, bo żeby wypowiedzieć parę wyklepanych na
              pamięć zdań wcale tak precyzyjnie skupiać się nie trzeba. Katechetka, miła
              starsza pani, również się nie skarżyła. Dopiero po jej przejściu na emeryturę
              przyszła nowa katechetka, gruba, zrzędliwa stara panna (koło 40) i na dzień
              dobry narobiła rabanu, że miał być krzyż w każdej sali lekcyjnej (bo akurat
              wtedy wyszło rozporządzenie) a jeszcze nie ma i "jak my się teraz mamy
              modlić!?". "No cóż, trzeba będzie wyglądać przez okno do w niebo!" powiedziała
              na koniec rozgoryczona. Widać później chodziła koło spraway, bo za tydzień krzyż
              w sali polonistycznej (tam mieliśmy religię) juz wisiał. Dlatego mam takie
              wrażenie, że symbole religijne nie służą do modlitwy, bo do tego wystarczy sam
              człowiek, tylko są raczej kupowane z przyzwyczajenia, bo ktoś ma taki nawyk, że
              modli się patrząc na obrazek, tak go nauczyli. Krzyże ponadto służą do
              oznaczania swojego terytorium. A poza tym to oczywiście biznes - i to jak opłacalny!
              • ejkuraczek Re: co sądzicie o wycięciu z dekalogu 2. przykaza 31.08.05, 15:03
                tingel-tangel napisał:

                > OK, zgadzam się co do sztuki, ale zapewniam cię, Kuraczku, że kiedyś się w
                życi
                > u
                > modliłem, a mianowicie w latach przedszkolnych (tzw. "zerówka") i szkolnych w
                > ramach lekcji religii. Po przeniesieniu katechezy do szkoły nikt jakoś nie
                > szczególnie nie odczuł braku świętych obrazów. Osobiście nie toczyłem nigdy
                > heroicznych walk o doskonałe skupienie, bo żeby wypowiedzieć parę wyklepanych
                n
                > a
                > pamięć zdań wcale tak precyzyjnie skupiać się nie trzeba. Katechetka, miła
                > starsza pani, również się nie skarżyła. Dopiero po jej przejściu na emeryturę
                > przyszła nowa katechetka, gruba, zrzędliwa stara panna (koło 40) i na dzień
                > dobry narobiła rabanu, że miał być krzyż w każdej sali lekcyjnej (bo akurat
                > wtedy wyszło rozporządzenie) a jeszcze nie ma i "jak my się teraz mamy
                > modlić!?". "No cóż, trzeba będzie wyglądać przez okno do w niebo!" powiedziała
                > na koniec rozgoryczona. Widać później chodziła koło spraway, bo za tydzień
                krzy
                > ż
                > w sali polonistycznej (tam mieliśmy religię) juz wisiał. Dlatego mam takie
                > wrażenie, że symbole religijne nie służą do modlitwy, bo do tego wystarczy sam
                > człowiek, tylko są raczej kupowane z przyzwyczajenia, bo ktoś ma taki nawyk,
                że
                > modli się patrząc na obrazek, tak go nauczyli. Krzyże ponadto służą do
                > oznaczania swojego terytorium. A poza tym to oczywiście biznes - i to jak
                opłac
                > alny!

                Drogi Tingelku,
                Nie wiem ile masz teraz latek ale modlitwa to nie "odklepywanie paciorków czy
                wyuczonych zdan".Tak się modla 5-7 letnie dzieci i to nieliczne.Jesli w domu
                uczy się je modlitwy ,jesli modlą się rodzice ,to nawet modlitwa takiego
                malucha inaczej wyglada.
                Ale potem się z tego wyrasta,jak wyrasta się z śpioszków i rowerka na 3 kólkach
                i modlitwa jest zupelnie czyms innym (patrz mój post powyzej).Dlatego nie będe
                Ci dalej tłumaczyc skoro Ty wspominasz okres jazdy na 3 kólkach i chcesz wsiąśc
                na taki rowerek teraz.
                A biznes robi się na wszystkim co sluzy czlowiekowi :na ubraniach, samochodach,
                jedzeniu ,co nie robi od razu z tych rzeczy -rzeczy złych. Zwlaszcza,że
                obrazkowy biznes raczej jest kiepski (mój kolega pracuje w sklepie z
                dewocjonaljami to Ci opowie,zreszta to nie jest jego jedyna praca,bo z tego by
                nie wyżył kilku dni).
                Dla poprawienia nastroju powiem Ci ,że katolik nie musi wykorzytywac obrazów do
                swojej wiary ,jest to dowolne, nie ma żadnych przykazan tego nakazujących.
                (Proponuję lekturę katechizmu Katolickiego).
                Mimo wszystko ja po kilkunastu latach w Kościele dopiero teraz zaczynam
                doceniac wpływ np. ikon i ich symboliki w mojej wierze. Więc racz mi nie
                podpowiadac co jest dobre dla praktykowania moeje wiary a co nie(zwłaszcza,że
                niewiele o niej wiesz za wybaczeniem). Ja Tobie nie wypominam Twoich pasji,
                zainteresowan itd. o ile takowe posiadasz(??).
                • Gość: Echo Re: co sądzicie o wycięciu z dekalogu 2. przykaza IP: 64.163.151.* 31.08.05, 17:26
                  Tingel nigdy nie dojrzal religijnie, a jego argumenty ocywiscie czesto
                  uzywane przez rozmaitych sekciarzy, ignoruja fakt inkarnacji. Skoro Bog nie
                  widzial nic zlego zeby objawic sie w fizycznej postaci, nie ma tez nic zlego
                  zeby Boga pokazywac w sztuce (czesto symbolicznie). Bog m.in. uzywa fizycznych
                  impulsow i fizycznego swiata zeby do nas przemowic.
                  • tingel-tangel Re: co sądzicie o wycięciu z dekalogu 2. przykaza 31.08.05, 18:20
                    Ładnie to tak, żeby podszywać się pod naszą forumową ekspertkę Echo? Ale z
                    drugiej strony - sama sobie winna, że nie założyła sobie konta - każdy może się
                    wpisać jako "gość portalu: Echo" i powypisywać cokolwiek mu przyjdzie do głowy i
                    ma do tego pełne prawo.

                    A powiedz mi, kimkolwiek jesteś, może Echo-bis cię nazwę, gdzie ja napisałem, że
                    jest coś złego w malowaniu różnych ikonek itd.? Pytałem jedynie jakie jest ich
                    zastosowanie w modlitwie, bo przecież namalować obrazek i powiesić żeby było
                    ładnie może każdy, ale nie każdy mu się kłania.

                    A do Kuraczka:

                    > Ale potem się z tego wyrasta,jak wyrasta się z śpioszków
                    > i rowerka na 3 kólkach i modlitwa jest zupelnie czyms innym
                    > (patrz mój post powyzej).Dlatego nie będe. Ci dalej tłumaczyc skoro
                    > Ty wspominasz okres jazdy na 3 kólkach i chcesz wsiąśc na taki rowerek teraz."

                    Nieprawda, że się wyrasta - większość katolików to ludzie dorośli, a więc z
                    modlitwy nie wyrośli. Jedź sobie na wieś i zobacz jak wiejskie baby klepią
                    grupowo zaklęcia pod przydrożnymi kapliczkami - czym to się różni od modlitwy
                    5-7 letniego dziecka? Z twojej wypowiedzi wynikałoby, że ktoś od małego uczony
                    "klepania paciorka" nagle dojrzeje i zacznie się "modlić w skupieniu" - może w
                    twoim przypadku to miało miejsce, ale ciekawe jak wielu jeszcze osobom spośród
                    tych 36 milionów polskich katolików.
                    • ejkuraczek Re: co sądzicie o wycięciu z dekalogu 2. przykaza 01.09.05, 08:06
                      Tingel,
                      przeczytaj dokladnie jeszcze raz mój post,nie rozumiales.Nie pisze,ze wyrasta
                      sie z modlitwy, pisze,ze wyrasta sie z niedojrzałej moditwy dziecka. Dziecko
                      robi to co karze nauczyciel czy rodzic,a potem samo szuka i musi być
                      samodzielne. Wiara i modlitwa (mozna tak technicznie napisac) dorasta wraz z
                      czlowiekiem, czlowiek 20-letni nie bedzie sie modlił jak 5-latek, po prostu
                      nie "wbije sie" w taka modlitwe ,jak nie wbije sie w spiszki. Ja tez sie modlę
                      i to duzo, a mam powyżej 30-chy. I nie chce za dużo pisac o modlitwie -czyms o
                      czym wielu pisze bardzo dużo(wejdź do najblizszej księgarni katolickiej
                      izobacz tytuły książek),albo poszukaj w :
                      www.mateusz.pl , www. karmel.pl , www.dominikanie.pl lub w Ktechixmie KK.
                      O modlitwie mozna pisac jak o miłości, bo modlitwa jest miłościa ,jak to pisza
                      niektórzy "miłosnym skierowaniem się ku Bogu". Niektórzy świeci o modlitwie
                      pisali tylko poezją(jak św. jan od Krzyża), jak niektórzy piszą o miłości. I
                      ilu jest ludzi tyle jest typów modlitwy. niektórzy wolą modlitwe myslną,
                      intelektualną, medytacje Pisma Sw., czytanie duchowe, inni prostsze
                      modlitwy "serca", kontemplacyjne-litanie, rozwazanie tajemnic różańcowych ,
                      adoracje czy inne. Najczęsciej im modlitwa dojrzalsza tym prostsza.Bogu chodzi
                      o milośc czlowieka, a nie o formę czy "efekty". Dlatego nie mozna powiedziec,że
                      jednen modli się lepiej a drugi gorzej, bo nikt nie wie ile milosci i
                      pragnienia nawrócenia jest w człwowieku, to nie jest mierzalne. I niektórym
                      pomagaja procesje( ja na przykład własnie nie lubie procesji) ,innym pomagaja
                      obrazy, ładna liturgia, młodziezowe schole(ja wole tradycyjna muzyke)
                      pielgrzymki itd. I jesli im to pomaga w wierze to ja nie widze problemu i
                      kwestionowania czegos co im pomaga.
                      A tym co zarzucają katolikom balwochwalstwo napisze pewne porównanie.
                      Powiedzmy ,że facet jedzie na długo za granice i bierze ze soba fotografie
                      swojej ukochanej. Stawia ja na najlepszym miejscu w pokoju, kupuje ładną ramke.
                      I nagle ktosmu zarzuca ,że jest to zdrada swojej ukochanej z "fotografią"(!) i
                      fotografii nie nzlezy się taka ładna ramka itd. Nie wiem czy ta ukochana
                      bedzie...zazdrosna o własna forografię w jego pokoju i czy zażalenia innych
                      ludzi spowodują,że ten facet wyrzuci fotografię.
                      Bałwochwalstwo to czczenie innych bogów, czyli czegos co jest najwazniejsze w
                      moim zyciu- najwiekszym balwochwalstwem jest własnie ateizm bo czci ...samego
                      siebie.
                      Pozdrawiam, najlepszego.
                      • tingel-tangel Re: co sądzicie o wycięciu z dekalogu 2. przykaza 01.09.05, 14:33
                        Oj, kurczaczku milutki, ty też nie dokładnie przeczytałaś moją wypowiedź, ale to
                        również moja wina, że tak dużo napisałem - zwykle piszę krótko & zwieźle.

                        > Wiara i modlitwa (mozna tak technicznie napisac) dorasta wraz z
                        > czlowiekiem, czlowiek 20-letni nie bedzie sie modlił jak 5-latek, po prostu
                        > nie "wbije sie" w taka modlitwe ,jak nie wbije sie w spiszki.

                        Wydaje mi się, że się mylisz. Klepanie formułek z pamięci jest badzo proste, a
                        człowiek niejako z natury poszukuje najprostszych rozwiązań, więc spora częśc
                        osób praktykujących (nie wiem czy większość) ogranicza sie do takiej właśnie
                        imitacji modlitwy. Sam zresztą takich osób znam sporo - tzw. niewierzący a
                        prktykujący, chodzący do kościoła z przyzwyczajenia, modlący się czasem w
                        święta, bo tak zostali wychowani.

                        > A tym co zarzucają katolikom balwochwalstwo napisze pewne porównanie.
                        > Powiedzmy ,że facet jedzie na długo za granice i bierze ze soba fotografie
                        > swojej ukochanej. Stawia ja na najlepszym miejscu w pokoju,
                        > kupuje ładną ramke. I nagle ktosmu zarzuca ,że jest to zdrada swojej
                        > ukochanej z "fotografią"(!)

                        Rzeczywiście dziwne zarzuty. Ale równie dziwne byłoby, gdyby ten facet całował
                        zdjęcie swojej ukochanej i kładł się z nim do łóżka.
    • user0001 Re: co sądzicie o wycięciu z dekalogu 2. przykaza 31.08.05, 17:43
      Człowieku, wyluzuj, idź zajarać świętego ziela rastamanów, a sprawy kultu zostaw
      teologom, przecież tak naprawdę to tylko ich obchodzi co jest czcią otaczane.
      Dla mnie, zwykłego człowieka, religia niesie zbyt wiele smutku by się na niej
      skupiać. O wiele więcej radości jest w zielu lub chmielowym soczku; zostańmy
      więc przy tym co daje radość, a nie martwmy się problemami smutnych ludzi.
    • seth.destructor Co sadzicie o odwracaniu kota ogonem? 31.08.05, 19:24
      Wiekszosc tutaj skupila sie na wyjasnianiu, ze jak sie modla patrzac na totem w
      postaci obrazka czy rzezby, to tak naprawde totem znaczenia nie ma.
      A tam jest jak byk napisane - nie bedziesz czynil. I kropka. A wy tu
      tlumaczycie w stylu: A Bog mial na mysli, a w tamtych czasach, a to nie wazne.

      Rownie dobrze skoro jest napisane: nie kradnij, to oznacza nie kradnij, i
      kropka. A nie, ze jak ja kradne bogatemu to nie kradziez, albo inny pretekst.

      W tym temacie tego zdania jest niewazne, do kogo sie modlicie, bo jest tam mowa
      o czynieniu, wykonywaniu. Precz ze sztuka - rzekl do Mojzesza i tyle.
      • Gość: agrest Re: Co sadzicie o odwracaniu kota ogonem? IP: 217.149.242.* 31.08.05, 20:25
        No toż Redykołek tłumaczył. A i święty Paweł tudzież, tyle że on nie na tym
        forum.

        Już w ST Bóg zezwalał na wykonywanie znaków symbolicznie prowadzących do
        zbawienia przez Słowo Wcielone, jak wąż miedziany czy cheruby przy arce
        Przymierza.

        Syn Boży wypełnił stare prawo - skoro sam Bóg przyjął ziemską formę i nie
        zechciał pozostawać Bytem transcendentnym wobec przybranych za synów, nie ma
        nic niestosownego w wyobrażaniu sobie Go w formie dostępnej zmysłom.
        • tingel-tangel Re: Co sadzicie o odwracaniu kota ogonem? 31.08.05, 20:34
          Nie chodzi o to, że Bóg zabronił czynienia wizerunków, tylko czynienia ich po
          to, by później przed nimi klękać. Co innego wyobrażanie sobie Boga (chociaż
          trochę przyznam że się wyśmiewwałem z Boga-barana, ale to kwestia różnic
          kulturowych między czytelnikiem a autorem) i sztuka sakralna, a co innego
          wykorzystanie tych podobizn do modlitwy.

          PS. - witaj po wakacjach Agrest
          • Gość: agrest Re: Co sadzicie o odwracaniu kota ogonem? IP: 217.149.242.* 31.08.05, 20:38
            Miło mi, nie sądziłam, że ktokolwiek mnie zauważa.
            • tingel-tangel Re: Co sadzicie o odwracaniu kota ogonem? 31.08.05, 20:41
              Oj, nie przesadzaj.
      • Gość: agrest Re: Co sadzicie o odwracaniu kota ogonem? IP: 217.149.242.* 31.08.05, 20:33
        No toż Redykołek tłumaczył. A i święty Paweł tudzież, tyle że on nie na tym
        forum.

        Już w ST Bóg zezwalał na wykonywanie znaków symbolicznie prowadzących do
        zbawienia przez Słowo Wcielone, jak wąż miedziany czy cheruby przy arce
        Przymierza.

        Syn Boży wypełnił stare prawo - skoro sam Bóg przyjął ziemską formę i nie
        zechciał pozostawać Bytem transcendentnym wobec przybranych za synów, nie ma
        nic niestosownego w wyobrażaniu sobie Go w formie dostępnej zmysłom.

    • Gość: ogolone_jądra i mamy kolejny atak na kościół ludzi, kórzy.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.05, 23:54
      ...nie mają nic z nim wspólnego. Rzenujące. Teraz próbują dostosować do siebie
      dekalog. To może weźcie się za KORAN?????
      • Gość: Echo Re: i mamy kolejny atak na kościół ludzi, kórzy.. IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 01.09.05, 07:54
        No wlasnie, a tyle pisalam ze ateisci najpierw atakuja w jadowity sposob
        a potem narzekaja jesli ktos im to wypunktuje. Dla swietego spokoju bedziemy pisac
        ze "ateizm jest religia pokoju"
        • kraxa pozwolicie, ze sie wtrace 01.09.05, 11:42
          Wg ktoregos z rozmówców, katolicyzm polega na klepaniu "zaklec" przez stare
          baby. To ciekawe jak ta osoba oceni religie, w których fundamantalne
          jest "klepanie" mantr po kilka godzin na dobe, "waBkujac" wciaz ten sam teks.
          To przeciez prowadzi do jakiegos "odurzenia". A zreszta modlitwa jest taka jak
          czlwoiek. Jesli kogos nie stac na wiecej niz wykrzesanie z siebie kilku
          zdrowasiek- to jego sprawa, wjakim moemencie swojego rozwoju sie zatrzymal.
          • tingel-tangel Re: pozwolicie, ze sie wtrace 01.09.05, 14:53
            kraxa napisała:

            > Wg ktoregos z rozmówców, katolicyzm polega na klepaniu "zaklec" przez stare
            > baby. To ciekawe jak ta osoba oceni religie, w których fundamantalne
            > jest "klepanie" mantr po kilka godzin na dobe, "waBkujac" wciaz ten sam teks.
            > To przeciez prowadzi do jakiegos "odurzenia".

            Dokładnie takie miałem skojarzenia, gdy kiedyś włączyłem telewizję "Puls"
            (jeszcze za czasów dyrektora Horubały) - młode zakonnice powtarzały ciągle "Za
            Jego wielką mękę, w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego amen". Zaintrygowało mnie
            to, że ciągle powtarzają tę samą sentencję, więc postanowiłem nie przełączać i
            poczekać, żeby sprawdzić czy to tak przez dłuższy czas, czy tylko kilka
            powtórzeń - po 10 minutach powtarzały ciągle to samo, wtedy już znudziłem się i
            zmieniłem kanał, ale pewnie zakonnica jeszcze o wiele dłużej wytrzymały. Ale to
            tylko taka dygresyjka, bo temat dyskusji dotyczy przecież czegoś innego.

            Dodam jeszcze tylko, że na przykład według mnie katolicyzm nie polega na
            wyłącznie na "klepaniu zaklęć" - takie obrzędy są jedynie elementem ludowej
            tradycji, ale wykorzystywane są podczas nich niektóre wizerunki, zwłaszcza Matki
            Boskiej, a więc jest to uwaga jak najbardziej na temat.
    • Gość: kryzar Re: co sądzicie o wycięciu z dekalogu 2. przykaza IP: 212.244.184.* 01.09.05, 12:31
      POLAK - KATOLIK stosuje sumiennie tylko 2 przykazanie, a z pozostałymi jest na
      bakier
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka