Dodaj do ulubionych

Cmentarze dla zwierząt

07.09.05, 07:27
kolejna dewiacja przyszla z zachodu
że też nie przyjmie się w Polsce niemiecka solidnośc, czy amerykańska
przedsiębiorczość;)

gdzies kolo Łodzi się kłóca o być albo nie być grobikow chomikow
na ktorych maniaczki palą znicze

paranoja.
Obserwuj wątek
    • Gość: cogito Re: Cmentarze dla zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 08:29
      Niekoniecznie chodzi o palenie świeczek. Nie zawsze o chomiczka. Zwierzę
      wieksze od chomiczka trudno jest po kryjomu zakopać w parku. Jawnie nie wolno.
      Nie kazdy chce swoje zdechłe/nie muszę mówić zmarłe/ zwierzę wyrzucić do
      śmietnika lub oddać do tzw utylizacji. Jakos tak glupio , nieraz po latach
      razem spedzonych. Nie każdy ma działkę. To co proponujesz ? Może jednak coś na
      podobieństwo cmentarza wymusza życie ? Slyszałam, że w Warszawie można zwierze
      poddac kremacji.
      • b-beagle Re: Cmentarze dla zwierząt 07.09.05, 08:48
        Burza w szklance wody....komu to przeszkadzało....Głupie urzędasy nie maja sie
        czym zjmować i tyle.
      • violcia83 Re: Cmentarze dla zwierząt 07.09.05, 08:50
        A co komu tak naprawde przeszkadza taki cmentarzyk? Nawet jesli jacys zapalency
        stwiali by tam znicze i pomniki podobne do swych pupili, najwyzej bylaby jakas
        atrakcja turystyczna. Poza tym nie kazd wlasciciel zwierzaka to paranojik
        • yoma Re: Cmentarze dla zwierząt 07.09.05, 13:22
          Spoko wodza, będzie kasacja i cmentarz wygra. Z relacji wynika, że cmentarz
          kazano rozebrać z braku pozwolenia na budowe. Na jaką budowę, grzecznie
          zapytowywuję?
      • incognitto Re: Cmentarze dla zwierząt 11.09.05, 10:58
        Gość portalu: cogito napisał(a):

        > Niekoniecznie chodzi o palenie świeczek. Nie zawsze o chomiczka. Zwierzę
        > wieksze od chomiczka trudno jest po kryjomu zakopać w parku. Jawnie nie
        wolno.
        > Nie kazdy chce swoje zdechłe/nie muszę mówić zmarłe/ zwierzę wyrzucić do
        > śmietnika lub oddać do tzw utylizacji. Jakos tak glupio , nieraz po latach
        > razem spedzonych. Nie każdy ma działkę. To co proponujesz ? Może jednak coś
        na
        > podobieństwo cmentarza wymusza życie ? Slyszałam, że w Warszawie można
        zwierze
        > poddac kremacji.

        Oczywiście wyznaczenie jakiegoś miejsca, terenue można by zakopywać zdechłe
        zwierzęta domowe jest jak najbardziej wskazane.
        Otaczanie tych miejsc kultem naleznym ludziom, palenie zniczy itd uważam za
        zajwisko chore.
        Mogę prawo tak uważać, nieprawdaż?:))
    • marikaso Re: Cmentarze dla zwierząt 07.09.05, 10:14
      hm, czasami zwierzak zasługuje bardziej na swój grób niz niejeden człowiek....a
      co to dla Ciebie za problem??? Wolisz np.olbrzymie zwłoki doga niemieckiego w
      altance śmietnikowej?
      • Gość: alik Re: Cmentarze dla zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 22:03
        W pełni popieram , byle łachudra ma swój grób , a zwierzę traktowane jest jak
        odpad do utylizacji. A niejeden zwierz więcej w swoim krótkim życiu dobrego
        uczynił , jak w/w.
        A że jedni ludzie na grobach swoich pupili zachowują się inaczej , jak nam się
        wydaje , że powinni? To nie jest szkodliwe , ani zaraźliwe.
        • yoma Re: Cmentarze dla zwierząt 08.09.05, 12:41
          A jak powinni???
        • inga2 Re: Cmentarze dla zwierząt 11.09.05, 18:10
          Ja zgadzam sie z Toba ,ze zwierze niekiedy bardziej zasluguje na grob niz zly
          okrutny czlowiek.Sama mam psa ,ktorego traktujemy jak czlonka rodziny.Narazie
          nie mysle o jego smierci,ale kiedys to nastapi.
    • crax A co Ci to przeszkadza? 08.09.05, 12:47
      • yoma Re: A co Ci to przeszkadza? 08.09.05, 12:57
        Pewnie go kiedyś chomik ugryzł. W dzieciństwie, a traumy z dzieciństwa są
        najgłębsze...
        • crax Re: A co Ci to przeszkadza? 08.09.05, 13:03
          Tak jest, buhahahaha !!!!!!! :)))))))
        • incognitto Re: A co Ci to przeszkadza? 11.09.05, 11:02
          yoma napisała:

          > Pewnie go kiedyś chomik ugryzł. W dzieciństwie, a traumy z dzieciństwa są
          > najgłębsze...

          nie, nie doznalam fizycznej krzywdy od żadnego zwierzęcia,
          jesli codzienny widok s..ch psow przed moim oknem na trawniku i w pobliskiej
          piaskownicy, ktorych wlaścicielami sa ludzie-maniacy za pewnego rodzaju krzywdę
          i dyskomfort uznac nie można.
          • yoma Re: A co Ci to przeszkadza? 13.09.05, 11:44
            Wiesz, psy są tak zbudowane, że muszą s...ć. Natura chciała, aby to, co weszło,
            wyszło. A trawnik to całkiem niezłe miejsce po temu.
    • Gość: Natka Re: Cmentarze dla zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 13:10
      Mój ukochany pies zmarł rok temu. Może komuś wyda się to śmieszne, ale do teraz
      nie mogę się do końca po jego śmierci pozbierać. Kochałam go bardzo, był dla
      mnie jak ktoś z rodziny (zresztą dla nas wszystkich, tzn. mojego brata i
      rodziców również). Nie wyobrażałam sobie, żeby po tym, jak mój wierny i
      kochający przyjaciel zmarł, miałabym co zrobić? Wyrzucić go na śmietnik? Zmarł
      późnym popołudniem. Lato, ciepło - trzeba było pochować go jak najszybciej.
      Wszyscy zaryczani, w rozpaczy, jeździliśmy po rodzinie - nistety, jakoś każdemu
      brakowało dobrej woli i "miejsca na działce". Uratowało nas właśnie to, że
      niedaleko jest cmentarzyk dla zwierząt. Ludzie, którzy go prowadzą, wykazali
      więcej współczucia niż rodzina, wyjechali po nas (było już ciemno i ciężko było
      do nich trafić). I teraz jestem spokojna, że mój ukochany piesek ma normalny
      grób, gdzie nikt nie jeździ po nim kosiarką i nie zakłóca mu spokoju, gdzie
      zawsze mogę pojechać i postawić mu świeczkę.
      Sorry, że się tak rozpisałam, ale do szału doprowadzają mnie opinie ludzi, że
      takie cmentarze to paranoja, czy kalanie świętości. Te zwierzaki, które tam
      leżą, zasługują na godny pochówek, zresztą za życia były lepsze od większości
      ludzi. A jeśli Bóg istnieje to z pewnością nie ma nic przeciwko temu.
      • yoma Re: Cmentarze dla zwierząt 08.09.05, 13:12
        Na pewno nie ma! Wszystkie zwierzaki idą do nieba z wyjątkiem kotów, które idą
        tam, gdzie chcą.
        • m282 Re: Cmentarze dla zwierząt 09.09.05, 21:38
          A może na początek właściciele psów zaczęliby zakładać swoim ukochanym pupilom
          kagańce i sprzatać po nich odchody? To dopiero byłoby ludzkie....
        • margo.pf Re: Cmentarze dla zwierząt 12.09.05, 13:49
          Swiete slowa, yoma :)))
      • incognitto Re: Cmentarze dla zwierząt 11.09.05, 11:07
        Gość portalu: Natka napisał(a):

        > Mój ukochany pies zmarł rok temu.

        Umierają ludzie, zwierząta padają, zdychają.
        nie przesadzaj.

        To, że często ludzie nie maja przyjaciol wsród innych ludzi, a tylko wsrod
        zwierzat nie swiadczy przecie źle o innych, a o nich samych,

        Moj sąsiad Zdzisiek zawsze w takich wypadkach przytacza żelazny argument:
        hitler ponoć tez bardzo kochal swoje psy.
        • Gość: Hitler masz jeszcze jakies argumenty ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 13:15
          No. Swoje. A Goebbels kochał swoje dzieci. Wniosek ?
          • incognitto Re: masz jeszcze jakies argumenty ? 11.09.05, 17:19
            Gość portalu: Hitler napisał(a):

            > No. Swoje. A Goebbels kochał swoje dzieci. Wniosek ?

            chcac stosowac logike wszelkiej masci fanatykow, musi, że byli to dobrzy
            ludzie.
    • Gość: Natka Re: Cmentarze dla zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 13:38
      Dla mnie mój pies umarł, bo określenie "zdechł" czy "padł" uważam za bardzo
      pejoratywne. Poza tym mam kochającą rodzinę, przyjaciół i narzeczonego, więc
      pies nie był moim jedynym towarzyszem. Ale chyba szkoda mojego pisania, bo
      niektórym osobom ze zbyt małym poziomem wrażliwości pewnych rzeczy nie da się
      wytłumaczyć.
      Dla mnie ludzie, którzy nie szanują zwierząt i uczuć, które inni mogą do nich
      żywić, są poniżej wszelkiej krytyki.
      • yoma Re: Cmentarze dla zwierząt 13.09.05, 11:46
        Czyli stanęło na tym, że jednak traumy z dzieciństwa. Być może
        nieuświadomione. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka