amero
11.09.05, 20:05
Mam 32 lata , jestem atrakcyjnym facetem który laskom zawsze sie podobał.
wobec powyższego zawsze miałem pozamałżeńskie przygody ( dokładnie ok
15 :) ), ale zawsze kończyły sie one po max 2 spotkaniach, az do ...czerwca ,
kiedy to poznałem dziewczynę niesamowitą, atrakcyjną , kreatywną i ...
dokładnie taką jak moja zona, nawet miszkania mają urządzone podobnie... i
teraz tkwię w takim dziwnym układzie, z psychologicznego punktu widzenia
kompletnie bezsensownym... Czy to jest normalne????