Dodaj do ulubionych

Problem filozoficzno-egzystencjalny;P

25.09.05, 19:43
Własnie coś zakłóca spokój mojej duszy, ale nie martwi mnie to COŚ, co
zakłóca, tylko fakt ze na zakłócanie jestem podatna...

Viv, tylko nie mów: a nie mówiłam:PPP
Obserwuj wątek
    • jumar1 Re: Problem filozoficzno-egzystencjalny;P 25.09.05, 21:11
      Sam fakt podatności na zakłócenie...może świadczyć o tym,że to "coś" ma dla
      Ciebie znaczenie większe aniżeli sądzisz.
      Kawa na ławę?...nieeee
      napiłbym sie kawy...ale samemu?też nieeee....

      Pozdrawiam
      • mariolka99 Re: Problem filozoficzno-egzystencjalny;P 25.09.05, 21:35
        Nie, to swiadczy o mojej słabości i braku charakteru.
        • jumar1 Re: Problem filozoficzno-egzystencjalny;P 25.09.05, 21:53
          ...jeszcze nie słyszałem o przypadku,żeby
          ktoś został kopniety przez nogę....
          ..której nawet się nie śni,
          żeby kogoś kopnąć!..

          Miłej Nocy
          Pzdr.
          Jumar
    • vivern A nie mowilam?? 02.10.05, 18:21
      ;DD
      Wariatka...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka