Dodaj do ulubionych

Ormiańskie imigrantki

01.11.05, 19:14
Kilka portretów Ormiańskich imigrantek, obywatelek polskich, lub starających
się o prawo do stałego pobytu. Ot, los kobiet z konieczności życiowej żyjących
w innym kraju. Żadnej dyskryminacji, choć jedną z nich usiłowano sprzedać do
burdelu. Inną deprotowano do Armenii, była nielegalnie.
Czym jest dla nich Polska i jak się im nad Wisłą żyje?
Fragmenty z reportażu.

„Amalia Sahakian: Miałam 32 lata i w Warszawie zaczynałam życie od nowa. "Synu
- powtarzałam - na świecie są dobrzy ludzie, trzeba ich tylko znaleźć"
Gajane Kalemdarian (37) w Polsce dziesięć lat. Tam: zawodowa tancerka. Tu:
prowadzi amatorski
zespół dziecięcy. W Armenii jako młoda dziewczyna byłam zakochana w pewnym
chłopaku. Wymykałam się z domu na spotkanie z nim, a brat zawsze mnie
zawracał. Ale zakazany owoc bardziej smakuje. Wyjechaliśmy razem do Polski,
zamieszkaliśmy w Szczecinie. Uciekaliśmy przed wojną z Azerbejdżanem,
przyznano nam azyl.(...)
(...)Erine Arutunian (35) w Polsce dwa lata. Tam: absolwentka instytutu
sztuki. Tu: projektantka i wykonawczyni witraży
W Polsce realizuję zamówienia parafialne: witraże wysokie na 24 metry. Można
je oglądać w Wyszkowie, Starej Miłosnej i Łomiankach. 120 metrów kwadratowych
kolorowego szkła. Zadzieram głowę, patrzę na nie i myślę: to jest coś, Erine!
One po mnie zostaną. Dla chleba maluję małe kopie średniowiecznych witraży i
portrety świętych.(...) Jeśli mi się w Polsce nie uda? Handlować nie potrafię;
będę musiała jechać dalej. Wiem, że aby zostać kimś w nowym kraju, trzeba mu
coś z siebie dać. Polsko, weź moje witraże.(...)
Zara Arsenian (33). Tam: poliglotka, projektantka mody i scenograf. Tu: bez pracy.
I jej mama Greta Arutunian (54) Tam: biolog, immunolog, bioenergoterapeutka.
Tu: specjalistka od beznadziejnych przypadków. Obie w Polsce 13 lat
(...)Odchorowuję każdą wizytę w urzędzie imigracyjnym, opryskliwość, złe
traktowanie. Ale uparłam się, zdobędę prawo do życia tutaj.
Po trzęsieniu ziemi w Armenii pod koniec lat 80. Rosja dała nam popalić:
odcięto dostawy wody, światła i gazu dla całego miasta. Armenia wolała
niepodległość niż zależność od Moskwy. Ale zima '93 była wyjątkowo ciężka:
paliliśmy w piecykach książki, płoty, buty. W dwa lata zniknęły w Erewanie
drzewa w parkach - w kraju, gdzie przed wiekami platany uważano za święte i
wróżono przyszłość z ich liści!(...)
„Amalia Sahakian (44) w Polsce 12 lat. Tam: aktorka zespołu narodowego. Tu:
krawcowa, artystka
(...) Od siedmiu lat mam polskie obywatelstwo. Syn ożenił się z Polką,
prowadzi firmę. Mieszkam w Lublinie, występuję od Augustowa po Zamość. Ludzie
wołają na koncertach: "Ormiańska Tina Turner!". Moje życie jest piękne.
Dziękuję wam, Polacy.
===========
Miło te słowa usłyszeć.
kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,2984679.html
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka