Dodaj do ulubionych

Bóle głowy (potworne)

02.10.02, 11:50
męczą mego syna (30) od kilu lat. Laryngolog nie stwierdził powodów,
badania tomograficzne głowy nie wykazały zmian.
Czy ktoś spotkał się z takim przypadkiem? Gdzie szukać pomocy? Najlepiej w
pobliżu trójmiasta.
Proszę o radę - co jeszcze można zrobić aby mu ulżyć?
Fil
Obserwuj wątek
    • spinkaa Re: Bóle głowy (potworne) 02.10.02, 12:29
      Fil, przenieś watek na forum "zdrowie". Tam są specjaliści, może coś wymyślą.
      Pozdr
      • filut Re: Bóle głowy (potworne) 02.10.02, 14:29
        Tam też jestem. Jeszcze nie mam reakcji
    • capa_negra Re: Bóle głowy (potworne) 02.10.02, 14:39
      Nie wiem czy ci to pomoże ale...
      Tez miałam potworne bóle głowy. Zaliczyłam i laryngologa i neurologa, zrobiłam
      wszystkie możiwe badania oraz brałam leki robione specjalnie na zamówienie.
      W końcu zaprzyjaźniony lekarz wpadł na pomysł , ze to może być...alergia.
      I miał 100 % racji . Zrobiłam diete eliminacyjną, i padło na biały ser, który w
      tamtym okresie zycia jadałam w duzych ilościach.
      Odstawiłam serek i skończyły sie 2 lata cierpień.
      Wiec może i w przypadku twojego syna nalezy poszukac takich nietypowych
      przyczyn??
      • filut Re: Bóle głowy (potworne) 02.10.02, 15:07
        capa_negra napisała:

        > W końcu zaprzyjaźniony lekarz wpadł na pomysł , ze to może być...alergia.
        > I miał 100 % racji .

        Laryngolog, alergolog zaliczeni - bez efektów.
        Dziękuję za posta.
        Fil
    • pajacyk2 Re: Bóle głowy (potworne) 02.10.02, 16:40
      Zadna pociecha, ale... moja babcie mecza bole glowy od dobrych 30 lat.
      Codziennie rano wstaje i bierze kilka tabletek od bolu glowy. Poza tym jest
      zdrowa, lat 79.
    • Gość: Leon Re: Bóle głowy (potworne) IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.02, 14:20
      Bóle głowy męczą mnie "od zawsze". Szczególnie często i
      intensywnie doskwierały mi one, gdy byłem dzieckiem.
      Występują one przy zmianach pogody. Też szukałem przyczyn
      tego stanu rzeczy i chyba znalazłem: mam niedociśnienie.
      Żeby je podnieść, łykam kropelki Effortil. Jest to lek
      łagodnie działający, tym niemniej należy go łykać z
      ostrożnością.

      Leon
    • Gość: lena Re: Bóle głowy (potworne) IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.02, 23:26
      najpierw trzeba wykluczyć przyczyny medyczne, z zastosowaniem metod
      obrazowanie (kosztuje, ale bez nich to spuszczanie pacjenta po brzytwie). 2.
      badanie neuropsychologiczne. Dobry neuropsycholog wykryje zmiany w mózgu,
      zanim się coś da zobaczyc w tomografii komputerowej. Takowi są w Krakowie,
      Warszawie i Lublinie. 3.Jesli nie ma takich powodów to : co sie działo w
      rodzinie, 2.co się zmieniło wtedy, lub przed tym jak zaczęła go boleć głowa?
      Zmiana szkoły, zmaiana w układach miedzy rodzicami, ktoś umarł,urodził się,
      przeprowadzka, rozwód etc. Te bóle mogą być psychogenne - spowodowane
      przeżyciami - czy tak jest, może ocenić psychoterapeuta.
      • Gość: joanna Re: Bóle głowy (potworne) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.11.02, 16:05
        Dorzucę coś ze swojego podwórka: otoż bóle głowy mogą być nasilane przez
        zjedzenie czekolady lub picie kawy. Nalezy więc zwrócić uwagę na stosowaną
        dietę, uzywki i dokladnie obserwować reakcje organizmu na zastosowanie zmian.
    • sabba Re: Bóle głowy (potworne) 02.11.02, 20:03
      filut napisał:

      > męczą mego syna (30) od kilu lat. Laryngolog nie stwierdził powodów,
      > badania tomograficzne głowy nie wykazały zmian.
      > Czy ktoś spotkał się z takim przypadkiem? Gdzie szukać pomocy? Najlepiej w
      > pobliżu trójmiasta.
      > Proszę o radę - co jeszcze można zrobić aby mu ulżyć?
      > Fil
      >


      Polecam akupunkture lub homeopatie, medycyna niekonwencjonalna z reguly pomaga
      tam gdzie konczy sie wiedza tej konwencjonalnej...
      • Gość: dodo Re: Bóle głowy (potworne) IP: *.sympatico.ca 02.11.02, 20:20
        akupunktura nie pomaga na migreny, niestety - szkoda
        pieniedzy.
        jakis miesiac temu "time" mial cale cover story
        poswiecone migrenom i chronicznym bolom glowy - bardzo
        interesujaca lektura, podejrzewam, ze i w polsce
        dostepna. wynika z niej, ze wreszcie zaczeto takich
        cierpietnikow, jak ja i twoj syn, traktowac powaznie.
        wynika tez z niej, niestety, ze wiele przypadkow powinno
        byc leczonych medykamentami, ktore dotad stosowane byly
        glownie przy epilepsji i innych rownie powaznych
        kondycjach neurologicznych.
        wnioski? twojemu synowi nie pozostaje nic innego jak
        szukanie neurologa, ktory potraktuje go bardziej
        indywidualnie i sprobuje dostosowac mu indywidualnie
        dawki lekow, ktore jesli nie wyeliminuja bolu calkowicie,
        to zmniejsza na tyle by twoj syn mogl funkcjonowac w
        miare normalnie.
        wielu z nas cierpiacych na migreny wie kiedy bol
        nadchodzi, warto wtedy wlasnie robic badania i testy, bo
        dla wyspecjalizowanego neurologa one beda miec wiecej
        informacji. nie ma sie tez co ludzic, ze znajdzie sie
        jedno lekarstwo raz na zawsze - zycie z migrena lub
        innymi "debilitating" bolami glowy to ciagla proba czegos
        nowego - dzialajacego szybciej lub bardziej skutecznie.
        na pewno nalezy unikac tego, o czym sie wie, ze jest
        jednym z elementow ukladanki powodujacej migrene - dla
        wielu ludzi to, jak ktos tu juz napisal, kawa, czekolada,
        produkty mleczne (indywidualna wersja laktozy) czy
        jakikolwiek alkohol. ale przeciez nie tylko - pogoda,
        wahania cisnienia atmosferycznego, stres, za malo lub za
        duzo snu, okreslony typ muzyki lub swiatla... dla kazdego
        jest to cos innego i kazdy z nas uczy sie unikac lub
        minimalizowac to, co przeszkadza.
        zdrowia zycze twojemu synowi i cierpliwosci w radzeniu
        sobie z bolami glowy. na pociesznie (hmmm...) dodam, ze
        zupelnie prywatnie wiem o pewnej starszej aktorce z
        twoich okolic (teatr "wybrzeze"), ktora od wielu lat
        cierpi na straszliwe kilkudniowe migreny a jednak
        nauczyla sie nawet z nimi wystepowac i uczyc studentow -
        coz, czlowiek potrafi :-)
      • Gość: dodo Re: Bóle głowy (potworne) IP: *.sympatico.ca 02.11.02, 20:21
        akupunktura nie pomaga na migreny, niestety - szkoda
        pieniedzy.
        jakis miesiac temu "time" mial cale cover story
        poswiecone migrenom i chronicznym bolom glowy - bardzo
        interesujaca lektura, podejrzewam, ze i w polsce
        dostepna. wynika z niej, ze wreszcie zaczeto takich
        cierpietnikow, jak ja i twoj syn, traktowac powaznie.
        wynika tez z niej, niestety, ze wiele przypadkow powinno
        byc leczonych medykamentami, ktore dotad stosowane byly
        glownie przy epilepsji i innych rownie powaznych
        kondycjach neurologicznych.
        wnioski? twojemu synowi nie pozostaje nic innego jak
        szukanie neurologa, ktory potraktuje go bardziej
        indywidualnie i sprobuje dostosowac mu indywidualnie
        dawki lekow, ktore jesli nie wyeliminuja bolu calkowicie,
        to zmniejsza na tyle by twoj syn mogl funkcjonowac w
        miare normalnie.
        wielu z nas cierpiacych na migreny wie kiedy bol
        nadchodzi, warto wtedy wlasnie robic badania i testy, bo
        dla wyspecjalizowanego neurologa one beda miec wiecej
        informacji. nie ma sie tez co ludzic, ze znajdzie sie
        jedno lekarstwo raz na zawsze - zycie z migrena lub
        innymi "debilitating" bolami glowy to ciagla proba czegos
        nowego - dzialajacego szybciej lub bardziej skutecznie.
        na pewno nalezy unikac tego, o czym sie wie, ze jest
        jednym z elementow ukladanki powodujacej migrene - dla
        wielu ludzi to, jak ktos tu juz napisal, kawa, czekolada,
        produkty mleczne (indywidualna wersja laktozy) czy
        jakikolwiek alkohol. ale przeciez nie tylko - pogoda,
        wahania cisnienia atmosferycznego, stres, za malo lub za
        duzo snu, okreslony typ muzyki lub swiatla... dla kazdego
        jest to cos innego i kazdy z nas uczy sie unikac lub
        minimalizowac to, co przeszkadza.
        zdrowia zycze twojemu synowi i cierpliwosci w radzeniu
        sobie z bolami glowy. na pociesznie (hmmm...) dodam, ze
        zupelnie prywatnie wiem o pewnej starszej aktorce z
        twoich okolic (teatr "wybrzeze"), ktora od wielu lat
        cierpi na straszliwe kilkudniowe migreny a jednak
        nauczyla sie nawet z nimi wystepowac i uczyc studentow -
        coz, czlowiek potrafi :-)
        • sabba Re: Bóle głowy (potworne) 03.11.02, 10:49
          Gość portalu: dodo napisał(a):

          > akupunktura nie pomaga na migreny, niestety - szkoda
          > pieniedzy.

          Dlaczego tak mowisz, czy sprawdziles? Mnie pomogla, wielu innym ludziom tez to
          oczywiscie zealzy od tago jakiego rodzaju sa migreny, jak odzywia sie czlwiek,
          jaka ma psychike, na co raguje itp...
          Dlaczego zawsze wmawia sie ludziom ze trzeba lykac tabletki, najlepiej jeszcze
          cale zycie, bo inaczej to gleba. Wydaje mi sie ze powinno sie sprobowac
          wzstykiego, mnie tez meczyla migrena i lekarze nie wiedzieli co jest grane,
          bylam zdrowa jak ryba...i to wszelkaimch tabletek po pewnym czasie sie
          przyzwyczajalam i znow bole wrocily. Mysle ze trzeba pomyslec o czyms innym w
          takim wypadku, np o medycynie niekonwencjonalnej. POdalam tu przyklady
          homeopatii i akupunktiry ale ogolnie medycyna chinska jest skuteczna i dosyc z
          glowa, przede wszytkim nie trzeba aldowac w siebie chemie jesli sie nie musi...
          Pozdr.
        • goga.74 Re: Bóle głowy (potworne) 03.11.02, 15:33
          Przede wszytskim bole glowy to niekoniecznie migrena.
          Najwazniejsze jest chyba znaleznie dobrego neurologa, ktory te bole dobrze
          zdiagnozuje. Bo to podsatwa do poszukiwan odpowiedniego (dzialajacego dla tej
          konkretnej osoby) lekarstwa.
          No i odradzalabym homeopatie- to naprawde steki bredni.
          • goga.74 Re: Bóle głowy (potworne) 03.11.02, 15:35
            Aha, jeszce jedno. Warto tez isc do ... dentysty i zrobic bardzo porzadny
            (zdjecia) przeglad zabkow.
            • Gość: filut Re: Bóle głowy (potworne) IP: *.elmont.com.pl / 10.40.36.* 06.11.02, 09:49
              goga.74 napisała:

              > Aha, jeszce jedno. Warto tez isc do ... dentysty i zrobic bardzo porzadny
              > (zdjecia) przeglad zabkow.

              Wykonane zdjęcie panoramiczne uzębienia - zęby bez zarzutu
              Fil
        • Gość: filut Re: Bóle głowy (potworne) IP: *.elmont.com.pl / 10.40.36.* 06.11.02, 09:58
          Dziękuję Ci za sugestie, przedstawimy je lekarzowi opiekującemu się synem.
          Aktualnie bóle ustąpiły. To raczej nie migrena, ale efekt kumulacji stresów
          (lub innego niezidentyfikowanego czynnika, które uruchamiają "zespół
          histaminowy" (tak powiedział lekarz laryngolog-alergolog)
          Pozdrawiam
          Fil
    • Gość: Rena Re: Bóle głowy (potworne) IP: *.ucdavis.edu 03.11.02, 08:35
      Moja tesciowa cierpi na straszliwe bole glowy od 30 lat. Pojawily sie nagle i
      w zasadzie wykluczaja ja z normalnego funkcjonowania. Przeszla wszystkie
      mozliwe badania (tesc jest lekarzem), wieloletnia psychoterapie jako probe
      leczenia bolu o ewentualnym podlozu psychosomatycznym, cala game
      roznych "naturalnych" kuracji i nic nie pomaga. Jest praktycznie ciagle na
      silnych srodkach przeciwbolowych. Moze tak po prostu czasami jest.
      Mimo wszystko upewnij sie, ze syn przeszedl wszystkie mozliwe badania zanim
      dasz za wygrana.
    • Gość: Rena Re: Bóle głowy (potworne) IP: *.ucdavis.edu 03.11.02, 08:36
      Moja tesciowa cierpi na straszliwe bole glowy od 30 lat. Pojawily sie nagle i
      w zasadzie wykluczaja ja z normalnego funkcjonowania. Przeszla wszystkie
      mozliwe badania (tesc jest lekarzem), wieloletnia psychoterapie jako probe
      leczenia bolu o ewentualnym podlozu psychosomatycznym, cala game
      roznych "naturalnych" kuracji i nic nie pomaga. Jest praktycznie ciagle na
      silnych srodkach przeciwbolowych. Moze tak po prostu czasami jest.
      Mimo wszystko upewnij sie, ze syn przeszedl wszystkie mozliwe badania zanim
      dasz za wygrana.
    • Gość: Rena Re: Bóle głowy (potworne) IP: *.ucdavis.edu 03.11.02, 08:37
      Moja tesciowa cierpi na straszliwe bole glowy od 30 lat. Pojawily sie nagle i
      w zasadzie wykluczaja ja z normalnego funkcjonowania. Przeszla wszystkie
      mozliwe badania (tesc jest lekarzem), wieloletnia psychoterapie jako probe
      leczenia bolu o ewentualnym podlozu psychosomatycznym, cala game
      roznych "naturalnych" kuracji i nic nie pomaga. Jest praktycznie ciagle na
      silnych srodkach przeciwbolowych. Moze tak po prostu czasami jest.
      Mimo wszystko upewnij sie, ze syn przeszedl wszystkie mozliwe badania zanim
      dasz za wygrana.
    • Gość: Rena Re: Bóle głowy (potworne) IP: *.ucdavis.edu 03.11.02, 08:37
      Moja tesciowa cierpi na straszliwe bole glowy od 30 lat. Pojawily sie nagle i
      w zasadzie wykluczaja ja z normalnego funkcjonowania. Przeszla wszystkie
      mozliwe badania (tesc jest lekarzem), wieloletnia psychoterapie jako probe
      leczenia bolu o ewentualnym podlozu psychosomatycznym, cala game
      roznych "naturalnych" kuracji i nic nie pomaga. Jest praktycznie ciagle na
      silnych srodkach przeciwbolowych. Moze tak po prostu czasami jest.
      Mimo wszystko upewnij sie, ze syn przeszedl wszystkie mozliwe badania zanim
      dasz za wygrana.
    • Gość: Rena Re: Bóle głowy (potworne) IP: *.ucdavis.edu 03.11.02, 08:38
      Moja tesciowa cierpi na straszliwe bole glowy od 30 lat. Pojawily sie nagle i
      w zasadzie wykluczaja ja z normalnego funkcjonowania. Przeszla wszystkie
      mozliwe badania (tesc jest lekarzem), wieloletnia psychoterapie jako probe
      leczenia bolu o ewentualnym podlozu psychosomatycznym, cala game
      roznych "naturalnych" kuracji i nic nie pomaga. Jest praktycznie ciagle na
      silnych srodkach przeciwbolowych. Moze tak po prostu czasami jest.
      Mimo wszystko upewnij sie, ze syn przeszedl wszystkie mozliwe badania zanim
      dasz za wygrana.
    • Gość: Rena Re: Bóle głowy (potworne) IP: *.ucdavis.edu 03.11.02, 08:38
      Moja tesciowa cierpi na straszliwe bole glowy od 30 lat. Pojawily sie nagle i
      w zasadzie wykluczaja ja z normalnego funkcjonowania. Przeszla wszystkie
      mozliwe badania (tesc jest lekarzem), wieloletnia psychoterapie jako probe
      leczenia bolu o ewentualnym podlozu psychosomatycznym, cala game
      roznych "naturalnych" kuracji i nic nie pomaga. Jest praktycznie ciagle na
      silnych srodkach przeciwbolowych. Moze tak po prostu czasami jest.
      Mimo wszystko upewnij sie, ze syn przeszedl wszystkie mozliwe badania zanim
      dasz za wygrana.
    • Gość: Rena Re: Bóle głowy (potworne) IP: *.ucdavis.edu 03.11.02, 08:38
      Moja tesciowa cierpi na straszliwe bole glowy od 30 lat. Pojawily sie nagle i
      w zasadzie wykluczaja ja z normalnego funkcjonowania. Przeszla wszystkie
      mozliwe badania (tesc jest lekarzem), wieloletnia psychoterapie jako probe
      leczenia bolu o ewentualnym podlozu psychosomatycznym, cala game
      roznych "naturalnych" kuracji i nic nie pomaga. Jest praktycznie ciagle na
      silnych srodkach przeciwbolowych. Moze tak po prostu czasami jest.
      Mimo wszystko upewnij sie, ze syn przeszedl wszystkie mozliwe badania zanim
      dasz za wygrana.
    • Gość: anka Benalpharm, Aulin IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.02, 18:58
      ja tez mam cholerne, ale to od mieszania lekow psychotropowych z czekolada, jak
      czlowiek jest taki durny jak ja ;] pomaga mi tylko lek Benalpharm, ale jest
      chyba tylko na recepte i nie wolno go brac za czesto, bo psuje uklad
      krwiotworczy. Aulin tez jest niezly.
      • Gość: Ewa Re: Benalpharm, Aulin IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 03.11.02, 20:23
        Ja takze mialam czesto bole glowy.Mysle,ze to moglo miec cos wspolnego z
        zoladkiem.Bylam leczona na nadkwsnosc /Losec/ i od tej pory jest poprawa.
        Uwazam,ze bol glowy jest czyms spowodowany i to bardzo czesto jest wlasnie od
        zoladka.Dobry jest Alka-prim,gdy sie odbije to bol przechodzi.
    • Gość: filut Re: Bóle głowy (potworne) IP: *.elmont.com.pl / 10.40.36.* 04.11.02, 08:19
      Dziękuję wszystkim za zainteresowanie i porady.
      W tym przypadku tomograf i rezonans magn. nie wykazały źródeł bólów, które
      zresztą już ustąpiły. Ponoć syn ma jakoś "zespół histaminowy" i jego
      uaktywnienie następuje pod wpływem niewykrytego impulsu. Prawdopodobnie silnego
      stresu. Ale jak tu się niestresować w naszym realu.
      Jeszcze raz dziąkuję
      Fil

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka