robert_32
15.11.05, 14:53
Pytanie jak w temacie.
Sam jestem chyba niewierzącym - ale potrafię sobie wyobrazić sytuację kiedy
moja niewiara w Boga mogłaby się zachwiać. Nie wiem co bym zrobił gdybym
musiał przeżyć jakieś wielkie nieszczęście np. śmierć całej mojej rodziny w
jakiejś katastrofie. Wtedy człowiek ma do wyboru: albo w coś wierzyć albo
popaść w obłęd…Znam kilka osób, które po takich traumatycznych przeżyciach
nawróciły się.
I widzę, że ta wiara daje im siły do życia. Co ja bym w takiej sytuacji zrobił?
Nie wiem i nie chcę się przekonać….