yoma Re: Niewolnictwo w Polsce - 3 zł/h 15.11.05, 15:29 Mam remont do zrobienia - jaką stawkę proponujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
antediluvian Re: Niewolnictwo w Polsce - 3 zł/h 15.11.05, 15:31 3zl/h to ma byc niewolnictwo? porozmawiaj z pracownikami "stref" na scianie wschodniej.. Odpowiedz Link Zgłoś
marysia75 Re: Niewolnictwo w Polsce - 3 zł/h 15.11.05, 16:31 yoma napisała: > Mam remont do zrobienia - jaką stawkę proponujesz? A mowilas ze nie dbasz?:) Odpowiedz Link Zgłoś
marysia75 Re: Niewolnictwo w Polsce - 3 zł/h 15.11.05, 18:02 yoma napisała: > Ja? To znaczy dbasz? To dobrze, ja tez zaczne dbac:) Bede twoim Echem:) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: To jest niewolnictwo w Polsce czy go nie ma? 15.11.05, 16:03 Na pewno jest handel żywym towarem, np. piłkarzami. Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: To jest niewolnictwo w Polsce czy go nie ma? 15.11.05, 16:30 Nie ma! Trudna sytuacja ekonomiczna to nie niewolnictwo. Przesadzasz. Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: To jest niewolnictwo w Polsce czy go nie ma? 15.11.05, 16:39 > Nie ma! Trudna sytuacja ekonomiczna to nie niewolnictwo. Przesadzasz. Owszem. Człowiek jest niewolnikiem swojej pensji - bez niej nie wyżyje, nie utrzyma mieszkania/domu, nie mówiąc o rodzinie. Dla większości ludzi walka o przetrwanie toczy się przez całe życie. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: To jest niewolnictwo w Polsce czy go nie ma? 15.11.05, 16:51 Fajna teoria. I co, robisz wszystko, co ci pensja każe? Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: To jest niewolnictwo w Polsce czy go nie ma? 15.11.05, 17:08 abaddon_696 napisał: > Owszem. Człowiek jest niewolnikiem swojej pensji - bez niej nie wyżyje, nie > utrzyma mieszkania/domu, nie mówiąc o rodzinie. > Dla większości ludzi walka o przetrwanie toczy się przez całe życie. > > Czy można rozwinąć tę teorię? Bo przez tysiąclecia nie było pensji, a wiele osób było poddanych dyktatowi ekonomicznemu ze strony wędrującego i uciekającego pożywienia... Człowiek niewolnikiem mamutów? Rewolucja w myśleniu!!!! Masz zapewnione miejsce w historii idei! Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: To jest niewolnictwo w Polsce czy go nie ma? 15.11.05, 17:10 No właśnie mówię, że też mi się podoba :) Jakich mamutów? Niewolnikiem gnijącego ścierwa, którego tygrys szablozęby nie dojadł! Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: To jest niewolnictwo w Polsce czy go nie ma? 15.11.05, 17:51 yoma napisała: > No właśnie mówię, że też mi się podoba :) > > Jakich mamutów? Niewolnikiem gnijącego ścierwa, którego tygrys szablozęby nie > dojadł! Tam ścierwa... Zawsze można zaapelować do tygrysa... Byle nie za prędko, bo jak się nie nasycił, to może walnąć łapą i wszystkie problemy egzystencjalne rozwiązać! Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: To jest niewolnictwo w Polsce czy go nie ma? 15.11.05, 17:52 Walenie łapą przywilejem pana. Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: To jest niewolnictwo w Polsce czy go nie ma? 15.11.05, 18:35 yoma napisała: > Walenie łapą przywilejem pana. A co jest Pani przywilejem Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: To jest niewolnictwo w Polsce czy go nie ma? 15.11.05, 18:36 Panie nie mają łap... Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: To jest niewolnictwo w Polsce czy go nie ma? 15.11.05, 19:08 yoma napisała: > Panie nie mają łap... Ale przywileje jakieś mają? Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: To jest niewolnictwo w Polsce czy go nie ma? 15.11.05, 19:10 Gdy wokół gentlemani... Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: To jest niewolnictwo w Polsce czy go nie ma? 15.11.05, 19:12 To ja się domagam ministra do spraw równouprawnienia! Bo mi "walenie łapą" nie wystarcza! Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: To jest niewolnictwo w Polsce czy go nie ma? 15.11.05, 19:13 A czym cię walnąć, kochanie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: To jest niewolnictwo w Polsce czy go nie ma? 15.11.05, 20:09 yoma napisała: > A czym cię walnąć, kochanie? :) Ktoś, kto mówi do mnie "kochanie", może mnie walnąć wałkiem do ciasta! Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: To jest niewolnictwo w Polsce czy go nie ma? 16.11.05, 13:07 Aluzju paniała - jak zrobię ciasto, to powiem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: To jest niewolnictwo w Polsce czy go nie ma? 15.11.05, 22:53 > Czy można rozwinąć tę teorię? A co tu jest do rozwijania? I dlaczego nazywasz to teorią? Przecież to dosyć oczywiste, że większość ludzi nie przeżyłaby długo bez pensji. > Czy można rozwinąć tę teorię? Bo przez tysiąclecia nie było pensji, a wiele > osób było poddanych dyktatowi ekonomicznemu ze strony wędrującego i > uciekającego pożywienia... Człowiek niewolnikiem mamutów? Nie, to nie był dyktat. Człowiek mógł zdobyć pożywienie sam lub w dobrowolnej współpracy z innymi ludźmi. A mamuty nie były własnością elitarnej grupy. Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Uściślijmy... 15.11.05, 23:02 Niewolnictwo - stosunek zależności, w którym jednostka stanowi własność innego człowieka lub instytucji. Tłumaczyć takie pojęcia jak: zależność, własność, jednostka? Przychodzi jeden do drugiego i pyta: "Jest praca?". "Jest, ale po 3 zł." - odpowiada drugi. "To ja biorę" - mówi pierwszy. I to jest "dyktat"? A może Ci się z "dyktą" pomyliło? Ale to też nie to... Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: Uściślijmy... 15.11.05, 23:08 > Niewolnictwo - stosunek zależności, w którym jednostka stanowi własność innego > człowieka lub instytucji. Dżizys, przecież używam "niewolnictwo" w znaczeniu przenośnym. A swoją drogą, stosunek zależności wynikający z przymusu to jak najbardziej niewolnictwo. > Przychodzi jeden do drugiego i pyta: "Jest praca?". "Jest, ale po 3 zł." - > odpowiada drugi. "To ja biorę" - mówi pierwszy. I to jest "dyktat"? Możliwość wyboru pana to nie żadna wolność. Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Uściślijmy... 15.11.05, 23:13 Ooooooooooooo!!! A co to jest niewolnictwo w znaczeniu przenośnym? Wolność - stan, w którym człowiek nie jest narażony na przymus wynikający z arbitralnej woli innych ludzi. Jeśli może zmienić - jak to nazywasz - "pana", to jest w tej sferze wolny. "Wolności" też używasz w znaczeniu przenośnym? Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: Uściślijmy... 15.11.05, 23:22 > Wolność - stan, w którym człowiek nie jest narażony na przymus wynikający z > arbitralnej woli innych ludzi. Doprawdy? Pracownicy nie muszą się podporządkowywać pracodawcy? Jeśli może zmienić - jak to nazywasz - "pana", > to jest w tej sferze wolny. Nie jest, bo musi znaleźć innego. Na tej samej zasadzie można powiedzieć więźniowi: "Masz wybór. Możesz umrzeć przez rozstrzelanie, powieszenie, elekryczne krzesło lub z głodu." To jest wolność? Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Uściślijmy... 15.11.05, 23:29 Pracownicy podporządkowują się treści umowy o pracę. Nie stanowią własności pracodawcy, więc nie są niewolnikami. Zdajesz się dowodzić, że człowiek jest niewolnikiem biologii! To niewolnictwo w Twym "znaczeniu przenośnym" jest stanem właściwym ludzkości! Nie tylko w Polsce... Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: Uściślijmy... 15.11.05, 23:33 > Pracownicy podporządkowują się treści umowy o pracę. Nie stanowią własności > pracodawcy, więc nie są niewolnikami. Już napisałem, że niewolnictwo to także zależność wynikająca z przymusu. Pracownik nie jest osobiście własnością kapitalisty, ale musi się zgodzić na jego warunki z przyczyn materialnych. > Zdajesz się dowodzić, że człowiek jest niewolnikiem biologii! Znasz człowieka, który jest "niezależny" od jedzenia, picia, oddychania? Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Uściślijmy... 15.11.05, 23:38 A znasz kogoś "wolnego" (w znaczeniu przenośnym)? Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: Uściślijmy... 15.11.05, 23:42 Milioner żyjący z procentów jest człowiekiem wolnym (w znaczeniu materialnym) Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Uściślijmy... 16.11.05, 00:01 Doprawdy? A nie są niewolnikami (w znaczeniu przenośnym!) banków, menedżerów funduszy, bodyguardów i pracowników-niewolników (jak sobie pójdą, to milioner musi znaleźć nowych). I przede wszystkim - czy niewolnictwo (w znaczeniu przenośnym!) kończy się na 3,5 zł, 4 zł czy jakiejś innej stawce? I czy w innych okolicach (np. w Szwajcarii) ma inne granice? Przemyśl to dobrze, bo ja się właśnie zamierzam oddać w niewolę (w znaczeniu przenośnym!) snu. Po południu się przekonam czy jestem niewolnikiem, czy też nie. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: Uściślijmy... 16.11.05, 01:36 > Doprawdy? > A nie są niewolnikami (w znaczeniu przenośnym!) banków, menedżerów funduszy, > bodyguardów Nikt nie może się w pełni uniezależnić od innych ludzi. To po prostu niemożliwe. Im więcej pieniędzy masz, tym masz więcej wolności (oczywiście pomijając niezwykłe przypadki jak Chodorkowski). Milioner ma bardzo dużo wolności, bo np. nie musi pracować - może żyć z procentów albo kupić parę mieszkań i je wynajmować ludziom. i pracowników-niewolników (jak sobie pójdą, to milioner musi > znaleźć nowych). Dlaczego? Właściciel może chociażby sprzedać swoje udziały firmy, jeśli starczy mu to, co ma. Poza tym nie każdy milioner to przedsiębiorca. > I przede wszystkim - czy niewolnictwo (w znaczeniu przenośnym!) kończy się na > 3,5 zł, 4 zł czy jakiejś innej stawce? I czy w innych okolicach (np. w > Szwajcarii) ma inne granice? To nie zależy od stawek, tylko od tego ile się uzbierało. Druga sprawa to potrzeby - niektórym do szczęscia wystarczy małe mieszkanie, pożywienie oraz drobne wydatki. To oczywiste, że łatwiej mu będzie zaspokoić te potrzeby niż człowiekowi, który chce nie wiadomo ile. Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Uściślijmy... 16.11.05, 14:41 Heh... "Pieniądz was wyzwoli"? Bandyci i złodzieje to bojownicy o wolność? Jeśli ja mam więcej wolności, to inni mają jej mniej? A na koniec mała dedykacja. Parafrazując Waltara Blocka: "A my już mamy zwrot opisujący Twoje znaczenie <<wolności>>. To bogactwo. Po co "orzenośnym zbnaczeniem" tworzyć jakiś pseudosynonim do tego słowa?" Znasz pojęcie "brzytwa Ockhama"? Odpowiedz Link Zgłoś
mr_pope Re: Uściślijmy... 16.11.05, 01:20 > Już napisałem, że niewolnictwo to także zależność wynikająca z przymusu. > Pracownik nie jest osobiście własnością kapitalisty, ale musi się zgodzić na > jego warunki z przyczyn materialnych. A więc prawdziwie wolni ludzie to bezdomni i żebracy, olewający wszelkie proby zmiany ich statusu, czyż nie? Ale tak ujmując niewolnictwo, to każdy jest niewolnikiem nawet będąc kapitalistą, bo przecież z innych przyczyn jest się podporządkowanym prawu, etc. Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: Uściślijmy... 16.11.05, 01:44 > A więc prawdziwie wolni ludzie to bezdomni i żebracy, olewający wszelkie proby > zmiany ich statusu, czyż nie? Absolutnie nie. Wystarczy, że zapytałbyś się takiego bezdomnego, czy czuje się wolnym i szczęśliwym (np. teraz, gdy nie jest za ciepło). Na pewno usłyszysz odpowiedź negatywną, bo ten człowiek nie ma żadnej podstawy materialnej. Być wolnym w sensie materialnym to znaczy móc godziwie się odżywiać, mieć dom/mieszkanie oraz (mówię teraz za siebie) pieniądze na jakieś wydatki, np. na internet czy telewizję kablową. Oczywiście to ostatnie nie jest potrzebne do życia, ale do szczęścia raczej tak. Pisałem wyżej, że wolnym człowiekiem jest milioner. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mr_pope Re: Uściślijmy... 16.11.05, 18:49 > Absolutnie nie. Wystarczy, że zapytałbyś się takiego bezdomnego, czy czuje > się wolnym i szczęśliwym (np. teraz, gdy nie jest za ciepło). Na pewno > usłyszysz odpowiedź negatywną, bo ten człowiek nie ma żadnej podstawy > materialnej. Czyli wolnośc zależy nie od sytuacji a od poczucia? Tak by wychodziło gdybym miał polegać na odpowiedzi rzeczonego jegomościa. A że nie ma postawy materialnej to prawda. Z wielką chęcią odrzuca nawet najmniejsze sumy wrzucone do starego kubka czy kapelusza, natomiast bardzo chętnie daje się zatrudniać przy rozmaitych drobnych robotach. Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: Uściślijmy... 17.11.05, 00:04 > Czyli wolnośc zależy nie od sytuacji a od poczucia? Ja tylko napisałem, co ja uważam za wolność w znaczeniu materialnym - czyli mieszkanie, pożywienie, drobna konsumpcja. Dla mnie ktoś, kto ma wystarczająco dużo pieniędzy, by było go stać na to do końca życia - jest człowiekiem wolnym. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_pope Re: To jest niewolnictwo w Polsce czy go nie ma? 16.11.05, 01:18 > Owszem. Człowiek jest niewolnikiem swojej pensji - bez niej nie wyżyje, nie > utrzyma mieszkania/domu, nie mówiąc o rodzinie. To szerszy problem. Uważam, że człowiek jest niewolnikiem własnych potrzeb. Jadłby mniej, mniej by korzystał z życia to i 1 zł za godzinę by wystarczył. Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: To jest niewolnictwo w Polsce czy go nie ma? 16.11.05, 01:37 > To szerszy problem. Uważam, że człowiek jest niewolnikiem własnych potrzeb. > Jadłby mniej, mniej by korzystał z życia to i 1 zł za godzinę by wystarczył. A to swoją drogą:) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ianek70 Re: To jest niewolnictwo w Polsce czy go nie ma? 15.11.05, 23:53 supaari napisał: > Nie ma! Trudna sytuacja ekonomiczna to nie niewolnictwo. Przesadzasz. I niewolnictwo to niekoniecznie trudna sytuacja ekonomiczna. Niektórzy mają pokaźne, błyszczące łańcuchy. Odpowiedz Link Zgłoś
chani-nr1 Re: Niewolnictwo w Polsce - 3 zł/h 15.11.05, 19:19 czasami lepiej pracować za te 3zł/h niż nic nie robić -tzn. przepraszam - robić "nic". adrugiej strony - sama wolałabym mieć płacone chociażby te 3zł/h za siedzienie w pracy soboty, które mam pracujące ("bo jak mi się nie podoba, to na moje miejsce jest 100 innych osób"), a nie mam z nich żadnych korzyści. Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Kon-kret-nie? 15.11.05, 22:45 A konkretnie to tak, jak Ty chcesz, czy jakoś inaczej? Bo trochę powyżej już z Yomą skomentowaliśmy ten pomysł. Jakby Petroniusz miał takich "niewolników", jakich Ty w Polsce widzisz, toby "Satiriconu" nie napisał... Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Konkretnie tAK CZY NIE? 15.11.05, 22:51 Konkretnie masz tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=32000708&a=32004445 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: loki Nie ma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 07:40 Jednak ten jest wolniejszy który więcej ukradnie, wykombinuje a przy tym mniej się narobi. Wolność i wolny rynek to nic innego jak epoka kamienia łupanego, wolniejszy był ten który więcej ukradł, upolował, miał wiecej lasek (miał czym pochandlowac) Odpowiedz Link Zgłoś
mr_pope Re: Nie ma 16.11.05, 18:50 Wykazujesz głęboką wiedzę o epoce kamienia łupanego. Jakieś osobiste doświadczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
marysia75 Re: Nie ma 17.11.05, 00:30 mr_pope napisał: > Wykazujesz głęboką wiedzę o epoce kamienia łupanego. Jakieś osobiste > doświadczenia? Mnie tez to na autopsje wyglada:) Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Tylko u nas .. 17.11.05, 01:40 Tylko u nas jest tak, ze sprztaczkom, majstrom i innym niewykształconym ludziom sni się zarobek, na poziomie wiekszym od inteligenta. Jesli ja zarabiam 800 złotych, to jakim prawem, osoba po zawodówie, ma zarabiac wiecej? Paranoja. Owszem, mogłaby, ale ja powinienem wtedy dostawac 10 razy wiecej od takiego delikwenta. Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: Tylko u nas .. 17.11.05, 02:58 zinekk napisał: > Tylko u nas jest tak, ze sprztaczkom, majstrom i innym niewykształconym ludziom > sni się zarobek, na poziomie wiekszym od inteligenta. Jesli ja zarabiam 800 > złotych, to jakim prawem, osoba po zawodówie, ma zarabiac wiecej? > > > Paranoja. > > > Owszem, mogłaby, ale ja powinienem wtedy dostawac 10 razy wiecej od takiego > delikwenta. Uważasz, że z racji samego wykształcenia Ci się coś należy? Poza tym przestrzegałbym przed pogardzaniem pewnymi zawodami - ktoś tę pracę musi wykonać i nie jest ona bynajmniej przyjemna, co rekompensuje niskie kwalifikacje, które są potrzebne do jej wykonania. Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Tylko u nas .. 17.11.05, 04:45 Jest takie powiedzenie: każdy ma taki sam żołądek. Prawda. Chodzi mi jedynie o zróznicowanie zarobków. Dlaczego osoba niewykwalifikowana, zarabia tyle ile ja? Bo to chory kraj. Jesteśmy za Albanią. Mam wielu znajomych i przyjaciół, również pracujących fizycznie. Niestety, wielu z nich uważa, ze cos im się należy, bo...należy. Pojęcie szanowania pracy i rywalizacji jest niskie. Mija piętnascie lat, a oni wciąż nie rozumieją specyfiki rynku Itd, itp. Ja nie pogardzam zawodami, ja pogardzam tabelką polskich zarobków i stosunkiem do pracy, rozpuszczonych w komunie "fachowców". Ktoś tę pracę musi wykonywać, ale zarobki "po równo każdemu", murarzowi i uczonemu - przypominaja mi socrealizm. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Re: gdybys umial c Re: Niewolnictwo w Polsce - 3 zł/h IP: *.speed.planet.nl 17.11.05, 07:24 Poniewaz jestes duren dostajesz tylko 3 zl i nawet nie jestes wdzieczny. Dostajesz i tak za duzo. Odpowiedz Link Zgłoś