rak-pustelnik
01.12.05, 07:57
Witajcie Kochani! Dopiero dziś mogę się odezwać, bo zazdrosny Internet odciął
mnie od sieci. Ale wytłumaczę od początku. Kilka dni temu obiecałem, że
wieczorem wszystko wyjaśnię. I opisałem swoje kłopoty spowodowane wrodzoną
tępotą. Napisałem, że gdyby Bryzunia nie zapytała czy otrzymałem pocztę, to w
życiu bym się nie domyślił, iż gazetowej skrzynce jest jakaś poczta dla
mnie. Wyjaśniłem, że korzystam z programu The Bat do odbioru poczty, bo
program ten sprawdza co kilka minut i sygnalizuje nadchodzącą pocztę. A na
programie The Bat adres Raka okazał się zablokowany nie wiem dlaczego. Gdy
więc wszystko ładnie opisałem i wysłałem, to okazało się, że gdzieś to
przepadło. Usiadłem i zgrzytając zębami napisałem jeszcze raz, ale okazało
się że w międzyczasie odcięto mnie od Internetu ponieważ Magdusia wyczerpała
przed czasem miesięczny limit 150 godzin. Dopiero dziś mam znów dostęp i mogę
Wam Wszystkim podziękować za przepiękne życzenia. Muszę również rozczarować
Mysz, bo żadna kartka od Niej nie przyszła! A może przyszła, bo jest jakaś
kartka z bukietem róż wysłana z Interii, której nie można otworzyć! Ale za to
od Bryzy dostałem całą galerię obrazów Dali i kartek z serduszkami i
amorkami. Spłakałem się ze wzruszenia jak bóbr i łzy kapały mi na brzuszysko!
Ania i Linea również złożyły mi życzenia i tylko teraz jest mi smutno, bo
imieniny się skończyły i znów wszyscy razem będziecie się zastanawiać jak tu
poznęcać się nad moimi zwłokami, żeby nadawały się do zjedzenia!
Wdzięczny Tubylec