Dodaj do ulubionych

----Jednak mozna miec normalne podejście do gejow!

09.12.05, 22:15
Znalazłem ciekawą wypowiedz na forum na ten temat, kopia ponizej. Co o tym
myślicie?

'
Szanowni Panstwo!

Pisze, bo sumienie nie pozwala mi nie zareagowac na te straszne rzeczy, ktore
przeczytalam pod ”zielonym swiatlem dla malzenstwi adopcji homo.”

Mieszkam w Norwegii od ponad 10 lat, mam kochanego meza i corke. Wszyscy
czujemy sie tu szczesliwi. Moimi sasiadami jest para gejow wychowujaca dwoje
dzieci. Przyznaje, ze na poczatku byla to dla mnie sprawa dosc dziwna, ale
szybko przekonalam sie, ze nie ma w tym ani nic dziwnego, ani zlego. Sasiedzi
sa madrymi ludzmi, wspanialymi rodzicami, bardzo ich lubie, a moje dziecko
bawi sie z ich dziecmi.

Ciesze sie, ze i sasiedzi wkrotce beda mogli tak ja wstapic w zwiazek
malzenski! Nastepny kraj skonczy z fikcja i przestanie udawac, ze takie pary
nie istnieja i z nie wychowuja wlasnych dzieci. Jestesmy rowni i powinnismy
miec takie same prawa. Nie mam rowniez nic przeciwko adopcjom przez gejow i
lesbijki, bo wiem, ze potrafia stworzyc wspanialy, cieply dom dla wielu
niechcianych dzieci, a dobro dziecka jest dla mnie najwazniejsze. Nie mam
obaw, ze gej czy lesbijka wychowa kolejnego homoseksualiste, bo
homoseksualizm nie jest zarazliwy, a sami homoseksualisci pochodza z rodzin
hetero.

Nastepna rzecz. Mysle, ze porownywanie przez niektorych tu na forum
homoseksualizmu do zoofilii czy pedofilii jest czyms wyjatkowo wstretnym. To
brak elementarnej wiedzy, albo wyjatkowa podlosc.

Ktos tu wspomnial o paradach z polnagimi homoseksualistami. Owszem,
widzialam takie, ale co to ma do rzeczy?! Podobne parady, ale juz
heteroseksualistow sa na przyklad w Rio de Janeiro. To wszystko jest dla
zabawy, nikt tak przeciez nie chodzi do pracy. Rozumiem, ze nie kazdemu
podobaja sie takie sceny, ale nie widze sensu na dzielenie je na homo- i
heteroseksualne. Mnie osobiscie ani jedne, ani drugie parady nie gorsza.

Czytalam rowniez, ze homoseksualizm skazuje ludzkosc na wymarcie. Kolejna
bzdura. Geje i lesbijki sa plodni i moga miec wlasne dzieci. W ostatecznosci
to wymra homoseksualisci i ku radosci niektorym pozostana sami
heteroseksualisci, najlepiej jeszcze rasy bialej.

Ludzie, prosze, przestancie sie bac gejow! Bedzie Wam duzo latwiej, swiat
bedzie lepszy i wszyscy bedziemy szczesliwsi!

Pozdrawiam serdecznie, Magda.
'
Obserwuj wątek
    • Gość: kasia Re: ----Jednak mozna miec normalne podejście do g IP: *.adsl.inetia.pl 09.12.05, 22:36
      magda, podpisuję się pod tym obiema rękami!

      mówiąc szczerze, czasem się zastanawiam, co lepsze dla takiego porzuconego,
      czasem katowanego, a już na pewno niechcianego dzieciaka. czy spędzenie życia w
      domu dziecka, z którego wykopią go po osiągnięciu pełnoletności z marną
      wyprawką i raczej bez dobrego wykształcenia?
      czy włóczęga po ulicach?
      bicie?
      picie?
      narkotyki?
      brak miłości?

      czy dwóch kochających rodziców tej samej płci?

      świat jest pełen niekochanych, niechcianych dzieci. może adopcja przez pary
      homoseksualne byłaby dla nich szansą?

      gdyby homoseksualizm był uwarunkowany wychowaniem czy genami, to przecież nie
      byłoby honoseksulistów. dzieci rodzą się raczej w parach hetero.

      a, tak sobie czasem myślę...
      • abaddon_696 Re: ----Jednak mozna miec normalne podejście do g 09.12.05, 22:37
        > czy dwóch kochających rodziców tej samej płci?

        Nie liczy się miłość, ale normalność, a tej para gejów zagwarantować nie może.
        • Gość: kasia Re: ----Jednak mozna miec normalne podejście do g IP: *.adsl.inetia.pl 09.12.05, 22:41
          a dom dziecka czy ulica - to bardziej normalne?
          • abaddon_696 Re: ----Jednak mozna miec normalne podejście do g 10.12.05, 01:25
            Nie można stawiać takich zestawień, bo to demagogia.
            Można porównywać pary hetero i homo. Te drugie (zwłaszcza gejowskie) nie są w
            stanie zapewnić bezpieczeństwa - dziecko będzie prześladowane przez kolegów.
            Nie mówiąc już o tym, że samo przyznanie takim parom prawa do adopcji jest
            mocno nie fair w stosunku do dzieci, bo niby dlaczego mają one
            zostać "wcielone" w środowisko gejowskie? Wyraziły na to zgodę?
    • Gość: Antyantek Co znaczy normalne? Kto tę normę ustanowił? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.05, 22:59
      Dlaczego zdrowy rozsądek musi z ta normą przegrać? Dlaczego przeciwastawiasz
      patolgicznych rodziców heteryków przykładnemu z definicji stadłu
      homoseksualistów? Z raportów szweckiej policji wynika jednoznacznie, że
      proporcjonalnie więcej przypadków tzw. przemocy domowej ma miejsce w parach
      homoseksualnych. A najwięcej: wśród lesbijek. Te teksty to zwykłe zaklinanie
      rzeczywistości. A musisz pamiętać, że to są eksperymenty na żywych ludziach.
      Wyniki tych eksperymentów poznamy za kilkadziesiąt lat. A przetrącone życie
      zrasta się z trudem. I guzik mnie obchodzi, czy to skutek patologi rodziców płci
      obojga, czy tej samej. i jedni i drudzy nie maja prawa wychowywać dzieci
      • autenty Re: Co znaczy normalne? Kto tę normę ustanowił? 09.12.05, 23:03
        Gość portalu: Antyantek napisał(a):
        > A przetrącone życie
        > zrasta się z trudem. I guzik mnie obchodzi, czy to skutek patologi rodziców
        płci obojga, czy tej samej. i jedni i drudzy nie maja prawa wychowywać dzieci

        Pytanie, ktore zycie jest bardziej przetracone - na ulicy lub w domu dziecka,
        czy w parze homoseksualnej?
        • Gość: Antyantek Przeczytaj, zanim odpowiesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.05, 23:12
          Ogólny wyraz tego rodzaju opinii brzmi: A co za róznica, co mu przetrąci
          kregosłup, ważne że homoseksualiści nie będą się czuli niedowartosciowani.
          Wziąłbyś osobistą odpowiedzialność za powodzenie takiego eksperymentu? Imiennie.
          Z imienia i nazwiska.
          • autenty Re: Przeczytaj, zanim odpowiesz 09.12.05, 23:28
            Gość portalu: Antyantek napisał(a):

            > Ogólny wyraz tego rodzaju opinii brzmi: A co za róznica, co mu przetrąci
            > kregosłup, ważne że homoseksualiści nie będą się czuli niedowartosciowani.

            Nie. Uwazam, ze nie bedzie to zadne przetracenie kregoslupa. Owszem, dziecko
            wychowywane przez dwoch tatusiow moze miec troche specyficznych problemow (ale
            tylko w obecnej Polsce, nie np. w Wlk. Brytanii!), bo np. dzieci wychowywane
            przez takich rodzicow jak ty beda sie z tego dziecka smiac. Ale uwazam, ze nie
            jest to zaden wiekszy problem od roznych problemow, ktore kazdy czlowiek w
            zyciu zawsze ma.

            > Wziąłbyś osobistą odpowiedzialność za powodzenie takiego eksperymentu?
            Imiennie.
            > Z imienia i nazwiska.

            Wzialbym imiennie z imienia i nazwiska odpowiedzialnosc za taki eksperyment.
            Nie jest to zreszta calkiem eksperyment, bo takie pary funkcjonuja na zach. bez
            problemu.
            • bloczek4 Nie chodzi o pary, te pewnie maja się swietnie 09.12.05, 23:38
              Chodzi o dorosłych ludzi wychowanych przez takie pary. A jak sie odniesiesz do
              policyjnych szweckich statystyk? Nikt, ale to nikt nie wie co sie dzieje za
              zamkniętymi drzwiamu tych slicznych, schludnych skandynawskich domów w relacjach
              miedzy dorosłymi. A dzieci? Jak poznaja normy, jakimi narzędziami będą umieli
              odróznić normalność od patologii. W dziciństwie i w dorosłym zyciu?
              • autenty Re: Nie chodzi o pary, te pewnie maja się swietni 09.12.05, 23:42
                bloczek4 napisał:
                > Chodzi o dorosłych ludzi wychowanych przez takie pary. A jak sie odniesiesz do
                > policyjnych szweckich statystyk? Nikt, ale to nikt nie wie co sie dzieje za
                > zamkniętymi drzwiamu tych slicznych, schludnych skandynawskich domów w
                relacjac
                > h
                > miedzy dorosłymi. A dzieci? Jak poznaja normy, jakimi narzędziami będą umieli
                > odróznić normalność od patologii. W dziciństwie i w dorosłym zyciu?

                Uwazam, ze przesadzasz. Uwazam, ze dorosli, ktorzy w dziecinstwie byli
                wychowywani przez pare homo, beda calkowicie normalni.
                • bloczek4 To jest czysta mniemanologia podparta ideolo 09.12.05, 23:45
                  A życie i relacje między ludźmi są bardziej skomlikowane od kazdej ideologii
                  • autenty Re: To jest czysta mniemanologia podparta ideolo 09.12.05, 23:48
                    bloczek4 napisał:

                    > A życie i relacje między ludźmi są bardziej skomlikowane od kazdej ideologii

                    No wlasnie! Czysta ideologia jest tez zabranianie gejom wychowywania dzieci, bo
                    cos komus sie wydaje. Trzeba przyjac ktoras ideologie. Uwazam, ze lepsza jest
                    ta oparta na logice, a nie na przesądach.
                    • bloczek4 Kulturowa moda przeciw tysiacom lat doswiadczeń? 09.12.05, 23:51
                      To ja już wolę zaufać sprawdzonym doswiadczeniem przesądom
                      • autenty Re: Kulturowa moda przeciw tysiacom lat doswiadcz 09.12.05, 23:54
                        bloczek4 napisał:

                        > To ja już wolę zaufać sprawdzonym doswiadczeniem przesądom

                        Niezupelnie brak doswiadczen. Zawsze byli homoseksualisci, ktorzy mieli dzieci,
                        lub wychowywali dzieci kogos ze swojej rodziny.
        • Gość: kasia Re: Co znaczy normalne? Kto tę normę ustanowił? IP: *.adsl.inetia.pl 09.12.05, 23:14
          a - no widzisz - temat jest trudny
          nie chcę się zacietrzewiać, ani kłócić
          nie wiem, co mówią statystyki w szwecji. ale byłam w niejednym domu dziecka. na
          własne oczy widziałam niejedną tragedię. taki zawód.
          wcale nie twierdzę, że to jest lepsze, a tamto gorsze
          zastanawiam się
          i wiecie, wydaje mi się, że jednak miłość - to jest dziecku najbardziej
          potrzebne
          płeć rodziców nie ma znaczenia - chyba
          • bloczek4 Miłość to nie wszystko. I nie każda miłość. 09.12.05, 23:25
            Znam wiele rodzajów chorej miłości. I chorych jej skutków. Ileż zła potrafi
            zrobić zaborcza miłość matki! Ale nie o tym chciałem. W rodzinie dziecko się
            uczy. Wzorców zachowań, relacji miedzy płciami, ról społecznych. Przecież róznic
            między płciami i róznic zachowań nie da się ukryć za feministycznym bełkotem. Od
            kogo ma się nauczyć dzieciak co znaczy być mężczyzną? Jaka jest jego rola w związku?
            • autenty Re: Miłość to nie wszystko. I nie każda miłość. 09.12.05, 23:32
              bloczek4 napisał:
              > zrobić zaborcza miłość matki! Ale nie o tym chciałem. W rodzinie dziecko się
              > uczy. Wzorców zachowań, relacji miedzy płciami, ról społecznych. Przecież
              róznic między płciami i róznic zachowań nie da się ukryć za feministycznym
              bełkotem. Od
              > kogo ma się nauczyć dzieciak co znaczy być mężczyzną? Jaka jest jego rola w
              związku?

              Dziecko uczy sie nie tylko od rodzicow. A dzieci wychowywane prez samotne
              matki? Przeciez wyrastaja na normalnych ludzi!
              • bloczek4 I tu się mylisz. 09.12.05, 23:42
                Większość tych, których znałem miało powazne problemy i z kobietami, i w
                relacjach z rówiesnikami tej samej płci. A widziałem sporo, od dłuższego czasu
                juz jestem mocno dorosły
                • autenty Re: I tu się mylisz. 09.12.05, 23:43
                  bloczek4 napisał:

                  > Większość tych, których znałem miało powazne problemy i z kobietami, i w
                  > relacjach z rówiesnikami tej samej płci. A widziałem sporo, od dłuższego czasu
                  > juz jestem mocno dorosły

                  Ciekawe! A ci, ktorych ja znam, sa calkowicie normalni. Ci, ktorzy maja
                  problemy z kobietami i z rowiesnikami, pochodza z roznych srodowisk.
                  • bloczek4 Są normalni, bo mają dwie ręce i nogi? 09.12.05, 23:47
                    Mówimy o bardzo delikatnej materii
                    • autenty Re: Są normalni, bo mają dwie ręce i nogi? 09.12.05, 23:49
                      bloczek4 napisał:

                      > Mówimy o bardzo delikatnej materii

                      Nie, sa w ogole normalni. Mam takich krewnych. Moj kuzyn wychowywal sie od
                      zawsze tylko ze swoja matka i ma teraz wzorowe zycie rodzinne (wg twoich
                      kanonow, tzn. udane malzenstwo i dwojke dzieci).
                      • bloczek4 Zagladałeś mu do środka? Robiłes mu psychoterapię? 09.12.05, 23:58
                        Wiesz, tak się składa, ze kiedy dowiadujemy się o jakiejs tragedii, najczęściej
                        sąsiedzi i rodzina mówią: przeciwż to tacy normalni, porządni ludzie byli!
                        Prowadzili takie normalne, spokojne zycie. A pod spodem sączyły sie trucizny
                        • qarolinqa Re: Zagladałeś mu do środka? Robiłes mu psychoter 10.12.05, 00:02
                          bloczek4 napisał:

                          > Wiesz, tak się składa, ze kiedy dowiadujemy się o jakiejs tragedii,
                          najczęściej
                          > sąsiedzi i rodzina mówią: przeciwż to tacy normalni, porządni ludzie byli!
                          > Prowadzili takie normalne, spokojne zycie. A pod spodem sączyły sie trucizny

                          Spoko, spoko, nie boj nic! Tobie ludzie moze nic nie mowia, bo ci pewnie nie
                          ufaja - nie dziwie sie, bo jak mozna zaufac komus z tak nieprzejednanymi i tak
                          zatwardzialymi pogladami?
                          • bloczek4 Obie mamusie wiedzą, że nie spisz jeszcze? 10.12.05, 00:14
                        • autenty Re: Zagladałeś mu do środka? Robiłes mu psychoter 10.12.05, 13:28
                          bloczek4 napisał:
                          > Wiesz, tak się składa, ze kiedy dowiadujemy się o jakiejs tragedii,
                          najczęściej
                          > sąsiedzi i rodzina mówią: przeciwż to tacy normalni, porządni ludzie byli!

                          Akurat swojego kuzyna bardzo dobrze znam.
            • Gość: kasia Re: Miłość to nie wszystko. I nie każda miłość. IP: *.adsl.inetia.pl 10.12.05, 00:00
              no masz rację, w pełnej, dobrej rodzinie człowiek uczy się ról społecznych,
              relacji i tego wszystkiego tak potrzebne w życiu.
              ale czego uczy się w domu dziecka?
              walki
              a na ulicy?
              też walki

              nie chodzi w tym wątku o pełne, tzw. normalne rodziny. chodzi o dziemi, które
              społecznie nie mają szans.

              ja się tylko zastanawiam, co jest tak zwanym - przez was - mniejszym złem

              a skoro nie ma reguł i para hetero może wychować geja, to może i para homo może
              wychować heteroseksualistę?
              a poza wszystkim: czy nam oceniać, co jest lepsze?
              • bloczek4 A komu osadzać jak nie nam? Dzieci nie decydują 10.12.05, 00:05
                To my za nie podejmujemy decyzje. Łatwiej nam zaakceptować eksperymenty na
                ludziach niż dać środki na rodzinne domy dziecka, które nie są kombinatami
                pedagogicznymi?
              • autenty Re: Miłość to nie wszystko. I nie każda miłość. 10.12.05, 13:30
                Gość portalu: kasia napisał(a):
                > ja się tylko zastanawiam, co jest tak zwanym - przez was - mniejszym złem
                > a skoro nie ma reguł i para hetero może wychować geja, to może i para homo
                może
                > wychować heteroseksualistę?

                No wlasnie. Ciekawe spotrzezenie.
              • autenty Para hetero może wychować geja, a para homo? 10.12.05, 13:34
                Gość portalu: kasia napisał(a):
                > a skoro nie ma reguł i para hetero może wychować geja, to może i para homo
                może
                > wychować heteroseksualistę?

                Moze wlasnie to jest sedno sprawy...
    • capitalissimus Re: ----Jednak mozna miec normalne podejście do g 09.12.05, 23:51
      polskie zacofane i rządzone przez wrogi postępowi kościół katolicki
      społeczeństwo (wszak najłatwiej trzymać za mordę ciemnotę) wciąż protestuje
      przeciwko oczywistym sprawom. nie mam wątpliwości - najpóźniej za kilkanaście
      lat polska dołączy do cywilizowanych krajów, w których nie ma znaczenia jakiej
      płci są rodzice.
      • bloczek4 Oczywistym dla kogo? 09.12.05, 23:52
        • antediluvian Re: Oczywistym dla kogo? 09.12.05, 23:55
          Dla oswieconych zapewne!
      • capitalissimus Re: ----Jednak mozna miec normalne podejście do g 09.12.05, 23:54
        dla myślących, nie wierzących w zabobony.
        • antediluvian Re: ----Jednak mozna miec normalne podejście do g 09.12.05, 23:58
          czyli wiara w boga to zabobon? A wierni sa niemyslacy? to tylko przyklad :P
          • capitalissimus Re: ----Jednak mozna miec normalne podejście do g 09.12.05, 23:59
            a wiara w świętego mikołaja? jak byś to nazwał? to pewna tradycja. wierzysz, że
            ewa powstała z żebra adama?
        • bloczek4 I cóż ci myślący wymyslili? Gułagi? Komory gazowe? 10.12.05, 00:01
          Wyzwolili sie z przesądów bez reszty
          • capitalissimus Re: I cóż ci myślący wymyslili? Gułagi? Komory ga 10.12.05, 00:03
            lepiej późno niż wcale. w końcu już 2000 lat to trwa.
          • capitalissimus Re: I cóż ci myślący wymyslili? Gułagi? Komory ga 10.12.05, 00:05
            dopiero teraz przeczytałem tytuł twojego posta więc jeszcze raz: komory gazowe
            wymyślili ci, którzy na klamrach nosili napis 'gott mit uns'. gułagi były w
            kraju, który też miał swego boga. nazywał się stalin.
            • szatniarka Re: I cóż ci myślący wymyslili? Gułagi? Komory ga 10.12.05, 00:06
              Mała poprawka: komory gazowe wynalazła Święta Inkwizycja. Hitlerowcy rozwinęli
              tę ideę.
              • bloczek4 A w Ameryce to Murzynów biją. Paranoja jest goła 10.12.05, 00:09
                • szatniarka Re: A w Ameryce to Murzynów biją. Paranoja jest g 10.12.05, 00:12
                  No ba! Pedały są winne wszystkiemu! Odpowiadają za cholerę, koklusz i oziębły
                  stosunek do reformy rolnej. Katolik musi mieć wroga, inaczej egzystencja traci
                  sens.
                  • bloczek4 A antykatolik katolika 10.12.05, 00:12
                    • szatniarka Re: A antykatolik katolika 10.12.05, 00:14
                      Antykatolik chciałby by katolik nie dyktował mu 'jedynie słusznych prawd'. O
                      pardon. Objawionych prawd.
                      • bloczek4 I piszesz te głupoty konspiracyjnych katakumbach? 10.12.05, 00:20
                        Jutro cie aresztują a w niedzielę zaprowadzą pod strażą na mszę
                        • szatniarka Re: I piszesz te głupoty konspiracyjnych katakumb 10.12.05, 00:22
                          Rozumiem, że argumentów nie nastarcza, stąd ta katolicka miłość bliźniego w
                          Twoich słowach.
                          • bloczek4 Argumentów używam przeciw argumentom. 10.12.05, 00:26
                            Pieprzenie od rzeczy zbywam byle czym
                            • szatniarka Re: Argumentów używam przeciw argumentom. 10.12.05, 12:11
                              no tak, to też typowo katolickie - odmienne zdanie to pieprzenie od rzeczy.

                              • zloty_delfin Re: Argumentów używam przeciw argumentom. 10.12.05, 13:50
                                szatniarka napisała:

                                > no tak, to też typowo katolickie - odmienne zdanie to pieprzenie od rzeczy.
                                >
                                Zwłaszcza, że Bloczek nie jest katolikiem:)
      • abaddon_696 Re: ----Jednak mozna miec normalne podejście do g 10.12.05, 01:15
        nie mam wątpliwości - najpóźniej za kilkanaście
        > lat polska dołączy do cywilizowanych krajów, w których nie ma znaczenia
        jakiej
        > płci są rodzice.

        Najwyraźniej w tych "cywilizowanych krajach" mieszkają sami chorzy psychicznie,
        skoro płeć rodziców nie odgrywa żadnej roli. A nazwy kraju piszemy z dużej
        litery.
        • capitalissimus Re: ----Jednak mozna miec normalne podejście do g 10.12.05, 06:10
          > Najwyraźniej w tych "cywilizowanych krajach" mieszkają sami chorzy
          psychicznie,
          >

          jasne. dla przykładu: uk - 60mln chorych psychicznie

          A nazwy kraju piszemy z dużej
          > litery.


          gdybyś uważał w szkole to wiedziałbyś, że nie ma czegoś takiego jak 'duża
          litera'. w języku polskim mamy litery małe i wielkie.
          • grupanietrzymajacawladze Dzieci z rodzin alkoholików "dziedziczą" w 10.12.05, 16:52
            większości alkoholizm... Odbierać ich rodzicom i wasdzać doi sierocińców?
            Wychowankowie sierocińców często cierpią na zaburzenia emocjonalne, nie wiedzą
            co to jest miłość, nie potrafia okazywać uczuć, mają problemy z wąsnym zyciem
            emocjonalnym... pełmo wokół nas patologii która jednak została uznana
            za "normalność". Czy Ci wszyscy protestujący przeciwko gejom, lesbijkom (w
            domyśle - również pedofilom, zboczeńcom etc.) mieli kiedykolwiek styczność z
            dziećmi z rodzin patologicznych? I jeśli tak to czy tak hałaśliwie i zawzięcie
            protestowali i żądali odebrania dzieci rodzicom...? Śmiem wątpić...
            Bo tak to kuż jest, zakłamanie przyzwala na istnienie "normalnych" patologii do
            których juz zdążyliśmy się przyzwyczaić, ale stanbowczo protestuje
            przeciwko "świństwom" płynącym z zachodu...

            Rzygać się chce...
            • bloczek4 Ale rodzina gejów jest patologiczna z nazwy. 10.12.05, 16:58
              A sam zwrot "rodzina gejów" wewnętrznie logicznie sprzeczny. Adopcja przez gejów
              ma być wyborem z dwojga złego? Dziękuję.
            • abaddon_696 Re: Dzieci z rodzin alkoholików "dziedziczą" w 10.12.05, 16:58
              > Bo tak to kuż jest, zakłamanie przyzwala na istnienie "normalnych" patologii
              do
              >
              > których juz zdążyliśmy się przyzwyczaić, ale stanbowczo protestuje
              > przeciwko "świństwom" płynącym z zachodu...

              Ale co to ma do rzeczy? Istnienie rodzin patologicznych, którego nikt nie
              neguje, nie jest żadnym argumentem za przyznaniem prawa do adopcji parom
              gejowskim.
              • grupanietrzymajacawladze ja tylko zauważam że ludzie którzy tak 10.12.05, 17:06
                naprawdę maja w DUPIE PATOLOGIE i ani im w głowie choćby palcem ruszyć tak
                chętnie bronią społeczeństwa przed tymi demonicznymi gejami i lesbijkami.
                Zajmij się nbbiednymi dzieciakami w sąsiedztwie, miast jak Don Qichote wlaczyć
                z potworami istniejącymi tylko w Twojej głowie
          • abaddon_696 Re: ----Jednak mozna miec normalne podejście do g 10.12.05, 16:59
            > > Najwyraźniej w tych "cywilizowanych krajach" mieszkają sami chorzy
            > psychicznie,
            > >
            >
            > jasne. dla przykładu: uk - 60mln chorych psychicznie

            Aha. Wszystko co z zachodu musi być dobre. Na tym polega niezależne myślenie,
            hehehehe...
    • Gość: Raul ja nie biore ich do pracy - tobardzo proste IP: 5.5R* / *.ddc.dal.earthlink.net 11.12.05, 14:51
    • sloggi_so ? 12.12.05, 11:16
      A jak można być homofobem i prosić o akces do forum dla gejów? Pytam, bo
      przecież zgłosiłeś.
      • Gość: Raul dziwaczny to termin; kto tobie to wymyslil? IP: 5.5R* / *.ddc.dal.earthlink.net 12.12.05, 11:19
        gonie to scierwo u siebie - takie to osobliwe?
        • sloggi_so Re: dziwaczny to termin; kto tobie to wymyslil? 14.12.05, 22:30
          Co niby jest osobliwe?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka