Dodaj do ulubionych

zlikwidujmy ustawe antyaborcyjna!

21.12.05, 03:23
Czy ktos probowal zalozyc jakas spoleczna liste, zbierac podpisy w celu likwidacji kryminogennej
ustawy antyaborcyjnej? Znacie jakies konkretne inicjatywy?
Czy w demokracj nie w ten sposob zmienia sie zle prawo?
Ktos z Was ma doswiadczenie w takich procedurach?
Tylu z nas narzeka a co mozemy zrobic zeby nasze prawo upodobnilo sie do prawa w
cywilizowanym swiecie,gdzie kobiety traktuje sie jak podmiot a nie inkubator.

Gdyby taka lista powstala, kto by sie podpisal?

Obserwuj wątek
    • kamajkore Re: zlikwidujmy ustawe antyaborcyjna! 21.12.05, 10:29
      hmmm no nie wiem, czy odważyłabym się podpisać na takiej liście. przy takiej
      partii jaka doszła do władzy można się spodziewać wszelkich szykan, a ja nie
      chcę wylecieć z pracy... już dałam się im zastraszyć :(
      ale jeśli byłoby nas więcej...? znam co najmniej kilkanaście osób, które
      poparłyby taką listę - ale też nie wiem czy nie obawiałyby się szykan.

      > Czy ktos probowal zalozyc jakas spoleczna liste, zbierac podpisy w celu likwida
      > cji kryminogennej
      > ustawy antyaborcyjnej? Znacie jakies konkretne inicjatywy?
      > Czy w demokracj nie w ten sposob zmienia sie zle prawo?
      > Ktos z Was ma doswiadczenie w takich procedurach?
      > Tylu z nas narzeka a co mozemy zrobic zeby nasze prawo upodobnilo sie do prawa
      > w
      > cywilizowanym swiecie,gdzie kobiety traktuje sie jak podmiot a nie inkubator.
      >
      > Gdyby taka lista powstala, kto by sie podpisal?
      >
      • kamajkore P.S. 21.12.05, 10:31
        ...i nie jestem przekonana, czy w Polsce jest teraz ustrój demokratyczny...
        • Gość: Joszka Do kamajkore IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 21.12.05, 12:47
          Ciekawi mnie ,jak dałaś się im zastraszyć?
          • kamajkore Re: Do kamajkore 21.12.05, 13:05

            > Ciekawi mnie ,jak dałaś się im zastraszyć?
            za dużo ich słucham w TV, hehe... no wiesz i jak posłucham o tych tajnych
            słuzbach na posyłki Kaczorów, permanentnej inwigilacji wszelkich służb i urzędów
            to... brrrr... psychoza. :/ a ateistów i feministek nie lubi 'nasza' nowa
            Partia, o nie...
            • yoma Re: Do kamajkore 21.12.05, 13:14
              Ona nikogo nie lubi, więc tak czy tak masz przechlapane, z urzędu :)
              • kamajkore Re: Do kamajkore 21.12.05, 13:26
                > Ona nikogo nie lubi, więc tak czy tak masz przechlapane, z urzędu :)
                kogo na przykład? nie zgadzam się z czyimiś poglądami to nie znaczy że nie lubię :)
                • yoma Re: Do kamajkore 21.12.05, 17:58
                  Sama mówisz, że ateistów, feministek, a ja odnoszę wrażenie, że wszystkich
                  tych, którzy nie to, że myślą inaczej, ale odważają się myślec w ogóle.

                  To o partii, tfu PArtii było, nie o tobie :)
                  • Gość: kazek100 Re: Do kamajkore IP: *.nat.p-s-inter.net 24.12.05, 12:44
                    Może wyjaśnijmy. Taka listę próbowano utworzyć już na samym początku debaty na
                    ten temat w Polsce. Na początku lat 90-tych zbierano podpisy pod referendum w
                    sprawie ustawy, zebrano ponad 700tysięcy podpisów (!!!), i co? I nic.
                    Triumfalizm Kościoła i służalstwo polityków były już tak wielkie, że ten
                    oddolny ruch społeczny zupełnie zlekcewazono. I tak parę dewotek w spodniach
                    narzuca nam moralność (jakby tu o moralność w ogóle chodziło).
                    • von_logoff do kazka 24.12.05, 20:55
                      witam,
                      nie wiedzialam o takiej liscie na poczatku lat 90-tych (jeszcze gowniara wtedy bylam). Ale mysle ze
                      trzeba do skutku, przypominac o problemie i o tym ze istnieje znaczna grupa ludzi w tym kraju ktorym
                      sie to nie podoba.
            • Gość: grzes Re: Do kamajkore IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 13:21
              kamajkore - z takimi objawami, to kazdy psychiatra zacznie Cie leczyć jeszcze
              przed swiętami...
              • kamajkore Re: Do kamajkore 21.12.05, 13:27

                > kamajkore - z takimi objawami, to kazdy psychiatra zacznie Cie leczyć jeszcze
                > przed swiętami...
                jeeezu czy wy tu zawsze musicie brać wszystko tak śmiertelnie poważnie? :)
                (to też się leczy btw)
            • Gość: ferment Re: Do kamajkore IP: *.chello.pl 21.12.05, 17:53
              kamajkore napisała:

              > za dużo ich słucham w TV, hehe...

              o tak to może szkodzić, wszak już Bogdan Smoleń przestrzegał:

              nie oglądaj telewizji, bo będziesz miała w głowie glizdy

              no wiesz i jak posłucham o tych tajnych
              > słuzbach na posyłki Kaczorów, permanentnej inwigilacji wszelkich służb i urzędó
              > w
              > to... brrrr... psychoza.

              taki z Ciebie człowiek wrażliwy, nie słuchaj co mówią ludzie, zrelaksuj sięsię
              pomarz, jak będzie fajnie, gdy będzie wolno się zgodnie z prawem wyskrobać

              :/ a ateistów i feministek nie lubi 'nasza' nowa
              > Partia, o nie...

              nie lubi? po czym poznać?
              >
              • po_godzinach Re: Do kamajkore 21.12.05, 17:59
                "po czym poznać?"

                Po całokształcie.

                Jakie pytanie, taka odpowiedź.
    • acorns Zlikwidujmy art. 148 Kodeksu Karnego!! 21.12.05, 13:50
      To czemu nie zlikwidować kryminogennego art. 148 Kodeksu Karnego? Jak chcesz
      legalnie mordować nienarodzonych to czemu legalnie nie mordować już
      narodzonych?
      Równie dobrze można zlikwidować art 278, 279, 280 K.K. bo też są kryminogenne.
      Od razu Polska stałaby się krajem z najmniejszą przestępczością :) Dresiarz
      mógłby sobie skopać studenciaka i zabrać mu kasę i komórkę nie popadając w
      konflikt z prawem. Ja swoją byłą żonę zatłukłbym łopatą bo patrząc z
      perspektywy czasu to byłoby najlepsze rozwiązanie. Fajnie, no nie?
      • kamajkore Re: Zlikwidujmy art. 148 Kodeksu Karnego!! 21.12.05, 13:52
        ale kto chce kogoś mordować? chodzi tylko o legalne usuwanie zygoty lub embriona
        z własnej macicy... nikt chyba nie zamierza wypruwać płodu w ósmym miesiącu ciąży?
        • Gość: ferment Re: Zlikwidujmy art. 148 Kodeksu Karnego!! IP: *.chello.pl 21.12.05, 17:44
          kamajkore napisała:

          > ale kto chce kogoś mordować? chodzi tylko o legalne usuwanie zygoty lub embrion
          > a
          > z własnej macicy...

          ej, z własnej to Ci chyba wolno sobie usunąć, nie przesadzaj


          nikt chyba nie zamierza wypruwać płodu w ósmym miesiącu cią
          > ży?
          >
          Zaraz tam wypruwać, dajesię zastrzyk, to bardziej humanitarna, choć nie jedyna
          metoda, bądź delikatniejsza
      • von_logoff Re: Zlikwidujmy art. 148 Kodeksu Karnego!! 21.12.05, 15:50
        Przypominam, to nie jest kolejny watek ktory ma doprowadzic do awantury miedzy "pro choice" i "pro
        life". W tym watku dyskutujemy procedure ktora ma doprowadzic do zmiany zlego prawa. Moim celem
        jest wywolanie "burzy mozgow" na temat takiej oddolnej inicjatywy spoleczenstwa.
        Czy ktos wie jak cos takiego praktycznie przeprowadzic, ktos ma doswiadczenie?

        Do "acorns" i zwolennikow "pro life" - szanuje Wasze poglady ale nie zamierzam tu zaczynac polemiki
        na ten temat. Wystarczy. Prosze Was o chwile zastanowienia, czy ustawa w ktorej lekarz staje sie panem
        zycia i smierci dla kobiety chocby ta miala legalne powody do przerwania ciazy w swietle obecnego
        prawa, czy taka ustawa ma prawo bytu w demokratycznym panstwie?
        Jeszcze raz- mowimy o prawie ktore stwarza idealna sytuacje dla naduzyc. To nie dyskusja
        idelologiczna. Moim zdaniem zmiana tego prawa powinna byc wspolnym interesem obu grup.

        Z mojego punktu widzenia: jesli NATYCHMIAST nie zaczniemy pelnym glosem domagac sie
        przestrzegania procedur demokratycznych w tym wlasnie panstwie,
        to mozemy o nichh zapomniec. Jak rowniez dyskutujac na ww temat - przywrocmy wlasciwy jezyk i
        poziom dyskusji. To jest wlasnie celem tego postu, ktory jest reakcja
        na cyklicznie pojawiajace sie ideologiczne przepychanki na temat aborcji na prawie kazdym forum.

        Pozdrawiam wszystkich dyskutujacych.
        • Gość: ferment Re: Zlikwidujmy art. 148 Kodeksu Karnego!! IP: *.chello.pl 21.12.05, 17:56

          von_logoff napisała:

          Pozdrawiam wszystkich dyskutujacych.

          Dzięki, też Cię pozdrawiam
      • Gość: ferment Re: Zlikwidujmy art. 148 Kodeksu Karnego!! IP: *.chello.pl 21.12.05, 18:00
        acorns napisał:

        > To czemu nie zlikwidować kryminogennego art. 148 Kodeksu Karnego? Jak chcesz
        > legalnie mordować nienarodzonych to czemu legalnie nie mordować już
        > narodzonych?
        > Równie dobrze można zlikwidować art 278, 279, 280 K.K. bo też są kryminogenne.
        > Od razu Polska stałaby się krajem z najmniejszą przestępczością :) Dresiarz
        > mógłby sobie skopać studenciaka i zabrać mu kasę i komórkę nie popadając w
        > konflikt z prawem. Ja swoją byłą żonę zatłukłbym łopatą bo patrząc z
        > perspektywy czasu to byłoby najlepsze rozwiązanie. Fajnie, no nie?

        Poczekamy, doczekamy się, o ile w cywilizowanym świecie wpadną na to , to my
        zaraz za nimi
        nie możemy przecież być bardziej moralni, niż ci cywilizowani, to by dopiero
        było; bardziej moralni, nie tego bym nie zniósł
        • Gość: kazek100 Re: Zlikwidujmy art. 148 Kodeksu Karnego!! IP: *.nat.p-s-inter.net 24.12.05, 12:51
          a niby dlaczego bardziej moralni?
          Kobieta z Piły w ciąży dwa tygodnie wyła z Bólu, lekarze hipokryci nie wykonali
          nawet najbardziej podstawowych badań, byle tylko nie być posądzonym, że chca
          doprowadzić do aborcji, w rezultacie czego zmarła i ta kobieta, i dziecko.

          Jakie prawo Wy akurat macie zawłaszczać sobie prawo do słowa "moralność". Chyba
          tylko takie, jak lekarze posługujący sie klauzulą sumienia w szpitalach, ale
          dokonujący aborcji w prywatnych gabinetach. Jeżeli Twoje przekonania sa takie,
          to sie do nich stosuj, ale sa ludzie, którzy w tej trudnej materii maja poglądy
          inne. Mniej fanatyczne. I ich mniejsza fanatyczność wydaje mi sie akurat
          bardziej moralna. jak dla mnie właśnie obecna ustawa jest niemoralna, bo
          zakłamuje rzeczywistość i sprzyja hipoktytom, a aborcji i tak można dokonac
          prywatnie albo za granicą.

          Można by powiedzieć i tak: do dentysty tez nie chodze z kasy chorych tylko
          prywatnie, więc i ta wasza ustawa nic nie zmienia. Brzmi cynicznie? Ty wy,
          pseudomoraliści, jesteście temu winni.
    • uasiczka Re: zlikwidujmy ustawe antyaborcyjna! 21.12.05, 14:20
      ja bym się podpisała
    • abaddon_696 Podpisuję się w 100% 21.12.05, 15:29
      Ustawa antyaborcyjna jest nie tylko kryminogenna ale i totalitarna.
    • Gość: misa Re: zlikwidujmy ustawe antyaborcyjna! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.12.05, 16:08
      von_logoff napisała:

      > Gdyby taka lista powstala, kto by sie podpisal?

      Ja!
    • zenka148 Re: zlikwidujmy ustawe antyaborcyjna! 21.12.05, 16:10
      Tu nie chodzi nawet o kształt obowiązującej w tej chwili ustawy, tylko o jej
      przestrzeganie. A z tym, jak wiemy, bywa różnie. O, zgrozo!
      • Gość: Echo Re: zlikwidujmy ustawe antyaborcyjna! IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 21.12.05, 16:31
        Mysle ze trzeba zlikwidowac ustawe antyaborcyjna, wprowadzic malzenstwa
        homoseksualne i eutanazje. Na razie dobrowolna ale z czasem moznaby sie pozbyc
        niepelnosprawnych ktorzy nie sa w stanie zgodzic sie albo nie a kosztuja
        podatnika duzo pieniedzy. Precz z religijnym zacofaniem. Niech zyje pokoj i
        socjalizm.
        Oto w skrocie mentalnosc polskiej lewicy. Czy nie "rozumicie" dlaczego
        jeszcze dlugo lewica nie wygra wyborow?
        • abaddon_696 Kurcze, zgadzam się z Tobą:) 21.12.05, 16:33
          > Mysle ze trzeba zlikwidowac ustawe antyaborcyjna, wprowadzic malzenstwa
          > homoseksualne i eutanazje. Na razie dobrowolna ale z czasem moznaby sie pozbyc
          > niepelnosprawnych ktorzy nie sa w stanie zgodzic sie albo nie a kosztuja
          > podatnika duzo pieniedzy. Precz z religijnym zacofaniem. Niech zyje pokoj i
          > socjalizm.

          Jak założysz partię, to daj mi znać, bo program mi odpowiada:)
          • Gość: ferment Re: Kurcze, zgadzam się z Tobą:) IP: *.chello.pl 21.12.05, 17:42
            Mysle ze trzeba zlikwidowac ustawe antyaborcyjna, wprowadzic malzenstwa
            > > homoseksualne i eutanazje.

            Ja dodam prawo do małżeństw dziadka z wnukiem, ewentualnie w innych, dowolnych
            kombinacjach małżeństwa kazirodcze. Dziedziczenie, wspólnota bliskich sobie
            osób. Po co żenić się z obcym, kiedy możnaby z własnym bratem, no siostrą.
            Kto sie podpisze?
            • abaddon_696 Re: Kurcze, zgadzam się z Tobą:) 21.12.05, 17:58
              Powiem tak: jeśli w związek kazirodczy wchodzą dwie dorosłe osoby, ze zgodą z
              obu stron - to nie mam nic przeciwko.
              • Gość: ferment Re: Kurcze, zgadzam się z Tobą:) IP: *.chello.pl 21.12.05, 18:02
                abaddon_696 napisał:

                > Powiem tak: jeśli w związek kazirodczy wchodzą dwie dorosłe osoby, ze zgodą z
                > obu stron - to nie mam nic przeciwko.
                >
                Moze nie uwierzysz, ale wierzyłem, ze tu ktoś taki projekt poprze
            • zloty_delfin Re: Kurcze, zgadzam się z Tobą:) 21.12.05, 20:03
              Gość portalu: ferment napisał(a):

              > Mysle ze trzeba zlikwidowac ustawe antyaborcyjna, wprowadzic malzenstwa
              > > > homoseksualne i eutanazje.
              >
              > Ja dodam prawo do małżeństw dziadka z wnukiem, ewentualnie w innych, dowolnych
              > kombinacjach małżeństwa kazirodcze. Dziedziczenie, wspólnota bliskich sobie
              > osób. Po co żenić się z obcym, kiedy możnaby z własnym bratem, no siostrą.
              > Kto sie podpisze?

              A ja postuluję prawo do adopcji dla związku partnerskiego: mężczyzna+koza.
              • Gość: ferment Re: Kurcze, zgadzam się z Tobą:) IP: *.chello.pl 21.12.05, 20:25

                zloty_delfin napisała:

                A ja postuluję prawo do adopcji dla związku partnerskiego: mężczyzna+koza

                a jak koza pełnoletnia, to można się z nią żenić
                • abaddon_696 Re: Kurcze, zgadzam się z Tobą:) 21.12.05, 22:52
                  > a jak koza pełnoletnia, to można się z nią żenić

                  Jeśli wyrazi zgodę (pisemnie albo ustnie) to czemu nie.
        • Gość: von_logoff Cele tego watku IP: *.spmodem.washington.edu 21.12.05, 16:57
          W tym poscie nie dyskutujemy eutanazji ani malzenstw homoseksualnych ani kataklizmow nekajacych
          ludzkosc czy tez odwiecznych problemow moralnych/ideologicznych.

          Jesli uwazasz ze obowiazujaca ustawa jest dobra, w porzadku, twoja wola.

          Ten watek ma na celu:
          1. burze mozgow na temat: jak zmienic na lepsze obowiazujace prawo w wyniku inicjatywy spolecznej

          2. przetestowac jakie poparcie taka inicjatywa moze uzyskac (symulacja - czy w ogole warto zaczynac);
          nawet zastanawiam sie nad zalozeniem strony internetowej na ktorej mozna taka symulacje
          przeprowadzic.
          jednoczesnie bylby to test dla demokracji i znak ostrzegawczy dla grup rzadzacych.

          3. przywrocic poziom dyskusji na ten temat: popatrzmy na poziom dyskusji naszych politykow i
          pokazmy ze spoleczenstwo jest w stanie na drazliwe i trudne tematy rozmawiac na poziomie wyzszym
          niz prostacka awantura i obrzucanie sie wyzwiskami.
        • Gość: kazek100 Re: zlikwidujmy ustawe antyaborcyjna! IP: *.nat.p-s-inter.net 24.12.05, 12:54
          No i jak tu dyskutować z osobami typu Echo. Rzucasz konkretny temat, a on od
          razu eutanazja, pozbywanie się niepełnosprawnych...
          A jak mój znajomy jest zwolennikiem liberalizacji tej ustawy, a jednoczesnie
          pracuje z niepełnosprawnymi, to pewnie w takim ciasnym, ale ultramoralnym
          umysle się nie mieści. Bo dla nich moralność jest prosta jak łopata. I dlatego
          pewnie pozostaje tylko w domenie słów...
    • bloczek4 Mogę zadać niesmiało jedno pytanie? 21.12.05, 17:11
      A skąd weźmiecie parlament, który wam to przegłosuje? Jedyna partia, która może
      podnieść za tym rękę to SLD, choć też niekoniecznie. Też by chcieli mieć choć 5%
      w nastepnych wyborach.
    • po_godzinach W tej chwili w Polsce 21.12.05, 17:19
      nie da się przeprowadzic dyskusji, jaką proponujesz, jako że problem aborcji
      postrzegany jest wyłącznie jako problem ideologiczny, nie prawny.

      Co, oczywiście, nie znaczy, ze rozmowy takiej prowadzić nie należy - trzeba się
      jednak liczyć z tym, iż będzie ona "długoterminowa".
      • abaddon_696 Re: W tej chwili w Polsce 21.12.05, 17:24
        A Ty jesteś za likwidacją, czy przeciw?

        Pozdrawiam
        • po_godzinach Re: W tej chwili w Polsce 21.12.05, 17:38
          Ja jestem za wolnym wyborem ludzi - zgodnie z własnym sumieniem.
          • abaddon_696 Re: W tej chwili w Polsce 21.12.05, 18:00
            Trochę wymijająca wypowiedź:)
            Czy wobec tego, jeśli np. kobieta chce usunąć płód powiedzmy w 17 tygodniu, to
            powinna mieć do tego prawo?
            • po_godzinach Re: W tej chwili w Polsce 21.12.05, 18:06
              Nie. Czas, do którego wolno płód usunąć, powinien być określony przez lekarzy
              (tak, jak jest dziś).

              Mnie chodzi o to, że ktoś, dla kogo aborcja jest złem, nie dopuści do niej
              zgodnie z własnym sumieniem, inny postąpi odwrotnie. Natomiast niezbędna jest
              pomoc kobietom bedącym w ciąży, aby aborcji było jak najmniej. Tych form pomocy
              jest nieskończenie wiele, niestety teraz one nie działąją.
      • Gość: von_logoff Re: W tej chwili w Polsce IP: *.spmodem.washington.edu 21.12.05, 17:45
        Zgadzam sie ze taka dyskusja bedzie dlugoterminowa. ale mam tez nadzieje - ze mozliwa. I wlasnie
        dlatego nalezy podejmowac takie proby. Inaczej powoli bedzie sie zapominac ze istnieje takie slowo jak
        "dyskusja".
        Mysle ze trzeba jak najszybciej podjac proby odideologizowania tego tematu i wlasnie jak najczesciej
        stawiac go w kontekscie prawnym.

        Jesli nie bedziemy korzystac z procedur demokratycznych i egzekwowac nasze prawo do nich, to nie
        bedziemy nigdy zyc w demokratycznym panstwie. A w narzekaniu jestesmy dobrzy. Chce przetestowac
        czy jakby przyszlo do konkretnych dzialan, to zbierze sie odpowiednia ilosc ludzi. Kto by podjal taka
        inicjatywe np. w swoim miescie?
        • marysia75 Re: W tej chwili w Polsce 21.12.05, 17:50
          A skad Ty nadajesz i kiedy ostatnio byles w Polsce? Chyba, ze chcesz rewolucje
          obyczajowa przygotowywac z zewnatrz...
          • von_logoff do Marysi75 21.12.05, 17:55
            Chwilowo "nadaje" z USA (wyjazd akademicki), jestem krakowianka, w Polsce ostatni raz bylam we
            wrzesniu i bede z powrotem za pare miesiecy (zadna emigracja). Jak wyjezdzalam we wrzesniu to
            mialam powazne obawy co zastane po powrocie. Czytam prase via internet i zgroza mnie ogarnia, bo
            codziennie jest gorzejj a rzeczywistosc przerasta najgorsze obawy. Bardzo chce cos konkretnego zrobic
            jak wroce. Traktuje to serio, to nie sa wyglupy ani prowokacje. Pozdrawiam!
            • marysia75 Re: do Marysi75 21.12.05, 18:03
              von_logoff napisała:

              > Czytam prase via internet i zgroza
              > mnie ogarnia, bo
              > codziennie jest gorzejj a rzeczywistosc przerasta najgorsze obawy. Bardzo
              chce
              > cos konkretnego zrobic
              > jak wroce. Traktuje to serio, to nie sa wyglupy ani prowokacje. Pozdrawiam!

              Poczytaj sobie troche w jaki sposob przebiegalo to we Francji i jeszcze nie tak
              dawno w Belgii a zupelnie ostatnio w Portugali. Mysle, ze w aktualnej sytuacji
              w Polsce to po prostu a long way to Tipperary. Pozdrawiam i zycze powodzenia:)
        • po_godzinach Re: W tej chwili w Polsce 21.12.05, 17:56
          Masz rację, często nie wiemy, że jesteśmy podmiotem w państwie.
          Sam temat wraca od lat, sytuacja obecna jest - co by nie mówić - kompromisem.
          Głosy mówiące o tym, ze państwo nie powinno regulować narodzin napotykają na
          silną opozycję ze strony Koscioła, który ma tu ogromne narzędzia dla forsowania
          swoich pogladów, dlatego bardzo trudno jest temat odideologizować.

          Natomiast myślę, że w takich sprawach zawsze mozna liczyć na organizacje
          pozarządowe.

          • von_logoff Re: W tej chwili w Polsce 21.12.05, 18:03
            Moze i mozna w konkretnych sytuacjach liczyc na org. pozarzadowe, ale to zawsze ma charakter
            interwencji a mnie chodzi o zmiane prawa- zlej ustawy.
            Trudnosci widze ekstremalne, ale ja nie chce zyc w najbardziej fundamentalistycznym panstwie Europy.
            Pojezdzilam troche po swiecie no i fajnie, ale jestem krakowianka i chce mieszkac w moim miescie a nie
            wloczyc sie po swiecie, bo i dlaczego mam 'uciekac' z mojego kraju, moze trzeba sprobowac cos
            zmienic.

            Fundamentalisci LPR sprobowali zaostrzyc ustawe, pora na kontratak.
            • po_godzinach Re: W tej chwili w Polsce 21.12.05, 18:08
              No tak, mozna wnieść do sejmu projekt obywatelski, tylko że w tym sejmie nikt
              go nie uchwali :)
              • von_logoff Re: W tej chwili w Polsce 21.12.05, 18:10
                nie mozna zakladac porazki, bo nic z tego nie bedzie. W najgorszym razie "przypomnimy" o problemie i
                damy do zrozumienia ze istnieje spora grupa spoleczenstwa z ktora Sejm powinien sie liczyc. Nawet
                jesli ta grupa nie poszla do wyborow. 100 tys. ludzi to nie sa zarty. Trzeba probowac do skutku, bo
                "druga strona" juz probuje.
                • po_godzinach Re: W tej chwili w Polsce 21.12.05, 18:13
                  Jasne. Należy tych 100 tysięcy podpisów zebrać, projekt nagłośnić, następnie
                  liczyć się z tym, że obecny sejm projekt odrzuci - to pewne jak w banku. Ale
                  nie zrażac się tym - po tym sejmie będzie następny i jeszcze następny :).
          • yoma Re: W tej chwili w Polsce 21.12.05, 18:06
            100 tys. podpisów, obywatelski projekt ustawy - i już :)
            • von_logoff 100 tys. podpisow? 21.12.05, 18:08
              Yoma, a mozesz podac jakis link "prawny", znasz jakies konkretne przyklady jak taka akcje
              przeprowadzic? Moze jakies rady? Pytam serio. Pozdrawiam serdecznie.
              • yoma Re: 100 tys. podpisow? 21.12.05, 18:11
                O ile pamiętam, 100 tys. Poczekaj, jak dobrze pójdzie, to znajdę
              • yoma Re: 100 tys. podpisow? 21.12.05, 18:17
                To się nazywa ustawa o wykonywaniu inicjatywy ustawodawczej przez obywateli,
                Dz.U. 1999 Nr 62 poz. 688.

                100 tys, jak byk.
                • von_logoff Re: 100 tys. podpisow? 21.12.05, 18:18
                  Super - dzieki!!!
                  • yoma Re: 100 tys. podpisow? 21.12.05, 18:20
                    Umiesz szukać w sejmowej wyszukiwarce prawnej?
                    • von_logoff Re: 100 tys. podpisow? 21.12.05, 18:27
                      jeszcze nie szukalam w sejmowej wyszukiwarce prawnej ale sie naucze (jesli to bardziej skomplikowane
                      tzn. np wymagajace znajomosci specjalistycznej terminologii prawnej). Jesli masz jakies doswiadczenie
                      tego typu albo np. znasz uzyteczne linki, to bede wdzieczna. Pozdrawiam (rowniez swiateczno-
                      noworocznie).
                      • yoma Re: 100 tys. podpisow? 21.12.05, 18:29
                        A o

                        isip.sejm.gov.pl/prawo/index.html
                        dajesz "wyszukiwanie", wklepujesz tytuł, nie musi być cały, i powinien ci
                        wyskoczyć akt.
                      • yoma Re: 100 tys. podpisow? 21.12.05, 18:30
                        Uppppps, chamskie nasienie ze mnie :) Również wszystkiego dobrego!
    • baltazarus Aborcja to wstecznictwo i objaw głupoty 21.12.05, 20:11
      Kiedyś gdy nie było nowoczesnych aparatów USG, gdy biologia i medycyna były na
      innym poziomie takie bzdury można było ludziom wciskać. Teraz wiadomo, że jeśli
      w łonie kobiety zostaje zapłodniona komórka to powstaje nowe życie, które
      należy do gatunku ludzkiego. To człowiek i dopiero na tym poziomie wiedzy,
      którą współczesna nauka jasno określa można rozpocząć dyskusję. Zatem jeśli
      jesteś za aborcją chcesz zabić człowieka.
      • po_godzinach toteż nie ma obowiązku jej dokonywać 21.12.05, 20:13
      • von_logoff Re: Aborcja to wstecznictwo i objaw głupoty 21.12.05, 20:20
        Jeszcze raz przypominam -ten watek z zalozenia ma sluzyc KONSTRUKTYWNEJ dyskusji jak poprawic
        USTAWE zeby przestala generowac patologie i jak to mozna przeprowadzic za pomoca inicjatywy
        obywatelskiej.
        Baltazarus -
        jesli uwazasz ze obecne ustawa jest w porzadku i nie generuje patologii - twoja sprawa. Dyskusje
        ideologiczna przeprowadz w osobnym watku. Pozdrawiam.
        • Gość: ferment Re: Aborcja to wstecznictwo i objaw głupoty IP: *.chello.pl 21.12.05, 20:29
          von_logoff napisała:

          > Jeszcze raz przypominam -ten watek z zalozenia ma sluzyc KONSTRUKTYWNEJ dyskusj
          > i jak poprawic
          > USTAWE zeby przestala generowac patologie

          generować patologie,
          może parę słow wyjaśnienia, co masz na myśli, ale tak konstruktywnie i
          zrozumiale dla ogółu,
          no, chociaz dla mnie
          • po_godzinach Ogół rozumie, co mozna przeczytać w wypowiedziach 21.12.05, 20:32
          • von_logoff Re: Aborcja to wstecznictwo i objaw głupoty 21.12.05, 20:35
            patologia:
            wprowadza sie nierealna ustawe o ktorej z gory wiadomo ze nie bedzie przestrzegana (bo jest
            sprzeczna z rzeczywistoscia), ktora jest wrecz zaproszeniem do lamania prawa.

            Przykladow nie bede tu cytowac bo mnostwo krazy po sieci.
            • Gość: ferment Re: Aborcja to wstecznictwo i objaw głupoty IP: *.chello.pl 21.12.05, 20:51
              von_logoff napisała:

              > patologia:
              > wprowadza sie nierealna ustawe

              a to dlaczego?


              o ktorej z gory wiadomo

              przepraszam,komu wiadomo?


              ze nie bedzie przestrzeg
              > ana

              pytanie j.w.

              (bo jest
              > sprzeczna z rzeczywistoscia)

              z jaką rzeczywistością jest sprzeczna/

              ktora jest wrecz zaproszeniem do lamania prawa.

              dla kogo zaproszeniem?
              to tak łamiemy prawo, bo ustawa nam sie nie podoba?
              co, prowokuje nas, zachodzimy sobie w ciążę i przeprowadzamy aborcję, dla
              zasady - nie podoba mi się ustawa, to ja łamię - usuwam ciążę, na złość ustawie
              >
              > Przykladow nie bede tu cytowac bo mnostwo krazy po sieci.

              nie krępuj sie cytuj, nie wszędzie czytam, może i tu kogoś zaagitujesz dla
              swojej sprawy

        • Gość: miesiekido Re: Aborcja to wstecznictwo i objaw głupoty IP: 80.54.28.* 21.12.05, 20:30
          A niech wzrasta rzesza bezrobotnych , bezdomnych , nie chcianych ku chwale
          Ojczyzny.
        • bloczek4 Hm, nie lubisz komromisów, co? 21.12.05, 22:55
          • Gość: Echo Takie partie istnieja w wielu krajach. IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 22.12.05, 06:47
            abaddon_696 napisał:

            > > Mysle ze trzeba zlikwidowac ustawe antyaborcyjna, wprowadzic malzenstwa
            > > homoseksualne i eutanazje. Na razie dobrowolna ale z czasem moznaby sie p
            > ozbyc
            > > niepelnosprawnych ktorzy nie sa w stanie zgodzic sie albo nie a kosztuja
            > > podatnika duzo pieniedzy. Precz z religijnym zacofaniem. Niech zyje pokoj
            > i
            > > socjalizm.
            >
            > Jak założysz partię, to daj mi znać, bo program mi odpowiada:)

            Taka partia istnieje jeszcze na Kubie i w kilku skansenach.

      • Gość: Echo Re: Aborcja to wstecznictwo i objaw głupoty IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 22.12.05, 06:55
        > w łonie kobiety zostaje zapłodniona komórka to powstaje nowe życie, które
        > należy do gatunku ludzkiego.

        Calkowicie sie z Toba zgadzam. Aborcja jest sprzeczna z podstawowym ludzkim
        prawem: prawem do zycia. Aborcjonisci skrecaja sie w sprezynke zeby przedefiniowac
        zycie ludzkie, ale embriologia jest bezwzgledna: od momentu zaplodnienia.
        Raz zaczniemy wprowadzac zasade ze sa rowni i rowniejsi. Tzn. jedni maja prawo
        do zycia inni nie, wtedy schodzimy do poziomu tych co wybudowali Auschwitz.
        Zadna gimnastyka slowna tego nie zmieni.
    • Gość: to kolejny temat zastepczy IP: *.pools.arcor-ip.net 22.12.05, 13:32
      Jezeli chcesz wykazac sie aktywnoscia to proponuje zwalczanie przyczyny
      (swiadomosc antykoncepcji w spoleczenstwie)a nie skutku (aborcja). Temat
      aborcji powraca od lat jako temat zastepczy i dla mnie to jest bicie piany- nic
      z tego nie wynika.Zwolennicy i przeciwnicy maja swoje racje. Znamienne jest, ze
      zwolennicý aborcji sami jej nigdy nie dokonali, wiec nie wiedza jakie zle
      skutki zdrowtne moze przyniesc kobiecie przerywanie ciazy.Przeciwnicy posluguja
      sie argumentami o zarodku ktory jest czlowiekiem, sadze ze ten argument nie do
      wzystkich przemawia.Ludzie zacznijcie myslec i zabepieczajcie sie!
      • Gość: ferment Re: kolejny temat zastepczy IP: *.chello.pl 22.12.05, 17:40

        Gość portalu: to napisał(a):

        > Jezeli chcesz wykazac sie aktywnoscia to proponuje zwalczanie przyczyny
        > (swiadomosc antykoncepcji w spoleczenstwie)a nie skutku (aborcja).

        Jest nas wielu, wiele do zrobienia. Każdy powinien zajmować sie tym, co dla
        niego najważniejsze, nie trzeba go odsyłać do innych zadań

        Temat
        > aborcji powraca od lat jako temat zastepczy i dla mnie to jest bicie piany- nic
        >
        > z tego nie wynika

        Dla mnie wynika. Ludzie zmieniaja swoje zapatrywania, bo ciągle pojawiają sie
        nowe informacje na temat rozwoju człowieka w okresie prenatalnym. A
        kształtowanie przekonań ma też miejsce w dyskusji czynnej lub tylko jej śledzeniu.
        To nie bicie piany, to rozważanie ważnego społecznego, medycznego,
        psychologicznego problemu.

        Znamienne jest, ze
        > zwolennicý aborcji sami jej nigdy nie dokonali, wiec nie wiedza jakie zle
        > skutki zdrowtne moze przyniesc kobiecie przerywanie ciazy

        A skąd takie przekonanie? Zupełnie nie podzielam tej opinii.

        • Gość: Echo Re: kolejny temat zastepczy IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 22.12.05, 17:47
          > Znamienne jest, ze
          > > zwolennicý aborcji sami jej nigdy nie dokonali, wiec nie wiedza jakie zle
          > > skutki zdrowtne moze przyniesc kobiecie przerywanie ciazy

          Widzialam przesluchanie w Senacie. Wszystkie kobiety popierajace mowily
          ze mialy aborcje (czasami kilkakrone). Zreszta niedawny przyklad socjalistki
          z Portugalii ktora oburzyla sie na polskich parlamentarzystow bo...
          miala aborcje i nie czula sie winna. (Jak to zreszta socjalisci)
          • yoma Re: kolejny temat zastepczy 23.12.05, 21:58
            Wszystkie kobiety popierajace mowily
            > ze mialy

            ...to nie znaczy, że wszystkie, które miały, są popierające. Na wychowaniu
            seksualnym logiki nie uczą?
      • Gość: von_logoff zle skutki IP: *.spmodem.washington.edu 22.12.05, 18:27
        "jakie zle skutki zdrowtne moze przyniesc kobiecie przerywanie ciazy"

        - a jakie zle skutki zdroworne z utrata zycia wlacznie moze przyniescc kobiecie donoszenie ciazy albo
        urodzenie dziecka (w niektorych sytuacjach). Wszystko zalezy od konkretnej sytuacji ale prawo powinno
        bronic najslabszych a nie utrudniac im i tak nielatwe zycie. Nawet jesli obecna ustawa pozwala na
        przerwanie ciazy z przyczyn zdrowotnych to niemal niemozliwe jest wyegzekwowanie tego punktu - bo
        ustawa ma podloze ideologiczne i zawsze ktos bedzie bal sie narazic (albo lekarz bedzie wolal dokonac
        aborcji prywatnie po godzinach za stosowna oplata)
      • Gość: pestka Re: kolejny temat zastepczy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.12.05, 11:08
        Gość portalu: to napisał(a):

        Znamienne jest, ze
        >
        > zwolennicý aborcji sami jej nigdy nie dokonali, wiec nie wiedza jakie zle
        > skutki zdrowtne moze przyniesc kobiecie przerywanie ciazy.

        Ja miałam aborcję i żadnych negatywnych skutków fizycznych i psychicznych nie
        mam (a było to juz jakiś czas temu). Wszystko jedno czy za chwile ktoś powie że
        jestem potworem (no bo w końcu prawdziwa kobieta cierpiałaby psychicznie i
        żałowała przez całe życie). Także wiem o czym mówię. I jestem zwolenniczką
        liberalizacji ustawy aborcyjnej w Polsce.
        • Gość: ferment Re: kolejny temat zastepczy IP: *.chello.pl 23.12.05, 12:56
          Gość portalu: pestka napisał(a):

          >
          > Ja miałam aborcję i żadnych negatywnych skutków fizycznych i psychicznych nie
          > mam (a było to juz jakiś czas temu).

          Jak starannie się przyłożysz to nigdy nie będziesz miała wyrzutów sumienia, jest
          taka możliwość. Trzeba trochę poprzeć i da się wyprzeć.
          Za zdrowie fizyczne nie gwarantuje, bywają dalsze skutki aborcji. Podobnie jak i
          te psychiczne. Potrafia poczekać wiele lat i się pojawić, choć oczekiwane nie były.

          Wszystko jedno czy za chwile ktoś powie że
          >
          > jestem potworem (no bo w końcu prawdziwa kobieta cierpiałaby psychicznie i
          > żałowała przez całe życie).

          Nie jesteś potworem, jesteś nieświadoma tego, co uczyniłaś,choć piszesz:

          Także wiem o czym mówię.


          I jestem zwolenniczką
          > liberalizacji ustawy aborcyjnej w Polsce.

          To nie dziwne. Zwolennikami aborcji są przeważnie te kobiety, które jej
          dokonały. Bywa i tak, ze stają się one gorącymi przeciwniczkami prawa do aborcji

          Pożyjesz, zobaczysz, jak będzie dalej z Twoimi przekonaniami

        • Gość: Echo Re: kolejny temat zastepczy IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 23.12.05, 17:00
          > Ja miałam aborcję i żadnych negatywnych skutków fizycznych i psychicznych nie
          > mam (a było to juz jakiś czas temu). Wszystko jedno czy za chwile ktoś powie że
          >
          > jestem potworem (no bo w końcu prawdziwa kobieta cierpiałaby psychicznie i
          > żałowała przez całe życie). Także wiem o czym mówię. I jestem zwolenniczką
          > liberalizacji ustawy aborcyjnej w Polsce.

          No wlasnie: albo jestes wyjatkowo bezrefleksyjna osoba albo klamiesz. Nie
          przyszla ci nigdy do glowy mysl jak wygladaloby dzis twoje dziecko? Jego
          usmiech? Placz? Postepy w szkole? A moze byloby geniuszem? Albo po prostu
          czlowiekiem ktory przynislby wiecej dobra na ten swiat. Jesli ci przyszlo, to
          juz sa skutki psychiczne. Nie wierze ze jestes maszyna do kopulacji i usuwania.
          Ciagle jestes czlowiekiem. A co do fizycznych skutkow: te pojawiaja sie po
          latach. Bezplodnosc, zwiekszona zachorowalnosc na pewne rodzaje nowotworow etc.

          Kilkanascie lat temu moja przjaciolka zaadoptowala dziewczynke z Chin ktora
          rodzice chcieli wyskrobac jak tylko okazalo sie ze to nie syn. Przez przypadek
          skontaktowala sie z rodzicami i ci zrezygnowali z aborcji. Od wielu lat slysze
          od ludzi dookola co za cudowny dzieciak!!! I musze potwierdzic. Zaadoptowana
          przez bialych rodzicow, wie ze nie jest ich dzieckiem i ile w niej wdziecznosci
          i radosci zycia!!!




          • Gość: Pestka Re: kolejny temat zastepczy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.12.05, 18:02
            Nie, nie kłamię, mówię prawdę. Nie zastanawiam się jak wyglądałoby "moje
            dziecko". Wiem, że zapewnę ciężko to pojąć niektórym ale jest cała masa kobiet,
            które nie wybuchaja płaczem na myśl o usuniętym płodzie.Podejżewam też, że w
            tej chwili jawie sie jako potwór - nazywaj to jak chcesz, ale nie ma co upierać
            się, że kobiety po aborcji mają wyjątkowo zszarganą psychikę, płacza na widok
            wózków dziecięcych, itp.Nie strasz mnie tez skutkami fizycznymi, kto powiedział
            ze kobiety po aborcji częściaj chorują na raka? To samo może dotyczyc kobiet po
            np. poronieniu (aborcja to poronienie sztuczne - nie we wszystkich przypadkach
            oczywiscie).
            • 79malwina Syndrom poaborcyjny nie istnieje! 01.01.06, 21:46
              Jest dokładnie tak, jak mówi Pestka! Znam to z autopsji :)

              A jeśli ktoś chce sobie więcej poczytać o tym, że syndrom poaborcyjny w
              rzeczywistości nie istnieje i po co go wymyślono, po co chce się wpędzać kobiety
              w poczucie winy, to może zajrzeć na:
              www.federa.org.pl/?page=article&catid=781&lang=1
              Odnośnie sytuacji prawnej kobiet: Nawet przy obecnej ustawie zupełnie legalny
              jest wyjazd za granicę w celu usuniecia ciąży. Polka nie podlega żadnej karze,
              nawet po powrocie do Polski, a lekarze w kraju, gdzie aborcja jest legalna, nie
              podlegają polskiemu prawu. Ja na szczeście miałam niedaleko do Niemiec. Tylko co
              ma zrobić dziewczyna, którą nie stać, by wyłożyć te kilkaset euro?

              Ja się tylko obawiam, że obecni rządzący mogą wpaść na pomysł zaostrzenia ustawy
              i wprowadzić karanie kobiet, które w przyszłości usuną ciążę.
              • Gość: ferment Re: Syndrom poaborcyjny nie istnieje! IP: 87.207.204.* 01.01.06, 21:50
                Ja na szczeście miałam niedaleko do Niemiec.

                Na szczęście?
                A jakie to szczęście Cię spotkało w tych Niemczech?
          • von_logoff Re: kolejny temat zastepczy 23.12.05, 18:25
            "No wlasnie: albo jestes wyjatkowo bezrefleksyjna osoba albo klamiesz."
            Echo - czemu obrazasz Pestke?
            Tak samo potraktujesz osoby ktore mialy aborcje ze wzgledu na stan zdrowia?
            Zanim na mnie skoczysz personalnie to wyjasnie ze ja nigdy nie mialam aborcji, a w tym watku chce
            dyskutowac o zmianie prawa ktore sprowadza kobiety do przedmiotu. Szeroko dyskutowany byl np.
            przypadek kobiety ktorej odmowiono legalnej aborcji i ktora przyplacila to utrata wzroku (a ma pod
            opieka kilkoro malutkich dzieci).
            Ja ja o tyle rozumiem ze mialam wypadek samochodowy w wyniku ktorego bylam ciezko ranna i
            gdybym w danym momencie byla w ciazy to po prostu nie wyobrazam sobie jeszcze tego dodatkowego
            obciazenia (co kilka godzin srodki przeciwbolowe - dwa tygodnie morfina, potem inne leki na bazie
            narkotykow, do dzisiaj mam powazny problem ze zdrowiem, nazwijmy to po imieniu - bol fizyczny
            ktory zostanie najprawdopobniej do konca zycia). I tez bys mnie potepila (jeszcze raz - to jest czysto
            teoretyczne bo ja nigdy w ciazy nie bylam i nie wiem czy wlasnie ze wzgledu na stan zdrowia bede w
            stanie).

            Jesli podoba ci sie obecna ustawa, to po prostu nie podpiszesz listy i tyle.

            "Nie przyszla ci nigdy do glowy mysl jak wygladaloby dzis twoje dziecko? Jego
            usmiech? Placz? Postepy w szkole? A moze byloby geniuszem? Albo po prostu
            czlowiekiem ktory przynislby wiecej dobra na ten swiat"

            - A moze byloby bandziorem, gwalcicielem, morderca, debilem itp. Takie argumenty to czysta
            demagogia.

    • drinkit Podpisałabym listę... 22.12.05, 18:09
      ... i chociaż juz długi czas walkuję ten temat (legalizacji przerywania ciąży)
      to jestem raczej zwolenniczką "Odbudowy od podstaw", czyli - uswiadamiania
      seksualnego, świadomego planowania rodziny, dopłat do środków
      antykoncepcyjnych. Podejżewam że nie dozyję czasu, w którym pro i anty
      aborcjoniści przestana sie prztykać. Problem jednak należy przede wszystkim
      rozwiązywać od podszewki, a to da sie zrobić.
      • Gość: Echo Re: Podpisałabym listę... IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 23.12.05, 08:16
        "Podejżewam" ze ci najbardziej uswiadomieni sa najbardziej nieetyczni.
        Przyklad manipulowania ludzkimi embrionami zgodnie ze "swiecka etyka"
        skonczyl sie zalosnie.

        www.chron.com/disp/story.mpl/ap/world/3544156.html
        Trzeba rzeczywiscie budowac od postaw, tzn. od piatego przykazania.
        • von_logoff Re: Podpisałabym listę... 23.12.05, 18:27
          Echo - nie wszyscy w tym kraju to katolicy.
          Tu rozmawiamy o prawie, o zmianie zlej ustawy, panstwo prawa nie powinno byc budowane w oparciu
          o zadna religie.
          • Gość: Echo Re: Podpisałabym listę... IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 24.12.05, 06:57
            A ja "podejżewam" ze tzw. zwolennicy aborcji mnoza sobie nicki
            jak np. pestka alias drinkit zeby ich bylo wiecej. Możliwe ze sumienie
            ich gryzie do tego stopnia ze chca żeby wszyscy mowili ze aborcja jest
            normalna, rekreacyjna i ze każda kobieta powinna ja miec bo drinkit alias
            pestka ja miala.
            • Gość: Echo Re: Podpisałabym listę... IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 24.12.05, 07:30
              Czy zauwazyliscie ze jesli ktos ma cos przeskrobane to zaraz ewangelizuje
              ze aborcje sa dobre na wszystko, postepowe, racjonalne etc. Otoz aborcja to
              przerwanie zycia ludzkiego w najszybszej fazie rozwoju. Przerwanie zycia
              ludzkiego ot tak sobie to morderstwo (to takie niepoprawne politycznie slowo),
              ale powiedzmy sobie prawde: to morderstwo. Nikt nie zakaze kobiecie aborcji
              jesli musi sie naswietlac bo ma raka. Ale to jest wybor z dwojga zlego.
              Natomiast tutaj chodzi zeby aborcja byla na zadanie, do zniwa komorek
              macierzystych i innych celow przemyslowych. Na razie to tylko zrodlo
              nieetycznego postepowania i tragedii takiej jak ta w Korei.
            • drinkit Re: Podpisałabym listę... 24.12.05, 10:08
              Gość portalu: Echo napisał(a):
              A ja "podejżewam" ze tzw. zwolennicy aborcji mnoza sobie nicki
              > jak np. pestka alias drinkit zeby ich bylo wiecej

              Czy to są jakies nowe metody tropienia forumowiczów na podstawie ich błędów
              ortograficznych? Bo tak wnioskuję.
      • acorns Re: Podpisałabym listę... 24.12.05, 12:38
        > seksualnego, świadomego planowania rodziny, dopłat do środków
        > antykoncepcyjnych.

        Przeczytaj to: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,55670,3068806.html
        Myślę, ze prawo do jakichkolwiek dopłat ma w pierwszej kolejności ta dziewczyna
        a nie panie prowadzące rozwiązły tryb życia.
    • o90 Re: zlikwidujmy ustawe antyaborcyjna! 24.12.05, 12:14
      wiekszosc ustaw jest kryminogenna, taka jest wlasnie demokracja
      rzady tlumu, gdzie glos kretyna jest rowny glosowi medrca
      nie podoba sie ustawa zbieraj sobie podpisy.

      ta ustawa jest niepotrzebna gdyz to kodeks karny reguluje kwestie morderstwa

      ustawodawstwo tzw cywilizowanego swiata jest chore i robi sie coraz bardziej
      chore
      ale to juz wynika z def.

      iloraz IQ planety jest staly natomiast suma osobnikow rosnie.

      jezeli doda sie do tego demokracje, oczywistym jest, ze ustawodawstwo jest
      kiepskie i bedzie coraz gorsze.
      • Gość: Echo Re: zlikwidujmy ustawe antyaborcyjna! IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 24.12.05, 14:05
        > wiekszosc ustaw jest kryminogenna, taka jest wlasnie demokracja
        > rzady tlumu, gdzie glos kretyna jest rowny glosowi medrca
        > nie podoba sie ustawa zbieraj sobie podpisy.

        Czy to ty jestes tym medrcem? A moze ten tlum ktory ma dosyc
        agresji "medrcow" takich jak ateistyczne organizacje w USA (np. ACLU)
        ktore usiluja usunac wszelkie objawy religii i moralnosci opartej
        na religii z zycia publicznego. Co daja w zamian? Ano nic: moralnosc
        relatywna. Niegdys hitlerowcy robili eutanazje w obozach koncentracyjnych.
        Teraz sie ja potepia bo o eutanazji decydowal system totalitarny a nie "wolny
        rynek" czyli tlum oglupiony przez "wolna" prase. Na czym polega "wolna prasa."
        Ano na tym kto ma wiecej pieniedzy. Jak nie ma pieniedzy, to zawsze moze
        wyciszyc przeciwnika pod pozorem "rozdzialu religii od panstwa", "postepu" etc.
        Na szczescie, od czasow powstania internetu monopol na informacje wymknal sie
        spod kontroli elitarnych mediow (przynajmniej w USA). Dlatego nagle ludzie
        zauwazyli ze pod pozorem "postepu" i "tolerancji" wiekszosc miala zakazane
        zyczyc sobie "Merry Christmas" albo spiewac "Cicha noc." Widze ze te idealy
        jeszcze przesladuja aktywistow tego forum ktorzy tesknia za jakobinska
        tolerancja ktora rozwinela sie pozniej w leninowska, stalinowska, jedynie
        sluszna, "postepowa", etc. Mordowanie czlowieka na etapie najszybszego wzrostu i
        rozwoju jest wlasnie przerwaniem wzrostu i rozwoju czlowieka. Wiekszosc uwaza ze
        "medrcy" nie moga tego robic w imie ich "madrosci."
        • Gość: o90 Re: zlikwidujmy ustawe antyaborcyjna! IP: 82.112.143.* 24.12.05, 16:07
          smialo powiem ze jestem medrcem. nie jesm tlumem. olewam demokracje. jestem za
          dyktatura.

          piszac medrzec nie mam na mysli tzw. autorytetow moralnych
          ale czlowiek ktory mysli

          demokracja moze ma sens gdy istnieje podatek wyborczy, moze...
          • Gość: Echo Re: zlikwidujmy ustawe antyaborcyjna! IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 24.12.05, 21:00
            Troche skromnosci. Kazdy czlowiek mysli. To go odroznia od zwierzat.


            > smialo powiem ze jestem medrcem. nie jesm tlumem. olewam demokracje. jestem za
            > dyktatura.
            >
            > piszac medrzec nie mam na mysli tzw. autorytetow moralnych
            > ale czlowiek ktory mysli


            • o90 Re: zlikwidujmy ustawe antyaborcyjna! 30.12.05, 16:14
              nie kazdy czlowiek mysli
              i nie to odroznia nas od zwierzat
              a etyka
    • Gość: _une_chatte_ Re: zlikwidujmy ustawe antyaborcyjna! IP: 80.51.147.* 25.12.05, 16:03
      Ja bym się podpisała pod tą listą.
      Mam 17 lat - jestem w o tyle dobrej sytuacji, że na wypadek wpadki miałabym
      skąd wziąźć pieniądze na aborcję. Nie moge brać tabletek anytkoncepcyjnych z
      powodu alergii, więc używam prezerwatyw. Co miesiąc na jakiś czas przed okresem
      jestem pełna obaw, że się nie zacznie. To by znaczyło, że jestem w ciąży. Ktoś,
      kot sądzi, że ja 17-latka, chciałabym urodzić teraz dziecko - jest w dużym
      błędzie. Nie mam zamiaru zepsuć sobie życia na starcie przyjmowaniem takiego
      niechcianego "daru bożego" (ironia). Nawet mi przez głowę nie przemyka myśl, że
      mogłabym zostawić płód.

      Natomiast moja znajoma nie ma tyle szczęścia - urodziła się w stosunkowo
      ubogiej rodzinie. Ale też ma plan awaryjny na wypadek wpadki - ma zamiar zacząć
      się puszczać za pieniądze, by możliwie szybko zarobić te 2 tys. potrzebne na
      zabieg. Ona też nawet się nie zastanawia nad decyzją - ciąża w tym wieku to
      koszmar, który większość nastolatek regularnie straszy po nocach.

      Abstrahuję już nawet od samej specyfiki tych nielegalnych zabiegów. Każdy wie,
      że są one przeprowadzane w warunkach uwłaczających godności kobiety i
      narażających ją na komplikacje zdrowotne. Bo liczba zabiegów wcale się nie
      zmniejsza przez waszą bzdurną ustawę - tam, gdzie jest popyt, zawsze będzie
      podaż.

      Oczywiście, lepiej by było, gdyby te zabiegi przebiegały w ludzkich warunkach,
      w szpitalach (czyli - były legalne i objęte kontrolą), i nie trzeba było za nie
      płacić - wtedy dziewczęta nie musiałyby się prostytuować.

      Ale katolikom oczywiście to wszystko się nie mieści w głowach - wolą mieć
      religijne klapki na oczach i sądzić, że gdy jest zakaz - problem nie istnieje.
      Oświecam was - jeżeli ktoś chce wyskrobać płód, zrobi to tak czy inaczej.
      Czy wedle waszych (ponoć najważniejszych) przykazań o miłowaniu bliźniego, nie
      lepiej by było, gdyby takie zabiegi były przeprowadzane w godziwych warunkach?
      • acorns Re: zlikwidujmy ustawe antyaborcyjna! 26.12.05, 21:33
        Patrząc na to z katolickiego punktu widzenia, to jeśli zabiegi nie będą
        przeprowadzane w godziwych warunkach, kobieta ma większą szansę na
        doświadczenie kary niebios w postaci wszelkich możliwych powikłań :)

        Wydaje mi się, że już sobie zaplanowałaś swoje życie. Pamiętaj jednak o tym, że
        nie tylko ciąża może Ci te plany pokrzyżować. Może to być wiele innych zdarzeń
        losowych, nieraz znacznie bardziej tragicznych niż niechciana ciąża. I co
        najgorsze - nieodwracalnych. I gdy takie coś się stanie, czego Ci oczywiście
        nie życzę, to wówczas będziesz zmuszona do zbudowania sobie życia od podstaw,
        gdyż dotychczasowe plany legły w gruzach.
        Przed chwilą zapytałem córkę co by było jakby się dowiedziała, że jest w ciąży.
        Ona ma co prawda 11 lat i jeszcze w ciążę zajść nie może, ale wie skąd się
        dzieci biorą i co to jest aborcja. Powiedziała, że wolałaby nie zajść w ciążę,
        ale gdyby tak się stało to nie zabiłaby dziecka. Ona bardzo kocha małe dzieci.
        Nie dokonałaby aborcji, ale ona wie, że na mnie może liczyć nawet w trudnej
        sytuacji. Moja dziewczyna ma tyle lat co Ty. Opiekuje się siedmiorgiem
        młodszego rodzeństwa. Jej rodzice piją i o dzieci nie dbają. Praktycznie cały
        dom spoczywa na niej. I ona jest bardzo zadowolona z życia i jak sama mówi
        chciałaby mieć swoje własne dziecko, nawet i teraz. A Ty za bardzo
        generalizujesz. To wszystko jest tylko kwestią priorytetów. Ja nie jestem w
        stanie zrozumieć, że w życiu może być coś ważniejsze od własnego dziecka. Nie
        przyczynię się więc w najmniejszym stopniu do złagodzenia ustawy
        antyaborcyjnej. Jeżeli nie chcesz mieć dzieci, nie rób niczego w tym kierunku.
        Zrezygnuj z sexu. Można jak się chce. Jeśłi jednak podejmujesz takie działania,
        licz się z konsekwencjami. Jeśli uważasz, że legalna aborcja jest w takich
        przypadkach złotym środkiem to czemu nie mordować już narodzonych? Ja bym
        bardzo chętnie zamontował sobie na masce samochodu jakieś działko albo miotacz
        ognia na wszystkich, którzy po gdańskiej "siódemce" poruszają się z prędkością
        poniżej 140 km/h i nie zjeżdżają na pobocze jak ich doganiam albo w Warszawie
        zajeżdżają mi drogę po czym gwałtownie hamują przed maską bo zapaliło się żółte
        a ja przejechać chciałem a nie stać na światłach. Czemu tej całej drogowej
        hołoty nie powystrzelać? Od razu zmniejszyłaby się ilość wypadków i byłoby
        luźniej na drogach.
        • Gość: _une_chatte_ Re: zlikwidujmy ustawe antyaborcyjna! IP: 80.51.147.* 26.12.05, 22:13
          Nie - aborcja nie równa się zabijaniu wszystkich, którzy pędzą po gdańskiej
          siódemce 140km/h. Nie równa się zabiciu jakiegokolwiek człowieka. Nie równa
          się, ponieważ człowiek jest człowiekiem i ma prawo do życia - a płód jeszcze
          nie żyje, nie ma mózgu, układu nerwowego - płód NIE JEST JESZCZE człowiekiem.
          Nie jest jeszcze człowiem, więc nie można go zabić jako człowieka!
          To dobrze, że Twoja dziewczyna ma takie podejście. nie popieram, ale podziwiam.
          jak mówisz - to wszystko kwestia priorytetów. Ja mam inny priorytet - i
          dlaczego nie chcecie pozwolić mi go realizowac legalnie?
          Twoja dziewczyna, gdy ustawa zostanie zliberalizowana nie zmieni przecież
          poglądów na macierzyństwo - więc czego się boisz?
        • von_logoff Re: zlikwidujmy ustawe antyaborcyjna! 27.12.05, 02:20
          Zadawanie takiego pytania 11-letniemu dziecku i oczekiwanie wiazacej odpowiedzi jest po prostu nie
          fair. Tym bardziej ze zapewne zostalo zadane po uprzednim postawieniu rownania: aborcja =
          morderstwo z premedytacja. Myslac "dziecko" wyobrazasz sobie jakiegos paromiesiecznego blond
          aniolka a nie kilka komorek bez uksztaltowanego systemu nerwowego (BEZ MOZGU!!!), stawianie
          takiego znaku rownosci jest dla mnie nieporozumieniem.

          Wyjasniam: jestem zdecydowanie przeciwna aborcji jako metodzie antykoncepcji, to jest naduzycie,
          natomiast sa w zyciu sytuacje kiedy kobieta potrzebuje pomocy, powinna miec mozliwosc podjecia
          trudnej decyzji i jesli to konieczne, odbycia zabiegu w godziwych warunkach.
          Dlatego jestem za liberalizacja ustawy.

          A teraz taki scenariusz: jesli za 2-3 lata ktos zgwalci twoja corke (przepraszam ze drastycznie, ale sam
          sie prosisz), czy nawet za 10-15 lat kiedy sama zadecyduje o zajsciu w ciaze, pojawi sie problem
          zagrazajacy jej zdrowiu czy zyciu - czy wtedy tez tak jednoznacznie do tego podejdziesz?
          Deklaracja 11-letniej dziewczynki ze ona "w ciaze by nie zaszla" (w domysle w przyszlosci) brzmi dosc
          komicznie (nie chce tu urazac dziewczynki), jak ja mialam nawet 15-16 lat ciagle jeszcze mi sie nie
          miescilo w glowie po co ten seks, no a minelo troche czasu, czlowiek sie zakocha i reaguje - zgodnie z
          natura.

          Ustawe moga zmieniac osoby pelnoletnie, wiec darujmy sobie glosy 11-letnich dzieci. Z mojego punktu
          widzenia robisz krzywde dziecku poprzez taka indoktrynacje - jesli ona kiedys stanie przed powaznym
          dylematem albo np. straci bardzo wczesna ciaze itp to bedzie to dla niej znacznie ciezsze przezycie
          niz dla kogos kto uwaza zlepek komorek za potencjalna mozliwosc zycia a nie uksztaltowanego
          czlowieka.
          • acorns Re: zlikwidujmy ustawe antyaborcyjna! 27.12.05, 16:19
            > Zadawanie takiego pytania 11-letniemu dziecku i oczekiwanie wiazacej
            > odpowiedzi jest po prostu nie fair.

            Dlaczego nie fair? Zadałem pytanie, otrzymałem odpowiedź. Odpowiedziała jak
            umiała

            > Tym bardziej ze zapewne zostalo zadane po uprzednim postawieniu rownania:
            > aborcja = morderstwo z premedytacja.

            Widziała tę słynna antyaborcyjną wystawę i te dzieci. Poza tym życie bierze
            swój początek i nawet jeśli są to tylko "tylko" komórki bez mózgu to jednak
            jest nowe życie.

            > A teraz taki scenariusz: jesli za 2-3 lata ktos zgwalci twoja corke
            >(przepraszam ze drastycznie, ale sam sie prosisz)

            Nie przepraszaj, nie a tematów tabu ani takich, których ja nie dopuszczam bo
            wszystko dopuszczam. Aborcja w sytuacji zagrożenia zdrowia i życia matki jest
            dozwolona. Co do gwałtu to myślę że powinien być karany sprawca a nie dziecko.
            Miłość do własnego dziecka jest bezwarunkowa i zupełnie niezależna od miłości
            do jego ojca lub w moim przypadku matki.

            > Deklaracja 11-letniej dziewczynki ze ona "w ciaze by nie zaszla" (w domysle w
            > przyszlosci) brzmi dosc komicznie (nie chce tu urazac dziewczynki), jak ja
            > mialam nawet 15-16 lat ciagle jeszcze mi sie nie miescilo w glowie po co ten
            > seks

            Ona nie mówiła, że w ciążę by nie zaszła, tylko że nie chciałaby teraz zajść.
            Mamy XXI wiek i jej się ten cały seks w głowie mieści i wie po co on. To się
            nazywa edukacja seksualna o której teraz się tyle mówi.

            > Ustawe moga zmieniac osoby pelnoletnie, wiec darujmy sobie glosy 11-letnich
            > dzieci.

            Ale to te właśnie 11 sto latki będą odczuwały skutki zmiany ustaw dziś. Dla
            mnie jej głos jest znacznie bardziej wartościowy niż głos nawiedzonego liberała
            czy nawiedzonej słuchaczki R.M. Ona przynajmniej myśli a nie biernie przyjmuje
            całą tę medialną papkę.

            > Z mojego punktu widzenia robisz krzywde dziecku poprzez taka indoktrynacje -
            > jesli ona kiedys stanie przed powaznym
            > dylematem albo np. straci bardzo wczesna ciaze itp to bedzie to dla niej znacz
            > nie ciezsze przezycie niz dla kogos kto uwaza zlepek komorek za potencjalna
            > mozliwosc zycia a nie uksztaltowanego czlowieka.

            Niekoniecznie tak będzie. Nie robię jej indoktrynacji. Chyba że tłumaczenie
            jej, że poczęcie dziecka to powód do radości a nie tragedia uważasz za
            indoktrynację. Każdego czekają jakieś przeżycia. Może stracić wczesną ciążę, a
            mże starcić kiedyś w wypadku męża i troje dzieci i do tego zostać kaleką. Tego
            nie możemy przewidzieć, choć bardzo byśmy chcieli. Mie będę mojej córce wciskał
            do głowy tych bezdusznych idiotyzmów (moje prywatne zdanie) które wygaduje
            posłanka Joanna Senyszyn z SLD, że to tylko zygota, zlepek momórek, kawałem
            galaretowatej masy czy co ona tam jeszcze wymyśliła. Być może Młoda kiedyś
            przyzna rację Tobie a nie mi. Czas pokaże.
            • Gość: _une_chatte_ Re: zlikwidujmy ustawe antyaborcyjna! IP: 80.51.147.* 28.12.05, 18:48
              > Nie przepraszaj, nie a tematów tabu ani takich, których ja nie dopuszczam bo
              > wszystko dopuszczam. Aborcja w sytuacji zagrożenia zdrowia i życia matki jest
              > dozwolona. Co do gwałtu to myślę że powinien być karany sprawca a nie
              dziecko.
              > Miłość do własnego dziecka jest bezwarunkowa i zupełnie niezależna od miłości
              > do jego ojca lub w moim przypadku matki.

              Tak, sprawca powinien byc ukarany. Ale nie matka!
              A zmuszanie matki do urodzenia dziecka poczętego w wyniku gwałtu to kara na
              kobiecie!
              Miłość do dziecka nie jest bezwarunkowa - jak Ty mało wiesz. Wiem, że jest Ci
              trudno postawić się w sytuacji matki. Ale kobieta, gdy jest w takiej sytuacji,
              w dziecku widzi nie "dar boży", ale nieustające przypomnienie o tych strasznych
              chwilach, i nienawidzi go - jako nosiciela genów zwyrodniałego ojca.
              Spróbuj to sobie wyobrazić, a dopiero potem wypowiadaj się, co woli kobieta!
              • acorns Re: zlikwidujmy ustawe antyaborcyjna! 28.12.05, 23:01
                Zdecydowana większość kobiet, które poznałem to straszne egoistki. Nic tylko ja
                i ja, ja jestem najważniejsza a wszystko inne już nie. Dziecko nie nosi tylko
                genów zwyrodniałego ojca ale także geny matki, to też jej dziecko. Zgwałcona
                kobieta powinna mieć zapewnioną bezpłatną pomoc dobrych psychoanalityków,
                którzy pomogą jej zapomnieć o gwałcie tak żeby doszła do głosu miłość do jej
                dziecka.
                Ja szczerze nienawidzę matki mojej córki. Dziecko nie było planowane. Ona była
                dla mnie tylko pogotowiem seksualnym. Wyszło jak wyszło. Została przeze mnie i
                swoją rodzinę zmuszona do urodzenia tego dziecka. Potem zrobiła mi z domu
                pijacką melinę, sprowadzała towarzystwo, było picie, ćpanie, awantury, bójki,
                interwencje Policji. Dzieckiem nie interesowała się prawie wcale. Tyle ile
                musiała tylko. Nienawidzę tego babsztyla. Młoda jest do niej z wyglądu bardzo
                podobna, nosi jej geny, nawet pewne zachowania bardzo przypominają mi jej
                matkę. A mimo to kocham ją bardzo. Może dlatego, że jestem facetem i dla mnie
                miłość do dziecka jest bezwarunkowa? Choć emocjonalny prymitywizm jest chyba
                niezależny od płci.
                • Gość: _une_chatte_ Re: zlikwidujmy ustawe antyaborcyjna! IP: 80.51.147.* 29.12.05, 00:02
                  Z tego, co piszesz, wynika że jesteś bardzo twardym człowiekiem. podziwiam Cię -
                  jednak może spróbuj zrozumieć, że nie wszyscy poradziliby sobie w takiej
                  sytuacji tak wspaniale jak Ty.
                  Zadam niewygodne pytanie - czy nie wolałbyś, żeby ta kobieta nie zostałza
                  zmuszona do urodzenia dziecka? Może chciałbyś mieć takie samo wspaniałe dziecko
                  z kobieta, którą kochasz?
                  Może wolałbyś, żeby Twoja córka nie miała genów takiej matki?
                  • acorns Re: zlikwidujmy ustawe antyaborcyjna! 29.12.05, 00:33
                    > jednak może spróbuj zrozumieć, że nie wszyscy poradziliby sobie w takiej
                    > sytuacji tak wspaniale jak Ty.

                    Wiadomo, że może tak być że kobieta nie będzie w stanie pokochać tego dziecka i
                    oboje będą mieli ciężkie życie. Jednak można bez żadnych konsekwencji
                    pozostawić dziecko w szpitalu i zrzec się praw rodzicielskich. Niemowlęta
                    szybko znajdują rodziców adopcyjnych. Gdyby jeszcze procedury były prostsze i
                    bez tych idiotycznych warunków typu niekaralność albo udokumentowane stałe
                    źródło dochodów. Państwo powinno zapewnić zwałconej kobiecie pomoc
                    psychologiczną. Czy masz 100% pewność, że nie pokochałabyś swojego dziecka
                    poczętego w wyniku gwałtu? Może z pomocą psychologa by się to udało? Dobry
                    psycholog dużo może.

                    > Zadam niewygodne pytanie - czy nie wolałbyś, żeby ta kobieta nie zostałza
                    > zmuszona do urodzenia dziecka?

                    Patrząc na córkę śpiącą teraz na łóżku, nawet ciężko mi pomyśleć co by było
                    jakby jej nie było. Gdybym mógł cofnąć czas do momentu w którym spłodzona
                    została Młoda, nie skorzystałbym z tej możliwości. A jeśli już to tylko po to,
                    żeby pogonić matkę Młodej wcześniej niż to miało miejsce, to przynajmniej Młoda
                    nie musiałaby oglądać tych wszystkich burd. Bardzo niewiele z tego pamięta, ale
                    pewne epizody momentami pamięta dość dobrze niestety.

                    > Może chciałbyś mieć takie samo wspaniałe dziecko z kobieta, którą kochasz?

                    Kolejne wspaniałe dziecko z kobietą, którą kocham może wkrótce będę miał.
                    Pożyjemy - zobaczymy. Ja póki co jeszcze mogę :) Na pewno będzie łatwiej niż
                    było z Młodą. Bardziej stabilnie, lepsze warunki. Ale miłość będzie taka sama.

                    > Może wolałbyś, żeby Twoja córka nie miała genów takiej matki?

                    To, że ona ma geny matki nic dla mnie nie znaczy na tle tego jaka ona jest.
                    • Gość: ferment Re: zlikwidujmy ustawe antyaborcyjna! IP: 87.207.204.* 29.12.05, 11:32
                      acorns napisał:

                      Jeżeli jesteś prawdziwy i to co piszesz jest prawdą, to Cię podziwiam i dziękuję
                      za to, co robisz i że o tym piszesz
                      • acorns Re: zlikwidujmy ustawe antyaborcyjna! 29.12.05, 19:36
                        Nikt mnie nie sfałszował, więc chyba jestem prawdziwy :)
                        Dzięki za słowa uznania. Staram się niezależnie od aktualnych trendów w modzie,
                        polityki, religii, ideologii szukać najlepszych rozwiążań. Niekoniecznie są one
                        najprostsze, ale czasem warto się trochę wysilić.
                    • Gość: _une_chatte_ Re: zlikwidujmy ustawe antyaborcyjna! IP: 80.51.147.* 29.12.05, 18:10
                      Nie wiem, czy nie byłabym w stanie pokochać takiego dziecka - ale myślę, że nue
                      udałoby mi się to.
                      O wiele mniejszą traumą dla mnie byłaby aborcja.
                      Poza tym, nie tylko fakt posiadania dziecka, ale i sam fakt ciąży może w wielu
                      przypadkach złamać życie. Oczywiście, nie jestem za aborcją jako za metoda
                      antykoncepcji - ale jeżeli już doszło do wpadki (bo np. prezerwatywa pękła) to
                      myślę, że czasem jest to jedyne rozwiązanie.
                      • acorns Re: zlikwidujmy ustawe antyaborcyjna! 29.12.05, 19:31
                        To zależy od podejścia. Nikomu nie uda się pomóc dopóki ten ktoś sam nie zechce
                        sobie pomóc. Na dzień dzisiejszy uważasz, że aborcja byłaby dla Ciebie
                        najlepszym rozwiązaniem w omawianej sytuacji i nie wierzysz w to, że mogłabyś
                        pokochać takie dziecko. A teraz pomyśl o inteligentnych, w miarę zamożnych
                        ludziach, którzy zostawiają osoby które kochają - żony, mężów, dzieci i idą do
                        sekty. Cały swój majątek oddają sekcie. Wydawałoby się to niemożliwe dla osoby
                        myślącej w miarę przytomnie. A jednak takie rzeczy się zdarzają. To jest
                        właśnie wpływ na człowieka i działanie na jego psychikę. Tak samo można zrobić
                        w omawianej przez nas sytuacji. Pomóc kobiecie wyjść z dołka psychicznego,
                        ułożyć życie na nowo, pokochać to dziecko. Jest to jak najbardziej możliwe.
                        Jeśli stanie się wypadek w którym ktoś dozna zmiażdżenia kończyny to oczywiste
                        jest, że będzie się chwytał każdej możliwości, byle tylko uratować tę kończynę.
                        Dlaczego w przypadku gwałtu i ciąży będącej jego następstwem nie ma chęci
                        działania w obronie życia zamiast przeciw życiu?
                        • Gość: _une_chatte_ Re: zlikwidujmy ustawe antyaborcyjna! IP: 80.51.147.* 30.12.05, 00:51
                          Tak samo ja mogłabym Ci powiedzieć, używając identycznego przykładu - teraz
                          kochasz swoją córkę, ale za rok możesz ją znianawidzić, bo będzie stawać się
                          coraz bardziej podobna do matki - geny dadzą o sobie znać. Zaczniesz nad tym
                          intenstywnie rozmyślać... i byc może z tych rozmyślań wyłoni się coś takiego -
                          nagle zaczniesz żałować, że Twoja była kobieta pozwoliła się urodzić temu
                          dziecku. Ot, wpływ rozmyślań i różnorakich czynników odbijających się na
                          psychice. Nie wiesz, co będzie za rok.
                          Tak więc widzisz, za pomocą Twojego argumentu można uzasadnic każde
                          stwierdzenie.

                          > Dlaczego w przypadku gwałtu i ciąży będącej jego następstwem nie ma chęci
                          > działania w obronie życia zamiast przeciw życiu?

                          A dlaczego w przypadku gwałtu i ciąży będącej jego następstwem nie ma chęci
                          działania w obronie kobiey? Jej godności? Zdrowia psychicznego? Wolnej woli?
                          Dlaczego łatwiej jest wam traktować kobietę jak inkubator? Jak rzecz, z którą
                          się nie trzeba liczyć - "bo przecież można przestawić jej psychikę"?

                          Jak ktoś Ci powie, żebyś sam sobie przestawił psychikę (za pomocą psychologów)
                          i zaczął uważać np swoją córkę za człowieka z gruntu złego - bo
                          zdeterminowanego przez złe geny - to się oburzysz.
                          Więc dlaczego proponujesz mnie przestawienie psychiki? Albo zgwałcownym
                          kobietom - żeby pokochały dziecko, którego normalnie powinny nienawidzieć? Żeby
                          pokochały potomka jakiegos zwyrodnialca, którego nawet nie znają?

                          Wiesz, z całym szacunkiem - jestem kobietą i nie lubię, gdy ktoś uważa mnie za
                          rzecz. A moja psychika nie jest meblem, który można dowolnie ustawić.
                          • acorns Re: zlikwidujmy ustawe antyaborcyjna! 30.12.05, 10:45
                            > Tak samo ja mogłabym Ci powiedzieć, używając identycznego przykładu - teraz
                            > kochasz swoją córkę, ale za rok możesz ją znianawidzić

                            To co pisałem wcześniej ma się nijak do przykładu, który tu dajesz. Jeśli
                            zacznę rozmyślać to będzie to autosugestia, która w tym momencie przysłoniłaby
                            mi racjonalne myślenie. Myślę, że aż tak źle nie będzie. Ja pisałem o wpływie
                            osób trzecich. A ja pewne sprawy mam poukładane i jak sam tego nie zburzę to mi
                            nikt inny nie zburzy. Byli tacy, którzy próbowali i już ich w moim życiu nie
                            ma. Wykazuję ogromną odporność na indoktrynację :) I nie utożsamiam córki z jej
                            matką ani ze mną. To zupełnie odrębna jednostka ludzka.

                            > A dlaczego w przypadku gwałtu i ciąży będącej jego następstwem nie ma chęci
                            > działania w obronie kobiey? Jej godności? Zdrowia psychicznego? Wolnej woli?

                            Czemu twierdzisz, ze nie ma chęci? Przecież to właśnie proponuję - działania w
                            obronie kobiet i ich godności, pomoc dla nich. Przecież nikt nikomu nie będzie
                            przestawiał psychiki na siłę. Ale może warto chociaż spróbować? To co proponuję
                            to nie jest odebranie kobietom praw, ale ich rozszerzenie ZAKŁADAJĄC, ŻE DANA
                            KOBIETA ZECHCE Z WŁASNEJ WOLNEJ WOLI Z TEGO SKORZYSTAĆ.

                            > Jak ktoś Ci powie, żebyś sam sobie przestawił psychikę (za pomocą
                            psychologów)
                            > i zaczął uważać np swoją córkę za człowieka z gruntu złego - bo
                            > zdeterminowanego przez złe geny - to się oburzysz.

                            Po co miałbym tak zacząć uważać? Nikt nie jest z gruntu zły. Nawet syn
                            seryjnego mordercy i starej pijaczki. Oburzę się nie dlatego, że ktoś mi coś
                            takiego proponuje, ale o to, że sieje nienawiść. Gdyby mi coś takiego
                            proponował w odwrotną stronę to bym z tej opcji skorzystał bo dlaczego by nie?
                            Co się stało się nie odstanie więc szukajmy najlepszego wyjścia z sytuacji.
                            Najlepsze nie oznacza najwygodniejsze.

                            > Więc dlaczego proponujesz mnie przestawienie psychiki? Albo zgwałcownym
                            > kobietom - żeby pokochały dziecko, którego normalnie powinny nienawidzieć?
                            > Żeby pokochały potomka jakiegos zwyrodnialca, którego nawet nie znają?

                            Wyhamuj proszę. W Tobie jest tej nienawiści zbyt dużo. Nikt nikogo nie powinien
                            nienawidzić. W przypadku zwyrodnialca to jestem w stanie zrozumieć tę nienawiść
                            Ale do dziecka? Przecież to nie jest tylko dziecko gwałciciela ale też i jego
                            ofiary. Poza tym co ono winne? Pamiętaj, że aborcja w takich przypadkach jest w
                            pełni legalna, jednak nie powinna być opcją domyślną. Ja nie chcę zmuszać
                            kobiet do rodzenia takich dzieci. Chcę im dać jednak szersze spektrum
                            możliwości niż tylko urodzić i nienawidzić albo usunąć wraz ze wszystkimi tego
                            konsekwencjami.

                            > Wiesz, z całym szacunkiem - jestem kobietą i nie lubię, gdy ktoś uważa mnie
                            > za rzecz. A moja psychika nie jest meblem, który można dowolnie ustawić.

                            Nikt Cię nie uważa za rzecz. Nie bądź przewrażliwiona.
                            • Gość: ferment Re: zlikwidujmy ustawe antyaborcyjna! IP: *.chello.pl 30.12.05, 11:11
                              o wpływie
                              > osób trzecich.

                              które są przekonane, do końca nie wiem dlaczego, że dziecka poczętego z gwałtu
                              nie można kochać, ba, nie wypada
                              jest nacisk społeczny, który wyklucza taka możliwość - kochania dziecka z gwałtu

                              nie wiem też, ilu sprawców gwałtów to zwyrodnialcy, napewno są i tacy, ale część
                              znich to "ofiary" sytuacji - głównie nadużycia alkoholu, nadmiernego pobudzenia
                              seksualnego, wywołanego określoną sytuacją, niekiedy przez późniejszą -
                              faktyczną ofiarę gwałtu
                              nie znam się, nie chcę bronić i tłumaczyć gwałcicieli,
                              chcę tu ronić dzieci poczęte w wyniku gwałtu, jakaś część ich nie ma w sobie
                              "genów zwyrodnialców", bo ich ojcowie, choć gwałcili, nie są zwyrodnialcami
                              zaraz ktoś mnie tu przywoła do porządku dowodowego nie dam rady udawadniać
                              swoich racji, ale, że są to racje, to mam takie przekonanie
                            • Gość: _une_chatte_ Re: zlikwidujmy ustawe antyaborcyjna! IP: 80.51.147.* 30.12.05, 12:29
                              wiesz, co, mam dośc tej przepychanki na argumenty. Ja też mam wszystko
                              poukładane - tylko, że w inny sposób. Pozwól mi mieć swoje zdanie - rozumiem,
                              Ty jesteś przeciwny. Nie próbuję Cię przekonać. Ale cała rzecz się opiera na
                              tym, że niektórzy myślą inaczej - i nie narzucaj nam swojego punktu widzenia!
                              Nawet, jeżeli ustawa antyagorcyjna zostanie zliberalizowana, to przecież nikt
                              nie będzie miał obowiązku z niej korzystać. Nie chcesz - nie pozwalasz swojej
                              kobiecie tego zrobić. Działasz na własnym podwórku. Ale dlaczego chcesz tego
                              zabronic odgórnie WSZYSTKIM KOBIETOM?

                              Tak jak mówisz, jeżeli kobieta tego chce - urodzi to dziecko i dobrze by było,
                              (dokładnie tak, jak napisałeś - tu się z Tobą zgadzam) żeby miała do pomocy
                              sztab darmowych psychologów, którzy jej ułatwią życie w tej trudnej sytuacji. A
                              jeśli nie chce urodzić? To powinna mieć prawo do aborcji.

                              I jeszcze w jednym muszę Ci przyznać rację - jestem pełna nienawiści.
                              Nie znam drugiej osoby tak pełnej nienawiści, jak ja. Dlaczego? Bo właśnie ja
                              miałam okazję spotkać się z jednym z takich zwyrodnialców. To było bolesne
                              spotkanie. Nawet nie próbuj zrozumieć moich emocji - jesteś mężczyzną i nie uda
                              Ci się to, masz inaczej skonstruowaną psychikę.
                              Ale ja mogę się wypowiadać o uczuciach zgwałconwj kobiety, i proszę Cię, nie
                              dyskutuj z tym. Gdybym wtedy zaszła w ciążę, to chyba zabiłabym siebie razem z
                              tym dzieckiem. Nawet mi przez głowę nie przemknęła myśl, że mogłabym je
                              urodzić.
    • von_logoff i co Wy na to 26.12.05, 20:13
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3084472.html
      moze niedlugo LPR zaproponuje tworzenie specjalnych osrodkow dla zgwalconych kobiet zeby
      przypadkiem nie dokkonaly aborcji...juz kiedys cos takiego przeczytalam (sorry, noz mi sie w kieszeni
      otwiera)
      • Gość: Mimi Re: i co Wy na to IP: *.quintiles.com / 194.203.181.* 27.12.05, 13:04
        W ogromniej większości cywilizowanych panstw (USA, cała Europa z nielicznymi
        wyjątkami typu Polska, Irlandia i Malta) mozna legalnie usunąc ciazę do 12 tyg.
        ( w tym róznież z tzw. względów społecznych czyli wtedy gdy jest po prostu
        niepożądana)
        W Polsce nadal się bredzi,że aborcja to morderstwo.Czyzbysmy wiedzieli więcej
        niz inne państwa? czyzbysmy byli najmadrzejszym narodem?
        • Gość: ferment Re: i co Wy na to IP: *.chello.pl 27.12.05, 14:33
          Gość portalu: Mimi napisał(a):

          W Polsce nadal się bredzi,że aborcja to morderstwo.Czyzbysmy wiedzieli więcej
          > niz inne państwa?

          Kto wie?

          czyzbysmy byli najmadrzejszym narodem?

          Tego nie można wykluczyć, przynajmniej w omawianym aspekcie.

          • crax Re: i co Wy na to 29.12.05, 00:12
            Czego jak czego, ale dobrego samopoczucia odmówić ci nie sposób...
    • Gość: Marlena Re: zlikwidujmy ustawe antyaborcyjna! IP: *.bel.vectranet.pl / 85.219.140.* 27.12.05, 20:04
      Przenigdy nie podpisała bym się pod taką ustawą.Nie ma to nic wspólnego z moją
      wiarą czy niewiarą w Boga.Jest to problem moralny dotyczący każdego (jak sadzę
      człowieka).Moja moralność nie pozwala mi akceptować aborcji.
    • skin.pl [...] 27.12.05, 21:26
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • jorubijka Jedynie psychopata zdolny jest do zaklamywania 29.12.05, 18:46
      seibie i innych, ze empatuje z zygota. On po prostu nie jest w stanie empatowac
      z kobieta ktora cierpi ale brak uczuc wyzszych maskowac musi dla podretuszowania
      wlasnego 'image' oraz samopoczucia. Nie jest przyjemnie zdawac sobie sprawe z
      wlasnej doglebnej ozieblosci uczuciowej. I tu z pomoca przychodzi kler i kosciol
      - podsuwaja zygote i embrion jako deske ratunku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka