Dodaj do ulubionych

Polki zagranicą...

15.01.06, 18:56
Mało inteligetne, czesto mało atrakcyjne, bez gustu ubrane i o zgrozo
umalowane, jada "na zachód" by znalezc jakiegos starego kawalera albo
rozwodnika ktory szuka niewymagajacej kury domowej...
Stana na glowie by je jakis zechcial, bo przeciez ma mieszkanie i auto i
bajer... Nie musza pracowac, uczyc sie jezyka bo po co? Mozna pojsc na
zasilek i latac sobie po sklepach i wysiadywac przed kompem i udawac na
polskich forach swiatowe kobiety, leczyc przy okazji swoje kompleksy i
wyzywac frustracje ktorych nie mozna bron boze na mezusiu bo jeszcze sie
rozezli i trzeba bedzie wrocic do polski do pracy w sklepie i co by kolezanki
pomyslały... Posprzatac, poprac, chociaz na zachodzie mezczyzni w zwaizku sie
tym zajmuja, ale te sobie takiego znalazly ktorego zadna szanujaca sie
holenderka, niemka czy belgijka by w zyciu niechciala, ale polka na to
pojdzie, bedzie sie plaszczyla i ponizala...
Niedobrze sie robi.... Wiecej mam zrozumienia dla prostytutki....
Obserwuj wątek
    • uczycielka1 Re: Polki zagranicą... 15.01.06, 19:03
      Coż za wnikliwa i wszechstronna analiza kobiet i to kilku narodowości. Gratuluję
      • laurka2005 Re: Polki zagranicą... 01.02.06, 21:10
        ha ha ha ha ile postów
        "uderz w stół a nożyce sie odezwą"
    • marysia75 Re: Polki zagranicą... 15.01.06, 19:09
      lolla2 napisała:

      > Mało inteligetne, czesto mało atrakcyjne, bez gustu ubrane i o zgrozo
      > umalowane, jada "na zachód" by znalezc jakiegos starego kawalera albo
      > rozwodnika ktory szuka niewymagajacej kury domowej...
      > Stana na glowie by je jakis zechcial, bo przeciez ma mieszkanie i auto i
      > bajer... Nie musza pracowac, uczyc sie jezyka bo po co? Mozna pojsc na
      > zasilek i latac sobie po sklepach i wysiadywac przed kompem i udawac na
      > polskich forach swiatowe kobiety, leczyc przy okazji swoje kompleksy i
      > wyzywac frustracje ktorych nie mozna bron boze na mezusiu bo jeszcze sie
      > rozezli i trzeba bedzie wrocic do polski do pracy w sklepie i co by kolezanki
      > pomyslały... Posprzatac, poprac, chociaz na zachodzie mezczyzni w zwaizku sie
      > tym zajmuja, ale te sobie takiego znalazly ktorego zadna szanujaca sie
      > holenderka, niemka czy belgijka by w zyciu niechciala, ale polka na to
      > pojdzie, bedzie sie plaszczyla i ponizala...
      > Niedobrze sie robi.... Wiecej mam zrozumienia dla prostytutki....


      Maz moj (zachodni), spytal, czy masz ochote wyjechac (no wiesz, zeby po tych
      sklepach biegac)? Acha, jeszcze zapytal, czy jestes tak nieszczesliwa ze swoim
      wikarym, ze chcialabys rozwinac skrzydla?:)
      • lolla2 Re: Polki zagranicą... 15.01.06, 19:13
        Ja wlasnie pojutrze lece w interesach do Londynu wiec polatam sobie po
        sklepach, wiec no thx, ale dzieki za propozycje..
        • marysia75 Re: Polki zagranicą... 15.01.06, 19:20
          lolla2 napisała:

          > Ja wlasnie pojutrze lece w interesach do Londynu wiec polatam sobie po
          > sklepach, wiec no thx, ale dzieki za propozycje..

          Do Londynu powiadasz....hmmm... jeszcze cie tam nie bylo?
          Nie zapomnij o rozmowkach! Po sklepach???... Tylko wszystkiego nie wydawaj od
          razu, popopopopojutrze tez jest dzien...
          • lolla2 Re: Polki zagranicą... 15.01.06, 19:27
            Owszem bylam nie raz zreszta, a rozmowek nie potrzebuje...
            Zdaje mi sie ze byc moze mnie z kims mylisz...
            • marysia75 Re: Polki zagranicą... 15.01.06, 19:36
              lolla2 napisała:

              > Owszem bylam nie raz zreszta, a rozmowek nie potrzebuje...
              > Zdaje mi sie ze byc moze mnie z kims mylisz...

              Kobieto, jak ja cie moge z kims mylic? Z kim?
              *Zdaje* ci sie po jakiemu?
              • lolla2 [...] 15.01.06, 19:45
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • nimeska Re: Polki zagranicą... 06.02.06, 21:29
            a moze chodzi o Ladek a nie o Londyn ? ;)
            • Gość: Thea Re: Polki zagranicą... IP: *.pools.arcor-ip.net 06.02.06, 21:38
              fakty.interia.pl/news?inf=714617
              Nic dodac nic ujac
              • nimeska Re: Polki zagranicą... 10.02.06, 19:56
                no dobrze, ale dlaczego piszesz to do mnie ?

                czy chcesz sie czyms nam pochwalic i podzielic wrazeniami ? ;)
                • Gość: Kuba Re: Polki zagranicą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 00:11
                  Thea pisze do Ciebie bo ona/on nie rozumie m.in. zasad dyskusji na necie.
        • mariken Re: Polki zagranicą... 24.01.06, 12:16
          w interesach ;))))))))))) - umiesz się dowartościować, co?


          pozdrawiam serdecznie

          m.
        • margotje Re: Polki zagranicą... 24.01.06, 17:19
          lolla2 napisała:

          > Ja wlasnie pojutrze lece w interesach do Londynu wiec polatam sobie po
          > sklepach, wiec no thx, ale dzieki za propozycje..
          >


          Sadzac po twoim pseudonimie (a moze to jest rowniez twoje imie) mysle, ze zawod
          ktory wykonujesz (ten najstarszy na swiecie, mam na mysli - oczywiscie) wymaga w
          obecnych czasach rowniez kultuury i oglady.
          Ty zdajesz sie byc bardzo prosta i powierzchowna prostytutka. Zostan lepiej w
          swojej wiosce i nie psuj dobrego imienia nam Polkom
    • Gość: meganee Re: Polki zagranicą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 20:07
      tak,tak.....

      wniosek:autorka watku gdy tylko wyjedzie za granice wlasnie taka sie staje.
      bo przeciez wszystkie Polki sa takie same,prawda???
      • marysia75 Re: Polki zagranicą... 15.01.06, 20:09
        Gość portalu: meganee napisał(a):

        > tak,tak.....
        >
        > wniosek:autorka watku gdy tylko wyjedzie za granice wlasnie taka sie staje.
        > bo przeciez wszystkie Polki sa takie same,prawda???

        Nieee, ona juz wrocila i opowiada o swoich doswiadczeniach (stad te detale):)
        • lolla2 Re: Polki zagranicą... 15.01.06, 20:16
          dokladnie wrocilam.... a detale z tego co widzialam.... wstyd sie przyznac ze
          ma sie Polskie korzenie....
          • Gość: meganee Re: Polki zagranicą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 20:20
            tylko ze nie jedyna Ty bylas za granica i cos widzialas. a margines spoleczny i
            osoby, ktore opisujeszcz w pierwszym poscie sa nietylko Polakami!!chyba, ze
            widzisz tylko to, co chcesz widziec.
            • lolla2 Re: Polki zagranicą... 15.01.06, 20:23
              Ale w wiekszej mierze tak wlasnie to wyglada... Jada na zachod i koniec.... Do
              pracy nie, do nauki nie... A potem jak ktos slyszy slowo Polka to ma wizje
              takiej zabiedzonej brudaski ze wsi ktora nic nie wie i nic nie umie i ktora
              ratuje zachodni mezczyzna... Cale szczescie ze coraz wiecej jest mlodych
              ambitnych i wyksztalconych kobiet ktore staraja sie naprawic wizerunek, ale
              bedzie bardzo ciezko.....
          • Gość: Thea Re: Polki zagranicą... IP: *.pools.arcor-ip.net 15.01.06, 21:19
            Odpowiadasz na :
            lolla2 napisała:
            > dokladnie wrocilam.... a detale z tego co widzialam.... wstyd sie przyznac ze
            > ma sie Polskie korzenie....
            **********************
            Zdradz nam w jakim srodowisku sie obracalas? Tez mieszkam na Zachodzie i z takim
            czyms jak tu opisalas jeszcze sie nie zetknelam.

            • lolla2 Re: Polki zagranicą... 15.01.06, 21:42
              Ja sie wogole z polakami nie zadawalam...
              • marysia75 Re: Polki zagranicą... 15.01.06, 21:43
                lolla2 napisała:

                > Ja sie wogole z polakami nie zadawalam...

                W ogole, w ogole, w ogole!

                Na razie, na razie, na razie.....
                • lolla2 [...] 15.01.06, 21:47
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: juta Re: Polki zagranicą... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.01.06, 21:22
            W jezyku polskim przymiotniki pisze sie mala litera- to tak a propos
            wyksztalcenia.
            • lolla2 [...] 15.01.06, 21:43
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Daria Re: Polki zagranicą... IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 24.01.06, 23:39
            do "lola" pozal sie Boze.

            ZA GRANICA pisze sie oddzielnie a nie razem ty cwiercinteligentko.
          • Gość: klara Re: Polki zagranicą... IP: *.range86-143.btcentralplus.com 16.02.06, 17:17
            to gdzie ty lazilas w tym Londynie ze takie masz tylko wrazenia??
        • Gość: meganee Re: Polki zagranicą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 20:17
          > Nieee, ona juz wrocila i opowiada o swoich doswiadczeniach (stad te detale):)

          najwyrazniej....
          swoja droga ciekawe czemu Polacy tak bardzo lubia dokopac innym Polakom??czemu
          u nas jest zawsze gorzej niz na zachodzie, a my Polacy jestesmy gorsi, glupsi,
          mniej wyedukowani, na niczym sie nie znamy???Dlaczego tak uwaza czesc naszego
          spoleczenstwa??Przeciez to przykre.

          Dzis w radiowej trojce uslyszalam wypowiedz jakiejs specjalistki od zegarkow,
          ze:"Wloch ma 6, ktos tam inny 3, a Polak (i tu ironia w glosie) tylko 1".
          co za bezsens!!!
          • lolla2 Re: Polki zagranicą... 15.01.06, 20:25
            Ja nikomu niechce dokopac poprostu mnie zlosci to ze tak wizerunek polek zostal
            popsuty przez jakies baby z marginesu...
            A prawda jest taka ze w Polsce wlasnie zostaja bardziej wartosciowe kobiety
            ktore potrafia sobie w zyciu poradzic, zdobyc wyksztalcenie, dobra prace i
            zarabiac na siebie....
            • Gość: meganee Re: Polki zagranicą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 20:30
              widzisz, nie chcesz dokopac, ale zakladasz watek o wlasnie takiej, a nie innej
              tresci. sama zauwazylas, ze tez na zachodzie sa 'normalne' Polki i ze jest ich
              coraz wiecej, wiec po co je obrazac??i po co samemu powielac schematy, ze my
              Polacy jestesmy najgorsi???

              A prawda jest taka ze w Polsce wlasnie zostaja bardziej wartosciowe kobiety
              > ktore potrafia sobie w zyciu poradzic, zdobyc wyksztalcenie, dobra prace i
              > zarabiac na siebie....

              z tym sie zgodze:) chociaz nie kazy kto wyjechal jest bazwartosciowy. ludzie z
              roznych powodow emigruja

              • lolla2 Re: Polki zagranicą... 15.01.06, 20:50
                No o takiej a nie innej bo poprostu mnie szlag trafia jak kolejny zagraniczny
                kontrahent mi opowiada soczyste historie na temat Polek, a ja jestem bądz co
                bądz Polka, i sie wstydze autentycznie...
                Nie wiem jak wygladaja twoje kontakty z zagranica ale uwiez mi ze ludzie w
                pewnym wieku i o pewnym statusie maja swoje zdanie wyrobione...
                I przez to ja musze 10 razy bardziej sie starac by pokazac co potrafie...
                Polki sa kojazone z takim katalogiem polskich agencji matrymonialnych, i
                agencji towarzyskich...
                Zreszta np. w angli po dzis dzien anglicy mowia ze Polka sie odda za rajstopy...
                • marysia75 [...] 15.01.06, 21:26
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: Thea Re: Polki zagranicą... IP: *.pools.arcor-ip.net 15.01.06, 23:31
                  Nie tylko w Angli.
                • wdrodze [...] 16.01.06, 22:48
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • wdrodze cenzura przyjazna autorce watku 18.01.06, 14:53

                    Nie napisalam w sumie nic az tak groznego a jednak moj watek usunieto.Jak widac
                    wolnosc slowa jest tylko dla autorki watku i jej pochlebcow.Gardze takim
                    forum.Wynosze sie stad.
                    • supaari Re: cenzura przyjazna autorce watku 18.01.06, 15:01
                      wdrodze napisała:

                      >
                      > Nie napisalam w sumie nic az tak groznego a jednak moj watek usunieto.Jak
                      widac
                      >
                      > wolnosc slowa jest tylko dla autorki watku i jej pochlebcow.Gardze takim
                      > forum.Wynosze sie stad.

                      Cóż... Wiecznie w drodze...
                      • Gość: marysia75 Re: cenzura przyjazna autorce watku IP: *.244.81.adsl.skynet.be 18.01.06, 15:17
                        Komu w droge, temu czas, bo jada goscie, jada.... do mnie nie przyjada (nie
                        chodzi o posag) ;)

                    • eeela Re: cenzura przyjazna autorce watku 19.01.06, 15:01
                      Ech, tez w pierwszym momencie bardzo mnie dotknela cencura w tym watku, poniewaz
                      byla uprzejma DO BOLU w stosunku do bardzo niegrzecznej zalozycielki watku, a
                      jednak moje posty rowniez usunieto. Ale nie opuszcze tego forum. Bede sie
                      wypowiadac, kiedy poczuje taka potrzebe, a w razie usuwania postow bede sie w
                      duchu cieszyc swoja wyzszoscia moralna :-DDD
                      Kazdy sposob na wprawienie sie w przyjemny nastroj jest dobry :-)
                • rezurekcja Re: Polki zagranicą... 17.01.06, 13:04
                  lolla2 napisała:

                  > No o takiej a nie innej bo poprostu mnie szlag trafia jak kolejny zagraniczny
                  > kontrahent mi opowiada soczyste historie na temat Polek,

                  slyszal czy z autopsji?

                  > Polki sa kojazone z takim katalogiem polskich agencji matrymonialnych,

                  A czemu panowie Zachodu chca sie z Polkami zenic, skoro to takie wycieruchy?

                  > agencji towarzyskich...

                  ciagnie swoj do swego, mozna by rzec...

                  > Zreszta np. w angli po dzis dzien anglicy mowia ze Polka sie odda za rajstopy..

                  Odpowiadaj, ze Angielka dla sportu.
                • monika701 Re: Polki zagranicą... 17.01.06, 19:42
                  Twoje wypowiedzi swiadcza o twoich kompleksach i frustracji.
                  Gdyby mi jakikolwiek Anglik zaczal wstawiac takie teksty na temat Polek
                  (podkreslam dla jasnosci mi Polce prosto w oczy tego typu spostrzezenia na temat
                  innych Polek) to bardzo szybciutko sprowadzilabym go na ziemie do smierdzacego
                  klubowego (pilkarskiego) pubu gdzie ochydni swnisko rudzi Angole chlaja piwsko
                  zagryzajac smierdzacymi chipsami ze swinskiej skory i dostaja padaczki na widok
                  ladnej, szczuplej, zadbanej i inteligentnej Polki.
                  A tekst o dobrym smaku Angielek to chyba powstal na skutek jakiegos urazu
                  glowy... Albo Pani kosmopolitanka nie byla w zadnej innej stolicy europejskiej
                  np. w Rzymie lub Paryzu. Dla Angielki nie jest wazne czy wazy tone czy 50 kg bo
                  jak modne sa spodnie biodrowki lub mini i bluzeczki do pasa to wlozy i najwyzej
                  mozesz sie pozygac na widok wylewajacych sie walow tluszczu.

                  Rozumiem, ze ci ludzie w
                  > pewnym wieku i o pewnym statusie
                  maja takie spostrzezenia na temat Polek na podstawie spotkan z takimi business
                  women jak ty...
                  • eeela Ho ho :-) 19.01.06, 15:02
                    Ostro, ale celnie :-)
                • Gość: cudzoziemka Re: Polki zagranicą... IP: *.cust-adsl.tiscali.it 27.01.06, 17:53
                  Blad na bledzie! Gratulacje! Masz zapewne wyzsze wyksztalcenie.
            • Gość: Thea Re: Polki zagranicą... IP: *.pools.arcor-ip.net 15.01.06, 23:29
              Odpowiadasz na :
              lolla2 napisała:
              > Ja nikomu niechce dokopac poprostu mnie zlosci to ze tak wizerunek polek zostal>
              > popsuty przez jakies baby z marginesu...
              > A prawda jest taka ze w Polsce wlasnie zostaja bardziej wartosciowe kobiety
              > ktore potrafia sobie w zyciu poradzic, zdobyc wyksztalcenie, dobra prace i
              > zarabiac na siebie....
              ****************
              Tak jest, masz racje, przylanczam sie do twojej wypowiedzi!!! Niestety trzeba
              tez stwierdzic ze wiele przyjezdza tu ladujac w domach tak zwanego publicznego
              urzytku. Na co licza takie? Szkoda ze nie probuja w inny sposob ulozyc swoje
              zycie. Ale to jest wylacznie ich sprawa.
            • mayya2 Re: Polki zagranicą... 21.01.06, 16:15
              Inteligentna lollu2:

              NIE CHCE pisze sie osobno.

              Czy taka prawdziwa Polka z krwi i kosci, w dodatku wyksztalcona, tego nie
              wie???????

              p.s. Polka - pisze sie wielka litera. Tego tez Cie nie uczyli?
            • Gość: barbarakaroluk Re: Polki zagranicą... IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 03.02.06, 18:54
              ahhhhh...i tutaj cie boli...ze zostalas.....ale przeciez zawsze mozesz wyjechac
              w interesach do Londynu, albo 'na stale'zmieniac wizerunek Polek za granica....

              Basia z Londynu - ktora przyjznake sie z duma ze jest Polka.

              lolla2 napisała:

              > Ja nikomu niechce dokopac poprostu mnie zlosci to ze tak wizerunek polek
              zostal
              >
              > popsuty przez jakies baby z marginesu...
              > A prawda jest taka ze w Polsce wlasnie zostaja bardziej wartosciowe kobiety
              > ktore potrafia sobie w zyciu poradzic, zdobyc wyksztalcenie, dobra prace i
              > zarabiac na siebie....
          • marysia75 Re: Polki zagranicą... 15.01.06, 20:33
            Gość portalu: meganee napisał(a):

            > swoja droga ciekawe czemu Polacy tak bardzo lubia dokopac innym Polakom??
            czemu
            > u nas jest zawsze gorzej niz na zachodzie, a my Polacy jestesmy gorsi,
            glupsi,
            > mniej wyedukowani, na niczym sie nie znamy???Dlaczego tak uwaza czesc naszego
            > spoleczenstwa??Przeciez to przykre.

            To sie nazywa *kompleks polski*:) Konwicki pisal juz o tym dawno, to kompleks
            *niezniszczalny*, bez wzgledu na system i jak wszystko, co *kompleksowe*,
            zlozony:)
            Zawisc i zazdrosc, to malomiasteczkowe i wiejskie *kompleksy*, wszyscy lub
            prawie wszyscy sie znaja i w dlugie zimowe wieczory z braku innych tematow
            obgaduje sie innych i wiesza na nich przyslowiowe psy. W wielkich miastach tez
            wystepuje ale ludzie maja mniej czasu na kontemplacje cudzych sukcesow i
            porazek; zajmuja sie wlasnymi.
            Dokopywanie innym oczyszcza;), takie swoiste catharsis;)
            Pozdrawiam:)
            • Gość: meganee Re: Polki zagranicą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 20:40
              marysia75 - madre slowa:)
              jednak bardzo mnie to irytuje,a na kazdym kroku Polak Polakowi lubi
              dowalic.Wielokrotnie zastanawialam sie na tego zrodlem, bo w sumie powinnismy
              dbac o swoj wizerunek, a z tego co widac dzieje sie zupelnie odwrotnie.
              pozdr:)
              • marysia75 Re: Polki zagranicą... 15.01.06, 20:46
                Gość portalu: meganee napisał(a):

                > marysia75 - madre slowa:)
                > jednak bardzo mnie to irytuje,a na kazdym kroku Polak Polakowi lubi
                > dowalic.Wielokrotnie zastanawialam sie na tego zrodlem, bo w sumie powinnismy
                > dbac o swoj wizerunek, a z tego co widac dzieje sie zupelnie odwrotnie.
                > pozdr:)

                W kazdym narodzie znajdzie sie prostactwo. Prostactwo jest ponadnarodowe. Nie
                zwracac uwagi a przede wszystkim, nie zadawac sie, bo kto z kim przystaje....:)
                Glowka w gore:)
                • Gość: meganee Re: Polki zagranicą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 20:50
                  marysia75 napisała:
                  > W kazdym narodzie znajdzie sie prostactwo. Prostactwo jest ponadnarodowe. Nie
                  > zwracac uwagi a przede wszystkim, nie zadawac sie, bo kto z kim
                  przystaje....:)
                  > Glowka w gore:)

                  Racja, ignorancja pewnych zjawisk/zachowan wiele nam oszczedza.
                  :))
                  • marysia75 Re: Polki zagranicą... 15.01.06, 20:51
                    Gość portalu: meganee napisał(a):

                    >
                    > Racja, ignorancja pewnych zjawisk/zachowan wiele nam oszczedza.
                    > :))

                    Ignorance is bliss:)))
                    • eeela Re: Polki zagranicą... 15.01.06, 22:04
                      Matrix!
                      :-)))
                    • haroods ach te angielki.... 25.01.06, 10:46
                      co to juz przed pólnoca zalegaja w sztok pijane i rozkraczone na chodnikach
                      przed pubami. Ta klasa... styl wielorybów wbitych w minówy w angielskich
                      biurach, bioracych udział w contescie ktory z kolegów z pracy ja pierwszy
                      dziabnie, nawet rajstopami nie musi sobie zawracac glowy. Pani Lolu, smutno mi,
                      ze Pani tez w spatifie bywa, ale faktycznie ostatnio zauwazyłam tam cała mase
                      tandeciar...Mimo to bede nadal starała sie tam dobrze bawić, ze swoim
                      angielskim towarzyszem, który nie szuka kury domowej ani flejtucha bez własnego
                      zdania i dlatego patrzy we mnie jak sroka w gnat;-)))
              • Gość: Thea Re: Polki zagranicą... IP: *.pools.arcor-ip.net 15.01.06, 23:46
                Odpowiadasz na :
                Gość portalu: meganee napisał(a):
                > marysia75 - madre slowa:)
                > jednak bardzo mnie to irytuje,a na kazdym kroku Polak Polakowi lubi
                > dowalic.Wielokrotnie zastanawialam sie na tego zrodlem, bo w sumie powinnismy
                > dbac o swoj wizerunek, a z tego co widac dzieje sie zupelnie odwrotnie.
                > pozdr:)
                ******************
                Mieszkam juz od bardzo dlugich lat na Zachodzie, obserwuje scene rodakow i musze
                stwierdzic ze jest w duzym stopnu zenujaca. Polak zapomina o jednym, najpierw
                trzeba tutejsza scene obserwowac z wielkim dystansem, wyrobic wlasny poglad,
                znalaec wlasna droge a potem dystynsowac sie od tych ktorzy najszybciej i
                najchetniej z przyjezdnych profituja. Nie jest to latwo ale nie jest nierealne.
                Nie moge sadzic zeby Polak Polakowi "dowalal" jak tu napisano poniewaz po
                pewnych doswiadczeniach nie obracam sie w polskim srodowisku, po prostu unikam i
                trzymam sie z dystansem.
                • marysia75 Re: Polki zagranicą... 15.01.06, 23:51
                  Gość portalu: Thea napisał(a):

                  > trzymam sie z dystansem.

                  Nam tu caly czas o ten dystans (do wszystkiego) chodzi;)
                • Gość: Kuba Re: Polki zagranicą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 00:47
                  Thea to "trzymaj się też z dystansem" od tego forum no i .... oglądaj tę swoją
                  "scenę". A może chodziło ci o Scenica? Tak bełkotliwie piszesz. Ni to polski ni
                  niemiecki.
            • lolla2 No prosze .... 15.01.06, 20:41
              Z autopsji to wiesz, bo jak tak sobie przejzec archiwum twoich wypowiedzi na
              forach to wszystko co napisalas sie zgadza w 100%...
    • po_godzinach dziwny ten wątek 15.01.06, 21:43
      dziewczyna sygnalizuje problem, z jakim się zetknęła (to przecież oczywiste, że
      nie miała na myśli WSZYSTKICH Polek) - i zostaje za to niewiarygodnie zrugana,
      zostają do niej przypięte różne nikczemne cechy charakteru.

      Nieładnie.

      • lolla2 Widac kogos prawda boli.... 15.01.06, 21:44
        Ktos kto nie jest durniem nie poczuje sie obrazony za to ze go tak nazwą.....
        • po_godzinach Re: Widac kogos prawda boli.... 15.01.06, 21:46
          lolla2 napisała:

          > Ktos kto nie jest durniem nie poczuje sie obrazony za to ze go tak nazwą.....

          To zdanie jest jak najbardziej prawdziwe.
          • supaari Re: Widac kogos prawda boli.... 16.01.06, 23:11
            po_godzinach napisała:

            > lolla2 napisała:
            >
            > > Ktos kto nie jest durniem nie poczuje sie obrazony za to ze go tak nazwą.
            > ....
            >
            > To zdanie jest jak najbardziej prawdziwe.

            Pijesz do tego:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=35018094&a=35023763
            ;-)
      • marysia75 Re: dziwny ten wątek 15.01.06, 21:47
        po_godzinach napisała:

        > dziewczyna sygnalizuje problem, z jakim się zetknęła (to przecież oczywiste,
        że
        >
        > nie miała na myśli WSZYSTKICH Polek) - i zostaje za to niewiarygodnie
        zrugana,
        > zostają do niej przypięte różne nikczemne cechy charakteru.
        >
        > Nieładnie.

        Moja droga, przeczytaj raz jeszcze ten watek, prosze...
        Ja wiem, ze Ty na swoje barki wzielabys wszystkie nieszczescia swiata i za to
        niezmiernie Cie szanuje, przesledz jednak jeszcze raz (krytycznie) ten watek:)
        • po_godzinach Re: dziwny ten wątek 15.01.06, 21:48
          Przykro mi, marysiu, ale tym razem nie mogę się z Tobą zgodzić :)
          • marysia75 Re: dziwny ten wątek 15.01.06, 21:50
            po_godzinach napisała:

            > Przykro mi, marysiu, ale tym razem nie mogę się z Tobą zgodzić :)

            Nie szkodzi, ze nie mozesz, nie zawsze musza byc klakierzy;)
    • eeela Re: Polki zagranicą... 15.01.06, 22:02
      Widzialam juz troche Polek tutaj. Sa to zazwyczaj albo
      studentki, albo kobiety przyjezdzajace do pracy, a nie dla zlapania meza, tym
      bardziej, ze przewaznie juz tego meza maja i przyjezdzaja z nim razem. Wiem tez
      ze swoich internetowych obserwacji, ze jest takze wiele kobiet z mezami
      lokalnymi (ze sie tak wyraze), ale rowniez pracuja one zawodowo, a nie tylko
      piora, gotuja etc., i na dodatek z ich sposobu wypowiedzi bynajmniej nie wynika,
      zeby byly wsiowymi kobiecinami, wrecz przeciwnie, zaliczylabym je w poczet tak
      zwanej inteligencji. Zjawiska, o ktorym mowi autorka tego watku,
      nie zaobserwowalam jak dotad wcale.
      • lolla2 Re: Polki zagranicą... 15.01.06, 22:03
        Widac nie jestes zbyt baczną obserwatorką....
        • eeela Re: Polki zagranicą... 15.01.06, 22:07
          Bez zbednego pochlebiania sobie stwierdzam, ze dosc baczna. Nie przyszlo ci do
          glowy, ze moze nie jest to az tak powszechne zjawisko, jak ci sie wydaje? Czy
          tez bylas juz w kazdym wiekszym miescie na Wyspach, biegalas od domu do domu i
          prowadzilas badania socjologiczne?
          • lolla2 Nie tylko na wyspach.... 15.01.06, 22:10
            Wytlumacz mi dlaczego w Niemczech, Holandii, Belgii, Francji i we Włoszech
            wlasnie takie opinie sie dosc czesto spotyka? Z kosmosu sie to nie bierze....
            • eeela Re: Nie tylko na wyspach.... 15.01.06, 22:14
              Dosc czesto, czyli ile?
              Zapisalas, ile razy ci to powiedziano? Czy widzialas takie przypadki na wlasne
              oczy? Nie zastanowilas sie, ze moze jest to czesc stereotypu? Jak Polak pijak na
              przyklad? Bardzo to ciekawe, ze spotkalam sie czesto z panujacymi tu
              stereotypami Polaka-pijaka, tu, na Wyspach, gdzie blisko jedna czwarta obywateli
              ma problem z alkoholem, a gromady rzygajacej mlodziezy na ulicach to standardowy
              widok w kazdy piatek.
              Z twoich wypowiedzi wynika, ze jestes osoba sklonna do formulowania pochopnych i
              subiektywnych osadow, do generalizowania i czynienia prowokacji. Nie czyni to
              twoich opinii wiarygodnymi.
            • Gość: alka Re: Nie tylko na wyspach.... IP: *.server.ntli.net 15.01.06, 22:17
              I ja mysle, ze cos w tym jest..... Ok - zgodze sie, ze wiekszosci to porzadne
              kobiety, nalezace do tzw. inteligencji, jak ktos napisal.
              Ale kiedys czasy byly inne, zachod jawil sie jako raj na ziemi, a drzwi do
              niego mialy trudnootwieralny zamek. Tylko nielicznym sie udalo wyjechac. a jak
              chcialy zostac to jedna z niewielu (i najlatwiejsza) opcji stalo sie
              malzenstwo. Stad taka negatywna opinia.
              Podobna kwestia dotyczy au-pair. Dziewczyny wyrywaja sie z domu i faktycznie, u
              tubylcow (czytaj: Niemcow, Anglikow) maja opinie latwych i puszczalskich...
              Przykre, ale tez sie spotkalam z takimi opiniami.
              Polki sa tez ulubionymi kandydatkami do lozka z Azjatami (niekoniecnzie
              skosnookimi, mam raczej na mysli tych z Bliskiego Wschodu), bo oni wiedza, ze
              sprawa bedzie latwa i nieskomplikowana. Coz dodac? Zenujace.
              • eeela Re: Nie tylko na wyspach.... 15.01.06, 22:34
                > Podobna kwestia dotyczy au-pair. Dziewczyny wyrywaja sie z domu i faktycznie, u
                >
                > tubylcow (czytaj: Niemcow, Anglikow) maja opinie latwych i puszczalskich...

                Ja po pierwsze i ostatnie zupelnie nie rozumiem, jak przy ogolnej atmosferze
                calkowitej swobody seksualnej wsrod mlodych ludzi na Wyspach mozna kogokolwiek
                postrzegac jako wyrozniajacego sie puszczalstwem ;-P
                • marysia75 Re: Nie tylko na wyspach.... 15.01.06, 22:44
                  eeela napisała:

                  > Ja po pierwsze i ostatnie zupelnie nie rozumiem, jak przy ogolnej atmosferze
                  > calkowitej swobody seksualnej wsrod mlodych ludzi na Wyspach mozna kogokolwiek
                  > postrzegac jako wyrozniajacego sie puszczalstwem ;-P

                  eeelunia, bo krolewna Wanda Niemca (czytaj dowolnie: Inostran'ca) nie chciala;)
                  Proste jak konstrukcja cepa;) Niech sie puszcza, byle ze swoim;)
                  • eeela Re: Nie tylko na wyspach.... 15.01.06, 22:46
                    > eeelunia, bo krolewna Wanda Niemca (czytaj dowolnie: Inostran'ca) nie chciala;)
                    >
                    > Proste jak konstrukcja cepa;) Niech sie puszcza, byle ze swoim;)

                    Swieta socjologiczna racja, ze tez nie pomyslalam :-DDD
              • Gość: Thea Re: Nie tylko na wyspach.... IP: *.pools.arcor-ip.net 15.01.06, 23:59
                Odpowiadasz na :
                Gość portalu: alka napisał(a):
                > I ja mysle, ze cos w tym jest..... Ok - zgodze sie, ze wiekszosci to porzadne
                > kobiety, nalezace do tzw. inteligencji, jak ktos napisal.
                > Ale kiedys czasy byly inne, zachod jawil sie jako raj na ziemi, a drzwi do
                > niego mialy trudnootwieralny zamek. Tylko nielicznym sie udalo wyjechac. a jak
                > chcialy zostac to jedna z niewielu (i najlatwiejsza) opcji stalo sie
                > malzenstwo. Stad taka negatywna opinia.
                > Podobna kwestia dotyczy au-pair. Dziewczyny wyrywaja sie z domu i faktycznie, u
                >
                > tubylcow (czytaj: Niemcow, Anglikow) maja opinie latwych i puszczalskich...
                > Przykre, ale tez sie spotkalam z takimi opiniami.
                > Polki sa tez ulubionymi kandydatkami do lozka z Azjatami (niekoniecnzie
                > skosnookimi, mam raczej na mysli tych z Bliskiego Wschodu), bo oni wiedza, ze
                > sprawa bedzie latwa i nieskomplikowana. Coz dodac? Zenujace.
                ****************
                Potwierzdzam, wiele mlodych dziewczyn zadaje sie po prostu z Turkami. Co z tego
                pozniej wychodzi, zenujace. Najslynniejszy przyklad Janneta, ktora byla sadzona
                przed paroma miesiacami. Pozwolila Turkowi maltretowac swoje wlasne dziecko az
                do smierci a potem chceili uciec do Turcji, w Wloszech byl koniec ich podrozy.
              • monika701 Re: Nie tylko na wyspach.... 17.01.06, 21:48
                a ja mysle, ze ten caly watek to jest wynik Wielkich-Kompleksow pani Lolli2.
                Wstydzi sie AUTENTYCZNIE jako Polka przed KONTRAHENTAMI opowiadajacymi jakiestam
                historie o jakichstam stereotypach na temat jakichstam Polek.
                To ja sie pytam, czy ci KONTRAHENCI maja jakikolwiek poziom kultury osobistej,
                to po pierwsze a po drugie, czemu na boga tak generalizuja i w koncu po trzecie,
                czyzby Lolla2 otrzymywala propozycje matrymonialne wzamian za sprzatanie i
                gotowanie na rzecz obcokrajowcow?
                O ile lepiej by bylo, kiedy Lolla 2 po prostu ignorowalaby takie antypolskie i
                antykobiece wypowiedzi. No i spokojniej na forum byloby od razu.

                A jesli jest jakis inny powod takiej zlosliwosci i napastliwosci, to niestety,
                Pani Lolla 2 to strasznie sfrustrowana kobieta.

                Ostatnia rzecza na jaka zwracam uwage jest ortografia wypowiedzi Lolla2,
                abstrahujac od "nieortograficznego" pisania w internecie. Braki wiedzy
                podstawowej na temat pisowni polskiej daja do myslenia na temat "biznesu" jakim
                sie Lolla 2 zajmuje i dlategotez nie przejmowalabym sie jej opiniami za bardzo.
            • Gość: Thea Re: Nie tylko na wyspach.... IP: *.pools.arcor-ip.net 15.01.06, 23:52
              Odpowiadasz na :
              lolla2 napisała:
              > Wytlumacz mi dlaczego w Niemczech, Holandii, Belgii, Francji i we Włoszech
              > wlasnie takie opinie sie dosc czesto spotyka? Z kosmosu sie to nie bierze....
              *****************
              Tak, bez powodu nic nie ma.
              Potwierdzam twoja opinie.
        • Gość: rududu10 Re: Polki zagranicą... IP: *.w82-125.abo.wanadoo.fr 21.01.06, 19:03
          a gdzie te biedne i zabiedzone Polki sa? bo ja od kilku lat przebywam za granica i takich jeszcze nie
          spotkalam. ale moze tez nie obracam sie w odpowiednim srodowisku...
    • eeela Re: Polki zagranicą... 15.01.06, 23:20
      O, nastepna wypowiedz zniknela. Albo konszachty z adminem, albo niezwykla
      wytrwalosc w klikaniu na kosz.
      Jednego lub drugiego oczywiscie gratulujemy.
      • yoma Re: Polki zagranicą... 15.01.06, 23:51
        Albo admin się nudzi ;)
        • eeela Re: Polki zagranicą... 16.01.06, 00:25
          Najwyrazniej sie nudzi. oto jak zostalam potraktowana: szalenie uprzejmie i
          potwornie niesprawiedliwie :-)

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=35030726&a=35034399
    • roza06 Re: Polki zagranicą... 16.01.06, 12:35
      Częściowo zgadzam sie z twoimi spostrzeżeniami ale jednoczesnie uważam że nie
      można wszystkich wrzucac do jednego worka. W Polsce skoczyłam studia,
      pracowałam ale jednocześnie zawsze chciałał czegos innego, zobaczyc nowe
      miejsca. Gdy nasza sytuacja finansowa była naprawde kiepska postanowiliśmy całą
      rodziną wyjechac "na zachód". Jestesmy tu juz od ponad roku i wiemy że to był
      dobry wybór. Nigdy nie uważałam się za mało inteligentną czy nieatrakcyjną,
      staram sie ubierać stosownie do okoliczności, delikalnie malować. Od chwili
      przyjazdu chodze do szkoły językowej, na kursy zawodowe. Także jak widzisz nie
      pasuje do twojego opisu mimo że mieszkam za zachodzie. Po zasiłki nie chodze
      ale po sklepach lubie sobie polatać no bo przeciez zakupy chyba każdej kobiecie
      sprawiaja radość, zreszta przeciez wydaje swoje pieniądze.
      • Gość: Thea Re: Polki zagranicą... IP: *.pools.arcor-ip.net 16.01.06, 12:42
        Jasne ze nie wolno wrzucac wszystkich do jednego worka, ale jest wiele wypadkow
        ktore maja negatywne wplywy na opinie Polakow. I tych jest wiele.
        • des4 [...] 16.01.06, 14:41
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: blue Re: Polki zagranicą... IP: 212.32.99.* 16.01.06, 16:30
      lola, lecz kompleksy dziewczyno, swoje kompleksy, bo tylko to wylazi z twojego posta
      i jeszcze jak zamierzasz formulowac podobne wnioski na temat polonii na podstawie kilkudniowego wypadu do Londynu to wspolczuje zmyslu obserwacji
      • aktsieta A kto wyjeżdza za granicę? 16.01.06, 18:20
        ludzie którzy pozbawieni są perspektyw.Więc co się dziwisz że oszczędzają na wszystkim w pierwszej fazie swojego pobytu.
        • Gość: mm. Re: A kto wyjeżdza za granicę? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.01.06, 18:23
          oj nieladnie skasowaliscie mnie :(((
          • eeela Re: A kto wyjeżdza za granicę? 16.01.06, 18:24
            Bardzo wiele wypowiedzi skasowano.
            • Gość: mm. Re: A kto wyjeżdza za granicę? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.01.06, 18:25
              no wlasnie ellaa,ciekawe tylko dlaczego?
              • eeela Re: A kto wyjeżdza za granicę? 16.01.06, 18:27
                Mysle, ze istnieje tajemniczy zwiazek miedzy autorka watku a moderatorem :-DDD
                • lolla2 To bardzo ciekawe..... 16.01.06, 18:56
                  Biorac pod uwage ze moje wypowiedzi tez zostaly usuniete....
                  Ale bytra z ciebie babeczka no no....
                  • eeela Re: To bardzo ciekawe..... 16.01.06, 18:58
                    Twoje wypowiedzi mogly zostac usuniete, poniewaz moglas spostrzec, ze nie jestes
                    w stanie znalezc kontrargumentow. To calkiem prosty wniosek, jesli jestes tak
                    bystra, za jaka sie prawdopodobnie uwazasz, powinien ci sie nasunac automatycznie.
                    • lolla2 To jak moge miec powiazania z moderatorem?? 16.01.06, 19:01
                      Sama sobie przeczysz...:P
                      • eeela Re: To jak moge miec powiazania z moderatorem?? 17.01.06, 13:50
                        Droga lollu,
                        Wydaje mi sie, ze powinnas czytac posty 2 razy, zanim na nie odpiszesz, zeby je
                        dokladniej pojac.
                        Ponadto nie napisalam, ze MASZ powiazania z moderatorem, tylko ze nabieram
                        podejrzen, ze je masz. Nabieralam tych podejrzen na etapie dyskusji, w ktorej ty
                        sie ulotnilas, a niewygodne dla ciebie posty zupelnie zniknely, rozmyly sie,
                        odeszly w niepamiec. Moje podejrzenia nie musza byc zawsze jednakowo silne, ja
                        swoje opinie opieram o przeslanki i mam na tyle otwarty umysl, zeby starac sie
                        je zawsze aktualizowac. Prosze, nie niepokoj sie wiecej o te niecne podejrzenia.
                    • Gość: Thea Re: To bardzo ciekawe..... IP: *.pools.arcor-ip.net 16.01.06, 20:08
                      Odpowiadasz na :
                      eeela napisała:
                      > Twoje wypowiedzi mogly zostac usuniete, poniewaz moglas spostrzec, ze nie jeste
                      > s
                      > w stanie znalezc kontrargumentow. To calkiem prosty wniosek, jesli jestes tak
                      > bystra, za jaka sie prawdopodobnie uwazasz, powinien ci sie nasunac automatyczn
                      > ie.
                      ***************
                      A innych argumenty ci nie wystarczyly?
                      Lola mowi prawde, niestety tak wyglada smutna rzeczywistosc, o ktorej potrzeba
                      powiedziec glosno. Czyzby byla to dla niektorych obraza? Tez mieszkam od bardzo
                      dlugich lat na zachodzie i jak juz pisalam obserwuje bacznie scene mlodych
                      rodakow i nie jest ona zachwycajaca. Czesto gesto trzeba zadac sobie oytanie
                      jakie informacje o swiecie maja rodacy. Wniosek z tego albo zadnych albo nie te
                      co w zyciu potrzeba. Z jaka przewaga pracuja rodaczki w tych slynnych domach?
                      Ludzie czas spojzec prawdzie w oczy!!!
                      • Gość: ssaa Re: To bardzo ciekawe..... IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.06, 20:21
                        ;))
                        a niektore sa takie beznadzierjne ze ich emeryci zagraniczni ,nawet nie chca,
                        dlatego wracaja sfrustrowane do kraju.
                        • Gość: Thea Re: To bardzo ciekawe..... IP: *.pools.arcor-ip.net 16.01.06, 20:36
                          Odpowiadasz na :
                          Gość portalu: ssaa napisał(a):
                          > ;))
                          > a niektore sa takie beznadzierjne ze ich emeryci zagraniczni ,nawet nie chca,
                          > dlatego wracaja sfrustrowane do kraju.
                          ************
                          Spytaj sie ich sama.
                          • Gość: ssaa Re: To bardzo ciekawe..... IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.06, 20:41
                            o nic nie pytalam.
                      • eeela Re: To bardzo ciekawe..... 17.01.06, 12:54
                        > A innych argumenty ci nie wystarczyly?
                        > Lola mowi prawde, niestety tak wyglada smutna rzeczywistosc, o ktorej potrzeba
                        > powiedziec glosno. Czyzby byla to dla niektorych obraza? Tez mieszkam od bardzo
                        > dlugich lat na zachodzie i jak juz pisalam obserwuje bacznie scene mlodych
                        > rodakow i nie jest ona zachwycajaca. Czesto gesto trzeba zadac sobie oytanie
                        > jakie informacje o swiecie maja rodacy. Wniosek z tego albo zadnych albo nie te
                        > co w zyciu potrzeba. Z jaka przewaga pracuja rodaczki w tych slynnych domach?
                        > Ludzie czas spojzec prawdzie w oczy!!!

                        Moja droga Theo,
                        Ja juz wyrazilam swoja opinie na ten temat, a powyzsza dyskusja o wycinaniu
                        dotyczyla watku pobocznego, ktory to wlasnie zostal skasowany. Nie czuje
                        potrzeby, jak niektorzy, demonstrowania swojej opinii w sprawie w odstepach co 3
                        posty :-)
      • lolla2 Re: Polki zagranicą... 16.01.06, 18:53
        Akurat mieszkalam na zagranica przez 15 lat a do Londynu od niedawna regularnie
        latam... Wczesniej ludzie w wiekszosc wyjezdzali do Niemiec, Holandii i Belgi i
        na podstawie obserwacji przez wlasnie 15 lat, tego co sie dzialo to sa te moje
        wnioski...
        Zreszta juz w tym wątku gdzies to pisalam....
        Wiec to ja wspolczuje zmyslu obserwacji...
        • eeewa1 Re: Polki zagranicą... 16.01.06, 22:53
          lolla2,
          nawiazujac do poprzednich Twoich uwag, mysle, ze zamiast wdawac sie w dyskusje,
          ktora Cie denerwuje - skup sie lepiej juz na tym ratowaniu wizerunku... podobno
          ciezko bedzie ;) bedziesz reprezentowala z poczuciem misji ;)

          a tak na marginesie, mieszkanie za granica i korzystanie z polskojezycznego
          forum nie tlumaczy bledow ortograficznych w Twoich wypowiedziach

          mialas szczescie, wybilas sie, ale nie kazdy mial taka szanse
          mysle, ze poziom klasy osobistej wyznacza umiejetnosc oceny i dystansu, a nie
          ublizania ludziom mniej wyksztalconym czy biednym
          • Gość: Thea Re: Polki zagranicą... IP: *.pools.arcor-ip.net 16.01.06, 23:10
            Jak zwykle i polskim znanym zwyczajem z braku rzeczowych argumentow knebluje sie
            przeciwnika nieinteligentnymi metodami. Skad my to znamy? Polska pozdrawia.
            Pozostaw bron w sakiewce, podaj reczeczowe przeciw argumenty.
            Nie znasz innej metody? Wstyd mi za taka ograniczona inteligencje w kraju. Atak
            i ublizanie nie jest skuteczna obrona!!! Nauczcie sie tego raz na zawsze.
            • eeela Re: Polki zagranicą... 17.01.06, 12:58
              Zaraz, zaraz, Thea, spokojnie.
              Wypij szklanke wody.
              Odetchnij gleboko.
              A nastepnie raz jeszcze zastanow sie, kto tu uzywa metod ataku i ublizania -
              twoja przedmowczyni, czy autorka watku.
              • Gość: ellam Re: Polki zagranicą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 19:50
                eeela, skąd Ty jestes, że u Ciebie już 17.02. godz. 12 iles tam, a w polsce
                16.02. 19.40?
        • rena11 Re: Polki zagranicą... 17.01.06, 12:02
          Pozwole sobie zauwazyc, ze mieszkajac od 15 lat zagranica, masz wyjatkowo
          ubogie spostrzezenia.
          Mieszkam w Niemczech od ponad 20 lat i nie generalizuje tak jak Ty to robisz.
          Za chlebem wyjezdzaja rozni ludzi, roznie wyksztalceni, majacy rozne poglady na
          zycie. To dziwne, ze tylko widzialas te "najnizsza klase" Polakow. Ja
          ukonczylam studia w Niemczech, moj maz tez i nie jestesmy tymi jedynymi, ktorzy
          posiadaja niemiecki tytul uniwersytecki. Widocznie obracalas sie jedynie w tych
          wyjatkowo "proletariackich" kregach rodakow- bo takie sa, tego nie neguje.
          Jednak jest tez sporo ludzi z Polski ktorzy zdobyli wyksztalcenie zagranica i
          swietnie sobie teraz radza z kariera zawodowa, znaja jezyki i sa powazni.

          Moim zdaniem, inteligentna osoba nigdy nie wyciagnie tak pochopnych wnioskow-
          no chyba ze w zyciu wyjatkowo malo widziala.
          • Gość: ala-c spojrzenie Polek/zagranicznych .. na rodakow . IP: *.dip.t-dialin.net 17.01.06, 12:38
            ktorzy zostali w kráju..

            szarosc,brud,pesymizm,wzbudzanie litosci,zebractwo.
        • Gość: gogogo Re: Polki zagranicą... IP: 217.186.12.* 04.02.06, 20:27
          Lolla, przyznaj sie, ze wyjechalas zeby sprzatac. Przez pietnascie lat nie
          znalazlas faceta, ktory mialby fajna bryke, umial sam wstawic pranie i wiedzial
          jak sie mieszkanie odkurzac. Mimo, ze nie mieszkam w Polsce, jeszcze nie
          spotkalam Polki, ktora pasowalaby do twojego opisu. Ale to moze dlatego, ze sie
          w takich nizinach jak ty nie obracam i nie naleze do tobie dobrze znanego grona
          kur domowych, ktore maja sie za cos lepszego, mimoze "zle ubrane, ale
          wymalowane" a w zyciu chcialy tylko isc na latwizne. Moze powinnas byla po
          podstawowce troche o innych rzeczach myslec, niz faceci i forsa.
    • Gość: Daria [...] IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 16.01.06, 18:27
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • iberia29 Re: Polki zagranicą... 16.01.06, 20:28
      czy ty aby nie przesadzasz???Nie wszystkich jedna miara.
      • Gość: Thea Re: Polki zagranicą... IP: *.pools.arcor-ip.net 16.01.06, 20:36
        Naturalnie ze sie nie mierzy wszystkich jednakowa miara, sa dziewczyny ktore
        zasluguja naprawde na podziw. Ale nie o takich jest tu prawie mowa, na wiec.
    • scept89 bezsensowne wscibstwo i dokopywanie 17.01.06, 09:53
      A tak w ogole to po diabla zajmowac sie ludzmi (kobietami Polkami) ktorym takowy
      tryb zycia odpowiada? Jesli pani X z Warszawy czy Pcimia doszla do wniosku ze
      bycie bo ja wiem, seksualna zabawka Hansa, Kevina czy Mustafy jej odpowiada to
      co to to Pania Lole czy kogokolwiek innego obchodzi? Nawrac kogos na jedynie
      sluszna moralna droge do szczesliwosci Wspolrodaczki Zblakane(?) winnismy?
      Ktos Pania Lole nawraca? Uklady ze wspolmalzonkiem czy dzieciaczkami krnabnymi
      poprawiac usiluje? No to moze by tak zostawic w spokoju ludzi dokonujacych
      wyborow/zmuszonych do tychze ktorych my sami nie popieramy i wobec ktorych nic i
      tak nie mozemy zrobic zamaist taplac sie we wlasnej domniemanej czy nawet
      rzeczywistej wyzszosci?

      Podobnie spostrzezenia ze kobiety nacji Y to puszczalskie/prostytutki/etc. ma
      jakies przelozenie na emigrantow z sensowna praca jest bzdurne. Co z tego ze
      wspolrodacy moi sa uwazani za pijusow? Wystarczy ze ja nie jestem pijusem i
      problem z glowy a jesli jakis tubylec stereotypy mimo wszystko skanduje to
      nalezy takowego kretyna ignorowac a nie z pozycji kleczacej przed kretynem owym
      wytlumaczen jakowys jego kretynstwa poszukiwac.
      • rudewredne Re: bezsensowne wscibstwo i dokopywanie 25.01.06, 12:24
        o i w koncu ktos madry sie tu znalazl:))
    • roza06 Re: Polacy zagranicą... 17.01.06, 11:27
      No to może teraz o panach. Mało inteligentni, mało atrakcyjni, bez gustu
      ubrani, bez znajomosci języka, pijacy, podkładający swinie najlepszemu koledze,
      złodzieje itp. Cos jeszcze?
      • Gość: viki Re: Polacy zagranicą... IP: 217.11.141.* 17.01.06, 12:29
        Rzeczywiście jest taki stereotyp Polek na zachodzie.
        Myślę jednak, że wynika on bardziej z faktu, że Polki są mylone z innymi
        dziewczynami z dawnego Bloku Wschodniego (Mówi się "Kobiety z Europy
        Wschodniej" ), które według mnie, maja znacznie większe zasługi w kreowaniu
        tego wizerunku niż Polki.

        Z tego co widzę wokół mnie to Polka, która wychodzi za cudzoziemca to zazwyczaj
        ładna kobieta po studiach wyższych, mówiąca w językach obcych, pochodząca
        zazwyczaj z małego miasteczka (Jasło, Żywiec, Nowy Targ, Ostrów Wielkopolski
        itd, itp) lub ze wsi, która myśli że Pana Boga za nogi złapała poślubiając
        cudzoziemca z zachodu. Tak też uważa całe jej otoczenie.
        • Gość: Loreley Re: Polacy zagranicą... IP: *.dip.t-dialin.net 18.01.06, 10:09
          Czyzby lolla miala kompleksy i utozsamiala sie z marginesem kobiet, o ktorych
          pisze;)? Kobieto wyluzuj i przestan sie porownywac z innymi, rob po prostu
          swoje i pozwol tym kobietom samodzielnie przezywac ich szczescie. Dlaczego tak
          bardzo Ci na tym zalezy aby wszystkie zyly w ten sam sposob co Ty?? Czy sama
          zawsze liczysz sie ze zdaniem otoczenia??? Peace
    • mayya2 Re: Polki zagranicą... 21.01.06, 16:39
      Wyjechalam z Polski po studiach; Uniwersytet Warszawski.
      W Polsce pracowalam w W-wie w dobrej firmie.
      Za granica znalazlam prace w duzej firmie.
      Poszlam do szkoly, zeby sie doksztalcac. W tej chwili mam w tytule "Chartered".
      Teraz jestem juz w drugiej z kolei firmie.
      Moj maz jest Polakiem; slub byl w Polsce zanim wyjechalismy.
      Maz pracuje w dobrej firmie, rowniez sie doksztalca.

      Czy to oznacza, ze ja jestem malo inteligentna? Czy nie znam jezyka? Czy nie
      pracuje? Czy jestem kura domowa? Cos Jej sie pomylilo.....

      Lolla2 wyjechala pierwszy raz w zyciu za granice do wujka i ciotki ktorzy
      jeszcze w dawnych czasach stworzyli wizerunek typowego Polaczka za granica.
      Jesli w poscie opisujesz wizerunek swojej rodziny i ich znajomych to moze
      wypadaloby siegnac wzrokiem dalej. Najprawdopodobniej przyciagalas do siebie
      Polakow-imigrantow ktorzy dorownywali Twojej inteligencji. Nie dziw sie wiec,
      ze byli to ludzie zle ubrani, malo inteligentni i bezrobotni.

      Poza tym, zagranica to nie tylko polska dzielnica na ktorej przebywalas w
      trakcie swojego pobytu, pracowalas nielegalnie i otaczalas sie typowymi
      Polaczkami ktorzy wyemigrowali w latach 80tych.

      To byli prosci ludzie, robotnicy ktorzy uciekli przed komunizmem. Wlasnie teraz
      nowa fala emigracji sa ludzie mlodzi, wyksztalceni, szukajacy pracy w dobrych
      firmach i szukajacy wyzwan.

      Obrazilas swoim postem mnie jak i wiekszosc mlodych dobrze wyksztalconych
      kobiet, pracujacych za granica na wysokich stanowiskach.....a moze to Ty jednak
      masz kompleksy??? Oj, trzeba sie bylo uczyc jezyka a nie siedziec przez caly
      swoj pobyt w polskiej dzielnicy.....


      • Gość: yu178128 Re: Polki zagranicą... IP: *.sympatico.ca 21.01.06, 19:39
        Dopisuje sie do Mayya2

        Ja przyjechalam za granice po szkole sredniej, takze studia skonczylam
        tutaj...mam szanse na prace w swoim zawodzie w kazdej firmie, znam dobrze
        jezyk, caly czas sie doksztalcam, prace w duzej firmie zaczelam jeszcze na
        studiach...w 2001 roku wrocilam do Polski na kilka lat....pracowalam, zrobilam
        uzupelniajace studia magisterskie na SGH,
        jesienia ubieglego roku wrocilam za granice z powodow rodzinnych...w przyszlym
        tygodniu zaczynam prace, na interview z przyjemnoscia uslyszalam ze
        jestem "very qualified with excellent background and very good English"...
        takie Polki za granica tez istnieja!
        • Gość: yu178128 Re: Polki zagranicą... IP: *.sympatico.ca 21.01.06, 19:43
          Dodam jeszcze ze moze to nie zawsze Polki sa winne takiemu
          wizerunkowi....Polacy panowie tez przyczyniaja sie do takiego wizerunku Polek..
          sama kilka tygodni temu spotkalam Pana Polaka ktory po 1 spotkaniu zaproponowal
          mi zeby z Nim byc...oczywiscie nie musialabym wtedy pracowac bo wg Niego
          to "mezczyzna jest od tego zeby utrzymac i zadowolic kobiete"...
          to moze jest jakas alternatywa ale nie kontynuowalam znajomosci...
          • Gość: Thea Re: Polki zagranicą... IP: *.pools.arcor-ip.net 24.01.06, 22:05
            Odpowiadasz na :
            Gość portalu: yu178128 napisał(a):
            > Dodam jeszcze ze moze to nie zawsze Polki sa winne takiemu
            > wizerunkowi....Polacy panowie tez przyczyniaja sie do takiego wizerunku Polek..
            > sama kilka tygodni temu spotkalam Pana Polaka ktory po 1 spotkaniu zaproponowal>
            > mi zeby z Nim byc...oczywiscie nie musialabym wtedy pracowac bo wg Niego
            > to "mezczyzna jest od tego zeby utrzymac i zadowolic kobiete"...
            > to moze jest jakas alternatywa ale nie kontynuowalam znajomosci...
            ****************
            Przylanczam sie do twojej wypowiedzi, niestety masz racje.
            Pare razy podeszlam do grupki Polakow i poprosilam o znizenie tonu jak i zmiane
            slownictwa. Jeden obrzucil mnie takimi epitetami, ktorych w zyciu jeszcze nie
            slyszalam. Ot Polak potrafi, czuje sie jakby caly swiat nalezal do niego.
      • Gość: lolla2 Re: Polki zagranicą... IP: *.dsl.easynet.nl 24.01.06, 15:26
        O mnie sie nie martw....
      • lolla2 Re: Polki zagranicą... 02.02.06, 18:58
        hahahahahha jasne....
    • mariken Re: Polki zagranicą... ?!? 24.01.06, 12:50
      czy może raczej Polki _za_ _granicą_ ??

      zamiast do Londynu lecieć poświęć trochę czasu na lekturę słownika
      ortograficznego ;))

      m.
      • Gość: zosia Re: Polki zagranicą... ?!? IP: *.range86-132.btcentralplus.com 24.01.06, 21:47
        o czym ty w ogole biedna kobieto do nas rozmawiasz, chyba dwadziesciapare lat
        temu bylas w tym londynie
        • Gość: zosia Re: Polki zagranicą... ?!? IP: *.range86-132.btcentralplus.com 24.01.06, 21:50
          a interesy to chyba robisz z jakims riczard novak, lat 55, branza sprzedaz
          bezposrednia
          • Gość: rududu10 Re: Polki zagranicą... ?!? IP: *.w83-200.abo.wanadoo.fr 24.01.06, 22:06
            takia wizje Polek za granica to ma moja przeszlo piedziesiecioletnia matka, ktora jesli chodzi o kraje
            zagraniczne to w zyciu widziala tylko NRDowo, a ktorej kilka kolezanek wyemigrowalo jeszcze za
            komuny. I choc w Polsce byly wyksztalcone, to przy braku znajomosci jezyka ciezko bylo im sie
            zintegrowac. no ale nie mozna przeciez z tym porownywac dzisiejszej emigracji.
            swoja droga, gdzie ty takie Polki widzialas, bo ja juz od kilku lat przebywam za granica i nie znam takich
            Polakow, no ale moze tez nie obracamy sie w takim samym towarzystwie...
    • ciemne.oczka Re: Polki zagranicą... 24.01.06, 22:45
      skąd to wszystko wiesz? jesteś jedną z nich? no i Ty przecież jesteś szalenie
      inteligentna(polki zagranicą?)Nie zauważyłaś,że tytuł posta nie ma sensu?
    • Gość: scotland Re: Polki zagranicą... IP: *.ipt.aol.com 25.01.06, 13:50
      Tworzac generalizacje 'Polek za granica' sama wrzucialas sie do swojego worka...

      Cos jest w twojej charakterystyce, ale niepotrzebnie uogolnilas ja na taka
      skale! Sama jestem Polka za granica, koncze tu studia, zamierzam pobrac sie w
      tym roku z Polakiem, zwracam uwage na estetyke ubioru i odwiedzam pol.forum, bo
      ciekawia mnie polskie sprawy.

      Znam wiele Polek w podobnej sytuacji.
    • lidia_maria Re: Polki zagranicą... 25.01.06, 16:50
      jezu ludzie !! ale piepszycie
      17 lat mieszkam w grecji i w zyciu czegos takiego nie widzialam
      ani nie slyszalam, moze autor watku pomylil polki z rosjankami?
      polki nawet nie wychodza za maz za grekow!!!co do polakow to tylko wlosy z
      glowy rwac, co za poziom, mieszkac 10, 15 lat i nie znac jezyka
      bravo, co do polek to nie wiem gdzie wy zejecie, w turcji tez jest ten problem
      ale z rosjankami,to one wychodza za maz za starych prykow dla kasy
      polki to niestety glupie matki polki katoliczki to wychodza za maz tylko za
      polaczkow pijaczkow, a napewnie nie dla kasy!!!!!!!!!!!!!gdzie wy zyjecie?
      • Gość: Polok Re: Polki zagranicą... IP: *.ipt.aol.com 25.01.06, 17:49
        lidia_maria a Ty se casem jezyka ojczystego przez tych 17 lat nie zapomniala?
    • noelin Re: Polki zagranicą... 25.01.06, 19:43
      lolla2 napisała:

      > Mało inteligetne, czesto mało atrakcyjne, bez gustu ubrane i o zgrozo
      > umalowane, jada "na zachód" by znalezc jakiegos starego kawalera albo
      > rozwodnika ktory szuka niewymagajacej kury domowej...
      > Stana na glowie by je jakis zechcial, bo przeciez ma mieszkanie i auto i
      > bajer... Nie musza pracowac, uczyc sie jezyka bo po co? Mozna pojsc na
      > zasilek i latac sobie po sklepach i wysiadywac przed kompem i udawac na
      > polskich forach swiatowe kobiety, leczyc przy okazji swoje kompleksy i
      > wyzywac frustracje ktorych nie mozna bron boze na mezusiu bo jeszcze sie
      > rozezli i trzeba bedzie wrocic do polski do pracy w sklepie i co by kolezanki
      > pomyslały... Posprzatac, poprac, chociaz na zachodzie mezczyzni w zwaizku sie
      > tym zajmuja, ale te sobie takiego znalazly ktorego zadna szanujaca sie
      > holenderka, niemka czy belgijka by w zyciu niechciala, ale polka na to
      > pojdzie, bedzie sie plaszczyla i ponizala...
      > Niedobrze sie robi.... Wiecej mam zrozumienia dla prostytutki....
      >
      >

      Piszesz o sobie...,bo ja jestem za granica i nie pasuje w zadnym stopniu do
      opisu!!!!!!!!!!!!!!!Zostanie prostytutka, czy tez kobieta poszukujaca mezusia to
      nie jedyne mozliwosci!!!To jak jest, bardziej zalezy od osoby, a nie od
      miejsca!!! To ze Polak pojedzie za granice i cos ukradnie to nie znaczy ze nie
      robil, czy tez tego by nie zrobil w Polsce!!!W Polsce tak sie dobrze ludzie
      zachowuja!!!!!!!!!!!!!!!!???????. Zucasz stereotypami...swiat idzie na
      przud-ocknij sie!!!Zastanow sie troche nad tym co piszesz!!!!!!!
      • Gość: lolla2 Re: Polki zagranicą... IP: *.chello.pl 01.02.06, 19:13
        a ty sie zastanow jak piszesz:P
        • roza06 Re: Polki zagranicą... 01.02.06, 19:19
          Ale ty jesteś żałosna. Czyzby jakaś jedna z tych panien odbiła ci faceta?
          Piszesz o tym jaka jestes swiatowa a słoma ci z butów wyłazi smopkami. Chyba
          ktos taki powinien być bardziej otwarty na swiat ludzi, bardziej tolerancyjny.
          A ty piszesz jak zasciankowa, stara panna. Chyba jutro jak odprowadze dzieci to
          szkoły to pójde sie puszczać żeby sprostac wizerunkowi polki na emigracji.
          Pomysl dziesięc razy zanim cos napiszesz
    • Gość: ! Nic dziwnego ,ze zadna Polka nie zrobila IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 21:04
      miedzynarodowej kariery w filmie,muzyce czy modzie:-)

      Niemki,Szwedki,Czeszki,Rosjanki ,Franzcuzki,Wloszki czy Hiszpanki jakos sobie
      radza:-)
    • lolla2 Im bardziej pasuje opis.... 02.02.06, 18:56
      Tym bardziej probujecie pokazac ze jest odwrotnie i tym mocniej widac ze
      wszystko sie zgadza z tym co napisalam.....
      Straszne mam nadzieje ze kiedys sie zmieni wizja polek zagranicą... Poki co
      takim jak ja bedzie bardzo ciezko dzieki takim jak wy.
      • wakefield Re: Im bardziej pasuje opis.... 02.02.06, 19:23
        lolla2: Nie masz racji w tym co piszesz.
        Wczoraj wróciłam z Zachodu tj. z DAnii i Niemiec.Wprawdzie byłem tam tylko
        miesiąc (nie pierwszy raz)."Normalne " kobiety są osądzane tak jak na to
        zasługują tzn. dobrze.Przede wszystkim Polki są eleganckie np. w porównaniu do
        Dunek.
        Każdy ma opinię na jaką zasługuje.
        Wyzbyłam się kompleksów, bo znimi wyjechałam.
        Niestety są "panie" , które na to miano nie zasługują. Ja do nich nie należę.
        lolla staraj się zatem nie uogólniać.

        P.S.Nie mam męża.
        • Gość: Thea Re: Im bardziej pasuje opis.... IP: *.pools.arcor-ip.net 02.02.06, 20:56
          Odpowiadasz na :
          wakefield napisała:
          > lolla2: Nie masz racji w tym co piszesz.
          > Wczoraj wróciłam z Zachodu tj. z DAnii i Niemiec.Wprawdzie byłem tam tylko
          > miesiąc (nie pierwszy raz)."Normalne " kobiety są osądzane tak jak na to
          > zasługują tzn. dobrze.Przede wszystkim Polki są eleganckie np. w porównaniu do
          > Dunek.
          ********************
          Odpowiedz:
          Lola ma racje. Po miesiacu czasu pobytu zdolna bylas dokonac niesamowitego
          odkrycia udowadniajac ze tyle czasu wystarczy na dokladne poznanie krajow jak
          Dania i Niemiecy? Jak widac z twojego powyzszego wpisu, wiele rodakow w kraju
          takimi kategoriami mysli. Widzi sie te zjawisko nie tylko na portalu
          Spoleczenstwo ale na wielu innych portalach tego i innych polskojezycznych forach.
          Wakefield zapewniam ci trzeba dlugie lata stalego pobytu jak i stalych
          obserwacji spoleczenstwa w tym wypadku przyjezdnych albo zwerbowanych Polek w
          danym kraju zeby jakies obiektywne albo krytaczne zdanie na ten temat sobie wyrobic.
          Och z ta elegancja nie przesadzaj, kazdy kraj ma swoj styl i inne zapatrywanie
          na wiele rzeczy. Sadze ze malo sie obracalas w towarzystwie albo nie widzialas
          jak elegancko ubrane przychodza dziewczyny do pracy. Tez sa takie na ktore
          czlowiek by nawet wzroku nie rzucil ale takie sa wszedzie.
          *********************
          > Każdy ma opinię na jaką zasługuje.
          *********************
          Odpowiedz:
          Tu masz sluszna racje, wcale temu nie przecze. Na opinie, respekt trzeba tu
          ciezko zapracowac, takich rzeczy nie otrzymuje sie tu na kredyt zaufania.
          *********************
          > Wyzbyłam się kompleksów, bo znimi wyjechałam.
          *********************
          Odpowiedz:
          Myslisz ze uwierze w to co tu napisalas? Nabieranie tak zwanego w Niemczech
          Selbstbewustsein jest dlugim procesem a nie chwilowym (miesiecznym) darem.
          Jest to duchowy proces ktory ksztaltuje sie z obserwacji, integracji i innych
          przemian jak i wplywow duchowowo-spolecznych.
          ********************
          > Niestety są "panie" , które na to miano nie zasługują. Ja do nich nie należę.
          > lolla staraj się zatem nie uogólniać.
          *******************
          Odpowiedz:
          Naturalnie ze sa ludzie i "ludzie" dziewczyny i "dziewczyny" nikt temu tu nie
          przeczy ale przodujaca role maja niestety dziewczyny z wschodu a miedzy innymi
          nasze rodaczki, ktore dobrowolnie albo pod przymusem (mafijne uklady handlu
          zywym towarem) uprawjaja ten "przemysl" Kto tu podkresla wszystkich jedna
          kreska? Zaden.
          ******************
          >
          > P.S.Nie mam męża.
          • eeela Re: Im bardziej pasuje opis.... 03.02.06, 14:32
            > > Wyzbyłam się kompleksów, bo znimi wyjechałam.
            > *********************
            > Odpowiedz:
            > Myslisz ze uwierze w to co tu napisalas? Nabieranie tak zwanego w Niemczech
            > Selbstbewustsein jest dlugim procesem a nie chwilowym (miesiecznym) darem.
            > Jest to duchowy proces ktory ksztaltuje sie z obserwacji, integracji i innych
            > przemian jak i wplywow duchowowo-spolecznych.

            Ojej, ojej, ojej. Czy naprawde uwazasz, ze kazdy, wyjezdzajac z Polski,
            potrzebuje wielu ciezkich miesiecy, zeby wypracowac u siebie poziom pozwalajacy
            na wyzbycie sie kompleksow? I ze koniecznie trzeba partycypowac w
            "duchowo-spolecznym" charakterze panstwa, do ktorego sie przyjezdza? Oj, nie.
            Polak (czy Polka) po dobrym uniwersytecie, ze znajomoscia jezykow i przecietnym
            obyciem (przecietnym, bo niezwykle taktowna siebie nazwac nie moge ;-D) robi tu
            furore. Przynajmniej tu, gdzie jestem, czyli w UK. I zachowanie swojej
            odrebnosci "duchowo-spolecznej", w kazdym razie do pewnego stopnia, jest
            niezbedne. Ot, chociazby, dla komfortu samookreslenia.
      • eeela Re: Im bardziej pasuje opis.... 02.02.06, 19:36
        > Tym bardziej probujecie pokazac ze jest odwrotnie i tym mocniej widac ze
        > wszystko sie zgadza z tym co napisalam.....

        Czym, droga lollu, udowodnilam, ze pasuje do zaprezentowanego przez ciebie opisu?
      • roza06 Re: Im bardziej pasuje opis.... 03.02.06, 14:15
        Droga lolu. Współczuje ci dżwigania takiego ciężaru. Ale najbardziej współczuje
        ci twojego ograniczenia umysowego. Gdybys była taka dobra w tym co robisz to po
        tylu latach w danym zawodzie ( bo z tego co wyczytałam juz od dłuzszego czasu
        robisz to co robisz) nie musiałabys nikomu nic udowadniać. Z drugiej strony z
        kim zadają się ci twoi współpracownicy? Tak często chodza na polskie dziewki i
        maja wyrobione zdanie na ten temat.
        A teraz idą puszczać się bo dzieci w szkole, mąż w pracy, chata wolna.
        A ciebie ktos kocha?
        • lolla2 Re: Im bardziej pasuje opis.... 03.02.06, 17:10
          No tak widze ze baaardzo bys chciala bym byla, brzydka albo chociaz gruba, albo
          przynajmniej by mnie nikt nie kochal.... Niestety przykro mi bardzo. Mam
          wspanialego męża, polaka i 2 dzieci, świetna prace w Polsce, wlasnie kupilismy
          letni domek nad jeziorem by dzieciaki sie nie kisily latem w miescie... Znam 4
          języki obce, skonczylam 2 fakultety, mieszkalam 15 lat zagranica, od 10 roku
          zycia moi rodzice na poczatku byli w zwiazku polakow ale szybko zrezygnowali
          poprostu dlatego ze polak polakowi by oczy wydlubał za to ze ma odrobine lepszy
          samochod, czy mieszkanie... Taka jest prawda i wiele osob na pewnym poziomie to
          mowi zreszta teraz powstaja wlasnie zwiazki poloni gdzie nie kazdy moze sie
          zapisac....
          • Gość: barbarakaroluk Re: Im bardziej pasuje opis.... IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 03.02.06, 18:56
            Lola, czy zdajesz sobie sprawe ze poprzez swoje wypowiedzi reprezentujesz
            wlasnie tych samych zawistnych Polakow ktorych opisujesz.....
          • Gość: barbarakaroluk Re: Im bardziej pasuje opis.... IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 03.02.06, 19:02
            wiesz Lola, tym razem to mnie bardzo zezloscilas. O czym ty mowisz???? ciezka
            takim jak ty poniewaz Polacy maja zly wizerunek????
            Jestem Polka mieszkajaca w Londynie. Doktorantka na londynskim uniwersytecie na
            stypendium, 3 jezyki, dwa fakultety, wiele podrozy i jakos nie czuje sie ani
            gorsza, ani nie uwazam ze takim jak 'ja' bedzie w jakims stopniu gorzej z
            powodu takich jak 'wy'.....jestem dumna z tego ze jestem Polka, nigdy nie
            sotkalam sie z dyskryminacja, nie czulam sie gorzej. Wiem o czym mowisz - Polac
            za granica sa rozni, tak jak i w kraju, i to zarowna dziewczyny i faceci....bo
            rozni ludzie imigruja. Ale jakos do tej pory nie udalo mi sie poczuc ze jestem
            gorsza, ze Polacy maj zla opinie.....wrecz przeciwnie....a moze jestem tylko
            optymistka i widze tylko te pozytywne rzeczy..... i duzo swietnych Polek -
            madrych, silnych i inteligentnych....

            pozdrawiam
            Basia

            lolla2 napisała:

            > Tym bardziej probujecie pokazac ze jest odwrotnie i tym mocniej widac ze
            > wszystko sie zgadza z tym co napisalam.....
            > Straszne mam nadzieje ze kiedys sie zmieni wizja polek zagranicą... Poki co
            > takim jak ja bedzie bardzo ciezko dzieki takim jak wy.
          • Gość: Thea Re: Im bardziej pasuje opis.... IP: *.pools.arcor-ip.net 04.02.06, 00:47
            Odpowiadasz na :
            lolla2 napisała:
            > No tak widze ze baaardzo bys chciala bym byla, brzydka albo chociaz gruba, albo
            > przynajmniej by mnie nikt nie kochal.... Niestety przykro mi bardzo. Mam
            > wspanialego męża, polaka i 2 dzieci, świetna prace w Polsce, wlasnie kupilismy
            > letni domek nad jeziorem by dzieciaki sie nie kisily latem w miescie... Znam 4
            > języki obce, skonczylam 2 fakultety, mieszkalam 15 lat zagranica, od 10 roku
            > zycia moi rodzice na poczatku byli w zwiazku polakow ale szybko zrezygnowali
            > poprostu dlatego ze polak polakowi by oczy wydlubał za to ze ma odrobine lepszy
            > samochod, czy mieszkanie... Taka jest prawda i wiele osob na pewnym poziomie to
            > mowi zreszta teraz powstaja wlasnie zwiazki poloni gdzie nie kazdy moze sie
            > zapisac....
            ********************
            Odpowiedz:
            15 lat mieszkania poza granicami kraju, mowi samo za siebie. 15 lat obserwacj
            nie mozna porownac do jednego miesiaca albo paru lat albo paru fakultetow
            dokonywanych obserwacji.
            Mieszkam dluzej jak ty poza granicami Polski. Z Polska laczy mnie tylko miejsce
            urodzenia. Tak jak twoi rodzice unikalam i unikam zwiazkow polonijnych tak jak
            blizkiego kontaktu z rodakami z takich samych wlasnie przyczyn jakie na gorze
            wymienilas co twoi rodzice doznali. W dodatku mentalnosc wielu rodakow
            przeksztalcila sie w niczyja mentalnosc to znaczy mieszkajac za granica zyja
            myslami z Polska, pojada do Polski zyja zagranica w ktorej sie osiedlili.
            Z takich iluzji i oszukiwania samej siebie zrezygnowalam, wybralam droge prosta
            to znaczy wypowiedzialam sie za tym miejscem, gdzie zapuscilam gleboko korzenie,
            gdzie mam duzo przyjaciol, gdzie przezylam troski jak i smutki a jednoczesnie
            ogromnie wiele radosci. Obserwuje czesto zjawisko ze wiele rodakow poza
            granicami kraju zyje dwoma swiatami po prostu nie umieja znalezc wlasnego swiata.
            Mnie osobiscie Polska wyleczyla bardzo szybko z zludzen, przezylam w niej wiele
            "niespodzianek" ktorych nigdy w zyciu bym nie przypuszczala, ze czlowiek z
            niezawinionych z swoiej strony przyczyn musial miec obawy o wlasne zycie. Tego w
            zadnym europejskim kraju nie zaznalam, czego doznalam w Polsce. Oprocz tego w
            podrozach po Polsce zaznalam tyle zagatkowych sytacji w ktorach czlowiek tylko
            krecil glowa, otrzymujac dowody tej polskiej rzetelnosci. Z taka rzetelnoscia i
            z taka przyzwoitoscia nie chce i nie moge sie identyfikowac po prostu otrzymalam
            inne wychowanie. Co dziwne, moje obserwacje z Polski pokrywaja sie z moimi
            obserwacjami dokonanymi w innych bylych krajach socjalistycznych. Dlaczego w
            bylych krajach socjalistycznych nie moga i nie umieja znalezc ludzie swojej
            drogi, swojego sensu zycia, swojego swiata jak i otoczenia? Maja zamiar zyc
            wiecznie w rozterce przeciez to spycha ich na krawedzie spoleczne?
    • ozzy10 Re: Polki zagranicą... 04.02.06, 21:33
      OBRZYDLIWE BABY LOLKA PO CO CI TO BYŁO A WY CAŁA RESZTA KUDY WAM DO MĘSKIEJ
      SOLIDARNOŚCI ZAWSZE BĘDZIECIE GORSZE OD NAJGORSZEGO CHŁOPA JAK SOE NIE NAUCZYCIE
      CO TO JEST S O L I D A R N O Ś Ć J A J N I K Ó W
      ŻYCZLIWY:(((
      • Gość: Thea Re: Polki zagranicą... IP: *.pools.arcor-ip.net 05.02.06, 16:17
        Tylko w Polsce niektorzy maja niezbyt uksztaltowane charaktery do ktorych nie
        dociera nic, a za prawde niszczy sie przeciwnika w niezbyt pochlebny sposob
        uprawjajac sobie zabawe. Co wymagac od przyszlych generacji, skoro wlasnie
        polskim kobieta jest trudno przyjac do wiadomosci ze wlasnie w tym
        spoleczenstwie cos nie funkcjonuje, ktore one wlasnie ksztaltuja. Nic dziwnego
        ze na portalu praca skarzycie sie na mobbing ktory wlasnie nagminie i na szeroka
        skale tu uprawiacie. Jak wam nie wstyd kobiety?
        Fakt jest Faktem ze wiele kobiet z Polski nie cieszy sie ostatnio najlepsza
        opinia na zachodzie, dla niektorych jest obojetnie w jaki sposob zarobia
        pieniadze, najwazniejsze jest u was kasa i ze w kraju nikt o tym sie nie dowie.
        Taka macie moralnosc? Nic dziwnego ze Ozzy10 napisal OBRZYDLIWE BABY,
        przylanczam sie do tej wypowiedzi.
        • Gość: methode lola i thea2 IP: *.adsl.mana.pf 11.02.06, 00:19
          Nie wiem w jakim srodowisku obracacie sie poza krajem. Z tego co piszecie
          wynika, ze w najnizszych kregach spolecznych niezaleznie od narodowosci. Nie
          skarzcie sie wiec, bo w koncu to wy wybieracie srodowisko w ktorym obracacie
          sie. A moze to powrot do zrodel? Wiecie, na zasadzie "swoj do swego" ... :)
          Z kraju wyjechalam ponad 20 lat temu do meza ktorego udalo mi sie "zlapac"
          grajac w pilke nozna na podworku wiele lat temu. Mimo tak dlugiego pobytu na
          obczyznie nie udalo mi sie zapomniec ortografii, odmiany i koniugacji do tego
          stopnia w jakim udalo sie to Thea. Moze jestem mniej uzdolniona? :))
          Szczegolnie zenujace sa wypowiedzi loli2, ktora z niewiadomych przyczyn uwaza
          sie za lepsza od reszty swiata.
          Lolu, mam przykra informacje dla ciebie. Otoz, jak kazdy ssak pochlaniasz
          pokarmy, trawisz je i wydalasz. Roznica pomiedzy toba a reszta ludzkosci
          polega chyba na ilosci masy mozgowej. Naturalnie na twoja niekorzysc.

          • ozzy10 Re: lola i thea2 15.02.06, 20:40
            ty zajmij się trawieniem i wydalaniem bo robienie użytku z twojej masy mózgowej
            sprawia ci kłopot
            • eeela Re: lola i thea2 15.02.06, 22:29
              Coz za wspaniala zgodnosc dusz panuje miedzy lola, Thea a toba, ozzy ;-P
              • ozzy10 Re: lola i thea2 16.02.06, 15:33
                nie zazdrość i nie dezawuuj innych kobiet bo i tak macie gorzej.orka na ugorze
                jak widzę
                • eeela Re: lola i thea2 16.02.06, 16:27
                  Nie do konca rozumiem. Na jakiej podstawie twierdzisz, ze zazdroszcze i
                  dezawuuje? W czym mam gorzej? Kto orze na ugorze? :-)))
    • yoma Re: Polki zagranicą... 16.02.06, 17:30
      Omatkobosko, to ten wątek jeszcze żyje? Macie baby zdrowie...
      • eeela Re: Polki zagranicą... 16.02.06, 18:44
        A czemu nie podrazyc? Mnie tam bawi wnikanie w babska glupote :-D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka