mr_pope
24.01.06, 13:50
Z handlem ludźmi.
"Sławny francuski kompozytor i muzyk Jean-Michel Jarre zaapelował w Atenach
do innych artystów, żeby włączyli się w walkę z handlem ludźmi.
Na konferencji dotyczącej zwalczania handlu ludźmi, zorganizowanej w stolicy
Grecji, Jean-Michel Jarre powiedział, że artyści muszą najpierw zdawać sobie
sprawę ze skali problemu, by móc później o nim informować."
wiadomosci.wp.pl/kat,1356,wid,8162935,wiadomosc.html
Zażenowanie skalą problemu zostawiam ijaw:) Mnie natomiast interesuje co
innego. Od czasu do czasu pojawiają się apele przedstawicieli środowisk
wzywające swoje środowisko do walki z określonym zjawiskiem. Idea szczytna,
ale wydaje mi się, że do tego są powołane odpowiednie instytucje. Nie
wyobrażam sobie zreszta takiej akcji w wykonaniu niektórych artystów. Czy
mają oni zmienić swoje teksty? Dołączać do płyt jakieś deklaracje? Wzywać do
solidarności z ludźmi?