ask2
01.02.06, 13:43
Czy ktos mógł by pomóc mojej znajomej?
3 lata temu przeprowadziła się. Po dwóch latach od przeprowadzki,
spółdzielnia mieszkaniowa, z której mieszkania wyprowadziła się,
wniosła sprawę do sądu o niezapłacony czynsz. Był płacony, są na
to dowody. Wezwanie na sprawie nigdy nie doszło. Teraz znalazła we
dzwiach kartkę od komornika z wezwaniem na wizytę do jego biura. Bez
żadnej pieczątki, ani nazwiska. Obecnie jest w szpitalu (odział
neurologii) i niewiadomo kiedy wyjdzie. Jest emerytką (72 lata),
wysokość emerytury 320 zł. Mieszka z córką, która jest od 2 lat
bezrobotna. Nie ma więc pieniędzy na adwokata, czy na wniesienie
odwołania do sądu. (Na odwołanie chyba już za późno, jak przyszedł komornik.)
Jak jej pomóc? Czy ktoś wie?