Dodaj do ulubionych

Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortografii

11.02.06, 16:11
(w nowej ortografi: ó->u , ch->h ,rz->sz lub ż)

Inicjatywa polega na :
1. Zamianie ch na h;
2. Zamianie ó, na u;
3. Likwidacja rz:
A. Zamianie przy, trz, krz, hrz na: psz, tsz, ksz, hsz
B. Zamianie pozostałych rz na ż,
(z wyjątkiem sytuacji, gdzie rz nie jest dwuznakiem
i jest wymawiane jak r-z np. zmarznąć)
4. zamianę "-ii" na "-i", na końcu wyrazu
5. Uproszczenie nie dotyczy nazw własnyh.
6. Uproszczenie (inicjatywa ustawodawcza) zakłada 100 letni okres pszejściowy;
7. Uproszczenie (inicjatywa ustawodawcza) zakłada 20 letni okres dostosowania
szkoły.
Obserwuj wątek
    • seth.destructor Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 11.02.06, 16:31
      Tutaj jeszcze cie nie bylo?

      Forumowiczom przypomne, ze szkola.be agituje na temat tzw reformy ortografii od
      jakiegos czasu na forum Ortografia, byla tez na O jezyku i Edukacji, ale ze jej
      posty ostatecznie spadly, chyba probuje odrosnac tutaj:^)
    • Gość: agrest Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.06, 16:51
      Możecie mnie żywcem zamurować, nie będę tak pisać.
      • marysia_b Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 11.02.06, 16:52
        Gość portalu: agrest napisał(a):

        > Możecie mnie żywcem zamurować, nie będę tak pisać.

        Bedziesz oskarzona o ortodoksje... albo o fundamentalizm ortograficzny! ;)
        • Gość: agrest Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.06, 16:53
          I jeszcze nazywana dyslektofobem.
      • szkola.be Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 11.02.06, 17:22
        > Możecie mnie żywcem zamurować, nie będę tak pisać.
        Nikt cię do tego nie zmusza (100letni okres przejściowy, punkt 6),
        ale daj innym tak pisać.
        • marysia_b Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 11.02.06, 17:24
          szkola.be napisał:

          > > Możecie mnie żywcem zamurować, nie będę tak pisać.
          > Nikt cię do tego nie zmusza (100letni okres przejściowy, punkt 6),
          > ale daj innym tak pisać.

          Czy my sie przypadkiem nie znamy z PHP?
        • annika-ja Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 24.02.06, 14:16
          szkola.be napisał:

          >Ortografia to NAWYK, często nielogiczny,
          >ktury ludzie ociężali umysłowo
          >nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom.

          a nie lepiej:

          "Ortografia to NAWYK, czensto nie logiczny,
          ktury ludzie ocienrzali umysuowo
          na żucajom bez myśnie nastempnym po koleniom."

          bo i posty w takim stylu się zdarzają.

          Używanie mózgu to też pewien nawyk. Walczmy z tym!
          • szkola.be Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 24.02.06, 15:44
            (w nowej ortografii: ó->u , ch->h ,rz->sz lub ż)
            NIE ,niestety nie czytasz ze zrozumieniem zasad nowej uproszczonej ortografi.
            Reforma NIE ZAKŁADA likwidacji ę i ą,
            a likwiduje "rz".
    • kotbehemot6 Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 11.02.06, 16:52
      a nie będzie krócej napisac jakie zasady zostaną?
      • Gość: Maria Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf IP: *.wa-wa.inpoland.pl 11.02.06, 17:12
        A co ja mam stara zrobić?? Już nie nauczę się nowej ortografii. Będę musiała
        iść do psychologa, żeby mi wystawił zaświadczenie o jakiejś tam dys...dys...
        Miejcie litość nade mną.
        Maria
        • szkola.be Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 11.02.06, 17:20
          > A co ja mam stara zrobić?? Już nie nauczę się nowej ortografii. Będę musiała
          > iść do psychologa, żeby mi wystawił zaświadczenie o jakiejś tam dys...dys...
          > Miejcie litość nade mną.
          > Maria

          NIE musisz. Przez 100lat od wprowadzenia możesz pisać po staremu.
          A za stolat, to ci sie jużnie będzie chciało pisać.
        • marysia_b Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 11.02.06, 17:21
          Gość portalu: Maria napisał(a):

          > A co ja mam stara zrobić?? Już nie nauczę się nowej ortografii. Będę musiała
          > iść do psychologa, żeby mi wystawił zaświadczenie o jakiejś tam dys...dys...
          > Miejcie litość nade mną.
          > Maria

          Nie martw sie, Na Uniwersytecie Trzeciego Wieku tylko na akwafobie obowiazuje
          zwolnienie (lekarskie) ;)
      • szkola.be Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 11.02.06, 17:24
        > a nie będzie krócej napisac jakie zasady zostaną?
        Niestety nie.
        W ortografi, po takiej reformie zostaną jeszcze inne nielogiczne zasady.
        Ale to już praca dla pszyszłych pokoleń.
        • kotbehemot6 Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 11.02.06, 17:31
          doczepię sie tylko kilku zasad i o wyjaśnienia proszę
          icjatywa polega na :
          1. Zamianie ch na h;
          2. Zamianie ó, na u;
          3. Likwidacja rz
          dlaczego :ch" na "h"a nie odwrotnie, i dlaczego "nielogiczne zasady"- inaczej się wymawia Chiny, a inaczej Herbata, bo jedno miękko a drugie twardo.
          nawet kiedyś rozwiązano kwestię pisowni WIADOMEGO SŁOWA właśnie na tej podstawie-czy przez "ch' czy przez "h"
          • markus.kembi Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 11.02.06, 17:39
            Kocie, przecież w wyrazie "historia" też występuje zmiękczone "h". Pomyliło Ci
            się chyba z dźwięcznym "h", które zanikło w XIX wieku (no, może jeszcze na
            kresach II RP się było uchowało, ale to już też historia).

            "Chełm" i "hełm" wymawia sie tak samo, a różnie sie pisze.
            • kotbehemot6 Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 11.02.06, 17:46
              hmmm...a może macie racje.W takim razie Hromolić ortografię ide se zropić cherpate,i sjeść ciazdo troszczofe.bendem czekac na fshut słonica. :)))
              • markus.kembi Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 11.02.06, 18:19
                Posdrafjam fsiśkih Polakuf!
            • aelithe Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 16.02.06, 16:03
              Odmienne wymawianie ch i h nie jest w Polsce powszechne; ale spotykane. Nawet
              wcale nierzadko. Dotyczy wbrew pozorom nie tylko niewyuczonych ludzi na
              kresach, ale często ludzi o wysokim stopniu edukacji.
              • szkola.be Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 16.02.06, 17:59
                Ze słownika ortograficznego, z ___lat 50 ubiegłego wieku___
                (czyli z pszed 50 lat):
                "...bezwzględna większość Polaków zamieszkała na obszarze rdzennej Polski nie
                odróżnia dźwiękowo h od ch..."
                A obecnie tyh co odrużniają jest jeszcze mniej (ze względu na popularność
                telewizji i radia).
          • szkola.be Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 11.02.06, 17:43
            > dlaczego :ch" na "h"a nie odwrotnie,
            Bo dwuznak "ch" jak jedną głoskę "h",
            po co więc jedną głoskę "h", zastępować dwiema literami "c" + "h" ?
            W dwuznaku "ch" , "c" jest znakiem niewymawianym, po prostu pustym.

            > i dlaczego "nielogiczne zasady"-
            > inaczej się wymawia Chiny, a inaczej Herbata, bo jedno miękko a drugie twardo.
            "h" w wyrazie "Chiny" wymawiamy miękko, bo po "h" jest "i",
            a nie dlatego, że przed tym "h" jest "c".
            W wyrazie Herbata, "h" wymawiamy normalnie, bez zmiękczenia,
            bo po "h" nie ma "i".


            > nawet kiedyś rozwiązano kwestię pisowni WIADOMEGO SŁOWA właśnie
            > na tej podstawi e-czy przez "ch' czy przez "h"
            Coś ci się pokręciło , miękkość nie ma związku z rozróżnieniem "ch" i "h".
            Ludzie, kilka pokoleń wstecz inaczej wymawiali "ch" i "h".
            Jedno było dźwięczne, a drugie bezdźwięczne, ale już dawno zanikła rużnica.
            Dźwięczność i bezdźwięczność, to co innego niż miękkość i twardość głoski.
            • markus.kembi Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 11.02.06, 18:27
              Mnie takie propozycje śmieszą, ale zrezygnowanie z "ch" wydaje mi się jeszcze
              nie takie głupie. Tym bardziej, że pisany przez "ch" wyraz "chuligan" pochodzi
              od irlandzkiego nazwiska Hooligan, a więc pisanego przez samo "h", a Chorwacja w
              oryginale nazywa się "Hrvatska". Dlaczego mam być zmuszany regułami ortografii
              do zniekształcania nazw geograficznych i własnych?
              • Gość: Maria Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf IP: *.wa-wa.inpoland.pl 11.02.06, 19:25
              • Gość: Maria Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf IP: *.wa-wa.inpoland.pl 11.02.06, 19:34
                Do szkola.be. mam takie zapytanie, czy jesteś z W-wy???
                Bo zapewniam Cię, że starzy Warszawiacy poproszą Cię o "hierbatę", czego ja
                też stara nigdy nie mogłam tego strawić.
                Maria
                • szkola.be ortografia powinna być jednolita w całej Polsce. 11.02.06, 20:14
                  Ortografia powinna być jednolita w całej Polsce.
    • wielki_czarownik Błąd podstawowy w założeniu 11.02.06, 21:12
      Zamienić powinniśny Ż na RZ. A także Ń na NI, Ś na SI, Ź na ZI Dzięki temu nie będzie trzeba używać polskich czcionek w komputerach.
      • szkola.be Re: Błąd podstawowy w założeniu 11.02.06, 21:28
        > Zamienić powinniśny Ż na RZ. A także Ń na NI, Ś na SI, Ź na ZI
        > Dzięki temu nie będzie trzeba używać polskich czcionek w komputerach.
        O to mają się martwić informatycy.
        Pozostawienie "rz" powiduje niejednoznaczność.
        Raz "rz" czytamy jak "ż", np, w wyrazie "rzeka",
        a kiedy indziej jak "r" + "z" w wyrazie "zmarnąć".

        Z kolei zastąpienie "ń" przez "ni", powodowało by niejednoznaczność
        np, w wyrazie "koń". Nie wiadomo by było czy jest to słowo
        kto? co? "koń",
        czy kogo? czego? nie ma "koni" (liczba mnoga).
        Np zdania "Koń nie widzi." i "Koni nie widzi." znaczą całkiem co innego,
        a po twojej modywfikacji oba zdania pisało by się identycznie "Koni nie widzi."

        Podobnie z "ś" i "ź".
        Problemy polskich liter na prawdę pozostaw informatykom, tym bardziej, że
        pozostały by jeszcze dwuznaki "dź", "dż", no i litery "ą", "ę", i "ł".
      • markus.kembi Re: Błąd podstawowy w założeniu 11.02.06, 22:29
        Tylko że "ź" i "zi" czy "ś" i "si" to nie to samo. Ćma to nie Cima, bo ćma to
        taki nocny owad, a Cima występuje w puszczy.
        • wielki_czarownik Proste rozwiązanie 16.02.06, 22:29
          CI' = Ć, CI = CI :)
          • Gość: ktosik Re: Proste rozwiązanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 18:28
            > CI' = Ć, CI = CI :)
            Zupełnie nie rozumiem, przecież twoje CI' pisze się dłużej niż Ć,
            więc po co zamieniać?
    • truten.zenobi Jestem za! ale co będą robić nauczyciele? 11.02.06, 23:14
      przeczcież dla większości polonistów umiejętność właściwego posługiwania
      się "ó" jest podstawą oceniania! Czy myślisz że zgodzą się na taka rewolucję?
      przecież musieli by się w końcu wziąć do roboty i poczytać(!) lektury!

      A co do "ó"
      Jest to anachronizm wywodzący się z tego iż dawniej wymowa była inna niż "u"
      obecnie nie ma dalsze stosowanie tego znaku żadnego sensu.
      co więcej sami humaniści się w tym wszystkim gubią!
      Przecież piszemy chuligan a nie chó(!)ligan a przecież właśnie w „oryginale”
      mówi się „ó”
      Albo weźmy taki przypadek jakiś pewnie językoznawca(!) napisał artykuł o
      neologizmach min. pisał o słowie „guglać” i … no właśnie czy zasady ortografii
      są tylko po to by gnębić uczniów? Wszak w oryginale występuje dźwięk zbliżony
      do niegdysiejszego „ó” a nie u, oraz występuje wymiana na „o” (gogle).
      Na forum edukacja/ortografia miałem przyjemność zadać pytanie specjaliście na
      ten temat czy myślicie że (pomimo kilku nagabywań!) otrzymałem jakąkolwiek
      odpowiedź. (dla ułatwienia dodam że inni otrzymywali odpowiedzi!)

      Tak więc inicjatywa tyleż cenna co nierealna! Zbyt dużo osób ograniczone
      możliwości uczenia się ze zrozumieniem!
      • szkola.be Re: Jestem za! ale co będą robić nauczyciele? 12.02.06, 10:12
        > dla większości polonistów umiejętność właściwego posługiwania
        > się "ó" jest podstawą oceniania! Czy myślisz że zgodzą się na taka rewolucję?
        Myślę, ze w końcu będą w mniejszości.

        > Tak więc inicjatywa tyleż cenna co nierealna! Zbyt dużo osób ograniczone
        > możliwości uczenia się ze zrozumieniem!
        Skoro dyslektyków jest już od 40% do 80% to znaczy, ze niedługo "osoby o
        ogrniczonej możliwości uczenia się" będą w mniejszości.
        • truten.zenobi Re: Jestem za! ale co będą robić nauczyciele? 12.02.06, 15:21
          obawiam sie że dyslektyków nie przybywa...

          i prędzej będzie w miejsce języka polskiego język angielski (niemiecki?) na
          maturze niż zniknie z polskiego "ó"
    • Gość: zenka Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 23:17
      Ujednolicenie pisowni w wielu przypadkach wprowadziłoby lekki zamęt. Dlaczego?
      A to z tej przyczyny, że w j. polskim występują słówka, które pomimo, iż
      brzmią tak samo, mają różne znaczenie. Na przykład: lód - lud, może - morze itd.




      • szkola.be Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 12.02.06, 10:20
        W języku polskim i tak jest wiele słuw, o znaczeniu zależnym od kontekstu.
        Np. słowo "mandat" : może być poselski, a może być drogowy.
        Całkiem inne znaczenie.
        Znaczenie "lód" i "lud" zależy od kontekstu.
        Tak samo ze słowami "może" i "morze".

        A najważniejszy argument:
        Słowa o identcznej pisowni, a innym zanczeniu
        po reformie będzie się odrużniać tak, jak obecnie
        słowa o identycznej wymowie a innym znaczeniu.
        • Gość: zenka Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 10:42
          A może by tak na próbę wrócić do pisma obrazkowego. A co?! Przynajmniej nie
          trzeba będzie się jakąś durną ortografią przejmować ;)

          Ale jak znam życie, to znowu znalazłaby się jakś grupa ludzi, która
          przyniosłaby stosowne zaświadczenia od specjalisty. Proponuję zatem w ogóle
          wycofać naukę pisania ze szkół! Co sobie ludzie ,,myślący'' będą zaśmiecać
          głowę i tracić cenny czas na takie duperele ;)
          • szkola.be Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 12.02.06, 10:56
            > wrócić do pisma obrazkowego.
            Nie słyszałam, zeby kiedykolwiek w Polsce obowiązywało pismo obrazkowe.

            > Proponuję zatem w ogóle wycofać naukę pisania ze szkół!
            Nie bronię ci. Zacznij testować od własnyh dzieci.
            Mamy demokrację. Załuż wątek , wyjdź z taką inicjatywą.
            Ale ja takiej inicjatywy nie poprę.
            • zenka148 Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 12.02.06, 13:20
              szkola.be napisał:

              > Nie słyszałam, zeby kiedykolwiek w Polsce obowiązywało pismo obrazkowe.

              No, ja też nie słyszałam. Chociaż nie wykluczam takiej ewentualności. Pismo
              obrazkowe funkcjonowało juz wiele tysięcy lat temu, czego dowodem są malunki na
              ścianach jaskiń odkrywane przez archeologów w różnych częściach swiata. Z
              pewnością ,,nasi'' też w jakiś sposób zapisywali swoje przemyslenia ;)
              Wrócilibyśmy do źródeł.

              Odrzuciwszy zasady wypracowywane przez całe stulecia nie mielibyśmy dylematu
              czy lud(ew. lód) pisze się tak czy inaczej, bo wystarczyłoby w pierwszym
              przypadku namalować kilku ludzików, a w drugim kawałek kry lodowej. I z pały!

              >
              > > Proponuję zatem w ogóle wycofać naukę pisania ze szkół!
              > Nie bronię ci. Zacznij testować od własnyh dzieci.

              Heh! Moje potomstwo nie musi walczyć z ortografią, bo od wczesnych lat ma
              wyrabiany nawyk czytania.
              I to jest według mnie główna przyczyna wszystkich ,,dys-'' odnoszących się do
              j. polskiego- dzieci za mało czytają, sztuka pisania listów odeszła do lamusa.
              Dzieciarnia jest zwyczajnie nieobyta ze słowem pisanym.

              > Mamy demokrację. Załuż wątek , wyjdź z taką inicjatywą.
              > Ale ja takiej inicjatywy nie poprę.

              Dlaczego ja? To nie ja twierdzę, że polska ortografia jest bez sensu. A wręcz
              odwrotnie-dla mnie zasady pisowni są w pełni uzasadnione.
              Pamiętam jeszcze ze szkoły podstawowej jak coniektórzy uczniowie pastwili się
              nad niektórymi podręcznikami bazgrząc po nich niemiłosiernie w myśl zasady,
              że ,,skoro nie jestem w stanie opanować zawartych w książce wiadomości, to ją
              zniszczę''. Im oporniej wchodziła wiedza, tym bardziej podręcznik przypominał
              szmatę.
              Hmm... Ja tu widzę analogię...
              >
              • marysia_b Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 12.02.06, 13:37
                zenka148 napisała:

                > Dlaczego ja? To nie ja twierdzę, że polska ortografia jest bez sensu. A wręcz
                > odwrotnie-dla mnie zasady pisowni są w pełni uzasadnione.

                Ci, ktorzy twierdza, ze jest bez sensu nigdy nie zajrzeli do podrecznika
                gramatyki historycznej (do podrecznika historii jezyka polskiego tez nie) ;)
                To taka 'forumowa' dyskusja slepego z gluchym o wyzszosci swiat
                bozonarodzeniowych nad wielkanocnymi ;)
                • szkola.be Logika polskiej ortografii: 12.02.06, 15:18
                  > zasady pisowni są w pełni uzasadnione.
                  Oto logika zasad ortograficznych:
                  buty, bo botki
                  południe, bo połowa;
                  zasuwka, bo końcówak -ówka;
                  podkuwka (dolne okucie sań) bo podkowa;
                  To tylko garstka z tysięcy wyjątkuw.


                  > Ci, ktorzy twierdza, ze jest bez sensu nigdy nie zajrzeli do podrecznika
                  > gramatyki historycznej
                  No właśnie. Historia ortografi to silny argument za wprowadzeniem reformy.
                  Nasi pszodkowie potrafili zmienić ortografię. Robili to wiele razy,
                  pisownie zmienili istotnie, usunięto litery: á i é (a i e ścieśnione),
                  zmieniono istotnie pisownię i,j oraz y, itd.
                  A my nie potrafimy ?
                  Nie potrafimy zlikwidować niepotszebnego ó, i ch ?
                  Przecież to banalnie prosta zmiana, dająca ulgę wielu dzieciom i ich
                  nauczycielom .
                  Czy nasze pokolenie to w większości zakute łby,
                  nieumiejące się wyzwolić (w imię dobra przyszłych pokoleń),
                  z nażuconego w dzieciństwie nawyku?
                  Dlaczego mniej lubimy dzieci niż popszednie pokolenia?
                  • truten.zenobi A skad tyle wrogości wobec dyslektyków? 12.02.06, 21:56
                    Jak myślisz skąd się biora wypowiedzi typu że to lenistwo że 100x przepisać że
                    brak czytania i wogóle niedbalstwo rodziców...
                    kiedyś można to było tłumaczyc brakiem wiedzy na ten temat
                    Teraz chyba tylko głupotą i kompleksami
                    ale niestety to właśnie tacy ludzie mają większy wpływ na normy pisowni niż
                    zwykle pragmatyczne "umysły scisłe"
                    • szkola.be Z nadmiernej wyrozumiałości ludzi myślących. 13.02.06, 09:52
                      Człowiek myślący rozumie, jest wyrozumiały.
                      Rozumie, że humanista może nie mieć czasu nauczyć się,
                      nie ma siły wykonać tego, czy owego.
                      W efekcie pozwala humaniście być niedouczonym dyletantem.
                      Dyletant szybko załapuje, że mu wiedzy brakuje.
                      Prubuje więc odwrucić uwagę wszystkih od istoty sprawy,
                      i wskazuje na ortografię, robiąc z niej bustwo.
                      Błąd ortograficzny łatwo wykazać, łatwo tą metodą kogoś gnębić, wyśmiewać.
                      To zahowanie harakterystyczne dla humanisty.
                      Bo humanista nic więcej nie umie. Więc robi to co potrafi. Dużo gada.
                      W efekcie , w szkole i w mediah , ważniejsze się staje ó niż umiejętności
                      naprawdę potszebne do życia.
                      • marysia_b Re: Z nadmiernej wyrozumiałości ludzi myślących. 13.02.06, 09:57
                        szkola.be napisał:

                        > Człowiek myślący rozumie, jest wyrozumiały.
                        > Rozumie, że humanista może nie mieć czasu nauczyć się,
                        > nie ma siły wykonać tego, czy owego.
                        > W efekcie pozwala humaniście być niedouczonym dyletantem.
                        > Dyletant szybko załapuje, że mu wiedzy brakuje.
                        > Prubuje więc odwrucić uwagę wszystkih od istoty sprawy,
                        > i wskazuje na ortografię, robiąc z niej bustwo.
                        > Błąd ortograficzny łatwo wykazać, łatwo tą metodą kogoś gnębić, wyśmiewać.
                        > To zahowanie harakterystyczne dla humanisty.
                        > Bo humanista nic więcej nie umie. Więc robi to co potrafi. Dużo gada.
                        > W efekcie , w szkole i w mediah , ważniejsze się staje ó niż umiejętności
                        > naprawdę potszebne do życia.

                        Czy ty sie tak pocisz na emigracji, bo nic innego nie umiesz - szkola.be -
                        dlaczego nie szkola.pl???

                        • szkola.be Re: Z nadmiernej wyrozumiałości ludzi myślących. 13.02.06, 10:20
                          > Czy ty sie tak pocisz na emigracji, bo nic innego nie umiesz - szkola.be -
                          > dlaczego nie szkola.pl???
                          Od urodzenia mieszkam w Polsce.
                          Dlaczego szkola.be ?
                          Bo tak mi się napisało.
                          Można to rozumieć jako zwrot w kierunku szkoły "B" - innej, alternatywnej.
                          Można też rozumieć jako sugestię, że szkoła jest czymś złym ("be").
                          A najprawdopodobniej loginy szkola, oraz szkoła.a były zajęte,
                          stąd szkoła.be.
                          • marysia_b Re: Z nadmiernej wyrozumiałości ludzi myślących. 13.02.06, 10:26
                            szkola.be napisał:

                            > Dlaczego szkola.be ?
                            > Bo tak mi się napisało.
                            > Można to rozumieć jako zwrot w kierunku szkoły "B" - innej, alternatywnej.
                            > Można też rozumieć jako sugestię, że szkoła jest czymś złym ("be").
                            > A najprawdopodobniej loginy szkola, oraz szkoła.a były zajęte,
                            > stąd szkoła.be.

                            To dobrze, uspokoilas/les mnie! Scisle myslisz! A ja ci mowie, ze my sie znamy!
                            • szkola.be Re: Z nadmiernej wyrozumiałości ludzi myślących. 13.02.06, 11:00
                              > A ja ci mowie, ze my sie znamy!
                              Nie wykluczam, świat jest mały.
                              • marysia_b Re: Z nadmiernej wyrozumiałości ludzi myślących. 13.02.06, 11:09
                                szkola.be napisał:

                                > > A ja ci mowie, ze my sie znamy!
                                > Nie wykluczam, świat jest mały.

                                Ten wirtualny zas, szczegolnie maly...;)
                      • truten.zenobi Re: Z nadmiernej wyrozumiałości ludzi myślących. 14.02.06, 12:46
                        Może to co napisałeś jest swego rodzaju karykatura ale dostrzegam w niej
                        zadziwiające podobieństwo ;)
              • llukiz Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 12.02.06, 15:26
                > Heh! Moje potomstwo nie musi walczyć z ortografią, bo od wczesnych lat ma
                > wyrabiany nawyk czytania.

                Nie podzielam poglądu że nawyk czytania daje gwarancje pisania bez błędu. Kiedy
                ktoś cierpi na dysortografię rażą go własne teksty, tzn pisze się z błędami, po
                czym podczas czytania tego przeżywa się szok :)
                • Gość: zenka Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 16:54
                  Zgoda. Ale tylko wówczas, gdy mamy do czynienia FAKTYCZNIE z dysortografią.
                  Połowa zaswiadczeń jest trefna- załatwiona ,,na lewo''. Osobiście znam wiele
                  takich przypadków. Ale po co ćwiczyć, po co się uczyć? Mamusia ma znajomości,
                  więc załatwi ,,bumagę'' i można na j.polski się odlać. Ot, co!

                  A wyrabianie w dziecku nawyku czytania już od najmłodszych lat daje wymierne
                  korzyści. Dzięki pamięci wzrokowej(a każdy jakąś tam posiada) zapamiętujemy
                  wizualnie zapis poszczególnych wyrazów. Powiesz, że to się sprawdza tylko w
                  wypadku wzrokowców? Nie przeczę-dla nich to najdoskonalsza metoda opanowania
                  zasad poprawnej pisowni. Niemniej, faktem jest, iż dzieci i młodzież coraz
                  rzadziej sięgają po jakąkolwiek książkę ot tak, dla przyjemności poczytania.
                  Winię tu rodziców- wolą dziecku wepchnąć w rękę paczkę czipsów i włączyć bajkę
                  na DVD byle mieć tylko święty spokój. Dlatego widzę tu ścisły związek. Słowo
                  pisane zostało zepchnięte na margines przez tzw.,,gotowce''.

                  Tych, którzy rzeczywiście są dysortografami bądź dysgrafami jest garstka i w
                  tych przypadkach nie ma tu absolutnie niczyjej winy- po prostu dopust boży. Co
                  jednak wcale nie zwalnia dzieciaka do ustawicznej pracy nad sobą :\
                  • Gość: zenka Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 17:00
                    *OD ustawicznej pracy nad sobą.

                    Tak to jest jak się częściej używa klawiatury niż pióra, co nota bene tylko
                    potwierdza to o czym pisałam powyżej.
                  • szkola.be Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 12.02.06, 17:12
                    > Połowa zaswiadczeń jest trefna- załatwiona ,,na lewo''. Osobiście znam wiele
                    > takich przypadków. Ale po co ćwiczyć, po co się uczyć? Mamusia ma znajomości,
                    > więc załatwi ,,bumagę''
                    To się zdecyduj. Albo znasz takie pszypadki i masz obowiązek obywatelski
                    donieść o pszestępstwie do prokuratury, albo musisz zaakceptować prwdziwość
                    zaświadczeń , czyli dużą ilość dzieci z dysleksją w szkole.
                    Inaczej twoje podważania autentyczności zaświadczeń są zwykłym szczekaniem.

                    Ja myślę, że dzieci z dysleksją jest bardzo dużo.
                    Myślę też, że nie ma powodu, by od dzieci z dysleksją wymagać mniej niż od
                    pozostałyh, bo to jawna niesprawiedliwość.
                    Godząc te dwa fakty proponuję uprościć ortografię,
                    by wszyscy mogli żyć długo i szczęśliwie.
                    • Gość: zenka Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 17:33
                      A Ty poszłabyś i zakablowała? Już to widzę...

                      Wymagać więcej... Bo takie są standardy kochana! Na maturze pisemnej z j.
                      polskiego w tej chwili można popełnić maksymalnie trzy błędy i spoko! Jeśli
                      ktoś ma legitymować się świadectwem dojrzałości, to powinien posiadać określoną
                      wiedzę i określone umiejętności w wielu dziedzinach. No trudno. Takie życie. Ty
                      więcej czasu poświęcisz na szlifowanie ortografii, ktoś inny na trygonometrię,
                      a jeszcze inny na opanowanie materiału z roli i budowy korzenia u roślin
                      motylkowych.

                      Ideałem jest jeśli ktoś z łatwością przyswaja wiedzę ze wszystkich przedmiotów,
                      niestety zdarza się to rzadko- zazwyczaj każdy ma swoją,,broszkę''. Łatwiej
                      wchłaniamy to, co nas akurat ,,kręci'', co nie zmienia jednak faktu, że resztę
                      trzeba opanować przynajmniej w stopniu dostatecznym. Tyle.
                      • szkola.be Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 12.02.06, 18:06
                        > A Ty poszłabyś i zakablowała?
                        Oczywiście , ze nie, bo ja wieżę w prwdziwość zaświadczeń.

                        > Wymagać więcej...
                        Zacznij od siebie.


                        > Ty więcej czasu poświęcisz na szlifowanie ortografii,
                        > ktoś inny na trygonometrię,
                        > a jeszcze inny na opanowanie materiału z roli i budowy korzenia
                        Tylko, ze wiedza z trygonometri i biologi jest użyteczna,
                        a użyteczność wiedzy ortograficznej jest ŻADNA.
                        Obecnie ortografię sprawdzają komputery.
                        Poza tym wiedza matematyczna jest w pełni obiektywna, prawdziwa i niezmienna.
                        Wiedza z biologi jest zwykle prawdziwa.
                        Natomiast zasady ortografi pozbawione są
                        logiki są zmienne, nie są niezbędne do życia.
                        Ortografia polska jest nie do opanowania przez dzieci ____polskie____,
                        dlatego właśnie ortografię nauczyciele często wykożystują
                        do pastwienia się nad dziećmi i młodzieżą.
                        • zenka148 Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 12.02.06, 20:27
                          szkola.be napisał:

                          > > A Ty poszłabyś i zakablowała?
                          > Oczywiście , ze nie, bo ja wieżę w prwdziwość zaświadczeń.

                          Normalnie wymiatasz! Gdzie Ty żyjesz?

                          >
                          > > Wymagać więcej...
                          > Zacznij od siebie.

                          W przeciwieństwie do niektórych tutaj piszących, nie szukam połowicznych
                          rozwiązań :\

                          >
                          >
                          > > Ty więcej czasu poświęcisz na szlifowanie ortografii,
                          > > ktoś inny na trygonometrię,
                          > > a jeszcze inny na opanowanie materiału z roli i budowy korzenia
                          > Tylko, ze wiedza z trygonometri i biologi jest użyteczna,
                          > a użyteczność wiedzy ortograficznej jest ŻADNA.

                          Ależ ona nie jest ,,żadna'', świadczą o tym chociażby takie kwiatuszki jak te,
                          które tu sadzisz i jeszcze się tym upajasz.
                          Każda wiedza jest użyteczna, sęk w tym, że ci, którym ona z jakichś tam
                          przyczyn nie wchodzi do głowy, starają się deprecjonować jej przydatność.
                          Hmmm...


                          > Obecnie ortografię sprawdzają komputery.

                          Więc zadaj sobie tę odrobinkę trudu i najpierw sprawdź tekst zanim
                          wciśniesz ,,wyślij''. Z szacunku dla czytających.


                          > Natomiast zasady ortografi pozbawione są
                          > logiki są zmienne, nie są niezbędne do życia.


                          Twoja ignorancja jest wprost porażająca!!!


                          > Ortografia polska jest nie do opanowania przez dzieci ____polskie____,


                          Nooo, to jeszcze zależy przez które...


                          > dlatego właśnie ortografię nauczyciele często wykożystują
                          > do pastwienia się nad dziećmi i młodzieżą.


                          Tak, tak! WYKOŻYSTUJĄ! Bieeedne te dzieci... I ta młodzież, naturalnie!
                          A ci nauczyciele?! Toż to jakieś krwiożercze bestie bez sumienia!
                          >
                          >
                          • szkola.be Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 12.02.06, 20:58
                            > > Tylko, ze wiedza z trygonometri i biologi jest użyteczna,
                            > > a użyteczność wiedzy ortograficznej jest ŻADNA.
                            > Ależ ona nie jest ,,żadna'', świadczą o tym chociażby takie kwiatuszki
                            > jak te, które tu sadzisz i jeszcze się tym upajasz.
                            Nie umiesz czytać ze zrozumieniem, co jest harakterystyczne dla ludzi
                            nadmiernie pszywiązującyh wagę do formy i ortografi, zamiast do treści.

                            Piszę, w pełni świadomie w NOWEJ ortografi, co jest wyraźnie napisane na
                            wstępie wątku.


                            > > Obecnie ortografię sprawdzają komputery.
                            > Więc zadaj sobie tę odrobinkę trudu i najpierw sprawdź tekst zanim
                            > wciśniesz ,,wyślij''.
                            Mój komputer potrafi sprawdzać poprawność tekstu w starej i w nowej ortografi.
                            Aczkolwiek nie wykożystuję go do tego. Nowa ortografia jest prosta.
                            Komputer okazuje się niepotszebny.

                            > > Natomiast zasady ortografi pozbawione są
                            > > logiki są zmienne, nie są niezbędne do życia.
                            > Twoja ignorancja jest wprost porażająca!!!
                            Dotąd nie uzyskałam odpowiedzi na post w tym wątku "logika polskiej ortografi:"
                            co dowodzi, ze to twoja ignorancja jest porażająca.
                            • zenka148 Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 12.02.06, 21:19
                              szkola.be napisał:


                              harakterystyczne dla ludzi
                              > nadmiernie pszywiązującyh wagę do formy i ortografi, zamiast do treści.
                              >
                              > Piszę, w pełni świadomie w NOWEJ ortografi, co jest wyraźnie napisane na
                              > wstępie wątku.
                              >

                              > Mój komputer potrafi sprawdzać poprawność tekstu w starej i w nowej ortografi.
                              > Aczkolwiek nie wykożystuję go do tego. Nowa ortografia jest prosta.
                              > Komputer okazuje się niepotszebny.
                              >
                              > > > Natomiast zasady ortografi pozbawione są
                              > > > logiki są zmienne, nie są niezbędne do życia.
                              > > Twoja ignorancja jest wprost porażająca!!!
                              > Dotąd nie uzyskałam odpowiedzi na post w tym wątku "logika polskiej
                              ortografi:"
                              >
                              > co dowodzi, ze to twoja ignorancja jest porażająca.
                              >
                              >


                              Ło żesz ja pierdziu!!!
                              • szkola.be Jesteś wulgarna 12.02.06, 21:26
                                > Ło żesz ja pierdziu!!!
                                A ja wulgaryzmuw nie używam.
                                • Gość: SiTY Re: Jesteś wulgarna IP: 194.150.177.* 13.02.06, 14:16
                                  wulgaryzmuf...
                              • marysia_b Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 12.02.06, 23:44
                                zenka148 napisała:

                                Zenka, nie ma sie co Jejmosc podniecac; on (a moze ich jest dwoch a moze
                                piecioro?) juz nawet na eksomunike zarobil na pl.hum.polszczyzna - ja Cie
                                uprzejmie zawiadomywuje, ze to musi jakas sekta czy cus dys-....;))

                                P.S. A ja, co do sklepu, to dyskalkulia mnie dusi (i zzera!) :)))
                                • Gość: zenka Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 09:36
                                  A juści że sekta jakowaś to musi być! Ino jak sie to ich BUSTWO zwie?
                                  • marysia_b Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 13.02.06, 09:47
                                    Gość portalu: zenka napisał(a):

                                    > A juści że sekta jakowaś to musi być! Ino jak sie to ich BUSTWO zwie?

                                    BUSTVO, Acani nijak grafii novej nie pojmala! U mnie jakowes asocjacyje sie po
                                    bialej glowie trzepiom, jeno nijak mysli zebrac do kupy nie moge po wczerajszej
                                    lybacyji. Patentovane to BUSTVO musi jakowes... ;)))

                          • orzyna.cin Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 16.02.06, 13:36
                            Coś mi się to kojarzy z obrońcami jedynej słusznej religii, radia i gazety.

                            >Każda wiedza jest użyteczna, sęk w tym, że ci, którym ona z jakichś tam
                            >przyczyn nie wchodzi do głowy, starają się deprecjonować jej przydatność.

                            Zmieńmy na:

                            Każda wiedza jest użyteczna, sęk w tym, że ludzi których wykształcenie kierunkowe mija się z naukami o języku, nie powinni być na siłę tą wiedzą uszczęśliwiani.

                            >przydatność

                            To fajnie że na podstawie pisowni jakiegoś wyrazu potrafisz opowiedzieć zapewne interesującą historię jego ewolucji, ale ja (informatyk) traktuję to jako ciekawostkę. Jednych interesuje soap, uml i sharp innych - bezdźwięczne spółgłoski. Myślę że do poprawnego posługiwania się językiem nie potrzebujemy tak ortodoksyjnych zasad.

                            Napisał - dyslektyk (2 lata leczenia w specjalistycznej poradni). Sprawdzone za pomocą Open Office.org (nie dlatego że lepsze, standard pod suse - to wystarczy)
                            • zenka148 Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 16.02.06, 20:08
                              orzyna.cin napisał:

                              > Coś mi się to kojarzy z obrońcami jedynej słusznej religii, radia i gazety.

                              Ty, ale weź mnie nie obrażaj!



                              > Każda wiedza jest użyteczna, sęk w tym, że ludzi których wykształcenie
                              kierunko
                              > we mija się z naukami o języku, nie powinni być na siłę tą wiedzą
                              uszczęśliwian
                              > i.


                              Analogicznie: po kiego czorta humaniście te wszystkie ciągi,
                              permutacje,logarytmy,planimetrie,stereometrie... ? Przecież do życia potrzebna
                              takiemu jest li tylko umiejętność rachowania, żeby go np. w sklepie sklepowa na
                              kasie nie narżnęła, a sprawy poważniejsze zawsze można zlecić fachowcowi jeśli
                              zaistnieje taka potrzeba. Toż to faszyzm jakiś ;)))


                              > To fajnie że na podstawie pisowni jakiegoś wyrazu potrafisz opowiedzieć
                              zapewne
                              > interesującą historię jego ewolucji, ale ja (informatyk) traktuję to jako
                              ciek
                              > awostkę. Jednych interesuje soap, uml i sharp innych - bezdźwięczne
                              spółgłoski.

                              Zgadzam się. Czy ja mówię, że wszyscy MUSZĄ posiadać wiedzę z zakresu
                              językoznawstwa na poziomie uniwersyteckim? Ale jeśli ktoś aspiruje do tego, by
                              znaleźć się w szeregach inteligencji, powinien opanować przynajmniej podstawy
                              wiedzy ogólnej jeszcze na poziomie szkoły średniej. Tylko tyle i aż tyle. A
                              potem droga wolna.

                              > Myślę że do poprawnego posługiwania się językiem nie potrzebujemy tak
                              ortodok
                              > syjnych zasad.

                              Myślę, że...patrz powyżej, znowu bez przesady:/ To można porównać do dyskusji o
                              wyższości świąt Bożego Narodzenia nad świętami wielkanocnymi.

                              Ludzi, którzy w ogóle nie mają problemów z ortografią jest garstka. Reszcie
                              zdarza się czasem ,,posadzić byka''. Mnie również.
                              Niemniej, jeśli ktoś rzeczywiście jest dysortografem, to już jest inna para
                              kaloszy i rozumiem to doskonale, że osoba taka może mieć problemy z opanowaniem
                              określonych umiejętności. Niestety, autor wątku(bądź autorka) nie wykazuje cech
                              typowych dla dys-, tylko najzwyczajniej w świecie herezję szerzy ;)


                              >
    • supaari nowy trop! 12.02.06, 22:32
      szkola.be napisał:

      > (w nowej ortografi: ó->u , ch->h ,rz->sz lub ż)
      >
      > Inicjatywa polega na :
      > 1. Zamianie ch na h;
      > 2. Zamianie ó, na u;
      > 3. Likwidacja rz:
      > A. Zamianie przy, trz, krz, hrz na: psz, tsz, ksz, hsz
      > B. Zamianie pozostałych rz na ż,
      > (z wyjątkiem sytuacji, gdzie rz nie jest dwuznakiem
      > i jest wymawiane jak r-z np. zmarznąć)
      > 4. zamianę "-ii" na "-i", na końcu wyrazu
      > 5. Uproszczenie nie dotyczy nazw własnyh.
      > 6. Uproszczenie (inicjatywa ustawodawcza) zakłada 100 letni okres pszejściowy;
      > 7. Uproszczenie (inicjatywa ustawodawcza) zakłada 20 letni okres dostosowania
      > szkoły.
      >

      Chyba (hyba?) tego tropu jeszcze nie było, choć (hoć?) Zenka coś podobnego
      zasygnalizowała...
      Język to byt społeczny i ustawą trudno go zmienić (szczególnie - szczegulnie? -
      w Polsce). Zenka pokazała różne (rużne?) znaczenia słów (słuw?) o jednakowej
      wymowie, ale różniących (rużniącyh) się pisownią. To ja teraz kilka przykładów
      (pszykładuw?). Trochę więcej zamętu będzie...

      1. Za 100 lat w czasie sesji sejmowej przemawia (pszemawia?) populistyczny
      polityk A. L. Bluzga strasznie... Jego uczony kolega partyjny (ma maturę!!!)
      chce (hce?) powstrzymać (powstszymać?) kolegę i wystawia transparent: "Andrzej,
      pszyhamuj!". Czy Andrzej ma przyhamować czy przychamić?
      2. Za 100 lat na drzwiach (dżwiach?) firmy pojawia się napis: "Ważymy piwo
      najlepiej na świecie!". Czy oni to piwo ważą na wadze szalkowej czy produkują?
      3. Za 100 lat harcmistrz (harcmistsz?) w lesie mówi (muwi?): "A tutaj biegła
      drużyna". Miał na myśli grupę ludzi czy wąską, leśną drogę (dróżynę)?
      4. Za 100 lat prezydent Słowacji, z zawodu stolarz (stolaż?) oferuje
      Polsce zaatakowanej przez (pszez?) Białoruś pomoc: "Wyślę wam 4 pułki!". Mamy
      oczekiwać pułków czy półek?
      5. Za 100 lat bractwo studenckie reklamuje swą działalność: "Kiedy inni
      dosłownie jedzą książki, my dżemy!". Czy jedzą dżemy, czy drą książki?

      Dodajcie jakieś inne przykłady (pszykłady), bo wątek niewątpliwie wart jest
      tego. Możliwe tropy: bród - brud, zrzuć (rozkaz) - zżuć (bezokolicznik, np.
      gumę)...

      --
      Nomen mihi nomen, catholicus cognomen.
      • crax Re: nowy trop! 12.02.06, 22:38
        A może idźmy krok dalej i postulujmy zlikwidowanie polskich znaków
        diakrytycznych? Po co nam różne "ą", "ę", "ź", "ś", "ł", "ć" itd.?
        Za 100 lat do koleżanki nie będzie chłopak mówił: "zrób mi łaskę", tylko...
        no... inaczej. :)))


      • truten.zenobi Re: nowy trop! 12.02.06, 22:49
        Panie! Pan się czepiasz! ;)

        > 2. Za 100 lat na drzwiach (dżwiach?) firmy pojawia się napis: "Ważymy piwo
        > najlepiej na świecie!". Czy oni to piwo ważą na wadze szalkowej czy produkują?

        przecież jest masę słów mających wiele znaczeń np. komurka co daje pole do
        popisu dla niewybrednych żartów ;)
        • supaari Re: nowy trop! 12.02.06, 23:28
          truten.zenobi napisał:

          > przecież jest masę słów mających wiele znaczeń np. komurka co daje pole do
          > popisu dla niewybrednych żartów ;)

          Jasne, że jest! A za 100 lat będzie jeszcze więcej!
          • truten.zenobi Re: nowy trop! 12.02.06, 23:59
            a czy mamy problemy ze zrozumieniem mowy być moze słowo karze nie oznacza tego
            samego co każe ale tak naprawdę różnica wynika tez z kontekstu w zdaniu. wszak
            wymowa tych słów sie nie rózni czy w związku z tym planujecie jakąś kontr
            refornę wymowy?
            ;)
            • supaari Re: nowy trop! 13.02.06, 09:28
              truten.zenobi napisał:

              > a czy mamy problemy ze zrozumieniem mowy być moze słowo karze nie oznacza
              tego
              > samego co każe ale tak naprawdę różnica wynika tez z kontekstu w zdaniu.
              wszak
              > wymowa tych słów sie nie rózni czy w związku z tym planujecie jakąś kontr
              > refornę wymowy?
              > ;)

              Właśnie w tym rzecz, że reforma ortografii proponowana przez Szkołę.be
              wprowadziłaby kolejne problemy ze zrozumieniem słowa pisanego tym razem.
              Starałem się podać przykłady, w których kontekst nie zawsze musiałby wskazywać
              na konkretne znaczenie zdania.
              Oczywiście nawet teraz można się doszukać podobnych kwiatków ze
              sławetnym "Dziecko pogryzło szczenię", w którym nie wiadomo co jest podmiotem,
              na czele.
              • zenka148 Re: nowy trop! 13.02.06, 10:06
                supaari napisał:

                > Oczywiście nawet teraz można się doszukać podobnych kwiatków ze
                > sławetnym "Dziecko pogryzło szczenię", w którym nie wiadomo co jest
                podmiotem,
                > na czele.

                Aaaa tam! Czepiasz się Supaari! Może to chińskie dziecko było? ;)
                • supaari Re: nowy trop! 13.02.06, 10:13
                  zenka148 napisała:

                  > supaari napisał:
                  >
                  > > Oczywiście nawet teraz można się doszukać podobnych kwiatków ze
                  > > sławetnym "Dziecko pogryzło szczenię", w którym nie wiadomo co jest
                  > podmiotem,
                  > > na czele.
                  >
                  > Aaaa tam! Czepiasz się Supaari! Może to chińskie dziecko było? ;)

                  A co to? Chińskie (hińskie?) dziecko gorsze? Jak podmiotem było szczenię, to
                  ból (bul?) małego Chińczyka był nie mniejszy niż ból (bul?) małego Polaka!
                  • zenka148 Re: nowy trop! 13.02.06, 10:21
                    supaari napisał:




                    >
                    > A co to? Chińskie (hińskie?) dziecko gorsze? Jak podmiotem było szczenię, to
                    > ból (bul?) małego Chińczyka był nie mniejszy niż ból (bul?) małego Polaka!


                    Ale ja miałam na myśli bUl szczeniaka ;)
                    • supaari Re: nowy trop! 13.02.06, 10:35
                      zenka148 napisała:


                      >
                      > Ale ja miałam na myśli bUl szczeniaka ;)

                      Chińskie zęby mniej ranią?
                      • Gość: zenka Re: nowy trop! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 10:44
                        Tego nie wiem. O to trzeba ( a morze czszeba?) było by tego nieszczęsnego
                        pieska zapytać.
                        • supaari Re: nowy trop! 13.02.06, 10:47
                          Gość portalu: zenka napisał(a):

                          > Tego nie wiem. O to trzeba ( a morze czszeba?) było by tego nieszczęsnego
                          > pieska zapytać.

                          To dopiero szczenię! Mówić jeszcze nie potrafi!
              • truten.zenobi Re: nowy trop! 13.02.06, 14:12
                Czyli nasz język nie jest idealny (jako kod komunikacj) ale napewno można go
                usprawnić (np. likwidacja ó - co do innychnie czuję się specjalista byto
                oceniać)

                w znacznym jednak stopniu problemy z ortografią i dysleksja wynikaja ze sposobu
                nauki pisania a nie samej pisowni która w porównaniu np. z angielska nie jest
                taka trudna

                pozdrawiam ;)
      • supaari sprostowanie! 12.02.06, 23:30
        supaari napisał:
        > 3. Za 100 lat harcmistrz (harcmistsz?) w lesie mówi (muwi?): "A tutaj biegła
        > drużyna". Miał na myśli grupę ludzi czy wąską, leśną drogę (dróżynę)?

        Oczywiście on to mówi (muwi?), ale wierny uczeń zapisuje. A zapisuje "po
        nowemu". I jak to zapisanie zrozumieć?
        --
        > Nomen mihi nomen, catholicus cognomen.
        • truten.zenobi działania odwetowe! 13.02.06, 22:11
          Proponuje by w ramach działań odwetowych wobec purystów rozpowszechnic mały
          programik ;)
          1. zmieniajacy w wszelkich dokumentach "ó" na "u"
          2. dokonujacy tej samej zmiany w autokorekcie
          3. modyfikujacy słowniki
          ;)
      • szkola.be za 100lat włądzę decydować będą potomni. 13.02.06, 09:28
        A co cie interesuje co będzie za 100lat?
        Jakim prawem nażucasz wnukom pisownię.
        Za 100 lat świat będzie należał do potomnyh, jużnie do nas,
        i oni będą decydować o pisowni.
        • supaari Re: za 100lat włądzę decydować będą potomni. 13.02.06, 09:31
          szkola.be napisał:

          > A co cie interesuje co będzie za 100lat?
          > Jakim prawem nażucasz wnukom pisownię.
          > Za 100 lat świat będzie należał do potomnyh, jużnie do nas,
          > i oni będą decydować o pisowni.


          Ja narzucam potomnym pisownię? A w jaki to sposób? To Ty proponujesz ustawę!
          Język ewoluuje i być może potomni - jak sugeruje prof. Miodek - będą
          pisać "mjut" zamiast "miód", ale mam nadzieję, że nie zmuszani ustawą.
          • szkola.be Re: za 100lat decydować będą potomni. 13.02.06, 09:42
            > Ja narzucam potomnym pisownię? A w jaki to sposób? To Ty proponujesz ustawę!
            > Język ewoluuje i być może potomni - jak sugeruje prof. Miodek - będą
            > pisać "mjut" zamiast "miód", ale mam nadzieję, że nie zmuszani ustawą.
            Obecnie obowiązujące prawo nie pozwala na ewolucję języka.
            Każda zmiana i odstępstwo od formy ustalonej słownikiem jest karana i
            wyśmiewana.
            Karana, bo uczeń piszący postępowo nie ma szans zdania matury,
            wyśmiewana bo swobodna mowa ludzi jest krytykowana w mediah.
            Formy arhaiczne są wciskane dzieciom do głowy od 1 kl szkoły podstawowej,
            w książkah zatwierdzonyh do użytku szkolnego.
            A to jest prawo, i to szkodliwe.
            Książeczki dla dzieci pełne są arhaicznyh wyjątkuw, nieużywanyh w życiu.
            Każdy kto zgadza się na to, nażuca następnym pokoleniom ortografię.
            • supaari Re: za 100lat decydować będą potomni. 13.02.06, 10:04
              Język jest bytem społecznym. Bredzisz pisząc, że nie ma jego ewolucji, że prawo
              zabrania... Jeżeli jakiś zwyczaj językowy (nawet pierwotnie błędny!) się
              utrwali, staje się normą.
              W sprawie karania - maturę nie każdy mieć musi, podobnie jak prawo jazdy. Mam
              nadzieję, że nie będziesz biadolić nad losem ludzi prowadzących pojazdy
              mechaniczne w stopób "postępowy" (np. lewą stroną).
              Tak na marginesie - zawsze możesz napisać projekt ustawy, przekonać kilkunastu
              posłów, rząd, prezydenta, 100 tys. obywateli i hajże na obrady! Ponieważ liczba
              dysortografów jest znaczna, pewnie znajdą się partie chcące powiększyć
              elektorat i nie pogardzą okazją. Może nawet vacatio legis skrócą?
              • szkola.be Re: za 100lat decydować będą potomni. 13.02.06, 10:24
                > Bredzisz pisząc, że nie ma jego ewolucji, że prawo zabrania...
                Ja nie piszę, ze nie ma ewolucji, tylko piszę , ze prawo jej zabrania.
                To całkiem co innego.

                > W sprawie karania - maturę nie każdy mieć musi.
                Jesteś bezczelny.
                Nie zdanie matury z powodu dostosowania się do ewolucji języka JEST KARĄ.
                • marysia_b Re: za 100lat decydować będą potomni. 13.02.06, 10:30
                  szkola.be napisał:

                  > Nie zdanie matury z powodu dostosowania się do ewolucji języka JEST KARĄ.

                  Czy te reformy dotyczyc beda tez 'razem i osobno', mam pewne watpliwosci do roz-
                  ---wiania....

                  Nie zdanie matury.....
                  Niezdanie matury......

                  Wiesz, chodzi o ten jezyk wroga!
                • supaari Re: za 100lat decydować będą potomni. 13.02.06, 10:39
                  szkola.be napisał:

                  > > Bredzisz pisząc, że nie ma jego ewolucji, że prawo zabrania...
                  > Ja nie piszę, ze nie ma ewolucji, tylko piszę , ze prawo jej zabrania.
                  > To całkiem co innego.

                  Mamy zatem do czynienia z bezprawną ewolucją? Podałem mechanizm ewolucji, Tobie
                  zaś raczej chodzi o coś innego...

                  > > W sprawie karania - maturę nie każdy mieć musi.
                  > Jesteś bezczelny.
                  > Nie zdanie matury z powodu dostosowania się do ewolucji języka JEST KARĄ.

                  Mówimy o karze w znaczeniu prawnym czy psychologicznym?
                  Jeśli w tym pierwszym, to ja mam rację, jeśli w tym drugim, to pisząc, że
                  jestem bezczelny ukarałaś mnie! Czy tylko dlatego, że mam inne zdanie wolno Ci
                  mnie karać?
                  • szkola.be Re: za 100lat decydować będą potomni. 13.02.06, 10:56
                    > > Nie zdanie matury z powodu dostosowania się do ewolucji języka JEST KARĄ.
                    > Mówimy o karze w znaczeniu prawnym czy psychologicznym?
                    W znaczeniu zgodnym ze słownikiem języka polskiego.

                    > ... pisząc, że jestem bezczelny ukarałaś mnie!
                    > Czy tylko dlatego, że mam inne zdanie ..
                    NIe , dlatego , że KŁAMIESZ.
                    • supaari Re: za 100lat decydować będą potomni. 13.02.06, 11:22
                      szkola.be napisał:

                      > > > Nie zdanie matury z powodu dostosowania się do ewolucji języka JEST
                      > KARĄ.
                      > > Mówimy o karze w znaczeniu prawnym czy psychologicznym?
                      > W znaczeniu zgodnym ze słownikiem języka polskiego.
                      >

                      Pozwól, że Ci wytłumaczę różnicę.
                      Kara w znaczeniu prawnym to środek przymusu państwowego stosowany przez sąd
                      wobec sprawcy przestępstwa lub wykroczenia, polegający na wyrządzeniu spawcy
                      dotkliwości i wyrażający społeczne potępienie czynu.
                      Kara w znaczeniu psychologicznym to następstwo zachowania się jednostki
                      odczuwane przez nią jako przykre; wpływa hamująco na zachowania, po których
                      występuje; pobudza do działań umożliwiających jej uniknięcia.

                      Oblanie matury z powodu ortografii nie jest karą w znaczeniu prawnym, choć
                      można je uznać za karę w znaczeniu psychologicznym. I tu się pojawi poważny
                      problem, bo karą w znaczeniu psychologicznym może być odmowa rozpatrzenia
                      wniosku przez US, jeśli ktoś nie wniesie opłaty skarbowej, odmowa wydania
                      gazety w kiosku, jeśli nie uiściło się całej jej ceny, odmowa udzielenia
                      rozgrzeszenia, gdy penitent nie wyraża żalu za grzechy, odmowa pójścia na
                      randkę z kimś, kto się nie podoba... i wiele innych działań. Będziesz równie
                      dzielnie walczył o "ofiary" takich kar?

                      > NIe , dlatego , że KŁAMIESZ.
                      >
                      >

                      Zatem jestem bezczelnym kłamcą? :-) Ale czy to wystarczający powód do karania
                      mnie (w znaczeniu psychologicznym, oczywiście...)?
                      • szkola.be Re: za 100lat decydować będą potomni. 13.02.06, 11:26
                        > Kara w znaczeniu prawnym ...
                        > karę w znaczeniu psychologicznym....
                        Świat jest troszkę szeszy niż jestes w stanie to zauważyć.
                        Składa się nie tylko z prawa i psyhologi.
                        Zajżyj do słownika.
                        Tam nie ma podziału na karę w znczeniu prawnym i psyhologicznym, tam jest
                        znaczenie słowa kara.
                        • supaari Re: za 100lat decydować będą potomni. 13.02.06, 11:39
                          szkola.be napisał:

                          > > Kara w znaczeniu prawnym ...
                          > > karę w znaczeniu psychologicznym....
                          > Świat jest troszkę szeszy niż jestes w stanie to zauważyć.
                          > Składa się nie tylko z prawa i psyhologi.
                          > Zajżyj do słownika.
                          > Tam nie ma podziału na karę w znczeniu prawnym i psyhologicznym, tam jest
                          > znaczenie słowa kara.
                          >
                          >

                          To bardzo źle, że nie ma, bo to rozróżnienie jest tu kluczowe. Właśnie dlatego,
                          że świat jest szerszy niż TY sobie wyobrażasz...
                          • szkola.be Re: za 100lat decydować będą potomni. 13.02.06, 13:33
                            > > Zajżyj do słownika.
                            > > Tam nie ma podziału na karę w znczeniu prawnym i psyhologicznym,
                            > > tam jest znaczenie słowa kara.
                            > To bardzo źle, że nie ma, bo to rozróżnienie jest tu kluczowe.
                            No widzisz, wszystkie drogi prowadzą do Rzymu.
                            A tu do krytyki słownika.
                            Nie da się go już uratować.
                            Ale zapewniam cię, łatwiej zminić ortografię niż znaczenie.
      • zenka148 Re: nowy trop! 13.02.06, 09:58
        supaari napisał:




        >
        > w Polsce). Zenka pokazała różne (rużne?) znaczenia słów (słuw?) o jednakowej
        > wymowie, ale różniących (rużniącyh) się pisownią. To ja teraz kilka
        przykładów
        > (pszykładuw?). Trochę więcej zamętu będzie...
        >
        > 1. Za 100 lat w czasie sesji sejmowej przemawia (pszemawia?) populistyczny
        > polityk A. L. Bluzga strasznie... Jego uczony kolega partyjny (ma maturę!!!)
        > chce (hce?) powstrzymać (powstszymać?) kolegę i wystawia transparent: "Andrzej
        >
        > pszyhamuj!". Czy Andrzej ma przyhamować czy przychamić?

        Jak znam życie, to przychami :)


        > 2. Za 100 lat na drzwiach (dżwiach?) firmy pojawia się napis: "Ważymy piwo
        > najlepiej na świecie!". Czy oni to piwo ważą na wadze szalkowej czy produkują?

        No, tu moze być problem...


        > 3. Za 100 lat harcmistrz (harcmistsz?) w lesie mówi (muwi?): "A tutaj biegła
        > drużyna". Miał na myśli grupę ludzi czy wąską, leśną drogę (dróżynę)?

        Tu także...


        > 4. Za 100 lat prezydent Słowacji, z zawodu stolarz (stolaż?) oferuje
        > Polsce zaatakowanej przez (pszez?) Białoruś pomoc: "Wyślę wam 4 pułki!". Mamy
        > oczekiwać pułków czy półek?

        Znowu...


        > 5. Za 100 lat bractwo studenckie reklamuje swą działalność: "Kiedy inni
        > dosłownie jedzą książki, my dżemy!". Czy jedzą dżemy, czy drą książki?


        Drą Supaari! Drą słowniki ortograficzne!

        >
        > Dodajcie jakieś inne przykłady (pszykłady), bo wątek niewątpliwie wart jest
        > tego. Możliwe tropy: bród - brud, zrzuć (rozkaz) - zżuć (bezokolicznik, np.
        > gumę)...

        Na przykład:

        W rurze - wróżę - w róże...
        • marysia_b Re: nowy trop! 13.02.06, 10:06
          zenka148 napisała:

          > > tego. Możliwe tropy: bród - brud, zrzuć (rozkaz) - zżuć (bezokolicznik, n
          > p.
          > > gumę)...

          Szli wbrud, nie zamaczajac brud i zmywajac brud!

          > Na przykład:
          >
          > W rurze - wróżę - w róże...

          Oooooo, to juz zalatwi *scisly* hydrauuuuuuulik!
          • zenka148 Re: nowy trop! 13.02.06, 10:08
            marysia_b napisała:


            > >
            > > W rurze - wróżę - w róże...
            >
            > Oooooo, to juz zalatwi *scisly* hydrauuuuuuulik!

            Powróży?

            • marysia_b Re: nowy trop! 13.02.06, 10:12
              zenka148 napisała:

              > marysia_b napisała:
              >
              >
              > > >
              > > > W rurze - wróżę - w róże...
              > >
              > > Oooooo, to juz zalatwi *scisly* hydrauuuuuuulik!
              >
              > Powróży?

              No pewnie! Czas przyszly prosty (zlozony tez) nie ma dla niego tajemnic!
        • supaari Re: nowy trop! 13.02.06, 10:10
          zenka148 napisała:
          > Na przykład:
          >
          > W rurze - wróżę - w róże...

          Np. Za 100 lat dziecko pisze wspomnienia z wakacji: "Bawiliśmy się w chowanego
          (howanego!!!) i schowałem (showałem) się w ruże"? Pokłuło się dziecko czy nie?
          • szkola.be Re: nowy trop! 13.02.06, 10:27
            > Za 100 lat dziecko pisze wspomnienia z wakacji:
            > "Bawiliśmy się w chowanego (howanego!!!) i schowałem (showałem) się w ruże"?
            > Pokłuło się dziecko czy nie?

            Za 100 lat dziecko OPOWIADA po powrocie z wakacji:
            "Bawiliśmy się w howanego i showałem się w ruże"?
            Pokłuło się dziecko czy nie?
            • supaari Re: nowy trop! 13.02.06, 10:42
              szkola.be napisał:

              > > Za 100 lat dziecko pisze wspomnienia z wakacji:
              > > "Bawiliśmy się w chowanego (howanego!!!) i schowałem (showałem) się w ruż
              > e"?
              > > Pokłuło się dziecko czy nie?
              >
              > Za 100 lat dziecko OPOWIADA po powrocie z wakacji:
              > "Bawiliśmy się w howanego i showałem się w ruże"?
              > Pokłuło się dziecko czy nie?
              >
              >
              >


              Od początku tej gałęzi wątku apeluję, żeby bezmyślnie nie mnożyć sytuacji, w
              których może dojść do nieporozumień. Wystarczą mi obecnie spotykane w mowie i
              piśmie. Ty proponujesz ustawowo sprowokować kolejne.
              • szkola.be Re: nowy trop! 13.02.06, 11:30
                > Od początku tej gałęzi wątku apeluję, żeby bezmyślnie nie mnożyć sytuacji, w
                > których może dojść do nieporozumień. Wystarczą mi obecnie spotykane w mowie i
                > piśmie. Ty proponujesz ustawowo sprowokować kolejne.
                Nie, ja proponuję zlikwidować tysiące nieporozumień :
                pisać "rz" czy "ż"; pisać "ó"czy "u"; pisać "ch" czy "h" ?
                Zapewniam cię , ze tyh nieporozumień jest dużo więcej
                niż wymyślanyh niejednoznacznyh zdań.
                • supaari Re: nowy trop! 13.02.06, 11:37
                  szkola.be napisał:
                  > Nie, ja proponuję zlikwidować tysiące nieporozumień :
                  > pisać "rz" czy "ż"; pisać "ó"czy "u"; pisać "ch" czy "h" ?
                  > Zapewniam cię , ze tyh nieporozumień jest dużo więcej
                  > niż wymyślanyh niejednoznacznyh zdań.

                  Otóż nie. Ty proponujesz likwidowanie "niezrozumień" lub "nieznajomości".
                  Różnica być może subtelniejsza niż między "półkownikiem" i "pułkownikiem".
                  • szkola.be Re: nowy trop! 13.02.06, 13:30
                    > Ty proponujesz likwidowanie "niezrozumień" lub "nieznajomości".
                    A co tu jest do rozumienia?
                    że "buty" pisze się pszez "u" bo się wymienia na botki?
                    że "zasuwka" pisze się pszez "u" bo końcuwka "-ówka"?
                    że "podkuwka" (dolne okucie sań) pisze się pszez "u" bo podkowa?
                    Ja proponuję likwidację niejednoznaczności i braku logiki w polskiej ortografi.

                    Jeśli zas hodzi o likwidację "nieznajomości" to stwierdzam:
                    OK. Mniej "nieznajomości", mniej usterek, i świat jest piękny.
                    • supaari Re: nowy trop! 13.02.06, 15:15
                      szkola.be napisał:
                      > A co tu jest do rozumienia?
                      > że "buty" pisze się pszez "u" bo się wymienia na botki?
                      > że "zasuwka" pisze się pszez "u" bo końcuwka "-ówka"?
                      > że "podkuwka" (dolne okucie sań) pisze się pszez "u" bo podkowa?
                      > Ja proponuję likwidację niejednoznaczności i braku logiki w polskiej
                      ortografi.
                      >

                      To objaw jakowjś fiksacji!
                      Zasuwka pochodzi suwu, sunięcia, zasuwania...
                      Podkuwka od kucia (zaś podkówka od podkowy - to inna para kaloszy, czyli butów).
                      Rozumiem, że język polski nie jest łatwy. I to wszystko.
                      • szkola.be Re: nowy trop! 13.02.06, 16:14
                        > > A co tu jest do rozumienia?
                        > > że "buty" pisze się pszez "u" bo się wymienia na botki?
                        > > że "zasuwka" pisze się pszez "u" bo końcuwka "-ówka"?
                        > > że "podkuwka" (dolne okucie sań) pisze się pszez "u" bo podkowa?

                        > To objaw jakowjś fiksacji!

                        Fiksacja-lekki obłęd, mania, bzik.
                        Czy posądzasz mnie o manie stosowania zasad ortograficznych?
                        Manię stosowania zasady wymiany "ó" na "o" ?
                        Nie ten adres.

                        A co z "butami"? "Buty" bo "botki"?
                        • supaari Re: nowy trop! 13.02.06, 16:54
                          szkola.be napisał:

                          Powtarzasz te same przykłady, stąd moje podejrzenia.
                          "Botki" ochodzą od francuskiego "bottes". Uzasadnienie zatem całkiwicie
                          nietrafne.

                          >
                          > A co z "butami"? "Buty" bo "botki"?
                          >
                          >
                          >
                          >
                          • marysia_b Re: nowy trop! 13.02.06, 17:08
                            supaari napisał:

                            > Powtarzasz te same przykłady, stąd moje podejrzenia.
                            > "Botki" ochodzą od francuskiego "bottes". Uzasadnienie zatem całkiwicie
                            > nietrafne.

                            Nie z francuskiego. Co prawda, to nie frazeologia a etymologia ;) ale Boty,
                            botki pochodza od 'botta', (od XV wieku).
                            But jest pomylka w zapisie (powinno byc o z kreska, ktos raz zle przepisal a
                            potem juz poszlo) ;)
                            • supaari Re: nowy trop! 13.02.06, 18:19
                              marysia_b napisała:

                              > supaari napisał:
                              >
                              > > Powtarzasz te same przykłady, stąd moje podejrzenia.
                              > > "Botki" ochodzą od francuskiego "bottes". Uzasadnienie zatem całkiwicie
                              > > nietrafne.
                              >
                              > Nie z francuskiego. Co prawda, to nie frazeologia a etymologia ;) ale Boty,
                              > botki pochodza od 'botta', (od XV wieku).
                              > But jest pomylka w zapisie (powinno byc o z kreska, ktos raz zle przepisal a
                              > potem juz poszlo) ;)

                              "Nawet dobry Kopaliński czasem zdrzemnie"?
                              A co do poprawności "butów" ("bótów") to zdajesz się postulować
                              pisownię "zgógluj coś"...
                              • marysia_b Re:jeszcze jeden nowy trop! 13.02.06, 18:47
                                supaari napisał:

                                > "Nawet dobry Kopaliński czasem zdrzemnie"?
                                > A co do poprawności "butów" ("bótów") to zdajesz się postulować
                                > pisownię "zgógluj coś"...

                                But(y), staly sie uzusem a uzus, norma. Czesto tak bywa. Zycie - potem ustawa,
                                isn't it? Niczego nie postuluje ale mogloby byc...
                              • marysia_b Re: nowy trop! 13.02.06, 19:37
                                supaari napisał:

                                > > But jest pomylka w zapisie (powinno byc o z kreska, ktos raz zle przepisa
                                > l a
                                > > potem juz poszlo) ;)
                                >
                                > "Nawet dobry Kopaliński czasem zdrzemnie"?
                                > A co do poprawności "butów" ("bótów") to zdajesz się postulować
                                > pisownię "zgógluj coś"...

                                Bot (z kreska, moze byc jeszcze jer twardy) ale boty ;)

                                A co do ortografii (polskiej) i zwiazanych z nia problemow *dysleksji* i
                                *dysgrafii*... co maja powiedziec frankofoni??? :)))
                                • supaari Re: nowy trop! 14.02.06, 08:57
                                  marysia_b napisała:
                                  > A co do ortografii (polskiej) i zwiazanych z nia problemow *dysleksji* i
                                  > *dysgrafii*... co maja powiedziec frankofoni??? :)))
                                  Frankofoni (przynajmniej reformatorzy pisma wśród nich) mają misję: ratować
                                  lasy!
                                  "Keskese" zamiast "qu'est-ce que c'est" itd. Na oko oszczędność przynajmniej
                                  50%. Podeślemy im Szkole.be?
                                  • Gość: marysia_b Re: nowy trop! IP: *.244.81.adsl.skynet.be 14.02.06, 09:04
                                    > Frankofoni (przynajmniej reformatorzy pisma wśród nich) mają misję: ratować
                                    > lasy!
                                    > "Keskese" zamiast "qu'est-ce que c'est" itd. Na oko oszczędność przynajmniej
                                    > 50%. Podeślemy im Szkole.be?

                                    Tak, nie czas zalowac roz!
                                    Szkole.be, moze jakas szkola.frU sie znajdzie?

                                    P.S. W szkole.be dyktando codziennie!!! ;)))
                                  • Gość: cel Re: nowy trop! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 22:37
                                    Szkoła.be ma racje,czas skonczyc sciemnianie.dosc juz slodkich pudelkow co nic
                                    nie wnosza.dzisiaj wiedza jest potrzebna nie do tego czy sie ó kreskowane pisze
                                    czy u normalne pisze, tylko by jezyk byl bardziej komunikatywny dostepny do
                                    wszystkich na calym swiecie.on nie ma sluzyc tylko do pisania sprawdzianow
                                    ortograficznych w szkole,i wykazywac sie pudelkom.jak jest- bylo w innych
                                    krajach czy uproscili swoja pisownie by w komunikacji i w biznesie byla
                                    bardziej przyjazna ?
                                    • supaari Re: nowy trop! 15.02.06, 15:19
                                      Gość portalu: cel napisał(a):

                                      > Szkoła.be ma racje,czas skonczyc sciemnianie.dosc juz slodkich pudelkow co
                                      nic nie wnosza.dzisiaj wiedza jest potrzebna nie do tego czy sie ó kreskowane
                                      pisze czy u normalne pisze, tylko by jezyk byl bardziej komunikatywny dostepny
                                      do wszystkich na calym swiecie.on nie ma sluzyc tylko do pisania sprawdzianow
                                      ortograficznych w szkole,i wykazywac sie pudelkom.jak jest- bylo w innych
                                      krajach czy uproscili swoja pisownie by w komunikacji i w biznesie byla
                                      bardziej przyjazna ?

                                      Zatem powinno być:
                                      Szkoła.be ma racje,czas skonczyc sciemnianie.dosc juz slodkich pudelkuw co nic
                                      nie wnosza.dzisiaj wiedza jest potszebna nie do tego czy sie ó kreskowane pisze
                                      czy u normalne pisze, tylko by jezyk byl bardziej komunikatywny dostepny do
                                      wszystkih na calym swiecie.on nie ma sluzyc tylko do pisania sprawdzianuw
                                      ortograficznyh w szkole,i wykazywac sie pudelkom.jak jest- bylo w innych krajah
                                      czy uproscili swoja pisownie by w komunikacji i w biznesie byla bardziej
                                      przyjazna ?

                                      Tak na marginesie - mi też się słodkie pudelki przejadły. Teraz jadam
                                      rottweilery z chili. Całkiem niezłe!
                                      • Gość: cel Re: nowy trop! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 19:56
                                        tyle wymadrzen, pustych slow,ktore nic nie wnosza az smiac sie chce.cos
                                        konkretnego panowie czy tylko na takie glupawe przyklady was stac ?
                                        • supaari Re: nowy trop! 15.02.06, 20:16
                                          Gość portalu: cel napisał(a):

                                          > tyle wymadrzen, pustych slow,ktore nic nie wnosza az smiac sie chce.cos
                                          > konkretnego panowie czy tylko na takie glupawe przyklady was stac ?

                                          Przykłady należy dostosowywać do poziomu odbiorcy. Nie czepiaj się zatem!
                                          • Gość: marysia_b Re: nowy trop! IP: *.244.81.adsl.skynet.be 15.02.06, 20:25
                                            Chetnie pospieszylabym z nadawczo-odbiorcza odsiecza komunikatu synkretycznego
                                            ale mam Windouze po francuskiej stronie ;)
          • zenka148 Re: nowy trop! 13.02.06, 10:32
            supaari napisał:

            > zenka148 napisała:
            > > Na przykład:
            > >
            > > W rurze - wróżę - w róże...
            >
            > Np. Za 100 lat dziecko pisze wspomnienia z wakacji: "Bawiliśmy się w
            chowanego
            > (howanego!!!) i schowałem (showałem) się w ruże"? Pokłuło się dziecko czy nie?


            Albo tak: zaklinowało się dziecko czy nie?
            • supaari Re: nowy trop! 13.02.06, 10:46
              zenka148 napisała:
              > Albo tak: zaklinowało się dziecko czy nie?

              Podejrzewam jednakże, iż albo się pokłuło, albo zaklinowało! Trzeba będzie to
              ze złośliwym bachorem wyjaśnić! Nie mógł się schować gdzie indziej? W
              ostateczności zmienimy ustawowo nie tylko pisownię, ale nazwę "róża". A co? Jak
              szleć, to szleć!
    • blinski Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 13.02.06, 12:00
      szkola.be, chcesz widże wprowadzić system ortografii typu serbsko-
      chorwackiego:) u nich właśnie tak jest, że zawsze pisze się tak jak się słyszy,
      i ciężko jest zrobić błąd ortograficzny:)
      dla przykładu - serb to po serbsku 'srb' - bo czytają na końcu twarde 'b'. ale
      już serbski to 'srpski' - bo 'b' w oryginale zmiękcza się do 'p', a więc pisze
      się również 'p':)
    • truten.zenobi działania odwetowe! 13.02.06, 22:12
      Proponuje by w ramach działań odwetowych wobec purystów rozpowszechnic mały
      programik ;)
      1. zmieniajacy w wszelkich dokumentach "ó" na "u"
      2. dokonujacy tej samej zmiany w autokorekcie
      3. modyfikujacy słowniki
      :D ;>
      • szkola.be Re: działania odwetowe! 14.02.06, 09:37
        Makro zamieniające takst na zgodny z nową ortografią,
        do worda jest proste, i nie trzeba ani trochę umiejętności programowania, by je
        wykonać.
        Analogiczie z Open Oficem, z tylko, że, żeby w Open Oficie wogóle były makra,
        trzeba go poprawnie zainstalować (na wstępie trzeba zainstalować, również
        darmową javę).
    • szkola.be Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 14.02.06, 20:26
      Wszyscy są za?
      To co ? Zaczynamy od dyktanda dla posłuw ?
      W pierwszej kolejności dla tyh co twierdzą, że piszą bezbłędnie,
      i że polska ortografia jest prosta i wystarczy dużo czytać?
      Kto napisze tekst do dyktowania?
      Ale, żeby był tajny, BEZ GOTOWCUW!!
    • truten.zenobi czy znajdzie sie obrońca ó? 14.02.06, 20:56
      czy istnieje jakies logiczne uzasadnienie istnienia tej litery (w obeznych
      czasach)?
      • szkola.be Re: czy znajdzie sie obrońca ó? 14.02.06, 21:47
        Jest jedno-jedyne uzasadnienie istnienia tej literki.
        Dzięki niej gdy pan Marek Mórek pojedzie np. do USA,
        to tam nazywa się Marek Morek.
        Dzięki czemu trudno mafii amerykańskiej będzie
        znaleźć Marka Mórka po powrocie do Polski.
        I tak ze wszystkimi polskimi literkami.
        Jestem za pieczołowitą ohroną: ęąśćłżźń, ale mimo to za likwidacją ó.
        • szkola.be Re: czy znajdzie sie obrońca ó? 14.02.06, 21:50
          Powyższy tekst nie jest spszeczny z założniami reformy ortografi, ponieważ,
          zgodnie z założeniami(punkt 5) reforma nie dotyczy nazw własnyh,
          czyli, jeśli ktoś hce, może zmienić, ale nie musi.
        • truten.zenobi Re: czy znajdzie sie obrońca ó? 15.02.06, 12:24
          Tak tyle że szukałem kontrargumentów.
          Po Twojej propozycji reformy zaraz znalazło się paru purystów przedstawiających
          mniej lub bardziej logiczne argumenty przeciw.
          Ale jakos nic nie było na temat ó
          Tak więc czymoge przyjąć że nikt nie widzi przeciwskazań znikniecu tej litery z
          polskiego alfabetu?
          • supaari Re: czy znajdzie sie obrońca ó? 15.02.06, 12:42
            truten.zenobi napisał:

            > Tak tyle że szukałem kontrargumentów.
            > Po Twojej propozycji reformy zaraz znalazło się paru purystów
            przedstawiających
            >
            > mniej lub bardziej logiczne argumenty przeciw.
            > Ale jakos nic nie było na temat ó
            > Tak więc czymoge przyjąć że nikt nie widzi przeciwskazań znikniecu tej litery
            z
            >
            > polskiego alfabetu?
            >

            Czy wystarczy, jeśli napiszę, że w niektórych przypadkach rozróżnienie
            między "u" i "ó" tłumaczy np. deklinację? Lud, ludu... ale lód, lodu.
            Poza tym "ó" jest piękne!
            • truten.zenobi Re: czy znajdzie sie obrońca ó? 15.02.06, 13:03
              > Poza tym "ó" jest piękne!
              :)))

              A jeśli w jakims słowie a wynienia się na o to piszemy "a z kreską"?
              Ale brawo jest 1 (jeden) argument logiczny.
              Teraz tylko czy jest on na tyle ważny by utrudniać sobie życie dodatkową
              literką?
              • supaari Re: czy znajdzie sie obrońca ó? 15.02.06, 13:10
                truten.zenobi napisał:

                >
                > A jeśli w jakims słowie a wynienia się na o to piszemy "a z kreską"?

                Nie wiem. Może nie potrzebujemy, bo niczego nie tłumaczy (jak "ó" w
                przykładzie).

                > Ale brawo jest 1 (jeden) argument logiczny.

                Jeden logiczny i jeden estetyczny! :-))

                > Teraz tylko czy jest on na tyle ważny by utrudniać sobie życie dodatkową
                > literką?

                Nie utrudniać, a urozmaicać! :-))
                • truten.zenobi Re: czy znajdzie sie obrońca ó? 15.02.06, 13:20
                  Dla Ciebie to urozmaicenie, dla mnie poważne utrudnienie i... "okaleczenie"
                  dzieciństwa!
                  • supaari Re: czy znajdzie sie obrońca ó? 15.02.06, 13:39
                    truten.zenobi napisał:

                    > Dla Ciebie to urozmaicenie, dla mnie poważne utrudnienie i... "okaleczenie"
                    > dzieciństwa!

                    A teraz się mścisz? To ja już z Tobą zadzierać nie będę! ;-)
                    W każdym razie przeżyłeś! Daj szansę "ó"!
                    • truten.zenobi Re: czy znajdzie sie obrońca ó? 15.02.06, 13:56
                      > A teraz się mścisz? To ja już z Tobą zadzierać nie będę! ;-)
                      pomyślał by kto że Ty taki strachliwy... ;)


                      > W każdym razie przeżyłeś! Daj szansę "ó"!
                      ale ktoś słabszy psychicznie może nie przeżyć!!!
                      a poza tym już teraz dzieci nie potrafią same liczyć, za parę lat nie będą
                      potrafiły same pisać... i problemy z ortografią znikną.
                      Ale nie wiem czy to będę mógł w ogóle nazwać zwycięstwem :((
                • szkola.be Re: czy znajdzie sie obrońca ó? 15.02.06, 16:29
                  > Jeden logiczny i jeden estetyczny! :-))
                  Rozumiem, że argument logiczny to ten , że słowo "lód" i "lud" będzie się pisać
                  tak samo.
                  Nie jest to argument logiczny, bo pierwsza jest mowa, a dopiero potem pismo.
                  Pismo jest zapisem mowy, a oba te słowa są w wymowie identyczne.


                  Rozumiem, ze argument estetyczny polega na tym, że "ó jest piękne."
                  Jest lub nie jest. Kwestia gustu.
                  Dla kogoś kto z miłości do "ó" napisał "kóra" i dostał za to pałę,
                  na pewno "ó" wygląda wstrętnie.
                  • supaari Re: czy znajdzie sie obrońca ó? 15.02.06, 17:00
                    szkola.be napisał:

                    > > Jeden logiczny i jeden estetyczny! :-))
                    > Rozumiem, że argument logiczny to ten , że słowo "lód" i "lud" będzie się
                    pisać
                    >
                    > tak samo.
                    > Nie jest to argument logiczny, bo pierwsza jest mowa, a dopiero potem pismo.
                    > Pismo jest zapisem mowy, a oba te słowa są w wymowie identyczne.
                    >
                    >
                    > Rozumiem, ze argument estetyczny polega na tym, że "ó jest piękne."
                    > Jest lub nie jest. Kwestia gustu.
                    > Dla kogoś kto z miłości do "ó" napisał "kóra" i dostał za to pałę,
                    > na pewno "ó" wygląda wstrętnie.

                    Argument logiczny dotyczył wytłumaczenia deklinacji w niektórych przypadkach.
                    Słowa "lud" i "lód" brzmią tak samo, ale mają różną deklinację. Może stąd
                    różnica w pisowni?
                    "Ó" jest piękne! Ale rzeczywiście nie zawsze. To, że czasami wygląda durnie
                    (np. w "dórnie"), to nie powód do egzekucji!
                    • szkola.be Re: czy znajdzie sie obrońca ó? 15.02.06, 17:29
                      > Argument logiczny dotyczył wytłumaczenia deklinacji w niektórych przypadkach.
                      > Słowa "lud" i "lód" brzmią tak samo, ale mają różną deklinację. Może stąd
                      > różnica w pisowni?
                      NIE, różnica w pisowni wynika z podstawy słowotwurczej nie z odmiany.
                      Natomiast inna odmiana każdego z tyh słuw NIE MA ZWIĄZKU z tematem.
                      Odmiana bowiem dotyczy też wymowy.

                      > "Ó" jest piękne! Ale rzeczywiście nie zawsze. To, że czasami wygląda durnie
                      > (np. w "dórnie"), to nie powód do egzekucji!
                      To nie egzekucja "ó", to tylko odejście "ó" na emeryturę,
                      bowiem w staryh książkah "ó" na pewno zostanie.
                      • supaari Re: czy znajdzie sie obrońca ó? 15.02.06, 18:22
                        szkola.be napisał:
                        > NIE, różnica w pisowni wynika z podstawy słowotwurczej nie z odmiany.
                        > Natomiast inna odmiana każdego z tyh słuw NIE MA ZWIĄZKU z tematem.
                        > Odmiana bowiem dotyczy też wymowy.
                        >

                        "Pierwsza jest mowa, a dopiero potem pismo"! Zgoda!
                        "Odmiana dotyczy też wymowy"! Zgoda!
                        Zatem odmiana była wcześniej niż pismo. Jeżeli zatem dwa jednakowo brzmiące,
                        ale inaczej się odmieniające wyrazy mają inną pisownię, to dlaczego pisownia
                        nie może wynikać z odmiany? Tylko poproszę o logiczne uzasadnienie, bo mi Twoje
                        słowo (nawet majuskułą pisane!) nie wystarczy.
                        • marysia_b Homo sapiens, czy homo lud-ens? 15.02.06, 18:27


                          • supaari Biorę "dwa w jednym"! 15.02.06, 18:36

                            • marysia_b Re: Biorę "dwa w jednym"! 15.02.06, 18:55
                              Bierz Wacpan! Zamawiam "femina faber"!
                              • supaari Re: Biorę "dwa w jednym"! 15.02.06, 18:59
                                marysia_b napisała:

                                > Bierz Wacpan! Zamawiam "femina faber"!

                                Zapisane! Chcesz w promocji "femme fatale"?
                                • Gość: marysia_b Re: Biorę "dwa w jednym"! IP: *.244.81.adsl.skynet.be 15.02.06, 19:03
                                  > Zapisane! Chcesz w promocji "femme fatale"?

                                  Jak gratis - biore, darowanemu *kon'-owi* nie zaglada sie... !
                                  • supaari Re: Biorę "dwa w jednym"! 15.02.06, 19:08
                                    Gość portalu: marysia_b napisał(a):


                                    > Jak gratis - biore, darowanemu *kon'-owi* nie zaglada sie... !

                                    Zapisane! Żebyś tylko później nie pisała, że nie wiedziałaś co bierzesz!
                                    • Gość: marysia_b Re: Biorę "dwa w jednym"! IP: *.244.81.adsl.skynet.be 15.02.06, 19:12
                                      > Zapisane! Żebyś tylko później nie pisała, że nie wiedziałaś co bierzesz!

                                      La donna e mobile.....
                                      • supaari Re: Biorę "dwa w jednym"! 15.02.06, 19:19
                                        Gość portalu: marysia_b napisał(a):

                                        > > Zapisane! Żebyś tylko później nie pisała, że nie wiedziałaś co bierzesz!
                                        >
                                        > La donna e mobile.....

                                        Cosi fan tutte?
                                        • Gość: marysia_b Re: Biorę "dwa w jednym"! IP: *.244.81.adsl.skynet.be 15.02.06, 19:25
                                          Wszystkie z ejusdem farinae!
                                          • supaari Re: Biorę "dwa w jednym"! 15.02.06, 19:48
                                            Gość portalu: marysia_b napisał(a):

                                            > Wszystkie z ejusdem farinae!

                                            Ale z niejednego pieca!
                                            • Gość: marysia_b Re: Biorę "dwa w jednym"! IP: *.244.81.adsl.skynet.be 15.02.06, 20:01
                                              > Ale z niejednego pieca!

                                              Niech juz bedzie jeden, byleby diabel palil!
                                              • supaari Re: Biorę "dwa w jednym"! 15.02.06, 20:12
                                                Gość portalu: marysia_b napisał(a):

                                                > > Ale z niejednego pieca!
                                                >
                                                > Niech juz bedzie jeden, byleby diabel palil!

                                                Diabeł tylko w starym piecu...
                                                W młodym nie musi, bo to perpetuum mobile!
                                                • Gość: marysia_b Re: Biorę "dwa w jednym"! IP: *.244.81.adsl.skynet.be 15.02.06, 20:21
                                                  On juz dobrze wie gdzie palic; tez, w koncu, kiedys byl mlody!
                        • szkola.be Re: co ma ó do odmiany - niewiele 15.02.06, 19:21
                          > "Pierwsza jest mowa, a dopiero potem pismo"! Zgoda!
                          > "Odmiana dotyczy też wymowy"! Zgoda!
                          Oba zdania są prawdziwe.

                          > Zatem odmiana była wcześniej niż pismo.
                          Nie ma takiego wynikania (niepotrzebne słowo "zatem").
                          Prawdopodobnie zdanie jest w zasadzie prawdziwe,
                          ale nie ma to związku z tematem.

                          > Jeżeli zatem dwa jednakowo brzmiące,
                          > ale inaczej się odmieniające wyrazy mają inną pisownię,
                          > to dlaczego pisownia nie może wynikać z odmiany?
                          Pisownia słowa pszez "ó" wynika nie z odmiany lecz z pierwotnej wymowy tego
                          słowa, wymowy innej niż "u".
                          Odmiana zaś jest konsekwencją pierwotnej wymowy słowa i wielu innyh czynnikuw:
                          np. często używanyh połączeń słowa z innymi, rodzaju słowa ...

                          Zaś co do inności wymowy "ó"i"u" , ta inność już dawno była bardzo mała.
                          Dowodzi tego słowo "but". Jest pisane pszez "u", mimo, że powinno byc pszez "ó".
                          Było to słowo bardzo powszehne i nie dało się pszez słownik nażucić pisowni
                          wtedy poprawnej "bót".

                          Tylko poproszę o logiczne uzasadnienie,
                          • supaari Re: co ma ó do odmiany - niewiele 15.02.06, 19:35
                            szkola.be napisał:

                            > > "Pierwsza jest mowa, a dopiero potem pismo"! Zgoda!
                            > > "Odmiana dotyczy też wymowy"! Zgoda!
                            > Oba zdania są prawdziwe.
                            >
                            > > Zatem odmiana była wcześniej niż pismo.
                            > Nie ma takiego wynikania (niepotrzebne słowo "zatem").
                            > Prawdopodobnie zdanie jest w zasadzie prawdziwe,
                            > ale nie ma to związku z tematem.
                            >
                            > > Jeżeli zatem dwa jednakowo brzmiące,
                            > > ale inaczej się odmieniające wyrazy mają inną pisownię,
                            > > to dlaczego pisownia nie może wynikać z odmiany?
                            > Pisownia słowa pszez "ó" wynika nie z odmiany lecz z pierwotnej wymowy tego
                            > słowa, wymowy innej niż "u".
                            > Odmiana zaś jest konsekwencją pierwotnej wymowy słowa i wielu innyh czynnikuw:
                            > np. często używanyh połączeń słowa z innymi, rodzaju słowa ...
                            >
                            > Zaś co do inności wymowy "ó"i"u" , ta inność już dawno była bardzo mała.
                            > Dowodzi tego słowo "but". Jest pisane pszez "u", mimo, że powinno byc
                            pszez "ó"
                            > .
                            > Było to słowo bardzo powszehne i nie dało się pszez słownik nażucić pisowni
                            > wtedy poprawnej "bót".
                            >
                            > Tylko poproszę o logiczne uzasadnienie,

                            No pewnie! Człowiek nie pochodzi od małpy! Ma z nią tylko wspólnego przodka!
                            Pisownia nie pochodzi z odmiany! Ma z nią jedynie to samo źródło.
                            Zastąpienie "ó" przez "u" skomplikowałoby odmianę. Ortografia na straży
                            gramatyki (kiedy zabrakło wymowy)!
                            • szkola.be Re: co ma ó do odmiany - niewiele 15.02.06, 19:57
                              > No pewnie! Człowiek nie pochodzi od małpy! Ma z nią tylko wspólnego przodka!
                              > Pisownia nie pochodzi z odmiany!
                              Prawda.

                              > Ma z nią jedynie to samo źródło.
                              Prawie prawda, odmiana ma więcej źrudeł.

                              > Zastąpienie "ó" przez "u" skomplikowałoby odmianę.
                              Dlaczego? Nie widzę związku.
                              Wstawienie wszędzie "u" zamiast "ó" nie ma wpływu na gramatykę.
                              Pszynajmniej w wymowie.
                              A w piśmie?

                              > Ortografia na straży gramatyki (kiedy zabrakło wymowy)!
                              Dalej nie rozumiem. Owszem, gramatyczne formy "-ów" istnieją,
                              (np. kogo , czego , nie ma? , w liczbie mnogiej : "obrazków")
                              ale dlaczego nie zminić końca wyrazu na "-uw" (było by: obrazkuw).
                              Nie widzę związku z gramatyką, jedynie nadal z pisownią, zapisem, a więc
                              ortografią.
                              Zamiana "ó" na "u" ___NIE komplikuje_____gramatyki.
                              • supaari Re: co ma ó do odmiany - niewiele 15.02.06, 20:23
                                szkola.be napisał:
                                > Dalej nie rozumiem. Owszem, gramatyczne formy "-ów" istnieją,
                                > (np. kogo , czego , nie ma? , w liczbie mnogiej : "obrazków")
                                > ale dlaczego nie zminić końca wyrazu na "-uw" (było by: obrazkuw).
                                > Nie widzę związku z gramatyką, jedynie nadal z pisownią, zapisem, a więc
                                > ortografią.
                                > Zamiana "ó" na "u" ___NIE komplikuje_____gramatyki.
                                >

                                Obrazki, obrazkuw, obrazkum, obrazki, obrazkami, o obrazkach.
                                Jak myślisz - kto obecnie prędziej zaakceptowałby taki wzorzec odmiany (ze
                                słuchu!): ktoś, kto kontakt ze słowem (poprawnie!) pisanym czy ktoś, komu
                                takiego kontaktu brakuje?
                                • szkola.be Re: co ma ó do odmiany - niewiele 15.02.06, 20:31
                                  > Obrazki, obrazkuw, obrazkum, obrazki, obrazkami, o obrazkach.
                                  NIE:
                                  Obrazki, obrazkuw, ___brazkom___,obrazki, obrazkami, o obrazkah.


                                  > Jak myślisz - kto obecnie prędziej zaakceptowałby taki wzorzec odmiany (ze
                                  > słuchu!): ktoś, kto kontakt ze słowem (poprawnie!) pisanym czy ktoś, komu
                                  > takiego kontaktu brakuje?
                                  Ze słuhu? Nikt.
                                  To się źle wymawia.
                                  Końcówka "-um", pasuje jedynie do "kum, kum", do naśladownicwa.
                                  Jednak wymaga wysiłku żadko używanyh mięśni tważy.
                                  Zmiana gramatyki jest całkiem nie na temat tego wątku.
                                  Ja zmieniam ortografię.
                                  • supaari Re: co ma ó do odmiany - niewiele 16.02.06, 10:01
                                    szkola.be napisał:

                                    > Ze słuhu? Nikt.
                                    > To się źle wymawia.
                                    > Końcówka "-um", pasuje jedynie do "kum, kum", do naśladownicwa.
                                    > Jednak wymaga wysiłku żadko używanyh mięśni tważy.
                                    > Zmiana gramatyki jest całkiem nie na temat tego wątku.
                                    > Ja zmieniam ortografię.
                                    >
                                    >
                                    >
                                    Gdybyś nie dostrzegł lub zapomniał - staram się wykazać, że pisownia może
                                    tłumaczyć niektóre niuanse gramatyki. Podałem nawet jako przykład różną odmianę
                                    identycznych w wymowie słów "lud" i "lód".
                                    A w sprawie radosnej twórczości gramatycznej, gdy brakuje wyraźnego "wsparcia"
                                    ze strony pisowni, to niech będzie wolno przypomnieć spotykane dwadzieścia
                                    kilka lat temu (niektóre!) dopełniacze od nazwiska Bruce Lee (w
                                    wymowie: "brusli"):
                                    1. Bruslego
                                    2. Brusleja
                                    3. Bruslika
                                    • szkola.be Re: co ma ó do odmiany - niewiele 16.02.06, 12:10
                                      > pisownia może tłumaczyć niektóre niuanse gramatyki.
                                      Niuanse gramatyki może tłumaczyć nie pisownia, a pochodzenie, historia słowa.
                                      Tak więc związek : gramatyka <--> ortografia jest zawsze wątpliwy.
                                      A dzieci i tak szybciej uczą się muwić niż pisać.
                                      Dlatego też, zmiany w obecnej gramatyce polskiej są szybsze i dużo łatwiejsze
                                      niż zmiany ortografi.
                                      Bowiem ortografi dziecko jest uczone, razem z całym aparatem szkolnego ucisku
                                      ucznia, dzieci zmuszane są do używania nielogicznego arhaicznego zapisu z
                                      literą "ó" i dwuznakami "ch" i "rz".
                                      Dzieci nie mają wyboru, boją się po prostu pisać normalnie.
                                      • supaari Re: co ma ó do odmiany - niewiele 16.02.06, 12:35
                                        szkola.be napisał:

                                        > > pisownia może tłumaczyć niektóre niuanse gramatyki.
                                        > Niuanse gramatyki może tłumaczyć nie pisownia, a pochodzenie, historia słowa.
                                        > Tak więc związek : gramatyka <--> ortografia jest zawsze wątpliwy.
                                        > A dzieci i tak szybciej uczą się muwić niż pisać.
                                        > Dlatego też, zmiany w obecnej gramatyce polskiej są szybsze i dużo łatwiejsze
                                        > niż zmiany ortografi.
                                        > Bowiem ortografi dziecko jest uczone, razem z całym aparatem szkolnego ucisku
                                        > ucznia, dzieci zmuszane są do używania nielogicznego arhaicznego zapisu z
                                        > literą "ó" i dwuznakami "ch" i "rz".
                                        > Dzieci nie mają wyboru, boją się po prostu pisać normalnie.
                                        >
                                        >
                                        Przecierz jórz óstaliliśmy, rze odmienny zapis wyrazów i inna odmiana mają
                                        źródło w chistorycznie innej wymowie. Związek między nimi jest podobny, jak
                                        związek między mną i moim ciotecznym bratem.
                                        A niech się zmienia i gramatyka, i ortografia, ale nie za pomocą óstawy!
                                        A Fermenta i mnie nikt nie odóczy starej ortografii, i nie zmósi do
                                        zaakceptowania Twoich zasad. Zejdziemy do podziemia, a morze nawet dokonamy
                                        kontrrewolucji z czystej przewrotności! Morze jeszcze jakaś chorza dziewoja do
                                        nas dołączy? Chólać z nią pewnie nie będziemy, ale karzde wsparcie się liczy.
                                        • Gość: marysia_b Re: co ma ó do odmiany - niewiele IP: *.244.81.adsl.skynet.be 16.02.06, 12:48
                                          Morzecie na mnie liczyc Drodzy Przyjaciele. Wsparcie i kontrewolucja (a morze
                                          kontrreforma?) przyjdzie z zewnatrz.
                                          Pochoulamy sobie, oj, pochoulamy!!! ;)
                                          • supaari Re: co ma ó do odmiany - niewiele 16.02.06, 13:04
                                            Gość portalu: marysia_b napisał(a):

                                            > Morzecie na mnie liczyc Drodzy Przyjaciele. Wsparcie i kontrewolucja (a morze
                                            > kontrreforma?) przyjdzie z zewnatrz.
                                            > Pochoulamy sobie, oj, pochoulamy!!! ;)

                                            Z serca dziękójemy! Ale kontrrewolócja powinnaś napisać - skoro polskich znaków
                                            Ci brakóje - tak: kontrrewoloucja.

                                            "Siedzą, piją, lólki palą,
                                            Tańce, chólanki, swawola"?
                                            • Gość: marysia_b Re: co ma ó do odmiany - niewiele IP: *.244.81.adsl.skynet.be 16.02.06, 13:28
                                              Już jestem, bez BootMagica, (Bót Madżika?) ani rusz! Jak chólać, to chólać.
                                              Chóóóóóóóóólaj dusza, piekła nie ma....
                                              Lóóóóólki palą, oj palą do woli.... w kóchni, przy nowym piecu!
                                              Chejże, chóóóla!!!

                                              Iloczas gÓÓÓÓÓrą!
                                              • supaari Re: co ma ó do odmiany - niewiele 16.02.06, 14:17
                                                Gość portalu: marysia_b napisał(a):

                                                > Już jestem, bez BootMagica, (Bót Madżika?) ani rusz! Jak chólać, to chólać.
                                                > Chóóóóóóóóólaj dusza, piekła nie ma....
                                                > Lóóóóólki palą, oj palą do woli.... w kóchni, przy nowym piecu!
                                                > Chejże, chóóóla!!!
                                                >
                                                > Iloczas gÓÓÓÓÓrą!

                                                Chejrze!!!! Chejrze!!! Ówarzaj na takie błędy.
                                              • supaari Re: co ma ó do odmiany - niewiele 16.02.06, 14:18
                                                Gość portalu: marysia_b napisał(a):

                                                > Już jestem, bez BootMagica, (Bót Madżika?) ani rusz! Jak chólać, to chólać.
                                                > Chóóóóóóóóólaj dusza, piekła nie ma....
                                                > Lóóóóólki palą, oj palą do woli.... w kóchni, przy nowym piecu!
                                                > Chejże, chóóóla!!!
                                                >
                                                > Iloczas gÓÓÓÓÓrą!

                                                I jeszcze: "ani rósz" oraz "chólaj dósza"! O!!!!
                                                • Gość: marysia_b Re: co ma ó do odmiany - niewiele IP: *.244.81.adsl.skynet.be 16.02.06, 14:44
                                                  To ta nagła zmiana pryncypióf!
                                                  A Akademia Francóska pszes tszy wieki zdejmóje daszek z *teatró* i zdjąć nie
                                                  morze!!!

                                                  Chóóóchaaaachaaaa!
                                                  • supaari Re: co ma ó do odmiany - niewiele 16.02.06, 15:15
                                                    Gość portalu: marysia_b napisał(a):

                                                    > To ta nagła zmiana pryncypióf!
                                                    > A Akademia Francóska pszes tszy wieki zdejmóje daszek z *teatró* i zdjąć nie
                                                    > morze!!!
                                                    >
                                                    > Chóóóchaaaachaaaa!


                                                    Oj! Widzę, że nawet kontrrewolócja (a nie tylko rewolócja) porzera własne
                                                    dzieci (a nawet rodziców!). Pora stąd óciekać, bo się nastroje radykalizóją...
                                                    Nawet "w" w "pryncypów" zamienia się w "f". I w nazwach własnych "kontr-nowa-
                                                    ortografia" szaleje...
                                                    A swoją drogą - jak myślisz: czy reforma proponowana przez Szkole.be będzie
                                                    polegać na tym, rze będziemy pisać "głuwna", ale jednak "Szkoła Główna
                                                    Handlowa"?
                                                    Tfó, tfó!!! Rze terz mi przez klawiatórę przeszły takie słowa! "Główna"
                                                    i "Chandlowa", oczywiście!
                                                  • marysia_b Re: co ma ó do odmiany - niewiele 16.02.06, 15:22
                                                    supaari napisał:

                                                    > A swoją drogą - jak myślisz: czy reforma proponowana przez Szkole.be będzie
                                                    > polegać na tym, rze będziemy pisać "głuwna", ale jednak "Szkoła Główna
                                                    > Handlowa"?
                                                    > Tfó, tfó!!! Rze terz mi przez klawiatórę przeszły takie słowa! "Główna"
                                                    > i "Chandlowa", oczywiście!

                                                    Jak się kontrrewolócja zeźli, to nawet ł (l barre weźmie i wypiepszy)....lepiej
                                                    nie myśleć....
                                                  • Gość: zenka Re: co ma ó do odmiany - niewiele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 20:22
                                                    Taaa..Wy tó sobie gadó gadó, a ja mószem KÓHNIE oprurzniać.

                                                    REMĄT MAM !
              • zoppino Re: czy znajdzie sie obrońca ó? 15.02.06, 13:31
                > Teraz tylko czy jest on na tyle ważny by utrudniać sobie życie dodatkową
                > literką?

                Kogoś, kto nie dostrzega różnicy między słowami "król" i "krul", mimo woli
                oceniam tak, jak kogoś, kto do garnituru nosi adidasy, nie odróznia Chopina od
                Keitha Jarreta, nie sprawia mu róznicy, czy pije wino "Porzeczka" za 3,40 czy
                Chianti. Oczywiście sa tacy ludzie i nie uważam, że należy ich mordować, no ale
                plusem tych cech nie mozna nazwać.
                • truten.zenobi widzę że jesteś świetnie zorientowany w cenach ]:> 15.02.06, 13:50
                  > [..]pije wino "Porzeczka" za 3,40
                  :))

                  > Kogoś, kto nie dostrzega różnicy między słowami "król" i "krul",
                  A tak swoją droga czy mógłbyś mnie oświecić co oznacza słowo "krul" w jezyku
                  polskim?
                  Czy jak ktoś do ciebie mówi dostrzegasz róznicę Panie Koneserze?
                  Bo wymowa "u" i "ó" obecnie jest dokładnie taka sama...
                  • zoppino Re: widzę że jesteś świetnie zorientowany w cenac 15.02.06, 13:58
                    Jestem zorientowana bo jestem spostrzegawcza.

                    W przypadku króla i krula chodzi naturalnie o pismo. Jeśli ktoś do mnie wyśle
                    list miłosny i napisze w nim: "Moja krulowo" to nie ma u mnie szans.
                    • truten.zenobi To jest pewna róznica!!! 15.02.06, 14:18
                      To jest pewna różnica pomiędzy "słowem krul" a "pisownią słowa król" Tak więc
                      popisując się elokwencją warto zadbać o sens wypowiedzi też.

                      Ale masz rację błędy ortograficzne oczywiście tworzą niekorzystne pierwsze
                      wrażenie które później jest bardzo trudno zatrzeć hmmm.

                      Tyle że starałem się tu podyskutować o tym iż "ó" jest tak naprawdę
                      niepotrzebne gdyż jest to zapis takiego samego fonemu jak "u"
                    • truten.zenobi a jak oceniasz ... 15.02.06, 14:52
                      a jak oceniasz ludzi piszacych p2p CUL8R itp.?
                • szkola.be Re: czy znajdzie sie obrońca ó? 15.02.06, 16:35
                  > Kogoś, kto nie dostrzega różnicy między słowami "król" i "krul", mimo woli
                  > oceniam tak, jak kogoś, kto do garnituru nosi adidasy, nie odróznia
                  > Chopina od Keitha Jarreta, nie sprawia mu róznicy,
                  > czy pije wino "Porzeczka" za 3,40 czy Chianti.
                  Jesteś snobem, a ja wolę ludzi umiejącyh coś zrobić, a nie tylko zmuszać do
                  maszerowania pod sznurek zgodnie z wytycznymi snobistycznej mody.
                  Adidasy są zdrowe, muzyki słuham, ale nie odrużniam,
                  zaś kwestia smaku wina , to tylko i wyłącznie kwestia gustu.

                  Czy ty masz własny gust, smak, słuh?
                  Czy tylko bezmyślnie małpujesz ?
            • truten.zenobi Re: czy znajdzie sie obrońca ó? 15.02.06, 13:23
              Istąd pewnie plotki o dobrobycie na syberi i upadek Związku Radzieckiego.
              Pewnie uwierzyli swojej propagandie że nie musza pracować bo pracuje "ló/;)/d
              pracujący miast i wsi"
              ;)
              • Gość: cel Re: czy znajdzie sie obrońca ó? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 20:37
                ale z was gawedziarze- a maslo nadal jest maslane.
                • Gość: cel Re: czy znajdzie sie obrońca ó? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 20:41
                  w jakich krajach uproszczono pisownie i dlaczego ?
                  • szkola.be Re: czy znajdzie sie obrońca ó? 15.02.06, 20:47
                    > w jakich krajach uproszczono pisownie i dlaczego ?
                    Np. w Polsce.
                    Zlikwidowano a i e ściesnione (a i e z kreseczką na górze), a było to bodajże w
                    XIX wieku (pszyczyną likwidacji tyh liter był brak rużnicy w wymowie z innymi
                    literami).
                    W latah zaś 30 XX wieku była inna istotna reforma ortografi.
                    Polegała zasadniczo na reformie liter "i", "j" oraz "y".
                    Ostatnia reforma ortografi była w końcy lat 90 , XX wieku, i byla jedynie
                    kosmetyczna, by rada języka się nie zanudziła.


                    Podobno niedawno była reforma ortografi w Niemczech.
                    A dawniej, kilka wiekuw temu we Francji.
                    • Gość: cel Re: czy znajdzie sie obrońca ó? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 21:13
                      tak w niemczech-ale dlaczego ? bo sie komus nie podobalo czy znudzilo !czy
                      niemiec zawsze musi byc pierwszy i lepszy.mozemy do "usranej smierci" kreskowac
                      i cechowac,a do tego powinlismy chodzic na boso jezdzic bryczkami i jeszcze by
                      bylo x przykladow glupoty pudelkow.zycie idzie do przodu i az sie prosi
                      skonczyc z tym idiotyzmem.pisownia powinla byc bardziej przyjazna do wszystkich
                      ludzi na swiecie.nie dlatego tylko by belfer z uczniem mieli pole do popisu.nie
                      dladego ze jas w 'ruze'sie pokluje{to byl bardzo glupi przyklad} a dlaczego ?
                      moze ktos zgadnie ?
                      • dres12 Re: czy znajdzie sie obrońca ó? 16.02.06, 12:37
                        Po wprowadzeniu reformy języka niemieckiego ustalono sześcioletni okres przejściowy. Po jego upływie niektóre wydawnictwa i redakcje olały reformatołów
                        i wróciły do starego systemu. Pewna uczennica postąpiła tak samo - ocenę niedostateczną zaskarżyła w sądzie. Szkoła okazała sie szkołą be - przerżnęła proces. Obecny stan można określić krótko: burdel. To jedyne, co wychodzi nawiedzonym świrom.
                        • szkola.be Re: czy znajdzie sie obrońca ó? 16.02.06, 13:26
                          Wnioski:
                          1. Sześcioletni okres pszejściowy jest za krutki.
                          (nie wykluczam, że założone pszeze mnie 100 lat okresu pszejściowego,
                          to z kolei za dużo, ale można to zmienić, może na 50 lat, a może na 70?).
                          2. Nie da się reformy pszeprowadzić, bez ustawy.
                          Reforma musi być wprowadzona ustawą.
                          3. Prawdopodobnie okres przejściowy w szkole powinien być też krutszy niż
                          założone pszeze mnie 20 lat.
                          Może wystarczyło by 10 lat?
                • truten.zenobi Re: czy znajdzie sie obrońca ó? 15.02.06, 20:56
                  maslo nadal jest maslane.
                  i tu sie kolega myli!!!

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=36771194&a=36774843
                  • Gość: cel Re: czy znajdzie sie obrońca ó? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 21:19
                    ale z tego nic nie wynika. kazdy supel da sie odplatac!
                    • Gość: ? Re: czy znajdzie sie obrońca ó? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 00:05
                      ?
    • 3promile Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 16.02.06, 18:22
      koffany shkola.be, serdetchnje cie piepsze razem s tffojom inicjatywom, niedouku...
      • klosy Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 16.02.06, 22:02
        powiedzial co wiedzial i klops - ale elokwencja douka.....
    • szkola.be Likwidacja c przed h 17.02.06, 09:58
      Likwidacja c przed h, czyli zamiana ch na h:
      Ta część reformy wydaje się najprostsza.
      Czy są argumenty przeciw?
      Argumenty za : oszczędność: czasu , papieru, tuszu, dysków:),
      radość dzieci z takiej zmiany.
      I jeszcze kilka innyh.
    • Gość: troll poszukuję miłośników odróżniania ż i rz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 15:44
      jw.
    • hallo3 Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 17.02.06, 23:59
      popieram szkola.be
      • palnick Idźmy na całość. Posdraffiam fszystkich Polakuff. 18.02.06, 16:51
        Co się szczypać ?
    • Gość: ó-h Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 00:05
      sa tacy co oprucz ortografi nic nie potrafia-moze za wyjatkiem donosow,bo donos
      musi byc 'ortograficzny'
      • margo.pf Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf 19.02.06, 03:47
        O tym, ze jestesmy durnym narodem wiadomo na calym swiecie. Wystarczy spojrzec
        na nasza historie. Sami dlugo i wytrwale pracowalismy nad kompletnym
        zniknieciem Polski z mapy Europy. Mimo tego udalo nam sie zachowac nasz jezyk.
        Nie wymazaly go ani rozbiory, ani okupacja ani komuna. Wymaza go niedouczone
        oszolomy, ktore wszystko chca sprowadzic do wlasnego poziomu, a raczej jego
        braku. Typy znajdujace sie aktualnie na czele dziwnego panstwa zwanego Polska
        nie sa w stanie sklecic poprawnie jednego zdania. Stad wynika potrzeba
        uproszczenia. Uproszczenia dla prostactwa. Okreslenia "typy" uzylam swiadomie,
        bowiem trudno nazwac tych ludzi politykami czy "mezami stanu".
        Historia ma czkawke i powtarza sie. Tylko dlaczego nasza polska historia ma
        chroniczna czkawke?
        • szkola.be Re: Zacznij od siebie: 19.02.06, 13:53
          (w nowej ortografii: ó->u , ch->h ,rz->sz lub ż)
          > O tym, ze jestesmy durnym narodem wiadomo na calym swiecie.
          Piszesz o sobie? Ok.

          > ...udalo nam sie zachowac nasz jezyk. Nie wymazaly go ani rozbiory,
          > ani okupacja ani komuna.
          Co do okupacji , to piszesz nieprawdę. Niemcy pod byle pozorem zamykali szkoły
          i bilblioteki a nawet księgarnie,nauka historii i literatury polskiej była
          zakazana, obowiązywały dwujęzyczne szyldy.

          > Wymaza go niedouczone oszolomy...typy znajdujace sie aktualnie na czele
          > dziwnego panstwa zwanego Polska
          Nie jestem "na czele dziwnego panstwa zwanego Polska", nie mam żadnej władzy,
          nie zajmuję żadnego stanowiska, jestem Polakiem, i właśnie dlatego promuję
          reformę - uproszczenie ortografii, i będę ją promować.
          Patriotyzm to dbałośc o własny naród, o pszyszłe pokolenia, o dzieci,
          a nie żucanie pustymi, szumnymi sloganami, jak ty to robisz.
          Zasady , kture nażucasz innym stosuj najpierw do siebie, a zacznij od nauki
          histori Polski, oraz histori ortografi polskiej i zmian, jakie ciągle zahodzą w
          języku.
        • Gość: do typa margo Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 20:17
          mysle ze sam jestes takim typem z czkawka. w zyciu nic dobrego nie zrobiles
          tylko potrafisz sie wymadrzac.ty ,ktory tak sklejasz poprawnie zdania dlaczego
          nie jestes na czele tego dziwnego panstwa.co czkawka?
    • Gość: hallo3 Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 20:27
      to z wygodnictwa i lenistwa nie zmienia sie uproszczenia ortografi. byla by to
      praca,ktora by najprawdopodobniej przerastala tych zadumanych w
      sobie "ortografistow"
    • Gość: hop hop IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 18:53
    • Gość: szczurek Czy to dyktando dziś w sejmie jest obowiązkowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 09:24
    • szkola.be Humaniści też potrafią 21.02.06, 12:01
      Dobre to sejmowe dyktando. Coś potrafią zrobić, i z humorem.
    • Gość: dyzio A gdzie w internecie można zanleźć treść dyktanda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 11:29
      A gdzie w internecie można zanleźć treść dyktanda dla posłów?
    • Gość: dj Re: Inicjatywa ustawodawcza uproszczenia ortograf IP: *.ip.fastwebnet.it 22.02.06, 11:46
      ja jestem za! od 10 lat nie pisze po polsku i niestety to coraz bardziej widac!
      uproscic prosze!
    • koniec29 Hop up 22.02.06, 18:54
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka