ijaw
21.02.06, 21:23
Krótka notatka z Rzeczpospolitej:
"Trzech pijanych mężczyzn zaatakowało wczoraj na pl. Konstytucji obywatela
Kamerunu, 31-letniego Sama K. - Najpierw zaczęli go wyzywać, a potem bić -
mówi Adam Godlewski, rzecznik Straży Miejskiej. Napastnicy byli tak
zaaferowani, że nie zauważyli radiowozu strażników. Trafili do Izby
Wytrzeźwień. Mieli po ok. 1,5 promila alkoholu we krwi. Dziś zostaną
przesłuchani."
Blik
rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_060221/warszawa_a_13.html
==========
Odnotwałam ten smutny fakt, choć dziś trudno powiedzieć, co bylo przyczyną
pobicia. Pijani bywają zaczepni w stosunku do wszystkiego co się rusza. Bywa
też, że alkohol wzmacnia wewnętrzne odczucia, uprzedzenia.