04.03.06, 09:09
Mam znajomą, która jest dyr. finansowym w dużej firmie. Jest bardzo dobrym
specjalistą w swojej dziedzine i wdawaloby się, że powinna być
racjonalistką . Tymczasem ona wierzy we wszystki możliwe zabobony np nie
stawia torebki na ziemi bo pieniądze uciekną albo nie przypala papierosa od
świecy bo mozna stracić duszę
Obserwuj wątek
    • 0golone_jajka Re: Zabobony 04.03.06, 09:14
      Moja teściowa, wielce bogobojna kobieta (minimum 2 msze w tygodniu, stale słucha jakichś koronek i wystąpień Benka co niedziela, od czasu do czasu jeździ na jakieś "imprezy z modlitwą") też nie stawia torebki na podłodze. A słyszałem, że katolicy nie powinni być zabobonni.
    • ala-a Re: Zabobony 04.03.06, 09:17
      b-beagle napisała:

      > Mam znajomą, która jest dyr. finansowym w dużej firmie. Jest bardzo dobrym
      > specjalistą w swojej dziedzine i wdawaloby się, że powinna być
      > racjonalistką .


      Tymczasem ona wierzy we wszystki możliwe zabobony np nie
      > stawia torebki na ziemi bo pieniądze uciekną
      tez nie stawiam;)))

      albo nie przypala papierosa od
      > świecy bo mozna stracić duszę

      ja znam,ze marynarza mozna zatopic;))
      dlatego nie przypalam;)

      a co zlego w zabobonach?
      • b-beagle Re: Zabobony 04.03.06, 09:25
        Te zabobony sa nieszkodliwe zastanawia mnie jednak jak można w nie wierzyc )))
        • ala-a Re: Zabobony 04.03.06, 09:28
          b-beagle napisała:

          > Te zabobony sa nieszkodliwe zastanawia mnie jednak jak można w nie wierzyc )))


          mnie tez to zastanawia;))
          to jest automatyczne;)mamy to we krwi;)
          a Ty nie wierzysz?
          • b-beagle Re: Zabobony 04.03.06, 09:39
            Nie wierzę w zadne zabobony i przesądy )))
            • ala-a Re: Zabobony 04.03.06, 09:52
              b-beagle napisała:

              > Nie wierzę w zadne zabobony i przesądy )))

              ja wlasciwie tez;)))

              ale dmucham na zimne ;))

              na wszelakij sluczaj;)
      • 0golone_jajka Re: Zabobony 04.03.06, 09:31
        > a co zlego w zabobonach?

        Zapytaj się Echa! Zabobony to sprzeciwienie się wierze w boga!
        • ala-a Re: Zabobony 04.03.06, 09:38
          0golone_jajka napisał:

          > > a co zlego w zabobonach?
          >
          > Zapytaj się Echa! Zabobony to sprzeciwienie się wierze w boga!
          >

          Echo pewnie, zbyt powaznie traktuje p.Boga;)) A ja mysle ze Bog tez ma poczucie
          humoru.
          • 0golone_jajka Re: Zabobony 04.03.06, 09:45
            Ale to jest grzech przeciw 1. przykazniu.
            • ala-a Re: Zabobony 04.03.06, 09:53
              0golone_jajka napisał:

              > Ale to jest grzech przeciw 1. przykazniu.
              >

              a jakie to przykazanie?
              ja z tych ,co marzyli na lekcjach;)))
    • deltalima Re: Zabobony 04.03.06, 09:39
      ja też znam wielu, zdawałoby siępoważnych ludzi, którzy regularnie chadzają do
      kościoła by kultywować wiarę w baśnie.
      • Gość: złota myśl Re: Zabobony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 10:57

        Lepiej bać się czegoś i zyć z uśmiechem na ustach i w sercu,
        niż nie bać się niczego i całe życie płakać.
        • deltalima Re: Zabobony 04.03.06, 11:11
          a nie lepiej żyć uczciwie, nie bać się niczego i przejść przez życie
          uśmiechniętym?
          • Gość: * Re: Zabobony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 11:35
            Na forum jak zauważyłam niewiele takich osób,
            brak lęku a później płacz i zgrzytanie zębów.
            • b-beagle Re: Zabobony 04.03.06, 11:41
              Gość portalu: * napisał(a):

              > Na forum jak zauważyłam niewiele takich osób,
              > brak lęku a później płacz i zgrzytanie zębów.

              Czy myślisz, że przesądy sa w stanie uchronić nas przed niepowodzeniami
              życiowymi?
              • gwinea-bissau Re: Zabobony 04.03.06, 12:50
                Ktoś tu moim zdaniem prawidłowo napisał, że przesądy mamy we krwi. Może część
                ludzi ich nie ma w ogóle, ale wiele z nas wierzy w jakieś bzdurki, i mimo że
                wiemy że to są bzdurki, to lubimy? w to wierzyć? To tak jak nadzieja. Też
                człowiek w wiele rzeczy wierzy, wierzy że będzie dobrze, wierzy w życzenia
                noworoczne itd. Tak samo jest z zabobonem. Niby głupotka ale skoro zbyt dużo
                fatygi nie ma w niekładzeniu torebki na ziemi, to czemu ją kłaść, skoro do tego
                można mieć nadzieję, że pieniądze w niej zostaną dłużej? ;-)

                Babobony nie są niczym wstydliwym i dotyczą wszystkich środowisk i nie są
                zależne od wykształcenia. Aktorzy w teatrze też nie lubią jak się np, gwiżdże
                przed przedstawieniem, stewardessy, piloci, piosenkarze, każda grupa ma jakiś
                przesąd, któremu ulega bądź nie.
    • seth.destructor Re: Zabobony 04.03.06, 13:26
      A bo niektorzy ludzie tacy sa, ze jak sie im wszystko wyjasni, to sami
      wymyslaja sobie nowe strachy. Bez strachu zyc nie moga.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka