jacekadamczyk
15.04.06, 14:39
to znalazłem dziś w sieci: niekatolik krytykuje katolików:
"Czy nie uwazacie, ze wiekszosc z "katolikow" to obludnicy, ze liczy sie dla
nich tylko niedzielna msza, wrzucenie na tacke, odklepanie paciorkow,
pokazanie sie, ze ma sie nowy plaszczyk (zwlaszcza w kosciolach
wiejskich/malomiejskich) itd. Nie jest tak, ze wiekszosc z nas zapomina o
prawdziwym przeslaniu naszej religii (ogolnie chrzescijanstwa), tj.
milosci.... czesto okazuje sie, ze Ci najbardziej "pobozni" nie znaja slowa
milosc - mam na mysli szeroko pojeta milosc do blizniego... jesli rozgorzeje
dyskusja, to sprobuje przedstawic Wam konkretne przyklady dla potwierdzenia
mojej tezy, ktore zaobserwowalem podczas jednego z wyjazdow z duszpasterstwa
akademickiego... "