Dodaj do ulubionych

O wolnomyślicielach

18.04.06, 15:14
Natrafiłem niedawno na stronę Polskiego Stowarzyszenia Wolnomyślicieli, gdzie
znalazłem ciekawą Deklarację Programową. Zdecydowałem się zacytować z niej "dekalog"
wolnomyśliciela i uzupełnić go swoimi komentarzami. Uwaga!!! Zasady PSW
wymienione są obok kolejnych numerów, natomiast moje komentarze zamieściłem
po literze K.

Polskie Stowarzyszenie Wolnomyślicieli opowiada się za:

1. Nieteistyczną koncepcją świata.

K: Czyli wolnomyśliciel może wybrać jakikolwiek światopogląd pod warunkiem,
że nie będzie to światopogląd religijny? (Taka wolność wyboru w stylu
Henry’ego Forda?)

2. Ewolucjonizmem w kwestii genezy i rozwoju gatunku ludzkiego.

K: A dlaczego nie wymienić jeszcze teorii kwantów? Teoria ewolucji jest
obecnie jedynym sensownym wyjaśnieniem powstania człowieka i innych gatunków
biologicznych, ale jej uznanie powinno wynikać wyłącznie z akceptacji metody
naukowej, a nie z powodów ideologicznych.

3. Naukowym naturalizmem.

K: Jeżeli przez naukowy naturalizm rozumieć będziemy pogląd, iż po pierwsze:
najpewniejszym sposobem poznania rzeczywistości jest posługiwanie się metodą
naukową, po drugie zaś: stosując tę metodę nie należy zjawisk naturalnych
wyjaśniać przyczynami pozanaturalnymi (duchowymi); jeżeli więc chodzi o
przyjęcie zasady, iż nauka nie potrzebuje Boga, to wówczas pełna zgoda.

4. Swobodnymi wyborami w granicach obiektywnych. Odrzucamy zarówno fatalizm
jak i teorię predestynacji.

K: Czyli wolnomyśliciele uznają istnienie wolnej woli? Bardzo pięknie,
chociaż te "granice obiektywne" brzmią niepokojąco. Są zbyt ogólnikowe, każdy
więc może uzasadnić jakiekolwiek ograniczenie wolności stwierdzeniem, że
wynikają one z obiektywnych praw przyrodniczych, społecznych lub
historycznych. Tak właśnie postępowali ateiści marksistowscy broniąc swoich
dyktatorskich metod rządzenia. Jeżeli jednak chodzi o to, że każdy powinien
mieć prawo do swobody wyboru, także światopoglądowego (o ile nie szkodzi
innym - patrz punkty 5 i 6), to wówczas zgoda, ale takie stwierdzenie powinno
się znaleźć na początku tego "dekalogu", zamiast owego punktu antyreligijnego.

5. Etyką i moralnością operującą wyłącznie w płaszczyźnie spraw ziemskich i
niezależną od religii.

K: Etyka i moralność mają sens tylko wówczas, jeżeli umożliwiają rozwój
jednostki ludzkiej, a także takie udoskonalanie jej otoczenia, które sprzyja
temu indywidualnemu rozwojowi. Jeżeli jest w stanie podołać temu etyka
ateistyczna, to bardzo dobrze, chociaż moim zdaniem bardziej sprawdziła się
pod tym względem etyka chrześcijańska. Sądzę jednak, że prawdziwe
wolnomyślicielstwo powinno polegać na swobodzie dyskusji moralnych i nie
odrzucaniu jakiejś normy tylko dlatego, że ma ona sankcje religijna.

6. Za postawą spolegliwego opiekuna w życiu codziennym, społeczno -
politycznym i gospodarczym.

K: Przyjęcie tej postawy może być dobrym punktem wyjścia dla moralnego
porozumienia między teistami i ateistami. Pełna zgoda.

7. Potrzebą jak najszerszego rozwoju sztuki.

K: Chodzi o zapewnienie wolności wypowiedzi artystycznej? Także pełna zgoda.
(Podobnie, jak powinno się zapewnić swobodę przedstawienia genitaliów
przymocowanych do krzyża, tak samo powinna być zapewniona wolność prezentacji
dzieła ukazującego np. ateistę z rozdętymi genitaliami parzącego się w
zwierzęcy sposób z symbolicznym wyobrażeniem rzeczywistości, albo czegoś
innego w tym stylu).

8. Demokracją, prawami człowieka.

K: Demokracja i przestrzeganie praw człowieka najlepiej gwarantuje rozwój
wolnej myśli. Tak więc w tym punkcie także pełna zgoda.

9. Państwem dobrobytu w skali globalnej.

K: Jeśli chodzi o podkreślenie faktu, iż wzrost indywidualnego i społecznego
dobrobytu sprzyja upowszechnianiu się wolnej myśli, to wówczas zgoda. Jeżeli
jednak chodzi o przywiązanie do konkretnych rozwiązań społeczno-gospodarczych
(ukształtowanych w Europie Zachodniej niedługo po zakończeniu II wojny
światowej), to wówczas można się zastanawiać, czy nie ograniczy to swobody
dyskusji nad rozwiązaniem aktualnych problemów gospodarczych.

10. Racjonalizmem rozumianym jako powrót do jedności rozumu i dobra według
powiedzenia Bertranda Russella, że zawsze był przekonany o wartości dwóch
rzeczy: dobroci i jasnej myśli.

Komentarz w następnym poście.
Obserwuj wątek
    • redykolek Komentarz do punku 10. z postu inicjującego wątek 18.04.06, 15:17
      A moim zdaniem, zamiast polegać na takich niepraktycznych i poetyckich
      określeniach racjonalizmu, o wiele lepiej jest używać jasnej i praktycznej
      definicji Karla Poppera:

      Racjonalizm to gotowość do uważnego przyjmowania krytycznej myśli i do uczenia
      się z doświadczeń. Jest to postawa gotowości do uznania, że "ja mogę się mylić,
      ty możesz mieć rację, i wspólnym wysiłkiem możemy zbliżyć się do prawdy". Jest
      to postawa, która niełatwo porzuca nadzieję, że za pomocą takich środków jak
      argument czy obserwacja ludzie mogą się dogadać na temat wielu ważnych spraw.
      Niełatwo też porzuca nadzieję, że nawet wtedy, gdy żądania i interesy ludzi są
      sprzeczne, można na drodze rozważenia różnych postulatów i różnych wniosków, na
      przykład metodą arbitrażu, osiągnąć kompromis w takim stopniu słuszny, że
      możliwy do przyjęcia dla większości, jeśli nie dla wszystkich. Krótko mówiąc,
      postawa racjonalistyczna, czy też jak bym ją określił "postawa rozsądku", jest
      bardzo bliska postawie naukowej, to znaczy przekonaniu, że dociekanie prawdy
      wymaga współpracy i że na drodze rozumowania możemy z czasem osiągnąć coś w
      rodzaju obiektywności.

      Redykołek: No właśnie - "wymaga współpracy", czego życzę
      wszystkim "wolnomyślicielom" koncentrującym się wyłącznie na walce z
      przeciwnikami.
    • Gość: Kagan Re: O wolnomyślicielach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 15:55
      Czy wolnomyśliciel to od wolnego myślenia? W sam arz pasuje do ateistów.
      Chociaż może nie, oni wcale nie myślą.
      • nancyboy Re: O wolnomyślicielach 18.04.06, 15:56
        > Chociaż może nie, oni wcale nie myślą.
        Mógłbyś rozwinąć?
      • bartosz_kania Re: O wolnomyślicielach 18.04.06, 16:30
        O ile się orientuję to katolicy raczej nie myślą, gdyż wszystko mają podane
        na tacy, no a dogmat to wyraźny zakaz myślenia.
        • Gość: m Re: O wolnomyślicielach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 22:41
          >O ile się orientuję to katolicy raczej nie myślą, gdyż wszystko mają podane
          na tacy, no a dogmat to wyraźny zakaz myślenia.

          A skad się bierze to co "podane na tacy"??? Czyz nie z głebokich przemyslen?;)
          Kolega rozumiem jest przeciwko szkole czyli za anlfabetyzmem? Bo w szkole tez
          wszystko "podaja na tacy";)
      • Gość: trifle Re: O myślicielach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 18:43
        Wolno myśleć. Według uznania :-)
    • redykolek A co sądzicie o czymś takim? 18.04.06, 16:28
      Też nie jest idealne, ale może pozwoli nam lepiej realizować zasadę wolnej
      myśli?

      Polski Klub Wolnomyślicieli (wymyślony przeze mnie - Redykołek :)) opowiada się
      za:

      1. Swobodą tworzenia, wyboru i realizacji wszelkich idei (teorii naukowych,
      koncepcji społecznych, twierdzeń religijnych itp.), o ile nie są one powodem
      krzywdy innych ludzi.

      2. Pełną swobodą wypowiedzi artystycznej.

      3. Swobodą dyskusji na temat zagadnień moralnych i zwalczaniem tabu
      obyczajowych.

      4. Moralnością służącą rozwojowi jednostki ludzkiej oraz takiemu kształtowaniu
      jej otoczenia, które sprzyja temu indywidualnemu rozwojowi.

      5. Postawą spolegliwego opiekuna jako płaszczyzną porozumienia etycznego między
      teistami i ateistami oraz wyznawcami różnych religii.

      6. Autonomią nauki i religii (nauka nie potrzebuje Boga, religia nie potrzebuje
      nauki).

      7. Aktywizacją gospodarczą, społeczną i polityczną ludzi z nizin społecznych i
      wykluczonych.

      8. Demokracją i prawami człowieka, a w szczególności wolnością zgromadzeń i
      wypowiedzi.

      9. Społeczeństwem otwartym i odrzuceniem historycyzmu.

      10. Racjonalizmem rozumianym jako krytyczna postawa wobec własnych poglądów i
      posługiwanie się, dla przekonania innych, argumentami zamiast inwektywami i
      siłą.
      • funix Jestem za... 18.04.06, 21:05
        ... a nawet NIE przeciw ;)
    • szymonstanczyk Re: O wolnomyślicielach 18.04.06, 23:07
      Jak dla mnie wszelkie organizacje "wolnomyślicielskie" są wynikiem wielkiej
      pustki i wewnetrznego dramatu człowieka.
    • mg2005 Re: O wolnomyślicielach 19.04.06, 11:49
      redykolek napisał:
      .
      > Polskie Stowarzyszenie Wolnomyślicieli opowiada się za:
      >
      > 1. Nieteistyczną koncepcją świata.


      he,he... - ładna 'wolność myśli' u "Wolnomyślicieli"...))


      >
      > 7. Potrzebą jak najszerszego rozwoju sztuki.


      Penis na krzyżu?...)))


      > 9. Państwem dobrobytu w skali globalnej.


      Państwo globalne?...
    • kamajkore Re: O wolnomyślicielach 19.04.06, 12:09
      > K: Czyli wolnomyśliciel może wybrać jakikolwiek światopogląd pod warunkiem,
      > że nie będzie to światopogląd religijny? (Taka wolność wyboru w stylu
      > Henry’ego Forda?)
      zawsze możesz wybrać stwoarzyszenie 'wolnomyślicieli religijnych' o ile taki
      twór istnieje :)

      > 2. Ewolucjonizmem w kwestii genezy i rozwoju gatunku ludzkiego.
      >
      > K: A dlaczego nie wymienić jeszcze teorii kwantów?
      a czy teoria kwantów wyjaśnia gezezę gatunku ludzkiego?
      jak chcesz coś wykpić, to kpij z głową proszę :)

      >Teoria ewolucji jest
      > obecnie jedynym sensownym wyjaśnieniem powstania człowieka i innych gatunków
      > biologicznych, ale jej uznanie powinno wynikać wyłącznie z akceptacji metody
      > naukowej, a nie z powodów ideologicznych.
      nie 'wyłącznie z akceptacji metody' ale także ze stwierdzenia zbieżności wyników
      badań z teorią, a niezbieżności z teoriami alternatywnymi na przytkład..

      > 4. Swobodnymi wyborami w granicach obiektywnych. Odrzucamy zarówno fatalizm
      > jak i teorię predestynacji.
      >
      > K: Czyli wolnomyśliciele uznają istnienie wolnej woli? Bardzo pięknie,
      > chociaż te "granice obiektywne" brzmią niepokojąco. Są zbyt ogólnikowe, każdy
      > więc może uzasadnić jakiekolwiek ograniczenie wolności stwierdzeniem, że
      > wynikają one z obiektywnych praw przyrodniczych, społecznych lub
      > historycznych. Tak właśnie postępowali ateiści marksistowscy broniąc swoich
      > dyktatorskich metod rządzenia. Jeżeli jednak chodzi o to, że każdy powinien
      > mieć prawo do swobody wyboru, także światopoglądowego (o ile nie szkodzi
      > innym - patrz punkty 5 i 6), to wówczas zgoda, ale takie stwierdzenie powinno
      > się znaleźć na początku tego "dekalogu", zamiast owego punktu antyreligijnego.
      te 'granice obiektywne' są tu tak mętnym pojęciem, że trudno mi się odnieść
      również do twojego komentarza :/

      >
      > 5. Etyką i moralnością operującą wyłącznie w płaszczyźnie spraw ziemskich i
      > niezależną od religii.
      >
      > K: Etyka i moralność mają sens tylko wówczas, jeżeli umożliwiają rozwój
      > jednostki ludzkiej, a także takie udoskonalanie jej otoczenia, które sprzyja
      > temu indywidualnemu rozwojowi. Jeżeli jest w stanie podołać temu etyka
      > ateistyczna, to bardzo dobrze, chociaż moim zdaniem bardziej sprawdziła się
      > pod tym względem etyka chrześcijańska.
      kiedy się sprawdziła? możesz podać chociaż 1 przykład, bo mnie to zaciekawiło:)

      > Sądzę jednak, że prawdziwe
      > wolnomyślicielstwo powinno polegać na swobodzie dyskusji moralnych i nie
      > odrzucaniu jakiejś normy tylko dlatego, że ma ona sankcje religijna.
      jesli sankcja ma nie mieć jasnego dla wszystkich uzasadnienia (czytaj: 'wielkie
      tajemnice wiary' itp) to absolutnie będzie będzie spełniać swojej roli, poza
      społecznościami fundamentalistów danej religii.
      • redykolek Re: O wolnomyślicielach 19.04.06, 13:37
        kamajkore napisała:

        > zawsze możesz wybrać stwoarzyszenie 'wolnomyślicieli religijnych' o ile taki
        > twór istnieje :)
        >

        A mnie się wydaje, że wolna myśl powinna być wspólnym dobrem całego
        społeczeństwa i nikt nie powinien jej sobie przywłaszczać. Organizacje
        wolnomyślicielskie powinny służyć spotkaniu i swobodnej dyskusji ludzi o
        rozmaitych światopoglądach, a jeżeli ateiści chcą mieć własne organizacje, to
        niech nazwą je ateistycznymi. Sądzę, że tak byłoby uczciwiej.

        > > 2. Ewolucjonizmem w kwestii genezy i rozwoju gatunku ludzkiego.
        > >
        > > K: A dlaczego nie wymienić jeszcze teorii kwantów?
        > a czy teoria kwantów wyjaśnia gezezę gatunku ludzkiego?
        > jak chcesz coś wykpić, to kpij z głową proszę :)
        >
        > >Teoria ewolucji jest
        > > obecnie jedynym sensownym wyjaśnieniem powstania człowieka i innych gatun
        > ków
        > > biologicznych, ale jej uznanie powinno wynikać wyłącznie z akceptacji met
        > ody
        > > naukowej, a nie z powodów ideologicznych.
        > nie 'wyłącznie z akceptacji metody' ale także ze stwierdzenia zbieżności
        wynikó
        > w
        > badań z teorią, a niezbieżności z teoriami alternatywnymi na przytkład..
        >

        Teorię ewolucji powinniśmy uznawać za prawdziwą tylko dlatego, że najlepiej
        wyjaśnia ona obserwowane zjawiska przyrodnicze i z żadnych innych powodów.
        Bardziej sensowne byłoby więc ogólniejsze stwierdzenie, na
        przykład: "wolnomyśliciele uznają, iż metoda naukowa najlepiej służy poznaniu
        otaczającej nas rzeczywistości i zbliżaniu się do prawdy", ale to już wynika z
        punktu 3. o naukowym naturalizmie. Eksponowanie w tym "dekalogu" teorii
        ewolucji nie ma więc większego sensu niż eksponowanie teorii kwantów.

        > te 'granice obiektywne' są tu tak mętnym pojęciem, że trudno mi się odnieść
        > również do twojego komentarza :/
        >

        I dlatego można spokojnie je usunąć. :)

        > kiedy się sprawdziła? możesz podać chociaż 1 przykład, bo mnie to
        zaciekawiło:)
        >

        Równie dobrze mógłbym Ciebie zapytać, kiedy sprawdziła się etyka ateistyczna?
        Otóż etyka chrześcijańska znajduje się u podstaw rozwoju całej cywilizacji
        europejskiej. Ale nie o to w tej chwili chodzi, lecz o to, żeby
        wolnomyślicielstwo dawało szansę rzeczywistej dyskusji o problemach moralnych,
        a nie polegało tylko na podniecaniu się własną etyczną wyższością.

        > jesli sankcja ma nie mieć jasnego dla wszystkich uzasadnienia
        (czytaj: 'wielkie
        > tajemnice wiary' itp) to absolutnie będzie będzie spełniać swojej roli, poza
        > społecznościami fundamentalistów danej religii.
        >

        To prawda. Cokolwiek twierdzimy, powinniśmy umieć to uzasadnić.

    • donq Re: O wolnomyślicielach 19.04.06, 13:48
      To jest rzeczywiscie jak u Henry'ego Forda: "wolnomysliciel" to oczywiscie ktos
      taki, kto w wyniku nieskazenie wolnego myslenia dochodzi do wnioskow
      wymienionych w "dogmatach wolnomysliciela". Dogmaty te mozna zwac roznie, moze
      to byc pisana "deklaracja programowa" lub niepisany zestaw wlasciwych mnieman,
      ktorego "niepisanosc" pozwala "wolnomyslicielom" zywic uludne przekonanie o
      swoim braku dogmatyzmu i poczuwac sie do wyzszosci nad innymi. Smiechu warte.

      Jezeli twoje nieskazitelnie wolne myslenie prowadzi do innych wnioskow, a nie
      daj Najwyzsza Istoto, do przeciwnych w stosunku do "dogmatow
      wolnomysliciela", "wolnomysliciele" umieszczaja cie w obozie ciemnoty,
      obskurantyzmu i dogmatyzmu. Jesli komus to przeszkadza, to tylko tym, ktorzy
      wierza w "wolnomyslicielstwo" "wolnomyslicieli".

      DonQ


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka