Dodaj do ulubionych

znieczulica - kiedy przestaniemy zabijać dzieci ?

20.04.06, 16:04
codziennie słysze lub czytam że:
zgineło dziecko
pobito dziecko
zmarło dziecko
wypadło dziecko

kiedy to sie skończy?
kiedy zaczniemy zwracać uwage na to co dookoła,
nie zaś życ obok?
nie uwierze nigdy że nikt nic nie widział i nikt nic nie słyszał, nie wie...
jak ktoś obok lub nade mną awanturuje sie albo bije
to TO SŁYCHAĆ !!!

ja reaguje natychmiast, dzwoniac na policję
i/lub od razu ide zorientować sie, co sie dzieje

i wcale nie dlatego ze sam mam malutkie,
które notabene potafi dac w kość ;-)
tylko dlatego że to również jest CZŁOWIEK
mały człowiek...
Obserwuj wątek
    • szymonstanczyk a prezerwatywy,aborcja? 20.04.06, 16:46
      to też zabijanie
      • Gość: Lena Re: a prezerwatywy,aborcja? IP: *.jachpol.net 20.04.06, 18:04
        Idźmy dalej - palenie, picie, nie mówiąc o ćpaniu - to dopiero zbijanie ...
      • Gość: Doom Prezerwatywy to prewencja. IP: *.aster.pl 20.04.06, 19:16
      • gytha_ogg Szczyt glupoty - 21.04.06, 15:15
        - stawianie znaku "=" miedzy prezerwatywami i aborcja...
        • Gość: ferment Re: Szczyt glupoty - IP: 87.207.204.* 21.04.06, 15:38
          Nie jest szczytem głupoty: > - stawianie znaku "=" miedzy prezerwatywami i
          aborcja...
          <
          Może jest to porównanie zbyt daleko idące. Ale idzie w dobrym kierunku.
          Ludzie, bijący dzieci, często wyładowują na nie złość, że sie w ogóle urodziło.
          Przecież nie było chciane, planowane, oczekiwane. A jest. I głośno płacze.
          Głośny płacz dziecka trudno znieść. Gdy nie posiada sie odpowiednio silnych
          hamulców moralnych nie jest trudno o tragedię.
          Robii sie wiele, by uswiadomić ludziom, ze jest antykoncepcja, ba, aborcja, jako
          sposób na nieurodzenie dziecka. Robi sie niewiele, by pomóc przyjąć i wychować
          poczęte i urodzone dzicko. wielu ludzi pozostaje w złości, że dziecko sie
          urodzió. Wiele osób bije takie niechciane, niekochane dziecko. Coraz więcej osób
          zawiedzionych brakami antykoncepcji i brakiem dostępu do aborcji, zabija swoje
          dzieci. Bo przeszkadzają.
          Tak bardzo pobieżnie na ten temat. To tylko poruszenie tego problemu, jest on
          zbyt skomplikowany, by go omówić w dyskusji forumowej
          • gytha_ogg Re: Szczyt glupoty - 21.04.06, 16:39
            blablablabla.... chocbys nie wiem, ile owijal w bawelne - nie zmienisz faktu,
            ze jest diametralna roznica pomiedzy antykoncepcja, a zabijaniem istoty
            ludzkiej, ktora juz zaczela sie rozwijac. to pierwsze istnieje wlasnie po to,
            aby nie dochodzilo do tego drugiego.
            • Gość: ferment Re: Szczyt glupoty - IP: 87.207.204.* 21.04.06, 16:50
              Re: Szczyt glupoty?:

              gytha_ogg napisała:

              > blablablabla.

              Może brak wychowania, po prostu

              a potem to już masz rację:

              > ze jest diametralna roznica pomiedzy antykoncepcja, a zabijaniem istoty
              > ludzkiej, ktora juz zaczela sie rozwijac. to pierwsze istnieje wlasnie po to,
              > aby nie dochodzilo do tego drugiego.

              Pozdrawiam
          • crax Re: Szczyt glupoty - 25.04.06, 02:36
            Gość portalu: ferment napisał(a):

            "Nie jest szczytem głupoty: > - stawianie znaku "=" miedzy prezerwatywami i
            aborcja... Może jest to porównanie zbyt daleko idące. Ale idzie w dobrym
            kierunku."

            Nie idzie w dobrym kierunku. Nonsens.
            ======================================
            "Robii sie wiele, by uswiadomić ludziom, ze jest antykoncepcja, ba, aborcja,
            jako sposób na nieurodzenie dziecka."

            Kolejny nonsens. Przykłady poproszę. Bo sugerujesz, że aborcja to coś, do czego
            się ludzi ZACHĘCA.
            ======================================
            "Coraz więcej osób zawiedzionych brakami antykoncepcji i brakiem dostępu do
            aborcji, zabija swoje dzieci. Bo przeszkadzają."

            Z tym zgadzam się w pełni.
            • Gość: ferment Re: Szczyt glupoty - IP: *.chello.pl 25.04.06, 16:48
              crax napisał:

              > Gość portalu: ferment napisał(a):
              >
              > "Nie jest szczytem głupoty: > - stawianie znaku "=" miedzy prezerwatywami i
              > aborcja... Może jest to porównanie zbyt daleko idące. Ale idzie w dobrym
              > kierunku."
              >
              > Nie idzie w dobrym kierunku. Nonsens.

              Dla Ciebie to nonsens. Tyle.
              Dla mnie obie drogi prowadzą do nieposiadania dziecka. Gdy zawiodą w ubu
              wypadkach moze pojawić się frustracja, że te drogi zawiodły. I w obu wypadakach
              może to się "odbić na dziecku". W przenośni i dosłownie.
              Znam teksty sfrustrowanych matek, bijących dziecko i wykrzykujących przy biciu,
              że; miałeś się, cholera jasna, nie urodzić, a jesteś. Ta cholera, to tylko
              zastępcze słowa, bo padaja dosadniejsze.

              > ======================================
              > "Robii sie wiele, by uswiadomić ludziom, ze jest antykoncepcja, ba, aborcja,
              > jako sposób na nieurodzenie dziecka."
              >
              > Kolejny nonsens. Przykłady poproszę. Bo sugerujesz, że aborcja to coś, do czego
              > się ludzi ZACHĘCA.

              A to czemu, jaki nonsens. To moze antykoncepcja nie nie jest sposób na
              nierodzenia dziecka, a aborcja może pomaga przyjśc dziecku na swiat?
              Gdzie widzisz nonsensownośc mojej wypowiedzi.
              Istnienie aborcji dozwolonej prawem ,to jej propagowanie, więc i zachęcaniem.
              Zdarzały sie przypadki właśnie zachęcania do aborcji - przez ojców dziecka,
              rodzinę kobiety w ciąży, sąsiadów. To pewne, czy były bezposrednie zachęty w
              mediach, pewnie nie, nie pamiętam. Te, októrych piszę, pamiętam dobrze.
              Na marginesie - nie wpływa najlepiej na przebieg dyskusji uzywanie słowa nonsens
          • kamajkore Re: Szczyt glupoty - 26.04.06, 09:04
            > Ludzie, bijący dzieci, często wyładowują na nie złość, że sie w ogóle urodziło.
            > Przecież nie było chciane, planowane, oczekiwane. A jest. I głośno płacze.
            > Głośny płacz dziecka trudno znieść. Gdy nie posiada sie odpowiednio silnych
            > hamulców moralnych nie jest trudno o tragedię.
            > Robii sie wiele, by uswiadomić ludziom, ze jest antykoncepcja, ba, aborcja, jak
            > o
            > sposób na nieurodzenie dziecka. Robi sie niewiele, by pomóc przyjąć i wychować
            > poczęte i urodzone dzicko. wielu ludzi pozostaje w złości, że dziecko sie
            > urodzió. Wiele osób bije takie niechciane, niekochane dziecko. Coraz więcej osó
            > b
            > zawiedzionych brakami antykoncepcji i brakiem dostępu do aborcji, zabija swoje
            > dzieci. Bo przeszkadzają.

            o, witaj fermencie, zdumiałe/aś mnie powyższym tekstem.
            ci, którym urodziło się niechciane dziecko najczęściej po prostu NIE STOSOWALI
            antykoncepcji. często - z powodu nauk kościoła.
            ja się nie czepiam, że postępują konsekwentnie, w myśl swojego posłuszeństwa
            wobec norm religii którą wyznają (choc w ich księdze nie ma nic o prezerwatywach
            :)))- ale czy ta sama religia nie nakazuje potem każdego dziecka kochać? i jak
            to się godzi z laniem, które często katoliccy rodzice uważają za metodę
            wdrażania wartości?
            • Gość: ferment Re: Szczyt glupoty - IP: *.chello.pl 26.04.06, 21:20
              kamajkore napisała:

              > o, witaj fermencie, zdumiałe/aś mnie powyższym tekstem.

              Witam, nie widzjednak powodu do "zdumiewania"

              > ci, którym urodziło się niechciane dziecko najczęściej po prostu NIE STOSOWALI
              > antykoncepcji. często - z powodu nauk kościoła.

              Jeżeli nie stosowali antykoncepcji "z powodu nauk kościoła" , to prawdobodobnie
              stosują się też do innych nauk. Zakładam, ze nie przestrzegając zakazu używania
              np. prezerwatyw sa posłuszni nakazowi miłości bliźmniego i nie bija dzieci,
              nawet nieplanowanych, bo nie przezywaja rozczarowania, z powodu ich pojawienia
              się na tym łez padole.

              > ja się nie czepiam, że postępują konsekwentnie, w myśl swojego posłuszeństwa
              > wobec norm religii którą wyznają (choc w ich księdze nie ma nic o prezerwatywac
              > h
              > :)))- ale czy ta sama religia nie nakazuje potem każdego dziecka kochać?

              Nakazuje. Prawdziwi wyznawcy religii chrześcijańskiej prawdziwie kochają dzieci
              i ich nie biją.


              i jak
              > to się godzi z laniem, które często katoliccy rodzice uważają za metodę
              > wdrażania wartości?

              Lanie a lanie. Lanie dzieci, bicie dzieci nie jest jednoznaczne ze znęcaniem się
              nad nimi. A zatem nie jest też mozliwe zabijanie, o tym tu dyskutujemy. O
              przyczyczynach patologii. O powodach, dla których dochodzi do zabijania dzieci.
              Nie sugerujesz, mam nadzieję, że ci, którzy zabijają dzieci, własne dzieci, są
              gorliwymi wyznawcami nauk koscioła?
              Przynależność do koscioła katolickiego - powszechnego - jest powszechna.
              Kosciół nie przeprowadza selekcji swych wyznawców. jest w tym jego siła, ale to
              też powoduje, że są w nim bardzo różni ludzie. Ludzie święci i ludzie występni.
              >
        • szymonstanczyk Hmm mówi to kobieta 26.04.06, 22:36
          Której moim zdaniem powinno najbardziej zależeć na eliminowaniu środków
          antykoncepcyjnych które wypaczają role kobiety i samą kobiecość.
      • taus Mydło 22.04.06, 19:44
        A zdajecie sobie sprawy ile bakterii zabijacie, podczas zwykłego mycia rąk, to dopiero jest znieczulica :-)
    • user0001 Re: znieczulica - kiedy przestaniemy zabijać dzie 20.04.06, 18:43
      hhelix napisała:

      > ja reaguje natychmiast, dzwoniac na policję
      > i/lub od razu ide zorientować sie, co sie dzieje

      Widać dawno nikt Tobie w pysk nie dał, ani nie obciążył kosztami
      "nieuzasadnionego wezwania". Ale rób tak dalej a się doigrasz...
      • Gość: ferment Re: znieczulica - kiedy przestaniemy zabijać dzie IP: 87.207.204.* 20.04.06, 19:36
        user0001 napisał:

        > Widać dawno nikt Tobie w pysk nie dał, ani nie obciążył kosztami
        > "nieuzasadnionego wezwania". Ale rób tak dalej a się doigrasz...

        Kto miałby dać w ten pysk?
        Jakie nieuzasadnione wezwanie?
        Wezwanie pomocy dla bitego dziecka - nieuzasadnione?
        Czego mozna się doigrać walcząc ze złem?
        • Gość: olo Re: znieczulica - kiedy przestaniemy zabijać dzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.06, 10:38
          Gość portalu: ferment napisał(a):

          > user0001 napisał:
          >
          > > Widać dawno nikt Tobie w pysk nie dał, ani nie obciążył kosztami
          > > "nieuzasadnionego wezwania". Ale rób tak dalej a się doigrasz...
          >
          > Kto miałby dać w ten pysk?

          Rodzic tego dziecka

          > Jakie nieuzasadnione wezwanie?

          Bo dziecko nie krwawi i nie widać śladów pobicia

          > Wezwanie pomocy dla bitego dziecka - nieuzasadnione?

          W naszej rzeczywistości tAK

          > Czego mozna się doigrać walcząc ze złem?

          Tego że na każdą akcję jest reakcja i zło złem się odpłaci
          • Gość: ferment Re: znieczulica - kiedy przestaniemy zabijać dzie IP: 87.207.204.* 21.04.06, 15:30

            > > Kto miałby dać w ten pysk?
            >
            > Rodzic tego dziecka

            Rodzic bijąc dziecko często jest w stanie nietrzeźwym. Gdy mu ktoś /policja/
            przeszkodzi zabić dziecko, to dziecko będzie żyło, a rodzic nie trafi za kratki
            i nie będzie miał wyrzutów sumienia. Zakładam, że jest zdolny do takowych.
            Nie wiem, czy rzeczywiście policja nie przyjmuje zgłoszeń anonimowych. Pewnie
            przyjmie, gdy będzie meldunek o zagrożeniu życia.
            Osoba, która nie zgłasza policji informacji o zagrozeniu dziecka, jest
            wspólodpowiedzialna za jego los. Chce, czy nie chce.
            Lęk przed rodzicem nie zdejmuje odpowiedzialności za życie bitego dziecka ze
            swiadka.
            >
            > > Jakie nieuzasadnione wezwanie?
            >
            > Bo dziecko nie krwawi i nie widać śladów pobicia

            Dlaczego nie widać? Nawet, gdy nie ma zranień widać, ze dziecko jest bite. Można
            skorzystać z pomocy psychologa policyjnego, by ustalić, czy dziecko było bite
            >
            > > Wezwanie pomocy dla bitego dziecka - nieuzasadnione?
            >
            > W naszej rzeczywistości tAK

            W mojej rzeczywistości - uzasadnione. Trzeba reagować na przemoc, dawać sygnał,
            że sprzeciwiamy sie nieopowiednim zachowaniom.
            >
            > > Czego mozna się doigrać walcząc ze złem?
            >
            > Tego że na każdą akcję jest reakcja i zło złem się odpłaci

            Na każdą akcję przemocową powinna być reakcja. Zło należy usuwać z życia
            społecznego. Policja jest po to, by pomóc to czynić. Sama policja nie dotrze
            wszędzie, gdzie dzieci potrzebują pomocy.
            • truten.zenobi Re: znieczulica - kiedy przestaniemy zabijać dzie 21.04.06, 15:53
              > Zło należy usuwać z życia
              > społecznego. Policja jest po to, by pomóc to czynić. Sama policja nie dotrze
              > wszędzie, gdzie dzieci potrzebują pomocy.

              parę miesięcy temu był artykuł w gazecie opisujący akcję znanaego "detektywa"
              z wypowiedzi dyr. szkoły wynikało iż pomimo 2czy 3 krotnych wezwań policja nie
              raczyła się zjawić.
              nie było to wezwanie anonimowe, co wiecej szkoła jako miejsce gdzie przebywa na
              małej przestrzeni wielwe dzieci powinna być "oczkiem w głowie" policji bo
              zagrożenie może być naprawdę duże...

              nie twierdzę że nie nalezy reagować ale trzeba mieć tez świadomość tego iż
              sąsiedzi czesto gęsto reagują tyle że policja jawnie olewa...
              A i przypomniałem sobie taką sprawę kilka lat temu policja nawet się zjawiła
              ale nie weszli do mieszkania gdy odjechali "tatuś" dokończył to co zaczął.
              A ostatnio sprawa w wiszni(?)

              Coś trzeba robić i moze niekoniecznie należy liczyć w tym temacie na policję
              ale myślę że te wszystkie wielkie słowa o znieczulicy mają tak naprawdę ukryć
              niekompetencje i bezradność policji.
              • Gość: ferment Re: znieczulica - kiedy przestaniemy zabijać dzie IP: 87.207.204.* 21.04.06, 16:32
                > Coś trzeba robić i moze niekoniecznie należy liczyć w tym temacie na policję
                > ale myślę że te wszystkie wielkie słowa o znieczulicy mają tak naprawdę ukryć
                > niekompetencje i bezradność policji.

                Na policję misimy liczyć, to jej obowiązek reagować, w sytuacji zagrozenia.
                Tamci policjanci z Mazur, za "niedziałanie", trafili przed sąd, mam nadzieję, ze
                się nie mylę.
                Nie można tylko nic nie robić, bo ktoś nie chce, nie umie, wykonywać swoich
                obowiązków.
                • truten.zenobi Re: znieczulica - kiedy przestaniemy zabijać dzie 22.04.06, 05:52
                  > Na policję misimy liczyć, to jej

                  moze inaczej od policji musimy wymagać!
                  tyle że nie zawsze jest to takie proste i cześto gesto tak naprawdę nie wiadomo
                  gdzie jeszcze można prosić o iterwencję i jak na nich wymuszać skuteczne
                  działania, gdzie sie "odwoływać" itp.

                  myślę że powaznym problemem jest organizacja policji i brak odpowiedniego
                  przeszkolenaia policjantów.
                  i pewnie nic się niezmieni dopóki będziemy grzecznie łykać bajeczki o
                  znieczulicy...

                  A z drugiej strony zauważ iż policja często gęsto "jest pomiedzy młotem a
                  kowadłem" weźmy zadymy stadionowe zwykle interwencje policji sa nieskuteczne
                  ale jak we Wrocku "zglebili" bandziorów to zaraz podniosły się głosy jedynie
                  słusznej krytyki o prawach o poszanowaniu itp.
                  następnej takiej akcji nie było...
      • truten.zenobi Re: znieczulica - kiedy przestaniemy zabijać dzie 21.04.06, 12:12
        > Widać dawno nikt Tobie w pysk nie dał, ani nie obciążył kosztami
        > "nieuzasadnionego wezwania". Ale rób tak dalej a się doigrasz...

        wiesz w porzadnej dzielnicy pewnie samo zwrócenie uwagi że jest zbyt głosno
        wystarczy w "trójkącie" (dzielnicy slumsów i menelstwa) za taką akcję można
        mieć "kosę"
        nawet jeśli wszędzie dochodzi do aktów przemocy wobec dzieci to te
        najdrastyczniejsze są w "rodzinach" z marginesu żyjących właśnie w takich
        dzielnicach.
    • Gość: ant ja nawet nie zcząłem, a już mi każą przestać !! IP: *.adsl.inetia.pl 21.04.06, 11:59
      horror !!

      mów o sobie OK?
    • truten.zenobi znieczulica? - chyba tylko w policji! 21.04.06, 12:01
      > nie uwierze nigdy że nikt nic nie widział i nikt nic nie słyszał, nie wie...
      > jak ktoś obok lub nade mną awanturuje sie albo bije
      > to TO SŁYCHAĆ !!!

      tyle że pewnie było tak że nie raz dzwonoino na policję a ta zamiast podjąć
      jakąś skuteczną interwencję albo wcale nie przyjeżdzała albo wieżdzała z
      chukiem i zaczynała od wizyty u "donosiciela" tak że sprawcy mieli
      wystarczająco dużo czasu by się uspokoić i nie dawac podstaw do interwencji.
      po takiej interwencji nikt pewnie 2 raz nie bedzie dzwonił bo bedzie się
      obawiał o siebie i swoją rodzinę.
      (taki opis interwencji w dużym skrucie znalazłem na forum!)
      ale i są wielokrotnie opisywane przykłady w gazecie gdy policja wogóle nie
      reaguje na zgłoszenia tylko później pieprza o znieczulicy i sojej gotowosci!

    • Gość: kingston Re: znieczulica - kiedy przestaniemy zabijać dzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.06, 13:29
      Po tym co oglądam na codzień to chyba będę pierwszym który zacznie utylizować tę
      zgraję wandali i nierobów zwanych dziećmi.
    • Gość: seth.destructor Jak zaczniemu uwazac dzieci za ludzi. IP: 195.188.41.* 21.04.06, 14:57
      Dopoki dziecko to bedzie "to" bez plci i praw takich samych jak dorosly, dopoty
      bedzie sie tak dzialo. Ludzie krzywdzacy dzieci nie czuja, ze krzywdza takich
      samych ludzi, jak oni, oni traktuja je jak rzeczy.
      • Gość: ,,, Re: Jak zaczniemu uwazac dzieci za ludzi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 15:34
        co innego krzywdzący , co innego "inni"

        moze w koncu przestancie czepiac sie "innych" a weżcie za morde czułe mamusie i
        ich konkubentów , co ?
        moze ruszą tyłki i do roboty wezmą sie instytucje do tego powołane ? :
        dzielnicowy , opieka społeczna, kuratorzy rodzinni, kuratorzy sądowi ,
        pielegniarki środowiskowe, księża na naukach przedmałżeńskich , becikowi ?

        sąsiedzi mają prawo do własnego życia, z jakiej bańki mają robic za aniołów
        strrózów ?. niech kazdy robi co do niego należy to nie bedzie takcih
        przypadków.
      • Gość: ant Re: Jak zaczniemu uwazac dzieci za ludzi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 19:47
        Gość portalu: seth.destructor napisał(a):

        > Dopoki dziecko to bedzie "to" bez plci i praw takich samych jak dorosly,

        rozwalają mnie takie mądrości dziecka....
        daj mu karabin i bombę atomową - wtedy już bedzą miały "wszelkie prawa
        dorosłych"

        > samych ludzi, jak oni, oni traktuja je jak rzeczy.

        no to trzeba ich leczyć, a nie nadawać prawa dzieciom ....

        masz dzieci ?? jeśli tak to pewnie jedszcze w pieluchch, pogadamy jak zaczną
        dorastać :))
    • omnipotentny Re: znieczulica - kiedy przestaniemy zabijać dzie 22.04.06, 08:55
      niektorzy zapominaja, że dzielaca się zygota w lonie matki to tez czlowiek.
      • dorianne.gray Re: znieczulica - kiedy przestaniemy zabijać dzie 22.04.06, 10:21
        No, na przykład ci, którym (odpukać) przytrafi się poronienie i zapominają
        takiego człowieka pochować uroczyście na cmentarzu z udziałem księdza, co
        nie? ;)
        • Gość: Magda O takich dzieciach sie nigdy nie zapomina... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.04.06, 01:36
          Czasami ludzie gina bez sladu i rowniez ich sie nie chowa uroczyscie na
          cmentarzu, gdyz nie ma ciala... co nie zmienia faktu, ze ten czlowiek
          istnial... dluzej, badz krocej ale istnial...
      • truten.zenobi Re: znieczulica - kiedy przestaniemy zabijać dzie 24.04.06, 23:22
        > niektorzy zapominaja, że dzielaca się zygota w lonie matki to tez czlowiek.

        niektorzy zapominaja, że po urodzeniu to tez czlowiek.
      • crax Co ty nie powiesz... 25.04.06, 02:40
        No!! To mamy eksperta na forum. Może zdradzisz skąd wyciągnąłeś tę rewelację? Z
        "Naszego Dziennika" czy też z opinii "niezależnych specjalistów amerykańskich"?
        Bo chyba nie z podręcznika embriologii, prawda, geniuszu?
      • Gość: edka Re: znieczulica - kiedy przestaniemy zabijać dzie IP: *.aster.pl 26.04.06, 02:59
        omnipotentny napisał:

        > niektorzy zapominaja, że dzielaca się zygota w lonie matki to tez czlowiek.

        Bardzo wątpię, żeby ci, którzy uważają zygotę za człowieka, zapominali o tym
        swoim przekonaniu. Natomiast dla wielu ludzi wymuszanie na nich zachowań
        wynikających z takiego przekonania jest niczym nieusprawiedliwionym nadużyciem,
        a odmawianie dokonania aborcji dla ratowania życia kobiety - morderstwem z
        premedytacją.
        • crax Nic dodać, nic ująć... n/t 26.04.06, 12:58
    • myniek1 Re: znieczulica - kiedy przestaniemy zabijać dzie 25.04.06, 09:04
      Wkurza mnie, że czasem gdy pojawi się np. w jakimś serwisie informacyjnym
      informacja o tym, ze mamusia lub tatuś zakatowali swoje maleńkie dziecko i
      wypowiada się jakaś pani psycholog: oni mieli trudna sytuację życiową, matka
      nie mogła nic zrobiś, ofiara przewmocy w rodzinie itp.
      Dla mnie oboje są tak samo winni! I nie można tu nikogo usprawiedliwiać. W
      takich wypadkach jestem za karą śmierci, bo niczym nie mozna wytłumaczyć
      bestialstwa - bić małe dziecko, połamane ręce i nóżki, krwiaki, przypalanie
      papierosem,zniszczony mózg, kalectwo lub śmierć!
      Nie jestem wybuchową osobą, ale takim "rodzicom" najpierw zgotowałabym takie
      same piekło, by potem umarli w takich samych cierpieniach jak ich dziecko.
      • Gość: ... Re: znieczulica - kiedy przestaniemy zabijać dzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 11:43
        a ja wprowadziłabym POZWOLENIE na posiadanie dziecka

        po uprzednich badaniach fizycznych , psychologiczncyh i psychiatrycznych
        przyszłych rodziców oraz po zbadanaiu ich sytuacji materialnej

        wten sposób rozni 3-krotni recydwisći ułomni seksualnei oraz permamntne
        alkoholiczki nie miałyby co robić
      • kamajkore Re: znieczulica - kiedy przestaniemy zabijać dzie 26.04.06, 09:06
        > Wkurza mnie, że czasem gdy pojawi się np. w jakimś serwisie informacyjnym
        > informacja o tym, ze mamusia lub tatuś zakatowali swoje maleńkie dziecko i
        > wypowiada się jakaś pani psycholog: oni mieli trudna sytuację życiową, matka
        > nie mogła nic zrobiś, ofiara przewmocy w rodzinie itp.
        mylisz usprawiedliwianie z wyjaśnianiem.
        najczęstsze pytanie, jakie pada wobec psychologa z ust dziennikarzy w takiej
        sytuacji brzmi: 'dlaczego do tego doszło?'.
        ale wymienienie możliwych przyczyn NIE oznacza wcale usprawiedliwiania sprawcy.
        • myniek1 Re: znieczulica - kiedy przestaniemy zabijać dzie 26.04.06, 11:10
          Ja tu nie widzę żadnych innych przyczyn poza znieczulica i szaleństwem! Trudna
          sytuacja życiowa nie może tu być przyczyną zabicia dziecka.
          --
          Chociaż nick na to nie wskazuje, jestem kobietą do diabła!
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36024
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka