malgosia403
23.05.06, 13:31
Od swojej mamy, aby zajmowała się swoim 3-miesięcznym wnuczkiem,bo sama chce
iść na dyskotekę,bo chce jechać na zlot motocyklowy ze swoim partnerem,bo
zajmowała się ,,już 3 miesiące dzieckiem i chce odpoczęć''...Nie interesuje
ją,że jej matka ma jeszcze 15-sto letniego syna(jej brata),który choruje na
zespół autystyczny Aspergera,że ma napady agresji(rzuca ciężkimi przedmiotami
i krzyczy),że jej matka również może mieć obawy i po prostu bać się jeszcze
zostawać z tak malutkim wnuczkiem.Zwłaszcza na trzy dni i noce..No proszę
poradzcie-czy naprawdę jestem takim babcinym zerem?? Córa twierdzi,że jak nie
będziemy zajmowały się jej synkiem(ja i moja mama),kiedy jest maleńki to nie
pozwoli nam zajmować się nim jak podrośnie..To jakiś koszmar!!! Nie jestem
jeszcze taka zgrzybiała-40 lat,lecz wybaczcie...ja tego nie pojmuję...