Dodaj do ulubionych

Projekt ustawy.

26.05.06, 17:59
Mam swietny projekt na ustawe.

Co wy na to, zeby pensja poslow byla uzalezniona od tego jaka w danym
miesiacu byl srednia krajowa podniesiona do trzeciej potegi, przez 10^6?
Wtedy na kazde 100PLN sredniej dostawali by 1000PLN wiecej, prze obecnej
placy. Jezeli pensja wynioslaby srednio np. 3200 PLN , to kazde 100 PLN
wyniosloby 3000 PLN.

Przez co, kazdy posel dazyl by do tego, zeby nasz dobrobyt byl jak
najlepszy - bo wiaze sie to z jego dobrobytem. Dazyliby oczywiscie do
dewaluacji pieniadza, zeby zawyzyc korelacje... Ale z wysoka inflacja nie
wygraja wyborow.

Mamy sliczny mechanizm kontrolny.

Fakt, koszt bylby spory, kilkanacie milionow zlotych. Ale spojrzcie na to z
drugiej strony: 100PLN*20 000 000 Polakow: 2 000 000 000 zlotych, wiec koszt
samego projektu bylby minimalny!

Zrobmy inicjatywe obywatelska!
Obserwuj wątek
    • nancyboy Re: Projekt ustawy. 26.05.06, 18:02
      No to zadłużyliby państwo byle tylko na czas ich kadencji podwyższyć średnią
      krajową, a potem bankructwo.
      • Gość: Js Re: Projekt ustawy. IP: *.MIT.EDU 26.05.06, 18:11
        Jak zamierzasz zadluzyc panstwo, musieliby rozdac pieniadze? Tutaj na strazy
        stoi unia europejska, ktora mowi, ze zadluzenie to okreslony procent PKB.

        Teraz po prostu w ogole ich to nie obchodzi. Teraz walcza z patologiami... i ze
        wszystkimi naokolo.

        Ale spojrz na to z innej strony: rozdanie pieniedzy nakreca koniunkture.
        Zakladane sa nowe firmy, ludzie wiecej kupuja, firmy wprowadzaja sie do Polski,
        bo mamy wieksze wydatki i wiecej mozna zarobic. a to tworzy miejsca pracy i
        kolko sie zamyka.
        W stanach ocenili, ze zmniejszenie podatkow zwieksza przychody panstwa. I tna,
        i tna...

        U nas jeszcze na to nie wpadli.
    • znj2 Re: Projekt ustawy. 26.05.06, 18:22
      Żeby było normalnie, to nalezy rozwiązać SENAT. Natomiast w SEJMIE ograniczyć
      ilość posłów do 100. No i wybory bezpośrednie.
      Tylko kto to zrobi, skoro wszyscy pilnują swoich koryt.
      • Gość: js hej... IP: *.MIT.EDU 26.05.06, 20:39
        Ludzie to ludzie. beda sie trzymac koryt. Zamiast probowac zmieniac kazdego z
        osobna ogromnym nakladem srodkow, probujac przechytrzyc to co ewolucja
        zakorzenila w nas przez miliony lat - wykorzystajmy to.

        niech im sie oplaca pilnowac NASZYCH koryt. Im wieksze PKB - tym wieksza bedzie
        ich pensja. Zaleznosc bedzie na tyle wysoka, zeby sie przescigali w pomyslach.
        Teoretycznie wybory maja pelnic taka funkcje - jak beda mieli wysokie PKB - to
        wybiora ich w nastepnych wyborach,> ale u nas to nie dziala.
        U nas wystarczy puscic filmik ze znikajacymi przedmiotami i ludzie jak ciemna
        masa glosuja na PiS.
    • twelve.moons Re: Projekt ustawy. 26.05.06, 20:48
      jpsi napisał:
      Dazyliby oczywiscie do
      > dewaluacji pieniadza, zeby zawyzyc korelacje... Ale z wysoka inflacja nie
      > wygraja wyborow.

      I tu jest pułapka chyba. Egoizm i pilnowanie własnego interesu spowodowałaby, że
      dążyliby właśnie do zawyżenia korelacji, jak napisałeś. Zanim by przyszła
      infalcja - nachapaliby się już wystarczająco i nie musieliby dbać o drugą turę
      wyborów. Ot, takie myślenie w krótkiej perspektywie...
      • Gość: Js Re: Projekt ustawy. IP: *.MIT.EDU 26.05.06, 22:34
        Inflacja zaereagowalaby znacznie szybciej niz przez 4 lata.
      • Gość: Js Re: Projekt ustawy. IP: *.MIT.EDU 26.05.06, 22:34
        Inflacja nie potrzebuje az 4 lat...
        • twelve.moons Re: Projekt ustawy. 26.05.06, 22:39
          Nieważne. Odwołać ich przecież nie można, do następnych wyborów wyszliby na swoje :)
          • Gość: Js Re: Projekt ustawy. IP: *.MIT.EDU 26.05.06, 23:15
            Lepiej chyba miec jakis sposob regulacji!

            Nie musieliby kombinowac - wystrczy, zeby postepowali tak jak powinni. Musimy
            ustawic prawo tak, zeby to byla dla nich najprostsza droga.
            • twelve.moons Re: Projekt ustawy. 26.05.06, 23:22
              G
              > Nie musieliby kombinowac - wystrczy, zeby postepowali tak jak powinni. Musimy
              > ustawic prawo tak, zeby to byla dla nich najprostsza droga.

              Jest już takie prawo - nazywa się prawo moralne, taaak...
              • Gość: Js Re: Projekt ustawy. IP: *.MIT.EDU 27.05.06, 09:15
                jestes uprzedzony. Ale zastanow sie.
                prawo moralne - "I co mnie to obchodzi?"
                Prawo koryta - juz go bedzie obchodzic.

                Caly pomysl polega na tym, zeby poslo materialnie sie oplacalo uszczesliwiac
                narod, bardziej niz marnowac, krasc itp.
    • supaari Re: Projekt ustawy. 26.05.06, 23:23
      jpsi napisał:
      Dazyliby oczywiscie do
      > dewaluacji pieniadza, zeby zawyzyc korelacje... Ale z wysoka inflacja nie
      > wygraja wyborow.

      Dewaluacja niewiele by im dała. Ale obawiam się, że mielibyśmy pierwszą chyba w
      historii świata denominację waluty "w dół", a polegającą na zastąpieniu
      złotówki obecnej inną - wartą np. 0,0001 grosza. Potęgowanie dokona wówczas
      reszty...
      • Gość: Js Re: Projekt ustawy. IP: *.MIT.EDU 27.05.06, 09:14
        Nadal nie widze problemu. drobna zmiana we wzorze.
        n^3/(10*n)^3

        Generalnie mozna go ustawic tak, zeby oplacalo im sie zwiekszac dobrobyt.
        • supaari Re: Projekt ustawy. 27.05.06, 12:10
          Gość portalu: Js napisał(a):

          > Nadal nie widze problemu. drobna zmiana we wzorze.
          > n^3/(10*n)^3
          >
          > Generalnie mozna go ustawic tak, zeby oplacalo im sie zwiekszac dobrobyt.

          1/1000? To ma być rozwiązanie? Jeśli tak,to genialne w Jak potęgujesz n
          (przeciętne wynagrodzenie?) w mianowniku i liczniku z zastosowaniem tego samego
          wykładnika, to Ci się zredukuje i zostanie jakaś stała wielkość. Jak przez
          różne (szczególnie gdy różnica wynosi pow. 1) wykładniki, to pojawia się
          problem denominacji. Może dać im 200% (250%? 123%? 117,34%?) średniej? Byłoby
          prościej, ale pewnie znaleźli by nowatorskie podejście do sposobu liczenia
          przeciętnego wynagrodzenia...
          • Gość: js :) IP: *.MIT.EDU 27.05.06, 19:43
            Faktycznie, to jest glupi przyklad. Na poczatku po prostu dzielilem przez 10^6.
            Jest jeszcze wzor rekurencyjny:

            [wynagrodzenie z tego miesiaca/wynagrodzenie z poprzedniego]^5 , pod warunkiem,
            ze jest wieksze.

            W odwrotnym przypadku: -[wynagrodzenie z poprzedniego/wynagrodzenie z tego]^5

            Opracowanie dobrego wzoru to nie jest problem.

            Ale sprobuj pomyslec berdziej generalnie, nie tylko o pieniadzach. Wyobraz
            sobie, ze ten dochod to ilosc szczescia. Zamiast polegac na prawie moralnym
            ludzi ktorzy sie na tym zajmuja, zrobilibysmy tak, zeby oplacalo im sie nas
            uszczesliwiac. System bedzie zgodny z natura ludzka, i bedzie sam regulowac sie
            w kierunku dobrobytu - odwrotnie niz teraz. Teraz bardziej oplaca sie TKM.

            Chcialbym ustalic taki mechanizm, ktory wykorzystuje naturalne potrzeby i checi
            czlowieka, do tego zeby czynic ogolne dobro. Nie potrzeba by bylo restrykcyjnego
            prawa. Dzialibysmy nie poprzez zastraszenie, ale przez pozytywna motywacje. To
            daje wieksze mozliwosci i wydajnosc - i nikt by nie oszukiwal - bo po co skoro
            bardziej oplaca sie starac?
            • supaari Re: :) 29.05.06, 08:02
              Gość portalu: js napisał(a):
              > Jest jeszcze wzor rekurencyjny:
              >
              > [wynagrodzenie z tego miesiaca/wynagrodzenie z poprzedniego]^5 , pod
              warunkiem,
              > ze jest wieksze.
              >
              > W odwrotnym przypadku: -[wynagrodzenie z poprzedniego/wynagrodzenie z tego]^5
              >
              > Opracowanie dobrego wzoru to nie jest problem.

              Oj, chyba to jednak problem, bo wg podanych przez Ciebie formuł jednakowy wynik
              daje wzrost o 25%, jak i spadek o 20%... Załóżmy, że wynagrodzenie w kwietniu
              wynosiło 100, a w bieżącym... 125 lub 80. Efekt będzie ten sam.
              [125/100]^5 = [100/80]^5

              To ja bym na miejscu lokatorów Wiejskiej doprowadził do spadku
              dziesięciokrotnego!
              • Gość: Js minus IP: *.MIT.EDU 30.05.06, 08:32
                W odwrotnym przypadku: -[wynagrodzenie z poprzedniego/wynagrodzenie z tego]^5

                "-" co oznacza wedlug ciebie ten znak, mhm?
                [125/100]^5 != -[minus, przerzuca wartosc na druga strone osi liczbowej][100/80]
                ^5

                To raz, a poza tym bez sensu czepiasz sie szczegolow, nie rozumiejac chyba
                samej zasady... czy to dla ciebie wazne, czy podniose do piatej, czy do szostej
                potegi? Jestes w stanie pojac, ze liczby i przyklady wzorow maja tutaj
                najmniejsze znaczenie? Zrobilem wystarczajaco duzo analizy matematycznej i
                rownan rozniczkowych... Ale to nie jest wazne. W tym wypadku chodzi o idee
                polaczenia personalnego zysku posla/radnego, z zyskiem normalnego obywatela.
                Nie ograniczaj sie do literalnego czytania przykladow.

                Wyplaty to takze bardzo uproszczony przyklad. Zawsze mozna pomanipulowac
                ekonomia i wartoscia pieniedza, zeby oszukac wiekszosc wzorow.

                Idea zaklada, ze moje szczescie ma byc jak najpozytywniej skorelowane ze
                szczesciem tego kto zawiaduje naszymi szczesciami. Jezeli bedzie skorelowane
                negatywnie - to bedziemy niestety zdanie na laske zarzadzajacych. Tak jest
                teraz - bardziej oplaca sie robic ciemne machlojki bedac bezkarnym, niz
                poswiecac sie dla narodu - to dosyc oczywiste.

                Jak nie rozumiesz tego, to moge ci po prostu dac wiecej lamiglowek
                matematycznych do wyszukania wzoru. Teraz mozesz np. rozwiazac ta calke
                nieoznaczona: S x^x dx, to duzo pisania i zadnej realnej wartosci, tak jak z
                literalnym czytaniem przykladu ktory ma na celu uproszczenie zrozumienia...
                • supaari Re: minus 30.05.06, 09:12
                  Gość portalu: Js napisał(a):

                  > W odwrotnym przypadku: -[wynagrodzenie z poprzedniego/wynagrodzenie z tego]^5
                  >
                  > "-" co oznacza wedlug ciebie ten znak, mhm?
                  > [125/100]^5 != -[minus, przerzuca wartosc na druga strone osi liczbowej]
                  [100/80
                  > ]
                  > ^5
                  >
                  > To raz, a poza tym bez sensu czepiasz sie szczegolow, nie rozumiejac chyba
                  > samej zasady... czy to dla ciebie wazne, czy podniose do piatej, czy do
                  szostej
                  >
                  > potegi? Jestes w stanie pojac, ze liczby i przyklady wzorow maja tutaj
                  > najmniejsze znaczenie? Zrobilem wystarczajaco duzo analizy matematycznej i
                  > rownan rozniczkowych... Ale to nie jest wazne. W tym wypadku chodzi o idee
                  > polaczenia personalnego zysku posla/radnego, z zyskiem normalnego obywatela.
                  > Nie ograniczaj sie do literalnego czytania przykladow.
                  >
                  > Wyplaty to takze bardzo uproszczony przyklad. Zawsze mozna pomanipulowac
                  > ekonomia i wartoscia pieniedza, zeby oszukac wiekszosc wzorow.
                  >
                  > Idea zaklada, ze moje szczescie ma byc jak najpozytywniej skorelowane ze
                  > szczesciem tego kto zawiaduje naszymi szczesciami. Jezeli bedzie skorelowane
                  > negatywnie - to bedziemy niestety zdanie na laske zarzadzajacych. Tak jest
                  > teraz - bardziej oplaca sie robic ciemne machlojki bedac bezkarnym, niz
                  > poswiecac sie dla narodu - to dosyc oczywiste.
                  >
                  > Jak nie rozumiesz tego, to moge ci po prostu dac wiecej lamiglowek
                  > matematycznych do wyszukania wzoru. Teraz mozesz np. rozwiazac ta calke
                  > nieoznaczona: S x^x dx, to duzo pisania i zadnej realnej wartosci, tak jak z
                  > literalnym czytaniem przykladu ktory ma na celu uproszczenie zrozumienia...

                  Przyznaję - minusa nie dostrzegłem! [łup-łup-łup - uderzenia w piersi].
                  Domyślam się, że oznacza dopłatę ze strony "wybrańców".
                  Obawiam się jednak, że nawet idea nie jest idealna. Kilka uwag:
                  1. Wpływ radnego/posła na powodzenie moje czy innych nie jest oczywisty. Od
                  radnego oczekuję sprawnego odśnieżania, oświetlenia miasta i załątania dziur w
                  jezdni. Nie musi się to przekładać na moje dochody, choć niewątpliwie na
                  poczucie "szczęścia" - tak.
                  2. Szczęście jest pojęciem trudno mierzalnym. W subiektywnym ujęciu może spadać
                  na określonych etapach życia, co spowoduje, że startując w wyborach trzeba
                  będzie badać strukturę wieku populacji ("za Gierka, panie, to się żyło" -
                  słychać głosy ludzi starszych, choć zapewne zmieniliby zdanie, gdyby przyszło
                  im w obecnej swej kondycji zyć 30 lat temu).
                  3. Długość (krótkość?) kadencji powodowałaby promocję "szybkich efektów"
                  kosztem długotrwałych. W prywatnych spółkach akcyjnych zrozumiałe, bo
                  akcjonariusze mogą głosować nogami, w skali kraju troszkę trudniejsze do
                  zaakceptowania (JKM kiedyś proponował "sprzedaż" urzędu - może to jest
                  rozwiązanie?).
                  • Gość: Js Re: minus IP: *.MIT.EDU 31.05.06, 05:35
                    1) "Wyplaty to takze bardzo uproszczony przyklad." To szczescie, a nie wyplaty
                    sa najwazniejsze, ale wyplaty sa skorelowane ze szczesciem i powodzeniem,
                    dltego zostaly uzyte jako przyklad.

                    2) To lepiej byc nieszczesliwym, skoro ciezko to zmierzyc? Szczescie jest latwo
                    mierzalne. Ciezko jest osiagnac maksimum ale zwiekszenie sily nabywczej
                    pieniedzy ktore dostaja obywatele powinno zwiekszyc ich szczescie, bo stana sie
                    bardziej niezalezni i beda mogli sami decydowac co beda robic.

                    3) Nic nie mowilem o dlugosci kadencji. mowie tylko, ze rzad ma promowac
                    dobrobyt i ma byc nagradzany jezeli uda mu sie go zwiekszyc, lub karany jezeli
                    bedzie odwrotnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka