uasiczka
13.06.06, 12:48
wczoraj w faktach tefałenu mówili,
podobno łazi po zamku w łancucie - jeden z pracujących tam ludzi z nim
rozmawiał: boruta wylazł z jakiegoś lochu i spytał co tam robią,
odpowiedzieli - zgodnie z prawdą - że kładą posadzkę. boruta uścisnął rękę
jednemu z pracowników i sobie poszedł.
tak łatwo nie miał ksiądz ze szpitala - jemu boruta poszarpał różaniec w
związku z czym usunięto jego drewnianą podobiznę sprzed szpitala
...komuś się chyba w głowie pomieszało...