Dodaj do ulubionych

'''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine homo?

27.06.06, 18:59
Wyobraz sobie, ze jestes dzieckiem, masz np. 2 latka, straciles rodzicow. Co
bys wolal(a) dla siebie, wychowywac sie w domu dziecka czy w odpowiedzialnym
zwiazku homo? Ja bym zdecydowanie wolal zwiazek homo, bo o wiele bardziej
przypomina to zwykla rodzine. Raz na forum czytalem post, ktos napisal, ze
wychowywal sie w rodzinie alkoholikow i ze sto razy bardziej wolalby
wychowywac sie w odpowiedzialnej rodzinie homoseksualnej.
Obserwuj wątek
    • arzun Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine 27.06.06, 19:11
      Co masz na mysli mowiac "odpowiedzialny zwiazek homo"?To,ze placa regularnie
      czynsz?Moim zdaniem trzeba szukac rodziny tradycyjnej i nie stwarzac
      dodatkowych problemow.Zwiazek homo nie jest rodzina.Nigdy bym nie umiescila w
      nim dziecka nawet cudzego!
      • autenty Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine 27.06.06, 19:36
        arzun napisała:

        > Co masz na mysli mowiac "odpowiedzialny zwiazek homo"?To,ze placa regularnie
        > czynsz?Moim zdaniem trzeba szukac rodziny tradycyjnej i nie stwarzac
        > dodatkowych problemow.Zwiazek homo nie jest rodzina.Nigdy bym nie umiescila w
        > nim dziecka nawet cudzego!

        Nie ma wystarczajaco duzo chetnych rodzin heteroseksualnych do adopcji. Jest
        natomiast duzo patologicznych rodzin heteroseksualnych, ktore pozbywaja sie
        dzieci. Ico, ty bys wolalaumiscic dziecko w domu dziecka, niz oddac je pod
        opieke np. dwoch kochajacych sie dziewczyn albo dwoch chlopakow? Gratuluje!
        • Gość: jo_123 Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.06.06, 21:32
          >Nie ma wystarczajaco duzo chetnych rodzin heteroseksualnych do adopcji<
          wydaje mi się, że się mylisz, chętnych rodzin adopcyjnych jest dużo, tylko
          dzieci nie mają uregulowanej sytuacji prawnej i nie mogą być oddane do adopcji.
          samotne osoby mają szanse na bycie opiekunem adopcyjnym tylko w przypadku
          pokrewieństwa z dzieckiem lub wyjątkowo gdy dziecko nie może znaleźć pełnej
          rodziny (np niepełnosprawność).
          Czy wolałbyś być adoptowany przez "pojedyńczego" rodzica czy parę homosexualną?
          PS. mam neutralny stosunek do zwązków homosexualnych (nie znam nikogo z takich
          związków)
        • Gość: Magnus "Dwoch pederastow pedofilow czy kochajaca rodzine IP: *.dip.t-dialin.net 28.06.06, 15:26
          z ojcem i matka zastepujaca w sposob naturalny rodowitych rodzicow-co nalezy
          wybrac dla dziecka?"
          Agresywna homopropaganda nawijajaca caly czas o patologicznych rodzinach hetero
          w przeciwienstwie do wspanialych i kochajacych pederastow jest poprostu
          zenujaca.
          Homoseksualizm i dzieci to zaprzeczenie.Natura nie chce,zeby dzieci byly
          wychowywane przez pederastow,bo gdyby chciala to by im stworzyla do tego
          naturalne mozliwosci.
          • gytha_ogg Re: "Dwoch pederastow pedofilow czy kochajaca rod 30.06.06, 14:06
            a czy ktos w ogole mowi tu cos o pedofilach? no tak - jestes KOLEJNYM
            upraszczajacym sobie wizje swiata, przez redukcje pojec - uwazasz, ze pedofil
            to pederasta i na odwrot. no tak, te trzy literki nie moga byc bez znaczenia...

            odkad zaczelam na to zwracac uwage, zauwazylam, ze bardzo duzo ludzi to robi.
            chyba zaczne sobie odfajkowywac te osoby i sprawdzimy, jaki procent
            spoleczenstwa ma problemy z odroznianiem pojec ;) moze to jakas spuscizna po
            starym systemie edukacji, czy ja nie wiem...
      • asskela dziwna jesteś 28.06.06, 15:22
        ja wychowałam się w tzw.normalnej rodzinie i jako dziecko zazdrościłam sierotom
        • Gość: ferment Re: dziwna jesteś IP: *.chello.pl 28.06.06, 15:32
          >> asskela napisała:

          > ja wychowałam się w tzw.normalnej rodzinie i jako dziecko zazdrościłam sierotom<<

          Zazdrościłaś, bo nie znałaś powiedzenia: Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.
          Współczuję takiego dzieciństwa. I takie bywają.
          • asskela nie mnej rozmowa na ten temat nie ma sensu poniewa 29.06.06, 09:02
            ż każdy z nas różnie odczuwać będzie tę samąsytuację a już na pewno nie jest
            mądre decydowanie "na zapas" czy komuś będzie dobrze z państwem a. czy panstwem
            b., nie wiem jak dokładnie wygląda procedura adopcyjna ale chyba i tak
            decydujące zdanie należy do dziecka które może "przetestować" z kim się lepiej
            czuje
            • flauros25 Re: nie mnej rozmowa na ten temat nie ma sensu po 23.08.06, 15:55
              asskela napisała:

              > ż każdy z nas różnie odczuwać będzie tę samąsytuację a już na pewno nie jest
              > mądre decydowanie "na zapas" czy komuś będzie dobrze z państwem a. czy
              panstwem
              >
              > b., nie wiem jak dokładnie wygląda procedura adopcyjna ale chyba i tak
              > decydujące zdanie należy do dziecka które może "przetestować" z kim się
              lepiej
              > czuje

              Ale autor postu nie wdaje się w szczegóły procedury adopcyjnej, tylko pyta, co
              kto by wolał, w sensie porównywania "problemów".
    • Gość: Antychryst Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.06, 19:42
      Oczywiste jest że niepatologiczna rodzina jest lepsza od każdego domu dziecka. Także rodziny homo są lepsze od domów dziecka. Lepiej mieć dwie mamusie czy dwóch tatusiów niż nikogo. Przykro mi, ale tak jest.
      • autenty Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine 27.06.06, 20:02
        Gość portalu: Antychryst napisał(a):

        > Oczywiste jest że niepatologiczna rodzina jest lepsza od każdego domu dziecka.
        > Także rodziny homo są lepsze od domów dziecka. Lepiej mieć dwie mamusie czy dwó
        > ch tatusiów niż nikogo. Przykro mi, ale tak jest.

        No dobrze, ale dlaczego ci wlasciwie przykro? Tak naprawde przykre jest to, ze
        rodziny pozbywaja sie swoich dzieci.
      • Gość: wredna Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.06, 08:49
        Obawiam sie, że jako dziewczyna, mając dwie mamusie, nie bardzo bym potem
        wiedziała, że powinnam sobie poszukać faceta, a nie partnerke :P
        Bo jakoś dziwnie nie wierze, że te "Dwie mamusie" byłyby w stanie mi pokazac, że
        możliwy jest związek kobiety i mężczyzny.
        • flauros25 Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine 24.08.06, 09:51
          Gość portalu: wredna napisał(a):

          > Obawiam sie, że jako dziewczyna, mając dwie mamusie, nie bardzo bym potem
          > wiedziała, że powinnam sobie poszukać faceta, a nie partnerke :P
          > Bo jakoś dziwnie nie wierze, że te "Dwie mamusie" byłyby w stanie mi pokazac,
          ż
          > e
          > możliwy jest związek kobiety i mężczyzny.


          Faktycznie jesteś wredna. A raczej bym rzekł, kobieta małej wiary...
          • Gość: wredna Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.06, 09:56
            Ty oczywiście wierzysz, że "dwie mamusie" przyprowadzałyby specjalnie facetów do
            domu, żeby mnie nauczyć, ze mężczyźni w ogóle istnieją?
            Sorki, ale na bajki to jestem troche za stara :D
            • flauros25 Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine 24.08.06, 10:26
              Gość portalu: wredna napisał(a):

              > Ty oczywiście wierzysz, że "dwie mamusie" przyprowadzałyby specjalnie facetów
              d
              > o
              > domu, żeby mnie nauczyć, ze mężczyźni w ogóle istnieją?
              > Sorki, ale na bajki to jestem troche za stara :D

              Jest to tylko i wyłącznie kwestia ludzi. Co za k**** bajki??? Żadne bajki,
              tylko nie dam sobie wmówić, że wszystkie lesbijki są takimi zagorzałymi
              feministkami czy seksistkami, że nie uznają na świecie facetów. Z resztą chyba
              masz sama jakiś rozum, wolną wolę i takie tam, żeby samodzielnie dokonywać
              pewnych wyborów, tak ? I nie mówię tu o tym dzieciaku dwuletnim, tylko o Tobie
              na przykład już w wieku lat 14 czy 15...
              • Gość: wredna Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.06, 10:29
                Ogromna większośc lesb - uznaje istnienie facetów, ale nie przyjmuje do
                wiadomości, że z facetem można iśc do łóżka.
                I dziewczynka w wieku lat 13, wychowana od początku przez dwie lesby, będzie
                mieć dokładnie takie same przekonania :)
                • flauros25 Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine 24.08.06, 11:42
                  Gość portalu: wredna napisał(a):

                  > Ogromna większośc lesb - uznaje istnienie facetów, ale nie przyjmuje do
                  > wiadomości, że z facetem można iśc do łóżka.
                  > I dziewczynka w wieku lat 13, wychowana od początku przez dwie lesby, będzie
                  > mieć dokładnie takie same przekonania :)

                  Nieprawda... na jakiej podstawie uznajesz, że poglądy tych dwóch pań będą
                  automatycznie przeprojektowane na dziecko ??? Jeśli sugerujesz, że lesbijki
                  swoją córkę "wychowywałyby na lesbijkę", to przytocz na to dowody... bo jak na
                  razie są to tylko Twoje przypuszczenia niczym nie poparte. Fachowo nazywa się
                  to bycie uprzedzonym do czegoś i posługiwanie się stereotypami.
                  Co do faktu, że lesbijki "nie uznają" chodzenia do łóżka z facetami, to właśnie
                  między innymi dlatego są lesbijkami. Co w tym dziwnego ? Ja sam będąc gejem
                  nie wychowywałbym swojego syna "na geja" ani córki "na lesbijkę". Tak się po
                  prostu nie da.
                  • Gość: wredna Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.06, 12:17
                    A zapominasz o tym, że dziecko uczy sie niektórych zachowań patrząc na
                    zachownaie rodzica?
    • Gość: madziula201 Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 19:44
      Wolalabym zwiazek homo niz dom dziecka.Zawsze lepszy jest dom bezpieczny, pelen
      milosci, troskliwosci, niz bezduszny dom dziecka
    • 0golone_jajka Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine 27.06.06, 20:10
      Od domu dziecka gorsza jest tylko rodzina patologiczna, pijąca, biedna, brudna, bez wykształcenia, pracy, perspektyw. Jeśli rodzina adopcyjna taka nie jest, a składa się z dwóch osób jednej płci, to jest nieskończenie lepsza niż dom dziecka. Spróbijcie mnie przekonać że tak nie jest.
    • alusia-c Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine 27.06.06, 20:12
      w odpowiedzialnej rodzinie homo.
      • Gość: ferment Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine IP: *.chello.pl 27.06.06, 20:15
        czy ktoś z Was wychowywał sie w domu dziecka lub mieszkał z parą homo?
        • Gość: camel Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine IP: *.pools.arcor-ip.net 27.06.06, 20:57
          anie jedno ani drugie, ale znam 2 lesbijki,ktore maja adoptowanego synka. Tzn
          jdna z nich adoptowala, bo prawo pozwala na adopcje jednej osobie. Natomiast
          mieszkaja i wychowuja go razem. Nie zauwazylem, zeby dziala mu sie krzywda.
          Wiec popieram w 100% rodzine homo niz dom dziecka.
          • homo-seksualista Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine 27.06.06, 21:04
            A ja też znam takie lesbijki z dzieckiem, tyle że nie adoptowanym i wszystko
            jest ok, ale nie zawsze tak było. Musiały zmienić mieszkanie bo dziecko było
            żle traktowane przez lokalna społeczność, podobnie jak one same. Więc jak widać
            i powtórze to raz jeszcze wszystko zależy od mentalności ludzi i ich tolerancji
            i zrozumienia. Czemu winne jest dziecko? A to ono ponosi największą krzywdę...
            • Gość: camel Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine IP: *.pools.arcor-ip.net 27.06.06, 21:11
              a mnie dziwi to, ze w przeciwienstwie do tego dziecka i tej rodziny, rodziny
              patologiczne, pijace i kradnace traktowane sa calkiem normalnie. ktos tam od
              czasu do czasu cos burknie, ale ogolnie "ok"...

              pewnie zalezy od tego gdzie sie mieszka...
              • homo-seksualista Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine 27.06.06, 21:17
                ...i od tego gdzie dziecko chodzi do szkoły, gdzie pracują rodzice, ogólnie w
                jakim środowisku żyje. A o to w tym kraju najtrudniej, wręcz niemożliwe żeby
                wszyscy ludzie stykajacy sie z taka rodzina (lekarze, nauczyciele, sąsiedzi),
                byli wyrozumiali i przychylni. Na sielankę nie ma szans.
        • marysia_b A czy Ty fermencie.... 27.06.06, 21:11
          Gość portalu: ferment napisał(a):

          > czy ktoś z Was wychowywał sie w domu dziecka lub mieszkał z parą homo?

          A czy Ty byles kiedys w ciazy z gwaltu? Moze twoja matka, zona lub corka, bo
          wypowiadasz sie tonem wszystkowiedzacym i nie znoszacym sprzeciwu. Patrz watek
          na ten temat....
          • Gość: ferment Re: A czy Ty fermencie.... IP: *.chello.pl 27.06.06, 21:17
            marysia_b napisała:

            > Gość portalu: ferment napisał(a):
            >
            > > czy ktoś z Was wychowywał sie w domu dziecka lub mieszkał z parą homo?
            >
            > A czy Ty byles kiedys w ciazy z gwaltu? Moze twoja matka, zona lub corka, bo
            > wypowiadasz sie tonem wszystkowiedzacym i nie znoszacym sprzeciwu. Patrz watek
            > na ten temat....<<

            Sama zgadnij.
            O gwałcie tu nie rozmawiamy, więc Ci tu nie odpowiem. Nie jestem na pewno
            wszystkowiedzącym, nawet sprzeciw jakoś znoszę, nie mam z tym większego problemu.
            Pozdrawiam uważna czytelniczkę mych postów:)
            • marysia_b Re: A czy Ty fermencie.... 27.06.06, 21:42
              Gość portalu: ferment napisał(a):

              > Sama zgadnij.
              > O gwałcie tu nie rozmawiamy, więc Ci tu nie odpowiem. Nie jestem na pewno
              > wszystkowiedzącym, nawet sprzeciw jakoś znoszę, nie mam z tym większego problem
              > u.
              > Pozdrawiam uważna czytelniczkę mych postów:)

              Pytasz: kto z was wychowywal sie w domu dziecka lub w rodzinie homoseksualnej? Z
              nadzieja, ze nikt, z bioracych udzial w konwersacji zadnego z tych doswiadczen
              nie mial, nie ma wiec prawa wyobrazic sobie gdzie ewentualnie wolalby sie znalezc.
              • Gość: ferment Re: A czy Ty fermencie.... IP: *.chello.pl 27.06.06, 21:53
                >> Pytasz: kto z was wychowywal sie w domu dziecka lub w rodzinie homoseksualnej?
                > Z
                > nadzieja, ze nikt, z bioracych udzial w konwersacji zadnego z tych doswiadczen
                > nie mial, nie ma wiec prawa wyobrazic sobie gdzie ewentualnie wolalby sie znale
                > zc.<,

                gdyby wśrod nas znalazłby się wychowanek domu dziecka lub pary homoseksualnej
                nasza rozmowa byłaby bardziej osadzona w rzeczywistości.
                Zamienianie jednego zła na inne nie ma sensu. w domu dziecka może być wychowawca
                o skłonnosciach homo i cała konstrukcja wynikła w dyskusji też może się zawalić.
                O ile ja znam relacje wychowanków DD, to oni wola ten DD niz parę udającą
                rodziców. Jednak ilośc osób jakie znam z DD nie jest reprezentatywna. Może sa i
                tacy, którzy uważją inaczej.
                Dzieci w domach dziecka wiedzą trochę o zachowaniach homo, mają jakieś opinie,
                m0oże należałoby do nich kierować takie pytania, pytać psychologów, pedagogóew,
                etyłków, teologów.
    • mandaryna65 a ty wolisz umrzeć na raka płuc czy żołądka?? 27.06.06, 21:29
      dobre sobie.... nieźle się dewianci rozbestwili... co to za szantaż???
      • Gość: ferment Re: a ty wolisz umrzeć na raka płuc czy żołądka?? IP: *.chello.pl 27.06.06, 21:36
        Gloryfikacja par homo w opozycji do patologii, jaką jest zastępowanie rodzin
        domami dziecka. Może słowo >patologia< nie jest najbardziej odpowiednie, ale
        inne nie przychodzi mi do głowy.
        Dziecko przebywając w domu dziecka wie, ze to nie jest normalny dom, tylko
        zastępczy, nikt ne udaje normalności.
        Ukazywanie pożycia pary homoseksualnej jako zycia w normalnej rodzinie jest
        wprowadzeniem dziecka w błąd.
        • gytha_ogg Re: a ty wolisz umrzeć na raka płuc czy żołądka?? 27.06.06, 21:43
          Gość portalu: ferment napisał(a):

          > Gloryfikacja par homo w opozycji do patologii, jaką jest zastępowanie rodzin
          > domami dziecka. Może słowo >patologia< nie jest najbardziej odpowiednie
          > , ale
          > inne nie przychodzi mi do głowy.

          ale widzisz, NIKT nie ma zamiaru zabierac dzieci z normalnych rodzin i
          transferowac je do rodzin homo. jedyna mozliwosc, jaka wchodzi tu w rachube, to
          zastepowanie wlasnie domow dziecka rodzinami homo, nic poza tym.
          stad uzasadnione jest wlasnie porownywanie do DD.

          > Dziecko przebywając w domu dziecka wie, ze to nie jest normalny dom, tylko
          > zastępczy, nikt ne udaje normalności.
          > Ukazywanie pożycia pary homoseksualnej jako zycia w normalnej rodzinie jest
          > wprowadzeniem dziecka w błąd.

          dziecko wychowane w rodzinie homo tak samo wie, ze zyje w rodzinie
          niekonwencjonalnej, wierz mi, ze juz w bardzo mlodym wieku zauwazy, ze wszyscy
          rowiesnicy maja rodzicow obu plci, nie mowiac juz o obrazkach w elementarzu,
          reklamach i filmach w telewizji itd. naprawde dzieci nie sa slepe i gluche
          (pomijajac niektore, nieszczesliwe przypadki).
          poza tym, czy z faktu, ze dziecko wychowane w DD wie, ze nie jest to dla niego
          normalny dom - wynika cokolwiek istotnego?
          • Gość: ferment Re: a ty wolisz umrzeć na raka płuc czy żołądka?? IP: *.chello.pl 27.06.06, 22:01
            Dziecko z DD nie przenosi wizji domu rodzinnego na podstawie życia w placówce.
            Nie ma tu tak silnych więzi niż w domu, gdzie jest większa bliskość domowników i
            silniejsze oddziaływanie. każdego bodźca.
            Wyobrażam sobie, ze takie dziecko ma wpojony silniejszy wzorzec zachowań
            "rodzinnych" przez parę homo i nie bęzie w stanie funkcjonować w związku hetero.
            To tylko rozważania teoretyczne i mam nadzieje, ze takimi pozostaną.
            • gytha_ogg Re: a ty wolisz umrzeć na raka płuc czy żołądka?? 27.06.06, 22:15
              > Nie ma tu tak silnych więzi niż w domu, gdzie jest większa bliskość
              domowników
              > i
              > silniejsze oddziaływanie. każdego bodźca.


              no wlasnie, ferment, i w tym caly problem. dziecko z DD jest pozbawione
              bliskosci i silnych wiezi z kimkolwiek, kogo mogloby nazwac rodzina. wiesz, co
              to oznacza? nikt tych dzieci nie uczy okazywania milosci. nikt ich nie uczy
              nawet odczuwania milosci. dziecko z DD jest psychicznie okaleczone bardziej,
              niz jakiekolwiek dziecko wychowane w rodzinie homo.

              > Wyobrażam sobie, ze takie dziecko ma wpojony silniejszy wzorzec zachowań
              > "rodzinnych" przez parę homo i nie bęzie w stanie funkcjonować w związku
              hetero
              > .
              > To tylko rozważania teoretyczne i mam nadzieje, ze takimi pozostaną.

              owszem, pozostana. domyslam sie, ze sam miales ojca i matke, wiec po prostu nie
              umiesz wyobrazic sobie innej mozliwosci, tym bardziej, ze jest to najbardziej
              spolecznie promowana mozliwosc i nikt od Ciebie takich wyobrazen nawet nie
              oczekuje. ale nie jest prawda, ze to w jakiej stricte rodzinie wychowa sie
              dziecko, zawazy o jego przyszlych preferencjach dot. modelu rodziny. wazne
              jest, w jakiej wychowa sie atmosferze, a powinna byc to atmosfera milosci i
              bezpieczenstwa.
              ja moge z przyjemnoscia powieziec o sobie, ze mialam to szczescie, w takiej
              atmosferze sie wychowac. teraz jestem szczesliwie zakochana i chcialabym w
              przyszlosci stworzyc rodzine ze swoim wybrankiem. nie dlatego, zeby mnie
              czegokolwiek w zyciu brakowalo - raczej dlatego, ze go kocham i chce z nim
              spedzic zycie. skadinad wiem z obserwacji otoczenia, ze rodziny konwencjonalne
              tez sie sprawdzaja i nie jestem jakos niezdrowo przywiazana do modelu, w jakim
              wyroslam (z samotna matka).
              • Gość: ferment Re: a ty wolisz umrzeć na raka płuc czy żołądka?? IP: *.chello.pl 27.06.06, 22:27
                >>dziecko z DD jest psychicznie okaleczone bardziej,
                > niz jakiekolwiek dziecko wychowane w rodzinie homo.<<

                Możesz tak sobie spekulować, tego nie wiemy, nie znamy ewntualnych skutkow
                wychowywania przez pary homo.
                Na pewno nie są w stanie przekazać wzorca rodziny hetero, a dzieci taki wzorzec
                powinny przyswoić.

                Życzę szczęścia w budowaniu przyszłosci z ukochanym człówiekiem. Myślę, że
                dobrze trafił:)


                • gytha_ogg Re: a ty wolisz umrzeć na raka płuc czy żołądka?? 27.06.06, 23:24
                  > Możesz tak sobie spekulować, tego nie wiemy, nie znamy ewntualnych skutkow
                  > wychowywania przez pary homo.
                  > Na pewno nie są w stanie przekazać wzorca rodziny hetero, a dzieci taki
                  wzorzec
                  > powinny przyswoić.

                  chyba nie zrozumiales mojego przeslania. o rodzicu - singlu mozna powiedziec to
                  samo, ze nie bardzo przekazuje ten "wzorzec" - ale gdyby "wzorzec" mial az
                  takie znaczenie, jak sugerujesz, to moj brat nie bylby teraz zonaty, a i ja o
                  malzenstwie chyba bym nie myslala.
                  w zyciu nie chodzi tylko o powielanie wzorcow.

                  > Życzę szczęścia w budowaniu przyszłosci z ukochanym człówiekiem. Myślę, że
                  > dobrze trafił:)

                  dziekuje :)
                  • Gość: ferment Re: a ty wolisz umrzeć na raka płuc czy żołądka?? IP: *.chello.pl 28.06.06, 00:42
                    >>> chyba nie zrozumiales mojego przeslania. o rodzicu - singlu mozna powiedziec to
                    >
                    > samo, ze nie bardzo przekazuje ten "wzorzec" - ale gdyby "wzorzec" mial az
                    > takie znaczenie, jak sugerujesz, to moj brat nie bylby teraz zonaty, a i ja o
                    > malzenstwie chyba bym nie myslala.
                    > w zyciu nie chodzi tylko o powielanie wzorcow.<<

                    Rodzic singel to nie to samo co para homo. Nie można utożsamiać.

                    >
                    • gytha_ogg Re: a ty wolisz umrzeć na raka płuc czy żołądka?? 28.06.06, 12:56
                      Gość portalu: ferment napisał(a):

                      > Rodzic singel to nie to samo co para homo. Nie można utożsamiać.
                      >



                      jasne, ze nie to samo. ale jedno i drugie reprezentuje model rodziny rozniacy
                      sie od klasycznego. skoro dzieci singli nie maja problemow z zakladaniem rodzin
                      zwyklych, to nie widze powodu, dla ktorego takie problemy mialyby miec dzieci z
                      rodzin homo.
                      • Gość: ferment Re: a ty wolisz umrzeć na raka płuc czy żołądka?? IP: *.chello.pl 28.06.06, 13:08
                        gytha_ogg napisała:


                        > jasne, ze nie to samo. ale jedno i drugie reprezentuje model rodziny rozniacy
                        > sie od klasycznego. skoro dzieci singli nie maja problemow z zakladaniem rodzin
                        >
                        > zwyklych, to nie widze powodu, dla ktorego takie problemy mialyby miec dzieci
                        z rodzin homo. <<

                        Założę, ze nie rozumiesz.
                        Rodzic singiel nie chodzi spać do łóżka z osobą tej samej płci. Nie okazuje
                        miłości rodzicowi tej samej płci prze z; przytulania, całowanie i może coś jeszcze.
                        Dziecko z rodziny niepełnej wie, ze brakuje w niej osoby określonej płci i wie
                        sporo, czego od osoby o tej płci oczekiwać.
                        to taki szkic odpowiedzi na Twoje wątpliwośći.
                        O związkach homo nie jest łatwo mi pisać, bo jestem niepoprawnym hetero i dobrze
                        mi z tym.
                        • gytha_ogg Re: a ty wolisz umrzeć na raka płuc czy żołądka?? 28.06.06, 13:30
                          Gość portalu: ferment napisał(a):

                          > Rodzic singiel nie chodzi spać do łóżka z osobą tej samej płci. Nie okazuje
                          > miłości rodzicowi tej samej płci prze z; przytulania, całowanie i może coś
                          jesz
                          > cze.
                          > Dziecko z rodziny niepełnej wie, ze brakuje w niej osoby określonej płci i wie
                          > sporo, czego od osoby o tej płci oczekiwać.


                          ale widzisz ferment, dziecko z rodziny homo tak samo wie, że w wiekszości
                          przypadków rodzice są różnej płci. a calowanie i przytulanie to normalne
                          sposoby okazywania czulosci, nie zarezerwowane wcale wylacznie dla par - moze
                          dotyczyc rodzicow i dzieci, rodzenstwa itd.

                          nie wiem, co masz na mysli pod slowami "cos jeszcze" - jesli chodzi o bardziej
                          intymne pieszczoty, to nie sadze, zeby dobrym pomyslem bylo epatowanie nimi
                          dzieci przez rodzicow - w jakimkolwiek modelu rodziny.
                          • Gość: ferment Re: a ty wolisz umrzeć na raka płuc czy żołądka?? IP: *.chello.pl 28.06.06, 13:40
                            >>> nie wiem, co masz na mysli pod slowami "cos jeszcze" - jesli chodzi o bardziej
                            > intymne pieszczoty, to nie sadze, zeby dobrym pomyslem bylo epatowanie nimi
                            > dzieci przez rodzicow - w jakimkolwiek modelu rodziny.<<

                            Sam nie wiem, co mogę mieć na myśli. Nie byłem w otoczeniu ludzi homo blisko ze
                            sobą będących.
                            Zawsze znałek kogoś o innej preferencji seksualnej. Ale tylko jako pojedyncze
                            osoby, bez obecności partnerów.
                            dziś moja wiedza poszerza się o to, co widzę na paradach, o to, co czytam w
                            sławetnych ulotkach wręczanych młodym ludziom.
                            I tu mówię >nie<
                            Nie zgadzam się, by ktoś uczył >takiej miłości< jakiekolwiek dziecko.

                            • autenty Oczywiscie, ze na raka pluc. 28.06.06, 21:44
                              Nie ma tu najmniejszej watpliwoci.
                            • camel_3d Re: a ty wolisz umrzeć na raka płuc czy żołądka?? 30.06.06, 14:24
                              to moze po prostu poznaj jekies pary jednoplciowe, pewnie w Polsce sa tysiace.
                              mysle, ze milosci nie mozna "uczyc". Dlaczego np nie postulujesz za odebraniem
                              dzieci rodzinom z marginesu? Przeciez to jest wlasnie cosc czego powinno sie
                              dzieciom oszczedzic - wlasnie takiej rodziny i takiej milosci.
                            • facet123 Re: a ty wolisz umrzeć na raka płuc czy żołądka?? 03.07.06, 14:58
                              > Sam nie wiem, co mogę mieć na myśli. Nie byłem w otoczeniu ludzi homo blisko
                              ze
                              > sobą będących.
                              > Zawsze znałek kogoś o innej preferencji seksualnej. Ale tylko jako pojedyncze
                              > osoby, bez obecności partnerów.
                              > dziś moja wiedza poszerza się o to, co widzę na paradach, o to, co czytam w
                              > sławetnych ulotkach wręczanych młodym ludziom.
                              > I tu mówię >nie<
                              > Nie zgadzam się, by ktoś uczył >takiej miłości< jakiekolwiek dziecko.

                              Zauważ, że jedyne co różni miłość hetero od miłości homo to sfera seksualna. A
                              tej sfery raczej dzieci nie uczą się od swoich rodziców (chyba, że ojciec
                              pedofil gwałci swoje dziecko...).
                              Dlatego cały twój sprzeciw wynika tak naprawdę z w żaden sposób naukowo ani
                              empirycznie nie podbudowanego przekonania, że dziecko wyrosłe w rodzinie homo
                              będzie jakoś upośledzone, albo uprzedzone do heteroseksualizmu w stosunku do
                              dzieci wychowanych w rodzinie hetero.
                              Musisz wiedzieć, że jest to twoje własne przeonanie i stanowisko psychologii
                              jest w tej dziedzinie inne - orientacja jest wrodzona, a nie "wynoszona z domu
                              rodzinnego". Jeżeli zdanie nauki to dla Ciebie za mało, to zawsze pozostaje
                              analiza tych niewielu rodzin w których (legalnie bądź nie) dzieci zostały
                              wychowane przez parę homoseksualną. Nie zaobserwowano żadnych niepokojących
                              objawów przy takim modelu wychowania.

                              Moje zdanie jest takie - poczekajmy jeszcze kilka lat, aż dzieci adoptowane
                              przez pary homo w bardziej postępowych krajach dorosną. Wtedy będzie można bez
                              żadnych wątpliwości rostrzygnąć, czy pary homo coś złego dziecki robią.
                              Choć patrząc na zaciekłość niektórych dyskutantów to prawdopodobnie nawet taki
                              ostateczny dowód niekórych nie przekona.
                          • camel_3d Re: a ty wolisz umrzeć na raka płuc czy żołądka?? 30.06.06, 14:21
                            > nie wiem, co masz na mysli pod slowami "cos jeszcze"

                            pewnie miala na mysli, ze rodzice jednoplciowi nie beda mogli dziecko pokazac
                            jak TO si erobi... :) eheheh
                            a rodzice roznych plci, w razie koniecznosci zaprezentuja dziecku wszelkien
                            aktualne pozycje:) i dziecko nie bedzie miala klopotow morlanych:)
      • flauros25 Re: a ty wolisz umrzeć na raka płuc czy żołądka?? 23.08.06, 15:57
        mandaryna65 napisała:

        > dobre sobie.... nieźle się dewianci rozbestwili... co to za szantaż???
        >
        O czym Ty w ogóle mandaryna gadasz??? Potrafisz choć jedno zdanie z sensem
        przeczytać i wyciągnąć logiczne wnioski ??? Gdzie Ty tu masz jakikolwiek
        szantaż. Kto i kogo szantażuje i w jaki sposób. WYjaśnisz ???
      • flauros25 Re: a ty wolisz umrzeć na raka płuc czy żołądka?? 23.08.06, 15:58
        mandaryna65 napisała:

        > dobre sobie.... nieźle się dewianci rozbestwili... co to za szantaż???

        Poza tym Twoje porównanie jest niestety pozbawione sensu i nieadekwaatne do
        opisywanych przez autora postu problemów. Nie jest to wybór typu, jaki Ty
        proponujesz...
        >
    • Gość: ant Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.06, 23:46
      a ty co bys wolał??
      powiesić się czy utopić ??
      jak odpowiesz, to poznasz moje zdanie na twoje pytanie...
    • default Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine 28.06.06, 12:40
      Przypomniały mi się "Smażone zielone pomidory"... Kapitalna książka i bardzo
      pięknie opisana rodzina dwóch kochających się kobiet i ich synka...
      • Gość: ferment Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine IP: *.chello.pl 28.06.06, 12:52
        >>efault napisała:

        > Przypomniały mi się "Smażone zielone pomidory"... Kapitalna książka i bardzo
        > pięknie opisana rodzina dwóch kochających się kobiet i ich synka...<<

        Literatura piękna?
    • b-beagle Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine 28.06.06, 13:32
      Oczywiście ,że rodzinne kochające homo ))))
      • Gość: ferment Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine IP: *.chello.pl 28.06.06, 13:42
        >> b-beagle napisała:

        > Oczywiście ,że rodzinne kochające homo ))))<<

        Może da się jaśniej?

      • j611g Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine 28.06.06, 13:52
        jesli zakładamy (tak jak niektorzy tutaj) ze w rodzinie homo dziecko widzac
        przytulających sie rodziców-facetow wyrosnie na homoseksualiste to mozemy
        rowniez zalozyc ze w DD dzie nikt nikogo nie kocha i tego nie okazuje dziecko
        nie wyrosnie ani na homo ani heteroseksualiste, czy tak jest ? Nie.

    • Gość: Magnus Co to za chore porownania?? IP: *.dip.t-dialin.net 28.06.06, 15:17
      Zabawne jest ta taktyka homolobby przedstawiania zawsze alternatywy dom dziecka-
      wspaniala "rodzina" homo albo druga wersja patologiczna rodzina hetero i znowu
      wspaniala "rodzina" homo.Ucza was tego gdzies na szkoleniach,ze caly czas
      mialczycie o tak absurdalnych porownaniach???
      Wasi kolesie z niemiec poszli jeszcze dalej.Normalna rodzina z ojcem i matka
      jest przedstawiana jako faszystowski przezytek na podstawie zdjecia z III
      rzeszy,gdzie ojciec ma na sobie uniforme Wehrmachtu.A jako kontrast zdjecie
      dwoch pedalow z kotkiem w ogrodku.

      www.queer.de/meinung_standpunkt_detail.php?article_id=4991&ptitle=Die%20Familie%
      20-%20ein%20Auslaufmodell?

      To juz graniczy z perfidna propaganda ala Goebbels.

      Nie ma alternatywy "rodzina" homo dla wychowywania dziecka,bo taki chory
      zwiazek nie moze byc podstawa dla ksztaltowania psychiki i zachowan spolecznych
      dziecka.Gdyby natura chciala,zeby dwoch pederastow mialo dzieci to by stworzyla
      taka mozliwosc.Ale jak zapewne wiesz,jeden pederasta drugiego zaplodnic nie
      moze.
      • Gość: jj Re: Co to za chore porownania?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.06, 15:41
        > Wasi kolesie z niemiec poszli jeszcze dalej.Normalna rodzina z ojcem i matka
        > jest przedstawiana jako faszystowski przezytek na podstawie zdjecia z III
        > rzeszy,gdzie ojciec ma na sobie uniforme Wehrmachtu.A jako kontrast zdjecie
        > dwoch pedalow z kotkiem w ogrodku.
        >
        > www.queer.de/meinung_standpunkt_detail.php?article_id=4991&ptitle=Die%20Familie
        > %
        > 20-%20ein%20Auslaufmodell?

        Nie czytałam calego artykułu bo i tak bym pewnie nie zozumiała, ale podpisy pod
        zdjęciami sugerują raczej ze wizerunek rodziny się zmienia, kiedyś wyglądał
        'tak' a teraz moze wyglądać nawet 'tak'.
        • magnusg Re: Co to za chore porownania?? 28.06.06, 15:53
          No nie calkiem."Szczesliwa rodzina kiedys" i "szczesliwa rodzina dzisiaj"-tak
          brzmia te podpisy.
          Ale zestawienie z kims w nazistowskim ubraniu jest skandaliczne.Mogli dla
          swojej propagandy uzyc zdjec z lat 50-tych n.p.To pokazuje jak agresywnie
          homolobby atakuje normalne rodziny.
          • j611g Re: Co to za chore porownania?? 30.06.06, 11:57
            > No nie calkiem."Szczesliwa rodzina kiedys" i "szczesliwa rodzina dzisiaj"-tak
            > brzmia te podpisy.

            no właśnie o tym mówie ...

            > Ale zestawienie z kims w nazistowskim ubraniu jest skandaliczne.Mogli dla
            > swojej propagandy uzyc zdjec z lat 50-tych n.p.To pokazuje jak agresywnie
            > homolobby atakuje normalne rodziny.

            słyszałam o wiekszych skandalach... nie czuje sie zaatakowana agresywnie przez
            homolobby jakimś obrazkiem ...
        • Gość: sabinka Re: Co to za chore porownania?? IP: 83.168.96.* 01.07.06, 20:56
          Gość portalu: jj napisał(a):
          > Nie czytałam calego artykułu bo i tak bym pewnie nie zozumiała


          Nie czytałam, bo po co i tak już wszystko wiem???
          Nie rozumiem ale się wypowiem!!!
          To jests chore!!
      • autenty To nie jest zadne chore porownanie 01.07.06, 21:07
        Gość portalu: Magnus napisał(a):
        > Zabawne jest ta taktyka homolobby przedstawiania zawsze alternatywy dom dziecka
        > -
        > wspaniala "rodzina" homo albo druga wersja patologiczna rodzina hetero i znowu
        > wspaniala "rodzina" homo.Ucza was tego gdzies na szkoleniach,ze caly czas
        > mialczycie o tak absurdalnych porownaniach???

        Jest faktem, ze mnostwo par heteroseksualnych porzuca swoje dzieci. Skad sie
        biora one w domach dziecka? Spadly z ksiezyca? Nie, to splodzili te dzieci
        heteroseksualisci, ktorzy nastepnie te dzieci po prostu olali. Malo tego - inni
        heteroseksualisci wcale sie nie kwapia, zeby te porzucone dzieci adoptowac.
        Jesli wiec jakakolwiek para homoseksualna chce adoptowac dziecko, powinno sie
        ich traktowac rownie powaznie jak kandydatow ze zwiazkow heteroseksualnych.

        > Wasi kolesie z niemiec poszli jeszcze dalej.Normalna rodzina z ojcem i matka
        > jest przedstawiana jako faszystowski przezytek na podstawie zdjecia z III
        > rzeszy,gdzie ojciec ma na sobie uniforme Wehrmachtu.A jako kontrast zdjecie
        > dwoch pedalow z kotkiem w ogrodku.
        www.queer.de/meinung_standpunkt_detail.php?article_id=4991&ptitle=Die%20Familie
        > %
        > 20-%20ein%20Auslaufmodell?
        > To juz graniczy z perfidna propaganda ala Goebbels.

        Bzdura, zle to zrozumiales.

        > Nie ma alternatywy "rodzina" homo dla wychowywania dziecka,bo taki chory
        > zwiazek nie moze byc podstawa dla ksztaltowania psychiki i zachowan spolecznych
        > dziecka.

        Jest taka alternatywa, bo pary homoseksualne po prostu isnieja i nie jest ich
        malo. Zwiazek homoseksualny to nie jest chory zwiazek.

        > Gdyby natura chciala,zeby dwoch pederastow mialo dzieci to by stworzyla
        > taka mozliwosc.Ale jak zapewne wiesz,jeden pederasta drugiego zaplodnic nie
        > moze.

        Zapladnianie to jedna sprawa a wychowywanie druga. Wielu heteroseksualistow tez
        nie moze sie zapladniac, bo sa bezplodni. A jednak moga adoptowac.

        • Gość: Magnus Re: To nie jest zadne chore porownanie IP: *.dip.t-dialin.net 03.07.06, 14:21
          Niekoniecznie porzuca.Wiele dzieci trafia do domow dziecka,bo n.p. traca
          rodzicow przez wypasdki czy choroby.
          Zboczencow nalezy leczyc,a nie traktowac jako potencjalnych rodzicow.
          Po zatym jest bardzo duzo normalnych par chetnych do adopcji,tyle ze procedury
          trwaja bardzo dlugo.

          " Bzdura, zle to zrozumiales."
          -nie rozsmieszaj mnie kolego.Akurat jezyk niemiecki znam swietnie i wszystko
          zrozumialem,tak jak autorzy napisali.

          "Zapladnianie to jedna sprawa a wychowywanie druga. Wielu heteroseksualistow tez
          > nie moze sie zapladniac, bo sa bezplodni. A jednak moga adoptowac."-kobieta i
          mezczyzna adoptujacy dziecko zastepuja mu w sposob naturalny ojca i matka.Co
          dwoch pederastow chce zastepowac-ojca i ojca???Takiego ukladu w naturze nie
          ma,wiec tak samo jak nie oddaje sie do adopcji dzieci osobom pojedynczym,tak
          samo tym bardziej nie mozna ich oddawac na eksperymenty wychowacze dwom
          pederastom,ktorzy wylacznie dla zaspokojenia swoich ambicji chca
          poeksperymentowac z dzieckiem i jego psychika probujac nowych nienaturalnych
          ukladow typu ojciec-ojciec-dziecko.
      • flauros25 Re: Co to za chore porownania?? 23.08.06, 16:05
        Gość portalu: Magnus napisał(a):

        > Zabawne jest ta taktyka homolobby przedstawiania zawsze alternatywy dom
        dziecka
        > -
        > wspaniala "rodzina" homo albo druga wersja patologiczna rodzina hetero i
        znowu
        > wspaniala "rodzina" homo.Ucza was tego gdzies na szkoleniach,ze caly czas
        > mialczycie o tak absurdalnych porownaniach???

        Nigdzie i nikogo tego nie uczą, bo tu nie ma czego uczyć. Porównanie nie jest
        wcale absurdalne, tylko jak najbardziej REALNE.


        > Wasi kolesie z niemiec poszli jeszcze dalej.Normalna rodzina z ojcem i matka
        > jest przedstawiana jako faszystowski przezytek na podstawie zdjecia z III
        > rzeszy,gdzie ojciec ma na sobie uniforme Wehrmachtu.A jako kontrast zdjecie
        > dwoch pedalow z kotkiem w ogrodku.
        >
        > www.queer.de/meinung_standpunkt_detail.php?article_id=4991&ptitle=Die%
        20Familie
        > %
        > 20-%20ein%20Auslaufmodell?
        >
        > To juz graniczy z perfidna propaganda ala Goebbels.
        >
        > Nie ma alternatywy "rodzina" homo dla wychowywania dziecka,bo taki chory
        > zwiazek nie moze byc podstawa dla ksztaltowania psychiki i zachowan
        spolecznych
        >
        > dziecka.Gdyby natura chciala,zeby dwoch pederastow mialo dzieci to by
        stworzyla
        >
        > taka mozliwosc.Ale jak zapewne wiesz,jeden pederasta drugiego zaplodnic nie
        > moze.

        Po pierwsze skąd wiesz, że tak zwana "natura" jest nieomylna ??? Po drugie jest
        alternatywa dla patologicznych rodzin hetero. Skąd wiesz, że "psychika i
        zachowania społeczne" homoseksualistów są inne, niż heteroseksualistów ???
        Jestem gejem i poza tym, że żyję i mieszkam z facetem i z nim śpię, w niczym
        nie różnię się od heteroseksualisty. Tym bardziej mam podobną psychikę i
        wykazuję podobne zachowania społeczne, co heteroseksualiści.
        Co do dzieci, to zaiste znamienne jest to, że zamiast dać im uczucie bycia
        potrzebnym, kochanym, ważnym itp itd wybierasz dla nich spaczoną osobowość i
        psychikę pozbawioną tych właśnie uczuć. Najłagodniejszym chyba skutkiem braku
        takich uczuć są kompleksy, problemy z podejmowaniem w życiu dorosłym decyzji,
        nieumiejętność dojrzałego i dorosłego reagowania w życiu dorosłym i tak dalej...
    • pink.freud Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine 28.06.06, 15:39
      Dlaczego od razu homo jak są też odpowiedzialne związki zoo, nekro i pedo?
      Trochę to pachnie dyskryminacją. A w ogóle to o iluosobowe związki homo chodzi?
      • autenty Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine 28.06.06, 21:46
        pink.freud napisał:

        > Dlaczego od razu homo jak są też odpowiedzialne związki zoo, nekro i pedo?
        > Trochę to pachnie dyskryminacją. A w ogóle to o iluosobowe związki homo chodzi?

        Chodzi ci o HETROSEKSUALNE zwiazki zoo, nekro i pedo? A kto ich chce? Tacy
        heteroseksualisci jak ty? Ciekawe.
    • Gość: wedy Dom dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 11:50
      • camel_3d Re: Dom dziecka 30.06.06, 14:19
        serio? czemu?
        • pawel_bielsko Re: Dom dziecka 30.06.06, 14:48
          chyba wiadomo ze dom dziecka
          • Gość: :) Re: Dom dziecka IP: 81.19.200.* 30.06.06, 14:49
            no tak, tylko czemu?....
            • pawel_bielsko Re: Dom dziecka 30.06.06, 22:36
              dlatego, ze zwiazek homo+dziecko to nie rodzina!!!
              • j611g Re: Dom dziecka 01.07.06, 21:00
                > dlatego, ze zwiazek homo+dziecko to nie rodzina!!!

                niezbyt przekonujący argument, dom dziecko ateż nie jest rodzina o ile wiem
              • camel_3d Re: Dom dziecka 03.07.06, 12:10
                a dom dziecka + dziecko to rodzina????
    • facet123 Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine 30.06.06, 14:49
      Myślę, że każde dziecko wolało by rodzinę homo po kilku dniach w domu dziecka.
      • Gość: ferment Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine IP: *.chello.pl 30.06.06, 15:07
        > facet123 napisał:

        > Myślę, że każde dziecko wolało by rodzinę homo po kilku dniach w domu dziecka.<

        Znam trochę ludzi po DD, oni wolą ten dom niż pary homo. Zapewne nie wszyscy,
        nie o wszystkich mogę się wypowiadać.

      • autenty Ludzie sa przeciwko dzieciom 30.06.06, 18:25
        facet123 napisał:

        > Myślę, że każde dziecko wolało by rodzinę homo po kilku dniach w domu dziecka.

        Tez tak mysle. I dziwie sie, ze ludzie z pobudek ideologicznych sa wlasciwie
        przeciwko dzieciom.
    • autenty Jak heteroseksualisci maltretuja swoje dzieci. 01.07.06, 21:19
      Małopolska policja zatrzymała w sobotę po południu rodziców maltretowanego
      8-miesięcznego dziecka. W niedzielę zostaną oni przesłuchani w Prokuraturze
      Rejonowej w Miechowie - poinformowała Sylwia Bober-Jasnoch z Zespołu Prasowego
      Małopolskiej Policji.
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3455821.html
      Heteroseksualisci maltretuja swoje dzieci, a jednoczesnie zabraniaja adopcji
      porzuconych dzieci przez pary homoseksualne i udaja zgorszonych, ze
      homoseksualisci chca prawa do adopcji! To jest chore.

      • mandaryna65 chora radość dewianta 01.07.06, 23:27
        autenty napisał:

        > Małopolska policja zatrzymała w sobotę po południu rodziców maltretowanego
        > 8-miesięcznego dziecka. W niedzielę zostaną oni przesłuchani w Prokuraturze
      • guziel Re: Jak heteroseksualisci maltretuja swoje dzieci 02.07.06, 01:41
        autenty napisał:

        > Małopolska policja zatrzymała w sobotę po południu rodziców maltretowanego
        > 8-miesięcznego dziecka. W niedzielę zostaną oni przesłuchani w Prokuraturze
        > Rejonowej w Miechowie - poinformowała Sylwia Bober-Jasnoch z Zespołu Prasowego
        > Małopolskiej Policji.
        > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3455821.html
        > Heteroseksualisci maltretuja swoje dzieci, a jednoczesnie zabraniaja adopcji
        > porzuconych dzieci przez pary homoseksualne i udaja zgorszonych, ze
        > homoseksualisci chca prawa do adopcji! To jest chore.


        brak slow
        mysle ze dla dobra ludzkosci powinnismy zamknac wszystkich
        hetero...



      • wdakra Korelacja między orientacją seksualną a przemocą 02.07.06, 12:40
        Nie znam żadnych badań, które by potwierdzały istnienie związku między
        orientacją seksualną a skłonnością do przemocy czy innymi cechami charakteru.
        Uważam, że dla dziecka istotniejsze od płci osób, które go wychowują jest ich
        stosunek do samego dziecka.
        Zawsze kochający rodzice czy opiekunowie sa lepsi od stosujących przemoc i to
        powinno być podstawowe kryterium decyzji o powierzeniu im opieki nad dzieckiem.
      • Gość: Magnus Chore jest to,ze pojawiaja sie postulaty,zeby IP: *.dip.t-dialin.net 03.07.06, 14:23
        ludzie z zaburzeniami psychicznymi pokroju homoseksualizm mieli dostawac pod
        opieke male dzieci.
    • Gość: Ela Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine IP: *.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.06, 09:45
      Po pierwsze mając 2 latka nie decydujesz o sobie. A po drugie gdybym
      decydowała, to chyba bym nie chciała iść ani do domu dziecka ani wychowywana
      przez związek homo.Gdybym mogła cofnąć czas to nie chciałabym takich rodziców
      jak miałam. Czytając te posty dochodzę do wniosku, że wszyscy bronią zażarcie
      swoich racji. I właśnie dlatego, że sposób niektórych wypowiedzi bardzo
      agresywny, ukazuje przynajmniej mnie jakie byłoby moje życie w rodzinie homo.
      Nie chciałabym być wytykana palcami i wysmiewana zarówno przez dorosłych jak i
      przez dzieci. Do kogo miałabym się zwracać mamusiu, tatusiu? Mamusia w wersji
      męskiej miałaby iść do szkoły na wywiadówkę? Czy któreś dziecko dobrze czułoby
      się w takiej rodzinie? Niektórzy w ogóle nie powinni mieć dzieci, obojętnie czy
      to katolik czy ateista. Brak miłości w rodzinie odbija się na psychice dziecka,
      co w konsekwencji rzutuje potem na życie dorosłe. I mamy to co mamy.
    • snajper55 Oczywiście, że rodzinę homo. ___nt 02.07.06, 12:03
      autenty napisał:

      > Wyobraz sobie, ze jestes dzieckiem, masz np. 2 latka, straciles rodzicow. Co
      > bys wolal(a) dla siebie, wychowywac sie w domu dziecka czy w odpowiedzialnym
      > zwiazku homo? Ja bym zdecydowanie wolal zwiazek homo, bo o wiele bardziej
      > przypomina to zwykla rodzine. Raz na forum czytalem post, ktos napisal, ze
      > wychowywal sie w rodzinie alkoholikow i ze sto razy bardziej wolalby
      > wychowywac sie w odpowiedzialnej rodzinie homoseksualnej.
    • sirtalent Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine 03.07.06, 10:23
      zdecydowanie wolałbym dom dziecka. nie znam wielu jego wychowanków, ale ci,
      których znam to uczciwi, przyzwoici ludzie. nikt też bardziej niż oni nie dba o
      swoje dzieci, którym chcą stworzyć prawdziwy dom, którego sami nie mieli.
      związek homo to rodzina dysfunkcyjna, ponieważ do prawidłowego psychicznego
      rozwoju dziecko potrzebuje prawidłowych wzorców. i ile wychowankowie domów
      dziecka wychodzą z nich z deficytem miłości rodzicielskiej to wychowankowie par
      homo zapewne mieliby zaburzone relacje z kobietami/mężczyznami.
      jest bardziej prawdopodobne, że takie osoby będą w przyszłości wymagały
      psychoterapii niż wychowankowie domów dziecka.
      • camel_3d sam na to wpadles??? 03.07.06, 12:14

        > związek homo to rodzina dysfunkcyjna, ponieważ do prawidłowego psychicznego
        > rozwoju dziecko potrzebuje prawidłowych wzorców.

        na szczescie dom dziecka to rodzina niedysfunkcyjnai wogole to idealny przyklad
        zydzia w rodzinie. taki dom daje dzieciom oczywiscie prawidlowe wzorce i
        pokauje jak funkcjonuje prawdziwa rodzina.. mama tata i wogole.. ty sie puknij
        o sciane... moze ci przejdzie.
      • Gość: lutzek Jako stały bywalec domów dziecka... IP: *.escom.net.pl 03.07.06, 12:39
        ... z racji wykonywanej niegdyś profesji stwierdzam: pleciesz bzdury.

        Paradoksalnie dzieci z rozbitych rodzin, wychowywane w domach dziecka nie potrafią stworzyć rodziny. Dlaczego? Nie dlatego, że tego nie pragną. Bo pragną jak nikt inny. Ale dlatego, że nie wiedza jak to uczynić, bowiem nie mieli w dzieciństwie wzorców, na których mogliby się oprzeć przy budowaniu swojego domowego ogniska. Najczęściej nie potrafią okazywać miłości, wykazują zniecierpliwienie, spłycenie relacji interpersonalnych z partnerem etc. etc. Jednym słowem powielają w swym dorosłym życiu te wzorce, które właściwe im były w procesie socjalizacji, który odbyli w domu dziecka.

        Proponuję więc swoje przemyslenia opierać na doświadczeniu, a nie na "widzi mi się".

        lutzek

        PS. 95% wszystkich wychowanków domów dziecka nadaję się do stałego zapobiegawczego leczenia u psychologa. Dom dziecka to patologia, prostytucja, złodziejstwo, nieprzystosowanie, toksyczność relacji, brak miłości, szacunku, poszanowania prywatności etc. etc. Trzeba tam być, a nie wygłaszać poglądy z perspektywy cieplutkego fotela przed monitorem komputera.

        Zgoła odmiennie sytuacja ma się w tzw. wioskach dziecięcych. Ale te można policzyć na palcach jednej ręki ile w naszym kraju ich jest (o ile się nie mylę jest ich 3 lub 4 - czyli w sumie dla ok. 300-400 dzieci). "Bidul" to najgorsze co może małego dzieciaka spotkać.
        • Gość: wredna O czym mówimy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.06, 08:53
          "Bidule" są regularnie kasowane, mają powstać rodzinne domy dziecka :P
          W Krakowie - jeśli utrzymają tempo - do końca roku nie będzie ani jednego "bidula".
          Więc kochani - przestańcie pieprzyć, o czym, co przestaje istnieć!
    • guziel Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine 03.07.06, 12:31
      autenty napisał:

      > Wyobraz sobie, ze jestes dzieckiem, masz np. 2 latka, straciles rodzicow. Co
      > bys wolal(a) dla siebie, wychowywac sie w domu dziecka czy w odpowiedzialnym
      > zwiazku homo?

      Hmm.
      Jako 2 latek...hmm.. zapewne wzialbym kredyt w banku na mieszkanie
      i zamieszkalbym sam majac takie alternatywy.


    • Gość: :DD Giertych wolałby coś takiego: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 14:30

      21-latkowi z Wielkiej Brytanii wkrótce urodzi się siódmy potomek. Każde z
      szóstki poprzednich pociech ma z różnymi kobietami. Żeby tradycji stało się
      zadość, również siódme dziecko ma z inną kobietą.

      Pierwsze dziecko urodziło się, kiedy Brytyjczyk miał 15 lat. Utrzymaniem jego
      dzieci i niektórych matek zajmuje się państwo. Sam utrzymuje się z pomocy
      społecznej, a czas spędza głównie grając na automatach.

      Utrzymanie siódemki jego dzieci do 16. roku życia będzie kosztowało podatników
      ponad milion funtów.
      • flauros25 Jakby polska rzeczywistość za parę lat... 23.08.06, 16:08
        Gość portalu: :DD napisał(a):

        >
        > 21-latkowi z Wielkiej Brytanii wkrótce urodzi się siódmy potomek. Każde z
        > szóstki poprzednich pociech ma z różnymi kobietami. Żeby tradycji stało się
        > zadość, również siódme dziecko ma z inną kobietą.
        >
        > Pierwsze dziecko urodziło się, kiedy Brytyjczyk miał 15 lat. Utrzymaniem jego
        > dzieci i niektórych matek zajmuje się państwo. Sam utrzymuje się z pomocy
        > społecznej, a czas spędza głównie grając na automatach.
        >
        > Utrzymanie siódemki jego dzieci do 16. roku życia będzie kosztowało podatników
        > ponad milion funtów.


        I do tego dojdzie i u nas, jak tak dalej będzie się działo...
    • Gość: m Re: '''Co byscie woleli, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 19:59
      Co byście woleli? Dostawac w dupe pasem czy kablem?Bo ja bym wolał aby mnie nie
      bito.
      W tytule watku jest wybór miedzy dwiema złymi ,patologicznymi rzeczami.
      Ja wybieram normalną rodzine hetero.
    • camel_3d zalezy od otoczenia 23.08.06, 16:09
      jezeli w moim otoczeniu byliby ludzie inteligentni, wyksztalceni, tolerancyjni
      to wolalbym rodzine (2 ojcow lub 2 matki). Natomiast jezeli przyszlooby mi
      mieszkac wsrod prostakow, ludzi o niskim statusie spolecznym, ktorzy potrafia
      tylko paplac co im slina na jeyk przyniesie... to chyba wolalbym dom dziecka,
      mysle ze tacy ludzie uprzykrzyli by moje zycie i rodziny.
    • gumowy_kaczor Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine 23.08.06, 16:39
      Rodzinę homo, pod warunkiem, że to będą dwie lesbijki. To nawet lepsze niż
      bardzo heteroseksualna mamusia, która przy każdej nadarzającej się okazji
      obmacuje ukochanego syneczka.
      A gdybym był dziewczynką, pewnie nic nie miałbym przeciw tatusiom gejom.
      • flauros25 Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine 23.08.06, 16:44
        gumowy_kaczor napisał:

        > Rodzinę homo, pod warunkiem, że to będą dwie lesbijki. To nawet lepsze niż
        > bardzo heteroseksualna mamusia, która przy każdej nadarzającej się okazji
        > obmacuje ukochanego syneczka.
        > A gdybym był dziewczynką, pewnie nic nie miałbym przeciw tatusiom gejom.


        A dlaczego będąc chłopcem masz cokolwiek przeciwko dwóm tatusiom - gejom ???
        Czym oni, jako rodzice, według Ciebie różnią się od dwóch lesbijek??? Z jakich
        innych konkretnie powodów dokonałbyś właśnie takiego wyboru ???
        • gumowy_kaczor Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine 23.08.06, 16:48
          flauros25 napisał:


          > A dlaczego będąc chłopcem masz cokolwiek przeciwko dwóm tatusiom - gejom ???
          > Czym oni, jako rodzice, według Ciebie różnią się od dwóch lesbijek??? Z
          jakich
          > innych konkretnie powodów dokonałbyś właśnie takiego wyboru ???

          Po prostu mam ograniczone zaufanie do ludzi. Co innego, gdy gej jest
          biologicznym ojcem - wtedy siła wyższa. Ale obcych gejów na moich tatusiów bym
          nie chciał, takie mam odczucia i nic na to nie poradzę.
          • flauros25 Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine 23.08.06, 17:05
            gumowy_kaczor napisał:

            > flauros25 napisał:
            >
            >
            > > A dlaczego będąc chłopcem masz cokolwiek przeciwko dwóm tatusiom - gejom
            > ???
            > > Czym oni, jako rodzice, według Ciebie różnią się od dwóch lesbijek??? Z
            > jakich
            > > innych konkretnie powodów dokonałbyś właśnie takiego wyboru ???
            >
            > Po prostu mam ograniczone zaufanie do ludzi. Co innego, gdy gej jest
            > biologicznym ojcem - wtedy siła wyższa. Ale obcych gejów na moich tatusiów
            bym
            > nie chciał, takie mam odczucia i nic na to nie poradzę.

            Do kazdego odczucia masz prawo i nie musisz się z tego tłumaczyć.
            Gdyby Twoje odczucia (brak zaufania do ludzi) dotyczyły wszystkich ludzi, to
            bym to zrozumiał. Ale nie rozumiem, z czego wynika Twój brak zaufania tylko do
            gejów. Może się czegoś boisz ? Może się czymś brzydzisz ? Mogę tylko
            domniemywać. Ale jak się zastanowisz, co tak naprawdę Ciebie hamuje przed
            stwierdzeniem "jest mi to obojętne, czy wychowywać mnie będą dwie lesbijki czy
            dwaj geje", to chętnie bym się dowiedział. Jeśli chodzi o mnie, to wolałbym
            dwóch gejów. Chyba lepiej bym się dogadał z facetami po prostu. Chyba bardziej
            mi odpowiada "męski punkt widzenia, charakter" i pewnie też jest to tylko jakiś
            tam stereotyp, któremu się poddaję...
            • gumowy_kaczor Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine 23.08.06, 17:12
              flauros25 napisał:

              Chyba lepiej bym się dogadał z facetami po prostu. Chyba bardziej
              > mi odpowiada "męski punkt widzenia, charakter" i pewnie też jest to tylko
              jakiś
              >
              > tam stereotyp, któremu się poddaję...

              Mnie tam lepiej rozmawia się z kobietami. Faceci po prostu nie są specjalnie
              rozmowni.
              A naprawdę "męskie rozmowy" z homoseksualistą nie są możliwe. Jak tu gadać o
              babkach z facetem, który nie rozumie, dlaczego kobieta tak kręci, a
              jednocześnie denerwuje mężczyznę? Na dodatek geje często w rozmowach trzymają
              stronę kobiet - to już jawna zdrada męskiego rodzaju ;)
              • flauros25 Re: '''Co byscie woleli, dom dziecka czy rodzine 23.08.06, 23:14
                gumowy_kaczor napisał:

                > flauros25 napisał:
                >
                > Chyba lepiej bym się dogadał z facetami po prostu. Chyba bardziej
                > > mi odpowiada "męski punkt widzenia, charakter" i pewnie też jest to tylko
                >
                > jakiś
                > >
                > > tam stereotyp, któremu się poddaję...
                >
                > Mnie tam lepiej rozmawia się z kobietami. Faceci po prostu nie są specjalnie
                > rozmowni.
                > A naprawdę "męskie rozmowy" z homoseksualistą nie są możliwe. Jak tu gadać o
                > babkach z facetem, który nie rozumie, dlaczego kobieta tak kręci, a
                > jednocześnie denerwuje mężczyznę?

                Dlaczego od razu zakładasz, że nie rozumie ??? Z gejem normalnie można
                porozmawiac NA KAŻDY TEMAT, tak jak z heteroseksualistą... Jeśli nie wierzysz,
                zapraszam do rozmowy :)))


                Na dodatek geje często w rozmowach trzymają
                > stronę kobiet - to już jawna zdrada męskiego rodzaju ;)

                A tą rewelację to skąd wytrzasnąłeś ?!? Pierwsze słyszę... mam potraktować to
                jako żart ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka