Dodaj do ulubionych

Unieważnienie chrztu

28.08.06, 18:50
W kosciele katolickim nie istnieje coś takiego jak rozwód, ale istnieje instytucja orzekające niaważność małżeństwa. Z kościelnego punktu widzenia okazuje się wówczas, że np. 20toletnie małżeństwo nigdy nie istniało.
Czy coś podobnego możliwe jest w przypadku chrztu? I dlaczego?
Obserwuj wątek
    • mmk9 Re: Unieważnienie chrztu 28.08.06, 20:12
      Musiałbyś dostać z powrotem grzech pierworodny, ale to niemozliwe, bo ci dwoje
      już nie żyją.
      • luksusowy_yacht Re: Unieważnienie chrztu 28.08.06, 20:31
        o jakiej 2 mowisz??? Tango i Cash, Bonnie i Clyde, Flip i Flap, Bolek i Lolek,
        Jacek i Placek, Tequilla i Bonetti, Gliniarz i Prokurator, Tom i Jerry,R2D2 i C-
        3PO, Tristan i Izolda, Dedal i Ikar???
        • mmk9 Re: Unieważnienie chrztu 29.08.06, 08:25
          Napisałam "ci dwoje", a nie "ci dwaj", tak więc część par juz odpadła. Próbuj
          dalej.
      • kolter_mr Re: Unieważnienie chrztu 17.05.14, 17:35
        mmk9 napisała:

        > Musiałbyś dostać z powrotem grzech pierworodny, ale to niemozliwe, bo ci dwoje
        > już nie żyją.

        Gdyby katolicki chrzest zmywał grzech pierworodny to nikt by nie umierał a na ziemi katolickiej byłby raj :))
    • Gość: wredna Re: Unieważnienie chrztu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 08:10
      Jest unieważnienie chrztu - przedstawiasz deklaracje, że odszedłeś od wiary
      [przyjąłęś inna religie, albo jesteś ateistą], ale fakt, że byłes ochrzczony
      nigdy nie zostanie wykreślony :)

      W przypadku małżeństwa nie orzeka sie, że nie istniało, tylko że nie zostało
      zawarte ważnie :)
    • Gość: omnipotentny Re: Unieważnienie chrztu IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 29.08.06, 09:29
      > Czy coś podobnego możliwe jest w przypadku chrztu? I dlaczego?


      nie jest możliwe, ponieważ chrzest jest aktem jednorazowym, a małżeństwo TRWA
      jakiś czas. to mniej więcej tak, jakbyś kupił telewizor i po roku okazałoby
      się, że umowa kupna-sprzedaży w ogóle nie zaszła, bo np. ty otrzymałeś ten
      telewizor jako depozyt. a druga sytuacja jest taka, że np. dostajesz telewizor
      jako darowiznę, jako małe dziecko powiedzmy, i za 15 lat ubzdurałeś sobie, że
      chcesz, aby ktoś spowodował, że tamta darowizna w ogóle nie zaszła, że ty nie
      dostałeś tego telewizora, że nikt ci go nie dał, choć ten telewizor stoi u
      ciebie w domu i wszyscy domownicy doskonale wiedzą, skąd go masz.
      • Gość: katolik.pl Re: Unieważnienie chrztu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 09:34
        > nie jest możliwe, ponieważ chrzest jest aktem jednorazowym,
        a czym jest apostazja - geniuszu :P Nie jest możliwe tylko wykreślenie
        informacji, że byłeś ochrzczony :P

        Jacy niektórzy forumowi katolicy są niedouczeni :/ I jeszcze toto ma czelność
        podpisywać "omnipotentny" [czyli wszechmogący] :/ Cóż za pycha :/
        • Gość: omnipotentny Re: Unieważnienie chrztu IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 29.08.06, 09:40
          > a czym jest apostazja - geniuszu :P Nie jest możliwe tylko wykreślenie
          > informacji, że byłeś ochrzczony :P


          oczywiście, że unieważnienie chrztu NIE JEST możliwe. apostazja nie jest
          unieważnieniem chrztu. to, że sprzedajesz samochód, ktory kupiłeś rok wcześniej
          od pana zenka nie oznacza, że unieważniasz kontrakt kupna sprzedaży samochodu
          od pana zanka.
          i ty w ogole masz czelnosc mowic, kto jest niedouczony?
          • Gość: katolik.pl Re: Unieważnienie chrztu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 09:54
            Podpisując deklaracje apostazji WYRZEKASZ SIE dobrowolnie przynależnośći do
            Chrystusa :/ Twój chrzest jest wówczas tylko "faktem historycznym", ale w życiu
            cię do niczego nie zobowiązuje. Tyle, żebyś sie nie zdziwił po śmierci... Kary
            za to są dość, hmmm... ciekawe... Dobrowolnie sobie zamykasz drogę do nieba,
            nawwet jeśli byś teraz, już jako nie-chrześcijanin przestrzegał w 100% Dekalogu :P

            Porównanie z kupnem samochodu - koleś, jesteś żałosny i śmieszny :P To jest
            zupełnie inna sytuacja...
            Mam dziwne wrażenie wszechmogący, że utknąłeś przed Vaticanum II, albo jesteś
            gorliwym wyznawcą Rydza, tyle że zdeczka niedouczonym.

            Ps - zmień nicka, bo twoja pycha w oczy kole :P
            • nancyboy Re: Unieważnienie chrztu 29.08.06, 10:03
              > Tyle, żebyś sie nie zdziwił po śmierci.
              Wzajemnie.
            • Gość: guziel Re: Unieważnienie chrztu IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.06, 10:23
              Tyle, żebyś sie nie zdziwił po śmierci... Kary
              > za to są dość, hmmm... ciekawe... Dobrowolnie sobie zamykasz drogę do nieba,
              > nawwet jeśli byś teraz, już jako nie-chrześcijanin przestrzegał w 100% Dekalogu
              > :P

              ooo widze, że kolega jest specjalistą od transferu dusz...
              zaklepałeś już sobie w 100% miejsce? w pierwszym czy drugim rzędzie?
              św. Piotr też wyżekł się Chrystusa - 3 razy popełnił apostazję...
              • Gość: katolik.pl Re: Unieważnienie chrztu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 10:28
                > ooo widze, że kolega jest specjalistą od transferu dusz...
                > zaklepałeś już sobie w 100% miejsce? w pierwszym czy drugim rzędzie?
                Ale brednie :/ Czytałes cokolwiek z "literatury" katolickiej?

                Czy na forach pisują tylko niecytaci ignoranci, zarówno katoliccy jak i
                antykatoliccy?
                Edukacja religijna w naszym kraju - jak widać - leży i kwiczy :)
                A Rydzyk ma radoche :))))
                • Gość: guziel Re: Unieważnienie chrztu IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.06, 11:26
                  bez wycieczek osobistych sie nie da? (buraku)

                  w jakiej to mądrej książce przeczytałeś że jak ktoś odrzuci
                  Chrystusa to na 100% idzie do piekła?
                  • Gość: katolik.pl Re: Unieważnienie chrztu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 11:34
                    > w jakiej to mądrej książce przeczytałeś że jak ktoś odrzuci
                    > Chrystusa to na 100% idzie do piekła?

                    A nie doczytałeś, że tak w ogóle apostazja to grzech? I to ciężki :P
                    Gdzie trafia ten, co umarł w grzechu ciężkim, hę???
                    Ojj, edukacja religijna w Polsce leży i kwiczy, smutne, ale prawdziwe :))
                    • 0golone_jajka Re: Unieważnienie chrztu 29.08.06, 11:40
                      > Ojj, edukacja religijna w Polsce leży i kwiczy, smutne, ale prawdziwe :))

                      Powtarzam to od lat.
                    • Gość: guziel Re: Unieważnienie chrztu IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.06, 11:44
                      > A nie doczytałeś, że tak w ogóle apostazja to grzech? I to ciężki :P
                      > Gdzie trafia ten, co umarł w grzechu ciężkim, hę???

                      Między grzechem ciężkim a piekłem jest spora odległość, która się nazywa
                      Miłościerdzie naszego Boga panie katoliku.
                      Nie odpowiedziałeś na moje pytanie. Czy osoba, która popełniła apostazje
                      ma na 100% bilet do piekła?
                      • Gość: katolik.pl Re: Unieważnienie chrztu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 11:56
                        > Nie odpowiedziałeś na moje pytanie. Czy osoba, która popełniła apostazje
                        > ma na 100% bilet do piekła?
                        Jeśli sie nie nawróci - tak!
                      • Gość: katolik.pl Re: Unieważnienie chrztu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 11:59
                        > Między grzechem ciężkim a piekłem jest spora odległość, która się nazywa
                        > Miłościerdzie naszego Boga panie katoliku.
                        No ale trzeba Boga poprosić o wybaczenie i żałowac za swój czyn :P A nie "masz
                        mi wybaczyć, bo przecież jestes miłosierny, no nie?" - taka postawa to kolejny
                        ciężki grzech [nadmierna ufność w miłosierdzie Boże].

                        > Nie odpowiedziałeś na moje pytanie. Czy osoba, która popełniła apostazje
                        > ma na 100% bilet do piekła?
                        Gdzie trafia ten, co umarł w grzechu ciężkim, hę???
                        Jeśli umrze jako apostata, a się nie nawróci, to owszem :P
                        • Gość: guziel Re: Unieważnienie chrztu IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.06, 13:12
                          > Jeśli umrze jako apostata, a się nie nawróci, to owszem :P

                          tak naprawdę to tego nie wiemy, wiec mówienie w tym kontekście czegoś "na pewno"
                          jest niewłaściwe




                          • Gość: katolik.pl Re: Unieważnienie chrztu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 13:17
                            O czym ty chcesz dyskutować?
                            Że apostata uniknie piekła, nawet jesli umrze jako apostata??? Nawet nie
                            wyraziwszy woli nawrócenia???
                            Piękni wyznawcy Chrystusa są na tym forum :)))
                    • kolter_mr Re: Unieważnienie chrztu 20.05.14, 20:31
                      Gość portalu: katolik.pl napisał(a):

                      > A nie doczytałeś, że tak w ogóle apostazja to grzech? I to ciężki :P
                      > Gdzie trafia ten, co umarł w grzechu ciężkim, hę???
                      > Ojj, edukacja religijna w Polsce leży i kwiczy, smutne, ale prawdziwe :))

                      Oj katolickie nieuctwo :)) całe kolegium apostolskie z I wieku odeszło z judaizmu czyli byli apostatami :)) Ponoć Jezus juz po swoim zmartwychwstaniu tez został apostatą kierując swoich uczniów do narodów .
            • Gość: omnipotentny Re: Unieważnienie chrztu IP: *.cn.com.pl 29.08.06, 13:18
              > Porównanie z kupnem samochodu - koleś, jesteś żałosny i śmieszny :P To jest
              > zupełnie inna sytuacja...


              to jest właśnie TAKA SAMA SYTUACJA. nie można poprzez akt apostazji unieważnić
              chrztu! Nie rozumiesz pojęcia UNIEWAŻNIENIE.
              • Gość: katolik.pl Re: Unieważnienie chrztu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 13:24
                Unieważnienie w tym sensie, że nie jesteś już zaliczany do kościoła. I
                absolutnie nikt cię nie uznaje za katolika.
                Natomiast pozostaje ślad w papierach, że ochrzczony byłeś [a chrzest jest jeden
                - nie da sie ochrzcić powtórnie, dlatego też kościoł, aby uniknąć podójnego
                chrztu uznaje chrzest z innych wyznań chrześcijańskich, jeśli ktoś chce zostać
                katolikiem] - tego wykreślić się nie da. A dla Boga dalej jesteś chrześcijaninem
                i on czeka na twoje nawrócenie.
                Doedukuj sie panie wszechmogący, bo nie chce mi sie tłumaczyć w kółko tego samego :/
                • Gość: omnipotentny Re: Unieważnienie chrztu IP: *.cn.com.pl 29.08.06, 13:28
                  > Doedukuj sie panie wszechmogący, bo nie chce mi sie tłumaczyć w kółko tego
                  same
                  > go :/


                  kolego, czy ktoś cię prosił, żeby tu cokolwiek tłumaczyć?


                  > Unieważnienie w tym sensie, że nie jesteś już zaliczany do kościoła. I
                  > absolutnie nikt cię nie uznaje za katolika.


                  ALE TO NIE JEST UNIEWAŻNIENIE!

                  a dowód na to znajduje się w twojej wypowiedzi:


                  > chrzest jest jeden
                  > - nie da sie ochrzcić powtórnie, dlatego też kościoł, aby uniknąć podójnego
                  > chrztu uznaje chrzest z innych wyznań chrześcijańskich, jeśli ktoś chce zostać
                  > katolikiem] - tego wykreślić się nie da. A dla Boga dalej jesteś
                  chrześcijanine
                  > m
                  • Gość: katolik.pl Re: Unieważnienie chrztu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 13:38
                    Czy apostata jest dalej uważany za katolika???
                    Czy - skoro twierdzisz, że nie unieważnił chrztu - ma prawo do innych sakramentów?
                    Zastanów sie, a potem pisz :P
                    • Gość: omnipotentny Re: Unieważnienie chrztu IP: *.cn.com.pl 01.09.06, 11:41
                      >>> Czy apostata jest dalej uważany za katolika???


                      nie jest, ale to nie oznacza, że unieważnił chrzest.


                      > Czy - skoro twierdzisz, że nie unieważnił chrztu - ma prawo do innych
                      sakrament
                      > ów?


                      nie ma prawa i nie stoi to w sprzecznosci z twierdzeniem, że nie unieważnił
                      chrztu.

                      nie mylmy pojęć - chrztu nie da się unieważnić poprzez akt apostazji i wynika
                      to z istoty chrztu. wyrzekanie się, odcinanie, zrywanie związku to nie to samo,
                      co unieważnienie - choć rodzi PODOBNE skutki.
                      można wyobraziż sobie hipotetyczną sytuację np. niewidomy chrzci dziecko nie
                      wodą, ale np. nie wiem, herbatą albo rosołem. zapewne de iure udowodnienie że
                      dziecko nie zostało polane wodą stanowiłoby przesłankę do unieważnienia takiego
                      chrztu, choć nie wiem czy z punktu widzenia tego niewidomego i biorac pod uwage
                      jego intencje sakrament nie byłby ważny.
            • kolter_mr Re: Unieważnienie chrztu 17.05.14, 19:35
              Gość portalu: katolik.pl napisał(a):

              > Podpisując deklaracje apostazji WYRZEKASZ SIE dobrowolnie przynależnośći do
              > Chrystusa :/

              Jezus nie mówił ze macie kropić dzieci a tylko tych co wierzą w niego .

              Twój chrzest jest wówczas tylko "faktem historycznym", ale w życiu
              > cię do niczego nie zobowiązuje.

              To tym bardziej należy usunąć wpis z akt prywatnej firmy.

              >Tyle, żebyś sie nie zdziwił po śmierci... Kary
              > za to są dość, hmmm... ciekawe...

              Opowiedz o tych karach ,bo juz się pogubiłem ,ogień piekielny czy tylko wieczne odstawienie od majestatu ,bo coś wam się zdaje zmieniła w nauczaniu sekty ??

              Dobrowolnie sobie zamykasz drogę do nieba,
              > nawwet jeśli byś teraz, już jako nie-chrześcijanin przestrzegał w 100% Dekalogu:P

              No a ty do nieba idziesz ? a kim tam chcesz zostać bez poparcia kolegium kardynalskiego :))
          • Gość: katolik.pl Re: Unieważnienie chrztu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 10:01
            I mylisz dwie rzeczy - geniuszu :P
            Ważność chrztu dla kościoła - tę unieważnisz deklaracją apostazji i ważność
            chrztu dla Boga - tej sie nie da unieważnić :D
            • Gość: jaija Re: Unieważnienie chrztu IP: *.elblag.dialog.net.pl 29.08.06, 14:07
              Kim ty, u diabła (nomen-omen), katoliku jesteś, żeby decydować, kto pójdzie do
              piekła, a kto nie? Może wiesz lepiej od Chrystusa? Formułki, które wkleja swoim
              wyznawcom KK są niepodważalne? A kto mówił, że Bóg jest miłosierny, jak nie sam
              Chrystus? Jak możesz mówić w Jego imieniu?
              I skąd w ogóle pewność, że każdy, kto nie jest chrześcijaninem, pójdzie do
              piekła, hę? Bo ci księża powiedzieli, że ten to be, a inny cacy? Czyżbyś nie
              wiedział, że wobec Boga wszyscy jesteśmy tacy sami?
              Jeżeli nie jesteś prowokatorem, to masz wyjątkowy tupet. To TY z twoim
              skostniałym dogmatyzmem jesteś po stronie religii rydzykowej, a nie ci, których
              w ten sposób starasz się ośmieszyć.
              • Gość: katolik.pl Re: Unieważnienie chrztu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 14:21
                > wyznawcom KK są niepodważalne? A kto mówił, że Bóg jest miłosierny, jak nie sam
                > Chrystus? Jak możesz mówić w Jego imieniu?
                Bóg jest miłosierny, Bóg wybacza - jeśli grzesznik tego wybaczenia CHCE! I
                żałuje za swe grzechy :P
                Bóg nie dopuszcza postawy - grzeszę, ale i tak mi musisz wybaczyć, bo jestes
                miłosierny :P
                Poczytaj może dziecinko Biblię, a nie szczekaj po próżnicy :P

                > I skąd w ogóle pewność, że każdy, kto nie jest chrześcijaninem, pójdzie do
                > piekła, hę?
                Dziecię drogie, nie mówimy o wyznawcach innych religii, tylko o apostazji.
                Więc łaskawie nie mieszaj tematów :P

                > Jeżeli nie jesteś prowokatorem, to masz wyjątkowy tupet.
                Kłania sie czytanie ze zrozumieniem i to całości, a nie co drugie zdanie.
                Bo szkoda mi klawiatury na matołków, co lekcje polskiego omijali szerokim łukiem :P

                gazeta.pl - portal dla inteligentów?
                Chyba ćwierćinteligentów :P
              • Gość: katolik.pl Re: Unieważnienie chrztu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 14:27
                > Jeżeli nie jesteś prowokatorem, to masz wyjątkowy tupet. To TY z twoim
                > skostniałym dogmatyzmem jesteś po stronie religii rydzykowej, a nie ci, których
                > w ten sposób starasz się ośmieszyć.

                Kto sie ośmiesza?
                Ja?
                Oni!!! Bo nie znają nauczania kościoła ani w ząb!!!
                Apostazja nie unieważnia chrztu???
                A apostata ma prawo do sakramentów, że tak spytam???

                Jaki dogmatyzm, co ty dziecko opowiadasz???
                Następnym, co edukacje zakończył po pierwszej Komunii :/
                Żenada :/ Aż czytac wstyd :/
                • Gość: jaija Re: Unieważnienie chrztu IP: *.elblag.dialog.net.pl 29.08.06, 16:08
                  To ciebie czytać wstyd! Nie wypowiadaj się za Boga, skoro mówisz tylko językiem
                  Kościoła, a to nie to samo! Tylko dogmaty ci w głowie (apostata a sakramenty),
                  a własnego sumienia nie słuchasz. Poza tym, jak tak bardzo jesteś drobiazgowy,
                  racz wyjąć tę drzazgę ze swojego oka, co się pychą nazywa.
            • kolter_mr Re: Unieważnienie chrztu 20.05.14, 11:56
              Gość portalu: katolik.pl napisał(a):

              > I mylisz dwie rzeczy - geniuszu :P
              > Ważność chrztu dla kościoła - tę unieważnisz deklaracją apostazji i ważność
              > chrztu dla Boga - tej sie nie da unieważnić :D

              Chrzest dla boga ? a od kiedy nie pytany robi coś dla boga ??
          • kolter_mr Re: Unieważnienie chrztu 17.05.14, 19:24
            Gość portalu: omnipotentny napisał(a):

            > oczywiście, że unieważnienie chrztu NIE JEST możliwe. apostazja nie jest
            > unieważnieniem chrztu. to, że sprzedajesz samochód, ktory kupiłeś rok wcześniej
            >
            > od pana zenka nie oznacza, że unieważniasz kontrakt kupna sprzedaży samochodu
            > od pana zanka.
            > i ty w ogole masz czelnosc mowic, kto jest niedouczony?

            Niedouczony jesteś ty , chrzest to pojednanie z Bogiem a czy ty się z nim jako 2 tygodniowy wypierdek jednałeś ??
        • kolter_mr Re: Unieważnienie chrztu 17.05.14, 19:11
          Gość portalu: katolik.pl napisał(a):

          > Jacy niektórzy forumowi katolicy są niedouczeni :/ I jeszcze toto ma czelność
          > podpisywać "omnipotentny" [czyli wszechmogący] :/ Cóż za pycha :/

          Niektórzy ??? :)) z 90% z was matołki
      • kolter_mr Re: Unieważnienie chrztu 17.05.14, 17:37
        Gość portalu: omnipotentny napisał(a):

        > nie jest możliwe, ponieważ chrzest jest aktem jednorazowym

        Nie , nie jest to na razie możliwe bo sekta ma mocne wpływy . To jest jedyny powód
    • supaari Re: Unieważnienie chrztu 29.08.06, 09:31
      0golone_jajka napisał:

      > W kosciele katolickim nie istnieje coś takiego jak rozwód, ale istnieje
      instytu
      > cja orzekające niaważność małżeństwa. Z kościelnego punktu widzenia okazuje
      się
      > wówczas, że np. 20toletnie małżeństwo nigdy nie istniało.
      > Czy coś podobnego możliwe jest w przypadku chrztu? I dlaczego?
      >

      Podejrzewam, że jest to możliwe, gdy:
      1. Obrzęd tak naprawdę nie miał miejsca (np. sfałszowano księgi aby ocalić
      dziecko w czasie wojny).
      2. Chrztu udzielono niezgodnie z przepisami KPK (np. uczyniła to osoba
      nieuprawniona, choćby nieochrzczona).

      Rozumiem, że ten pierwszy przypadek Cię nie obchodzi, bo... wówczas trudno
      mówić, że chrzest był. Pozostaje drugi. Jeśli chodzi Ci o konkretną sytuację,
      to wystarczyoby udowodnić, że ksiądz nie był chrzczony lub... że ten, który
      jego ochrzcił nie był chrzczony lub że tan, który ochrzcił tego, który jego
      itd. Typowe grzebanie w aktach...
      • Gość: wredna Re: Unieważnienie chrztu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 09:38
        > 2. Chrztu udzielono niezgodnie z przepisami KPK (np. uczyniła to osoba
        > nieuprawniona, choćby nieochrzczona).
        Na czym polega "uprawnienie" tej osoby? Chyba tylko to, że powinna być
        ochrzczona - bo byłoby dziwne, gdyby chrześcijanskiego chrztu udzielał ateista
        czy ktoś innej religii :)
        Zgodnie z tym, co napisałeś, niemożliwy byłby chrzest chorego niemowlaka w
        szpitalu :) przez pielęgniarke czy położną :) Ksiądz byłby w takim wypadku
        KONIECZNY - co jest oczywista bzdurą :)
        No i oczywiście nie jest konieczna woda święcona, może być zwykła "kranówa" :)
        • supaari Re: Unieważnienie chrztu 29.08.06, 09:47
          Gość portalu: wredna napisał(a):

          > > 2. Chrztu udzielono niezgodnie z przepisami KPK (np. uczyniła to osoba
          > > nieuprawniona, choćby nieochrzczona).
          > Na czym polega "uprawnienie" tej osoby? Chyba tylko to, że powinna być
          > ochrzczona - bo byłoby dziwne, gdyby chrześcijanskiego chrztu udzielał ateista
          > czy ktoś innej religii :)
          > Zgodnie z tym, co napisałeś, niemożliwy byłby chrzest chorego niemowlaka w
          > szpitalu :) przez pielęgniarke czy położną :) Ksiądz byłby w takim wypadku
          > KONIECZNY - co jest oczywista bzdurą :)
          > No i oczywiście nie jest konieczna woda święcona, może być zwykła "kranówa" :)

          Zgodnie z tym, co napisałem trzeba zajrzeć do KPK (kanony 849-878). Masa jest
          tam wyjątków związanych ze stanem konieczności, więc Twoje przykłady z
          pielęgniarką, położną czy święconą wodą nie są zbyt trafne.
          A przede wszystkim - odnoszę wrażenie, że 0_j-owi nie chodzi o ważność chrztu
          dla Boga, ale o kanonoczną ważność chrztu.
          • Gość: wredna Re: Unieważnienie chrztu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 10:00
            Momentami mam wrażenie, że kanony jednak sobie, a życie - sobie :)))
            > tam wyjątków związanych ze stanem konieczności, więc Twoje przykłady z
            > pielęgniarką, położną czy święconą wodą nie są zbyt trafne.
            Mówisz tak, jakby dziś nikt nie chrzcił umierających niemowlaków po szpitalach :)
            A kościól takiego chrztu nie uznawał za ważny :))

            Kanoniczna ważność chrztu - niech podpisze deklaracje apostazji. Dla kościoła
            przestaje być wtedy katolikiem :)
            Tylko mam wrażenie, że - jak większośc apostatów - sie boi. Że formalnie dla
            kościoła przestaje być katolikiem, ale dla Boga dalej nim jest - a Bóg surowo
            karze odrzucenie :)
            • nancyboy Re: Unieważnienie chrztu 29.08.06, 10:04
              > Tylko mam wrażenie, że - jak większośc apostatów - sie boi. Że formalnie dla
              > kościoła przestaje być katolikiem, ale dla Boga dalej nim jest - a Bóg surowo
              > karze odrzucenie :)
              Ot i motywacja katolicka wyszła na jaw.
              • Gość: wredna Re: Unieważnienie chrztu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 10:12
                Nie tylko - katolicka, tak jest w każdej religii :)
                Wyrzeczenie się wiary jest karane - tyle, że w innych religiach, także w życiu
                doczesnym :)) A w katolicyzmie - dopiero po śmierci się będziesz tłumaczył przed
                Bogiem, dlaczego go olałeś :D :)
                • nancyboy Re: Unieważnienie chrztu 29.08.06, 10:40
                  > Nie tylko - katolicka, tak jest w każdej religii :)
                  No to niezłe świadectwo daje o wszystkich religiach.
                  Dokładnie tak jak z Hitlerem albo Stalinem: olejesz go - spotka Cię kara.
                  To ja już wolę zachować swoją godność i przejść do nielegalnej opozycji.
                • kolter_mr Re: Unieważnienie chrztu 20.05.14, 11:58
                  Gość portalu: wredna napisał(a):

                  A w katolicyzmie - dopiero po śmierci się będziesz tłumaczył przed
                  > Bogiem, dlaczego go olałeś :D :)

                  Nie dygaj nic znany z kart biblii bóg nie ma nic z sektą watykańską wspólnego
            • supaari Re: Unieważnienie chrztu 29.08.06, 10:12
              Gość portalu: wredna napisał(a):

              > Momentami mam wrażenie, że kanony jednak sobie, a życie - sobie :)))
              > > tam wyjątków związanych ze stanem konieczności, więc Twoje przykłady z
              > > pielęgniarką, położną czy święconą wodą nie są zbyt trafne.
              > Mówisz tak, jakby dziś nikt nie chrzcił umierających niemowlaków po
              szpitalach
              > :)
              > A kościól takiego chrztu nie uznawał za ważny :))

              Właśnie sęk w tym, że uznaje za ważny na podstawie przepisów KPK!

              > Kanoniczna ważność chrztu - niech podpisze deklaracje apostazji. Dla kościoła
              > przestaje być wtedy katolikiem :)
              > Tylko mam wrażenie, że - jak większośc apostatów - sie boi. Że formalnie dla
              > kościoła przestaje być katolikiem, ale dla Boga dalej nim jest - a Bóg surowo
              > karze odrzucenie :)

              A w sprawie apostazji - nie sądzę, żeby unieważniała chrzest jako taki. Bo
              wówczas co? Jak się apostata nawróci to trzeba ponowić chrzest ("wyznaję JEDEN
              chrzest na odpuszczenie grzechów")? Rozumiem, że są grzechy, które na tym i na
              tamtym świecie nie zostaną wybaczone, ale... nie nam decydować co się do nich
              zalicza, a co nie! Gdzieś już zastanawialem sie co zrobic z apostatą (wpisanym
              do ksiąg!), który przyjdzie do proboszcza z prosba o zaświadczenie, że może być
              ojcem chrzestnym...
              • Gość: wredna Re: Unieważnienie chrztu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 10:26
                > A w sprawie apostazji - nie sądzę, żeby unieważniała chrzest jako taki. Bo
                > wówczas co? Jak się apostata nawróci to trzeba ponowić chrzest ("wyznaję JEDEN
                > chrzest na odpuszczenie grzechów")?
                W tym jest właśnie problem :) Chrzest jest JEDEN :)
                Dlatego nie ma możliwości wykreślenia info o chrzcie z ksiag parafialnych :) Bo
                potem "nawrócony" apostata przylazłby po powtórny chrzest :)) Bo "odpuszczenie
                grzechów" :))) I tak moznaby w kółko :)))

                > Gdzieś już zastanawialem sie co zrobic z apostatą (wpisanym
                > do ksiąg!), który przyjdzie do proboszcza z prosba o zaświadczenie, że może być
                > ojcem chrzestnym...
                Proboszcz takim delikwentem powinien wybić drzwi od kancelarii parafialnej :)))
                Ja sie boje innej rzeczy - plebana łasego na kasę, zwłaszcza że np. w mojej
                obecnej parafii praktycznie wszyscy księża siedzą w kancelarii, wydają papierki
                i zbierają forse :/
                • supaari Re: Unieważnienie chrztu 29.08.06, 10:35
                  Gość portalu: wredna napisał(a):

                  > W tym jest właśnie problem :) Chrzest jest JEDEN :)
                  > Dlatego nie ma możliwości wykreślenia info o chrzcie z ksiag parafialnych :)
                  Bo
                  > potem "nawrócony" apostata przylazłby po powtórny chrzest :)) Bo "odpuszczenie
                  > grzechów" :))) I tak moznaby w kółko :)))

                  No własnie... To uważam, że nic go nie unieważnia.


                  > Proboszcz takim delikwentem powinien wybić drzwi od kancelarii
                  parafialnej :)))

                  To stanowiłoby poważne naruszenie nietykalności osobistej i zniszczenie mienia
                  kościelnego!!! Tak nie można...

                  > Ja sie boje innej rzeczy - plebana łasego na kasę, zwłaszcza że np. w mojej
                  > obecnej parafii praktycznie wszyscy księża siedzą w kancelarii, wydają
                  papierki
                  > i zbierają forse :/

                  Skoro się boisz... to pozostaje zmienić parafię! Dobry proboszcz może podnosić
                  ceny nieruchomości w parafii; zły - doprowadzać do ich spadku :-)
                  • Gość: wredna Re: Unieważnienie chrztu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 10:56
                    > Skoro się boisz... to pozostaje zmienić parafię! Dobry proboszcz może podnosić
                    > ceny nieruchomości w parafii; zły - doprowadzać do ich spadku :-)
                    :))) Ja mam nieco inną strategię - poczekam aż wymienią "załoge parafialną" - i
                    to w całości :)))
                    Zwłaszcza, że na terenie parafii działa "konkurencja" i to ci, którzy chca
                    parafie odebrać :))
                  • Gość: katolik.pl Re: Unieważnienie chrztu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 13:40
                    > No własnie... To uważam, że nic go nie unieważnia.

                    Ciekawe :))
                    Apostata ma prawo do innych sakramentów?
                    • Gość: guziel Re: Unieważnienie chrztu IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.06, 14:44
                      Apostata ma prawo do innych sakramentów?

                      przypomniała mi się historia pewnej katastrofy lotniczej (czasy PRLu), samolot
                      spada, silnik się pali, ułamki sekund, z dala od wszystkiego na spacer idzie
                      ksiądz, widzi
                      i reaguje, robi znak krzyża i daje wszystkim rozgrzeszenie (pełen podziwu byłem
                      dla skrótu myślowego), jeps samolot uderza o ziemię, wszyscy zgineli.


                      a czy jak na pokładzie byłby apostata to jego rozgrzeszenie nie dotyczy?
                      (abstrachując od tego, o czym o wówczas myślał)
                      • Gość: katolik.pl Re: Unieważnienie chrztu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 14:50
                        Ksiądz chciał dobrze, tylko nie za bardzo mu to wyszło :)
                        Poza tym - w którym roku była katastrofa? Bo może "zbiorowe rozgrzeszenie" także
                        z grzechów ciężkich, było uznawane w poprzednim kodeksie kanonicznym?
                        Obecnie apostata nie ma prawa do sakramentów, jest traktowany jako nie-katolik.
                        • supaari Re: Unieważnienie chrztu 29.08.06, 15:11
                          Gość portalu: katolik.pl napisał(a):

                          > Ksiądz chciał dobrze, tylko nie za bardzo mu to wyszło :)
                          > Poza tym - w którym roku była katastrofa? Bo może "zbiorowe rozgrzeszenie"
                          takż
                          > e
                          > z grzechów ciężkich, było uznawane w poprzednim kodeksie kanonicznym?
                          > Obecnie apostata nie ma prawa do sakramentów, jest traktowany jako nie-
                          katolik.

                          Kan. 961 KPK!!!
                    • supaari Re: Unieważnienie chrztu 29.08.06, 14:53
                      Gość portalu: katolik.pl napisał(a):


                      > Ciekawe :))
                      > Apostata ma prawo do innych sakramentów?

                      Apostata, czyli ten, kto złożył akt apostazji?
                      Zwróć uwagę, że zdajesz się udowadniać, że grzech ciężki unieważnia chrzest...
                      A skoro unieważnia, to należy go... powtórzyć???
                      • Gość: katolik.pl Re: Unieważnienie chrztu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 14:58
                        I dalej kręcimy sie w kółko :) Niby nie unieważnia [skoro potem nie można sie
                        powtórnie ochrzcić] :))
                        Ale apostata nie ma prawa do innych sakramentów. Jest traktowany jako
                        nie-katolik :)))

                        Całość sie wiąże z tym, że apostazja automatycznie pociąga za sobą ekskomunikę :)
                        • supaari Re: Unieważnienie chrztu 29.08.06, 15:15
                          Gość portalu: katolik.pl napisał(a):

                          > I dalej kręcimy sie w kółko :) Niby nie unieważnia [skoro potem nie można sie
                          > powtórnie ochrzcić] :))
                          > Ale apostata nie ma prawa do innych sakramentów. Jest traktowany jako
                          > nie-katolik :)))
                          >
                          > Całość sie wiąże z tym, że apostazja automatycznie pociąga za sobą
                          ekskomunikę
                          > :)

                          Apostazja pociąga ekskomunikę z mocy prawa. Ani ekskomunika, ani apostazja nie
                          jest nieodwracalna. I nie jest w związku z tym "jednorazowa"! A chrzest -
                          owszem. Twierdząc, że apostata nie ma prawa do sakramentów twierdzisz, że nie
                          nie może przystąpić także do sakramentu pojednania. Nie wiem na jakiej
                          podstawie... Jeśli apostazja jest grzechem, to nawet wskazane byłoby, żeby
                          przytąpił...
                          • Gość: katolik.pl Re: Unieważnienie chrztu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 15:21
                            Dostanie rozgrzeszenie? Tylko wówczas jeśli wyzna - że wraca i żałuje :))
                            I wcale to nie jest takie proste :)
                            PS - nie tylko kpk :)
                            • supaari Re: Unieważnienie chrztu 29.08.06, 15:28
                              Gość portalu: katolik.pl napisał(a):

                              > Dostanie rozgrzeszenie? Tylko wówczas jeśli wyzna - że wraca i żałuje :))
                              > I wcale to nie jest takie proste :)
                              > PS - nie tylko kpk :)

                              Alleluja! To jednak apostazja nie odcina go od innych sakramentów!
            • 0golone_jajka Już dawno podpisałem akt apostazji!!! 29.08.06, 10:48
              Nie boję się - co za pomysł????

              I faktycznie interesuje mnie formalna, kanoniczna ważność chrztu a nie co sobie o nim myślą jacyś bogowie. Bogów mam gdzieś.
              • Gość: wredna Re: Już dawno podpisałem akt apostazji!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 10:53
                Jak podpisałes, to dla kościoła nie istniejesz :) Nikt nie będzie miał do ciebie
                pretensji, że dziecka nie ochrzciłeś, że nie przyjmujesz księdza po kolędzi,e i
                do kościoła nie chodzisz. To twój wybór :)
                Nie zapomnij tylko zanieść deklaracji do swojego proboszcza :)
                Wzmianka o twoim chrzcie pozostała, w razie jakby cie "nawiedziło" i raptem
                chciałbyś sie ochrzcić powtórnie :)
                • 0golone_jajka Re: Już dawno podpisałem akt apostazji!!! 29.08.06, 10:56
                  Nikt nie będzie miał do ciebi
                  > e
                  > pretensji, że dziecka nie ochrzciłeś, że nie przyjmujesz księdza po kolędzi,e i
                  > do kościoła nie chodzisz. To twój wybór :)

                  Nikt poza teściową, teściem, 5 ciotkami, wujkami i innymi krewnymi i znajomymi królika.

                  > Nie zapomnij tylko zanieść deklaracji do swojego proboszcza :)

                  Dawno to zrobiłem i mam odpowiedni glejt, że zostało to zanotowane w księdze chrztu.

                  > Wzmianka o twoim chrzcie pozostała, w razie jakby cie "nawiedziło" i raptem
                  > chciałbyś sie ochrzcić powtórnie :)
                  Nie sądzę, ale kto wie co człowiekowi na starość odbije?
                • kolter_mr Re: Już dawno podpisałem akt apostazji!!! 20.05.14, 20:27
                  Gość portalu: wredna napisał(a):

                  > Wzmianka o twoim chrzcie pozostała, w razie jakby cie "nawiedziło" i raptem
                  > chciałbyś sie ochrzcić powtórnie :)

                  Nic głupszego w temacie nigdy nie słyszałem. Kwitek tak na wszelki wypadek pozostawiony ??
            • kolter_mr Re: Unieważnienie chrztu 20.05.14, 11:55
              Gość portalu: wredna napisał(a):

              > Kanoniczna ważność chrztu - niech podpisze deklaracje apostazji. Dla kościoła
              > przestaje być wtedy katolikiem :)

              To nie chodzi tylko o to

              > Tylko mam wrażenie, że - jak większośc apostatów - sie boi. Że formalnie dla
              > kościoła przestaje być katolikiem, ale dla Boga dalej nim jest - a Bóg surowo
              > karze odrzucenie :)

              Raczej boi sie ze bezczelnemu klesza za utrudnienia złośliwości da w ryj i przez to załapie się na problemy
          • kolter_mr Re: Unieważnienie chrztu 17.05.14, 19:28
            supaari napisał:

            > Zgodnie z tym, co napisałem trzeba zajrzeć do KPK (kanony 849-878). Masa jest
            > tam wyjątków związanych ze stanem konieczności,

            Kan. 868 -§ 2. Dziecko rodziców katolickich, a nawet i niekatolickich, znajdujące się w niebezpieczeństwie śmierci, jest godziwie chrzczone, nawet wbrew woli rodziców.

            Tym qurestem powinien zainteresować się prokurator.
        • kolter_mr Re: Unieważnienie chrztu 17.05.14, 19:13
          Gość portalu: wredna napisał(a):

          > No i oczywiście nie jest konieczna woda święcona, może być zwykła "kranówa" :)

          Przecież to jest zwykła kranówa mamrotanie nad nią szamana nie uczyni z niej krystalicznie czystej jak w górskim potoku .
      • 0golone_jajka a jeśli rodzice nie mają ślubu kościelnego? 29.08.06, 10:46
        to mój chrzest odbył się zgodnie z przepisami czy im wbrew?
        • supaari Re: a jeśli rodzice nie mają ślubu kościelnego? 29.08.06, 10:52
          0golone_jajka napisał:

          > to mój chrzest odbył się zgodnie z przepisami czy im wbrew?
          >

          Wystarczy, że jedno z nich (lub ktoś, kto ich zastępuje) wyraziło zgodę. Ale w
          przypadku zagrożenia Twojego życia nawet to nie jest konieczne.
          • 0golone_jajka Re: a jeśli rodzice nie mają ślubu kościelnego? 29.08.06, 11:00
            No to jaśniej napiszę. Moi rodzice nie mają ślubu kościelnego bo im to zwisało, no ale ojciec jednak uparł się mnie ochrzcić, żebym potem nie miał kłopotów w życiu (jak widać wyszło na odwrót). No więc udał się do proboszcza z prośba o ochrzczenie, ale nic nie załatwił. Poczekał więc kilka lat na zmianę szefa parafii i dopiero wtedy mnie ochrzcił - miałem wówczas ze 3 lata. Nikt oczywiście mnie o zdanie nie pytał, zresztą nie pamiętam tego faktu.
            Czy to było legalne czy nie? Nie występowało zagrożenie mojego życia (doczesnego), no i mniemam że oboje rodzice (choć mocno niekościelni) zgodę wyrazili. No ale czy nie zostały tu naruszone jakieś przepisy co do sakramentó rodziców?
            • supaari Re: a jeśli rodzice nie mają ślubu kościelnego? 29.08.06, 11:43
              0golone_jajka napisał:

              > No to jaśniej napiszę. Moi rodzice nie mają ślubu kościelnego bo im to
              zwisało,
              > no ale ojciec jednak uparł się mnie ochrzcić, żebym potem nie miał kłopotów
              w
              > życiu (jak widać wyszło na odwrót). No więc udał się do proboszcza z prośba o
              o
              > chrzczenie, ale nic nie załatwił. Poczekał więc kilka lat na zmianę szefa
              paraf
              > ii i dopiero wtedy mnie ochrzcił - miałem wówczas ze 3 lata. Nikt oczywiście
              mn
              > ie o zdanie nie pytał, zresztą nie pamiętam tego faktu.
              > Czy to było legalne czy nie? Nie występowało zagrożenie mojego życia
              (doczesneg
              > o), no i mniemam że oboje rodzice (choć mocno niekościelni) zgodę wyrazili.
              No
              > ale czy nie zostały tu naruszone jakieś przepisy co do sakramentó rodziców?
              >

              Nie. Nie zostały. Jeśli chrzest był nieważny kanoniczie to z innego powodu...
              Ale jest jeszcze inny problem - jeśli zdarzenie miało miejsce przed 1983, to
              obowiązywał inny KPK. Musiałbyś poszukać w tym starszym. Może (w co wątpię) tam
              był wymóg dotyczący rodziców?
              • 0golone_jajka Re: a jeśli rodzice nie mają ślubu kościelnego? 29.08.06, 11:56
                Było to zdecydowanie przed 1983 rokiem. Gdzie znajdę stary kodeks kanoniczny?
                • supaari Re: a jeśli rodzice nie mają ślubu kościelnego? 29.08.06, 12:03
                  0golone_jajka napisał:

                  > Było to zdecydowanie przed 1983 rokiem. Gdzie znajdę stary kodeks kanoniczny?
                  >

                  W bibliotece!!!! Kiedyś ktoś (3Promile lub Crax) napisał, że to "miejsca kultu
                  ateistycznego"!!! Niezaangażowany z Ciebie ateista jak widać...
                  Wręcz płytki :-)
                  • 0golone_jajka Re: a jeśli rodzice nie mają ślubu kościelnego? 29.08.06, 12:08
                    ale gdzie na sieci!? Nie chce mi się tyłka ruszać
                    • marysia_b Re: a jeśli rodzice nie mają ślubu kościelnego? 30.08.06, 23:38
                      0golone_jajka napisał:

                      > ale gdzie na sieci!? Nie chce mi się tyłka ruszać

                      Starodrukow w/na sieci nie znajdziesz, to towar 'nie na wynos'.
              • kolter_mr Re: a jeśli rodzice nie mają ślubu kościelnego? 20.05.14, 20:35
                supaari napisał:

                > Nie. Nie zostały. Jeśli chrzest był nieważny kanoniczie to z innego powodu...

                Dobrze ze mowa o kanonicznym a nie tym nazwijmy go prawdziwym biblijnym.
          • kolter_mr Re: a jeśli rodzice nie mają ślubu kościelnego? 20.05.14, 20:25
            supaari napisał:

            > 0golone_jajka napisał:
            >
            > > to mój chrzest odbył się zgodnie z przepisami czy im wbrew?

            > Wystarczy, że jedno z nich (lub ktoś, kto ich zastępuje) wyraziło zgodę. Ale w
            > przypadku zagrożenia Twojego życia nawet to nie jest konieczne.

            To pospolite przestępstwo

            Art. 194.
            Kto ogranicza człowieka w przysługujących mu prawach ze względu na jego przynależność wyznaniową albo bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
        • kolter_mr Re: a jeśli rodzice nie mają ślubu kościelnego? 20.05.14, 20:22
          0golone_jajka napisał:

          > to mój chrzest odbył się zgodnie z przepisami czy im wbrew?

          Bandyckie prawo sekty wprost nakazuje chrzest dziecka niekatolickiego ,nawet wbrew rodzicom.

          Kan. 868 -
          § 2. Dziecko rodziców katolickich, a nawet i niekatolickich, znajdujące się w niebezpieczeństwie śmierci, jest godziwie chrzczone, nawet wbrew woli rodziców.
      • kolter_mr Re: Unieważnienie chrztu 17.05.14, 17:40
        supaari napisał:

        > Rozumiem, że ten pierwszy przypadek Cię nie obchodzi, bo... wówczas trudno
        > mówić, że chrzest był. Pozostaje drugi. Jeśli chodzi Ci o konkretną sytuację,
        > to wystarczyoby udowodnić, że ksiądz nie był chrzczony lub... że ten, który
        > jego ochrzcił nie był chrzczony lub że tan, który ochrzcił tego, który jego
        > itd. Typowe grzebanie w aktach...

        No ale z tym nie ma problemu ... przecież was katolików nikt nie chrzci a tylko na głowy trochę wody polewa . No a chrzest to zanurzenie ; Czyż nie wiecie, że wszystkich nas, których przez chrzest zanurzono w Chrystusie Jezusie, w Jego śmierci zanurzono?
    • kifaru24 Re: Unieważnienie chrztu 29.08.06, 14:38
      Podejrzewam, ze chrzest nie jest wazny, jesli osoba, ktora go udzielala nie
      dopelnila pewnych procedur, np. nie polala glowki dziecka woda albo nie
      wypowiedziala w pelni wymaganych slow. Mam racje? Ktos wie?
      • Gość: miesiekido Re: Unieważnienie chrztu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 19:37
        A nie wydaje sie wam że chrzest powinni przyjmować ludzie świadomie ?
        Jakoś nie znalazłem w piśmie żeby były chrzczone dzieci... A tak poza tym to
        powinien chrzest być przez zanurzenie a nie oblewanie .Taki chrzest na dziecku
        polewany to kojarzy się się tradycyjnie z zaklepywaniem wiernego i potem
        takie "ogolone jajka" muszą się wypisywać i kombinować.
        • Gość: jaija Re: Unieważnienie chrztu IP: *.elblag.dialog.net.pl 29.08.06, 22:56
          Zgadzam się, też jestem za tym, żeby człowiek był w pełni świadomym
          chrześcijaninem ;) tj. nie był chrzczony jako niemowlak. Ale to było zapewne
          podyktowane chęcią wpisania do rejestru jak najwięcej katolików, no i argument
          nie do pobicia: nieochrzczone niemowlaki idą do otchłani:D:D:D:D Jak można było
          wymyślić coś podobnego?
    • marysia_b Re: Unieważnienie chrztu 29.08.06, 22:12
      0golone_jajka napisał:


      > Czy coś podobnego możliwe jest w przypadku chrztu? I dlaczego?
      >
      A co??? Tesciowa numer ci wyciela i po kryjomu dzieci do chrztu podala? Umarl w
      butach....;)))
      • supaari Re: Unieważnienie chrztu 29.08.06, 22:15
        marysia_b napisała:
        > A co??? Tesciowa numer ci wyciela i po kryjomu dzieci do chrztu podala? Umarl
        w
        > butach....;)))

        A na coś takiego nie wpadłem! Widać, że formę po wakacjach masz rewelacyjną!
        • marysia_b Re: Unieważnienie chrztu 29.08.06, 22:18
          supaari napisał:


          > A na coś takiego nie wpadłem! Widać, że formę po wakacjach masz rewelacyjną!

          Podroze ksztalca, Bracie ;)
    • Gość: sw Re: Unieważnienie chrztu IP: *.dyn.optonline.net 29.08.06, 23:10
      pomysl jak mialoby wygladac uniewaznienie obrzezania w judaizmie :)
      • 0golone_jajka Re: Unieważnienie chrztu 30.08.06, 17:56
        Chirurgia plastyczna czyni cuda (noman omen) :))
        • supaari Re: Unieważnienie chrztu 30.08.06, 23:25
          0golone_jajka napisał:

          > Chirurgia plastyczna czyni cuda (noman omen) :))
          >

          Niemycie czoła ponoć też! Polecam dla wszystkich chrzczonych przez polanie
          głowy. Dla chrzczonych przez zanurzenie pozostaje jedynie
          całkowite zaprzestanie kąpieli????
        • marysia_b Re: Unieważnienie chrztu 30.08.06, 23:28
          0golone_jajka napisał:

          > Chirurgia plastyczna czyni cuda (noman omen) :))

          No woman, no... no wlasnie....
    • jacektrudcccp A gdyi ktoś został ochrzczony bez wiedzy rodziców? 31.08.06, 19:34
      Zrobiła to rodzina podczas pobytu na wakacjach.
      Czy taki chrzest został przeprowadzony zgodnie z prawem ?
      • supaari Re: A gdyi ktoś został ochrzczony bez wiedzy rodz 31.08.06, 20:38
        jacektrudcccp napisał:

        > Zrobiła to rodzina podczas pobytu na wakacjach.
        > Czy taki chrzest został przeprowadzony zgodnie z prawem ?

        Taki chrzest może być zgodny z prawem (bo rozmawiamy o prawie kanonicznym, a
        nie o prawie CCCP?).
        • jacektrudcccp Re: A gdyi ktoś został ochrzczony bez wiedzy rodz 31.08.06, 21:18
          supaari napisał:


          > Taki chrzest może być zgodny z prawem (bo rozmawiamy o prawie kanonicznym, a
          nie o prawie CCCP?).


          To na przykład Ksiądz może zgodnie z prawem kanonicznym chrzścić dzieci w
          szpitalu bez zgody rodziców i dziecka ?

          W CCCP było to nie do pomyślenia.
          • supaari Re: A gdyi ktoś został ochrzczony bez wiedzy rodz 31.08.06, 21:34
            jacektrudcccp napisał:

            > To na przykład Ksiądz może zgodnie z prawem kanonicznym chrzścić dzieci w
            > szpitalu bez zgody rodziców i dziecka ?
            >
            > W CCCP było to nie do pomyślenia.

            Nie tylko ksiadz, ale pielegniarka! A ze nie do pomyślenia, to na pewno. Tam
            zdaje sie niewiele myślenia było!
            Dla Twej wiadomości. Taka pielęgniarka to nawet może dziecko umyć bez wiedzy i
            zgody rodziców!
            • marysia_b Re: A gdyi ktoś został ochrzczony bez wiedzy rodz 31.08.06, 21:38
              supaari napisał:

              Taka pielęgniarka to nawet może dziecko umyć bez wiedzy i
              > zgody rodziców!

              Akuszerka wszystko moze...
              • supaari Re: A gdyi ktoś został ochrzczony bez wiedzy rodz 31.08.06, 21:42
                marysia_b napisała:


                > Akuszerka wszystko moze...

                Tak! Z akuszerką lepiej nie zadzierać!
                • jacektrudcccp Czuję że mnie nabieracie. 31.08.06, 21:47
                  Kościół nie może łamać prawa.

                  "Art. 48. 1. Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi
                  przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka,
                  a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania."

                  Muszę to sprawdzić.

                  Może zgłosić na policję ?
                  • supaari Re: Czuję że mnie nabieracie. 31.08.06, 21:56
                    jacektrudcccp napisał:

                    > Kościół nie może łamać prawa.
                    >
                    > "Art. 48. 1. Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi
                    > przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka,
                    > a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania."
                    >
                    > Muszę to sprawdzić.
                    >
                    > Może zgłosić na policję ?

                    No i... To chrzest stoi na przeszkodzie w wychowywaniu dzicka na pobożnego
                    muzułmanina?
                • marysia_b Re: A gdyi ktoś został ochrzczony bez wiedzy rodz 31.08.06, 21:47
                  supaari napisał:

                  > Tak! Z akuszerką lepiej nie zadzierać!

                  W ostatecznosci, nawet obrzezac moze.
                  • supaari Re: A gdyi ktoś został ochrzczony bez wiedzy rodz 31.08.06, 21:57
                    marysia_b napisała:

                    > W ostatecznosci, nawet obrzezac moze.

                    Nie dawać akuszerce noża!
                    • marysia_b Re: A gdyi ktoś został ochrzczony bez wiedzy rodz 31.08.06, 22:05
                      supaari napisał:

                      > marysia_b napisała:
                      >
                      > > W ostatecznosci, nawet obrzezac moze.
                      >
                      > Nie dawać akuszerce noża!

                      Ani nozyczek. Ale bez nozyczek pepowiny nie odetnie i wyjdzie z 'tego' mamin synek.
                      • supaari Re: A gdyi ktoś został ochrzczony bez wiedzy rodz 31.08.06, 22:06
                        marysia_b napisała:

                        > Ani nozyczek. Ale bez nozyczek pepowiny nie odetnie i wyjdzie z 'tego' mamin
                        sy
                        > nek.

                        Nożyczki dać ojcu. niech zadecyduje jakie chce mieć dziecko!
                        • marysia_b Re: A gdyi ktoś został ochrzczony bez wiedzy rodz 31.08.06, 22:09
                          supaari napisał:

                          > marysia_b napisała:
                          >
                          > > Ani nozyczek. Ale bez nozyczek pepowiny nie odetnie i wyjdzie z 'tego' ma
                          > min
                          > sy
                          > > nek.
                          >
                          > Nożyczki dać ojcu. niech zadecyduje jakie chce mieć dziecko!

                          Ojciec nasz pan. (klawiatura w dalszym ciagu kaputt).
    • ziemek99 Re: Unieważnienie chrztu 17.05.14, 13:04
      Pewnie ci chodzi o coś takiego.
    • ikndar Nie ma "unieważnienia malzenstwa" 17.05.14, 15:22
      0golone_jajka napisał:

      > W kosciele katolickim nie istnieje coś takiego jak rozwód, ale istnieje instytu
      > cja orzekające niaważność małżeństwa. Z kościelnego punktu widzenia okazuje się
      > wówczas, że np. 20toletnie małżeństwo nigdy nie istniało.
      > Czy coś podobnego możliwe jest w przypadku chrztu? I dlaczego?
      >

      Nie ma "unieważnienia malzenstwa" w kosciele rz.kat., jest tylko stwierdzenie, ze malzenstwo pomiedzy danymi osobami nigdy nie istnialo.
      • kolter_mr Re: Nie ma "unieważnienia malzenstwa" 17.05.14, 17:33
        ikndar napisał:

        > Nie ma "unieważnienia malzenstwa" w kosciele rz.kat., jest tylko stwierdzenie,
        > ze malzenstwo pomiedzy danymi osobami nigdy nie istnialo.

        Hipokryzji ciąg dalszy .
        • ikndar Re: Nie ma "unieważnienia malzenstwa" 17.05.14, 21:40
          kolter_mr napisał:

          > ikndar napisał:
          >
          > > Nie ma "unieważnienia malzenstwa" w kosciele rz.kat., jest tylko stwierdz
          > enie,
          > > ze malzenstwo pomiedzy danymi osobami nigdy nie istnialo.
          >
          > Hipokryzji ciąg dalszy .

          Tak, oczywiście, ale ma ona przecież swoje uzasadnienie. Gdyby uznano, ze małżeństwo się unieważnia, to byłoby to de facto uznanie rozwodu. A tak stwierdza się tylko, ze małżeństwa nigdy nie było. Czyż nie cudowny w swojej prostocie zabieg?
          • kolter_mr Re: Nie ma "unieważnienia malzenstwa" 17.05.14, 22:45
            ikndar napisał:


            > Tak, oczywiście, ale ma ona przecież swoje uzasadnienie. Gdyby uznano, ze małżeństwo się unieważnia, to byłoby to de facto uznanie rozwodu. A tak stwierdza się tylko, ze małżeństwa nigdy nie było. Czyż nie cudowny w swojej prostocie zabieg?

            Skoro z matki co najmniej siedmiorga dzieci zrobili wieczną dziewice to czemu nie mieliby z innych zrobić dziewic po 30 latach pożycia małżeńskiego :))
            • ikndar Re: Nie ma "unieważnienia malzenstwa" 17.05.14, 23:31
              kolter_mr napisał:

              > ikndar napisał:
              >
              >
              > > Tak, oczywiście, ale ma ona przecież swoje uzasadnienie. Gdyby uznano, ze
              > małżeństwo się unieważnia, to byłoby to de facto uznanie rozwodu. A tak stwier
              > dza się tylko, ze małżeństwa nigdy nie było. Czyż nie cudowny w swojej prostoci
              > e zabieg?
              >
              > Skoro z matki co najmniej siedmiorga dzieci zrobili wieczną dziewice to czemu n
              > ie mieliby z innych zrobić dziewic po 30 latach pożycia małżeńskiego :))

              Nie o dziewictwie tu mowa lecz o panieństwie.
    • kolter_mr Re: Unieważnienie chrztu 17.05.14, 17:28
      0golone_jajka napisał:

      > W kosciele katolickim nie istnieje coś takiego jak rozwód, ale istnieje instytu
      > cja orzekające niaważność małżeństwa. Z kościelnego punktu widzenia okazuje się
      > wówczas, że np. 20toletnie małżeństwo nigdy nie istniało.
      > Czy coś podobnego możliwe jest w przypadku chrztu? I dlaczego?

      No bo sekty tak juz maja ze chcą zawłaszczyć całym tobą
    • kolter_mr Re: Nie ma "unieważnienia malzenstwa" 18.05.14, 09:31
      ikndar napisał:

      > Nie chodzi mi o Maryję, tam sprawa jest jasna i od dawna przez kościół rzymsko-
      > katolicki jasno określona - Maryja byłą niepokalana, była panną (akurat tego nie rozumiem, bo przecież była mężatką poślubioną Józefowi) i dziewicą mimo urodzenia dziecka.

      Była poślubiona czyli de facto była mu tylko obiecana. Do dziś tak na wschodzie robią ze dzieci są swatane

      " (18) A z narodzinami Jezusa Chrystusa było tak: Kiedy jego matka, Maria, była przyrzeczona w małżeństwo Józefowi, okazało się, zanim się połączyli, że jest brzemienna za sprawą ducha świętego."

      Nie o dogmaty maryjne mi jednak chodziło, bo nie o tym główny wątek.
      > Chodzi mi o to, ze po stwierdzeniu nieważności małżeństwa w oczach kościoła ci
      > "małżonkowie" to zawsze byli kawaler i panna, mimo ze np. mogli mieć 7 dzieci i
      > żyć razem przez 15 lat.

      To typowa katolicka obłuda .bo co prawda Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela .
      To rodzi się pytanie kim jest biskup udzielający "kościelnego rozwodu" ?
      • ikndar Re: Nie ma "unieważnienia malzenstwa" 20.05.14, 21:04
        kolter_mr napisał:

        > Była poślubiona czyli de facto była mu tylko obiecana. Do dziś tak na ws
        > chodzie robią ze dzieci są swatane
        >
        > " (18) A z narodzinami Jezusa Chrystusa było tak: Kiedy jego matka, Maria, była
        > przyrzeczona w małżeństwo Józefowi, okazało się, zanim się połączyli, że jest
        > brzemienna za sprawą ducha świętego."

        Czyli Maryja nie była mężatką lecz konkubiną Józefa??? Hmm...

        > To typowa katolicka obłuda .bo co prawda Co Bóg złączył, człowiek niech nie
        > rozdziela
        .
        > To rodzi się pytanie kim jest biskup udzielający "kościelnego rozwodu" ?

        To inna sprawa. Interesują mnie tylko kwestie formalne.
        • kolter_mr Re: Nie ma "unieważnienia malzenstwa" 20.05.14, 21:12
          ikndar napisał:

          > Czyli Maryja nie była mężatką lecz konkubiną Józefa??? Hmm...

          Nie, była mu obiecana .
    • opornik4 Re: Unieważnienie chrztu 19.05.14, 04:17
      ikndar napisał:

      >Maryja była niepokalana,

      Niepokalana, tzn., że była wolna od skażenia grzechem.

      > Chodzi mi o to, ze po stwierdzeniu nieważności małżeństwa w oczach kościoła ci
      > "małżonkowie" to zawsze byli kawaler i panna, mimo ze np. mogli mieć 7 dzieci i
      > żyć razem przez 15 lat.

      Powodem stwierdzenia, że małżeństwo było zawarte nieważnie, czyli ceremonia ślubna się odbyła, ale sakrament nie zaistniał mogą być m.in.: pokrewieństwo, powinowactwo, poważny brak rozeznania oceniającego co do istotnych praw i obowiązków małżeńskich, niezdolność do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich z przyczyn natury psychicznej, podstępne wprowadzenie w błąd.

      W sytuacji gdy jest więcej niż kilkoro dzieci, bardzo rzadko występuje nieważnie zawarte małżeństwo, Jednak może takowe zaistnieć, gdy np. po wielu latach okaże się, że pomiędzy osobami przystępującymi do sakramentu małżeństwa występuje pokrewieństwo.
      • yoki-oki Re: Unieważnienie chrztu 21.05.14, 19:21
        opornik4 napisała:

        > ikndar napisał:
        >
        > >Maryja była niepokalana,

        > Niepokalana, tzn., że była wolna od skażenia grzechem.

        Papież Mikołaj I powiedział kiedyś ze papieże niczym sam Chrystus z matek dziewic są zrodzeni.W to też wierzysz ?
        • opornik4 Re: Unieważnienie chrztu 22.05.14, 06:09
          > Papież Mikołaj I powiedział kiedyś ze papieże niczym sam Chrystus z matek dziew
          > ic są zrodzeni.W to też wierzysz ?

          Nic nie wiem o tym papieżu, ale wyczuwam w tym tekście marksistowskie ględzenie.
          We wszystkich biografiach papieskich, które były zapisywane od początku powstawania Kościoła, każdy papież legitymował się rodzoną matką i jak najbardziej biologicznym, ziemskim ojcem.
          Teraz przyszło mi do głowy, że jeżeli padła taka wypowiedź to mogła wyrażać, iż matki papieży zachodząc w ciążę były dziewicami.
          Może to nie było takie oczywiste w tamtych czasach i z dziewicami było równie krucho, jak jest obecnie.

          Wolałabym mieć dostęp do oryginalnego tekstu tej wypowiedzi - oryginalnego czyli bez przekładu na inny język.
          • kolter_mr Re: Unieważnienie chrztu 22.05.14, 07:42
            opornik4 napisała:

            > > Papież Mikołaj I powiedział kiedyś ze papieże niczym sam Chrystus z matek
            > dziew
            > > ic są zrodzeni.W to też wierzysz ?
            >
            > Nic nie wiem o tym papieżu, ale wyczuwam w tym tekście marksistowskie ględzenie.

            No tak a każda krytyka kleru to atak na samego pana boga :))

            > We wszystkich biografiach papieskich, które były zapisywane od początku powstaw
            > ania Kościoła, każdy papież legitymował się rodzoną matką i jak najbardziej bio
            > logicznym, ziemskim ojcem.

            Dokładnie tak jak i Jezusa . Tak ze pamiętaj w tym roku nie ma bożego narodzenia bo Józef się przyznał

            > Teraz przyszło mi do głowy, że jeżeli padła taka wypowiedź to mogła wyrażać, iż
            > matki papieży zachodząc w ciążę były dziewicami.

            No a mi ze ten Mikołaj to stuknięty kretyn który robił sam z siebie Chrystus . Bo raczej nie udowodnisz ze tych 150-60 papieży zawsze było np pierwszym dzieckiem ??

            > Może to nie było takie oczywiste w tamtych czasach i z dziewicami było równie k
            > rucho, jak jest obecnie.
            >
            > Wolałabym mieć dostęp do oryginalnego tekstu tej wypowiedzi - oryginalnego czyl
            > i bez przekładu na inny język.

            Aha

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka