mangos1
08.09.06, 10:38
niby homofoby i heteroseksualiści atakują gejów i lesbijki, chociaż już w
1991 roku wykreślono ich z listy chorych WHO. Co prawda małą ilością głosów,
pod presją lobby gejowskiego , ale zawsze to sukces dla dewiantów psycho-
seksulanych.
Jak chcecie wiedzieć jak krok po kroku, wmawia się społeczeństwu , że
człowiek z dewiacją psycho-seksualną jest zdrowy poczytajcie o tym poniżej.
Gej czy lesbijka , to nie pedofil, ale podobnie jak pedofil ma chorą psychikę
i jest dewiantem pod względem psycho-seksualnym.
Taktyka działania u pedofilów jest taka sama jak kiedyś u homoseksualistów,
którzy przez długie lata byli przecież uznawani oficjalnie jako ludzie
chorzy, ludzie z dewiacja psycho-seksualną. A że ciężko wyleczyć chorą
psychikę geja, lesbijki czy pedofila to już inna sprawa. Ale już niedługo
pedofile, podobnie jak geje i lesbijki bedą organizować swoje marsze i parady
pod hasłami: "KOCHAMY DZIECI!" "JESETŚMY NORMALNI!", "PRECZ Z NIETOLERANCJĄ!"
z onetu.pl - THE NEW TORK TIMES-Kurt Eichenwald/07.09.2006 11:35
...
Pedofile tworzący społeczność internetową postrzegają siebie jako awangardę
rodzącego się ruchu, którego celem jest legalizacja pornografii dziecięcej i
złagodzenie przepisów dotyczących wieku przyzwolenia na seks. Ludzie ci chcą
być bojownikami o prawo dzieci do nawiązywania kontaktów intymnych z
dorosłymi. Swoją walkę porównują do ruchu praw człowieka. I mimo że ich
wysiłki przynoszą marne skutki, to ostatnio mieli powody do świętowania. W
maju tego roku grupka Holendrów utworzyła partię pedofilów, a holenderski sąd
zezwolił na jej rejestrację.
...
Pedofile udzielający się na forach reprezentują różne zawody. Jest wśród nich
disc jockey prowadzący imprezy, który tak opisuje swoją pracę: "Duże skupiska
cudownych dzieciaków". "Dużo oglądania, ale żadnego dotykania" – pisze z
kolei pielęgniarka na oddziale dziecięcym. "Kąpielówki, kąpielówki i jeszcze
raz kąpielówki" – to od pracownika parku wodnego. Całość kwituje pediatra ze
specjalizacją ginekologia: "Chyba nie muszę niczego dodawać". Jednak
najczęściej pojawiają się nauczyciele. Wielu z nich opisuje szczegóły ze
szkolnego życia. Są tam sytuacje, które oni sami interpretują jako seksualne.
Na przykład ta, gdy uczeń trzyma się w czasie lekcji za krocze. Dla mężczyzny
opowiadającego tę historię zachowanie chłopca było wyrazem jego seksualności.
Autora opowieści nie zbiły z tropu nawet reakcje innych forumowiczów, którzy
sugerowali, że być może chłopcu zwyczajnie chciało się siusiu.
Nie każde zachowanie seksualne z udziałem dzieci jest w świecie pedofilów
postrzegane jako wykorzystywanie. Powszechnie potępia się brutalność i gwałt.
Molestowanie seksualne jest jednak często uważane za objaw miłości. "Mamy z
moją córką bardzo zdrowe i bliskie stosunki – pisze niejaki Sonali. – Od
dwóch miesięcy za przyzwoleniem obu stron utrzymujemy kontakty seksualne".
Córka ma 10 lat. Jeśli Sonali miał jakiekolwiek wyrzuty sumienia, to zostały
one złagodzone przez innych uczestników forum. "Tak się cieszę, że znalazłem
tę stronę – wyznał Sonali. – Sądziłem, ze mój pociąg do córki jest czymś
złym. Teraz nie mam poczucia winy, ani żadnych wątpliwości".
...
Niemniej istnienie społeczności pedofilskiej w sieci jest, zdaniem ekspertów,
zjawiskiem znaczącym i kłopotliwym. Umacnia ono bowiem przekonania, które
wprowadzone w życie stają się przestępstwem. Uczestnicy dyskusji często
podkreślają, że rozmowy prowadzone na forach pomogły im zaakceptować własne
skłonności, a nawet pozbyć się poczucia winy przy odbywaniu stosunków z
nieletnimi. Niektórzy pedofile traktują fora internetowe jako grupy wsparcia.
Potępiają oni brutalnych gwałcicieli i ubolewają nad tym, że często zrównuje
ich się z tego typu przestępcami. Wielu odczuwa duchową więź z dziećmi, a
kontakt cielesny jest dla nich nieistotny. W dyskusjach wciąż pojawiają się
próby obrony stosunków seksualnych z nieletnimi oraz pornografii dziecięcej.
Niektóre ze stron dla pedofilów przeprowadzają wśród swoich czytelników
ankiety. Na jednej z nich pojawiło się pytanie: czy mógłbyś odbyć pełny
stosunek z małą dziewczynką? Przyszły 74 odpowiedzi. Tylko 17 respondentów
odpowiedziało "nie". Tyle samo, że "być może". Największą grupę – ponad 54
procent – stanowili ci, którzy odpowiedzieli "tak". Ankieta sprowokowała
czytelników do komentarzy. Jeden z mężczyzn opisał działania, które
regularnie stosował w relacjach z ośmioletnią dziewczynką po to, aby ją
przygotować. Jego opowieść – zbyt dosłowna, żeby można ją było tu przytoczyć –
nie wywołała żadnego wzburzenia.
Zdarza się czasem, że w niektórych dyskusjach pojawiają się uwagi, aby
wystrzegać się nazbyt szokujących opisów. W reakcji na fantazje uczestnika
forum na temat molestowania niemowlęcia jeden mężczyzna podpisujący się jako
garvy napisał: "lepiej dajmy sobie z tym spokój, tego typu posty nie służą
naszej Sprawie".
...
W dyskusjach często pojawiają się porady, jak dostać się bliżej dziecka.
Jeden z mężczyzn przesłał ogłoszenie internetowe od samotnej matki szukającej
opieki na noc dla swej czteroletniej córki. Inny polecał zakupy podczas
garażowych wyprzedaży w weekend, ponieważ można tam znaleźć wielu znudzonych
maluchów, którym rodzice nie poświęcają zbyt wiele uwagi.
Mając do dyspozycji czat roomy, stacje radiowe i inne formy organizacji,
pedofile skutecznie umacniają swoje poglądy. Niektórzy zdają sobie jednak
sprawę z tego, że ten wirtualny świat może nie odzwierciedlać rzeczywistości.
AtosW skarżył się swoim kolegom, że kiedy prowadząc rozmowę z chłopcami na
jednym z forów młodzieżowych wspomniał o holenderskiej partii pedofilów,
spotkał się z agresją ze strony rozmówców. "O co oni się aż tak wściekają?
Przecież tamci walczą o ich prawa" – pisał AtosW. Odpowiedział mu
Ritter: "Możesz mi wierzyć lub nie, ale większość dzieci nie obawia się
kontaktów seksualnych z dorosłymi facetami".