empty-head
21.09.06, 16:35
Wczoraj w skrzynce znalazlam list z Ukrainy. Otwieram a tam odrecznie
napisany list. Koperta tez byla odrecznie zaadresowana. W liscie tragiczna
historia popazonego chlopaka z prozba o wsparcie. Do listu dolaczony gotowa
blankiet z banku. To bym jeszcze przetrawila ale bylo tam tez zdjecie. Okropne
szpitalne zdjecie otwartch ran tego chlopaka z krwia, ropa itp. Zrobilo mi sie
slabo bo jestem bardzo wrazliwa na takie widoki. Zdjecie to nie byla jakas
gazetka tylko zwykle robione domowym aparatem. Caly dzien nie moglam nic
przelknac, bo wierzcie mi obrazek nie byl zbyt mily.
Nie zrozumcie mnie zle, bardzo wspolczuje temu chlopakowi i chetnie bym
wplacila jakies pieniadze ale zrazila mnie forma tego listu. Czy to nie
przesada? Bylo mi glupio wywalic ten list bo naprawde wygladal jak osobista
korespondencja od bliskiej osoby.
Co Wy na to??