Dodaj do ulubionych

Nie wstyd ci, Polsko ?

25.03.03, 16:55
Brac udzial w tej brudnej, morderczej, niesprawiedliwej grabiezczej wojnie?
1939 juz zapomnialas ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Doki a jaka jest alternatywa? IP: *.14-200-80.adsl.skynet.be 25.03.03, 20:27
      Przyjda pod dom i noca Koranem w drzwi zalomoca...
    • Gość: Helmut Oj wstyd IP: 209.234.157.* 25.03.03, 21:21
      Piki na ramie szable w dlon Alibabe gon, gon, gon!
    • tralalumpek Re: Nie wstyd ci, Polsko ? 25.03.03, 21:33
      fajne teksty ale smiac sie nie ma z czego
      pewnie polacy maja to w krwi ze zawsze potrzebuja wielkiego brata, nie maja na
      wschodzie to maja za woda, najwazniejsze ze jest ten co za nos poprowadzi
      • Gość: car tylko Francja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.03.03, 22:50
        tralalumpek napisała:

        > fajne teksty ale smiac sie nie ma z czego
        > pewnie polacy maja to w krwi ze zawsze potrzebuja wielkiego brata, nie maja
        na wschodzie to maja za woda, najwazniejsze ze jest ten co za nos poprowadzi

        Polacy to głupcy szukają wielkiego brata za wodą, zamiast klęknac i w dupe
        całować WIELKĄ, NIEPOKONANĄ, NAJCUDOWNIEJSZĄ, NIGDY NIE KOLABORUJĄCĄ, NIEDY Z
        POMOCY USA NIE KORZYSTAJĄCĄ Francję. Zamiast słuchac co mówi Wielka,
        niepokonana itd. Francja, ośemialają się bez powzolenia Wielkiej Niepokonanej
        otd. podpisywac listy proamerykańskie. Wstyd Polsko, tak wiele dla ciebie
        Francja uczyniła (w 1830, 1863, 1939 szczególnie) a ty co?
        • felinecaline Re: tylko Francja 25.03.03, 23:08
          Umiesz liczyc? Licz na siebie. Jak na razie wydaje sie, ze Polacy nie bardzo
          umieja, moze na Francuzow juz nie licza, ale liczac na USA-jczykow mocno sie
          przelicza, bedzie jak ze swiniarniami w ramach offsetu, tylko pamietajcie, nie
          probujcie tych US- swin importowac do Iraku, bo u muzulmanow nie bedzie popytu
          na swinine.
        • js72 Re: tylko Francja 26.03.03, 10:11
          A co Francja zrobiła w 1939 oprócz wypowiedzenia wojny Niemcom? Przegrała i
          stworzyła kolaboracyjny rząd. I kto później uwalniał Francję od Niemców?
          Amerykanie i Brytyjczycy w głównej mierze.
          • Gość: Jo Re: tylko Francja IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.04.03, 12:16
            js72 napisał:

            > A co Francja zrobiła w 1939 oprócz wypowiedzenia wojny Niemcom?

            Ironii nie widzisz?
    • Gość: Lepian Re: Nie wstyd ci, Polsko ? IP: *.dip.t-dialin.net 26.03.03, 09:10
      herrmenegilda napisała:

      > Brac udzial w tej brudnej, morderczej, niesprawiedliwej grabiezczej wojnie?
      > 1939 juz zapomnialas ?


      Wstyd mi jest jedynie za ciebie. Formulujac tak pytanie, mam wrazenie, ze
      Polska juz 1939 brala udzial w brudnej, niesprawiedliwej, grabiezczej wojnie.
      Nasi chlopcy narazie w Iraku niele buszuja i nie dali sie jeszcze pojmac.
      Miejmy nadzieje, ze cala ta bzdurna zadyma szybko sie zakonczy i bedziemy mogli
      pogadac znowu o pogodzie. Watki historyczna najwyrazniej nam nie wychodza.
      Maturalne sciagi, kiedys musza wyplynac z przestworzy niewiedzy.
      • Gość: ;) Re: Nie wstyd ci, Polsko ? IP: *.nagraj.pl 26.03.03, 09:48
        Gość portalu: Lepian napisał(a):

        > Watki historyczna najwyrazniej nam nie wychodza.
        > Maturalne sciagi, kiedys musza wyplynac z przestworzy niewiedzy.

        hi hi
        a i nauczanie historii sie zmienia co iles tam lat..
      • herrmenegilda Nie Lepian, ty kretynie skonczony 26.03.03, 15:23
        Gość portalu: Lepian napisał(a):

        > herrmenegilda napisała:
        >
        > > Brac udzial w tej brudnej, morderczej, niesprawiedliwej grabiezczej wojni
        > e?
        > > 1939 juz zapomnialas ?
        >
        >
        > Wstyd mi jest jedynie za ciebie. Formulujac tak pytanie, mam wrazenie, ze
        > Polska juz 1939 brala udzial w brudnej, niesprawiedliwej, grabiezczej wojnie.

        Czy ktos moze byc naprawde az tak glupi czy ty tylko swirujesz?
        Polska brala udzial w brudnej, grabiezczej wojnie, bo to Polske napadnieto w
        roku 39. Sprawdz te swoje sciagi polglowko. teraz zas jest napadajacym..
        Jak tobie po ryju dadza w brami i zabiora 5 zlotych to idziesz pod szkole
        malolatowi zrabowac kredki z tornistra, zeby sie poczuc lepiej?
        No, a moze i idziesz, piorun wie...
        >
        • Gość: Lepian Re: Nie Lepian, ty kretynie skonczony IP: *.dip.t-dialin.net 26.03.03, 20:06
          herrmenegilda napisała:

          > Gość portalu: Lepian napisał(a):
          >
          > > herrmenegilda napisała:
          > >
          > > > Brac udzial w tej brudnej, morderczej, niesprawiedliwej grabiezczej
          > wojnie?
          > > > 1939 juz zapomnialas ?
          > >
          > >
          > > Wstyd mi jest jedynie za ciebie. Formulujac tak pytanie, mam wrazenie, ze
          > > Polska juz 1939 brala udzial w brudnej, niesprawiedliwej, grabiezczej
          wojnie.
          >
          > Czy ktos moze byc naprawde az tak glupi czy ty tylko swirujesz?
          > Polska brala udzial w brudnej, grabiezczej wojnie, bo to Polske napadnieto w
          > roku 39. Sprawdz te swoje sciagi polglowko. teraz zas jest napadajacym..
          > Jak tobie po ryju dadza w brami i zabiora 5 zlotych to idziesz pod szkole
          > malolatowi zrabowac kredki z tornistra, zeby sie poczuc lepiej?
          > No, a moze i idziesz, piorun wie...
          > >

          Chyba sie nie zrozumielismy. Zasugerowalem jedynie, iz pytanie powinno sie
          inaczej postawic. Zwlaszcza, gdy mowa jest o wstydzie.
    • obi. Re: Nie wstyd ci, Polsko ? 26.03.03, 10:31
      Pewnie. Lepiej - tak jak Francja i Niemcy - bratać się z Rosją, która prowadzi
      sprawiedliwą i czystą wojnę w Czeczenii.
      • Gość: J.S. Re: herrmenegildo IP: *.hemocleanse.com 26.03.03, 15:58
        Pisac sobie mozesz co chcesz, wolno ci na forum wyrazic swoja opinie. Gorzej u
        ciebie z wyciaganiem wnioslow i zrozumieniem dyskutantow. A juz fatalnie z
        kultura dyskusji.
        Chamstwu trzeba zawsze mowic NIE.
        J.S.
        • herrmenegilda Nie lej wody, tylko 26.03.03, 16:08
          Napisz konkretnie, czego nie zrozumialam i jakich wnioskow nie wyciagnelam?
          • pani_domu Re: Nie lej wody, tylko 26.03.03, 18:26
            A mnie to tylko ciekawi kiedy Saddam uzyje tej broni masowego razenia, co to
            niby inspektorzy jej nie znalezli. Bo chyba juz jednak powinien uzyc gdyby ja
            mial, nie sadzicie? No i co to bedzie jak jej nie uzyje i sie okaze, ze
            naprawde jej nie mial - to wtedy co? Bush na kolanach pojdzie do Canossy,
            popiolem glowe posypie i zalozy wlosienice - ciekawe, czy ktos ma jeszcze
            w swoich sciagach pierwowzor tej historyjki.
            Glupio bedzie jak sie okaze, ze jednak naprawde chodzilo tylko o rope ale jak
            mawial pewien Adolf "zwyciezcow nikt nie bedzie sadzil". Poza tym na ilu
            fajnych kontraktach da sie znow zarobic odbudowujac Irak - jest takie stare
            powiedzonko "szyje, pruje i z tego sie utrzymuje" - synowie polskich
            inzynierow, ktorzy zarabiali swoje dolary do Pewexu w gierkowskich latach na
            budowach w Iraku teraz tez beda mogli zarobic zielone - na tej samej ziemi.
            Ale fajnie!
            • Gość: Doki Re: Nie lej wody, tylko IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 26.03.03, 18:39
              Saddam broni masowego razenia pierwszy nie uzyje, dopoki
              nie zostanie osobiscie zagrozony, czyli do chwili, gdy
              Amerykanie wejda do Bagdadu. Gdyby uzyl, okazaloby sie,
              ze Bush od poczatku mial racje. No i trzeba pamietac, ze
              zarowno USA, jak i Wielka Brytania tez maja bron masowego
              razenia i zaatakowane moga jej uzyc.
              Inne pytanie niepokoi mnie bardziej: czy przypadkiem Bush
              nie uzyje broni masowego razenia pierwszy. To byloby
              dopiero niebezpieczne posuniecie.
              • herrmenegilda Re: Nie lej wody, tylko 26.03.03, 18:47
                Gość portalu: Doki napisał(a):


                > Inne pytanie niepokoi mnie bardziej: czy przypadkiem Bush
                > nie uzyje broni masowego razenia pierwszy. To byloby
                > dopiero niebezpieczne posuniecie.
                Drodzy moi...
                Nie ma sensu zastanawiac sie co moze zrobic Bush.
                Aby to wszystko troche lepiej zrozumiec, trzeba tak jak ja, poczytac naglowki
                ( wystarczy naglowki...) lokalnych gazet amerykanskich. I to nie NYT, tylko NY
                Post, Newsday etc. To gazety dla amerykanskiej holoty, ktora wojna ujal za
                serce pan prezydent. Dzieki poparciu tej oglupialej masy , ten niespelna rozumu
                czlowiek z kupionym dyplemem, znajduje moralna sile i opor przeciwko argumentom
                logicznym, by isc w te wojne.
                A sam Bush?
                Alkoholik ( tak, ciagle pije), narkoman ( skazany za kokaine w 1972),
                przestepca ( skazany 23 za jazde i wypadki po pijanemu w stanie Maine), facet
                ktory zmusil kobiete do nielegalnej wtedy aborcji....
                No, czego mozna sie po nim spodziwac? Popiolu na glowe ?????

                • Gość: Doki tak nie bede dyskutowal IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 26.03.03, 19:26
                  Wprawdzie nie jestem Bush, ani nie mam zadnego Busha w
                  rodzinie, ale takie argumenty sa ponizej wentla. O co Ci
                  chodzi? Bush wyciaga za nas gorace kasztany z ognia, bo
                  abstrahujac od tego, czy ta wojna jest brudna, grabiezcza
                  itp, jest ona po prostu potrzebna. Dlatego wybuchla.
                  Wiec zamiast wyciagac komus bledy sprzed 30 lat (pewnie
                  wtedy cie nawet na swiecie nie bylo, tak dziecinnie
                  gadasz), dyskutuj normalnie, albo wcale.
                  • herrmenegilda Bardzo slusznie ! 26.03.03, 20:00
                    Wlasnie. Uderzasz w czule miejsce, ale absolutnie nie masz racji.
                    TA WOJNA NIE JEST POTRZEBNA.
                    A jesli jest, to nalezy otwarcie powiedziec, dl;aczego, a nie bujac 260 000
                    milionow Amerykanow i kilkaset dodatkowo na calym swiecie. Ci , co te wojne
                    oprotestowuja, to wcale nie liberalno- pacyfistyczni dzialacze na rzecz
                    mniejszosci seksualnych, tylko ludzie, ktorzy MYSLA.
                    Niech wiec znany ze swej watpliwej moralnosci Bush dodatkowo nie leje oliwy ( a
                    moze ropy?) do ognia bajkami o zagrozeniu, o "September 11" w przemowieniu
                    legitymizujacym napad jednoczesnie pomijajac inne istotne i prawdziwe powody
                    ataku, jak wprowadzanie "zachodniej demokracji" na Bliski Wschod celem
                    zapewnienia bezpieczenstwa Izraelowi i przyssanoie sie do zrodla ropy.
                    ( W szczegoly nie wnikam, bo bylo to walkowane wielokrotnie)
                    • Gość: Doki Re: Bardzo slusznie ! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 26.03.03, 20:05
                      To o ropie i Izraelu to na pewno prawda.
                      Ale jest jeszcze jeden aspekt, na ktory Osama bin Laden
                      zwraca uwage juz dawno: islam jest w stanie wojny z
                      cywilizacja postchrzescijanska (post, bo ona sie
                      zlaicyzowala). Islam JEST zagrozeniem dla nas wszystkich.
                      Co oslabia islam, pomaga nam.
                      • herrmenegilda Re: Bardzo slusznie ! 26.03.03, 21:01
                        Gość portalu: Doki napisał(a):

                        > To o ropie i Izraelu to na pewno prawda.
                        > Ale jest jeszcze jeden aspekt, na ktory Osama bin Laden
                        > zwraca uwage juz dawno: islam jest w stanie wojny z
                        > cywilizacja postchrzescijanska (post, bo ona sie
                        > zlaicyzowala). Islam JEST zagrozeniem dla nas wszystkich.
                        > Co oslabia islam, pomaga nam.

                        Nie mnie tu wnikac w zrodla tej sytuacji, islam sam z siebie nie jest
                        kultura "agresywna".I dla nikogo nie bylby zagrozeniem, gsyby nie "cywilizacja
                        postchrzescijanska".
                        USA wspieraly Irak preciw Iranowi. Irak do dzis ma bron z USA....
                        Dzis podobno to smiertelny wrog. Jakie akty terroru przeciw USA popelnil Irak?
                        Glupi prezydent wcisnal glupiemu (w ogromnej czesci) narodowi glupie argumenty.
                        Naglowki glupich gazet dla glupcow krzyczaly, "Mr. President, lead your nation
                        to war"....
                        • Gość: Doki Re: Bardzo slusznie ! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 26.03.03, 21:11
                          herrmenegilda napisała:
                          >
                          > Nie mnie tu wnikac w zrodla tej sytuacji, islam sam z
                          siebie nie jest
                          > kultura "agresywna".

                          Nie, zwlaszcza gdy nawoluje do podrzynania gardel
                          niewiernym (dla ulatwienia: niewierni to Ty i ja).
                          Zwlaszcza gdy muzulmanie w imie Allaha olewaja prawa i
                          zwyczaje nieislamskiego kraju, w ktorym sie osiedlaja,
                          rownoczesnie domagajac sie respektowania ich praw i
                          zwyczajow przez wszystkich. Kultura jest lokalna i islam
                          moze sie rzadzic po swojemu we wlasnym domu, ale proby
                          eksportu kultury, ktora zastygla w sredniowieczu, a juz
                          szczegolnie konflikty z taka kultura koncza sie agresja.
                          I islam w takim rozumieniu agresywny jak najbardziej jest.

                          I dla nikogo nie bylby zagrozeniem, gsyby nie "cywilizacja
                          > postchrzescijanska".

                          Cywilizacja postchrzescijanska jest bardziej rozwinieta
                          od kultury islamu, bo islam to nadal teokracja.

                          Co do doraznych interesow politycznych USA i
                          ograniczonego horyzontu tamtejszych politykow (nie mowie
                          o spoleczenstwie, bo kto slucha spoleczenstwa w takich
                          sprawach), nie da sie inaczej niz przyznac Ci racje.
                          • pani_domu Doki 26.03.03, 22:43
                            Moze to i prawda, ze Islam jest religia wojujaca albo przynajmniej wielu
                            wyznawcow Islamu tak wlasnie swoja religie traktuje ale tak jak nie wierzylam
                            babci, ze za brama domu moze mnie porwac Cygan i wymykalam sie na samotne
                            wedrowki po Woli Justowskiej (i Cygan zaden sie nie nawinal, czasem moze
                            i zaluje - ha ha ha) tak i nie bardzo chce mi sie wierzyc w to cale straszenie
                            Jehadem czy jak tam sie ta swieta-nie-swieta wojna ma nazywac. Bo jesli juz
                            szukac islamskich nawiedzonych do pokonania to raczej nie ma co zaczynac od
                            Iraku - Syria, Emiraty Arabskie, Bahrajn, Kuwejt, Katar czy nawet i Somalia,
                            Afganistan, Iran - ilez jest krajow pelnych ludzi bez porownania bardziej
                            ortoksyjnie wyznajacych Islam niz Irakijczycy! Ja naprawde mysle z coraz
                            wiekszym obrzydzeniem, choc wciaz pewnym niedowierzaniem, ze chodzi tylko o te
                            cholerna rope.
                            Doki - naprawde boisz sie Islamu? Nie zalewaj!
                            • Gość: Doki Re: Doki IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 26.03.03, 22:55
                              pani_domu napisała:

                              > Doki - naprawde boisz sie Islamu? Nie zalewaj!

                              "Boisz sie" to nie jest to slowo. Nie boje sie, chociaz
                              pewne dzielnice mojego miasta, w ktorych mieszkancy
                              wyznania islamskiego stanowia wiekszosc, starannie omijam.
                              Zdaje sobie sprawe z nieuchronnosci "zwyciestwa" islamu:
                              prosta demografia. Wielodzietne rodziny muzulmanskie
                              naprzeciw bardzo niskiej dzietnosci bialych. Barbarzyncy
                              nas zaleja, mam tylko nadzieje, ze zdaze umrzec zanim to
                              nastapi.
                              Kazda organizacja spoleczenstwa oparta na religii jest
                              zla, i nie ma znaczenia co to za religia. Jesli religia
                              przestaje byc prywatna sprawa czlowieka, a staje sie
                              spoiwem spoleczenstwa, wyrodnieje w ortodoksje, a potem
                              fanatyzm. W rownym stopniu dotyczy to talibow, jak i
                              syjonistow, jak i Rodziny Radia Maryja.
                            • Gość: J.S. Moze kogos zaciekawi (chyba dlugie) IP: *.hemocleanse.com 26.03.03, 23:06
                              ponizszy tekst, na przyklad pania-domu. Pochodzi od naprawde madrego i
                              zrownowazonego czlowieka.
                              Wystarczy kilku obroncow wiary (oczywiscie zgadzam sie z Doki; islamskiej)
                              ktorzy sie zaszczepia jakas toksyna przenikna do wybranego kraju i sobie zaczna
                              paradowac w miejscach publicznych np. wybiora sie na mecz Polska - Wegry, a
                              potem na spacer po Lazienkach lub Rynku krakowskim. Beda powoli umierac ale
                              przed wlasnym koncem zatruja tysiace ludzi. Jak do tego nie dopuscic to inna
                              sprawa.
                              J.S.

                              From: Ambassador Alan Keyes, Declaration Alliance
                              [emailinformer@norm.nmailer.com]
                              Sent: Sunday, March 23, 2003 4:17 PM
                              Subject: Pentagon Warns Iraq Will Likely Attempt to Poison U.S. Food & Water

                              Dear Concerned American:

                              I am writing you today about an urgent matter of the most vital importance to
                              you and your family...

                              As American and allied military forces embark upon combat with Iraq, as armed
                              conflict in the War on Terrorism
                              expands throughout the world, all of us are now at heightened risk of a new wave
                              of terrorist attacks in America. Homeland Security Secretary Tom Ridge advises,
                              "Every family needs to be prepared." To find out how, click here:

                              www.survivingterrorism.com/a/cao.htm

                              In the past few weeks, the Pentagon has picked up "credible information that
                              Iraqi operatives were planning to use botulinum toxin to POISON AMERICAN FOOD
                              AND WATER supplies." ("Can Iraq Hit America?" Newsweek, 17 March 2003, p. 32).
                              IRAQ WILL UNDOUBTEDLY ATTEMPT TO RETALIATE AGAINST AMERICA. Iraqi or al Qaeda
                              suicide volunteers could be simply injected with smallpox and then dispersed
                              throughout the U.S. As Newsweek warns, "All they'd have to do is hang out in
                              crowds and slowly die."

                              Recently captured evidence shows terrorists have plans for attacks against U.S.
                              hospitals using anthrax, smallpox and botulism, AND possible citywide attacks
                              with radiological "dirty" bombs and terror sniper teams. Experts predict that
                              as the U.S. attack on Iraq proceeds, attempts WILL be made to "launch" chemical
                              and biological weapons of mass destruction against many U.S. targets.

                              An especially vulnerable target: THE U.S. POWER GRID, which experts say could be
                              shut down by terrorists armed with nothing more than shotguns and aluminum foil.
                              An attack on the power grid would paralyze cities and make it impossible to even
                              pump water to homes and offices.

                              With the U.S. invasion of Iraq, and the U.S. military involved in armed conflict
                              around the world
                              • pani_domu Re: Moze kogos zaciekawi (chyba dlugie) 27.03.03, 03:47
                                Wiesz co, JS, pozno juz a jutro znow musze sie usmiechac do klientow :-)
                                Tak wiec tylko jedna uwaga - blagam nie obraz sie - sa ludzie, ktorzy boja sie
                                wszystkiego i wierza we wszystkie apokaliptyczne wizje. Dzieki takim ludziom,
                                miedzy innymi, kreci sie moj biznes. Kreci sie coraz lepiej, nie powiem.
                                Podejrzewam tez, ze producenci tej slynnej srebrnej tasmy sklejajacej wszystko
                                (duck tape?) tez uwielbiaja takich klientow. Moze i swiat skonczy sie pojutrze
                                ale ja jeszcze bede miec jutro czas zeby na moich przestraszonych klientach
                                zarobic i wieczorem isc na drogi obiad za to, co mi zaplaca.
                                Zyje sie raz, jakos umrzec trzeba ale zyc w przeswiadczeniu, ze z kazdej
                                strony czycha na mnie wredny Muzulmanin z trucizna czy gazrurka, ktora mi da
                                po glowie, nie zamierzam. Jak Tobie, JS, to odpowiada - to poczucie osaczenia -
                                to Twoja sprawa. Ja nie widze powodu zeby dac sobie wmawiac takie rzeczy
                                i jeszcze na podstawie czyjejs chorej wyobrazni popierac zabijanie ludzi
                                tysiace kilometrow od mojego domu. Jesli jestem naiwna, to taka tez i umre.
                                Ale przynajmniej pozyje sobie wesolo bez paranoicznego ogladania sie przez
                                ramie, czy mnie przypadkiem Saddam nie zamierza napasc w ciemnej bramie na
                                Florianskiej.
                                JS, nie daj sie zwariowac - czy od waglika, czy ze zwyklej starosci - umrzec
                                musisz. A co nam pisane, to tylko Allah wie ;o) No i Jego prorok - Mahomet!
                                Sallam Allejkum :-)
                                • Gość: J.S. Re: Moze kogos zaciekawi (chyba dlugie) IP: *.hemocleanse.com 27.03.03, 16:50
                                  pani_domu napisała:

                                  > Wiesz co, JS, pozno juz a jutro znow musze sie usmiechac do klientow :-)
                                  > Tak wiec tylko jedna uwaga - blagam nie obraz sie - sa ludzie, ktorzy boja
                                  sie
                                  > wszystkiego i wierza we wszystkie apokaliptyczne wizje. Dzieki takim ludziom,
                                  > miedzy innymi, kreci sie moj biznes. Kreci sie coraz lepiej, nie powiem.
                                  > Podejrzewam tez, ze producenci tej slynnej srebrnej tasmy sklejajacej
                                  wszystko
                                  > (duck tape?) tez uwielbiaja takich klientow. Moze i swiat skonczy sie
                                  pojutrze
                                  > ale ja jeszcze bede miec jutro czas zeby na moich przestraszonych klientach
                                  > zarobic i wieczorem isc na drogi obiad za to, co mi zaplaca.
                                  > Zyje sie raz, jakos umrzec trzeba ale zyc w przeswiadczeniu, ze z kazdej
                                  > strony czycha na mnie wredny Muzulmanin z trucizna czy gazrurka, ktora mi da
                                  > po glowie, nie zamierzam. Jak Tobie, JS, to odpowiada - to poczucie
                                  osaczenia -
                                  > to Twoja sprawa. Ja nie widze powodu zeby dac sobie wmawiac takie rzeczy
                                  > i jeszcze na podstawie czyjejs chorej wyobrazni popierac zabijanie ludzi
                                  > tysiace kilometrow od mojego domu. Jesli jestem naiwna, to taka tez i umre.
                                  > Ale przynajmniej pozyje sobie wesolo bez paranoicznego ogladania sie przez
                                  > ramie, czy mnie przypadkiem Saddam nie zamierza napasc w ciemnej bramie na
                                  > Florianskiej.
                                  > JS, nie daj sie zwariowac - czy od waglika, czy ze zwyklej starosci - umrzec
                                  > musisz. A co nam pisane, to tylko Allah wie ;o) No i Jego prorok - Mahomet!
                                  > Sallam Allejkum :-)
                                  *****
                                  Nie jestem bojazliwy ani nie czuje sie osaczony. Nie mam apokaliptycznej wizji
                                  ani nie kupuje duck tape. Patrze na ten problem realnie, tak mi sie wydaje i
                                  dlatego nie przemawiaja do mnie uzyte gdzies tu przez autora watku sugestie o
                                  tym jakoby w Polsce nie bylo zagrozenia. Aresnal sposobow zabijania ludzi jest
                                  tak duzy i finezyjny obecnie ze wystarczy kilku fanatykow by wyludnic cale
                                  obszary czesto wieksze od powierzchni Polski. Japonski kamikadze musial w
                                  drugiej WS uzywac owczesnej techniki wojennej samolotow, torped itp. Mimo
                                  wszystko byl latwo rozpoznawalny. Dzisiejszy terroryzm oparty na kulturze i
                                  religii Islamu potrzebuje kilku strzykawek i igiel. Taka jest prawda. Mozna
                                  przed nia uciec w wesole beztroskie zycie i to niezly wybor. Osobiscie wolalbym
                                  zyc radosnie dluzej co mozna osiagnac nie ryzykujac "glupio". Chyba juz nie dla
                                  mnie dreszczy emocji ze moze zlapie mnie cygan w srodku ciemnej nocy.
                                  I jeszcze jedno nie popieram zabijania ludzi i nie popieram tej wojny, jak
                                  zreszta kazdej. Ale rowniez nie stram sie pochopnie osadzac ludzi ktorzy stoja
                                  za podjetymi decyzjami.
                                  J.S.



    • zdrowy_rozsadek Re: Nie wstyd ci, Polsko ? 26.03.03, 23:54
      herrmenegilda napisała:

      > Brac udzial w tej brudnej, morderczej, niesprawiedliwej grabiezczej wojnie?
      > 1939 juz zapomnialas ?

      Jekie bylby koszt zagazowania jednej z miejscowosci POdlasia przez ekstremistow
      z AL-Qaidy? Ile moze kosztowac zatrucie Wisły fiolką z waglikiem i smierc w
      wyniku tego 100 000 Polakow?
      Dlaczego pseudopacyfisto nie bronisz pokoju i bezpiecenstwa na swiecie?
      Dlaczego nie pamietasz "pseudopacyfisto" o zamachach na WTC, Czarnym Wrzesniu
      podczas olimpaidy '78, dziesiatek bomb w samolotach, samochodów pułapek w
      miastach swiata, ludzi - samobójców w restauracjach - dlaczego nie mozemy sie
      przed tym bronic jesli wszyscy wiedza ze Saddma to popiera, finasuje i
      organizauje.
      Dlaczego mam Ciebie sluchac jesli zalezy mi na swoim zyciu, mojej dziewczyny,
      moich rodziców, skoro wiem ze jakis Arab z Dzijadu moze zalatwic ich jednym
      pociagnieciem za spust, jednym szarpnieciem za zawleczke...
      Kto teraz jest wedlug ciebie sprawiedliwy - Saddam czy Bush?
      • Gość: Herrmenegilda Re: Nie wstyd ci, Polsko ? IP: *.proxy.aol.com 27.03.03, 02:11
        zdrowy_rozsadek napisał:

        > herrmenegilda napisała:
        >
        > > Brac udzial w tej brudnej, morderczej, niesprawiedliwej grabiezczej wojni
        > e?
        > > 1939 juz zapomnialas ?
        >
        > Jekie bylby koszt zagazowania jednej z miejscowosci POdlasia przez
        ekstremistow
        >
        > z AL-Qaidy? Ile moze kosztowac zatrucie Wisły fiolką z waglikiem i smierc w
        > wyniku tego 100 000 Polakow?

        Wiesz, wstyd mi...ze piszesz w takim samym jezyku jak ja. I ze taki gosc kiedys
        powie byc moze za granica ze jest Polakiem i przedstawi swe poglady.
        Czy nie zauwazyles, ze atak na WTC mimo, ze diabelsko pomyslany, nie byl
        dzielem glupcow? A Wisle i Polakow zatruwal by tylko glupiec. ile miales atakow
        terrorystycznych w polsce w ciagu ostatnich 1000 lat zorganizowanych przez
        cudzoziemcow?
        Pogodz sie gosciu z myslla , ze polska to dupa Europy i swiata i nikt tam nie
        bedzie marnowal nawet grama semtexu.
        Mania wielkosci Cie meczy czy co?
        > Dlaczego pseudopacyfisto nie bronisz pokoju i bezpiecenstwa na swiecie?
        > Dlaczego nie pamietasz "pseudopacyfisto" o zamachach na WTC, Czarnym Wrzesniu
        > podczas olimpaidy '78, dziesiatek bomb w samolotach, samochodów pułapek w
        > miastach swiata, ludzi - samobójców w restauracjach - dlaczego nie mozemy sie
        > przed tym bronic jesli wszyscy wiedza ze Saddma to popiera, finasuje i
        > organizauje.

        Najlpszym rozwiazaniem jest uzycie brutalnej sily w odpowiedzi. Tylko taki
        cjhlopek bez wyobrazni nie moze zrozumiec, ze przemoc generuje przemoc.
        I ja nie jestem pacyfista, nigdy nie bylem . Jestem zwolennikiem silnej Armii
        uzywanej w zgodzie z miedzynarodowymi regulacjami DO OBRONY WLASNEGO KRAJU.
        > Dlaczego mam Ciebie sluchac jesli zalezy mi na swoim zyciu, mojej dziewczyny,
        > moich rodziców, skoro wiem ze jakis Arab z Dzijadu moze zalatwic ich jednym
        > pociagnieciem za spust, jednym szarpnieciem za zawleczke...
        > Kto teraz jest wedlug ciebie sprawiedliwy - Saddam czy Bush?

        Na to mam tylko jedna odpowiedz...
        Prestan pierdolic.
        I pisac jezykiem plomiennych licealnych wypracowan.
        A kto jest bardziej sprawiedliwy: Kowalski z 4 pietra czy Waliszewski z 10 ?
        • Gość: Doki Re: Nie wstyd ci, Polsko ? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 27.03.03, 06:07
          Gość portalu: Herrmenegilda napisał(a):


          > Wiesz, wstyd mi...ze piszesz w takim samym jezyku jak
          ja. I ze taki gosc kiedys
          >
          > powie byc moze za granica ze jest Polakiem i przedstawi
          swe poglady.
          > Czy nie zauwazyles, ze atak na WTC mimo, ze diabelsko
          pomyslany, nie byl
          > dzielem glupcow? A Wisle i Polakow zatruwal by tylko
          glupiec. ile miales atakow
          >
          > terrorystycznych w polsce w ciagu ostatnich 1000 lat
          zorganizowanych przez
          > cudzoziemcow?
          > Pogodz sie gosciu z myslla , ze polska to dupa Europy i
          swiata i nikt tam nie
          > bedzie marnowal nawet grama semtexu.

          Aha. No to dwa argumenty: skoro Ty chcesz byc solidarna z
          Irakijczykami, to ja wole byc solidarny z Brytyjczykami
          (bo atak na Londyn nie jest nie do pomyslenia) i
          Amerykanami. Przynajmniej sa cywylizowani. To raz. A po
          drugie: mieszkam np pol godziny drogi od kwatery glownej
          NATO i 20 minut od najblizszej elektrowni atomowej.
          Zgodzisz sie, ze tu sa ciekawsze dla terrorystow cele niz
          Polska? Zgodzisz sie, ze musze brac takie zagrozenie pod
          uwage? Punkt widzenia, jak widac, zalezy od punktu
          siedzenia. Ty sie czujesz bezpiecznie w swoim zascianku-
          mozesz dalej sie ludzic, Twoja sprawa. Ja nie mieszkam w
          tym zascianku.

          > Na to mam tylko jedna odpowiedz...
          > Prestan pierdolic.
          > I pisac jezykiem plomiennych licealnych wypracowan.

          Przepraszam, ale znowu: to Ty zaczales ten watek
          wezwaniem strzelistym rodem z liceum i bez zwiazku z
          realpolitik. A jesli "przestan pierdolic" to Twoj
          naprawde jedyny argument w sprawie, to coz, doszlismy do
          konkluzji: jasne, ze wojna jest zlem. Ale to akurat jest
          mniejsze zlo.
          • herrmenegilda Re: Nie wstyd ci, Polsko ? 27.03.03, 14:07
            > Aha. No to dwa argumenty: skoro Ty chcesz byc solidarna z
            > Irakijczykami, to ja wole byc solidarny z Brytyjczykami
            > (bo atak na Londyn nie jest nie do pomyslenia) i
            > Amerykanami. Przynajmniej sa cywylizowani. To raz. A po
            > drugie: mieszkam np pol godziny drogi od kwatery glownej
            > NATO i 20 minut od najblizszej elektrowni atomowej.
            > Zgodzisz sie, ze tu sa ciekawsze dla terrorystow cele niz
            > Polska? Zgodzisz sie, ze musze brac takie zagrozenie pod
            > uwage? Punkt widzenia, jak widac, zalezy od punktu
            > siedzenia.

            Przykre...czytasz cos i nie rozumiesz KOMPLETNIE NIC?
            Zauwaz skad ja pisze. Moj post byl odpowiedzia na post "zdrowy_rozsadek" ( cha,
            cha!!!) piszacej/go z Polski. Ja kolego mieszkam 10,3 mili w linii prostej od
            dawnego WTC, 3,5 mili od lotniska JFK, jakies 20 mil od elektrownii atomowej
            Indian Point,500 metrow od siedziby FBI na Queensie ( o ktorej zreszta malo kto
            wie), wiec mi nie zimponujesz swoja nedzna Brukselka, bo NATO jest w stanie
            rozsypki i na jego dowodztwo tez nikt napadal nie bedzie....

            Ty sie czujesz bezpiecznie w swoim zascianku-
            > mozesz dalej sie ludzic, Twoja sprawa. Ja nie mieszkam w
            > tym zascianku.

            Tak, bardzo bezpiecznie, dzieki Bushowi tym bardziej.
            >
            > > Na to mam tylko jedna odpowiedz...
            > > Prestan pierdolic.
            > > I pisac jezykiem plomiennych licealnych wypracowan.
            >
            > Przepraszam, ale znowu: to Ty zaczales ten watek
            > wezwaniem strzelistym rodem z liceum i bez zwiazku z
            > realpolitik. A jesli "przestan pierdolic" to Twoj
            > naprawde jedyny argument w sprawie, to coz, doszlismy do
            > konkluzji: jasne, ze wojna jest zlem. Ale to akurat jest
            > mniejsze zlo.

            Najpierw przeczytaj tekst a ajk juz masz pewnosc, ze wszystko rozumiesz, to
            odpowiadaj, OK ?
          • herrmenegilda Re: Nie wstyd ci, Polsko ? 27.03.03, 14:07
            > Aha. No to dwa argumenty: skoro Ty chcesz byc solidarna z
            > Irakijczykami, to ja wole byc solidarny z Brytyjczykami
            > (bo atak na Londyn nie jest nie do pomyslenia) i
            > Amerykanami. Przynajmniej sa cywylizowani. To raz. A po
            > drugie: mieszkam np pol godziny drogi od kwatery glownej
            > NATO i 20 minut od najblizszej elektrowni atomowej.
            > Zgodzisz sie, ze tu sa ciekawsze dla terrorystow cele niz
            > Polska? Zgodzisz sie, ze musze brac takie zagrozenie pod
            > uwage? Punkt widzenia, jak widac, zalezy od punktu
            > siedzenia.

            Przykre...czytasz cos i nie rozumiesz KOMPLETNIE NIC?
            Zauwaz skad ja pisze. Moj post byl odpowiedzia na post "zdrowy_rozsadek" ( cha,
            cha!!!) piszacej/go z Polski. Ja kolego mieszkam 10,3 mili w linii prostej od
            dawnego WTC, 3,5 mili od lotniska JFK, jakies 20 mil od elektrownii atomowej
            Indian Point,500 metrow od siedziby FBI na Queensie ( o ktorej zreszta malo kto
            wie), wiec mi nie zimponujesz swoja nedzna Brukselka, bo NATO jest w stanie
            rozsypki i na jego dowodztwo tez nikt napadal nie bedzie....

            Ty sie czujesz bezpiecznie w swoim zascianku-
            > mozesz dalej sie ludzic, Twoja sprawa. Ja nie mieszkam w
            > tym zascianku.

            Tak, bardzo bezpiecznie, dzieki Bushowi tym bardziej.
            >
            > > Na to mam tylko jedna odpowiedz...
            > > Prestan pierdolic.
            > > I pisac jezykiem plomiennych licealnych wypracowan.
            >
            > Przepraszam, ale znowu: to Ty zaczales ten watek
            > wezwaniem strzelistym rodem z liceum i bez zwiazku z
            > realpolitik. A jesli "przestan pierdolic" to Twoj
            > naprawde jedyny argument w sprawie, to coz, doszlismy do
            > konkluzji: jasne, ze wojna jest zlem. Ale to akurat jest
            > mniejsze zlo.

            Najpierw przeczytaj tekst a ajk juz masz pewnosc, ze wszystko rozumiesz, to
            odpowiadaj, OK ?
            A jako ostateczny argument, odpowiedz sobie na pytanie: Czy ta wojna mialaby
            dzis miejsce, gdyby w Iraku nie bylo ani kropli ropy ?
            • herrmenegilda Zascianek USA 27.03.03, 14:09
              PS
              Odnosnie zascianka to ci racje przyznaje. USA sa najwiekszym mentalnym
              zasciankiem na swiecie- 100% prawda.
            • Gość: Doki Re: Nie wstyd ci, Polsko ? IP: *.14-200-80.adsl.skynet.be 27.03.03, 14:20
              herrmenegilda napisała:


              > Przykre...czytasz cos i nie rozumiesz KOMPLETNIE NIC?
              > Zauwaz skad ja pisze.

              Przepraszam, nie zauwazylem skad piszesz.

              > wiec mi nie zimponujesz swoja nedzna Brukselka,

              Nie o imponowanie chodzilo.

              > bo NATO jest w stanie
              > rozsypki i na jego dowodztwo tez nikt napadal nie bedzie....

              Ale na amerykanska ambasade juz tak.

              > Tak, bardzo bezpiecznie, dzieki Bushowi tym bardziej.

              A moze dzieki Giulianiemu? I Bush, i Giuliani nie udawali, ze deszcz pada, kiedy ktos na nich plul.

              > Najpierw przeczytaj tekst a ajk juz masz pewnosc, ze wszystko rozumiesz, to
              > odpowiadaj, OK ?

              Prosze, wytlumacz ciemniakowi, OK? Twoja argumentacja najwyrazniej mnie przerasta, ale jak sie troszke do mnie znizysz, to moze i czegos sie naucze, OK? Twoj tekst nie wyjasni mi niczego, bo to zwykle komunaly, a mnie chodzi o argumenty.

              > A jako ostateczny argument, odpowiedz sobie na pytanie: Czy ta wojna mialaby
              > dzis miejsce, gdyby w Iraku nie bylo ani kropli ropy ?

              Najpewniej nie. Wtedy Irakiem interesowano by sie tak samo jak chociazby Lesotho.
              Ale tam jest ropa. Duzo ropy. Masz swoja odpowiedz: irackie dzieci sa naprawde malo wazne. Realpolitik.
              • herrmenegilda Re: Nie wstyd ci, Polsko ? 27.03.03, 14:45
                >Wprawdzie nie jestem Bush, ani nie mam zadnego Busha w
                >rodzinie, ale takie argumenty sa ponizej wentla. O co Ci
                >chodzi? Bush wyciaga za nas gorace kasztany z ognia, bo
                >abstrahujac od tego, czy ta wojna jest brudna, grabiezcza
                >itp, jest ona po prostu potrzebna. Dlatego wybuchla.

                No wiec w koncu dlaczego wybucha w takim razie?
                Piszesz, ze byla potrzebna. Dalej piszesz tak:

                >Najpewniej nie. Wtedy Irakiem interesowano by sie tak samo jak
                >>>chociazby Lesotho.
                >Ale tam jest ropa. Duzo ropy. Masz swoja odpowiedz: irackie dzieci sa
                >>naprawde malo wazne. Realpolitik.

                Do czego wiec byla potrzebna ta wojna?
                1.Do zapewnienia bezpieczenstwa?
                2. Do zagarniecia ropy

                Bo nie powinno byc tak, ze mowi sie, ze powodem byl terrorysta Saddam
                zagrazajacy swiatu, a potem rabuje sie rope. Nawet w Twych oddzielonych
                kilkunastoma godzinami wypowiedziach popadasz w skrajnosci.Raz mowisz o
                zagrozeniu, potem przyznajesz ze zagrozenia nie byloby ( Lesotho?) gdyby nie
                bylo ropy.
                Jeszcze troche a swiat dojdzie do wniosku, ze zagrozniem byla ropa ????
                • Gość: Doki Re: Nie wstyd ci, Polsko ? IP: *.14-200-80.adsl.skynet.be 27.03.03, 15:02
                  Co innego powody, co innego motywacja dla publiki. Ropa jest powodem (ktos jednak dal Bushowi pieniadze na kampanie). Po drugie, regionalny watazka Saddam urosl w sile. Saddam to lebski facet i pozostawienie go samemu sobie pozwoliloby mu zbudowac potege o groznych rozmiarach. A Ameryka ma dosc wspolistnienia z potega.
                  I teraz jak to umotywowac: na szczescie trafil sie Osama. Osama jest Arabem i uzywa podobnej retoryki jak Saddam. Wiec trzeba pokazac Saddamowi gdzie jego miejsce.

                  A juz zupelnie obok tego wszystkiego stoi co ja osobiscie o tym sadze. A sadze, ze im gorzej dla arabow, tym lepiej dla mnie. Dlaczego: patrz wyzej. I wole, zeby to Bush mial te rope. Dlatego wybieram nieprzeszkadzanie Bushowi. Jesli przeszkodze Bushowi, wkrotce bede musial bronic wlasnego domu przed euroarabstwem. Jasne?

                  PS: sprawdzilem. Nie moglem wiedziec skad piszesz. W Wiekszosci piszesz zalogowana, a ten jeden raz gdy sie nie zalogowalas, pisalas spod adresu proxy.aol.com. Z tego adresu mozna pisac z dowolnego punktu na kuli ziemskiej.
                  • herrmenegilda Re: Nie wstyd ci, Polsko ? 27.03.03, 15:13
                    Pisze z Queensu, z Forest Hills.

                    Jesli euroarabstwo wchoodzi Ci do domu, to raczej problem polityki
                    imigracyjnej, a nie bliskowschodniej. W koncu kraje "zachodnie" kompletnie
                    zapuscily te polityke, z USA na czele , a teraz europejczycy czuja
                    sie "zagrozeni".Gdyby USA mialy imigracje w porzadku, nie byloby September 11.

                    Irak odciaga uwage USA i opinni swiatowej od innych istotnych kwesti. Mam wiec
                    w zwiazku z tym szereg watpliwosci:

                    Pytanie:
                    Co stanie sie za 10 lat, gdy irackiej ropy bedzie za malo?

                    Co stanie sie za rok, gdy N. Korea bedzie miala nuka i rakiety, zdolne go
                    przeniesc do USA?Czy nie jest to realniejsza grozba niz Irak?

                    Co stanie sie za pare miesiecy, gdy "wybuchnie" Arabia Saud. juz dzis na skraju
                    wrzenia ?

                    Co stanie sie, gdy eksploatacja Iraku bedzie zbyt kosztowna, bo przy kazdej
                    pompie trzeba bedzie ustawic postrunek wojskowy z uzbrojonymi po zeby
                    zolnierzami?

                    Co stanie sie po zakonczeniu wojny, gdy ludzie w Iraku powiedza "wala"
                    nowej "demokracji" i beda pakowac kule w plecy kazdemu soldatowi koalicji przy
                    nadazajacej sie okazji?
                    Pamietasz stan wojenny i prace "pod karabinem"? jak dlugo to trwalo zanim padlo
                    na pysk ???




                    • Gość: Doki Re: Nie wstyd ci, Polsko ? IP: *.14-200-80.adsl.skynet.be 27.03.03, 16:09
                      herrmenegilda napisała:

                      > Jesli euroarabstwo wchoodzi Ci do domu, to raczej problem polityki
                      > imigracyjnej, a nie bliskowschodniej. W koncu kraje "zachodnie" kompletnie
                      > zapuscily te polityke, z USA na czele , a teraz europejczycy czuja
                      > sie "zagrozeni".Gdyby USA mialy imigracje w porzadku, nie byloby September 11.

                      Zgadzam sie w 100%. Tylko teraz mamy do czynienia nie z imigrantami, ale z ich dziecmi, juz urodzonymi w Europie i czasem radykalniejszymi od rodzicow. Tych nie da sie po prostu wyrzucic. Ale to osobny temat.

                      > Pytanie:
                      > Co stanie sie za 10 lat, gdy irackiej ropy bedzie za malo?

                      Wtedy wszedzie bedzie malo ropy i Irak bedzie tylko jednym z klockow w tej walacej sie wiezy.

                      > Co stanie sie za rok, gdy N. Korea bedzie miala nuka i rakiety, zdolne go
                      > przeniesc do USA?Czy nie jest to realniejsza grozba niz Irak?

                      Nie. Bardziej realne jest, ze Koreanczycy sami sie zaglodza. Wczoraj w TV widzialem piekna scenke: wokol cysterny z woda Irakijczycy zrobili piekna demonstracje poparcia dla Saddama, a 10 min. pozniej bez zenady brali wode az szumialo. Glod jest bezlitosnym nauczycielem.
                      Chociaz ciarki mi chodza jak Bush mowi do Irakijczykow "wyzwolimy was". Taki jeden z wasami mowil tak do Polakow.

                      > Co stanie sie za pare miesiecy, gdy "wybuchnie" Arabia Saud. juz dzis na skraju
                      > wrzenia ?

                      Wtedy wojska amerykanskie beda juz w poblizu.

                      > Co stanie sie, gdy eksploatacja Iraku bedzie zbyt kosztowna, bo przy kazdej
                      > pompie trzeba bedzie ustawic postrunek wojskowy z uzbrojonymi po zeby
                      > zolnierzami?

                      Wtedy przestanie sie eksploatowac.

                      > Co stanie sie po zakonczeniu wojny, gdy ludzie w Iraku powiedza "wala"
                      > nowej "demokracji" i beda pakowac kule w plecy kazdemu soldatowi koalicji przy
                      > nadazajacej sie okazji?

                      Tak bedzie, tak czy owak. Pastuchy pojecia nie maja o demokracji i nawet jej sobie nie zycza. ich rozumienie panstwowosci jest inne od naszego i koncepcja demokracji jest im zupelnie obca. Podobnie jak nie ma sensu zaprowadzac demokracji w Rosji.
                      Tata Bush dal ciala, nie zabijajac Saddama dawno temu. I teraz jest problem.
                      • herrmenegilda Re: Nie wstyd ci, Polsko ? 27.03.03, 17:10
                        No widzisz, posrednio sam doszedles do sedna:
                        Ta wojna nie ma/ moze nie miec tak naprawde sensu.
                        Co nalezalo wykazac.
                        • Gość: Doki Re: Nie wstyd ci, Polsko ? IP: *.14-200-80.adsl.skynet.be 27.03.03, 17:30
                          herrmenegilda napisała:

                          > No widzisz, posrednio sam doszedles do sedna:
                          > Ta wojna nie ma/ moze nie miec tak naprawde sensu.
                          > Co nalezalo wykazac.

                          Widac zalezy, jak patrzec. ta wojna ma sens. Uwalnia swiat i iracka rope od Saddama, nakreca amerykanska gospodarke (i swiatowa tez- Polacy tez licza na kontrakty na odbudowe) i ogranicza liczbe irakijczykow.
                          • pani_domu Tak bardziej ogolnie 27.03.03, 19:08
                            Drodzy moi - Herrmenegildo i Doki - wreszcie czyta sie Was przyjemnie - jak to
                            milo, ze ktos moze sie nie zgadzac i jednoczesnie nie ublizac sobie wzajemnie -
                            nawet sobie nie zdajecie sprawy jakie to odswiezajace!
                            Rzucam Wam wiec jeszcze jedna mysl na pozarcie, moze i JS sie wlaczy?
                            Czy nie lepiej "rozmiekczac" wroga niz go unicestwiac? Czy nie lepiej
                            handlowac, wymieniac specjalistow, zapraszac, wysylac e-maile i kartki
                            swiateczne, kwiaty dla zony i grupy studentow na letnie praktyki? Czy nie
                            lepiej "uzalezniac" od wlasnej technologii, oferowanego luksusu, komfortu
                            zamiast zastrzelic, zbombardowac, potracic ludzi po kazdej mozliwej stronie?
                            Nie wierze w dobrodziejstwo embarga (przyklad - Kuba), wierze w "kumanie" sie
                            z wrogiem (przyklad - ZSRR, Chiny). A swoje w takich okolicznosciach i tak
                            mozna zarobic - nie trzeba zaraz zrownac Iraku z ziemia zeby zarabiac na jego
                            odbudowie, wojna to bardzo droga inwestycja.
                            Tak sobie tylko mysle, ale ja nie jestem zaden polityk tylko kuchta z Krakowa
                            i Doki mnie pewnie zaraz przytloczy ta Jego "realpolitik" wiec to powyzsze to
                            tylko taka niesmiala sugestia jakiejs alternatywy, ktora z biznesowego punktu
                            widzenia wydaje sie miec wiecej sensu niz akcja "Wolny Irak".
                            Zgadzam sie bowiem z tym, ze glod jest najlepszym nauczycielem ale tez
                            i czlowiekowi przyzwyczajonemu do pewnych wygod, pelnej lodowki i miekkiej
                            kanapy trudniej jest isc walczyc w imie Proroka niz obdartusowi czy
                            bezrobotnemu, ktorzy i tak maja malo do stracenia.
                            I co Wy na to? Jesli w ogole "cos" :-)
                            • Gość: Doki Re: Tak bardziej ogolnie IP: *.14-200-80.adsl.skynet.be 27.03.03, 19:57
                              Lepiej. Pewnie, ze lepiej, ale im nie wolno. Wszystko, co
                              reprezentujemy my, cywilizacja postchrzescijanska, jest z
                              gruntu przezarte zgnilizna moralna.
                              Wystarczyloby, zeby dali sobie spokoj z tym Allahem.
                              Nawet jesli takowy jest, to olewa i nas, i wszystkich
                              arabow rowno.
                              • Gość: J.S. Zrobie wyznanie IP: *.hemocleanse.com 27.03.03, 21:16
                                ale na poczatku zapytam. Chyba sobie wyobrazam co to jest cywilizacja
                                postchrzescijanska, ale nie wiem kiedy sie zaczela.
                                A teraz tytulowe wyznanie. Gdy czasami szukajac news widze amerykanskie
                                programy telewizyjne z cala fala przemocy, wyuzdanego seksu markowanego
                                kabotynstwem (co chwile rozebrane sceny ale "to i owo" lekko rozmyte) tak
                                zwane "talk show" na zenujacym poziomie, gdzie ludzie zachowuja sie ponizej
                                zupelnie niewyobrazalnie niskiego poziomu, audycje jak studenci "bawia sie" w
                                czasie spring break na Florydzie, w koncu cykliczne telewizyjne reportaze pt.
                                Wild Word z wypraw do roznych knajp, spelun i prawie domow publicznych..... to
                                gdybym byl wychowany w kulturze Islamu zastanawialbym sie mocno czy nie nalezy
                                tego rozp......c.
                                Inaczej, troche ich rozumiem chociaz nie jestem dewotem lub czyms podobnym.
                                Pozdrawiam,
                                J.S.
                                • herrmenegilda JS 28.03.03, 17:36
                                  We wtork ogladalem rozmowe z gosciem z amerykanskiej , niezaleznej instytucji
                                  monitorujacej i oceniajacej prace mediow.
                                  Ogolnie ocenial b. negatywnie brace CNN, BBC i CBS.
                                  Zapytanydlaczego, zaczal wyliczac, ale zdazyl tylko powiedziec, ze TV
                                  tendencyjnie srtuje material, po czym rozmowe przerwano i puszczono reklame z
                                  zapowiedzia, ze powrocimy do dyskusji za 60 sekund.
                                  Oczywiscie, dyskusji juz wiecej NIE PODJETO....
                            • herrmenegilda Re: Tak bardziej ogolnie 27.03.03, 21:09
                              Wypowiem sie jutro...
                              To dluzsza historia i nie taka prosta.
                            • herrmenegilda Wyjasnienie dla Pani_Domu 28.03.03, 15:44
                              Smutne, wy moi drodzy, niestety nie macie nawet cienia pojecia o obecnej
                              sytuacji. Ani wy, ani na przyklad, polscy politycy.
                              Wojna jest efektem prowadzonej od wielu lat polityki gospodarczej Stanow
                              Zjednoczonych.Polityka ta doprowadzila ten kraj na krawedz przepasci
                              gospodarczej. Jedynym wyjsciem pozostala droga "Vikingow": podbijac i rabowac
                              innych. Nie ma juz innego wyjscia, przy deficycie handlowym i budzetowym nie do
                              pojecia rozumem. Sprawe zaniedbano tak dalece, ze "praca pozytywna" nie
                              przyniesie wlasciwych efektow.
                              Dlatego beda rabowac kazdego, kto cos ma, szukajac byle pretekstu
                              W tym celu na prezydenta wysterowano Busha.Demokrata probowal by latami
                              odbudowywac gospodarke, kretyn Bush dal sie wepchnac we wojne. Teraz bedzie
                              Iran, Syria, Arabia. Silne zydowskie lobby przy okazji , rekoma Ameryki<
                              probuje sobie zapewnic bezpieczniejsza egzystencje w rejonie.
                              Amerykanie w TV ogladaja sobie transmisje na zywo z wojenki z ustawionych
                              potajemnie kamer w Bagdadzie i sluchaja, jak zolnierze
                              opowiadaja, jak zabijali. Ze szczegolami. Specjalisci opisuja, jaka bombe
                              rzucono, ile wazyle i ile osob mogla zabic. Ci, co maja resztki rozumu, leza
                              na Manhattanie na 5 Ave i blokuja w godzinach szytu ruch, by zaprotestowac
                              pzeciwko eksterminacji inennego narodu i daja sie brutalnie
                              tluc policji.
                              USA i jego ludzie, przyzwyczajeni do bycia na szczycie, nie dopuszcza do
                              obnizenia swego standartu, tak im sie wydaje dzis, bo nie maja jebanej
                              wyobrazni za grosz.....bede jezdzic po swiecie i lupic, bo tak latwiej i
                              szybciej.
                              Dalej: Kraje-idioci jak Polska, potakuja i zapewniaja, zze sa "za". Nie maja
                              wlasnego rozumu, wlasnej polityki. Przytakuja "madrzejszemu" ( czyt.
                              silniejszemu i bogatszemu)
                              Zadnej sily, zadnego kregoslupa, mgliste pojecie o rzeczywistosci.
                              Nawet w kluczowych sprawach wasi poslowie glosuja za swych kolegow, bo jakie to
                              ma znaczenie kto nadusi przycisk?
                              Wiek XXI bedzie wiekem glupoty, wojen, agresji, zaborow i krwi.
                              Kochane lata 90 ostatniego stulecia odeszly w niebyt, pozostalo wspomnienie
                              prezydenta- milosnika dobrych cygar wsadzanych we wiadome miejsce pulchnym
                              stazystkom....

                              Do czego to doszlo na tym pierdolonym swiecie?
                              • Gość: Kiszka Re: Wyjasnienie dla Pani_Domu IP: 130.94.106.* 28.03.03, 16:29
                                Twoja postawa przypomina mi dosyc mocno poglady Noam
                                Chomsky - to znany dysydent z US. Malpowany ochoczo w
                                calym anty US swiecie. Z niebywala pasja wytyka glupote
                                US polityki zagranicznej. Ma wiele racji twierdzac to co
                                twierdzi. Od siebie chce dodac, ze sie z nim nie zgadzam
                                bo durna polityka jest nadal lepsza od jej zupelnego
                                braku - mam na mysli EU.
                                • pani_domu Po pokornym przeczytaniu 28.03.03, 16:42
                                  Nie odpowiada mi ton, w ktorym ktos z potepianej acz wciaz niby wielkiem
                                  Hameryki probuje mi wmowic, ze nie wiem, co robie (lub co robia moi politycy).
                                  Dostrzegam sprzecznosc wewnetrzna w wypowiedzi, ktora z jednej strony jest
                                  krytyka Stanow a z drugiej daje odczuc owo wywyzszanie sie nad maluczkimi tego
                                  swiata, ktorzy nie zyjac w Stanach - coz moga wiedziec? Na kolanach bardzo zle
                                  sie dyskutuje i ja tak nie zamierzam.
                                  Wizje zaglady swiata, smierci Ameryki i w ogole totalnej apokalipsy
                                  gospodarczej USA pojawiaja sie odkad Brytyjczycy skolonizowali Stany, ktore
                                  wtedy jeszcze Stanami nie byly. Ktos juz zapomnial o Czarnym Czwartku? Warto
                                  pamietac takie rzeczy - bywalo gorzej!
                                  Smiesza mnie tez wszelkie teorie spiskowe zwlaszcza w odniesieniu do Zydow,
                                  cyklistow, masonow i hodowcow tulipanow - szkoda czasu na argumenty.
                                  Ogolnie rzecz biorac - Herrmenegildo zawiodlas mnie. Zamiast Twojego punktu
                                  widzenia czy wolnego glosu w dyskusji, dostalam przerzuta papke kontestujacych
                                  zawodowych "anty" bez zadnego chocby pomyslu na jakiekolwiek rozwiazania
                                  alternatywne. Szkoda.
                                  JS - powiem Ci szczerze, ze tez miewam takie dni, ze chetnie bym nosila owa
                                  afganska burke - nie trzebaby sie martwic czy spodnica, czy spodnie, jaki
                                  makijaz, co zrobic z wlosami... Jakby taka burka fajnie uproscila poranne
                                  dylematy wiekszosci kobiet ;o)
                                  • herrmenegilda Przykre 28.03.03, 17:08
                                    Nie mam zamiaru nikogo rzucac na kolana, wrecz przeciwnie.
                                    Probowalem zaledwie pokazac punkt widzenia prasnego standardowego Amerykanina
                                    na wojne.
                                    niestety, odezwal sie u Ciebie gleboko zakorzeniony kompleks nizszosci wzgledem
                                    wszystkiego co amerykanskie...przykre, cierpi na niego 100 % Polakow niestety.
                                    Niektorzy pokrywaja to chamstwem i ublizaja Ameryce, niektorzy chwala ja
                                    balwochwalczo. Bywa roznie.
                                    Ja rowniez sie zawiodlem na Tobie. Wstawka o spisku smierdzi demagogia tak, ze
                                    az sie rozejrzalam czy ktos w okolicy nie puscil baka. Kazda opinia, w ktorej
                                    wymieni sie Izrael lub Zydow natychmiast u Polaka indukuje terie o teorii
                                    spisku. Znowu to glupie i zasciankowe, bo nawet tu w USA otwarcie mowi sie o
                                    tych problemach, nawet wsrod konserwatystow....
                                    Jesli znasz angielski, podrzuce chetnie link ultrakonserwatywnego dzinnikarz i
                                    polityka, Pata Buchanana. Same znane fakty, daty i konkrety. Nawet Zydzi sie
                                    nie czuja dotknieci jasnym postawieniem wielu spraw, no coz widac Polacy
                                    musza. Chetnie rowniez podrzuce Ci link do US Dept of Defense, gdzie 75 %
                                    pracownikow wyzszego szczebla jest pochodzenia zydowskiego, wileu ma
                                    obywatelstwo Izraela i nikt sie z tym nawet nie kryje, bo niby po co? Nie ma w
                                    tym zadnego spisku, to Polacy wesza go namietnie. Coz, jednak Polska to
                                    zascianek.
                                    pozdrawiam.
                                  • Gość: J.S. Re: Po pokornym przeczytaniu IP: *.hemocleanse.com 28.03.03, 17:29
                                    Wczoraj wieczorem otworzylem jeden z nielicznych stacji TV ktore moge tolerowac
                                    i znalazlem sie pod koniec dyskusji prowadzacego program z dziennikarzem BBC i
                                    jego amerykanskim kolega specem od public and politic relationship. W
                                    trzydziestosekundowym podsumowaniu, czas ktory kazdy z dyskutantow dostal na
                                    koniec, Amerykanin sformulowal dwa wnioski; zly i jeszcze gorszy. Zly dotyczyl
                                    nieobiektywnej pracy dziennikarzy relacjonujacych wydarzenia z wojny, jeszcze
                                    gorszy, odbioru wiadomosci przez czytelnikow lub widzow. Komentarze i artykuly
                                    nie trafiaja do spoleczenstwa ( cokolwiek by naswietlaly) bo kazdy prawie
                                    przesiewa je przez niezliczona ilosc filtrow i przepuszcza do swojej
                                    swiadomosci tylko te ktore popara jego z gory ugruntowane tezy.
                                    To tyle odnosnie naszej "dyskusji".
                                    P-D, czy w Krakowie juz wiosna? Ostatni raz odwiedzilem moj Krakow w maju
                                    zeszlego roku. Byl to wspanialy czas i cudowna pogoda.
                                    Tutaj u nas przekwitly juz krokusy kwitna narcyze i forsycje, tulipanom przy
                                    tej temperaturze wystarczy tydzien by rozkwitly.
                                    Pozdrawiam,
                                    J.S.
                                • herrmenegilda Re: Wyjasnienie dla Pani_Domu 28.03.03, 17:10
                                  Gość portalu: Kiszka napisał(a):

                                  > Od siebie chce dodac, ze sie z nim nie zgadzam
                                  > bo durna polityka jest nadal lepsza od jej zupelnego
                                  > braku - mam na mysli EU.

                                  Nie, nie jest.
                              • Gość: Doki moj komentarz do "Wyjasnienia dla Pani_Domu" IP: *.185-136-217.adsl.skynet.be 28.03.03, 19:14
                                Twoj teks to dziwna mieszanka calkiem bystrych uwag
                                (non-sustainable growth), wishfulthinking (kregoslup
                                moralny narodow) i paru obelg na okrase.

                                "Wojna jest efektem prowadzonej od wielu lat polityki
                                gospodarczej Stanow Zjednoczonych.Polityka ta
                                doprowadzila ten kraj na krawedz przepasci gospodarczej."
                                Rzeczywiscie. Najwyzszy dochod narodowy na mieszkanca,
                                sila militarna i ekonomiczna, ktora nie ma sobie rownych
                                na planecie. Kompletne dno i babelki. W dodatku system
                                ekonomiczny, ktory nie krepuje rozwoju gospodarczego, co
                                trudno powiedziec o krajach europejskich.

                                "Jedynym wyjsciem pozostala droga "Vikingow": podbijac i
                                rabowac innych." Mysle, ze to nie takie proste, choc
                                prawda jest, ze kapitalizm, jakim go znamy i widzimy
                                dzisiaj, jest ekspansywny. Jednak Ameryka nikogo nie
                                podbija i nie kolonizuje. W Iraku np broni swoich interesow.

                                Potem ida obelgi, ktore dziwnie brzmia w ustach kogos,
                                kto jeszcze niedawno deklarowal sie, ze nie jest
                                pacyfista. Moze nie pacyfista, ale naiwnym idealista
                                chyba tak. Panstwa nie maja moralnosci, maja interesy. W
                                polityce nie ma przyjaciol, sa interesy. Blizsza koszula
                                cialu: zamiast litowac sie nad losem narodu
                                eksterminowanego za oceanem, politykow bardziej obchodzi
                                los wyborcow i slusznie, bo wyborcy po to ich postawili
                                tam, gdzie sa.

                                "Wiek XXI bedzie wiekem glupoty, wojen, agresji, zaborow
                                i krwi." Calkiem niewykluczone, choc ja akurat
                                upatrywalbym przyczyn gdzie indziej: wzrost zaludnienia,
                                degradacja srodowiska naturalnego, ulatwiona wymiana
                                informacji i latwiejszy ruch ludnosci. Biedni coraz
                                czesciej widza jak bardzo sa biedni i to im nie
                                odpowiada. To jasne, ze Amerykanie nie chca rezygnowac ze
                                swojego standardu zycia: niby w imie czego? Chciaz prawda
                                jest, ze byloby bezpieczniej dla swiata, gdyby "zielona
                                swiadomosc" Amerykanow troche wzrosla, mysle, ze to sie
                                nie da zrobic. Konieczna jest katastrofa. I ona
                                nadejdzie. Ale jeszcze nie jako ta wojna. Mysle raczej o
                                katastrofie ekologicznej na globalna skale. Wojny sa
                                notorycznie nieskuteczne jako srodek do ograniczania
                                liczebnosci populacji, a to jest teraz Ziemi najbardziej
                                potrzebne.

                                PZDR
                                • herrmenegilda Re: moj komentarz do 'Wyjasnienia dla Pani_Domu' 28.03.03, 19:55
                                  Gość portalu: Doki napisał(a):

                                  > Twoj teks to dziwna mieszanka calkiem bystrych uwag
                                  > (non-sustainable growth), wishfulthinking (kregoslup
                                  > moralny narodow) i paru obelg na okrase.
                                  >
                                  > "Wojna jest efektem prowadzonej od wielu lat polityki
                                  > gospodarczej Stanow Zjednoczonych.Polityka ta
                                  > doprowadzila ten kraj na krawedz przepasci gospodarczej."
                                  > Rzeczywiscie. Najwyzszy dochod narodowy na mieszkanca,
                                  > sila militarna i ekonomiczna, ktora nie ma sobie rownych
                                  > na planecie. Kompletne dno i babelki. W dodatku system
                                  > ekonomiczny, ktory nie krepuje rozwoju gospodarczego, co
                                  > trudno powiedziec o krajach europejskich.

                                  No wlasnie. tylko prosze bez bajerowania, ze sie wywyzszam. Bo ja sie nie
                                  wywyzszam z Hameryki, tylko tlumacze to czego postronni nie widza.
                                  Czego nie widza? Dziwie sie, ze nie widza chocby deficytu handlowego USA ,
                                  ktorego juz nie mozna dalej "dmuchac". ( Zwaz jaki def. handlowy ma UE jako
                                  calosc)
                                  Poczytaj:
                                  www.epinet.org/webfeatures/viewpoints/tradetestimony.html
                                  "Are we trading away our future?"
                                  Dalej mamy deficyt budzetowy. Za Clintona brawie zbalansowano budzet,potem atak
                                  na WTC - wydazenie istotne politycznie -gospodarczo nie powinno miec wielkiego
                                  znaczenia- zachwial podstawami gospodarki. Potem "wojna"- znow poglebianie dolu.
                                  Potem ( przyznaje, na fali rozbuchanej za Clintona) dalsze zadluzanie
                                  gospodarstw domowych ( sredni dlug tylko na kartach kredytowych na lebka to 8
                                  000 dol, 3 lata temu 2 000 dol...) sztucznie rozdmuchany rynek nieruchomosci ,
                                  ktory padnie lada miesiac, rzadowy plan emerytalny Social Securit ktory
                                  ludziom dzis 40-letnim nie wyplaci ani centa, bo te pieniadze dzis ida na "inne
                                  cele", infrastruktura, ktora juz pada ( pracuje w budzetowce i widze co sie
                                  dzieje- moja firma przerabiala rocznie ok. 660 mln dol, od wrzesnia 2002 nie
                                  dostalismy nawet ZLAMANEGO CENTA).
                                  Ja nie mowie, ze dzis jest tragicznie, tragicznie dopiero BEDZIE.
                                  Stad moja uwaga nt. "planu gospodarczego"- latwiej zlupic niz zarobic...

                                  >
                                  > "Jedynym wyjsciem pozostala droga "Vikingow": podbijac i
                                  > rabowac innych." Mysle, ze to nie takie proste, choc
                                  > prawda jest, ze kapitalizm, jakim go znamy i widzimy
                                  > dzisiaj, jest ekspansywny. Jednak Ameryka nikogo nie
                                  > podbija i nie kolonizuje. W Iraku np broni swoich interesow.
                                  >
                                  > Potem ida obelgi, ktore dziwnie brzmia w ustach kogos,
                                  > kto jeszcze niedawno deklarowal sie, ze nie jest
                                  > pacyfista.

                                  A to nie-pacyfisci nie ublizaja ?

                                  Moze nie pacyfista, ale naiwnym idealista
                                  > chyba tak.

                                  Gdybym byl naiwny, to dzis bym wierzyl w to co gada Bush i w plany jego
                                  doradcow. Ja naiwny NIE JESTEM, dlatego nie "lykam" tego chlamu.
                                  I jakie niby mialy by byc moje idealy???
                                  Optuje za opracowaniem uczciwej gospodarczej drogi do recovery a nie za
                                  grabizecza wojna , w dodatku motywowana klamliwie i oszukanczo.
                                  jesli juz chca rabowac, to moze niech powiedza jasno w czym rzecz ????

                                  Panstwa nie maja moralnosci, maja interesy. W
                                  > polityce nie ma przyjaciol, sa interesy. Blizsza koszula
                                  > cialu: zamiast litowac sie nad losem narodu
                                  > eksterminowanego za oceanem, politykow bardziej obchodzi
                                  > los wyborcow i slusznie, bo wyborcy po to ich postawili
                                  > tam, gdzie sa.

                                  Taki poglad jest wlasnie u podstaw typowo amerykanskiej polityki arogancji i
                                  zrozumienia wylacznie wlasnych interesow.
                                  Podejscie bledne, bo nawet kraj za oceanem nie jest w stanie operowac w
                                  izolacji , a USA wbrew pozorom, sa niesamowicie uzaleznione od reszty swiata...
                                  ( Patrz jeszcze raz chocby US Trading deficit)

                                  >
                                  > "Wiek XXI bedzie wiekem glupoty, wojen, agresji, zaborow
                                  > i krwi." Calkiem niewykluczone, choc ja akurat
                                  > upatrywalbym przyczyn gdzie indziej: wzrost zaludnienia,
                                  > degradacja srodowiska naturalnego, ulatwiona wymiana
                                  > informacji i latwiejszy ruch ludnosci. Biedni coraz
                                  > czesciej widza jak bardzo sa biedni i to im nie
                                  > odpowiada. To jasne, ze Amerykanie nie chca rezygnowac ze
                                  > swojego standardu zycia: niby w imie czego?

                                  W imie tego, ze wydmuchali go w gore na kredyt. Europa, uwazasz, nie obnizyla
                                  swego standardu?

                                  Chciaz prawda
                                  > jest, ze byloby bezpieczniej dla swiata, gdyby "zielona
                                  > swiadomosc" Amerykanow troche wzrosla, mysle, ze to sie
                                  > nie da zrobic. Konieczna jest katastrofa. I ona
                                  > nadejdzie. Ale jeszcze nie jako ta wojna. Mysle raczej o
                                  > katastrofie ekologicznej na globalna skale.

                                  Ano wlasnie. osobowa rodzina nie musi miec 4 SUV z ktorych kazdy przepala na
                                  100 kilometrow 25 litrow benzyny...chociazby.


                                  Wojny sa
                                  > notorycznie nieskuteczne jako srodek do ograniczania
                                  > liczebnosci populacji, a to jest teraz Ziemi najbardziej
                                  > potrzebne.
                                  >
                                  > PZDR
                                  • Gość: Doki Re: moj komentarz do 'Wyjasnienia dla Pani_Domu' IP: *.185-136-217.adsl.skynet.be 28.03.03, 21:37
                                    Znaczy tak: w USA jest tragicznie, a Amerykanie nie dosc,
                                    ze tego nie widza, to jeszcze zamykaja oczy na
                                    rzeczywistosc. No i dobra, rozdziobiemy ich, jak juz
                                    padna. W czym problem?

                                    > A to nie-pacyfisci nie ublizaja ?

                                    Pacyfisci nie ublizaja, bo miluja pokoj. Po nie-
                                    pacyfistach mozna spodziewac sie wszystkiego.

                                    > Optuje za opracowaniem uczciwej gospodarczej drogi do
                                    > recovery a nie za grabizecza wojna , w dodatku
                                    > motywowana klamliwie i oszukanczo. jesli juz chca
                                    > rabowac, to moze niech powiedza jasno w czym rzecz ????

                                    Uczciwa droga: szczegoly, poprosze! A poza tym: co zlego
                                    w grabieniu?

                                    > Taki poglad jest wlasnie u podstaw typowo amerykanskiej
                                    > polityki arogancji i zrozumienia wylacznie wlasnych
                                    > interesow.

                                    Jest na to krotsza nazwa: polityka wielkomocarstwowa i
                                    polityka dyktowania wylacznie wlasnych interesow. Zadne
                                    inne panstwo nie moze sobie pozwolic na taki luksus.

                                    > Europa, uwazasz, nie obnizyla swego standardu?

                                    Europa? Kiedy niby?

                                    > Ano wlasnie. osobowa rodzina nie musi miec 4 SUV z
                                    > ktorych kazdy przepala na 100 kilometrow 25 litrow
                                    > benzyny...chociazby.

                                    I to wlasnie mialem na mysli piszac, ze w Twoim tekscie
                                    sa bardzo bystre uwagi. Oczywiscie (dla mnie), prywatne
                                    samochody to cos, z czym dla dobra ogolu najlepiej jak
                                    najszybciej skonczyc, jednak wymaga to bardzo glebokich
                                    ingerencji w organizacje codziennego zycia, tak
                                    glebokich, ze jest to niewykonalne.

                                    Jeszcze, dumajac nad ta dyskusja przyszla mi na mysl taka
                                    uwaga o tym "kto ma racje". Jaka racje? Te dorazna? Te
                                    ustala sie w wojnie miedzy panstwami tak samo jak w bojce
                                    dwoch dresiarzy pod dyskoteka w Pruszkowie: najpierw
                                    okladanie piesciami, a ten, kto po wymianie ciosow nadal
                                    stoi, ma racje. Nie wstydze sie aluzji do Hitlera: to byl
                                    psychol, co nie znaczy, ze nie moglo mu sie zdarzyc
                                    powiedziec cos rozsadnego.
                                    Racja na dluzsza mete? Odwolajmy sie do historii Polski.
                                    Po prawie 200 latach niewoli Polska odzyskuje
                                    niepodleglosc. Czy znaczy to, ze Polacy mieli historyczna
                                    racje? Nie, mieli farta, uklad kart byl taki, ze udalo
                                    sie zalatwic te fundamentalna sprawe, tak samo jak w
                                    XVIII wieku uklad byl taki, ze te sprawe sie przegralo.
                                    Tak wiec nie ma sensu mowic o tym czyje w koncu bedzie na
                                    wierzchu: to zalezy od zbyt wielu czynnikow i nie ma
                                    zwiazku ze stanem poczatkowym. Gdy pisalem o nieuchronnym
                                    zwyciestwie islamu nad chrzescijanstwem, powolalem sie na
                                    demografie, nie na historyczna racje, ani na to, ze islam
                                    jest mlodszy od chrzescijanstwa, a wiec byc moze ulepszony.

                                    Alez daleko odbieglismy od zawstydzenia Polski. Nadal
                                    uwazam, ze Polska nie ma czego sie wstydzic. Postawila na
                                    czarnego konia. Wyscig trwa. Zobaczymy przy kasie jak na
                                    tym wyjdzie.
                                    PS: jaka wojne udalo sie Ameryce ostatnio wygrac? W
                                    Granadzie?
                                    • herrmenegilda Re: moj komentarz do 'Wyjasnienia dla Pani_Domu' 28.03.03, 22:40
                                      Gość portalu: Doki napisał(a):

                                      No i dobra, rozdziobiemy ich, jak juz
                                      > padna. W czym problem?

                                      Problem w tym, ze wola rozp..ic reszte swiata niz dac sie rozdziobac . I wierz
                                      mi, zrobia to.
                                      >
                                      > > A to nie-pacyfisci nie ublizaja ?
                                      >
                                      > Pacyfisci nie ublizaja, bo miluja pokoj. Po nie-
                                      > pacyfistach mozna spodziewac sie wszystkiego.

                                      No wlasnie, ja jestem nie-pacyfista, wiec i ubizania mozesz sie po mnie
                                      spodziewac...a poza tym pokoj a obelgi to ciagle 2 rozne rzeczy.
                                      >
                                      >
                                      >
                                      > Uczciwa droga: szczegoly, poprosze! A poza tym: co zlego
                                      > w grabieniu?

                                      Co tu do tlumaczenia ??? Zylo sie na kredyt i rozpustnie, to trzeba
                                      przykarbowac, zmienic strategie z chorobliwie rozpasanej konsumpcji na
                                      produkcje, rozwoj techologii a nie tlko podkupowanie obcych, szukac drog do
                                      rozwoju exportu i eliminowania importu...a zreszta, co tu tlumaczyc ?????
                                      Na tyle wyobrazni ma chyba kazdy. Problem z wyborem tej-trudniejszej- drogi.
                                      Jak dlugo w koncu mozna rozpychac konsumpcyjny balon na swiatowy kredyt, no w
                                      koncu kiedys trzeba sie rozliczyc, nie ?
                                      UE taka niby marna gospodarczo, tylko dlaczego dolar padl o 25% w ciagu roku
                                      wzgledem euro?
                                      >

                                      > Jest na to krotsza nazwa: polityka wielkomocarstwowa i
                                      > polityka dyktowania wylacznie wlasnych interesow. Zadne
                                      > inne panstwo nie moze sobie pozwolic na taki luksus.

                                      Moze i moze albo bedzie moglo. Rosna nowe mocarstwa, chocby Chiny..
                                      A czy nawiasem mowiac, nie widzisz tu pewnej ironii? To ja mieszkam w
                                      mocarstwie a Ty w pierdzidelku, ktore USA moze wciagnac lewa dziurka do nosa a
                                      wypierdziec dupa. A jakie pozycje zajmujemy w dyskusji ?
                                      >

                                      >
                                      > Europa? Kiedy niby?

                                      Pod koniec lat 70, przez cale 80 i do poczatku 90.Proces zreszta trwa.
                                      >
                                      > > Ano wlasnie. osobowa rodzina nie musi miec 4 SUV z
                                      > > ktorych kazdy przepala na 100 kilometrow 25 litrow
                                      > > benzyny...chociazby.
                                      >
                                      > I to wlasnie mialem na mysli piszac, ze w Twoim tekscie
                                      > sa bardzo bystre uwagi. Oczywiscie (dla mnie), prywatne
                                      > samochody to cos, z czym dla dobra ogolu najlepiej jak
                                      > najszybciej skonczyc, jednak wymaga to bardzo glebokich
                                      > ingerencji w organizacje codziennego zycia, tak
                                      > glebokich, ze jest to niewykonalne.

                                      Z prywatnymi samochodami nie mozna skonczyc. Mozna natomiast uzywac innych
                                      zrodel do ich napedzania. Malo ktora taksowka w Polsce jezdzi na benzyne,
                                      wszystkie autobusy w NY tez jezdza na gaz.
                                      Jaki sens jezdzic 8 osobowym autem z cargo, ktorego sie nigdy i tak nie uzywa?
                                      Jakimi samochodami jezdza w Europie? ilu Twoich znajomych jezdzi prywatnie po
                                      miescie autem wazacym powyzej 3 ton?
                                      Burmistrz NY do roboty jezdzi subwayem zreszta miliarder....
                                      >
                                      > Jeszcze, dumajac nad ta dyskusja przyszla mi na mysl taka
                                      > uwaga o tym "kto ma racje". Jaka racje? Te dorazna? Te
                                      > ustala sie w wojnie miedzy panstwami tak samo jak w bojce
                                      > dwoch dresiarzy pod dyskoteka w Pruszkowie: najpierw
                                      > okladanie piesciami, a ten, kto po wymianie ciosow nadal
                                      > stoi, ma racje. Nie wstydze sie aluzji do Hitlera: to byl
                                      > psychol, co nie znaczy, ze nie moglo mu sie zdarzyc
                                      > powiedziec cos rozsadnego.
                                      > Racja na dluzsza mete? Odwolajmy sie do historii Polski.
                                      > Po prawie 200 latach niewoli Polska odzyskuje
                                      > niepodleglosc. Czy znaczy to, ze Polacy mieli historyczna
                                      > racje? Nie, mieli farta, uklad kart byl taki, ze udalo
                                      > sie zalatwic te fundamentalna sprawe, tak samo jak w
                                      > XVIII wieku uklad byl taki, ze te sprawe sie przegralo.

                                      Polska zawsze moze liczyc tylko na farta. Moze i musi. Dlatego caluje tylasek
                                      USA, probujac jednoczesnie wejsc do UE.

                                      > Tak wiec nie ma sensu mowic o tym czyje w koncu bedzie na
                                      > wierzchu: to zalezy od zbyt wielu czynnikow i nie ma
                                      > zwiazku ze stanem poczatkowym. Gdy pisalem o nieuchronnym
                                      > zwyciestwie islamu nad chrzescijanstwem, powolalem sie na
                                      > demografie, nie na historyczna racje, ani na to, ze islam
                                      > jest mlodszy od chrzescijanstwa, a wiec byc moze ulepszony.
                                      >
                                      > Alez daleko odbieglismy od zawstydzenia Polski. Nadal
                                      > uwazam, ze Polska nie ma czego sie wstydzic.

                                      Ma. Wazeliniarstwa, hipokryzji, glupoty politykow, nieumiejetnosci postawienia
                                      na swoim, uleglosci innym, braku programu gospodarczego, 20% bezrobocia.
                                      A ostatnio dodatkowo udzialu w "koalicji" ktory takze wynika z powyzszych
                                      czynnikow.
                                      Postawila na
                                      > czarnego konia. Wyscig trwa. Zobaczymy przy kasie jak na
                                      > tym wyjdzie.

                                      Czarnym koniem to raczej byl Irak....
                                      Zobaczyc to my zobaczymy, jak Polska sie zachowa, gdy wojna i okupacja bedzie
                                      sie ciagnac b. dlugo i okaze sie ze trzeba do niej de facto doplacic, a nie
                                      wyszarpnac cos dla siebie. 15 milionow ochlapu rzuconego przez USA do tej pory
                                      moze dawno isc w niepamiec.


                                      > PS: jaka wojne udalo sie Ameryce ostatnio wygrac? W
                                      > Granadzie?
                                      Na szczescie zadnej. kolejny argument na moja korzysc: Rozpetano wojne
                                      rabunkowa nie majac nawet pewnosci, ze zakonczy sie "dobrze" dla agresora.
                                      Miala trwac tydzien, dzis juz mowia, ze 6 miesiecy.
    • alfalfa Re: średnio wstyd 31.03.03, 14:47
      Bo to w sumie żal że to sympatyczne samopoczucie i wyobrażenie, o Świecie gdzie
      prawość i sprawiedliwośc oraz kultura i cywilizacja rzadzi a nie siła, okazało
      się błędne. Szkoda, że w XXI wieku nadal trzeba w taki sposób rozwiązywać
      problemy. "Piękny Świat" nie taki piękny, niestety. Czytanka dla dzieci to nie
      jest i tyle.

      Czy ta wojna taka "brudna"? Jest wojna to i brud jest. Co będzie potem raczej
      mnie ciekawi - czy zostaną osiągnięte cele polityczne? Czy trzeba było wojnę
      rozpocząć? Tak. Do tego doprowadziły przepychanki frankomiecko-koalicyjne, że
      treba było pójść dalej niż tylko groźby ale dopełnic sadamowi obietnic żeby sie
      nie utwierdził w przekonaniu, że może robic co chce (i nie tylko on). Nie może
      i się o tym przekonał. Pewnie już spakowany na walichach siedzi a czas jego
      bliski. Irakijczycy powinni mu być "wdzięczni". Tyle "dobra" dla nich zrobił.
      • herrmenegilda Najwazniejsze dobre samopoczucie 31.03.03, 16:01
        >Czy ta wojna taka "brudna"? Jest wojna to i brud jest. Co bedzie potem >raczej
        >mnie ciekawi - czy zostana osiagniete cele polityczne?

        Jesli chodzi o cele polityczne to podejrzewam ze wlasnie praktyczna niemoznosc
        ich osiagniecia wprawia w szal dzisiejszych decydentow tutaj, w USA. Broni
        chemicznej nie uzyto i nie znaleziono i jak tak dalej pojdzie to trzeba bedzie
        im cos podrzucic , bo przeciez bron B i C byly bezposrednim powodem ataku,
        prawda?
        A jednoczescie Saddam i jego ludzie ze spokojem robia swoje i wziawszy pod
        uwage propagande, powoli wywiera pewnien wplyw na postrzeganie tej zawieruchy w
        swiecie.


        Czy trzeba bylo >wojne
        >rozpoczac? Tak. Do tego doprowadzily przepychanki frankomiecko-koalicyjne, ze
        >treba bylo pójsc dalej niz tylko grozby ale dopelnic sadamowi obietnic >zeby
        sie
        >nie utwierdzil w przekonaniu, ze moze robic co chce (i nie tylko on)


        Nie tylko on ? A kto jeszcze ? Koreancy? No przeciez to oni NAPRAWDE maja bron
        masowego razenie, ich przywodca jest mentalnie niestabilny i stanowi FAKTYCZNE
        zagrozenie dla swiata.
        Ta wojna moze raczej odniesc inny efekt- utwierdzic USA w przekonaniu, ze one
        moga robic co chca. I to dopiero bedzie prawdziwa tragedia...
        Polacy tyle wiedza o USA co pasikonik o rownaniach rozniczkowych z bialym
        szumem. Stad te glupie sympatie, no ale Polska ma historycznie juz wyjatkowe
        szczescie do wypaczonych sympatii i glupich sojuszy, wiec tu raczej wszystko
        jest w normie.

        . Nie moze
        >i sie o tym przekonal. Pewnie juz spakowany na walichach siedzi a czas jego
        >bliski. Irakijczycy powinni mu byc "wdzieczni". Tyle "dobra" dla nich zrobil.

        No, wiesz, dla nas teraz Pan Prezydent takze bardzo duzo dobrego robi...jak sie
        skonczy ta napasc, to USA uswaidomia sobie b. bolesnie, jakie sa prawdziwe
        zniszczenia po tej wojnie...
        • alfalfa Re: Najwazniejsze dobre samopoczucie 31.03.03, 16:22
          No tak, ja tam nic nie wiem o US, podobnie jak reszta Polaków. Mozliwe. Ale Ty
          to dopiero zagadkowy jesteś - wiesz jak tam źle i tam mieszkasz? Masochizm? To
          by wiele tłumaczyło np. że wolisz żeby później bardziej bolało niz wczesniej
          mniej?
          • herrmenegilda Re: Najwazniejsze dobre samopoczucie 31.03.03, 17:35
            Ale zaraz tam masochizm. Po prostu czekam spokojnie na wasze wejscie do UE.
            A co, mam po latach legalnego zamieszkania w USA, legalnej, dobrze platnej
            pracy tak po prostu wyemigrowac nielegalnie i prowadzic szczurowate zycie
            nielegalnego !?
            • alfalfa Re: Najwazniejsze dobre samopoczucie 01.04.03, 00:11
              Coś jak iracki uchodźca? Bez obaw. Tego wejścia to bym nie obstawiał tak pewnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka