onlyoner 30.10.06, 11:34 Wyobraźmy sobie że Ania nie popełnia samobójstwa a opinia publiczna dowiaduje się o gwałcie i jego filmowaniu. Czy kara dla gwałcicieli ma być taka sama jak w przypadku samobójczej smierci ofiary czy mniejsza ? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
facet123 Re: Gdyby Ania przeżyła 30.10.06, 11:39 Po pierwsze: Gdyby Ania nie popełniła samobóstwa, to prawdopodobnie nikt by się nie dowiedział o całym zajściu. W końcu nauczyciele i reszta klasy miała wszystko gdzieś. Po drugie: Nawet gdyby jakoś o zajściu się dowiedziano, to kara byłby mniejsza z tego powodu, że trudniej byłoby wykazać jak wielkie szkody psychiczne zajście to u ofiary wywołało. Skoro popełniła samobóstwo, to wiadomo, że szkody były olbrzymie. Trochę to smutne, ale tak niestety jest. Odpowiedz Link Zgłoś
ewela771 Re: Gdyby Ania przeżyła 30.10.06, 18:56 facet123 napisał: W końcu nauczyciele i reszta klasy miała > wszystko gdzieś. wygląda na to że rodzice też mieli gdzieś (kierując się Twoim tokiem myślenia) Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Gdyby Ania przeżyła 30.10.06, 11:39 nie wiem co na to kodeks, ale ja uważam że wobec dalece różncych konsekwencji czynów gwałcicieli także kara powinna być dlaece różna. Oni nieświadomie doprowadzili do śmierci dziewczyny. Za to powinno się bekać więcej niż za próbę gwałtu. Odpowiedz Link Zgłoś
onlyoner Re: Gdyby Ania przeżyła 30.10.06, 11:56 0golone_jajka napisał: > Oni nieświadomie doprowa dzilido śmierci dziewczyny. Za to powinno się bekać > więcej niż za próbę gwałtu Takie myślenie prowadzi do bagatelizowania podobnych zdarzeń. Bo następni gwałciciele mogą sobie pomyśleć "skoro tej nic się nie stało to znaczy ze to nic takiego" aż w końcu trafi sie taka która nie wytrzyma i popełni samobójstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Gdyby Ania przeżyła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 11:40 Gdyby Ania przeżyła, moim zdaniem, nie byłoby to aż tak medialne i siłą rzeczy nie rozpętałaby się dyskusja o szkole, wychowaniu, moralności, itd. Po prostu nie byłoby wstrząsu, który potrzebny był, aby ta dyskusja się rozpoczęła. Moje zdanie jest takie, że kara powinna być taka sama, bez względu na to, czy dziewczyna popełniła samobójstwo, czy nie. Karze podlega pewien czyn, czy zestaw czynów, które zostały popełnione i uważam, że powinno to być bardzo jasno określone, po to aby ci, którzy popełnili ten czyn, nie mogli zrzucić winy na "przewrażliwioną nastolatkę", ale aby zdali sobie jasno sprawę z naganności swojego postępowania. Odpowiedz Link Zgłoś
mmk9 Re: Gdyby Ania przeżyła 30.10.06, 13:16 i sprawa wyszla na jaw, to tak by to rozdmuchano i tyle nawypisywano i naopowiadano o Ani, jej charakterze, sposobie bycia, o jej rodzinie ze szczegołami, kiedy, kto, co , o samym incydencie w klasie, że... zaszczuto by ją i tak. Odpowiedz Link Zgłoś
onlyoner Re: A jaka jest kara? 30.10.06, 15:12 Na razie mamy 3 miesiące izolacji w oczekiwaniu na zakończenie postępowania przygotowawczego. Dobre i tyle. A na wierzch wychodzą nowe fakty: Ania mówiła mi, że się zabije: www.se.com.pl/se/index.jsp?place=subLead&news_cat_id=1808&news_id=126196&scroll_article_id=126196&scroll_gallery_aid=126196&layout=1&page=text&list_position=1 Najlepsza przyjaciółka dziewczynki wspomina ich ostatnią rozmowę Patrycja (z lewej) i Ania były nierozłączne. Gdy Ania wspomniała o samobójstwie, Patrycja myślała, że przyjaciółka żartuje. - Jak się już żegnałyśmy, powiedziała mi tylko, że chciałaby się powiesić. Uśmiechała się przy tym, jakby to był żart. Powiedziałam, żeby tego nie robiła, bo kiedyś założy rodzinę i jeszcze będzie szczęśliwa. Ania przytuliła się wtedy mocno do mnie i powiedziała, że jestem jej najlepszą przyjaciółką - mówi łamiącym się głosem Patrycja Klein. Patrycja Klein, najlepsza przyjaciółka Ani, która zhańbiona przez kolegów z klasy popełniła samobójstwo, niewiele pamięta z piątkowego pogrzebu. Tak naprawdę cały miniony tydzień zatarł się jej w pamięci. Wie tylko, że płakała. Dużo płakała. Budziła się z płaczem, z płaczem szła spać. I tak bez przerwy. Próbowały pomóc Ani - Byłam w ten feralny piątek w klasie. Nasza nauczycielka wtedy wyszła, zostaliśmy sami. Ania poszła coś wyrzucić do kosza. Chłopaki zaczęli wyzywać ją, że jest niemoralna, że źle się prowadzi i inne takie rzeczy. A potem nagle podbiegli do niej i rzucili ją na biurko. To nieprawda, że jej nie broniłyśmy. Kasia Z., Iwona S. i ja zasłoniłyśmy ją. Niewiele to pomagało. Później pobiegłyśmy po naszą woźną. Ta przyszła, kazała się uspokoić. I tylko tyle. Dwa razy wzywaliśmy też nauczycielkę. Przyszła i coś powiedziała, ale zaraz poszła sobie - mówi jeszcze roztrzęsionym głosem Patrycja. Była bardzo wrażliwa Czy Anię chłopcy rozebrali do naga? - Nie. Koledzy ściągnęli jej nie do końca spodnie, odsłonili kawałek jej pośladka. Ona wtedy była bardzo roztrzęsiona. Ona taka była. Zawsze brała wszystko do serca. Była bardzo wrażliwa. Tygodniami nie mogła zapomnieć, że ktoś coś jej powiedział, a przecież wtedy zrobili jej taką krzywdę - mówi Patrycja. Nie chciała rozmawiać Tego dnia po południu Patrycja pobiegła pędem do domu swojej przyjaciółki. Powiedziała o wszystkim, co się wydarzyło na lekcji, mamie Ani. Matka próbowała rozmawiać z córką, ale ona nie chciała nawet słuchać. Wtedy mama Ani powiedziała, by pójść do mamy Łukasza, jednego z tych chłopców, którzy zaatakowali Anię w szkole, ale na to 14-latka też nie chciała się zgodzić i chyba zamknęła się w swoim pokoju. Porażająca wiadomość Rano Patrycja odebrała telefon. To było jak grom z jasnego nieba. Nie mogła uwierzyć w to, co się stało. Słuchawka wypadła jej z rąk. - Ja przecież naprawdę nawet przez jedną sekundę nie myślałam, że te ostatnie słowa Ani mogą być poważne. Przecież ona tak się śmiała. Nie przypuszczałam, że ona mówi prawdę, że chce od nas odejść - mówi zagubiona czternastolatka. autor: Edyta Paradowska Jeśli wierzyć SE, sprawcy "odsłonili [jedynie] kawałek jej posladka", zatem nie doszło do zupełnego obnażenia. Doszło jednak do upokorzenia, poniżenia i wyszydzenia. Czy kodeks karny przewiduje za to jakaś karę ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Gdyby Ania przeżyła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 13:24 masz rację.. wtedy też by się jej odechciało żyć.. a kto byłby wtedy winien jej śmierci? gwałciciele? rodzice? my piszący na forum? dziennikarze? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Gdyby Ania przeżyła 30.10.06, 13:27 Gość portalu: gosc napisał(a): > masz rację.. wtedy też by się jej odechciało żyć.. > a kto byłby wtedy winien jej śmierci? > gwałciciele? rodzice? my piszący na forum? dziennikarze? inni uczniowie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: upierdliwa Re: IP: *.bochnia.pl 30.10.06, 15:32 Gdyby Ania przeżyła... to w poniedzialek w szkole pewni ludzie spogladaliby na nia spod oka z durnymi usmieszkami, ktos powiedzialby cos chamskiego, wszyscy by pamietali, czulaby na sobie spojrzenia i slyszala szepty za plecami na swoj temat. pies z kulawa noga nie pofatgowalby sie, zeby zapewnic jej opieke psychologa. o calej sprawie wiedzialaby cala szkola, ale tylko uczniowie. zaden z nauczycieli nie slyszalby o niczym, a juz zwlaszcza dyrektor. nagranie na komorce nie zostaloby tak szybko skasowane i wielu gowniarzy zdazyloby go zobaczyc. a Ania pewnie wpadlaby w depresje i do konca zycia miala problemy z wlasna, zbrukana seksualnoscia. no, moze przy sprzyjajacych okolicznosciach nie do konca, ale na pewno przez dlugi czas. czesc topikow na tym forum nigdy by nie powstala. Odpowiedz Link Zgłoś
maverick_11 Re: 30.10.06, 22:19 No właśnie... Niestety tak by właśnie było, bo podobnie jest w wielu szkołach na codzień. A kara, moim zdaniem, powinna być, jak już ktoś powyśżej napisał, żależna od czynu. Więc taka sama. Odpowiedz Link Zgłoś