kliklim 21.11.06, 15:52 Jesteście za! czy przeciwko! energooszczędnym żarówkom!? --- Warszawskie klimaty i warszawski klimat => www1.the-ba.net/climate/warsaw Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nancyboy Re: Energooszczędne żarówki: tak! czy nie! [?] 21.11.06, 15:53 To musi być podchwytliwe pytanie. Gdzie jest haczyk? Odpowiedz Link Zgłoś
kliklim Alternatywa jest prosta: TAK czy NIE? ;-)) 21.11.06, 16:07 --- Warszawskie klimaty i warszawski klimat => www1.the-ba.net/climate/warsaw Odpowiedz Link Zgłoś
en_el Re: Alternatywa jest prosta: TAK czy NIE? ;-)) 21.11.06, 16:11 Na początek powiedz jakie jest Twoje zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: Energooszczędne żarówki: tak! czy nie! [?] 21.11.06, 16:21 Po pierwsze: nie ma czegoś takiego jak żarówki energooszczędne. To , co tak błędnie określasz, nazywa się świetlówką kompaktową i z żarówką ma tylko to wspólne , że też świeci. Po drugie: te świetlówki dalej są świetlówkami i jako takie do pewnych zastosowań się nie nadają. Myślę, że półprzewodnikowa źródła światła i tak wyprą w większości zastosowań i świetlówki i żarówki. Posumowując: jestem za świetlówkami kompaktowymi tam, gdzie mają one sens ( zużywają około 5-krotnie mniej mocy). Odpowiedz Link Zgłoś
kliklim Energooszczędne żarówki wygrywają zatem! 21.11.06, 16:47 Na razie jednym punktem. Ale konkurs jest otwarty nadal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matylda Re: Energooszczędne żarówki: tak! czy nie! [?] IP: 85.112.196.* 21.11.06, 17:00 No to masz punkt drugi. Energooszczędne dobre może ale nie w kiblu. Majtki zdejmujesz po ciemku. Jak zacznie świecić to musisz wychodzić. Nie da się poczytać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :)) oczywiście TAK - ale te dobre IP: *.gdynia.mm.pl 21.11.06, 17:11 mam je od, chyba, 20 lat, ale te które mają kolor światła zbliżony do normalnego, słonecznego jak ma 20W to daje tyle światłą co ta 100W normalna, więc w klopie też można coś zobaczyć, nikt nie zmusza do wkręcania 7W :))) Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: oczywiście TAK - ale te dobre 21.11.06, 21:23 Przedmówcy jak sądzę chodziło o czas nagrzewania się takiej świetlówki, a nie o jej moc. A ten rzeczywiście jest dość długi i w pomieszczeniach takich jak ubikacja sprawdzają się nędznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matylda Re:xtrin IP: 85.112.196.* 21.11.06, 23:02 Dzięki, dokładnie o to mi chodziło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :)) nieprawda!!! dobre żarówki od razu dają wystarczaj IP: *.gdynia.mm.pl 22.11.06, 10:58 wystarczająco dużo światła, i niewiele więcej rozjaśniają sie z czasem (a jeśli to jest dosłownie chwila) Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: nieprawda!!! dobre żarówki od razu dają wysta 22.11.06, 11:10 To sobie używaj takiej w WC, ja jednak wole tam mieć od razu jasno :). Pozatem świetlówki dość marnie znoszą częste włączanie i wyłączanie, więc w takim pomieszczeniu, gdzie są używane krótko i wielokrotnie po prostu nie są opłacalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :)) nie jestem specjalistą, ale mam takie żarówki IP: *.gdynia.mm.pl 22.11.06, 11:27 które mają po ok. 15 lat (może nawet i 20), więc są wystarczająco długowieczne co do częstego włączania i ich zużywania prądu - nie wiem - ale ogólnie to od kiedy zmieniłem żarówki w mieszkaniu, rachunek za prąd jest znacząco niższy niż poprzednio i niż sąsadów (mimo, że większą część chyba płacimy wszyscy za przesył, abonament, itp) Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: nie jestem specjalistą, ale mam takie żarówki 22.11.06, 17:54 > które mają po ok. 15 lat (może nawet i 20), więc są wystarczająco długowieczne Przypomniała mi się taka czytanka z angielskiego, o kobiecie która miała w domu wieczną żarówkę :). Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Energooszczędne żarówki: tak! czy nie! [?] 21.11.06, 17:32 omatkobosko za albo przeciw to ja mogę być pisiorkom, demonstracjom, wyrębem lasów tropikalnych, ale żarówkom? Odpowiedz Link Zgłoś
jolunia01 Re: Energooszczędne żarówki: tak! czy nie! [?] 21.11.06, 17:40 Przeciw. Te tańsze mają niebieskozielone światło i wszystko wyglada jak w prosektorium, niezależnie od ich mocy, a te "normalnie" czyli białożółto świecące są koszmarnie drogie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :)) tak - ale cena się zwróci dosyć szybko IP: *.gdynia.mm.pl 21.11.06, 17:43 bo energia nie jest najtańsza, a do tego normalne żarówki zwykle mają dosyć ograniczoną żywotność Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: tak - ale cena się zwróci dosyć szybko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 19:37 No nie wiem, czy szybko. Policzyłam - potrzebuję 14 żarówek, jak sobie policzę po trzydzieści parę złotych to mi wychodzi ok. 500 zł. Mimo drogiej energii nie wiem, czy szybko mi sie to zwróci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :))) ale zawsze będziesz oddychać czystszym powietrzem IP: *.gdynia.mm.pl 21.11.06, 19:43 Odpowiedz Link Zgłoś
en_el Re: ale zawsze będziesz oddychać czystszym powiet 21.11.06, 23:56 A jeśli tak cąłkiem przypadkiem, produkcja żarówek energooszczędnych pochłania więcej energii niż są one w stanie zaoszczędzić przez cały swój żywot? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :)) raczej niemożliwe :)) IP: *.gdynia.mm.pl 22.11.06, 10:56 ale z czystym powietrzem, to chodzi o to ile mniej będą kopcić elektrownie niedawno w radio mówili, że gdyby wszyscy wyłączyli także 'standby' (bo wtedy transformator pobiera prąd w każdym urządzeniu), czyli odłączali radio, tv, itd od prądu (oczywiście gdy nie ogladamy), to w całej polsce znikłyby całe dwie wielkie elektrownie to przemawia chyba do wyobraźni? Odpowiedz Link Zgłoś
en_el Re: raczej niemożliwe :)) 22.11.06, 12:07 > ale z czystym powietrzem, to chodzi o to ile mniej będą kopcić elektrownie wiem, dlatego zastanawiam się czy wyprodukowanie takiej żarówki nie powoduje wyemitowania do atmosfery tak dużej ilości zanieczyszceń że zniweluje to jej efekt oszczędnościowy > niedawno w radio mówili, że gdyby wszyscy wyłączyli także 'standby' (bo wtedy > transformator pobiera prąd w każdym urządzeniu), czyli odłączali radio, tv, itd > od prądu (oczywiście gdy nie ogladamy), to w całej polsce znikłyby całe dwie > wielkie elektrownie No cóż media mają to do siebie że zapraszją różne gadające głowy którym pozwala się mówić wszystko co im przyjdzie do głowy. a prowadzący program nie podejmuje polemiki bo nie zna poruszanych zagadnień. Policzmy, załóżmy że w Polsce jest 30 mln urządzeń. Niech średni pobór mocy takiego układu wyniesie 10W: 30 000 000x10/1 000 000=300MW 300MW to mniej więcej moc jedej turbiny (no może dwóch) a nie dwóch elektrowni > to przemawia chyba do wyobraźni? chyba nie, przynajmniej nie w sposób jaki oczekiwałeś :-) Zwróc uwagę że układ stand by w telewizorze wydłuża żywotność kineskopu, jeśli wszyscy przestaną z niego korzystać i tak trzeba będzie włączyć ten generator dostarczyć energii do zwiększonej produkcji kineskopów :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: re standby wydłuża życie kineskopu? co to za bzdura IP: *.gdynia.mm.pl 22.11.06, 12:22 jesli alternatywą jest wyłączenie kineskopu - i tak jest wyłączony - ja nie mówię o wyłączeniu w komputerze, tylko o TV - wyłączyc i zostawić właczony transformator, który jak każdy wie nagrzewa się, nawet jak urządzenie NIE pracuje, czy wyłączyć (odłączyć) transformator to nie ma nic wspólnego z tym 'wygaszaniem' monitora w komputerze Odpowiedz Link Zgłoś
en_el Re: standby wydłuża życie kineskopu? co to za bzd 22.11.06, 12:27 Poczytaj więcej o układzie podgrzewania katody w kineskopie, wtedy podyskutujemy :-) > ja nie > mówię o wyłączeniu w komputerze, tylko o TV <zdziwienie mode on> a ja gdzieś o tym mówiłem? <zdziwienie mode off> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ha ha ha ha no więc nie bądź taki tajemniczy i powiedz IP: *.gdynia.mm.pl 22.11.06, 16:59 ile prądu zużywa niewłączony kineskop (telewizor) stojący na półce w sklepie (może być w pudle w magazynie), a ile prądu zużyje taki sam, który jest w stand-by... bo jak nadal twierdzisz, że ten pierwszy zużywa więcej od drugiego, to o czym my rozmawiamy kolego???? Odpowiedz Link Zgłoś
en_el Re: no więc nie bądź taki tajemniczy i powiedz 22.11.06, 17:07 Przeczytaj jeszcze raz, tym razem ze zrozumieniem. Zwłaszcza to zdanie: "Zwróć uwagę że układ stand by w telewizorze wydłuża żywotność kineskopu, jeśli wszyscy przestaną z niego korzystać i tak trzeba będzie włączyć ten generator aby dostarczyć energii do zwiększonej produkcji kineskopów :-)" > ile prądu zużywa niewłączony kineskop (telewizor) stojący na półce w sklepie zdecyduj się, rozmawiamy o telewizorach (nie monitorach komputerowych) stojących w domu czy w sklepie? ;-) > to o czym my rozmawiamy głos zabierasz z nie wiesz na jaki temat? > kolego???? a nie przesadzasz??? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ha ha ha masz narąbane - wybacz - według ciebie IP: *.gdynia.mm.pl 22.11.06, 17:23 powinno się wszystko tzrymać włączone, na chodzie, bo przecież przyciśnięcie włącznika czy przekręcenie kluczyka w stacyjce powoduje zwiększenie zużycia (czegokolwiek) tak masz rację, książki też powinno pozostawiać się otwarte, bo ich zamykanie powoduje większe zuzycie... a jak nie rozumiesz ironii, to trudno Odpowiedz Link Zgłoś
en_el Re: masz narąbane - wybacz - według ciebie 22.11.06, 17:37 Ironię rozumiem nie rozumiem tylko po co na nią się silisz? Chyba dlatego że nie potrafisz przyjąć do wiadomości jednej podstawowej informacji: dla wszystkich urządzeń, w tym i elektrycznych najbardziej "stresujący" moment to moment ich włączenia. Warunki pracy nie są ustabilizowane, w obwodach płyną dużą prądy... (zwróć uwagę że żarówki [zwykłe :-) ] najczęściej przepalają się w chwili włączenia a nie w czasie pracy). Wyobraź sobie że wiele urządzeń profesjonalnych nie ma w ogóle wyłącznika sieciowego, albo ma go gdzieś ukrytego na tylnej ściance. Dlaczego? Dlatego że niewyłączanie tych urządzeń zwiększa ich trwałość! A po drugie zapewnia stabilną pracę już od pierwszej chwili. Podobnie jest z kineskopami w telewizorach. Pozostawienie telewizora w stanie stand by powoduje że cały czas działa układ podgrzewania katody. Dzieki temu gdy zaczynasz oglądanie nie występuje efekt, nazwijmy go lamersko- uderzenia prądowego. Przedłużasz w ten sposób żywotność kineskopu. Z mojej strony EOT. A na przyszłość zamiast szydzić z kogoś, lepiej zainteresuj się bardziej zagadnieniem na którym się nie znasz. Bo inaczej to znowu ty wyjdziesz na głupca a nie twój interlokutor. Pozdrawiam i życzę powodzenia w zdobywaniu wiedzy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp En-El! 22.11.06, 18:22 Pytanie do ciebie niezwiązane z żarówkami :) tylko z przedłużaniem żywotności sprzętu. Czy twoim zdaniem monitory komputerowe psują się szybciej, jeżeli wyłącza się je "na listwie", czyli odcina dopływ prądu? Ciąży na mnie jakaś klątwa - ciągle mi się monitory psują. Może to rzeczywiście kwestia wyłączania z prądu...? Odpowiedz Link Zgłoś
sum_tzw_olimpijczyk Re: En-El! 22.11.06, 19:29 To zależy. Monitory mogą padać z wielu powodów, listwy przepięciowe w większości przypadków są (miejmy nadzieję) zwykłymi rozgałęziaczami, czasem są tak namotane że wprowadzają dodatkowe zakłócenia. Głównie chodzi tu o "miękki start". Poza tym - potwierdzam. Częste włączanie i wyłączanie skraca żywotność urządzenia poprzez właśnie stan nieustalony:) Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: En-El! 23.11.06, 18:06 > Częste włączanie i wyłączanie skraca żywotność urządzenia > poprzez właśnie stan nieustalony:) No cóż, to w rezultacie niszczę środowisko, stwarzając popyt na coraz to nowe monitory... i co z tego, że je wyłączam, jak szkody dla środowiska i tak są. W dodatku używam dwóch monitorów na raz, więc szkodzę podwójnie. Ale niestety nie potrafię zasnąć w pomieszczeniu, w którym chodzą jakieś transformatory, nawet malutkie. Łącznie z budzikiem elektrycznym. Odpowiedz Link Zgłoś
feminasapiens Re: Energooszczędne żarówki: tak! czy nie! [?] 21.11.06, 20:26 > Przeciw. Te tańsze mają niebieskozielone światło i wszystko wyglada jak w > prosektorium Dzięki, Jolunia. Zawsze miałam właśnie takie wrażenie - nienawidzę światła "energooszczędnych" (w takich pomieszczeniach jest mi zawsze mentalnie zimno) - ale nie wiedziałam jak to wytłumaczyć. Teraz już wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
pink.freud Re: Energooszczędne żarówki: tak! czy nie! [?] 21.11.06, 23:46 Energooszczędne są niezdrowe, bo mają powycinane pasma światła, które korzystnie wpływają na człowieka. Dlatego nie nadają się do pomieszczeń, gdzie długo przebywasz. Mozna nabawić się depresji. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Za 21.11.06, 20:46 Niedawno kupiłem świetlówki General Electric 23W. Świecą jak 120W, kosztują niecałe 14 PLN i na dodatek dają ładne, czyste światło. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Oczywiście tak. 21.11.06, 21:30 Mniejsze zużycie energii i o wiele dłuższa żywotność to jak dla mnie wystarczający powód za. Szczególnie w miejscu, gdy wymiana nie jest sprawą zupełnie banalną. Cena - z mojego doświadczenia wychodzi, że nie licząc kosztów energii wychodzą podobnie do klasycznych żarówek. Więc summa summarum są tańsze. A jedyne ewentualne przeciw - kolor światła - to kwestia doboru odpowiedniej żarówki i tyle. Te energooszczędne świecą cęsto o wiele naturalniej od normalnych (i to już niektóre za 15zł). Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin PS. 21.11.06, 21:32 Oczywiście - jak zauważył ktoś wcześniej - ze względu na długi czas "rozświecania" nie nadają się do każdego pomieszczenia. W szczególności w ubikacji jest marnie. W kuchni czy łazience można się przyzwyczaić. Odpowiedz Link Zgłoś
clockwork.orange Re: Energooszczędne żarówki: tak! czy nie! [?] 21.11.06, 23:17 całym sercem jestem po stronie energooszczednych zarówek! aha, nieprawda ze daja paskudne światlo, ja mam normalne:) Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Energooszczędne żarówki: tak! czy nie! [?] 22.11.06, 03:11 Hm, to u mnie remis. Same energooszczędne - nie. Ja mam takie prosektoryjne, strasznie posępne. Zresztą, bezsensowne jest ciągłe włączanie i wyłączanie takich e-oszcz, bo zdaje się, że samo włączenie pochłania dość dużo energii. Więc nie nadają się np. do kibelka. W pokoju mam zwykłą żarówkę w lampce włączanej w razie potrzeby, a w żyrandolu dwie e-oszcz (prosektoryjnie błękitną i sterylizacyjnie różową) plus jedną zwykłą białą żarówkę. Odpowiedz Link Zgłoś
kliklim Re: I co z tymi żarówkami ? Zdaliśmy test ? n/t 27.11.06, 00:26 No wlasnie? Odpowiedz Link Zgłoś
znj2 Re: Energooszczędne żarówki: tak! czy nie! [?] 27.11.06, 04:52 Zdecydowanie za! Tylko renomowanych firm! Odpowiedz Link Zgłoś