Dodaj do ulubionych

po co chodzić do kościoła?

02.12.06, 18:59
j.w, ja chodze bo mi starzy każa choć mam 20 lat, ale jak się wyprowadzę to
na pewno nie będe chodzić, dla mnie to stracona godzina, w końcu i tak
wszyscy umrzemy i żadna modlitwa nic tu nie pomoże
Obserwuj wątek
    • wyksztalciuch55 Re: po co chodzić do kościoła? 02.12.06, 19:13
      Najważniejsze aby raz w tygodniu przynieść na tacę.



      --
      apostazja.pl/
      • a.giotto Re: po co chodzić do kościoła? 02.12.06, 19:16
        wyksztalciuch55 napisał:

        > Najważniejsze aby raz w tygodniu przynieść na tacę.
        >

        skoro przychodzsz do czystego kościoła, który ktoś posprzątał, w którym jest
        oświetlenie a w zimie ogrzewanie to wypadałoby wrzucić raz na tydzień te 2 złote.
    • Gość: chwila Znowu to samo. Dlaczego?????? IP: *.chello.pl 02.12.06, 19:26
      Dokładnie taki sam wątek założyłaś 12.11.2006 godz. 18.15
      Nie zrozumiałaś udzielonych Ci odpowiedzi, że znów o to samo pytasz?
      • nelsonek Nie. To nie to samo 03.12.06, 21:39
        Wtedy zalozyla watek, w ktorym zalila sie ze jacys "jej starczy" kaza jej
        chodzic do kosciola. Teraz pyta sie "po co chodzic do kosciola?"

        A tak na marginesie: to prowokacja. Nie zauwazyles?
    • Gość: ferment Re: po co chodzić do kościoła? IP: *.chello.pl 02.12.06, 19:26
      > i żadna modlitwa nic tu nie pomoże

      Skąd wiesz?
      • 33qq Re: po co chodzić do kościoła? 02.12.06, 19:33
        Prawdopodobnie z obserwacji
        • Gość: ferment Re: po co chodzić do kościoła? IP: *.chello.pl 02.12.06, 19:50
          Nie chodzi mi o umieranie, rzecz oczywista, a o to to, że modlitwa w umieraniu
          ma nie pomagać.
          Myślę inaczej
          • 33qq Re: po co chodzić do kościoła? 02.12.06, 20:41
            mam niewielkie doświadczenie w tej kwestii
            • Gość: ferment Re: po co chodzić do kościoła? IP: *.chello.pl 02.12.06, 20:52
              > 33qq napisał(a):

              > mam niewielkie doświadczenie w tej kwestii<

              Jeżeli w kwestii umierania, to niech tak pozostanie jak najdłużej. Życzę tego
              serdecznie.
              W kwestii modlitwy - nie szkodzi spróbować
              • 33qq Re: po co chodzić do kościoła? 02.12.06, 21:13
                próbowałem, ale ja w to nie wierzę, więc sam rozumiesz...

                Dzięki za życzenia, tobie też życzę. Chociaż prawdę mówięc wolę zdrowie niż
                długowieczność
                • Gość: ferment Re: po co chodzić do kościoła? IP: *.chello.pl 02.12.06, 21:23
                  >3qq napisał(a):

                  > próbowałem, ale ja w to nie wierzę, więc sam rozumiesz...
                  >
                  > Dzięki za życzenia, tobie też życzę. Chociaż prawdę mówięc wolę zdrowie niż
                  > długowieczność<

                  Rozumiem, dzięki, życzę zdrowia i długiego fascynującego zycia:)
    • Gość: Rex. Re: po co chodzić do kościoła? IP: *.toya.net.pl 02.12.06, 19:49
      Jeśli "starzy" ci kazali chodzić, to pomimo swoich 20 lat spytaj się jeszcze po
      co się tam "chodzi". A w ogóle po co gdziekolwiek "chodzisz", przecież i tak
      wszyscy umrzemy i nic nie pomoże.
      • pocoo Re: po co chodzić do kościoła? 02.12.06, 22:51
        Psim obowiązkiem katolika jest chodzenie na msze.Jak ci się nie podoba to rzuć
        to
    • Gość: omnipotentny Re: po co chodzić do kościoła? IP: *.cn.com.pl 02.12.06, 22:50
      > j.w, ja chodze bo mi starzy każa


      boisz się ''starych''? co może cię spotkać, gdy ich nie posłuchasz?
      • Gość: M Re: po co chodzić do kościoła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.06, 09:19
        moga mnie wyrzuići z domu
        • Gość: Jajco Re: po co chodzić do kościoła? IP: *.acn.waw.pl 03.12.06, 09:26
          Oto typowa postawa katolicka: zmuszanie szantazem do wiary, a raczej do udawania wiary i brania udzialu w obrzedach. U mnie tak bylo, u mojej zony tez. Skutek zazwyczaj odwrotny. Za to ja nie prowadze swoich dzieci do kosciola i pewnie one wyrosna na osoby wierzace :)
          • mika74 Re: po co chodzić do kościoła? 04.12.06, 09:32
            To nie jest typowa katolicka postawa.To typowa rodzicielska postawa zmuszac do
            niektorych rzecz dzieci.
            Fakt faktem,ze 20-latka dzieckiem juz nie jest.
            A bez wiary w zycie przyszłe, w Boga faktycznie modlitwa, wszelkie chodzenie do
            kosciola nie ma sensu. Bez Boga ma sens tylko dorobkiewiczowstwo. Powodzenia.
          • Gość: jowita771 Re: po co chodzić do kościoła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 12:12
            Gość portalu: Jajco napisał(a):

            > Skutek
            > zazwyczaj odwrotny. Za to ja nie prowadze swoich dzieci do kosciola i pewnie o
            > ne wyrosna na osoby wierzace :)

            jajco, nie strasz, zaczynam małą prowadzać do kościoła na wszelki wypadek.
            jakoś się przemęczę, ale jak to mi zagwarantuje, że nie wyrośnie mi moher pod
            bokiem, to warto.
    • v0lrath Re: po co chodzić do kościoła? 03.12.06, 02:15
      Nie wiem. Ja nie chodzę - bo nie wierzę. Byłaby to z mojej strony hipokryzja i
      konformizm gdybym chodził.
      • Gość: Jajco Re: po co chodzić do kościoła? IP: *.acn.waw.pl 03.12.06, 09:27
        Wiekszosc tzw. wierzacych w Polsce to hipokryci
    • piekielnica1 Re: po co chodzić do kościoła? 03.12.06, 10:39
      A kto będzie na tacę dawał?
    • moon_isia Re: po co chodzić do kościoła? 03.12.06, 21:10
      Chodziłam. Rodzice mnie prowadzali jak byłam mała. Było to ich obowiązkiem do
      którego się zobowiAzali w momencie gdy zanieśli mnie do chrztu. Poszłam tez do
      komuni św. - też byłam dzieckiem i decydowali rodzice. Później było
      bierzmowanie - poszłam dla świętego spokoju - gadali mi że to, że tamto.
      Podczas jakiejś mszy świętej na której wizytował biskup, ksiądz powiedział
      takie słowa "a teraz proszę o hojne datki na tace, aby biskup wywiózł z naszej
      parafii jakieś inne wrazenia oprócz wiernych przychodzacych tłumnie na msze"
      Zostałam do końca mszy, jenak to była moja ostatnia niedzielna wizyta w
      kościele. Teraz chodzę na śluby, na szczęście rzadziej na pogrzeby. Pomodlić
      się mogę w domu gdy mam taką potrzebę, nie muszę za to wysłuchiwać ile, kto i
      po co.
      • wyksztalciuch55 Re: po co chodzić do kościoła? 03.12.06, 21:51
        moon_isia napisała:

        > Chodziłam. Rodzice mnie prowadzali jak byłam mała. Było to ich obowiązkiem do
        > którego się zobowiAzali w momencie gdy zanieśli mnie do chrztu. Poszłam tez do
        > komuni św. - też byłam dzieckiem i decydowali rodzice. Później było
        > bierzmowanie - poszłam dla świętego spokoju - gadali mi że to, że tamto.
        > Podczas jakiejś mszy świętej na której wizytował biskup, ksiądz powiedział
        > takie słowa "a teraz proszę o hojne datki na tace, aby biskup wywiózł z naszej
        > parafii jakieś inne wrazenia oprócz wiernych przychodzacych tłumnie na msze"
        > Zostałam do końca mszy, jenak to była moja ostatnia niedzielna wizyta w
        > kościele. Teraz chodzę na śluby, na szczęście rzadziej na pogrzeby. Pomodlić
        > się mogę w domu gdy mam taką potrzebę, nie muszę za to wysłuchiwać ile, kto i
        > po co.

        Dotknełaś istoty tej wiary. Kasy !
        Kasy i politykowanie to ich kręci.


        --
        zadowoleni , usmiechnieci...
        pokolenie-jp2.pl/images/17_04_2005.jpg
    • nelsonek A po co pisac na forum? 03.12.06, 21:36
      Sa tacy, ktorzy czuja wewnetrzna potrzebe uczestnictwa w jakichs rytualach. To
      chyba wystarczajacy powod?
      • Gość: Rex. Są tacy i tacy. IP: *.toya.net.pl 03.12.06, 22:17
        Takie są skutki kiedy ludziom się wydaje że istotą wiary jest wiara w księdza.
        Czy nauka też jest głupia kiedy trafi się w szkole na durnego nauczyciela?
        Czy zdobycie prawa jazdy też jest kretyńskie gdy trafi się na przygłupiego
        instruktora?
        >> Kto nie wierzy, to nie wiadomo w co może uwierzyć <<
        • nelsonek Re: Są tacy i tacy. 04.12.06, 17:50
          Skutki czego? Zadawania takich pytan?
    • xtrin Re: po co chodzić do kościoła? 03.12.06, 22:23
      Ty chodzisz do kościoła z wygodnictwa - już łatwiej stracić tą godzinę
      tygodniowo niż prowadzić walkę z rodzicami.
      Czego nie rozumiem, to jaką wartość ma dla wierzących rodziców uczestnictwo we
      mszy dorosłego dziecka, które zostało do tego zmuszone. Strach przed tym, co
      sąsiedzi powiedzą?
    • hubkulik Re: po co chodzić do kościoła? 03.12.06, 22:38
      Ja tez nie chodze do kosciola.
      Wole pomedytowac.

      Pozdrawiam Hubert
      • Gość: Aska Re: po co chodzić do kościoła? IP: *.aster.pl 04.12.06, 11:16
        Ja też kiedyś chodziłam ale teraz juz nie mogę. Od czasu gdy księża i biskupi
        zaczęli w sposób -jak dla mnie rażący-narzucać SWOJĄ wolę i widzimisię na
        kościelnym forum, nie mogę. Coś mnie odrzuciło, samego istnienia czy nie Boga
        nie kwestionuję, alewiększość księży to hopkruci, rzadko zdarza się ksiądz z
        prawdziwego zdarzenia. To krzyczenie by oddawać biednym, by rzucić wszystko,
        produkwoać dzieci, którym rzecz jasna manna z nieba nie spadnie, jest dla mnie
        chore. Bóg jeśli jest , jest Bogiem,, ale księża kierują się nie prawidłami i
        zasadami wiary, rzadko który ksiądz może zdobyć się na bezinteresowną służbę
        Bogu i ludziom-a ja innego księdza nie akceptuję- tylko dbałością o swe cztery
        literki-
        • mika74 Re: po co chodzić do kościoła? 04.12.06, 11:22

          Racja Aska, wira w ludzi-bogow zawsze rozczarowuje. To nie jest zaden fundament
          wiary- spotkanie samych świetych ksiezy.Okazuje sie ,ze nikt Ci nieczego nie
          narzucil skoro odeszlas i nikt Cie nie gonil z księzy? czy gonił?
          I mam wrazenie,ze nie bardzo praktykowałas skoro uważasz,ze ksieza mówia
          aby "rzucic wszytsko (to znaczy co?), oddac biednym (dobrze sie dzelic z innym
          bo inzcej dba sie tylko o swe 4 literki prawda?) i produkowac dzieci (nie ma
          przykazania posidania wielu dzieci a nawet posiadania dzieci w ogole).
          Nic takiego w Kościle nigdy nie słyszalam a chodze do kosciola rowniez w
          powszednie dni. Takie teksy tak napisałas raczej mozna przeczytac w
          propagandzie antyklerykalnej w internecie niz uslyszec z ambony.
          Aha, mam nadzije,ze jestes osoba kompletnie i heroicznie zyjąca dla innych, nie
          dbająca o siebie i nie-materialistka bo inaczej wyjdziesz na ..hipokrytke!

          Gość portalu: Aska napisał(a):

          > Ja też kiedyś chodziłam ale teraz juz nie mogę. Od czasu gdy księża i biskupi
          > zaczęli w sposób -jak dla mnie rażący-narzucać SWOJĄ wolę i widzimisię na
          > kościelnym forum, nie mogę. Coś mnie odrzuciło, samego istnienia czy nie Boga
          > nie kwestionuję, alewiększość księży to hopkruci, rzadko zdarza się ksiądz z
          > prawdziwego zdarzenia. To krzyczenie by oddawać biednym, by rzucić wszystko,
          > produkwoać dzieci, którym rzecz jasna manna z nieba nie spadnie, jest dla
          mnie
          > chore. Bóg jeśli jest , jest Bogiem,, ale księża kierują się nie prawidłami i
          > zasadami wiary, rzadko który ksiądz może zdobyć się na bezinteresowną służbę
          > Bogu i ludziom-a ja innego księdza nie akceptuję- tylko dbałością o swe
          cztery
          > literki-
          • Gość: Aska Re: po co chodzić do kościoła? IP: *.aster.pl 05.12.06, 17:09
            do mika74
            Ksieza powinni byc przykladem. I niektorzy znich sa.Ale tak malutko.
            Zarzucasz mi wiele.Mysl co chcesz.ja nie ma wiele, nie ejstem materialistak,
            tylko realistka.Nie mowia doslownie, zeby rzucic wszystko, to zbyt
            skomplikowane by napisac jednym slowem.
            pewnie, ze dobrze sie dzielic z innymi, tylko ja realistka wiem,z e w praktyce,
            niewielu jest ludzi, ktorzy maja tyle by sie podzielic,
            a ci ktorzy maja dzielic sie ani mysla...Jakkolwiek by to rozumeic.
            jestem realistka mika.Z ambony tez czesto mozna uslyszec wiele rzeczy, ktorych
            nie powinno sie slyszec. Moze Ty po prostu nie chcesz slyszec.Albo
            interpretujesz to slyszenie inaczej.
            Ja nawet gdybym byla hipokrytka-a hipokrytka nie jestem-jestem zwyklym szarym
            czlowiekiem, zniecheconym do zycia w tym smutnym kraju, ale ksieza powinni
            dawac przyklad, oddac wszystko dla biednych, oraz isc z duchem czasu , anie
            udawac ze nie widza,z e sredniowiecze dawno minelo-i wspierac owce w tym
            trudnym czasie. Sa cudowni ksieza, ale tak ich malo.
            Wiem, ze mowienie czegos do kogos kto kto odbiera na inych czestotliwosciach,
            to jak wolanie zblakanego na pustyni...

            A Ty mika czy milujesz bliznich i oddajesz im ostatnia koszule w potrzebie?
            To takie niepolskie, u nas duzo sie krzyczy, taka wlasnie jest polska wiara,
            zaklamana...duchowni daja taki przyklad zaklamania i wierni w duchu uznaja ze
            to tak ejst, to jest smutne..
        • mg2005 Re: po co chodzić do kościoła? 04.12.06, 13:55
          Gość portalu: Aska napisał(a):

          > Ja też kiedyś chodziłam ale teraz juz nie mogę. Od czasu gdy księża i biskupi
          > zaczęli w sposób -jak dla mnie rażący-narzucać SWOJĄ wolę i widzimisię na
          > kościelnym forum, nie mogę.

          To znaczy: od kiedy i co konkretnie i w jaki rażący sposób narzucali ?...

          > Coś mnie odrzuciło, samego istnienia czy nie Boga
          > nie kwestionuję,

          :)) To wreszcie jak ,agnostyczko ?...)) Chyba do swojego braku wiary dorobiłaś
          sobie ideologię, ot i wszystko...

          Typowy przypadek...
          • Gość: Aska Re: po co chodzić do kościoła? IP: *.aster.pl 05.12.06, 17:19
            Domg2005
            Co mi narzuca?
            Chocby polityczne kwestie. Oraz delikatny temat "zycia poczetego".
            Nie jestem za tym, zeby usuwac ciaze, ale sa sytuacje tak skomplikowane,
            ktorych po czesci nie da sie przewidziec. Dlaczego ma to dotykac tez
            niewierzacych, co ma Konstytucja do Kosciola?Nic. Dlaczego kosciol cche sila
            wymusic-nie tylko na wiernych-ale na wszystkich swoje rzady?jesli Kosciol mozna
            porownac do pasterza owiec, to zamienil sie on w pilata, napastnika. owca Boza-
            wierzacy, nie potrzebuje miec nakazu prawnego, by nie usuwac. Owca-wierzacy ma
            w sercu takie poczucie. A co maja do tego agnostycy, i inni niewierzacy? Po
            prostu zdegustowala mnie ta instytucja, ktora probuje sila zniewolic ludzi.
            Moze zniewalac wierzacych, jesli sie poddadza, ale WOlnosc istniec
            powinna...Nie jestem ateista, nie ejstem agnostykiem, nie weim kim jestem, ale
            bat, zawsze przynosi odwrotny skutek. Ja jestem tego dowodem.
            z waira nie ma nic wspolnego.Nic.
          • renaskawinska Re: po co chodzić do kościoła? 06.12.06, 18:26
            chodziłam w latach 80. Przestalam i to definitywnie kiedy poszliśmy dawać na
            zapowiedzi i ksiądz zadawal multum pytań dla mnie zbyt osobstych. Zrezygnowalam
            ze ślubu kościelnego i jakoś żyję
        • Gość: Hubert Re: po co chodzić do kościoła? IP: *.popl.cable.ntl.com 04.12.06, 14:10
          Bóg jeśli jest , jest Bogiem,, ale księża kierują się nie prawidłami i
          > zasadami wiary, rzadko który ksiądz może zdobyć się na bezinteresowną służbę
          > Bogu i ludziom-a ja innego księdza nie akceptuję- tylko dbałością o swe cztery
          > literki-

          Ojej. Ksiadz tez czlowiek, a nie jakis superman!
          Nawet potrzeby seksualne ma.
          • Gość: Aska Re: po co chodzić do kościoła? IP: *.aster.pl 05.12.06, 17:23
            Hubert, ja nie kwestionuje faktu, ze ksiadz to nie czlowiek. Chodzi mi nie o
            poszczegolnych ksiezy, ale o tzw. "gore"...
            Ksiadz powinien byc czlowiekiem, a jakze, jest nim niezaprzeczalnie.

    • Gość: Iza Re: po co chodzić do kościoła? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.06, 12:50
      Mnie też matka wyganiała na mszę. Nie chciałam się z nią kłócić, ani tłumaczyć,
      że każdy ma prawo do własnego światopoglądu. To nie miałoby sensu. Udawałam się
      spokojnie do koleżanki, sklepu, kawiarni, itp. miejsc.
    • mg2005 Nie trać nadziei...)) 04.12.06, 13:38
      sonia77771 napisała:

      > w końcu i tak
      > wszyscy umrzemy i żadna modlitwa nic tu nie pomoże


      Nie trać nadziei, że jeszcze zdążysz zmądrzeć...
      • Gość: elka Re: Nie trać nadziei...)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 15:27
        nie wiem czemu, ale rzeczywiscie wiekszosc rodzicow zmusza dzieci:/. Jak bylam mala to chodzilam z rodzicami do kosciola, teraz ani ja ani moi rozice nie chodzimy. Nie potrzebuje tego
        • karbat Re: ksiadz glosi 04.12.06, 17:48
          po nocy nastapi dzien
          po ciemnosci bedzie jasnosc
          dobro przezwyciezy zlo

          jak dlugo mozna sluchac tego koscielnego belkotu
          • wyksztalciuch55 Re: ksiadz glosi 05.12.06, 18:50
            karbat napisał:

            > po nocy nastapi dzien
            > po ciemnosci bedzie jasnosc
            > dobro przezwyciezy zlo
            >
            > jak dlugo mozna sluchac tego koscielnego belkotu

            Kiedyś sekretarze gminni Naszej Partii też takie belkoty wygadywali że aż uszy
            bolały.
      • xtrin Jakiej najdziei? 04.12.06, 19:09
        Jedyna na co dziewczyna ma nadzieję, to pewnie to, że przestanie być do tych
        mszy zmuszana.
        A zmądrzeć rzeczywiście może - może przestać poddawać się szantażowi i
        przetłumaczyć rodzicom, że to co robią nie ma najmniejszego sensu.
      • crax Re: Nie trać nadziei...)) 04.12.06, 19:29
        "Nie trać nadziei, że jeszcze zdążysz zmądrzeć..."

        Acha. No, wielce merytoryczna odpowiedź :/ A na temat zmuszania przez katolików do uczestniczenia w obrządkach religijnych nie raczysz się zająknąć?
    • Gość: scarlett.o-hara Re: po co chodzić do kościoła? IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.12.06, 21:56
      Wymuszona wiara Panu Bogu nie miła - tak zawsze mówiła moja babcia. Zgadzam
      się. Pamiętam, że mnie w dzieciństwie też zmuszano do chodzenia do kościoła,
      ale odkąd skończyłam lat 18 nikt się nie wtrąca czy chodzę czy nie. Nie chodzę.
      Bóg jest wszędzie, a oglądać księży, co z ambony krzyczą, aby dawać na
      biednych, a sami jeżdżą super autami, nie mogę. Poza tym, śmmieszy mnie teks
      mojej teściowej, któa twierdzi, że jak nie będziesz chodzić do kościoła, to ci
      będzie źle w życiu. W czym źle? Pan Bóg da mi pracę? Może manna sama mi z nieba
      spadnie? Trzeba w coś wierzyć, ale nie zmuszać się do tego,a tym bardziej
      kierować się tym, co ludzie powiedzą.... Pozdrawiam.
      • Gość: Rex. Re: po co chodzić do kościoła? IP: *.toya.net.pl 04.12.06, 23:28
        Dla niewierzących jak to zwykle mówią jest bajka , a dla wierzących są ważne
        słowa które powiedział Chrystus " Ja po to przyszedłem na świat, aby dać
        świadectwa prawdzie ". Jedni uważają to za kłamstwo i nie wierzą, a inni to
        uznają i są wierzącymi.Wierzący przyjmują słowa Chrystusa i to co mówił o swoim
        Ojcu. To co wiemy o Bogu-Ojcu, wiemy od Jezusa. Więc pytania kto stworzył Boga?
        jest prowokacyjne. Kościół /to wszyscy wierni z kapłanami/też założył i
        ustanowił Jezus.Albo chce się należeć do wspólnoty albo nie, nikt nie ma prawa
        zmuszać nikogo. Jeśli rodzice sami nie wiedzą po co chodzą w niedzielę na mszę,
        więc i swoim dzieciom nie potrafią tego wytłumaczyć. Jeśli człowiek czegoś nie
        rozumie, to stara się sprawę zlekceważyć lub uzać ją za nieistotną czy wręcz
        głupią.
        Jeszcze raz napiszę- to nie polega na tym że wierzy się w księdza czy w biskupa.
        Taka "wiara" doprowadza właśnie wielu ludzi do zanegowania sensu wiary w Boga.
        Stawianie pytania "czy Pan Bóg da mi pracę?" jest bez sensu. Po to scarlet
        dostała życie, siłę i rozum aby potrafiła sobie radzić w życiu, a nie czekała
        aż manna sama spadnie z nieba.
        >> Bóg jest prawdą.I kto szuka prawdy, ten szuka Boga, choćby o tym nawet nie
        wiedział<< Edyta Stein
        • Gość: karbat Re: po co chodzić do kościoła? IP: *.dip.t-dialin.net 05.12.06, 14:31
          czarne chmury,ciemnosci rozposcieraja sie nad ziemia ale rozblysnie plomien
          swiecy ,

          po nocy nastapi dzien
          po ciemnosci bedzie jasnosc
          dobro przezwyciezy zlo

          jak dlugo mozna sluchac tego koscielnego belkotu

          -----------------------------------------------------
          wielebny ojciec pralat J, pokazuje jak trzeba zyc !!
          tak jak slubowal Jezusowi ; zalozyc biznes ,imprezka ,zryc i pic


          • Gość: julcina4 Re: po co chodzić do kościoła? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.12.06, 14:58
            Tez wysylam swoje dziecko do kosciola,a niech chodzi ,na dobre mu to wyjdzie:)
            Wiara jeszcze nikomu nie zaszkodzila,niech idzie sie troche pomodli a nie
            jakies glupoty w glowie.Ja tez za mlodu chodzilam i co? to taka nasza polska
            tradycja,wszyscy chodza(no prawie)Narod religijny to dobry narod.
            • Gość: Echo Re: po co chodzić do kościoła? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.12.06, 17:21
              Statystyki mowia ze ci co chodza do Kosciola, maja lepiej poukladane.
              Sa bogatsi, zdrowsi, maja stabilniejsze rodziny i mniej problemow z dziecmi.

              Protestanci ktorzy nawrocili sie na katolicyzm, uwazaja ze najwiekszym
              przezyciem jest dla nich przyjmowanie Eucharystii. Ale trudno napisac gasienicy
              co to jest motyl.
              • xtrin Re: po co chodzić do kościoła? 06.12.06, 00:26
                > Statystyki mowia ze ci co chodza do Kosciola, maja lepiej poukladane.

                A jakieś inne jarmarki też mają tak zbawienny wpływ na ludzkie życie?
                • Gość: ferment Re: po co chodzić do kościoła? IP: *.chello.pl 06.12.06, 17:48
                  > xtrin napisała:

                  > > Statystyki mowia ze ci co chodza do Kosciola, maja lepiej poukladane.
                  >
                  > A jakieś inne jarmarki też mają tak zbawienny wpływ na ludzkie życie?<

                  A o jakich jarmarkach piszesz?

                  Jaki jarmark daje Ci szansę na spotkanie ze słowem pochodzącym od Boga w
                  obecności zgromadzonych w odświętnym nastroju ludzi?
                  Ludzi, którzy starają się godnie przeżyć to spotkanie z Bogiem, w Jego Domu?
                  • xtrin Re: po co chodzić do kościoła? 07.12.06, 09:57
                    > Jaki jarmark daje Ci szansę na spotkanie ze słowem pochodzącym od Boga w
                    > obecności zgromadzonych w odświętnym nastroju ludzi?

                    W zależności od tego co kto za boga uznaje - średnio co drugi :).

                    > Ludzi, którzy starają się godnie przeżyć to spotkanie z Bogiem, w Jego Domu?

                    Przedmówczyni pisała wyraźnie o "chodzeniu do kościoła".
    • Gość: Epsilon Punkt Usług Religijnych. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 20:05
      Ja rozumiem, ze ktoś nie chodzi do Koscioła bo brak mu łaski wiary, ale
      dlaczego ludzie tak są niekonsekwentni i lecą do Koscioła w przypadku
      zawierania małżenstwa albo zgonu. Bylem na wielu ślubach i zauwazylem, że
      wielu zaproszonych nie wie jak sie w Kościele zachowac jakby tam byli pierwszy
      raz.
      • Gość: karbat Re: Punkt Usług Religijnych. IP: *.dip.t-dialin.net 05.12.06, 20:39
        Gość portalu: Echo napisał(a):

        > Statystyki mowia ze ci co chodza do Kosciola, maja lepiej poukladane.
        > Sa bogatsi, zdrowsi, maja stabilniejsze rodziny i mniej problemow z dziecmi.

        to czemu spoleczenstwa np skandynawskie sa bogatsze od spoleczenstw
        uczeszczajacych regularnie do kosciola ?
        Jedz do niemiec i zobacz kto tam chodzi do kosciola ,prawie NIKT

        wiec czemu wypisujesz takie pierdoly

        > Protestanci ktorzy nawrocili sie na katolicyzm, uwazaja ze najwiekszym
        > przezyciem jest dla nich przyjmowanie Eucharystii. Ale trudno napisac
        gasienicy co to jest motyl.

        Chrzescijanie nawrocili sie na chrzescijanstwo hehehehehe

        protestenci nie przyjmuja eucharystii , bredzisz czy klamiesz ?
        • Gość: Echo Re: Punkt Usług Religijnych. IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.12.06, 06:57
          > Gość portalu: Echo napisał(a):
          >
          > > Statystyki mowia ze ci co chodza do Kosciola, maja lepiej poukladane.
          > > Sa bogatsi, zdrowsi, maja stabilniejsze rodziny i mniej problemow z dziec
          > mi.
          >
          > to czemu spoleczenstwa np skandynawskie sa bogatsze od spoleczenstw
          > uczeszczajacych regularnie do kosciola ?
          > Jedz do niemiec i zobacz kto tam chodzi do kosciola ,prawie NIKT

          No wiec "pruchno" trzeba porownywac chodzacych do kosciola w tym samym kraju. Bo
          na roznice ekonomiczne miedzy krajami mogly miec wplyw pewne
          postempacko-zbrodnicze doktryny. Holendrzy maja z czego leciec, ale leca.
          Coraz wiecej emigruje do Ameryki.
    • uhu_an łał! 05.12.06, 20:30
      ;)
      • Gość: Rex. Re: łał! IP: *.toya.net.pl 05.12.06, 22:28
        Karbat ty chyba musisz mieć problem z dojściem do celu. Jesteś tak skrzywiony w
        jedną stronę że powinieneś tylko krążyć w kółko. Wszystko na to wskazuje w
        twoich postach.Twoje wynajdywanie wszelkich błędów jest obsesją.
        >> Błąd łatwiej można dostrzec niż prawdę, bo błąd leży na wierzchu, a prawda w
        głębi << J.W. Goethe.
        Ty widzisz tylko to co na wierzchu. Do okulisty!
        • karbat Re: łał! 05.12.06, 22:42
          Gość portalu: Rex. napisał(a):
          > >> Błąd łatwiej można dostrzec niż prawdę, bo błąd leży na wierzchu, a
          > prawda w
          > głębi << J.W. Goethe.
          > Ty widzisz tylko to co na wierzchu. Do okulisty!

          Rex ty chyba musisz mieć problem z dojściem do celu. Jesteś tak skrzywiony w
          jedną stronę że powinieneś tylko krążyć w kółko. Wszystko na to wskazuje w
          twoich postach.Twoje wypisywnanie nieprawdy ,polprawdy jest obsesją.

          protestanci przyjmuja eucharystie tak czy nie !!

          czy spoleczenstwa nie uczeszajace do kosciola Holendrzy ,
          Szwedzi sa bogatsi od polskiego katolika biegajacego do kosciola ,tak czy nie !

          odpowiedz chociaz RAZ na konkretne pytanie
          mylisz sie wiec cie koryguje w czym problem ?

          • Gość: Rex. Co ma piernik... IP: *.toya.net.pl 05.12.06, 23:13
            Co ma do rzeczy bogactwo społeczeństwa od uczęszczania do kościoła?
            Policz ile wojen i lat zaborów przeżyłi polacy a ile w tym czasie ucierpiała
            Szwecja. Ile wysiłków poniesionych na odbudowywanie zniszczeń ponieśli Polacy i
            to spowodowanych przez sąsiadów z zachodu i ze wschodu, gdy w tym czasie np.
            Szwecja była prawie poza zasięgiem działań wojennych.Chyba nie zaprzeczysz że
            zaborcy robili nam dobrze? Oni rabowali i bogacili się naszym kosztem.
            A co do kościoła- gdyby nie księża i wiara ludzi, pewnie nie mówiłbyś dzisiaj
            językiem polskim, i pewnie nie odzyskalibyśmy niepodległości.
            Jeśli chcesz dawać przykłady to najpierw się zastanów a nie strzelaj bez prochu.
            • karbat Re: Co ma piernik... 06.12.06, 18:22
              Gość portalu: Rex. napisał(a):

              > Co ma do rzeczy bogactwo społeczeństwa od uczęszczania do kościoła?


              Gość portalu: Echo napisał(a):

              > Statystyki mowia ze ci co chodza do Kosciola, maja lepiej poukladane.
              > Sa bogatsi, zdrowsi, maja mniej problemow z dziecmi.

              ;)
              • karbat Re: Co ma piernik... 06.12.06, 18:36
                Gość portalu: Rex. napisał(a):

                >Ile wysiłków poniesionych na odbudowywanie zniszczeń ponieśli Polacy i
                > to spowodowanych przez sąsiadów z zachodu i ze wschodu, gdy w tym czasie np.
                > Szwecja była prawie poza zasięgiem działań wojennych.Chyba nie zaprzeczysz że
                > zaborcy robili nam dobrze? Oni rabowali i bogacili się naszym kosztem.

                Szwedom pomagali tez Polacy a niektorzy dosc gorliwie .
                Kosciol kat. odegral niewatpliwie wowczs pozytywna role .

                Dzis; Obrona bohaterska Czestochowy przez ksiezy kat to mit na potrzeby kultu
                Co do wojen wowczas na wschodzie ,no coz tracilismy obszary podbite a
                pozniej "darowane" nam przez Litwe

                > A co do kościoła- gdyby nie księża i wiara ludzi, pewnie nie mówiłbyś dzisiaj
                > językiem polskim, i pewnie nie odzyskalibyśmy niepodległości.
                > Jeśli chcesz dawać przykłady to najpierw się zastanów a nie strzelaj bez
                prochu

                Nie wiem w jakim jezyku mowiliby Polacy po najazdach Szwedzkich ,moze dalej po
                polsku .Polska nie bylaby katolicka to wiem a to jest juz twoj problem ,nie
                moj ;)
                Wiem tylko tyle ,ze gdyby nie ci bezbozni ruscy dzieci szatana , zrobiono by z
                nas mydlo .
              • Gość: Echo Re: Co ma piernik... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.12.06, 06:59
                > Gość portalu: Rex. napisał(a):
                >
                > > Co ma do rzeczy bogactwo społeczeństwa od uczęszczania do kościoła?
                >
                >
                > Gość portalu: Echo napisał(a):
                >
                > > Statystyki mowia ze ci co chodza do Kosciola, maja lepiej poukladane.
                > > Sa bogatsi, zdrowsi, maja mniej problemow z dziecmi.

                No wiec "pruchno" trzeba porownywac chodzacych do kosciola w tym samym kraju. Bo
                na roznice ekonomiczne miedzy krajami mogly miec wplyw pewne
                postempacko-zbrodnicze doktryny. Holendrzy maja z czego leciec, ale leca.
                Coraz wiecej emigruje do Ameryki.

    • Gość: ant niektóre jednostki chadzają tam, aby zobaczyć IP: *.adsl.inetia.pl 07.12.06, 09:54
      aktualne tryndy w modzie :)
      czyli:
      jaki odcień moheru aktualnie jest cool
      jaka długość antenki
      jakie ułożenie na głowie
      czego używa się obecnie w "wymianie zdań" z żydem na ulicy
      itd, itp.
      ale to są jednostki chore, i nie zaraź sie przypadkiem od nich jakąś zarazą !
      :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka