red.adam
05.12.06, 13:25
W miejscu, gdzie pracuję, jedyną słuszną stacją radiową jest (tfu!!) Eska :(
Jak próbuję zmienić na coś bardziej ambitnego np. na radio jazz, to od razu
słyszę "co to za muza??? eskę włącz!!!"
Ja po kilku godzinach katowania takim chłamem staje się nie do życia. Dobijają
mnie te odgrzewane przeboje grane na sto dwadzieścia pięć tysięcy sposobów nie
niosące ze sobą nic oprócz "baw się z nami!! jest zajebiście!!"
Czy tylko ja tak myślę, czy ostali jeszcze na tym świecie ludzie z jako-taką
wrażliwością muzyczną, potrafiący rozróżnić majstersztyk od chłamu???
Odezwijcie się!! Błagam :((((