palnick
10.01.07, 03:33
1a. Stwórca z błyskiem w oku podniósł głowę, widać było, że podjął decyzje.
1b. I rzekł: "Mam plan".
* * *
1. Gdy Wszechmogący wypowiadał te słowa, stało się coś dziwnego:
2. Stwórca nie był już sam. Obok stał drugi Stwórca, całkiem do niego
podobny, ale dużo, dużo młodszy, o lnianych włosach i blond brodzie nie
wysmarowanej żółtkami jaj.
3. Nad nimi fruwał trzeci Stwórca podobny do nich jak dwie krople wody, czyli
tak, jak podobny jest gołąb do Boga, który stworzył człowieka na swe
podobieństwo; ten trzeci Bóg miał postać i wielkość gołębicy, czyli damskiego
gołębia, był biały, unosił się na białych skrzydłach a to co wydalał też było
białe.
4. Bóg widział to i był zadowolony.
5. Było dokładnie tak, jak sobie zaplanował.
6. Od tej chwili nie był już po prostu Bogiem, stał się: Bogiem Ojcem, choć
od zarania dziejów zawsze był Bogiem Ojcem,
7. Ale był tez Synem Bożym, który zaistniał w tym momencie i który od tej
chwili istniał od początku wieczności.
8. A obaj byli jednocześnie Duchem Świętym, a Duch Święty był zarazem każdym
z nich z osobna i nimi trzema razem,
9. Można ich było ustawiać trojkami na wszystkie możliwe sposoby, jednego na
drugim, jednego w drugim, na waleta, w trójkąt, w gwiazdę, lub jak ruskie
lalki.
10. Suma zawsze dawała trzy i zarazem jeden.
11. I od chwili, kiedy postanowili być, istnieli od początku wieczności.
12. Ale na moment przed tą chwila ich wieczność jeszcze się nie zaczęła.
13. Nazywa się to dogmatem Trójcy Świętej. Nikt nie może pojąć tego dogmatu.
14. Chyba ze się jest Bogiem
15. Lub zalanym w pestkę.