elodia
08.04.03, 05:19
Dziwię się bardzo i to wcale nie dlatego , żem święta i idealna . Mówi się ,
że jesteśmy społeczeństwem katolickim - a ja często spotykam ludzi , którzy
twierdzą , że są katolikami a jednocześnie np:
-szóste przykazanie mi nie odpowiada bo...
-siódme przykazanie mi nie odpowiada bo...
-co ? ja miałabym się z tego spowiadać , że załatwiłam z pracy 10
długopisów ? przecież to nie kradzież , warte toto grosze i w ogóle
przesadzasz
-no wiem , że przykazanie miłości ale nie wierzę , że mój Bóg kocha żydów ,
czarnuchów , pedałów itd
-dobra , dobra o zbawieniu to ja pomyślę na stare lata teraz to ja muszę żyć
jak człowiek ... mieć coś z życia ... itd
itp , itd .......
Dobrze mają takie a nie inne poglądy - ich sprawa , tylko dlaczego w takim
razie zapierają się zadnimi łapami , że oni katolicy ?
Co w Polsce znaczy KATOLIK ? Czasem jak rozmawiam z ludźmi to wygląda na to ,
KATOLIK( biorący pod uwagę 10 przykazań i przykazanie miłości) =IDIOTA .
Hmm... może katolik to chodzący do kościoła ? Na czym tym ludziom zależy ? Na
samej nazwie ? Wybaczcie głupotę moją wielką ale nie rozumiem z tego nic:(((