pyorunochron
08.02.07, 22:55
Toczy sie dyskusja na forum nt. czy ateizm to religia. Wlos sie jezy na
glowie, jak sie czyta jak glupie moga byc wypowiedzi na ten temat. Watkodawca
pisze np., ze istnienie świata, powstanie świadomości, wolnej woli i
moralności to dowody, ze Bog istnieje. Co za glupota! Przeciez to nie sa zadne
dowody na istnienie Boga. Takie podejsie to dowody na glupote tzw. ludzi
religijnych.
Wg takiego myslenia wszystko moze byc dowodem na istnienie Boga, np.:
- to, ze trzeba obcinac paznokcie (bez Boga by przeciez nie rosly)
- to, ze zbudowano koscioly, uwazajac jednoczesnie, ze budujacy meczety to
niewierni
- to, ze zbudowano meczety, uwazajac jednoczesnie, ze budujacy koscioly to
niewierni
- to, ze tygrysy poluja na antylopy - moze to zreszta dla nich dowod na
istnienie diabla?
Po prostu glupota. Pytanie dla was wierzacych - co dla was jest dowodem na
istnienie Boga?