Dodaj do ulubionych

Najcięższy grzech wg. kościoła

21.02.07, 12:12
Otóż najcięższym grzechem są tzw. grzechy przeciw Duchowi Świętemu, wg.
kościoła nie podlegające wybaczeniu i odpuszczeniu, przykładem takiego
grzechu jest np. pomyślenie "a zgrzeszę se, Pan Bóg mi i tak wybaczy".
Taki grzech jest gorszy niż zamordowanie kobiety w ciąży i ludobójstwo.
Obserwuj wątek
    • Gość: grzehu Re: Najcięższy grzech wg. kościoła IP: *.gdynia.mm.pl 21.02.07, 12:16
      zależy co nazywasz "zgrzeszę se" bo to rowniez moze byc zabójstwo jak i nie
      chodzenie do koscioła ;P
      • okrutny_kamikadze Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 21.02.07, 12:24
        możesz nawet pomyśleć w piątek "a zjem se pasztetowej, jest post ale Bóg mi
        wybaczy" i juz masz największy grzech nie podlegający wybaczeniu
        a potem już tylko do piekła!
        • Gość: m Re: Najcięższy grzech wg. kościoła IP: 194.205.246.* 21.02.07, 12:28
          przeciez teraz jak se nawet zjesz pasztetowa :-) ale sypniesz na tace to masz
          wybaczone...:-)))
          • Gość: kmiotek-nagniotek Re: Najcięższy grzech wg. kościoła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 09:55
            od kiedy pasztetowa jest z mięsem?
            • nessie-jp Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 24.02.07, 01:46
              Gość portalu: kmiotek-nagniotek napisał(a):

              > od kiedy pasztetowa jest z mięsem?

              Widać jedzenie tektury w piątek też zakazane...
    • Gość: zły Re: Najcięższy grzech wg. kościoła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 12:27
      nazywało sie to kiedyś - nadmierne przekonanie o miłosierdziu Bożym :)
      Czyli grzeszenie i trwanie w grzechach w przekonaniu, że Bóg i tak jest
      miłosierny i mi odpuści...

      Wiesz co, twojego posta dedykuję tym, co twierdzą iż wszelkim grzesznikom, w tym
      UB-olom w sutannach, należy wybaczyć, nawet jesli o wybaczenie nie proszą.
    • Gość: ant opowiedz ta bajke pigmejom :) !!! IP: *.adsl.inetia.pl 21.02.07, 15:31
      oni cie z ciekawościa wysłuchają.
      • lupus76 Re: opowiedz ta bajke pigmejom :) !!! 23.02.07, 12:51
        Masz na myśli premiera i prezydenta?
    • aurelia_aurita Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 21.02.07, 15:54
      wg Kościoła - na pewno nie, ale wg większości księży najcięższe grzechy dotyczą
      wszystkiego, co związane z seksualnością...
      • twoj_aniol_stroz Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 22.02.07, 09:22
        To jest bujda na kółkach. Taka stereotypowa odpowiedź kogoś, kto księży zna z
        widzenia, a kościoły kojarzą mu się wyłącznie z zabytkami. A encyklikę
        Benedykta XVI o miłości znasz? Fakt, że nie jest to lektura lekka i łatwa, ale
        czasem warto coś przeczytać zanim się napisze bzdurę
        • aurelia_aurita Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 24.02.07, 12:07
          encyklikę znam.

          i czytaj, proszę, ze zrozumieniem.
          napisałam wyraźnie: NIE wg Kościoła, a wg wielu księży. (znałam paru, nie tylko z widzenia. wszyscy mieli ewidentną nerwicę na tle seksualnym.)
          dobrze by było, żeby księża nie tylko przeczytali (co zapewne zrobili) ale i wzięli sobie do serca encyklikę papieża.
          • twoj_aniol_stroz Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 26.02.07, 18:27
            To dziwnych znasz księży, bo ja osobiście nie miałam okazji rozmawiać na temat
            sexu z księdzem, który by tego tematu unikał jak ognia. wielokrotnie był on
            poruszany przy różnych okazjach i zawsze była to merytoryczna rozmowa bez
            rumieńca na twarzy. Widać masz pecha w spotkanach z księżmi :)
    • Gość: buba Re: Najcięższy grzech wg. kościoła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 09:11
      A to ciekawe, co piszesz. Pamietam jeszcze ze szkolnych lat, że na pytanie o
      grzech przciwko Duchowi świętemu , ksiądz zawsze odpowiadał tak: na pewno nie
      popełniliscie tego grzechu, więc nie musicie tego wedzieć. Dzisiaj mam
      pełnoletnie dzieci, dzieci też nie wiedzą(chociaż religię miały w szkole), ale
      dalej nikt kompetentny na pytanie nie odpowiedział. Teraz ta wiedza nie jest mi
      już do niczego potrzebna, obejdę sie bez niej.
    • xtrin Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 22.02.07, 09:40
      > przykładem takiego grzechu jest
      > np. pomyślenie "a zgrzeszę se, Pan Bóg mi i tak wybaczy".

      Czyli i to: "a teraz będę sypiać z moim chłopakiem, a później spowiedź i ślub
      kościelny"?
      • Gość: kmiotek-nagniotek Re: Najcięższy grzech wg. kościoła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 09:42
        No dokładnie to!
        A potem pretensje, że ksiądz nie chce dać rozgrzesznia za seks przed ślubem...
        Fe, wstrętni zacofańcy w czarnych kieckach...
      • Gość: lsm Re: Najcięższy grzech wg. kościoła IP: *.lublin.mm.pl 23.02.07, 12:18
        Ja to rozumie jako złożeczenie na samego Boga. Wydaje mi sie ze oby przyklady
        nie sa odpowiednie.
        • Gość: zły odmowa nawrócenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 12:29
          w teologii grzech przeciwko Duchowi św. to ODMOWA NAWRÓCENIA i trwanie w grzechu
          (obojętne jakim, byleby był z kategorii grzechów ciężkich), jako przejaw "wolnej
          woli", Bóg nie może cie zmusić byś sie nawrócił...
          i to jest jedyny grzech, którego nie wybaczy

          zresztą - wiara, że Bóg jest miłosierny i nikt nie trafi do piekła, to herezja
          Pelagiusza z IV. wieku, potępiona przez św. Augustyna
          Bóg wybaczy - tylko temu, kto się nawróci, kto odejdzie od grzechu, kto będzie
          go prosił o wybaczenie, nawet w godzinie śmierci - jak łotrowi na krzyżu... ale
          właśnie - wybaczył tylko jednemu, temu co poprosił "wspomnij na mnie" i wiedział
          za co cierpi, drugiego z łotrów - bluźniącego - odrzucił.
          • Gość: Gość Re: odmowa nawrócenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 14:14
            > Bóg wybaczy - tylko temu, kto się nawróci, kto odejdzie od grzechu, kto będzie
            > go prosił o wybaczenie, nawet w godzinie śmierci - jak łotrowi na krzyżu... ale
            > właśnie - wybaczył tylko jednemu, temu co poprosił "wspomnij na mnie" i wiedzia
            > ł
            > za co cierpi, drugiego z łotrów - bluźniącego - odrzucił.

            Pierwszy uwierzył w Boga,
            Drugi szydził z Boga,

            • Gość: zły Re: odmowa nawrócenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 14:26
              > 32. A jeśliby ktoś rzekł słowo przeciwko Synowi Człowieczemu, będzie mu
              > odpuszczone; ale temu, kto by mówił przeciwko Duchowi Świętemu, nie będzie
              > odpuszczone ani w tym wieku ani w przyszłym.
              tylko, że bluźnierstwo przeciw Jezusowi - jak sam powyzej napisałeś, może być
              odpuszczone
              drugi łotr - i bluźnił i nie zamierzał sie wcale nawrócić
              • Gość: Gość Re: odmowa nawrócenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 14:36
                Bluźnierstwo przeciw synowi człowieczemu tak,ale nie przeciw synowi Bożemu..
                • Gość: Gość Re: odmowa nawrócenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 14:39
                  Nie wystawia się Boga na próbę,nie walczy się z nim,nie wyzywa na pojedynek.
                  • Gość: zły Re: odmowa nawrócenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 14:41
                    > Nie wystawia się Boga na próbę,nie walczy się z nim,nie wyzywa na pojedynek.
                    Ale nawet taka osoba, jeśli w chwili śmierci będzie żałować i prosić o
                    wybaczenie - Bóg MOŻE wybaczyć
                    • Gość: Gość Re: odmowa nawrócenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 14:46
                      Tak Bóg może i wybaczy,jeżeli żałujesz.To jest jedyny warunek jaki stawia przed
                      nami.
                      Przy założeniu,że w chwili śmierci będziesz miał czas na to,by żałować.
                      • Gość: zły Re: odmowa nawrócenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 14:54
                        > Tak Bóg może i wybaczy,jeżeli żałujesz.To jest jedyny warunek jaki stawia przed
                        > nami.
                        Dlatego mnie wqrza gadka, że niby ja mam każdemu wybaczać, nawet temu, co o
                        wybaczenie nie prosi, co wręcz jest dumny z tego co zrobił?
                        To jest właśnie naginanie katolicyzmu pod herezje Pelagiusza - hurtowe
                        wybaczanie wszystkiego i wszystkim...
                        W takim razie po co sakrament pokuty i jego ostatni punkt - zadośćuczynienie?
                        Gdzie masz iść i przeprosić osobę, którą skrzywdziłeś...
                        • Gość: Gość Re: odmowa nawrócenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 15:20
                          Och.Dobrze wiesz dlaczego.No bo niektórzy są jak barany i słowa pisma traktują
                          dosłownie.Gdyby nie napisano wyraźnie o zadośćuczynieniu bliźniemu to np.ktoś
                          kto zagarnął cudze dziedzictwo okradając np.wdowę nie poczuwałby się do tego by
                          jej oddać bezprawnie zagrabioną rzecz.Bo zawsze by się wykpił mówiąc w Piśmie
                          tego nie zapisano.
                          • Gość: zły Re: odmowa nawrócenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 08:09
                            ale teraz sie mówi, że wcale nie musi jej niczego oddawać, że to ona ma
                            obowiązek wybaczyć!! i nie żądać zadośćuczynienia...
                            to tak jakby sędzia orzekł, że morderca, zamiast do wiezienia, ma zostać
                            puszczony wolno... bo trzeba być miłosiernym i dać mu szansę nawrócenia...
                            ktos tu postawił zasady na głowie!
                            • mika74 Re: odmowa nawrócenia 27.02.07, 08:46
                              Zły, to nie zasady,ale czysto pismo sw. A tam napisane jest ,ze Jezus
                              przebaczył na krzyzu mimo,ze nikt go o to nie prosił, kazal tez uczniom
                              przebaczac bez względu na postawe tego komu sie przebacza. Ty dbaj o własne
                              serce ,a ten ktoremu przebaczasz jesli nie poporosi o przebaczenie-
                              cóz..zostanie ze swoja winą sam,Twoje przebaczenie go nie "obejmie".Mylisz
                              przebaczenie z zemsta i czysto ludzka sprawiedliwoscia
                              • Gość: zły mylisz pojęcia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 09:39
                                To nie wsadzaj morderców do paki w "imię miłosierdzia"!! Zobaczysz, jak daleko
                                zajedziesz...
                                Nie myl miłosierdzia i przebaczenia z uniewinnieniem i brakiem odpowiedzialności
                                za swój czyn. Bo taka postawa... nakręca zło! Zło pozostaje bezkarne i
                                przekonane, że "i tak muszą mi wybaczyć"!

                                Czy Jezus obu łotrów zabrał do raju? Nie, tylko jednego!! Tego, co prosił o
                                przebaczeni, nie tego, co bluźnił. A zgodnie z twoją teoryjką, powinien obu :))
                                Czytaj kochana CAŁA Biblię a nie wybrane kawałeczki, które ci pasują.
                                Gdyby obowiązywał wielkie hurtowe wybaczanie, to punkt 5 Sakramentu pokuty -
                                zadośćuczynienie Bogu i bliżniemu, można wywalić do kosza. Bo można nie
                                przepraszać, bo "ofiara" i tak musi mi przebaczyć.
                                • mika74 Re: mylisz pojęcia 27.02.07, 09:57
                                  Gość portalu: zły napisał(a):

                                  > To nie wsadzaj morderców do paki w "imię miłosierdzia"!! Zobaczysz, jak daleko
                                  > zajedziesz...
                                  > Nie myl miłosierdzia i przebaczenia z uniewinnieniem i brakiem
                                  odpowiedzialnośc
                                  > i
                                  > za swój czyn. Bo taka postawa... nakręca zło! Zło pozostaje bezkarne i
                                  > przekonane, że "i tak muszą mi wybaczyć"!
                                  >
                                  > Czy Jezus obu łotrów zabrał do raju? Nie, tylko jednego!! Tego, co prosił o
                                  > przebaczeni, nie tego, co bluźnił. A zgodnie z twoją teoryjką, powinien
                                  obu :))
                                  > Czytaj kochana CAŁA Biblię a nie wybrane kawałeczki, które ci pasują.
                                  > Gdyby obowiązywał wielkie hurtowe wybaczanie, to punkt 5 Sakramentu pokuty -
                                  > zadośćuczynienie Bogu i bliżniemu, można wywalić do kosza. Bo można nie
                                  > przepraszać, bo "ofiara" i tak musi mi przebaczyć.

                                  Hm..juz wiem gdzie robisz bład.Tobie przebaczenie myli sie z uniewinnieniem.
                                  To bład. Przebaczamy jakies konkretne zło, jakies konkretne grzechy komus.
                                  Czyli ten ktos robi zło,a my mu je przebaczamy tzn. uznajmey ,ze nie jest on od
                                  nas gorszy i ze chcemy nadal go kochac ,nie chcemy miec w sercu uraz i
                                  tarktowac go gorzej niz dotychczas. Przebaczenie wychodzi z zalozenia,ze
                                  wszyscy jestemy takimi samimi grzesznikami,dlatego nie mozemy kims pogardzac
                                  lub sie mscic.To wcale nie zwalnia np. prawnie cczłowieka z odpowiedzialnosci,
                                  ale co innego prawne podejcie do winy,a co innego duchowe, wewnatrzne
                                  przebaczenie,nastawienie do drugiego czlowieka.
                                  Za to słowo'zadośuczynienie" nie tyczy sie temu,komu
                                  przebaczamy.Zadosuczynienie to poprawa skutków naszych grzechów, jesli jest
                                  taka mozliwosc. Nie mozna od kogos żadac zadoścuczynienia wzgledem nas, to mamy
                                  mamy zadoscuczynic naszym błedom.
                                  Troche mylisz prawo z wewnatrznym nastawieniem do drugiego człowieka. Jezus nie
                                  byl prawnikiem.
                                  ps. Pismo św. znam całe,w kazdym badź razie NT
                                  • Gość: zły Re: mylisz pojęcia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 10:06
                                    > Hm..juz wiem gdzie robisz bład.Tobie przebaczenie myli sie z uniewinnieniem.
                                    > To bład. Przebaczamy jakies konkretne zło, jakies konkretne grzechy komus.
                                    Tak, ale zło czyli grzech, żeby było "konkretne", musi być nazwane. Inaczej
                                    przebaczenie i miłosierdzie nie ma sensu.
                                    Do siostry Faustyny Jezus wcale nie powiedział że wybaczy WSZYSTKIM! Ze wybaczy
                                    wszystkim, co się zwrócą o przebaczenie. Ten co nie będzie cchiał prosić o
                                    wybaczenie, przebaczenia nie dostanie - i to o tym mówi główny wątek.
                                    Ale to nie jest nowość - tylko stanowisko Kościoła niezmienne od wieków.
                                    A gadka, że Bóg wybacza wszystkim, nawet tym, co nie proszą o wybaczenie - trąci
                                    herezją Pelagiusza.

                                    Jezus nie był prawnikiem, ale nie jest dobrze, gdy za interpretacje jego tekstów
                                    biorą się domorośli filozofowie, a nie teolodzy :/
                                    • mika74 Re: mylisz pojęcia 27.02.07, 10:13
                                      Gość portalu: zły napisał(a):

                                      > > Hm..juz wiem gdzie robisz bład.Tobie przebaczenie myli sie z uniewinnieni
                                      > em.
                                      > > To bład. Przebaczamy jakies konkretne zło, jakies konkretne grzechy komus
                                      > .
                                      > Tak, ale zło czyli grzech, żeby było "konkretne", musi być nazwane. Inaczej
                                      > przebaczenie i miłosierdzie nie ma sensu.

                                      Oczywiscie.To własnie napisalam.Jest grzech-jest przebaczenie(jak nie ma
                                      grzechu to nie ma co przebaczac ,prawda?). Ale nie jest w Bibli tak ,ze jest
                                      prosba o przebaczenie o dopiero jest przebaczenie. Przeczytaj fragment o
                                      smierci Jezusa na krzyzu, fragment o kamienowaniu Szczepana... A moze Tobie sie
                                      myli przebaczenie z pojednaniem,bo w tym drugim przypadku miałbys racje-
                                      pojednanie musi wyjsc "z dwóch stron"
                                      > Do siostry Faustyny Jezus wcale nie powiedział że wybaczy WSZYSTKIM! Ze
                                      wybaczy
                                      > wszystkim, co się zwrócą o przebaczenie.

                                      Co innego przebaczenie przez Boga,ktore jednoczesnie jest pojednaniem z
                                      Bogiem,a co innego przez grzesznego człowieka,do którego osady nie należą,a
                                      jedynie przebaczenie(co nie znaczy,ze wina nie skutkuje prawnie,ale ja wciaz
                                      mówie o duchowym nastawieniu)

                                      Ten co nie będzie cchiał prosić o
                                      > wybaczenie, przebaczenia nie dostanie - i to o tym mówi główny wątek.
                                      > Ale to nie jest nowość - tylko stanowisko Kościoła niezmienne od wieków.
                                      > A gadka, że Bóg wybacza wszystkim, nawet tym, co nie proszą o wybaczenie -
                                      trąc
                                      > i
                                      > herezją Pelagiusza.

                                      Jesli ktos nie chce przebaczenia od Boga to jest wlasnie grzech przeciwko
                                      Duchowi św. tyle ,ze bog nie dlatego nie przebacza,ze ktos nie chce
                                      przebaczenia,le dlatego,ze Boze przebaczenie do niego nie dociera.ten ktos nie
                                      chce Bozego przebaczenia,nie przyjmuje go,to nie znaczy,ze Bóg nie chce
                                      przebaczyc,ze nie ejst miłosierny wlasnie.Widzisz roznice?Dziwny masz obraz
                                      Boga brrr...
                                      >
                                      > Jezus nie był prawnikiem, ale nie jest dobrze, gdy za interpretacje jego
                                      tekstó
                                      > w
                                      > biorą się domorośli filozofowie, a nie teolodzy :/
                                      A Ty jestes teologiem? Watpie...
                                      • Gość: zły Re: mylisz pojęcia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 10:20
                                        > Przeczytaj fragment o
                                        > smierci Jezusa na krzyzu, fragment o kamienowaniu Szczepana...
                                        Wg części teologow to nie do kończa jest przebaczenie Jezusa/Szczepana. Żaden
                                        nie mówi "przebaczam"... Oni się modlą do Boga o przebaczenie dla swoich katów.
                                        Moc przebaczania ma tylko sam Bóg.

                                        Wybaczam komuś, on brnie dalej i wcale nie zmaierza się poprawić. Czy czasem nie
                                        ma mojej winy? Jest - bo powinienem mu przebaczyć i jednocześnie powiedzieć, że
                                        jego postępowanie jest niewłaściwe...
                                        Granica między miłosierdziem, a wzięciem cudzego grzechu na swoje sumienie jest
                                        bardzo płynna.

                                        > Oczywiscie.To własnie napisalam.Jest grzech-jest przebaczenie(jak nie ma
                                        > grzechu to nie ma co przebaczac, prawda?).
                                        Nooo własnie...
                                        Tylko, że np. wielcy obrońcy UB-oli w sutannach chcą by kapusiom wybaczono, bez
                                        nazywania grzechu grzechem :)))
                                        • mika74 Re: mylisz pojęcia 27.02.07, 11:10
                                          Gość portalu: zły napisał(a):

                                          > > Przeczytaj fragment o
                                          > > smierci Jezusa na krzyzu, fragment o kamienowaniu Szczepana...
                                          > Wg części teologow to nie do kończa jest przebaczenie Jezusa/Szczepana. Żaden
                                          > nie mówi "przebaczam"... Oni się modlą do Boga o przebaczenie dla swoich
                                          katów.
                                          > Moc przebaczania ma tylko sam Bóg.

                                          tak On-Bog jest źródłem przebaczenia. To od Niego mamy brac siłe na
                                          przebaczenie, sami nie jestemy do tego zdolni. To nie znaczy,ze nie mamy
                                          przebaczac.czy Ty w ogóle czytałes jakies fragmenty w Biblii mowiace o tym,ze
                                          mamy przebaczac. Tam nie ma żadnch warunków,nie ma tez,ze mamy przebaczac tylko
                                          niektorym, ani,ze nie mamy przebaczac,bo przebaczac moze tylko Bóg.
                                          >
                                          > Wybaczam komuś, on brnie dalej i wcale nie zmaierza się poprawić. Czy czasem
                                          ni
                                          > e
                                          > ma mojej winy? Jest - bo powinienem mu przebaczyć i jednocześnie powiedzieć,
                                          że
                                          > jego postępowanie jest niewłaściwe...

                                          to własnie piszę.Ze trzeba nazwac grzech po imieniu,ale przebaczac,bo nie
                                          jestes lepszy on tego ktoremu przebaczasz.
                                          > Granica między miłosierdziem, a wzięciem cudzego grzechu na swoje sumienie
                                          jest
                                          > bardzo płynna.

                                          Mysle,ze nie.Nie mozman usprawiedliwiac naszych urazów i nienawisci ludzka
                                          sprawiedliwoscia,ktora jest zawsze wywyżaszaniem sie nad innych.mamy nazywac po
                                          imieniu i swoje grzechy i cudze. Ale przebaczac, tak jak Bóg jest przebaczający.
                                          Moze Ci to troche naiwnie zobrazuję ,ze Bog jest jak słonce/natura słonca jest
                                          swiecic,tak jak naturą BOga przebaczac.Ale jak niektórzy chronia sie prze
                                          promieniami słonca,tak inni unikają Bozego pzrebaczenia chroniac się w własna
                                          ciemnosc.My mamy byc podobni do Boga-zawsze przebaczac,choc nazywac grzech
                                          grzechem, bo bez nazwania go po imieniu nie mamy co przebaczac.
                                          >
                                          > > Oczywiscie.To własnie napisalam.Jest grzech-jest przebaczenie(jak nie ma
                                          > > grzechu to nie ma co przebaczac, prawda?).
                                          > Nooo własnie...
                                          > Tylko, że np. wielcy obrońcy UB-oli w sutannach chcą by kapusiom wybaczono,
                                          bez
                                          > nazywania grzechu grzechem :)))

                                          Mysle,ze to wynika z jakiegos naiwnego upierania sie,ze człowiek Kościoła nie
                                          moze byc az takim grzesznikiem. Otóz moze byc i dopiero uznajac czyjs gzrech
                                          mozna mu przebaczyc.Bez uznania grzechu nie ma przebaczenia.Bez prawdy nie ma
                                          przebaczenia jednym słowem. Mysle,ze myslimy podobnie tylko nie mozemy sie cos
                                          dogadac słownie.
                                          A co do teologów-no cóz.mamy na rynku coraz wiecej "teologów" ktorych teologia
                                          nie ma nic wspólnego z Pismem św. lub jest wybiorczym go traktowaniem i
                                          tworzeniem jakiegos własnego slabego "boga" na swój własny obraz i na miare
                                          własnych grzechów.
                                          Pozdro
                                          • Gość: zły Re: mylisz pojęcia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 11:30
                                            > to własnie piszę.Ze trzeba nazwac grzech po imieniu,ale przebaczac,bo nie
                                            > jestes lepszy on tego ktoremu przebaczasz.
                                            tere fere
                                            tylko, czy musze stawiać sie na równi z grzesznikiem, któremu przebaczam?
                                            Złodziejem, mordercą, gwałcicielem... Ukradł mi wszystko, puścił mi dom z dymem,
                                            zabił żonę a wcześniej ja brutalnie zgwałcił... Mam powiedzieć, że jestem mu
                                            równy? Coś mi się wydaje, że nie tego wymaga Jezus...
                                            Za bardzo chyba uderzasz w służalczą uniżoność, godną carskiej Rosji... a nie
                                            wyznawcy Chrystusa...
                                            mea culpa, mea culpa, mea culpa - przepraszam że w ogóle żyję i oddycham???

                                            A czasem nie przeczysz sama sobie?
                                            > mamy przebaczac. Tam nie ma żadnch warunków,nie ma tez,ze mamy przebaczac tylko
                                            > niektorym, ani,ze nie mamy przebaczac,bo przebaczac moze tylko Bóg.
                                            a teraz drugie:
                                            > Otóz moze byc i dopiero uznajac czyjs gzrech
                                            > mozna mu przebaczyc.Bez uznania grzechu nie ma przebaczenia.Bez prawdy nie ma
                                            > przebaczenia jednym słowem.
                                            skoro bez uznania grzechu i bez prawdy nie ma przebaczenia, to nie można mówić o
                                            "hurtowym" wybaczaniu wszystkiego i wszystkim, bo jednak tak nie jest :)

                                            A co do UB-oli w sutannach, to bp Szkodoń jasno określił - grzech publiczny,
                                            więc i pokuta musi być publiczna (czyli wyznanie winy), inaczej jest zgorszenie.
                                  • Gość: zły ;-) przykład - co o tym sądzisz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 10:08
                                    zgodnie z twoimi założeniami, tak w ramach wybaczania, zgwałcona dziewczyna
                                    powinna wyjść za mąż za gwałciciela :))
                                    • mika74 Re: ;-) przykład - co o tym sądzisz? 27.02.07, 10:14
                                      Gość portalu: zły napisał(a):

                                      > zgodnie z twoimi założeniami, tak w ramach wybaczania, zgwałcona dziewczyna
                                      > powinna wyjść za mąż za gwałciciela :))
                                      Wg mnie dziewczyna powinna przebaczyc gwalcicielowi dzięki zrzuminiu jego
                                      choroby psychicznej czy zaburzen psychicznych(co nie znaczy zapomniec czy miec
                                      pozytywne uczucia,to nie to samo),a gwalciciel zgodnie z prawem powinien isc do
                                      wiezienia.
                                      • Gość: zły Re: ;-) przykład - co o tym sądzisz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 10:22
                                        - nie każdy gwałciciel jest chory psychicznie
                                        - taka postawa jest podstawą do twierdzenia, że bezwarunkowo należy urodzić
                                        dziecko z gwałtu
                                        • mika74 Re: ;-) przykład - co o tym sądzisz? 27.02.07, 11:00
                                          Gość portalu: zły napisał(a):

                                          > - nie każdy gwałciciel jest chory psychicznie

                                          Albo jest chory psychicznie albo co najmniej ma zaburzenia psychiczne.Tacy
                                          ludzie w cywilizowanym swicie podawani sa terapii przymusowej
                                          > - taka postawa jest podstawą do twierdzenia, że bezwarunkowo należy urodzić
                                          > dziecko z gwałtu
                                          No teraz juz przesadziłes.Co wspolnego ma przebaczenie gwłacicielowi z ochrona
                                          zycia człowieka,ktory tylko temu jest "winny",ze nosi geny "ojca"?To nie ma nic
                                          do rzeczy i to nie jest zaden argument no chyba,ze zemsta na kims trzecim.
                                          • Gość: Gość Re: ;-) przykład - co o tym sądzisz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 12:23
                                            > - taka postawa jest podstawą do twierdzenia, że bezwarunkowo należy urodz
                                            > ić
                                            > > dziecko z gwałtu

                                            W oczach Boga jesteśmy wszyscy równi,to my ludzie osądzamy innych swoją ludzką
                                            miarką.
                                            A dzieci na świat sie nie proszą.
                                            Naszej sprawiedliwości nie można mierzyć Boską miarką.
                                            Co do przebaczenia.Przebaczenie win komuś kto nas skrzywdził,oczyszcza tego kto
                                            przebacza.
                                            • Gość: zły Re: ;-) przykład - co o tym sądzisz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 12:32
                                              Oczyszcza tego, co przebacza...
                                              Z czego?
                                              Ma jakiś grzech, że musi być oczyszczony?
                                              • Gość: Gość Re: ;-) przykład - co o tym sądzisz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 12:42
                                                Jeśli komuś źle życzysz,odczuwasz złość, to twoim zdaniem nie masz grzechu?
                                                • Gość: zły Re: ;-) przykład - co o tym sądzisz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 12:49
                                                  a dlaczego mam mu źle życzyć?
                                                  odczuwać złość?
                                                  to tak "z założenia"???

                                                  Czy nie moge mieć po prostu go "głęboko z tyłu"?
                                                  Zdrowsze dla psychiki ;P
                                                  • Gość: Gość Re: ;-) przykład - co o tym sądzisz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 12:52
                                                    No to masz go z tyłu.Ok
                                                    A co w momencie gdy ten ktoś będący u ciebie z tyłu przychodzi do ciebie i mówi
                                                    -słuchaj, pomóż mi!
                                                    Co mu odpowiesz?
                                                  • Gość: zły Re: ;-) przykład - co o tym sądzisz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 13:38
                                                    jak mi ktoś nadepnął na odcisk, to dla własnego komfortu psychicznego po prostu
                                                    lepiej wywalić ten fakt z pamięci...
                                                    a nie rozstrząsać

                                                    natomiast jak przychodzi i prosi o pomoc - zależy jeszcze na czym pomoc ma
                                                    polegać :P
                                                    jak na tym, że przyjadę po niego samochodem, jak będzie z łupem wracał z
                                                    włamania - to sorry, ale dalej mam go "głęboko z tyłu" :))
                                                  • Gość: Gość Re: ;-) przykład - co o tym sądzisz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 13:49
                                                    Ja o niebie ty o chlebie
                                                    No dobra ale,np, ktoś zabił twoje dziecko,przychodzi do ciebie i mówi przebacz
                                                    mi,bo wiem,że źle zrobiłem,co wtedy czujesz?
                                                  • Gość: zły Re: ;-) przykład - co o tym sądzisz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 13:56
                                                    > No dobra ale,np, ktoś zabił twoje dziecko,przychodzi do ciebie i mówi przebacz
                                                    > mi,bo wiem,że źle zrobiłem,co wtedy czujesz?
                                                    Ja nic do ciebie nie mam, niech Bóg cie osądza...

                                                    ale póki co rozmawialiśmy o sytuacji, że ten twój przykładowy koleś wcale się
                                                    nie poczuwa do winy i nie przyjdzie, i nie przeprosi... Co więcej, uważa, że to
                                                    nie jego wina (zakładam, że nie jest chory psychicznie).
                                                  • Gość: Gość Re: ;-) przykład - co o tym sądzisz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 14:09
                                                    Czy sądzisz ,że ci którzy ukrzyżowali Jezusa,prosili go o przebaczenie?A mimo,to
                                                    on im wybaczył"Ojcze przebacz im,bo nie wiedzą,co czynią".
                                                    Czy byli chorzy psychicznie?
                                                    Nie sądzę...
                                                    Czy uważali,że to nie ich wina?
                                                    Tak,uważali,że Jezus sam sobie zasłużył na swój los...czyli sam sobie był winny.
                                                  • Gość: zły literka po literce ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 14:26
                                                    > "Ojcze przebacz im,bo nie wiedzą,co czynią".
                                                    Popatrz na samą konstrukcję zdaniową: Ojcze przebacz im, a nie wybaczam wam...
                                                    > Tak,uważali,że Jezus sam sobie zasłużył na swój los...czyli sam sobie był winny
                                                    Bo taki był plan zbawienia...

                                                    btw - komu wybacza Jezus? tym, co go przybijają do krzyża? czy tym, co wydali
                                                    taki rozkaz...
                                                    Bo tym, co wydali rozkaz (i wydali go Rzymianom) nie wybaczył, co im wczesniej
                                                    zapowiedział, że będą rozpędzeni po świecie, a ze świątyni jerozolimskiej nie
                                                    zostanie kamień na kamieniu...
                                                  • Gość: Gość Re: literka po literce ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 15:15
                                                    > "Ojcze przebacz im,bo nie wiedzą,co czynią".
                                                    > Popatrz na samą konstrukcję zdaniową: Ojcze przebacz im, a nie wybaczam wam...

                                                    Bóg = Syn Boży,który stał sie człowiekiem,Jezus Chrystus = Duch Święty
                                                    to jest to samo.

                                                    Jezus w momencie śmierci był człowiekiem,ale jednocześnie był Bogiem.
                                                    Umarł jak człowiek.
                                                    Czy Boga można zabić...?:) Nie,dlatego Bóg narodził się jako śmiertelny człowiek.

                                                    >komu wybacza Jezus? tym, co go przybijają do krzyża? czy tym, co wydali
                                                    > taki rozkaz...

                                                    Sam napisałeś,Jezus prosił Ojca by wybaczył,czyli sam już wcześniej to zrobił.
                                                    Czy Ojciec nie przychyla sie do prośby swojego ukochanego dziecka?Nawet jeśli
                                                    wcześniej ma inne zamiary,czy nie ustępuje kiedy go prosi ukochany syn?

                                                    > Bo tym, co wydali rozkaz (i wydali go Rzymianom) nie wybaczył,

                                                    Czy chodzi ci o naród żydowski?:)))

                                                    Matka Jezusa była Żydówką,najbliżsi uczniowie też,Józef z Arymatei który
                                                    pochował Jezusa był członkiem Sanchedrynu,

                                                    > zapowiedział, że będą rozpędzeni po świecie, a ze świątyni jerozolimskiej nie
                                                    > zostanie kamień na kamieniu...

                                                    Jezus przez swoją śmierć zbudował nową świątynię.

                • Gość: zły Re: odmowa nawrócenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 14:40
                  grzechem przeciw Duchowi Świętemu - jest tak - od strony praktycznej - śmierć w
                  stanie grzechu śmiertelnego, bo nie pojednałes sie przed śmiercia z Bogiem,
                  wybrałes grzech
                  zwłaszcza, jeśli nie chciałeś sie nawrócić i nie chciałeś prosic o wybaczenie

                  Bóg przebacza, owszem, ale tylko tym, co go proszą o wybaczenie
                  Nie tym, co wybrali drogę grzechu i trwanie w grzechu...

                  Zapytaj jakiegoś rozgarniętego księdza, jak mi nie wierzysz
                  • Gość: Gość Re: odmowa nawrócenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 15:22
                    Ja nie twierdzę,że ty nie masz racji.
                    • Gość: Gość Re: odmowa nawrócenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 15:27
                      Tylko,ze lepiej chyba żyć po "ludzku" ,niż liczyć na to,że w ostatniej chwili
                      nam się upiecze.
    • lolek94 Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 22.02.07, 09:42
      Moze zamiast sie zastanawiac nad najciezszym lepiej upamietac sie jak sama mowi
      biblia, oto kilka wskasowek jak to zrobic:

      Dlaczego Bóg chce, abym porzucił grzech ?
      www.domnaskale.eu/domnaskale/mp3/Miroslaw_Kulec/Dlaczego_Bog_chce_abym_porzucil_grzech.mp3

      Wyklad Mirosława Kulca

      Oraz dla tych ktorzy lubia sobie troszke poczytac:
      Tolerować? Co, jak, kogo?
      Autor: Ludmiła Sosulska

      Upadek komunizmu w naszym kraju przyniósł nam przeróżne swobody i zaowocował
      też wieloma dyskusjami. Jedna z nich obraca się wokół problemu tolerancji. Czy
      w przeszłości Polacy byli tolerancyjni? Czy obecnie nasze społeczeństwo jest
      tolerancyjne? Przysłuchując się dyskusjom i czytając wypowiedzi w różnych
      czasopismach, zaczęłam się zastanawiać, o co właściwie chodzi konkretnym
      ludziom w konkretnych sytuacjach. Bo wygląda na to, że - jak zwykle zresztą -
      pojęciu "tolerancja" nadawana jest różna treść.
      Jakiś czas temu, bardzo się zdziwiłam, kiedy w pewnej audycji usłyszałam taki
      oto apel: " Ludzie, bądźcie tolerancyjni, otwórzcie się na nowe wpływy, idee,
      religie. Nie bądźcie tacy strasznie zaściankowi, kurczowo związani ze
      światopoglądem chrześcijańskim. Jest to moja (wyjaśniam od razu) parafraza
      wypowiedzi redaktora pewnego czasopisma poświęconego właśnie tym "nowym" prądom
      filozoficznym i religijnym. Człowiek ten albo nie rozumiał, albo też po prostu
      nadużywał pojęcia tolerancji. Nie pamiętam już dobrze, ale bodajże dyskusja
      właśnie tolerancji dotyczyła.

      Zajrzałam do słownika wyrazów obcych PWN. Podano tam, że tolerancja (w
      znaczeniu, o jakie nam tu chodzi) to: "wyrozumiałość, pobłażliwość dla cudzych
      poglądów, upodobań, wierzeń, dla cudzego postępowania". Zastanowił mnie jednak
      ładunek pewnego poczucia wyższości zawarty w tym sformułowaniu. Można by je
      wyrazić w zdaniu: "My myślimy lub robimy akurat tak, jak trzeba, ale łaskawie
      pozwalamy innym na coś odmiennego". Najprawdopodobniej lepsza jest, oczywiście,
      ta postawa od prześladowania innych, ale czy naprawdę dokładnie i tylko o to
      chodzi?

      Sądzę, że podstawową sprawą, gdy chodzi o tolerancję, jest zrozumienie i
      zaakceptowanie tego, iż każdy człowiek ma niezbywalne (jak to się uczenie mówi)
      prawo do własnego wyboru w konkretnej sytuacji. Po prostu ma prawo decydować
      sam o sobie: w co wierzy, co myśli, jak postępuje. Dotyczy to ( w określonych
      ramach) nawet dzieci, choć wiadomo, że zakres swobody wyboru większy będzie w
      przypadku dwunastolatka, niż - na przykład - dwulatka. Czy nie przychodzi nam
      czasem z trudem zrozumienie już tego tylko, że ktoś woli bardziej buraczki niż
      ogórki? Wydaje się nam, że to, co my uważamy za smaczne, ładne, dobre musi się
      takim wydawać również innym, a jeśli tak nie jest, powinniśmy im to wtłoczyć do
      głowy. I staramy się czasem robić to "na siłę". W takiej sytuacji zawsze
      przypomina mi się rosyjskie przysłowie - "Na wkus i na cwiet - tawariszcza
      niet". Jeśli chodzi o smak i kolor, każdy ma swoje własne upodobania, i wolno
      mu je mieć! A przecież ta zasada dotyczy też innych spraw życia ludzkiego.

      Co to jednak znaczy być tolerancyjnym, jeśli jesteś chrześcijaninem
      ewangelicznym, którego postawę określa Biblia? Czy miałoby to oznaczać naszą
      wewnętrzną zgodę na wszelkie negatywne zjawiska społeczne, ponieważ ludzie mają
      prawo wybierać? Może nie powinniśmy też "narzucać ludziom swoich poglądów"?
      Odpowiedź jest oczywista. Jeśli człowiek ma prawo wyboru, powinien też
      wiedzieć, co może wybrać. Jakie ma możliwości. Zdecyduje sam o sobie, gdy je
      rozważy. Ale by mógł zadecydować, musi mieć pełną informację. Byle proszek do
      prania reklamowany jest na wiele sposobów, aż do znudzenia. I ludzie
      wypróbowują taki, czy inny.

      Szatan chce dziś ludziom wmówić, że nie ma Prawdy - tej jedynie istniejącej.
      Chciałby, aby ludzie sądzili, że prawdą jest to, co kto chce za prawdę uważać.
      Ogłupia ich w ten sposób i usiłuje zdegradować Chrystusa. Jeśli się jednak
      zastanowimy, to uświadomimy sobie z łatwością, że pogląd, iż " wszystkie drogi
      prowadzą do Rzymu", czyli: "nieważne w co wierzysz, bylebyś wierzył", to jest
      również jedynie jedna z ofert. W swym oszukańczym zapędzie chce zająć ona
      miejsce Prawdy, chlubiąc się swą fałszywie pojętą tolerancją. Wszak tolerancja
      nie oznacza zgody na jakiś inny pogląd. Tolerancja to szacunek i miłość dla
      drugiego człowieka, niezależnie od tego kim jest i co myśli. Jeśli jesteś
      chrześcijaninem, który chce postępować zgodnie z tym, czego naucza Boże Słowo,
      nie będziesz się do nikogo odnosił pogardliwie lub lekceważąco ( nie mówiąc już
      o nawracaniu "ogniem i mieczem"). Nie będzie to oznaczało zgody z poglądami,
      postępowaniem, które kłócą się z Ewangelią. Będzie jednak znaczyło, że - tak
      jak to czyni Bóg - nienawidzisz grzechu, ale miłujesz grzesznika. Postarasz się
      wziąć od Pana dużo cierpliwości, wyrozumiałości i miłości, by móc korzystać z
      tego bogactwa w kontaktach z tymi "innymi". I na tym polega sedno tolerancji.
      Takiej tolerancji uczy nas Jezus Chrystus, który "trzciny nadłamanej nie
      dołamie i lnu kurzącego się nie dogasi".

      I jeszcze jedna uwaga. Najtrudniej być tolerancyjnym we właściwym znaczeniu
      tego słowa wobec słabszych, młodszych, biedniejszych, wtedy gdy sami stanowimy
      większość, zajmujemy jakąś znaczącą pozycję. Przeprowadźmy test sami dla
      siebie. Czy bierzesz pod uwagę racje tego, kto nie ma siły lub odwagi ci się
      przeciwstawić? Czy dbasz o dobro jakiejś osoby, grupy, tak jak byś dbał o swoje
      własne, w sytuacji, gdy nie ma on (oni) takiej siły przebicia, wpływu, jakie ty
      akurat posiadasz? Wszyscy się uczymy i zdarza się nam popełniać błędy, ale
      istotne jest, czy podążamy we właściwym kierunku i wyciągamy wnioski ze swych
      potknięć.

      Artykuł jest własnością redakcji Miesięcznika "Chrześcijanin".


      Pozdrawiam :)
    • elam1 Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 22.02.07, 12:45
      Mat. 12:32
      32. A jeśliby ktoś rzekł słowo przeciwko Synowi Człowieczemu, będzie mu
      odpuszczone; ale temu, kto by mówił przeciwko Duchowi Świętemu, nie będzie
      odpuszczone ani w tym wieku ani w przyszłym.
      (BW)
      Zacząć należy od pytania : Kim Jest Duch Święty ?

      Hebr. 10:26
      26. Bo jeśli otrzymawszy poznanie prawdy, rozmyślnie grzeszymy, nie ma już dla
      nas ofiary za grzechy,
      (BW)
      Jak to się ma do grzeszenia i spowiedzi ?

      • alkoo3 Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 22.02.07, 22:35
        Czyli nie chodzi tu o grzech wedlug kosciola lecz o werset Biblijny.
        Czym jest grzech - slowo grzech mozna przetlumaczyc jako "chybienie celu"

        Grzech przeciwko Duchowi Sw jest wspomniany w kontekscie dyskusji z
        faryzeuszami.
        Tymi ktorzy znali pisma, widzieli cuda Jezusa ale nie chcieli tgo przyjac za
        prawde z uwagi na swoje korzysci.

        Taki grzech to stan w ktorym nie chcemy powrocic do Boga, w ktorym swiadomie
        mowimy NIE Bogu. To chybienie tego najwiekszego celu jakim mialo byc przyjecie
        ofiary Jezusa. Nie chodzi tu o wielkosc jakiegos grzechu lecz o swiadome
        odrzucenie Boga.
        • Gość: ktoś Re: Najcięższy grzech wg. kościoła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 12:44
          Zauważyliscie że rozmawiacie sami ze sobą tzn. osobami o podobnych lub
          identycznych pogladach - nikt nie próbuje z wami nawet nawiazać dyskusji.
          Szkoda czasu. Ja też nie zamierzam, chciałem tylko powiedzieć że żal mi Was ale
          skoro daje to Wam szczęście to żyjcie sobie jak chcecie - tylko jedna mała
          prośba, dajcie spokój innym.
          • Gość: zły Re: Najcięższy grzech wg. kościoła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 12:47
            a mi żal ciebie...
            bo nie masz nic do powiedzenia na temat, ale musisz wtrącic swoje 3 grosze :P
            głupie czy mądre, ważne że zaistniałes w necie...
            • Gość: jaija Re: Najcięższy grzech wg. kościoła IP: *.elblag.dialog.net.pl 23.02.07, 13:43
              Za to TY się popisałes miłosierdziem chrześcijańskim...tak, wyzłośliwiając się
              na jakąś osobę na forum. Mam nadzieję, że się z tego wyspowiadasz :|
              • Gość: zły Re: Najcięższy grzech wg. kościoła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 13:55
                co ma piernik do wiatraka?
                kolejny, co ma najwięcej do szczeknięcia na katolików :/

                I akurat z tego spowiadac sie nie muszę - jak nie wiesz, to nie zabieraj głosu!
                Dla was, wrzeszczących antyklerykałów - miłosierny chrześcijanin nie ma prawa
                sie odezwać, nikomu wręcz zwrócić uwagi, ma siedziec w kącie, przepraszać, że
                żyje i dać sie kopać w tyłek
                • Gość: jaija Re: Najcięższy grzech wg. kościoła IP: *.elblag.dialog.net.pl 23.02.07, 14:42
                  Jeżeli już, to kolejna. Po drugie: grzeszysz i tego nie widzisz. Po trzecie:
                  nie jestem przeciwko katolikom, a obłudzie. Ty jesteś obłudny, bo wymądrzasz
                  się nt. grzechów, a będąc katolikiem niegrzecznie odnosisz się do bliźnich
                  swych, zatem grzeszysz i nie dostrzegasz tego. Zatem powodzenia życzę i nie
                  omieszkaj wspomnieć o tym na spowiedzi ;)
                  • Gość: zły Re: Najcięższy grzech wg. kościoła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 14:57
                    Nie koleś, ja tylko odpowiedziałem jemu w tym, samym stylu, co on mnie...
                    że ja katolik mam sie trzymać od niego z daleka
                    to i on niech sie trzyma od katolików z daleka, a nie wtrąca w dyskusję, z
                    której guzik rozumie

                    Przeczytaj jeszcze raz, co koleś napisał, a potem sie pień!
                    A pojęcie o grzechach masz blade. To co jest "grzeszkiem" traktujesz, jako
                    grzech, a prawdziwego grzechu - nie widzisz :P
                    Żegnam - jak sie douczysz, to daj znać
                  • Gość: teolog Re: Najcięższy grzech wg. kościoła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 15:00
                    Jasne, katolik ma czuć uniżoną pokorę i grzecznie odpowiadać każdemu, kto na
                    niego pluje i go obraża?
                    inaczej - to oczywiście - ma grzech i to pewnie ciężki - buahhaahaahaa
                    Śmieszny jesteś chłopcze...
                    • Gość: jaija Re: Najcięższy grzech wg. kościoła IP: *.elblag.dialog.net.pl 23.02.07, 15:25
                      Dlaczego traktujecie mnie jak chłopca? ;)
                      A w ogóle to jesteście nieuprzejmi. Nikt nie mówi o pokorze i uniżoności, ale
                      pieniactwo to też jest grzech - pycha (bo to JA mam rację) + gniew. Życzę
                      miłego dnia.
                      • Gość: teolog Re: Najcięższy grzech wg. kościoła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 08:06
                        zacząłeś synku nieuprzejmie, a sam wymagasz wobec siebie uprzejmości? Wręcz
                        całować się w zadek, z pokorą i uniżonością :/
                        śmieszny jesteś - dziecino
                        i nie tobie orzekac co jest grzechem, a co nie...
                        pycha + gniew? buahahahaha za chwilę każesz mi sie spowiadać z tego, że w ogóle
                        pomyślałem, że sąsiad kupil sobie nowe auto :))) Bo niby mu zazdroszczę....
                        • elam1 Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 27.02.07, 08:27
                          Poczytałam sobie Wasze odpowiedzi. I zastanawia mnie to dlaczego tyle w nich
                          emocji, przeważnie tych w złym kierunku.
                          Dzielenie grzechu na mniejszy i większy (nie wchodząc w dyskusję z przytaczanym
                          wcześniej wersetem) – nie ma znaczenia.
                          Bo czy źle powiem, pomyślę czy ukradnę coś komuś - to grzech, czy też zabicie
                          kogoś to też grzech , który czy mniejszy czy większy oddziela nas od Boga.
                          Tylko jeden Pan Jezus był na tej ziemi bez grzechu, dzięki Niemu mamy przystęp
                          do Boga Ojca z łaski przez wiarę w Jezusa Chrystusa, przez Jego śmierć i
                          zmartwychwstanie, nic nie możemy do tego dzieła dodać.
                          Natomiast stworzeni w jesteśmy do czynienia dobrze, ale przez uczynki nie
                          będziemy zbawieni, tylko przez Jezusa Chrystusa, to On jest przebłaganiem za
                          nasze winy,
                          Rzym. 3:10-27
                          10. Jak napisano: Nie ma ani jednego sprawiedliwego,
                          11. Nie masz, kto by rozumiał, nie masz, kto by szukał Boga;
                          12. Wszyscy zboczyli, razem stali się nieużytecznymi,nie masz, kto by czynił
                          dobrze, nie masz ani jednego.
                          13. Grobem otwartym jest ich gardło, językami swoimi knują zdradę, jad żmij pod
                          ich wargami;
                          14. Usta ich są pełne przekleństwa i gorzkości;
                          15. Nogi ich są skore do rozlewu krwi,
                          16. Spustoszenie i nędza na ich drogach,
                          17. A drogi pokoju nie poznali.
                          18. Nie ma bojaźni Bożej przed ich oczami.
                          19. A wiemy, że cokolwiek zakon mówi, mówi do tych, którzy są pod wpływem
                          zakonu, aby wszelkie usta były zamknięte i aby świat cały podlegał sądowi
                          Bożemu.
                          20. Dlatego z uczynków zakonu nie będzie usprawiedliwiony przed nim żaden
                          człowiek, gdyż przez zakon jest poznanie grzechu.
                          21. Ale teraz niezależnie od zakonu objawiona została sprawiedliwość Boża, o
                          której świadczą zakon i prorocy,
                          22. I to sprawiedliwość Boża przez wiarę w Jezusa Chrystusa dla wszystkich
                          wierzących. Nie ma bowiem różnicy,
                          23. Gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej,
                          24. I są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w Chrystusie
                          Jezusie,
                          25. Którego Bóg ustanowił jako ofiarę przebłagalną przez krew jego, skuteczną
                          przez wiarę, dla okazania sprawiedliwości swojej przez to, że w cierpliwości
                          Bożej pobłażliwie odniósł się do przedtem popełnionych grzechów,
                          26. Dla okazania sprawiedliwości swojej w teraźniejszym czasie, aby On sam był
                          sprawiedliwym i usprawiedliwiającym tego, który wierzy w Jezusa.
                          27. Gdzież więc chluba twoja? Wykluczona! Przez jaki zakon? Uczynków?
                          Bynajmniej, lecz przez zakon wiary.
                          (BW)

                          • Gość: zły Re: Najcięższy grzech wg. kościoła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 09:43
                            Zgdnie z tym, co napisałaś - to grzeszymy samym swoim istnieniem...
                            Bo cokolwiek nie zrobisz, to grzeszysz...
                            I najwyrażniej nie rozróżniasz grzechów powszednich, od grzechów ciężkich...
                            Jesteś z gatunku tych, co spowiadają sie z zabicia muchy...
                            • tomek_ewangelista Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 27.02.07, 09:47
                              Zły a gdzie masz napisane grzech pierworodny, grzech powszedni, grzech ciezki w
                              bibli?

                              Forum Protestanckie
                              • Gość: zły Re: Najcięższy grzech wg. kościoła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 09:54
                                jak dla ciebie powiedzenie komuś że jest głupi a zamordowanie kogoś, to to samo
                                - to sorry, ale nie mamy o czym rozmawiać

                                a grzech pierworodny to zupełnie inna bajka - lepiej doczytaj, a nie kompromituj się
                                • tomek_ewangelista Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 27.02.07, 10:10
                                  Czlowieku grzech pierworodny, tak z drzewa poznania dobra i zla, byl pierwszy ,
                                  ale dzieki Ofierze Jezusa jestesmy od niego wolni :)
                                  Pamietasz zakon - stary i nowy testament:)

                                  Grzechow nie mozna porownywac, Ty mowisz jezykiem prawa, ten i ten jest
                                  grzechem dla Boga a jest napisane ze jak pomyslisz o innej dziewczynie
                                  (pozadanie) to juz sie dopuszczasz cudzolostwa.
                                  • Gość: zły Re: Najcięższy grzech wg. kościoła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 10:13
                                    > Grzechow nie mozna porownywac, Ty mowisz jezykiem prawa, ten i ten jest
                                    > grzechem dla Boga a jest napisane ze jak pomyslisz o innej dziewczynie
                                    > (pozadanie) to juz sie dopuszczasz cudzolostwa.
                                    Jeśli mam żone, a pomyśle o innej - owszem, to jest cudzołóstwo.
                                    Ameryki chłopie nie odkryłeś :/
                                    Ale jeśli nie mam żony, jestem wolny jak dzika świnia, i myśle o dziewczynie, co
                                    też jest wolna - to grzechu ni ma :P
                              • mika74 Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 27.02.07, 10:06
                                tomek_ewangelista napisał:

                                > Zły a gdzie masz napisane grzech pierworodny, grzech powszedni, grzech ciezki
                                w
                                >
                                > bibli?
                                >"Są grzechy,ktore sprawadzają smierc(...) ,a sa ktore nie sprawdzaja smierci"
                                itd..Tomek powinies wiedziec gdzie znaleźc takie fargmenty w Biblii,ale znajac
                                protestantow to znaja oni Biblie bardzo wybiórczo,choc chwala sie czyms innym.
                                • Gość: zły Re: Najcięższy grzech wg. kościoła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 10:09
                                  Oni się chwalą że znają "własciwą" (bo nie katolską) wersję Biblii :)))
                                  • mika74 Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 27.02.07, 10:17
                                    Gość portalu: zły napisał(a):

                                    > Oni się chwalą że znają "własciwą" (bo nie katolską) wersję Biblii :)))
                                    Własnej niestety tez nie znają. gadam czesto z protestantami,upieraja sie ,ze
                                    niektorych rzeczy nie ma w Biblii mimo,ze te rzeczy sa. To chyba zwykla
                                    niewiedza?
                                    • Gość: zły Re: Najcięższy grzech wg. kościoła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 10:24
                                      Nie ma w ich wersji Biblii. To nie jest wina "zwykłego" szaraczka, że Luter & co
                                      powywalali z kanonu biblijnego niektóre księgi.
                                      • tomek_ewangelista Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 27.02.07, 10:30
                                        Tak jesli tak sadzisz napisz mi gdzie jest napisane by klekac przez figurkami,
                                        obrazkami i je tworzyc(robic) (Polecam Wyjscia 20, 4. Albo znajdz mi jeden
                                        werset ktory mowi o modleniu sie do kogos innego, nawet za posrednictwem, ale
                                        mozesz znalesc natomiast w :
                                        Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko
                                        przeze mnie (Jan 14:6).

                                        Efez. 2:8-10
                                        8. Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar;
                                        9. Nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.
                                        10. Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych
                                        uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili.
                                        (BW)

                                        1Tm 2:5 Bw "Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a
                                        ludźmi, człowiek Chrystus Jezus,"

                                        Znajdz mi slowo czysciec?(nie mowie o apokryfach dodanych w 16 wieku) rowniez
                                        nie ma, przeczytaj Objawienie Jana 3 chodzi o "wyplucie z ust moich"
                                        Wiec nie wiem z kim masz taki kontakt ale jesli uwazasz ze to jest niewiedza to
                                        jest mi przykro. P.S. przepraszam ze tak donioslym tonem pisze :)
                                        Szaraczka? Luter byl doktorem teologi i gdyby nie on okreslenie parafianie
                                        nadal by mialo sens doglebny i byscie mieli ewangelie po lacinie:)
                                        Powywalal? Nie to kosciol katolicki dodal tlumaczac swoje poczynania na
                                        przelomie swietej inkwizycji :)
                                        • Gość: zły rozbawiłeś mnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 10:37
                                          - Czy kościół katolicki modli się do figurek i obrazków???
                                          nie rozśmieszaj mnie...
                                          - kult Maryi jako Matki Boga
                                          już przy wygnaniu z raju Bóg zapowiada Niewiastę, której potomek zmiażdży głowę
                                          węża...
                                          Kana Galilejska - Jezus zamienia wode w wino dopiero po "interwencji" swojej matki!

                                          > 8. Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar;
                                          > 9. Nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.
                                          Wiara bez uczynków martwa jest - rozumiem, że Luter wyciął ten kawałek :)))

                                          Co to za brednie o apokryfach??? W 16 wieku nikt w kościele katolickim nie
                                          dodawał nowych ksiąg do kanonu!! I Inkwizycja była wcześniej, zanim komukolwiek
                                          sie o Lutrze śniło!!!
                                          I niby doktorat z teologii miał go uchronić przed wymyślaniem herezji?
                                          • alkoo3 Re: rozbawiłeś mnie 27.02.07, 11:20
                                            Gość portalu: zły napisał(a):

                                            > - Czy kościół katolicki modli się do figurek i obrazków???
                                            > nie rozśmieszaj mnie...

                                            Czy brales juz udzial w wedrowce kopi obrazu czestochowskiego z domu do domu -
                                            czy moglbys opisac jak to sie odbywa.

                                            > - kult Maryi jako Matki Boga

                                            Czy byles juz kiedy na "majowym" czy znasz tresc godzinek do NMP

                                            > już przy wygnaniu z raju Bóg zapowiada Niewiastę, której potomek zmiażdży
                                            głowę
                                            > węża...

                                            Czy wiesz co jest napisane w Tysiaclatce jako wytlumaczenie tego fragmentu.

                                            > Kana Galilejska - Jezus zamienia wode w wino dopiero po "interwencji" swojej
                                            ma
                                            > tki!

                                            Czy znasz odpowiedz Jezusa ?
                                            (3) A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: Nie mają już wina. (4)
                                            Jezus Jej odpowiedział: Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze
                                            nie nadeszła godzina moja? (5)

                                            >
                                            > > 8. Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to
                                            > dar;
                                            > > 9. Nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.
                                            > Wiara bez uczynków martwa jest - rozumiem, że Luter wyciął ten kawałek :)))
                                            >
                                            Zle roumiesz - przeczytaj list Jakuba obojetnie w jakim wydaniu.
                                            > Co to za brednie o apokryfach??? W 16 wieku nikt w kościele katolickim nie
                                            > dodawał nowych ksiąg do kanonu!!

                                            Ale ostatecznie zatwierdzil ten kanon sobor Trydencki.
                                            Jest to skutek roznic kanonu przyjetego przez zydow jerozolimskich i zydow
                                            mieszkajacych poza jerozolima.

                                            > I Inkwizycja była wcześniej, zanim komukolwiek
                                            > sie o Lutrze śniło!!!
                                            > I niby doktorat z teologii miał go uchronić przed wymyślaniem herezji?

                                            Nie - ale jak juz napisano w KK jest wiecej doktorow teologi

                                            Nie rozumiem dlaczego wymachujesz tak szabelka.
                                            Naprawde protestanci to nie to najgorsze co moze nam sie przytrafic.
                                            • Gość: zły Re: rozbawiłeś mnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 11:37
                                              > Czy brales juz udzial w wedrowce kopi obrazu czestochowskiego z domu do domu -
                                              > czy moglbys opisac jak to sie odbywa.
                                              O ile dobrze pamiętam, to 2 razy :)
                                              I nie chodzi wcale o modlitwę do obrazka.

                                              > Czy byles juz kiedy na "majowym" czy znasz tresc godzinek do NMP
                                              A co, zakładasz, że jestem katolikiem jajeczno-opłatkowym?
                                              Czy na nabożeństwo majowe tylko "moher" chodzi? Tylko "moher" śpiewa Godzinki?
                                              PS - w Wielkim Poście śpiewa sie Godzinki o Męce Pańskiej, nie o NMP :P

                                              > Czy wiesz co jest napisane w Tysiaclatce jako wytlumaczenie tego fragmentu.
                                              No przeciez nie jest tłumaczone inaczej, niż jako zapowiedz narodzenia Maryi.

                                              Jakbyś nie naginał, to zbawienie jest dzięki po pierwsze - łasce wiary, po
                                              drugie - dzięki dobrym uczynkom!
                                              Wiem, wiem, św. Paweł jest dla protestantów wysoce niewygodny.

                                              W KK jest więcej nie tylko doktorów teologii...
                                              • mika74 Re: w obronie Godzinek 27.02.07, 11:53
                                                Akurat Godzinki to rzecz niestamowicie biblijna.Nie sadze aby było zbyt wielu
                                                chrzescijan obojetnie jakiej masci,ktorzy potrafia powiedziec co to za
                                                odnosnik "róza Gedeona' albo "plastr miodu Samsona",szkoda,ze teraz śpiewa sie
                                                tak mało biblijnych tekstów.
                                                Modlitwa 'Pod Twoją obrone" pochodzi w wieku II ....
                                                • Gość: zły Re: w obronie Godzinek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 11:58
                                                  ale jest o Maryi, więc dla protestanów - z natury rzeczy - jest ZŁE :)))
                                                  • mika74 Re: w obronie Godzinek 27.02.07, 12:13
                                                    Gość portalu: zły napisał(a):

                                                    > ale jest o Maryi, więc dla protestanów - z natury rzeczy - jest ZŁE :)))

                                                    Traktat "O Najswietszej maryi Pannie" Lutra tez jest zły?;)
                                                  • Gość: zły Re: w obronie Godzinek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 12:21
                                                    Pewnie tak, chętnie by sie nie przyznawali ;)
                                                    Luter wcale nie chciał rozłamu, on chciał NAPRAWY Kościoła...
                                                    Miał biedak pecha, że sie urodził o 4 (z kawałkiem) wieki za wcześnie :))
                                                  • tomek_ewangelista Re: w obronie Godzinek 27.02.07, 12:40
                                                    "Ze kto jest niewygodny?? naprawde najpierw przeczytaj troszke o protestantach
                                                    co robia i w co wierza a pozniej komentuj prosze:)
                                                    Zrozum ze co kolwiek znajdziesz w bibli tak jest. Biblia jako jedyny autorytet.
                                                    Jak wiesz Pawel pisal listy i naprawde duzo wiec jak mozna mowic ze jest
                                                    niewygodny? Tak jest, nie wazne co i jak.

                                                    "Czlowiek kleka przed Bogiem,anie figurką. Figurka tylko moze pomóc mu skupic
                                                    wyobraznie. Całując zdjecie męza nie całuje kartki papieru,ale wyrazem swoją
                                                    miłosc do osoby. Zakazu czynienia figurek nie mozna odczytywac dosłownie-
                                                    fanatycznie,zwłaszcza,ze w tej samej Ksidze Bóg poleca czynic obazy cherubów
                                                    dla ozdoby światyni. Wiedzy historycznej i okolicznosci zakazu czynienia figurek
                                                    (złoty cielec) teZ by sie przydało."
                                                    Powiedz to tym ktorzy przychodza i modla sie do obrazu i prosza o cudowne
                                                    uzdrowienie, albo tym co widza cud i ida tam wielkimi pielgrzymkami...
                                                    Obraz sam z siebie nie jest zly, czynienie podobizny Boga i modlenie sie do
                                                    niego. Czy nie uwazasz inaczej? Ornamenty czy zdobienia nikomu nie
                                                    przeszkadzaja a tym bardziej Bogu.


                                                    Jest ."Módlcie się za siebie wzajmenie abyscie uzyskali zdrowie"
                                                    Za siebie, nie do siebie - jest roznica modlic sie do np. Apostoła a o
                                                    Apostoła, prawda?


                                                    Jesli chodzi o te nie na temat, nie klucmy sie, jest napisane ze Jezus jest
                                                    jedynym posrednikiem miedzy ludzmi a Bogiem wiec do niego mamy sie modlic:)
                                                    Przepraszam Cie ze tak wybuchlem na Ciebie ale nie lubie jak ktos szufladkuje
                                                    ludzi jak nie zna ich. Jesli poznalas protestantow ktorzy nie czytaja bibli,
                                                    zdaza sie, nie kazdy jest doskonaly:) Ale tak samo mozna by bylo porownywac na
                                                    odwrot i czepiac sie wszystkiego.
                                                    Luter był blizszy katolicyzmowi,niz wspólczesnym "sektom" pseudoprotestanckim
                                                    Masz racje był blizszy, nie wiadomo co myslal, chcial zmienic ciemnote ktora
                                                    wladze KK wciskali ludzia. Nie wiem czy chcial rozlamow. Ty zyskujesz wiecej
                                                    wiedzy w K Katolickim ja w K Protestanckim niech tak zostanie, lecz wyciagnijmy
                                                    oboje milosc, wspolnote, piekno ktore lezy w nich, nie zlosc, czy nienawisc bo
                                                    na to tam nie ma miejsca.

                                                    Pozdrawiam Cie serdecznie :)
                                                  • Gość: zły Re: w obronie Godzinek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 12:52
                                                    > Powiedz to tym ktorzy przychodza i modla sie do obrazu i prosza o cudowne
                                                    > uzdrowienie, albo tym co widza cud i ida tam wielkimi pielgrzymkami...
                                                    Dla ciebie katolicyzm to "mohery" klęczące tabunem przed cudownym obrazkiem :/
                                                    Z takim podejściem do ekumenizmu ci brakuje lata świetlne...
                                                  • tomek_ewangelista Re: w obronie Godzinek 27.02.07, 13:05
                                                    Zly dobrze mowisz ze nie wszyscy tak robia, moze i mowie po czesci o moherkach,
                                                    ale nie tylko przeczytaj to dzisiaj dostalem :
                                                    Niektórzy wierni z Teksasu zaczęli czcić tacę do pizzy, po tym jak wśród
                                                    roztopionego sera pojawiła się rzekomo podobizna Matki Boskiej - pisze portal
                                                    Metro.co.uk.
                                                    Tajemniczą podobiznę odkryły pracownice stołówki w jednej ze szkół w Houston.
                                                    Zdaniem sceptyków "Maryja" jest zwyczajnym, przypadkowym zabrudzeniem. Ale
                                                    odkąd wyszło na jaw, że plamy nie da się zmyć, do tacy pielgrzymują setki
                                                    wiernych. Nauczyciele naprędce zbudowali mini-ołtarzyk: tacę do pizzy
                                                    postawiono na honorowym miejscu.

                                                    - Za trzecim zmywaniem zaczęłam się temu przyglądać. Zastanawiałam się, co to
                                                    takiego jest. Plama przypomina mi Maryję - mówiła jedna z pracownic stołówki,
                                                    którą cytuje portal Metro.com.uk.

                                                    - Ludzie krzyczeli: "Dziewica Maryja jest w stołówce!". Pobiegłam zobaczyć co
                                                    się dzieje. Mój Boże, to rzeczywiście była Maryja. Zaczęłam płakać, kiedy ją
                                                    ujrzałam - opowiadała uczennica, Anel Villareal. - Myślę, że ktoś nad nami
                                                    czuwa - wyznała dyrektorka szkoły, Lyda Guerrero.

                                                    W przeszłości Maryja "pojawiała się" już m.in. ma toście z Florydy i grudce
                                                    czekolady z Kalifornii - pisze Metro.co.uk.
                                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3947537.html

                                                    do tacy pielgrzymują setki
                                                    wiernych. Nauczyciele naprędce zbudowali mini-ołtarzyk: tacę do pizzy
                                                    postawiono na honorowym miejscu.

                                                    Powtorzylem ten fragment. Ale tak samo jest w Czestochowie z obrazem Matki
                                                    Jezusa.
                                                    Chodz na koniec watku (101)
                                                  • mika74 Re: w obronie Godzinek 27.02.07, 13:04
                                                    tomek_ewangelista napisał:

                                                    > "Ze kto jest niewygodny?? naprawde najpierw przeczytaj troszke o
                                                    protestantach
                                                    > co robia i w co wierza a pozniej komentuj prosze:)
                                                    > Zrozum ze co kolwiek znajdziesz w bibli tak jest. Biblia jako jedyny
                                                    autorytet.

                                                    A kto swtorzył Biblie? przeciez nie napisał jej Jezus na kolanie.ba! Biblia w
                                                    tej postaci ,ktora czytasz zostala 'złozona" przez Kościół9a składana byla
                                                    przez 3 pierwsze wieki), a zawtwierdzona przez papieza, ktory wg protestantów
                                                    nie ma nieomylnosci w sprawach wiary(jesli nie ma nieomylnosci to i Biblia nie
                                                    moze byc autorytetem)
                                                    tak naprawde protestanci korzytsja z tradycji Koscioła Katolickiego
                                                    jednoczesnie jej zaprzeczajac.
                                                    >
                                                    > Jak wiesz Pawel pisal listy i naprawde duzo wiec jak mozna mowic ze jest
                                                    > niewygodny? Tak jest, nie wazne co i jak.
                                                    >
                                                    > "Czlowiek kleka przed Bogiem,anie figurką. Figurka tylko moze pomóc mu skupic
                                                    > wyobraznie. Całując zdjecie męza nie całuje kartki papieru,ale wyrazem swoją
                                                    > miłosc do osoby. Zakazu czynienia figurek nie mozna odczytywac dosłownie-
                                                    > fanatycznie,zwłaszcza,ze w tej samej Ksidze Bóg poleca czynic obazy cherubów
                                                    > dla ozdoby światyni. Wiedzy historycznej i okolicznosci zakazu czynienia
                                                    figure
                                                    > k
                                                    > (złoty cielec) teZ by sie przydało."
                                                    > Powiedz to tym ktorzy przychodza i modla sie do obrazu i prosza o cudowne
                                                    > uzdrowienie, albo tym co widza cud i ida tam wielkimi pielgrzymkami...
                                                    > Obraz sam z siebie nie jest zly, czynienie podobizny Boga i modlenie sie do
                                                    > niego. Czy nie uwazasz inaczej? Ornamenty czy zdobienia nikomu nie
                                                    > przeszkadzaja a tym bardziej Bogu.

                                                    Ludzie nie modlą sie do obrazu ,a do Boga, wystroj swiatyni pomaga im tylko
                                                    skupic uwag e i pomaga wyobraxni. ztreszt a w Kościołach nie znajdziesz
                                                    wizerunku Boga,tylko wizerunki jezusa, maryi,swietycH,którzy mieli konkretny
                                                    wyglad i nonsensem byłby zakaz czynienie ich podobizn. Ale tak jak nikt nie
                                                    gada z fotografia tak i nikt nie prosi o cud kawałka płota obitego w drewno.a
                                                    jesli prosi to jest niegodne z nauka katolicka, która ma jednego Boga.
                                                    mam ten wyrzyt do protestantow,ktorzy nie wiedza co mówi nauka katolicka i
                                                    czesto grzechy latolików biora za nauke katolicka.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Jest ."Módlcie się za siebie wzajmenie abyscie uzyskali zdrowie"
                                                    > Za siebie, nie do siebie - jest roznica modlic sie do np. Apostoła a o
                                                    > Apostoła, prawda?

                                                    tak ,wiec modlimy się za posrednictwem świetych, a nie "do świetych" "Do" to
                                                    tylko skrót myslowy, a jedynym dawca łask jest Bóg. Juz to ,ze mamy kontakt ze
                                                    świetymi w niebie jest tylko i wyłacznie dzieki Bogu.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Jesli chodzi o te nie na temat, nie klucmy sie, jest napisane ze Jezus jest
                                                    > jedynym posrednikiem miedzy ludzmi a Bogiem wiec do niego mamy sie modlic:)

                                                    no tak,ale mozemy modlic się do Boga wzajemnie za siebie. I tylko to oznacza
                                                    modlitwa "do" swietych
                                                    > Przepraszam Cie ze tak wybuchlem na Ciebie ale nie lubie jak ktos szufladkuje
                                                    > ludzi jak nie zna ich. Jesli poznalas protestantow ktorzy nie czytaja bibli,
                                                    > zdaza sie, nie kazdy jest doskonaly:) Ale tak samo mozna by bylo porownywac
                                                    na
                                                    > odwrot i czepiac sie wszystkiego.
                                                    > Luter był blizszy katolicyzmowi,niz wspólczesnym "sektom" pseudoprotestanckim
                                                    > Masz racje był blizszy, nie wiadomo co myslal, chcial zmienic ciemnote ktora
                                                    > wladze KK wciskali ludzia. Nie wiem czy chcial rozlamow. Ty zyskujesz wiecej
                                                    > wiedzy w K Katolickim ja w K Protestanckim niech tak zostanie, lecz
                                                    wyciagnijmy
                                                    >
                                                    > oboje milosc, wspolnote, piekno ktore lezy w nich, nie zlosc, czy nienawisc
                                                    bo
                                                    > na to tam nie ma miejsca.

                                                    Zgadzam sie,tylko ,ze to wszytsko trzeba budowac na prawdzie a nie na plotkach.
                                                    Wiec zycze Ci poznania wiary i religii katolickiej taka jaka ona jest,a nie
                                                    plotkom,ktore rozsiwaja pastorowie,ktorzy niestety nie mają wiedzy.
                                                    Ci,ktorzy maja wiedze ,nie walcza z katolicyzmem, a sie jednaja i szukaja tego
                                                    co wspólne(np. luteranie czy ewangelicy).Obawiam sie,ze niestety nie jestes ani
                                                    z jednych ani z drugich.
                                                    Pozdro.
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam Cie serdecznie :)
                                                  • tomek_ewangelista Re: w obronie Godzinek 27.02.07, 13:27
                                                    Widze ze dalej chcesz sie sprzeczac:/
                                                    "A kto swtorzył Biblie? przeciez nie napisał jej Jezus na kolanie.ba! Biblia w
                                                    tej postaci ,ktora czytasz zostala 'złozona" przez Kościół9a składana byla
                                                    przez 3 pierwsze wieki), a zawtwierdzona przez papieza, ktory wg protestantów
                                                    nie ma nieomylnosci w sprawach wiary(jesli nie ma nieomylnosci to i Biblia nie
                                                    moze byc autorytetem)
                                                    tak naprawde protestanci korzytsja z tradycji Koscioła Katolickiego
                                                    jednoczesnie jej zaprzeczajac. "
                                                    Masz racje Jezus jej nie napisal na kolanie, napisalo ją okolo 40 osob pod
                                                    wplywem ducha swietego.
                                                    Wiesz ze kosciol katolicki powstal okolo 320 roku kiedy Konstanty wielki go
                                                    zatwierdzil:>
                                                    Wiec to nie kosciol kat zlozyl, pozniej pamietasz co sie dzialo? dodawanie
                                                    watkow, apokryfow, obłuda, zabijanie w imie Boga, i dlatego mowimy ze moze byc
                                                    omylny,
                                                    Papież Grzegorz I w 593 roku jako pierwszy wspomniał o miejscu
                                                    zwanym "czyściec", gdzie rzekomo dusze zmarłych cierpią, dopóki nie spłacą
                                                    długu lub nie zostaną odkupione ofiarami złożonymi przez żywych. Koncept ten
                                                    wywołał wówczas wiele kontrowersji, stając się dogmatem dopiero blisko tysiąc
                                                    lat później, uchwałą soboru florenckiego w 1439 roku.

                                                    Dogmat ten nie ma za sobą autorytetu Biblii. Przeciwnie, czytamy w niej,
                                                    że "postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd" (Hbr.9:27), a także, że "Syn
                                                    Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swymi i wtedy odda
                                                    każdemu według jego postępowania" (Mt.16:27). Wspierają go natomiast niektóre
                                                    apokryfy włączone dopiero w XVI wieku do kanonu Starego Testamentu m.in., aby
                                                    uzasadnić kilka niebiblijnych nauk papiestwa.
                                                    W 1514 roku papież Leon X pilnie potrzebował środków na wykończenie bazyliki
                                                    św. Piotra w Rzymie. Wydał więc dekret o zbieraniu odpustów za dusze w czyśćcu,
                                                    pozwalając na udzielanie żywym dyspensy za grzechy. Odpust można było otrzymać
                                                    za każdy grzech, według ustalonej taryfy.
                                                    I nadal twierdzisz Mika ze sa nieomylni??

                                                    "tak ,wiec modlimy się za posrednictwem świetych, a nie "do świetych" "Do" to
                                                    > tylko skrót myslowy, a jedynym dawca łask jest Bóg. Juz to ,ze mamy kontakt
                                                    ze
                                                    > świetymi w niebie jest tylko i wyłacznie dzieki Bogu.:

                                                    Tak za posrednictwem, a co jest napisane ze Jezus jest jedynym posrednikiem.
                                                    Nie baw sie w skroty myslowe, jest jasno napisane jedni za drugich nie jedni do
                                                    drugich, nie sadzisz ze takie cos by odciaglo nas od Boga, bo przez to modlicie
                                                    sie do innych osob ktore nie wiadomo czy slysza to!

                                                    Wlasnie o to chodzi ze wiem co mowi nauka katolicka i wiem co robia ludzie . No
                                                    comment :)

                                                    Widzialas by w Bibli ktos sie modlil do Mari czy Mojzesza czy Noego, moze do
                                                    Abrachama? Nie to narzucil kosciol i tez dopiero kolo 15 wieku. Dokladnie nie
                                                    pamietam.

                                                    Wiec zycze Ci poznania wiary i religii katolickiej taka jaka ona jest,a nie
                                                    > plotkom,ktore rozsiwaja pastorowie,ktorzy niestety nie mają wiedzy.

                                                    Nie sadze ze nie maja poznania, chodzby dlatego ze odrzucamy - wszyscy nie
                                                    tylko luteranie, te dogmaty ktorych nie ma w bibli!
                                                    Widzialas protestanta ktory sie modlil do kogos innego niz Jezusa czy Boga?
                                                    Czemu usilujesz wywyzszyc swoje wyznanie nie widzac tego co robi i robilo zle?
                                                  • mika74 Re: w obronie Godzinek 27.02.07, 13:53
                                                    tomek_ewangelista napisał:

                                                    > Widze ze dalej chcesz sie sprzeczac:/
                                                    > "A kto swtorzył Biblie? przeciez nie napisał jej Jezus na kolanie.ba! Biblia
                                                    w
                                                    > tej postaci ,ktora czytasz zostala 'złozona" przez Kościół9a składana byla
                                                    > przez 3 pierwsze wieki), a zawtwierdzona przez papieza, ktory wg protestantów
                                                    > nie ma nieomylnosci w sprawach wiary(jesli nie ma nieomylnosci to i Biblia
                                                    nie
                                                    > moze byc autorytetem)
                                                    > tak naprawde protestanci korzytsja z tradycji Koscioła Katolickiego
                                                    > jednoczesnie jej zaprzeczajac. "
                                                    > Masz racje Jezus jej nie napisal na kolanie, napisalo ją okolo 40 osob pod
                                                    > wplywem ducha swietego.

                                                    Przepraszam,za skad wziąłes te 40 osób?????

                                                    > Wiesz ze kosciol katolicki powstal okolo 320 roku kiedy Konstanty wielki go
                                                    > zatwierdzil:>
                                                    > Wiec to nie kosciol kat zlozyl, pozniej pamietasz co sie dzialo?

                                                    Kościól był nazwany "katolickim" przez pierwsze gminy chrzescijskie-to był
                                                    przełom I i II wieku (catholikos czyli powszechne)

                                                    dodawanie
                                                    > watkow, apokryfow,

                                                    jaki apokryftów? jakies konkrety?

                                                    obłuda, zabijanie w imie Boga, i dlatego mowimy ze moze byc
                                                    > omylny,

                                                    Kościól jest grzeszny.ba!kazdy człowiek jest grzeszny ,Ty tez.
                                                    "Nieomylnosc" tyczy sie wyłacznie dogmatow wiary np. zznania kanonu Pisma św.

                                                    > Papież Grzegorz I w 593 roku jako pierwszy wspomniał o miejscu
                                                    > zwanym "czyściec", gdzie rzekomo dusze zmarłych cierpią, dopóki nie spłacą
                                                    > długu lub nie zostaną odkupione ofiarami złożonymi przez żywych. Koncept ten
                                                    > wywołał wówczas wiele kontrowersji, stając się dogmatem dopiero blisko tysiąc
                                                    > lat później, uchwałą soboru florenckiego w 1439 roku.


                                                    Juz to tlumaczyłam. Słowo czysciec to nie miejcse! to stan oczyszczenia
                                                    człowieka z grzechów dzieki ogniowi miłosierdzia Bozego i o tym w Biblii jest
                                                    wprost.Mozesz je nazwac inaczej,podobnie jak slow"medytacja" mozesz nazwac
                                                    rozwazaniem.
                                                    >
                                                    > Dogmat ten nie ma za sobą autorytetu Biblii.

                                                    Alez ma ,ma

                                                    Przeciwnie, czytamy w niej,
                                                    > że "postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd" (Hbr.9:27),

                                                    Oczywiscie, nie ma reinkarnacji.

                                                    a także, że "Syn
                                                    > Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swymi i wtedy odda
                                                    > każdemu według jego postępowania" (Mt.16:27).

                                                    Nie na temat

                                                    Wspierają go natomiast niektóre
                                                    > apokryfy włączone dopiero w XVI wieku do kanonu Starego Testamentu m.in., aby
                                                    > uzasadnić kilka niebiblijnych nauk papiestwa.



                                                    Pierwsze słysze.jakie apokryfrty? Chodzi ci pewnie o ksiege machabejska ,na
                                                    ktora powołuja sie Ojcowie Kościoła juz w II wieku. Zreszta modlitwa za
                                                    zmarłych tez istaniał juz w pierwszych wiekach ,anie w wieku XVI>Poducz się
                                                    historii.
                                                    > W 1514 roku papież Leon X pilnie potrzebował środków na wykończenie bazyliki
                                                    > św. Piotra w Rzymie. Wydał więc dekret o zbieraniu odpustów za dusze w
                                                    czyśćcu,
                                                    >
                                                    > pozwalając na udzielanie żywym dyspensy za grzechy. Odpust można było
                                                    otrzymać
                                                    > za każdy grzech, według ustalonej taryfy.



                                                    odpusty istniały juz w pierwszych wiekach. Problem było kiedy wprowadzono je
                                                    platne, stad tez słuszne oburzenie Lutra.zreszta dosc krótko były płatne,dzis
                                                    sa znów za darmo.>
                                                    I nadal twierdzisz Mika ze sa nieomylni??

                                                    Oczywiscie,w kweistiach dogmatow wiary,a nie zwyczajów.zdaje sie,ze Ty nie
                                                    odrózniasz jednych od drugich.
                                                    >
                                                    > "tak ,wiec modlimy się za posrednictwem świetych, a nie "do świetych" "Do" to
                                                    > > tylko skrót myslowy, a jedynym dawca łask jest Bóg. Juz to ,ze mamy konta
                                                    > kt
                                                    > ze
                                                    > > świetymi w niebie jest tylko i wyłacznie dzieki Bogu.:
                                                    >
                                                    > Tak za posrednictwem, a co jest napisane ze Jezus jest jedynym posrednikiem.
                                                    > Nie baw sie w skroty myslowe, jest jasno napisane jedni za drugich nie jedni
                                                    do
                                                    >
                                                    > drugich, nie sadzisz ze takie cos by odciaglo nas od Boga, bo przez to
                                                    modlicie
                                                    >
                                                    > sie do innych osob ktore nie wiadomo czy slysza to!

                                                    Zycie i doswidczenie Kośicoła ( i moje)pokazuje ,ze słysza a jedynym
                                                    posrednikiem zbawienia jest Jezusa, swieci sie tylko za nas modlą o co ich
                                                    prosimy.Czy modlitwa innych ludzi odciaga na od Boga? chyba wprost przeciwnie.
                                                    Sory,Tomek,no nie moge gadac o katolicyźmie z kims kto nie zna tej religii.
                                                    To tak jak ja bym Ci wmawiała ,ze wierzysz w słonie i modlisz sie do czajnika ,
                                                    a argumentem przeciwko Twoje wierze jestTwoja grzesznosc.Absurd....
                                                    pozdr.
                                                    >
                                                    > Wlasnie o to chodzi ze wiem co mowi nauka katolicka i wiem co robia ludzie .
                                                    No
                                                    >
                                                    > comment :)

                                                    jakbys znał historie,tobys wiedzial ze duzo wiecej krwi maja na rekach
                                                    protestanci a nie katolicy,ale dla mnie czyjas grzesznosc nie jest zadnym
                                                    argumentem.Mnie interesuje prawdziwosc danej religii,anie grzesznosc
                                                    jakichkolwiek wyznawców,którzy widocznie nie dorastają do tego co głosza i
                                                    gdzie przynaleza.
                                                    Pozdro.
                                                    >
                                                    > Widzialas by w Bibli ktos sie modlil do Mari czy Mojzesza czy Noego, moze do
                                                    > Abrachama? Nie to narzucil kosciol i tez dopiero kolo 15 wieku. Dokladnie nie
                                                    > pamietam.
                                                    >
                                                    > Wiec zycze Ci poznania wiary i religii katolickiej taka jaka ona jest,a nie
                                                    > > plotkom,ktore rozsiwaja pastorowie,ktorzy niestety nie mają wiedzy.
                                                    >
                                                    > Nie sadze ze nie maja poznania, chodzby dlatego ze odrzucamy - wszyscy nie
                                                    > tylko luteranie, te dogmaty ktorych nie ma w bibli!
                                                    > Widzialas protestanta ktory sie modlil do kogos innego niz Jezusa czy Boga?
                                                    > Czemu usilujesz wywyzszyc swoje wyznanie nie widzac tego co robi i robilo zle?
                                                  • tomek_ewangelista Re: w obronie Godzinek 27.02.07, 14:24
                                                    Policz ile osob pisalo biblie, tzn jedna tak naprawde:P ale ile osob pisalo ją
                                                    recznie poprzez Ducha Swietego:) Okolo 40 jak policzysz wszystkich autorow:)
                                                    www.biblia.info.pl/template.php?tpl=jak_spisano_biblie
                                                    Bardzo ciekawa lekturka:)
                                                    Kościól był nazwany "katolickim" przez pierwsze gminy chrzescijskie-to był
                                                    > przełom I i II wieku (catholikos czyli powszechne)
                                                    Ale czy mial cos wspolnego z obecnym rzymsko katolickim, powrzechny? ja tez
                                                    moge mowic ze Protestancki jest dla mnie powrzechny i to on zebral tak?

                                                    jaki apokryftów? jakies konkrety?
                                                    Znajdz tekst jakis o apokryfach i dowiesz sie czym sa.

                                                    Tak da wszystkim zyjacym. A ze postanowiono umrzec raz, tak i odrazu niebo albo
                                                    pieklo :)
                                                    Ap 3:16 BT "A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię
                                                    wyrzucić z mych ust."
                                                    Wiec co ma oznaczac to?? ze wyrzuci nas ze swoich ust do czyscca? zastanow sie
                                                    kiedy wprowadzono go i czy jest cos o nim, nie domniemanie istnienia jego bo
                                                    mozna znalesc wiecej fragmentow o czym takim, nawet o ufo jesli poczytasz
                                                    Objawienie i odpowiednio zinterpretujesz tak jak robisz to teraz, to jest zle!


                                                    "Pierwsze słysze.jakie apokryfrty? Chodzi ci pewnie o ksiege machabejska ,na
                                                    > ktora powołuja sie Ojcowie Kościoła juz w II wieku. Zreszta modlitwa za
                                                    > zmarłych tez istaniał juz w pierwszych wiekach ,anie w wieku XVI>Poducz się"
                                                    Nie chodzi tylko o nią, jest tego wiecej! o wiele wiecej, podawalem Ci
                                                    wczesniej stronki, na wikipedi jest fajny o tym artykul:)
                                                    "Oczywiscie,w kweistiach dogmatow wiary,a nie zwyczajów.zdaje sie,ze Ty nie
                                                    > odrózniasz jednych od drugich."
                                                    i tez sie nie mylili jak zabijali w imie Boga? czysciec byl wprowadzony w 5
                                                    wieku wczesniej nie bylo o nim wzmianki.
                                                    "Zycie i doswidczenie Kośicoła ( i moje)pokazuje ,ze słysza a jedynym
                                                    > posrednikiem zbawienia jest Jezusa, swieci sie tylko za nas modlą o co ich
                                                    > prosimy.Czy modlitwa innych ludzi odciaga na od Boga? chyba wprost przeciwnie.
                                                    > Sory,Tomek,no nie moge gadac o katolicyźmie z kims kto nie zna tej religii.
                                                    > To tak jak ja bym Ci wmawiała ,ze wierzysz w słonie i modlisz sie do
                                                    czajnika ,
                                                    > a argumentem przeciwko Twoje wierze jestTwoja grzesznosc.Absurd....
                                                    > pozdr"
                                                    A gdzie masz w bibli napisane by sie modlili? Jestes tak zaslepiona tym
                                                    wszystkim ze naprawde rowniez podziekuje za konwersacje, maila skasuj.
                                                    "jakbys znał historie,tobys wiedzial ze duzo wiecej krwi maja na rekach
                                                    > protestanci a nie katolicy,ale dla mnie czyjas grzesznosc nie jest zadnym
                                                    > argumentem.Mnie interesuje prawdziwosc danej religii,anie grzesznosc
                                                    > jakichkolwiek wyznawców,którzy widocznie nie dorastają do tego co głosza i
                                                    > gdzie przynaleza."
                                                    w 1215 Indocenty papiez wprowadzil swieta inkwizycje jak sie probowalas jej
                                                    sprzeciwic zabijali Cie w imie Boga i tak zginal milion osob ponad (historia
                                                    sie klania) wtedy wprowadzal przez wieki to co chcial bo nikt nie podnosil
                                                    glosu moze tez dlatego ze dostaliscie super nazwe parafianów - ludzi ciemnych z
                                                    hebrajskiego czy greckiego :) Ale dziwic sie biblia po łacinie i gdyby nie
                                                    Luter nadal by w tym jezyku pewnie byla i nadal byscie wierzyli w cos co nie
                                                    prowadzi do Boga....
                                                    Nie chwila, wy w to nadal wierzycie i dopuszczacie sie bałwochwalstwa:)
                                                    Koniec

                                                  • elam1 Re. ....... 27.02.07, 12:48
                                                    Samo mówienie o Marii nie jest złe, czytamy o Niej w Piśmie Świętym, została
                                                    wybrana na matkę Pana Jezusa.
                                                    Nigdzie nie jest napisane że mam się modlić do Marii prosząc o wstawiennictwo.
                                                    1 Tm 2:5
                                                    5. Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi,
                                                    człowiek, Chrystus Jezus,
                                                    (BT)
                                                    Rz 8:34
                                                    34. Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł [za
                                                    nas] śmierć, co więcej - zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia
                                                    się za nami?
                                                    (BT) Iz 42:8
                                                    8. Ja, któremu na imię jest Jahwe, chwały mojej nie odstąpię innemu ani czci
                                                    mojej bożkom.
                                                    (BT)

                                                    Mało jest napisane o Marii, ale idzie dla kobiet z tej małej ilości treści
                                                    wiele nauk, więc zamiast unosić się nad czczeniem Marii warto przyjąć Jej
                                                    postawę i sposób Jej bycia wprowadzać w życie, np. Kiedy Pan Jezus przy
                                                    przemianie wody w wino odpowiedział dosyć sucho, Maria usunęła się w cień nie
                                                    chcąc niczego wymuszać.
                                                    We wcześniejszych zapisach samo poczęcie Pana Jezusa , gdy była
                                                    panną ............ dopowiedzcie sami ile pokory i uległości?
                                                    A jeszcze jeśli chodzi o wzajemne modlitwy to mamy się wstawiać o siebie
                                                    nawzajem w prośbach modlitwach do Boga, w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w
                                                    Duchu Świętym.
                                                  • mika74 Re: Re. ....... 28.02.07, 12:42
                                                    elam1 napisała:

                                                    > Samo mówienie o Marii nie jest złe, czytamy o Niej w Piśmie Świętym, została
                                                    > wybrana na matkę Pana Jezusa.
                                                    > Nigdzie nie jest napisane że mam się modlić do Marii prosząc o wstawiennictwo.
                                                    > 1 Tm 2:5
                                                    > 5. Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi,
                                                    > człowiek, Chrystus Jezus,
                                                    > (BT)
                                                    > Rz 8:34
                                                    > 34. Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł [za
                                                    > nas] śmierć, co więcej - zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia
                                                    > się za nami?
                                                    > (BT) Iz 42:8

                                                    Elam, czy ludzie nie moga się wzajmnie za siebie modlic?Jesli poprosze Cię o
                                                    modlitwe to znaczy,ze jestes konkurencją dla Jezusa w Posrednictwie?
                                                    tak samo katolicy prosza innych ludzi: i tych na ziemi i tych w niebie o
                                                    modlitwe za nas.Roznica miedzy protestantami a katolikami jest nie w tym kto
                                                    jest posrednikiem w zbawieniu ,bo tu się zgadzamy: wylaczenie jezus jak jest w
                                                    Biblii ,ale roznica jest taka,ze protestanci wierza iz swieci w niebie spią,
                                                    katolicy,ze oni w niebie zyją.
                                                    Ten cytat wiec jest zuplenie nie na temat,bo wzajamna modlitwa nie ma nic
                                                    wspolnego z poserdnictwem w zbawieniu.
                                                    Mozesz mi wytlumaczyc czemu wiec ciagle uparcie podajcie ten cytat nie na temat
                                                    w tym miejscu?Chetnie się dowiem.czy to nie jest jakis przejaw ignoracji w
                                                    poznaniu innych religii?

                                                    > 8. Ja, któremu na imię jest Jahwe, chwały mojej nie odstąpię innemu ani czci
                                                    > mojej bożkom.
                                                    > (BT)

                                                    \bozkaom nie,ale ta sama Biblia mówi" czcij matke swoją i ojca swego" czy to
                                                    zagrozenie dla Pana Boga?
                                                    >
                                                    > Mało jest napisane o Marii, ale idzie dla kobiet z tej małej ilości treści
                                                    > wiele nauk, więc zamiast unosić się nad czczeniem Marii warto przyjąć Jej
                                                    > postawę i sposób Jej bycia wprowadzać w życie, np. Kiedy Pan Jezus przy
                                                    > przemianie wody w wino odpowiedział dosyć sucho, Maria usunęła się w cień nie
                                                    > chcąc niczego wymuszać.

                                                    Jezus nie odpowiedział jej sucho. Proponuje przekład z aramejskiego, niestety
                                                    przeklady z laciny ,nie mowiac o jezykamch wspólczesnych sa dosc "tepe"

                                                    > We wcześniejszych zapisach samo poczęcie Pana Jezusa , gdy była
                                                    > panną ............ dopowiedzcie sami ile pokory i uległości?
                                                    > A jeszcze jeśli chodzi o wzajemne modlitwy to mamy się wstawiać o siebie
                                                    > nawzajem w prośbach modlitwach do Boga, w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w
                                                    > Duchu Świętym.

                                                    No własnie sama sobie zaprzeczyłas-nie mozna przeciez nikogo prosic o modliwe,
                                                    bo to jest konkurencja w posrednictwie w znbawieniu;))).
                                                    Pozdro.
                                                  • Gość: Tomcio Re: Re. ....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 12:53
                                                    Jak spia:P Zyja w niebie :)
                                                    Co do reszty ... Ty wiesz :D
                                                    Znasz armenski ??:> super bede wiedzial komu jakies niezrozumiale wersety
                                                    wysylac :)

                                                    www.forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=46276
                                                  • mika74 Re: Re. ....... 28.02.07, 13:05
                                                    Gość portalu: Tomcio napisał(a):

                                                    > Jak spia:P Zyja w niebie :)
                                                    > Co do reszty ... Ty wiesz :D

                                                    Niestety w Biblii nie znajdziemy ani ,ze spia ani ,ze zyją, no chyba,ze weziemy
                                                    pod uwage scene przemienienia Jezusa na górze Tabor i fakt wyjscia z grobów
                                                    umarlych podczas zmartwychstwania.Ale to juz dla myslacych;)

                                                    > Znasz armenski ??:> super bede wiedzial komu jakies niezrozumiale wersety
                                                    > wysylac :)

                                                    czytalam przekład wprost z oryginału (naprawde sa wsród nas ludzie znjacy
                                                    strozytna greke, i strozytny armajski, oni najczesniej "choruja" gdy czytają te
                                                    wspólczesne przekłady Biblii)własnie dokładnie tego fragmentu.ba! na rozwaznaia
                                                    tego fragmentu poswiecilismy na pewnych rekolekcach tydzien.I doprawdy nie
                                                    brzmi on tak dosłownie jakby się niektorym naiwnie wydawało...
                                                    Pozdro.
                                                    >
                                                  • Gość: Tomcio Re: Re. ....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 13:21
                                                    A nie latwiej podac przyklad Lazasza i Bogacza z ewangeli ? :)
                                                    Czytaja biblie po armensku, ale wiesz ze armenski , greka, lacina, hebrajski
                                                    maja po kilka odpowiednikow na jedno slow, ciezko by bylo wszystko sprawdzic :)

                                                    1Kor 9:16 „Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię.
                                                    Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym nie głosił
                                                    Ewangelii!”
                                                  • mika74 Re: Re. ....... 28.02.07, 13:30
                                                    Gość portalu: Tomcio napisał(a):

                                                    > A nie latwiej podac przyklad Lazasza i Bogacza z ewangeli ? :)

                                                    Dlaczego "lepiej" czyzby jedno slowo było wazniejsze i lepsze od drugiego?Ano
                                                    wlasnie, Pismo trzeba czytac całosciowo, odczytywanie fragmentaryczne niestety
                                                    konczy sie czesto fanatyzmami lub ignoracja innych fragmentów i przy tym
                                                    odpowiednim zrozumieniem.

                                                    > Czytaja biblie po armensku, ale wiesz ze armenski , greka, lacina, hebrajski
                                                    > maja po kilka odpowiednikow na jedno slow, ciezko by bylo wszystko
                                                    sprawdzic :)

                                                    Cięzko stad tez roznice. Ale NT przełozony jest z greki i aramejskiego, inne
                                                    jezyki mozemy sobie darowac, nie mówiac o tych wpsólczesnych przykładach,ktore
                                                    nie daj Boze tłumaczyc dosłownie!
                                                    >
                                                    >
                                                    > 1Kor 9:16 „Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię.
                                                    > Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym nie głosił
                                                    > Ewangelii!”

                                                    jak wyzej.


                                                    ---------------------
                                                    ουτως γαρ ηγαπησεν ο Θεος τον κοσμον, ωστε τον υιον τον μονογενη εδωκεν, ινα
                                                    πας ο πιστευων εις αυτον μη αποληται αλλ εχη ζωην αιωνιον.


                                                  • mika74 Re: Re. ....... 28.02.07, 13:40
                                                    własnie sobie przypomnialam,ze ten fragment o kanie czytalam przełozony z greki
                                                    a nie z aramejskiego. Bo ewangelia św. Jana zdaje sie byla napisana po grecku
                                                    (jesli sie myle prosze o poprawke,bo te jezyki dla mnie wyglądają podobnie)
                                                  • lolek94 Re: Re. ....... 28.02.07, 14:21
                                                    Prosze Cie przestan juz mowic o protestantach jesli nie masz o nich
                                                    wystarczajacej wiedzy. Ze Luter przetlumaczyl biblie w 16 wieku to nie znaczy
                                                    ze protestanci wierza w to co bylo wtedy bo czysciec nadal byl i kilka innych
                                                    rzeczy :)

                                                    A z tą łatwościa, czy nie wiesz ze jedne fragmenty sa trudniejsze do
                                                    zobrazowania a przypowiesci latwiejsze? I łatwiej nie oznacza waznosci słów.

                                                    jest wspólnotą autonomicznych zborów składających się z wiernych, którzy
                                                    wyznają wiarę:
                                                    - że Pismo Święte - Biblia - jest Słowem Bożym, nieomylnym i natchnionym przez
                                                    Ducha Świętego i stanowi jedyną normę wiary i życia,
                                                    - w Boga w Trójcy Świętej jedynego, w osobach Ojca i Syna, i Ducha Świętego,
                                                    - w synostwo Boże Jezusa Chrystusa, poczętego z Ducha Świętego, narodzonego z
                                                    Marii Dziewicy; w Jego śmierć na krzyżu za grzech świata i Jego
                                                    zmartwychwstanie w ciele; w Jego wniebowstąpienie i powtórne przyjście w
                                                    chwale,
                                                    - w pojednanie z Bogiem przez opamiętanie i wiarę w ewangelię, w chrzest i
                                                    Wieczerzę Pańską,
                                                    - w chrzest Duchem Świętym, przeżywanie pełni Ducha i Jego darów,
                                                    - w uzdrowienie chorych jako znak łaski i mocy Bożej,
                                                    - w zmartwychwstanie i życie wieczne.
                                                    Tu masz w co wierzymy :)
                                                  • elam1 Re: Re. ....... 28.02.07, 13:23
                                                    Nie zaprzeczyłam sama sobie. Wskazałam na Pana Jezusa, jako jedynego pośrednika
                                                    występującego w Piśmie Świętym, który nieustannie wstawia się za nami, który
                                                    również mówi, że o cokolwiek prosić będziemy w Jego imieniu da nam. Ale to o co
                                                    prosić będziemy w Jego imieniu niesie za sobą dużą odpowiedzialność, ponieważ
                                                    modlić się w imieniu Jezusa, to muszę zadać sobie pytanie, czy o to modliłby
                                                    się Pan, czy to jest zgodne z Jego wolą? Chodzi mi o wykluczenie modlitw np.
                                                    do Marii lub innych bo nie są dla mnie pośrednikami. A jeśli chodzi o wzjemne
                                                    modlitwy TAK, jak najbardziej, Św. Paweł pisze wielokrotnie w swoich listach,
                                                    w modlitwie nie ustawajcie, bez ustanku się módlcie, zanoście modlitwy za nas
                                                    i wszystkich świętych kt, Pan Jezus pokazał na swoim przykładzie jak się
                                                    modlił, prosił Ojca za nami, żeby Jego dzieci się ostały, i o to się modlimy
                                                    też dziś, biegu dokończyć, wiarę zachować jak pisał ap. Paweł.
                                                    Kiedy ktoś prosi o modlitwę, to czyni się to natychmiast, więcej mamy się
                                                    modlić za sobą nawet bez prośby.
                                                    Jeśli chodzi o czczenie ojca i matki to jest też napisanie, kto miłuje ojca lub
                                                    matkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien.
                                                    Pan Bóg na pierwszym miejscu, w centrum mojego życia przed mężem, rodzicami,
                                                    dziecmi, nie ujmując niczego co należy się później wymienionym, bo w drugim
                                                    miejscu jest napisane (min. W dekalogu) żeby czcić ojca swego i matkę swoją aby
                                                    nam się dobrze działo.
                                                    Pan Bóg dał nam wybór:
                                                    Błogosławieństwo za posłuszeństwo
                                                    Przekleństwo – za nieposłuszeństwo
                                                    Wybieraj i żyj.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • mika74 Re: Re. ....... 28.02.07, 13:37
                                                    elam1 napisała:

                                                    > Nie zaprzeczyłam sama sobie. Wskazałam na Pana Jezusa, jako jedynego
                                                    pośrednika
                                                    >
                                                    > występującego w Piśmie Świętym, który nieustannie wstawia się za nami, który
                                                    > również mówi, że o cokolwiek prosić będziemy w Jego imieniu da nam. Ale to o
                                                    co
                                                    >
                                                    > prosić będziemy w Jego imieniu niesie za sobą dużą odpowiedzialność, ponieważ
                                                    > modlić się w imieniu Jezusa, to muszę zadać sobie pytanie, czy o to modliłby
                                                    > się Pan, czy to jest zgodne z Jego wolą? Chodzi mi o wykluczenie modlitw np.
                                                    > do Marii lub innych bo nie są dla mnie pośrednikami.

                                                    Nikt sie nie modli "do" Marii i świetych ,bo oni nie sa dawcami łask. Za to
                                                    modlimy sie jhak sama wczesniej napisałas 'za wstawiennictwem" czy prosimy
                                                    świetych( i tych na ziemi i tych w niebie) o modlitwe za nas,jak wskazuje na
                                                    to Pismo św. Naprawde temat posrednictwa w zbawieniu nie ma tu nic do rzeczy.
                                                    Nie wiem czy widzisz to, mam wrazenie,ze to co pisze jakos moze zahwiac to co
                                                    do tej pory myslałas o modlitwie za kogos jesli chodzi o świetych,ale jest
                                                    dokładnie tak jak pisze -mozesz sprawdzic w dowolnych dokumantach Kościoła.


                                                    A jeśli chodzi o wzjemne
                                                    > modlitwy TAK, jak najbardziej, Św. Paweł pisze wielokrotnie w swoich
                                                    listach,
                                                    > w modlitwie nie ustawajcie, bez ustanku się módlcie, zanoście modlitwy za
                                                    nas
                                                    >
                                                    > i wszystkich świętych kt, Pan Jezus pokazał na swoim przykładzie jak się
                                                    > modlił, prosił Ojca za nami, żeby Jego dzieci się ostały, i o to się modlimy
                                                    > też dziś, biegu dokończyć, wiarę zachować jak pisał ap. Paweł.

                                                    Dokładnie 'módlcie się wzajamnie za siebie ,abytscie uzyskali zdrowie" I tylko
                                                    o to chodzi z tym wstawiennictwem.

                                                    > Kiedy ktoś prosi o modlitwę, to czyni się to natychmiast, więcej mamy się
                                                    > modlić za sobą nawet bez prośby.
                                                    > Jeśli chodzi o czczenie ojca i matki to jest też napisanie, kto miłuje ojca
                                                    lub
                                                    >
                                                    > matkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien.

                                                    tak, dlatego czci oddawanej Bogu jako Bogu i czci oddawanej ludziom, ktorzy na
                                                    te czesc zasługuja nie mozna porównywac,bo Bóg jest na 1 miejscu i przede
                                                    wszytskim jest Bogiem.Tu tez się zgadzamy.

                                                    > Pan Bóg na pierwszym miejscu, w centrum mojego życia przed mężem, rodzicami,
                                                    > dziecmi, nie ujmując niczego co należy się później wymienionym, bo w drugim
                                                    > miejscu jest napisane (min. W dekalogu) żeby czcić ojca swego i matkę swoją
                                                    aby
                                                    >
                                                    > nam się dobrze działo.
                                                    > Pan Bóg dał nam wybór:
                                                    > Błogosławieństwo za posłuszeństwo
                                                    > Przekleństwo – za nieposłuszeństwo
                                                    > Wybieraj i żyj.

                                                    bardzo poetycznie. Tylko ,zeby wiedziec czemu byc posłusznym trzeba to "coś"
                                                    poznac i zrozumiec.
                                                    Mysle,ze naprawde nasze religie niewiele się róznią,szkoda,ze jest tylko taka
                                                    mała chec poznania.
                                                    Pozdrawiam:)
                                                    > Pozdrawiam
                                                • alkoo3 Re: w obronie Godzinek 27.02.07, 12:21
                                                  mika74 napisała:

                                                  > Akurat Godzinki to rzecz niestamowicie biblijna.
                                                  Czytam Biblie i nie doczytalem

                                                  K.: Sam Ją stworzył w Duchu Świętym,
                                                  W.: I wyniósł ją nad wszystkie dzieła rąk swoich.
                                                  K.: Pani, wysłuchaj modlitwy nasze,
                                                  W.: A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie.

                                                  Módlmy się: Święta Maryjo, Królowo niebieska...

                                                  TERCJA
                                                  Przybądź nam miłościwa Pani...

                                                  Hymn
                                                  Witaj arko przymierza, tronie Salomona,
                                                  Tęczo wszechmocną ręką, z pięknych farb złożona.
                                                  Tyś krzak Mojżeszów boskim ogniem gorejąca,
                                                  Tyś różdżka Aaronowa, śliczny kwiat rodząca.
                                                  Brama rajska zamkniona, runo Gedeona,
                                                  Tyś niezwyciężonego plastr miodu Samsona.
                                                  Przystało, aby Cię Syn tak zacny od winy
                                                  Pierworodnej zachował i zmazy Ewinej.
                                                  Który Ciebie za matkę obierając sobie,
                                                  Chciał, by przywara grzechu nie postała w Tobie.
                                                  K.: Ja mieszkam na wysokościach,
                                                  W.: I tron mój w słupie obłoku.
                                                  K.: Pani, wysłuchaj modlitwy nasze,
                                                  W.: A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie.

                                                  Módlmy się: Święta Maryjo, Królowo niebieska...

                                                  Witaj, Matko szlachetna w panieńskiej czystości,
                                                  Gwiazdami uwieńczona, Pani łaskawości.
                                                  Niepokalana, czystsza niźli Aniołowie,
                                                  Po prawej ręce Króla stoisz w złotogłowie.
                                                  O Rodzicielko łaski, nadziejo grzeszących,
                                                  O jasna gwiazdo morska, o porcie tonących.
                                                  Brama rajska, niemocnych zdrowie w Twej obronie,
                                                  • mika74 Re: w obronie Godzinek 27.02.07, 13:10
                                                    alkoo3 napisał:
                                                    Witaj arko przymierza, tronie Salomona,
                                                    Tęczo wszechmocną ręką, z pięknych farb złożona.
                                                    Tyś krzak Mojżeszów boskim ogniem gorejąca,
                                                    Tyś różdżka Aaronowa, śliczny kwiat rodząca.
                                                    Brama rajska zamkniona, runo Gedeona,
                                                    Tyś niezwyciężonego plastr miodu Samsona.

                                                    A mozesz zinterpretowac te znaki biblijne tzn.odniesc sie do konkretnych
                                                    fragmentow ST?
                                        • mika74 Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 27.02.07, 11:36
                                          tomek_ewangelista napisał:

                                          > Tak jesli tak sadzisz napisz mi gdzie jest napisane by klekac przez
                                          figurkami,
                                          > obrazkami i je tworzyc(robic) (Polecam Wyjscia 20, 4.

                                          Czlowiek kleka przed Bogiem,anie figurką. Figurka tylko moze pomóc mu skupic
                                          wyobraznie. Całując zdjecie męza nie całuje kartki papieru,ale wyrazem swoją
                                          miłosc do osoby. Zakazu czynienia figurek nie mozna odczytywac dosłownie-
                                          fanatycznie,zwłaszcza,ze w tej samej Ksidze Bóg poleca czynic obazy cherubów
                                          dla ozdoby światyni. Wiedzy historycznej i okolicznosci zakazu czynienia figurek
                                          (złoty cielec) teZ by sie przydało.

                                          Albo znajdz mi jeden
                                          > werset ktory mowi o modleniu sie do kogos innego, nawet za posrednictwem, ale
                                          > mozesz znalesc natomiast w :
                                          > Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko
                                          > przeze mnie (Jan 14:6).


                                          Jest ."Módlcie się za siebie wzajmenie abyscie uzyskali zdrowie"
                                          >
                                          > Efez. 2:8-10
                                          > 8. Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to
                                          dar;
                                          > 9. Nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.
                                          > 10. Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych
                                          > uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili.
                                          > (BW)


                                          To co argumentowac ten cytat? To zupłenie nie na temat.
                                          >
                                          > 1Tm 2:5 Bw "Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a
                                          > ludźmi, człowiek Chrystus Jezus,"
                                          nie na temat
                                          >
                                          > Znajdz mi slowo czysciec?(nie mowie o apokryfach dodanych w 16 wieku)
                                          rowniez
                                          > nie ma, przeczytaj Objawienie Jana 3 chodzi o "wyplucie z ust moich"

                                          Jest ,ze jedni będa zbawieni "jakby przez ogien" czyli beda oczyszczeni ogniem
                                          miłosierdzia Bozego(potocznie zwanego czyściem,ale mozesz nazywac sobie inaczej

                                          > Wiec nie wiem z kim masz taki kontakt ale jesli uwazasz ze to jest niewiedza
                                          to
                                          >
                                          > jest mi przykro. P.S. przepraszam ze tak donioslym tonem pisze :)
                                          > Szaraczka? Luter byl doktorem teologi i gdyby nie on okreslenie parafianie
                                          > nadal by mialo sens doglebny i byscie mieli ewangelie po lacinie:)
                                          > Powywalal? Nie to kosciol katolicki dodal tlumaczac swoje poczynania na
                                          > przelomie swietej inkwizycji :)

                                          Luter był blizszy katolicyzmowi,niz wspólczesnym "sektom" pseudoprotestanckim
                                          No commnets
                                    • alkoo3 Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 27.02.07, 10:56
                                      mika74 napisała:

                                      > Gość portalu: zły napisał(a):
                                      >
                                      > > Oni się chwalą że znają "własciwą" (bo nie katolską) wersję Biblii :)))
                                      > Własnej niestety tez nie znają. gadam czesto z protestantami,upieraja sie ,ze
                                      > niektorych rzeczy nie ma w Biblii mimo,ze te rzeczy sa. To chyba zwykla
                                      > niewiedza?

                                      Dobrze zrozumialem.
                                      Katolicy znaja Biblie, protestanci nie.
                                      Czy to chciales powiedziec.

                                      Osobiscie mysle ze znajdziesz rozne osoby w roznych kosciolach.
                                      • tomek_ewangelista Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 27.02.07, 11:02
                                        Pieknie napisane alkoo:)

                                        Nie mozemy nastawiac sie na to ze w jakims kosciele znaja wybiurczo biblie a w
                                        innym bardziej bo mozna w taki sposob wszystko skrytykowac.
                                        Tak samo nie mozemy oddalac sie od Boga przez jakas osobe ktora cos tam nam
                                        powiedziala...
                                        Biblia jest naszym jedynym nieomylnym autorytetem. Pastor czy Ksiadz moze sie
                                        mylic, lecz biblia nie co jest potwierdzone :)
                                        Nie krytykujmy czegos czego nie znamy.
                                        • mika74 Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 27.02.07, 13:27
                                          tomek_ewangelista napisał:

                                          > Pieknie napisane alkoo:)
                                          >
                                          > Nie mozemy nastawiac sie na to ze w jakims kosciele znaja wybiurczo biblie a
                                          w
                                          > innym bardziej bo mozna w taki sposob wszystko skrytykowac.
                                          > Tak samo nie mozemy oddalac sie od Boga przez jakas osobe ktora cos tam nam
                                          > powiedziala...
                                          > Biblia jest naszym jedynym nieomylnym autorytetem. Pastor czy Ksiadz moze sie
                                          > mylic, lecz biblia nie co jest potwierdzone :)
                                          > Nie krytykujmy czegos czego nie znamy.

                                          Ja tu wlasnie widze pewien brak logiki. Człowiek moze sie mylic, Biblia nie.
                                          A kto napisal i ulozyl kanon Pisma św. jak nie ludzie?I nie bylo to ani
                                          Jezus ,ani nawet pierwsi apostołowie,choc ci sa autorami niektórych(!) ksiag
                                          NT,a sa tez autorami wielu,ktore do kononu Pisma św. nie weszły jak ewnagelia
                                          sw. Piotra, ewangelia Tomasza,niektóre listy pawłowe,Piotra czy inne.
                                          Ktos o tym decydowal co w Bibli bedzie a co nie i gdzie jest Slowo Objawione a
                                          gdzie nie.Zresztą spierali sie o to ludzie przez piuerwsze wieki . jesli chodzi
                                          o zmiany w kanonie Pisma św. to raczej mozemy miec pretensje do
                                          protestantów,ktorzy usuneli ksiege machabejską,a niektorzy list św. Jakuba i
                                          nie byly to pierwsze wieki n.e.
                                          Proponuje siegnac do "Ojców Koscioła"-to oni mieli najwiekszy wpływ na to co
                                          jest w Pismie św. jak i na podstawy wiary chrzescijnskiej( m.in. wiare w Trojce
                                          św,o ktorej w Biblii ni słowa)
                                          • tomek_ewangelista Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 27.02.07, 13:37
                                            Mika wiesz co to duch swiety? Podam Ci prosty przyklad bys zrozumiala, jesli
                                            jestes sekretarką i szef Twoj dyktuje Ci a Ty zapisujesz to. Wiec kto jest
                                            autorem listy Ty czy Twoj szef? To sie nazywa nadchnienie Duchem Swietym.

                                            Przeczytaj sobie czym sa apokryfy a pozniej podyskutujemy:
                                            pl.wikipedia.org/wiki/Apokryf
                                            tu masz je wszystkie :
                                            marduk70.w.interia.pl/nta.html
                                            Oczywiscie polecam bys poszukala na swoich stronach co znaczy to slowko ja
                                            poprostu wpisalem w google.pl :)
                                            Czyli jak znajdzie sie ewangelia Judasza to tez uznasz ją ?? bo bedzie w niej o
                                            3jcy swietej i modleniu sie do siwetych :)
                                            • mika74 Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 27.02.07, 14:06
                                              tomek_ewangelista napisał:

                                              > Mika wiesz co to duch swiety? Podam Ci prosty przyklad bys zrozumiala, jesli
                                              > jestes sekretarką i szef Twoj dyktuje Ci a Ty zapisujesz to. Wiec kto jest
                                              > autorem listy Ty czy Twoj szef? To sie nazywa nadchnienie Duchem Swietym.
                                              >
                                              > Przeczytaj sobie czym sa apokryfy a pozniej podyskutujemy:
                                              > pl.wikipedia.org/wiki/Apokryf
                                              > tu masz je wszystkie :
                                              > marduk70.w.interia.pl/nta.html
                                              > Oczywiscie polecam bys poszukala na swoich stronach co znaczy to slowko ja
                                              > poprostu wpisalem w google.pl :)
                                              > Czyli jak znajdzie sie ewangelia Judasza to tez uznasz ją ?? bo bedzie w niej
                                              o
                                              >
                                              > 3jcy swietej i modleniu sie do siwetych :)
                                              Troche wiem kto to juz Duch Sw.,ba od kilkunastu lat jestem we wspólnocie
                                              Odnowa W Duchu sw.
                                              Ale co jest z natchnienia a co nie nie mozna osadzac dowolnie,stad potrzebnuy
                                              jest autorytet Kościoła. bez wspólnoty i jednej wiary robi sie taki bajzel jak
                                              z przeczacymni sobie wzajmnie wyznaniami protestanckimi.
                                              Pozdro,niesty nie mam juz czas u siedzec przy kompie:(
                                              mozesz pisac na maila.
                                              • tomek_ewangelista Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 27.02.07, 14:26
                                                ehhhhhh i nadal swoje oskarzarz a nie znasz... odnowa, niby wiedze masz, ale
                                                subiektywna i nawet jak Ci pokazuje palcem to Ty swoje :)
                                          • elam1 Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 27.02.07, 13:42
                                            1 Jan. 5:7-8
                                            7. Albowiem trzej są, którzy świadczą na niebie: Ojciec, Słowo i Duch Święty, a
                                            ci trzej jedno są.
                                            8. A trzej są, którzy świadczą na ziemi: Duch i woda, i krew, a ci trzej ku
                                            jednemu są.
                                            (BG)
                                            • mika74 Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 27.02.07, 14:01
                                              elam1 napisała:

                                              > 1 Jan. 5:7-8
                                              > 7. Albowiem trzej są, którzy świadczą na niebie: Ojciec, Słowo i Duch Święty,
                                              a
                                              >
                                              > ci trzej jedno są.
                                              > 8. A trzej są, którzy świadczą na ziemi: Duch i woda, i krew, a ci trzej ku
                                              > jednemu są.
                                              > (BG)

                                              a gdzie masz tutaj o Synu Bozym? Poza tym gdzie tu masz,ze ci 3 to 1?
                                              Wlasnie dlatego Swiadkowie Jehowi w Jezusa jako Boga nie wierzą.
                                              To co wpsólczesnym jest normlane, w pierwszych wiekach nie bylo takie oczywiste.
                                              Dlatego powtarzam:protestanci korzytaja z Tradycji KK w która ponoc nie wierza.
                                              • elam1 Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 27.02.07, 14:20
                                                Jan. 1:1-5
                                                1. Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo.
                                                2. Ono było na początku u Boga.
                                                3. Wszystko przez nie powstało, a bez niego nic nie powstało, co powstało.
                                                4. W nim było życie, a życie było światłością ludzi.
                                                5. A światłość świeci w ciemności, lecz ciemność jej nie przemogła.
                                                (BW)
                                                • mika74 Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 28.02.07, 12:24
                                                  elam1 napisała:

                                                  > Jan. 1:1-5
                                                  > 1. Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo.
                                                  > 2. Ono było na początku u Boga.
                                                  > 3. Wszystko przez nie powstało, a bez niego nic nie powstało, co powstało.
                                                  > 4. W nim było życie, a życie było światłością ludzi.
                                                  > 5. A światłość świeci w ciemności, lecz ciemność jej nie przemogła.
                                                  > (BW)
                                                  Elam,dziekuje Ci ,ze zarzucasz mnie kolejnymi cytatami.Ale one wciaz nie sa na
                                                  temat i nie sa odpowiedzią.
                                                  czasami mam wrazenie,ze niektórzy chrzescijanie(w tym niektórzy katolicy) maja
                                                  wbite w głowe kilka sloganów-haseł, jesli jednak spyta sie ich skad je biora i
                                                  czy potrafią uzasadnic...podaja tylko kolejne cytaty z Biblii, kóre nadal
                                                  niczego nie wyjasniają, sa tylko ucieczką "w bok".
                                                  Czyli bez Tradycji, rozwazań, pójscia "w głab",korzystnia z doswiadczen
                                                  tych,ktorzy przed nami sie nad tym glowili, to tylko indoktrynka...

                                                  Raczej nie dla mnie:/
                                                  • elam1 Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 28.02.07, 13:53
                                                    Wiesz , dam Ci jednak kolejny cytat:
                                                    Jan. 1:14
                                                    14. A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego,
                                                    chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy.
                                                    (BW)
                                                  • mika74 Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 28.02.07, 14:01
                                                    elam1 napisała:

                                                    > Wiesz , dam Ci jednak kolejny cytat:
                                                    > Jan. 1:14
                                                    > 14. A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę
                                                    jego,
                                                    >
                                                    > chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy.
                                                    > (BW)

                                                    heh, nie zawiodłas mnie, wiedzialm ,ze podasz ten cytat!

                                                    Ale to nadal nie jest ywyjasnieniem dogmatu Trojcy! Dlaczego 3 równa sie 1?
                                                    czy to nie sa po prostu 3 osoby w jednosci?przeciez to samo Pismo mówi o
                                                    uczniach ,ktorzy stanowili jedno.czy to znaczy,ze byli jedym człowiekim czy
                                                    tylko trwali w jednosci? I dlaczego Duch mialby byc osoba? Tego tez nie ma
                                                    Pismie.
                                                    Widzisz ten dogmat powstal dopiero zdaje sie w IV wieku, wczesniej trawly
                                                    dyskusje,spory, mimo,ze te fragmenty byly dobrze znane.
                                                    nadl uwazma,ze u protestantow 90% tego w co wierza to nic innego jak XVI
                                                    wieczna Tradycja czyli odczytywanie Pisma św. przez KK. A gdzie ksztaltowal
                                                    swoja wiare sam Luter??
                                                    Moze wiec nie kąsac drzewa z ktorego się wyrosło?
                                                    W to co teraz wierzysz i co Ci podano do wierzenia glowiło sie mnóstwo świetych
                                                    ludzi przez wiele wieków.
                                                    Pozdr.
                                                  • elam1 Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 01.03.07, 08:18
                                                    Nie jestem teologiem i nie wyjaśnię Ci tego w sposób naukowy, nawet się na to
                                                    nie porywam. Samo słowo "Trójca" w Pismie Świętym nie występuje. Ale sam Pan
                                                    Bóg występuje w trzech osobach:
                                                    Bóg Ojciec
                                                    Bóg Syn
                                                    Bóg Duch Święty

                                                    Zaniepokoiłaś mnie kiedy przeczytałam że atrybuty jakie posiada Duch Świety nie
                                                    wystarczają Ci na uznanie za osobowe.
                                                    Przytoczę Ci z "Londyńskiego Wyznania Wiary Z Roku 1689" :
                                                    Cyt.
                                                    "Trzy osoby Boże stanowią Trójcę ŚWiętą - Ojciec, Syn (lub SŁowo) i Duch
                                                    Święty. Stanowią jedność w istocie, mocy i wieczności. Każda z osób jest w
                                                    pełni Bogiem, ale Trójca jest jedna i niepodzielna. Ojciec nie zawdzięcza
                                                    swojego bytu nikomu. On jest Ojcem dla Syna, który jest z Niego zrodzony w
                                                    wieczności. Duch Święty pochodzi od Ojca i Syna. Te osoby, jeden nieskończony
                                                    i wieczny Bóg, nie mogą byc rozdzielone w naturze i bycie, lecz są rozróżniane
                                                    w Piśmie Św. przez osobiste relacjewewnątrz Trójcy Świeteji przez rozmaitość
                                                    dzieł, których dokonują. Ich Trój - jedność ( to znaczy doktryna Trójcy) jest
                                                    zasadniczą podstawą wszelkiej społezności z Bogiem oraz zródłem pociechy którą
                                                    czerpiemy z naszego zdania się na Niego"
                                                    Mt 28,19; J1,14; 14,11; 15,26; 2 Kor. 13,13; Ga 4,6; 1J 5,7

                                                    Od siebie dodam, że nawet jeśli mój rozum nie pojmuje tego jak to wygląda, to
                                                    kiedyś przeczytałam dobre zdanie .... wiatru nie widzę, ale mogę czuć i
                                                    widzieć jego działanie i skutki jego działania ..., tak z Bogiem, w Piśmie
                                                    śiętym jest też napisane, ...myśli moje to nie mysli wasze....
                                                    Musisz sobie odpowiedzieć sama , Kim jest dla Ciebie Duch Świety,czy cechy
                                                    takie jak: (dot. Ducha Świetego)
                                                    - Duch zamieszkuje
                                                    - Duch naucza i przypomina
                                                    -świadczy
                                                    -przekonuje
                                                    -prowadzi, słucha, mówi, oznajmia, uwielbia ....
                                                    nie są cechami osobowymi.
                                                    Napisałaś, że nad tym głowiło się wielu ludzi. I dalej tak będzie, dziś
                                                    zastanawiasz sie Ty, mamy Słowo Boże, więcej możemy je czytać, uczyć się, Boga
                                                    prosić o mądrość i zrozumienie, a Pan Bóg daje każdemu kto Go o to prosi.
                                                  • alkoo3 Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 01.03.07, 12:06
                                                    mika74 napisała:

                                                    > nadl uwazma,ze u protestantow 90% tego w co wierza to nic innego jak XVI
                                                    > wieczna Tradycja czyli odczytywanie Pisma św. przez KK. A gdzie ksztaltowal
                                                    > swoja wiare sam Luter??
                                                    > Moze wiec nie kąsac drzewa z ktorego się wyrosło?
                                                    > W to co teraz wierzysz i co Ci podano do wierzenia glowiło sie mnóstwo
                                                    świetychludzi przez wiele wieków.

                                                    A co z tym 10% czyz nie warto sie nad tym zastanowic ?

                                                    17) A przyszedłszy zwiastował pokój wam, którzyście daleko, i pokój tym, którzy
                                                    blisko, (18) bo przez Niego jedni i drudzy w jednym Duchu mamy przystęp do
                                                    Ojca. (19) A więc nie jesteście już obcymi i przychodniami, ale jesteście
                                                    współobywatelami świętych i domownikami Boga - (20) zbudowani na fundamencie
                                                    apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus. (21) W
                                                    Nim zespalana cała budowla rośnie na świętą w Panu świątynię, (22) w Nim i wy
                                                    także wznosicie się we wspólnym budowaniu, by stanowić mieszkanie Boga przez
                                                    Ducha.
                                                    List do Galatow
                                                    7) Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was
                                                    zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. (8) Ale gdybyśmy
                                                    nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam
                                                    głosiliśmy - niech będzie przeklęty! (9) Już to przedtem powiedzieliśmy, a
                                                    teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą /od
                                                    nas/ otrzymaliście - niech będzie przeklęty!
                                                    1 List do Tesaloniczan
                                                    (19) Ducha nie gaście, (20) proroctwa nie lekceważcie! (21) Wszystko badajcie,
                                                    a co szlachetne - zachowujcie!
                                              • tomek_ewangelista Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 27.02.07, 14:25
                                                dolucz sie!!!!!!!!!!
                                                Bog jest w 3 jedyny. i juz o tym pisalem :)
                                      • mika74 Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 27.02.07, 13:20
                                        alkoo3 napisał:

                                        > mika74 napisała:
                                        >
                                        > > Gość portalu: zły napisał(a):
                                        > >
                                        > > > Oni się chwalą że znają "własciwą" (bo nie katolską) wersję Biblii
                                        > :)))
                                        > > Własnej niestety tez nie znają. gadam czesto z protestantami,upieraja sie
                                        > ,ze
                                        > > niektorych rzeczy nie ma w Biblii mimo,ze te rzeczy sa. To chyba zwykla
                                        > > niewiedza?
                                        >
                                        > Dobrze zrozumialem.
                                        > Katolicy znaja Biblie, protestanci nie.
                                        > Czy to chciales powiedziec.
                                        >
                                        > Osobiscie mysle ze znajdziesz rozne osoby w roznych kosciolach.

                                        Chce powiedziec,ze ci protestanci ktorzy znają Biblie nie walcza z ktolicyzmem,
                                        nie nazywajja go herezja ,a maja na tyle pokory aby nie nazywac Kośicoła
                                        szatanskim,bo grzech jest akurat bardzo ekumeniczny.Z tymi protestantami mozna
                                        się modlic,nawet byc razem we wspolnocie jak np. w Taize.
                                        choc bede sie upirwac,ze duzo głbdsez rozumienie w Biblii jest w KK.czemu? Bo
                                        Kk ma 2000 tradycję czyli rozumienie Pisma św. przez róznych switych ludzi
                                        przez 2000 lat- z ich wiedzy czerpiemy. Prostetanci mają Biblie zreszta
                                        zatwierdzona i ułozona w Kościele katolickim i swoje własne prywatne
                                        objasnianie Pisma sw.,czyli to co z Biblia jest akurat niezgodne(dlatego jest
                                        tyle wyznan protestanckich,a nie moze byc wiele prawd jak i wielu Bogów).
                                        Co do znajomosci literalnej Pisma sw. to chyba mamy niewielu ludzi w
                                        historii,ktorzy znjali ją cała na pamiec z oryginału jak sw.Hieronim, czy św.
                                        Tomasz z Akwinu

                                        • tomek_ewangelista Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 27.02.07, 13:31
                                          Mika dlatego jest tyle wyznan bo to ludzie Tworza koscioly nie odgornie:)
                                          1700 lat tradycji, i naprawde "milej" do 16 wieku
                                          Dlaczego ja mam miec tą pokore skoro oskarzasz ludzi nie znajac ich...
                                          wersje bibli nie roznia sie az tak znacznie by byly takie podzialy. A ze w
                                          apokryfy wierzysz ktore nie zostaly napisane pod nadchnieniem ducha swietego to
                                          Twoj problem :)
                                        • alkoo3 Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 27.02.07, 17:38

                                          > nie nazywajja go herezja ,a maja na tyle pokory aby nie nazywac Kośicoła
                                          > szatanskim,bo grzech jest akurat bardzo ekumeniczny.Z tymi protestantami
                                          mozna
                                          > się modlic,nawet byc razem we wspolnocie jak np. w Taize.
                                          > choc bede sie upirwac,ze duzo głbdsez rozumienie w Biblii jest w KK.czemu? Bo
                                          > Kk ma 2000 tradycję czyli rozumienie Pisma św. przez róznych switych ludzi
                                          > przez 2000 lat- z ich wiedzy czerpiemy. Prostetanci mają Biblie zreszta
                                          > zatwierdzona i ułozona w Kościele katolickim i swoje własne prywatne
                                          > objasnianie Pisma sw.,czyli to co z Biblia jest akurat niezgodne(dlatego jest
                                          > tyle wyznan protestanckich,a nie moze byc wiele prawd jak i wielu Bogów).
                                          > Co do znajomosci literalnej Pisma sw. to chyba mamy niewielu ludzi w
                                          > historii,ktorzy znjali ją cała na pamiec z oryginału jak sw.Hieronim, czy św.
                                          > Tomasz z Akwinu
                                          >

                                          Wojny zwlaszcza religijne(forumowe) zawsze sie pojawialy gdy byla walka o
                                          wlasna racje.
                                          Prawda jest taka ze caly ST dostalismy od zydow, nie tworzyl go kosciol
                                          katolicki, ani protestancki.
                                          Prawda jest to ze poczatki kosciola mamy wspolne 1 i 2 wiek szukania prawdy i
                                          proby zrozumienia Bibli, wiele roznych pradow i kierunkow w chrzescijanstwie,
                                          scierajace sie poglady, herezje. Wiek 3 to wiek powstawania kosciola
                                          rzymskokatolickiego laczacego coraz bardzie wladze religijna z polityczna.
                                          Tu rozchodza sie nasze drogi, protestantyzm stara sie wracac do tych poczatkow.
                                          Biblia jest tego podstawa. Tak jak nie powstala ona, kanon bez oceny i wplywu
                                          ludzi tak tez nie jest na sto procent poglad ze KRK nam ja dal, Tworzenie sie
                                          kanonu to nasze wspolne korzenie.
                                          Pozatym nie widze w tych 6 ksiegach niczego co zmieniloby diametralnie czyjes
                                          poglady. Naprawde te dwa wersy z Machabeusz to przeciez rzadny korony argument -
                                          nie widze tu problemu.
                                  • tomek_ewangelista Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 27.02.07, 10:24
                                    Tak masz racje sa te ktore sprowadzaja smierc i te ktore nie. 1J 5:16
                                    BT "Jeśli ktoś spostrzeże, że brat popełnia grzech, który nie sprowadza
                                    śmierci, niech się modli, a przywróci mu życie, mam na myśli tych, których
                                    grzech nie sprowadza śmierci. Istnieje taki grzech, który sprowadza śmierć. W
                                    takim wypadku nie polecam, aby się modlono."
                                    Dokladnie to jest ten werset :)

                                    Sa tu opisane dwa rodzaje grzechow, lecz kazdy z nich jest grzechem :)
                                    I nie wiem skad masz takie przekonanie ze protestanci czytaja wybiurczo? Ja
                                    jeszcze calej nie przeczytalem , ale czytam pokolei i wszystko.

                                    Oni się chwalą że znają "własciwą" (bo nie katolską) wersję Biblii :)))

                                    Zły nie masz pojecia o protestatnach a pleciesz, wiesz jaka jest najwieksza
                                    roznica miedzy biblią warszawska a tysiaclatka? taka ze tysiaclatka zawiera
                                    apokryfy :/
                                    A jak przesledzisz teksty ksiąg pisanych pod wplywem ducha swietego to nie
                                    ujzysz w nich roznicy:)
                                    A wiec pewnie zapytasz skad takie rozbierznosci miedzy wyznaniami, polecam Ci
                                    film Marcin Luter, jest na forum prostestantów do sciagniecia:

                                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=46276
                                    • Gość: zły Re: Najcięższy grzech wg. kościoła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 10:26
                                      Prawda o Bibliach protestanckich jest taka że Luter (i inni "reformatorzy)
                                      powywalali część ksiąg biblijnych, bo nie pasowały do ich teorii.
                                      • tomek_ewangelista Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 27.02.07, 10:33
                                        Nie wiem kto Ci nagadal takich glupot ale poczytaj dokladniej kto wywalil cos a
                                        kto dodal mowie o apokryfach wpisz w google.pl i znajdziesz duzo na ten temat
                                        • Gość: zły Re: Najcięższy grzech wg. kościoła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 10:42
                                          najłatwiej niewygodne dla siebie teksty w Biblii nazwać apokryfami... :/
                                          i opowiadać, że to Kościól je wprowadził :/
                                          żegnam, na tym poziomie dyskutowac nie zamierzam
                                • alkoo3 Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 27.02.07, 10:34
                                  mika74 napisała:

                                  > >"Są grzechy,ktore sprawadzają smierc(...) ,a sa ktore nie sprawdzaja smier
                                  > ci"
                                  > itd..Tomek powinies wiedziec gdzie znaleźc takie fargmenty w Biblii,ale
                                  znajac
                                  > protestantow to znaja oni Biblie bardzo wybiórczo,choc chwala sie czyms innym.


                                  A wiec skoro zaczales pouczac to poucz nas:
                                  Tu jest ten fragment w kontekscie.
                                  Jaki jest to grzech w przypadku ktorego nie mamy sie modlic za drugiego i ktory
                                  nie moze zostac odpuszczony ?
                                  Jest tu cenna jaka zaplacil Jezus zbyt niska ?
                                  A moze Jezus nie chce tego grzechu odpuscic ?
                                  Poucz nas prosze.


                                  1) Każdy, kto wierzy, że Jezus jest Mesjaszem, z Boga się narodził, i każdy
                                  miłujący Tego, który dał życie, miłuje również tego, który życie od Niego
                                  otrzymał. (2) Po tym poznajemy, że miłujemy dzieci Boże, gdy miłujemy Boga i
                                  wypełniamy Jego przykazania, (3) albowiem miłość względem Boga polega na
                                  spełnianiu Jego przykazań, a przykazania Jego nie są ciężkie. (4) Wszystko
                                  bowiem, co z Boga zrodzone, zwycięża świat; tym właśnie zwycięstwem, które
                                  zwyciężyło świat, jest nasza wiara. (5) A kto zwycięża świat, jeśli nie ten,
                                  kto wierzy, że Jezus jest Synem Bożym? (6) Jezus Chrystus jest tym, który
                                  przyszedł przez wodę i krew, i Ducha, nie tylko w wodzie, lecz w wodzie i we
                                  krwi. Duch daje świadectwo, bo <Duch> jest prawdą. (7) Trzej bowiem dają
                                  świadectwo: (8) Duch, woda i krew, a ci trzej w jedno się łączą. (9) Jeśli
                                  przyjmujemy świadectwo ludzi - to świadectwo Boże więcej znaczy, ponieważ jest
                                  to świadectwo Boga, które dał o swoim Synu. (10) Kto wierzy w Syna Bożego, ten
                                  ma w sobie świadectwo Boga, kto nie wierzy Bogu, uczynił Go kłamcą, bo nie
                                  uwierzył świadectwu, jakie Bóg dał o swoim Synu. (11) A świadectwo jest takie:
                                  że Bóg dał nam życie wieczne, a to życie jest w Jego Synu. (12) Ten, kto ma
                                  Syna, ma życie, a kto nie ma Syna Bożego, nie ma też i życia. (13) O tym
                                  napisałem do was, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, że
                                  macie życie wieczne. (14) Ufność, którą w Nim pokładamy, polega na przekonaniu,
                                  że wysłuchuje On wszystkich naszych próśb zgodnych z Jego wolą. (15) A jeśli
                                  wiemy, że wysłuchuje wszystkich naszych próśb, pewni jesteśmy również
                                  posiadania tego, o cośmy Go prosili. (16) Jeśli ktoś spostrzeże, że brat
                                  popełnia grzech, który nie sprowadza śmierci, niech się modli, a przywróci mu
                                  życie, mam na myśli tych, których grzech nie sprowadza śmierci. Istnieje taki
                                  grzech, który sprowadza śmierć. W takim wypadku nie polecam, aby się modlono.
                                  (17) Każde bezprawie jest grzechem, są jednak grzechy, które nie sprowadzają
                                  śmierci. (18) Wiemy, że każdy, kto się narodził z Boga, nie grzeszy, lecz
                                  Narodzony z Boga strzeże go, a Zły go nie dotyka. (19) Wiemy, że jesteśmy z
                                  Boga, cały zaś świat leży w mocy Złego. (20) Wiemy także, że Syn Boży przyszedł
                                  i obdarzył nas zdolnością rozumu, abyśmy poznawali Prawdziwego. Jesteśmy w
                                  prawdziwym Bogu, w Synu Jego, Jezusie Chrystusie. On zaś jest prawdziwym Bogiem
                                  i Życiem wiecznym. (21) Dzieci, strzeżcie się fałszywych bogów.

                                  (1 List Jana 5:1-21, Biblia Tysiąclecia)
                                  • Gość: zły Re: Najcięższy grzech wg. kościoła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 10:44
                                    > Jaki jest to grzech w przypadku ktorego nie mamy sie modlic za drugiego i ktory
                                    > nie moze zostac odpuszczony ?
                                    Ten, o którym mówimy od początku wątku - trwanie w grzechu i odmowa nawrócenia.
                                    • alkoo3 Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 27.02.07, 11:05
                                      Gość: zły 27.02.07, 10:41 + odpowiedz
                                      - nie chce mi sie pisać, tego, co już napisano...
                                      Bo już Biblia rozróżnia "grzech, który niesie śmierć", od takiego, co nie jest
                                      grzechem śmiertelnym.
                                      Dokładny cytat podawała mika.74 :P

                                      Gość portalu: zły napisał(a):

                                      > > Jaki jest to grzech w przypadku ktorego nie mamy sie modlic za drugiego i
                                      > ktory
                                      > > nie moze zostac odpuszczony ?
                                      > Ten, o którym mówimy od początku wątku - trwanie w grzechu i odmowa
                                      nawrócenia.

                                      No widzisz sam na koniec prawidlowo odpowiedziales.
                                      Nie chodzi to o to czy cos jest ciezkie czy lekkie. Jezus jest w stanie to
                                      uniesc. Chodzi tu o to czy my chcemu mu to oddac. Czy gotowi jestesmy ten
                                      grzech porzucic.
                                      Mozna byc kulturalnym czlowiekiem ktory nawet nigdy "glupcze" nie powiedzial
                                      ale swiadomie powiedzial ze nie potrzebuje Jezusa i wtedy ....
                                      (8) On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o
                                      sądzie. (9) O grzechu - bo nie wierzą we Mnie; (10) o sprawiedliwości zaś - bo
                                      idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie; (11) wreszcie o sądzie - bo władca tego
                                      świata został osądzony. (Ewangelia Jana 16)(Tysiaclatka)
                            • elam1 Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 27.02.07, 10:37
                              Grzech jest grzech. Jeżeli cokolwiek źle zrobisz występujesz przeciwko Bogu.
                              Oczywiście że kłamstwo, kradzież od zabicia jest zróżnicowane w naszych oczach
                              i naszych ocenach. Tak też stanowi prawo, któremu podlegamy, ale jeden i
                              drugi czyn jest nieprawidłowy. Oczywiście prawo osądza te przewinienia według
                              własnej oceny i według tej oceny otrzymujemy „Karę” dłuższą lub krótszą, lub
                              jest to „zawieszenie” lub grzywna. Ale to są oceny ludzkie.
                              Grzech wszedł na świat przez pierwszego człowieka, który sprzeciwił się Panu
                              Bogu i poszedł własną drogą(człowiek) i od tego momentu rodzimy się z grzeszną
                              naturą, potrzebujemy ratunku, który Pan Bóg nam dał w osobie Pana Jezusa, bo
                              nie było takiego który wypełnił cały zakon (oprócz Pana Jezusa w którym mamy
                              usprawiedliwienie). Łatwo ocenić człowieka którego wina ujrzała światło
                              dzienne, od tego co jest ukryte w sercu, a może jest tak, że widzimy źdzbło w
                              oku brata a belki w swoim nie.

                              • Gość: zły Re: Najcięższy grzech wg. kościoła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 10:41
                                - nie chce mi sie pisać, tego, co już napisano...
                                Bo już Biblia rozróżnia "grzech, który niesie śmierć", od takiego, co nie jest
                                grzechem śmiertelnym.
                                Dokładny cytat podawała mika.74 :P
                                • tomek_ewangelista Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 27.02.07, 10:52
                                  A Ty ciagle swoje:P
                                  • Gość: Julka Samozwańczy ewangelisto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 11:06
                                    Gdy cytujesz, kopiujesz i wklejasz, może nawet nie czytając, wydajesz się być
                                    dość elokwentnym. Jednak już tylko Twoje opinie, głos w dyskusji, wypowiedzi,
                                    to krótkie, nerwowe wypowiedzi. Nie masz nic do powiedzenia, żadnych argumentów
                                    a próbujesz narzucić innym coś, czego sam nie rozumiesz.
                                    • tomek_ewangelista Re: 27.02.07, 11:10
                                      Julka kopiujac i wklejajac zawsze czytam, nie dziw sie ze sa nerwowe, nie lubie
                                      oskarzen i jeszcze musze sie duzo nauczyc jesli chodzi o pokore w tym
                                      temacie... Nie wiem czy krotkie, wiekszosc jest dluzsza niz Twoje :)
                                      Samozwanczy, masz racje, nikt mi nie nadal tego tytulu czy powierzyl. poprostu
                                      wzialem do siebie ten werset:
                                      Mat. 28:18-20 18. A Jezus przystąpiwszy, rzekł do nich te słowa: Dana mi jest
                                      wszelka moc na niebie i na ziemi.
                                      19. Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i
                                      Syna, i Ducha Świętego,
                                      20. Ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z
                                      wami po wszystkie dni aż do skończenia świata

                                      Szkoda ze pisanie o Bibli tak Cie irytuje
                                      • Gość: Julka Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 11:45
                                        Jak łatwo Ci oceniać innych.
                                        Nie irytuje mnie cytowanie Biblii. Irytują mnie ludzie, którzy swoją
                                        interpretację chcą narzucić innym. I właśnie dlatego nie będę czytała więcej
                                        Twoich wypowiedzi.
                                        • tomek_ewangelista Re: 27.02.07, 12:20
                                          Julka nie oceniam Cie!
                                          Jesli krytykujesz cos czego nie znasz to jak to nazwiesz? Nie ocena, do tego
                                          ocena subiektywna!
                                          Narzucam? to bylo smieszne:)
      • Gość: Gość Re: Najcięższy grzech wg. kościoła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 13:58
        > Mat. 12:32
        > 32. A jeśliby ktoś rzekł słowo przeciwko Synowi Człowieczemu, będzie mu
        > odpuszczone; ale temu, kto by mówił przeciwko Duchowi Świętemu, nie będzie
        > odpuszczone ani w tym wieku ani w przyszłym.


        Słowa wypowiedziane przez Jezusa po uzdrowieniu opętanego i zarzucie
        faryzeuszy,że "On tylko przez Belzebuba władcę złych duchów wyrzuca złe
        duchy"Mt.22.,24

        Bóstwo Jezusa,ukryte pod postacią człowieka nie było jeszcze wtedy
        oczywiste,lecz w jego czynach czyli cudach przejawiała się wyraźnie działalność
        Ducha Świętego.Przypisywać je szatanowi to ,grzeszyć złą wola i zamykać sobie
        drogę do nawrócenia.

        Hebr. 10:26
        > 26. Bo jeśli otrzymawszy poznanie prawdy, rozmyślnie grzeszymy, nie ma już dla
        > nas ofiary za grzechy,
        > (BW)
        > Jak to się ma do grzeszenia i spowiedzi ?

        Łk.5,30
        Na to szemrali faryzeusze i uczeni ich w Piśmie i mówili do Jego uczniów;
        "Dlaczego jecie i pijecie z celnikami i grzesznikami?"
        Lecz Jezus im odpowiedział:<< Nie potrzebują lekarza zdrowi,ale ci ,którzy się
        źle mają.Nie przyszedłem wzywać do nawrócenia sprawiedliwych ,lecz grzeszników>>


    • alter50 Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 24.02.07, 00:53
      cieszę sie wtakim razie,żem nie w tym kościele
      • tomek_ewangelista Re: Najcięższy grzech wg. kościoła 27.02.07, 12:44
        Mam mała sugestie, zejdzmy na dół bo pogubimy sie w tych watkach.

        Pozdrawiam :)
        • Gość: zły tacka do pizzy :)))))))))))))))))))))))))))))))) )) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 13:52
          sorry, ale miałem atak śmiechu po lekturze tego kawałka...

          to dokładnie "mohery", widzące Maryję (najczęsciej) w każdej plamie na szybie...
          tylko, że kościół zabrania tego typu radosnej "tfurczości"... inaczej mielibyśmy
          miejsce modłów pod każdym niedokładnie domytym oknem :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka