Dodaj do ulubionych

Nie wolno naruszać kompromisu ws. aborcji.

05.03.07, 22:04
"jeżeli chodzi o sprawy związane z aborcją, to uważam, że osiągnięty 15 czy 14
lat temu kompromis jest kompromisem, którego nie wolno naruszać. Powtarzam -
nie wolno naruszać - podkreślił Lech Kaczyński"
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3965692.html

No i nastąpiło pewne przesunięcie środka ciężkości. Do tej pory dyskusje wokół
aborcji toczyły się na linii zostawić / zliberalizować. Po wybrykach Giertycha
i ski (odpowiednio przez PiS sterowanych) przesunęliśmy się na zaostrzyć /
zostawić.
Taki chyba właśnie był cel osób zamieszanych w rozpętanie tej afery
(oczywiście poza grupą nawiedzonych maniaków spod znaku LPR) - sprawić, by
stronnictwo pro-choice nagle było zadowolone z półśrodka jakim jest obecna
ustawa. No bo w końcu mogłoby być gorzej :).
Obserwuj wątek
    • nessie-jp Re: Nie wolno naruszać kompromisu ws. aborcji. 05.03.07, 22:36
      Wiesz co... mogłoby być gorzej. Przecież już podczas prac tej 'speckomisji',
      bodajże w piątek, któryś z tych szczypiorów z LPR powiedział, żeby nie
      panikować, bo "NA RAZIE to przecież zmieniamy TYLKO konstytucję..." :(

      Nagle się okazuje, że talibowie w Klewkach to była wizja prorocza... Bo obecnie
      nam panujący postanowili sobie być świętszymi od Prymasa Polski. Najpierw się
      poprawi "tą głupią konstytucję", która daje za wiele praw różnym lewakom,
      homolom i kobietom, a potem to się zobaczy...
      • xtrin Re: Nie wolno naruszać kompromisu ws. aborcji. 05.03.07, 23:01
        nessie-jp napisała:
        > Wiesz co... mogłoby być gorzej. Przecież już podczas prac tej 'speckomisji',
        > bodajże w piątek, któryś z tych szczypiorów z LPR powiedział, żeby nie
        > panikować, bo "NA RAZIE to przecież zmieniamy TYLKO konstytucję..." :(

        LPR to jest polityczny margines. Chwilowo z pewnymi wpływami, ale jednak bez
        mocy sprawczej w tak ważnej dziedzinie. Przegłosować konstytucji się nie da bez
        PO/SLD lub przekrętu z frekwencją. PO/SLD oczywiście głosować za zmianą nie
        będą, a do przekrętu potrzebna jest zorganizowana współpraca PiSu. No,
        teoretycznie starczy wola marszałka Jurka, ale ten - choć ideologiczny bliźniak
        Giertycha - za bardzo chyba lubi swój stołek, by aż tak się prezesowi narażać.
        Tak więc choć Giertych może i wierzy w swoje ideały, to jest to wszystko
        wyłącznie politycznym biciem piany.

        O wiele ciekawsza i niebezpieczniejsza jest rozgrywka jaką prowadzi PiS. Oni
        raczej nie pójdą póki co na zaostrzanie ustawy czy zmianę konstytucji, ale sama
        zabawa wokół jest im niezwykle na rękę. Ciemny lud się już co nieco lustracją
        znudził (szczególnie gdy zaczęła uderzać w jego świętych), raport o WSI okazał
        się póki co być burzą w szklance wody, a jakoś trzeba uwagę od gospodarki
        odwracać. I tutaj Giertych spuszczony z łańcucha jest idealnym rozgrywającym.
        A drugim celem PiSu - poza prowadzoną przez ten rząd od samego początku gry na
        zwłokę - jest właśnie owo przesunięcie środka ciężkości. Nie biorą za to
        odpowiedzialności, bo ta w całości leci na Giertycha i ewentualny margines
        PiSowski, a całość układa się po ich myśli - "lewackie" środowiska są wdzięczne
        za nic.
        • a.giotto Re: Nie wolno naruszać kompromisu ws. aborcji. 06.03.07, 00:09
          xtrin napisała:


          > LPR to jest polityczny margines. Chwilowo z pewnymi wpływami, ale jednak bez
          > mocy sprawczej w tak ważnej dziedzinie. Przegłosować konstytucji się nie da bez
          > PO/SLD lub przekrętu z frekwencją. PO/SLD oczywiście głosować za zmianą nie
          > będą, a do przekrętu potrzebna jest zorganizowana współpraca PiSu. No,
          > teoretycznie starczy wola marszałka Jurka, ale ten - choć ideologiczny bliźniak
          > Giertycha - za bardzo chyba lubi swój stołek, by aż tak się prezesowi narażać.
          > Tak więc choć Giertych może i wierzy w swoje ideały, to jest to wszystko
          > wyłącznie politycznym biciem piany.
          >
          > O wiele ciekawsza i niebezpieczniejsza jest rozgrywka jaką prowadzi PiS. Oni
          > raczej nie pójdą póki co na zaostrzanie ustawy czy zmianę konstytucji, ale sama

          cała xtrin, cyniczna i zblazowana do bólu. Czy komuś uda się przebić przez ten
          feministyczny beton do jakichś ludzkich uczuć?
          • xtrin Re: Nie wolno naruszać kompromisu ws. aborcji. 06.03.07, 00:23
            a.giotto napisał:
            > cała xtrin, cyniczna i zblazowana do bólu. Czy komuś uda się przebić przez ten
            > feministyczny beton do jakichś ludzkich uczuć?

            Jeżeli nie masz nic do powiedzenia to nie ubieraj tego faktu w słowa. Bo
            wychodzi pusty bełkot.
            Cyniczna bywam, zblazowana nigdy, a powyższa wypowiedź nie miała nic z
            feminizmem wspólnego. A od moich ludzkich uczyć proszę się odstosunkować bo g.no
            o mnie wiesz.
          • nessie-jp Re: Nie wolno naruszać kompromisu ws. aborcji. 06.03.07, 00:42
            > feministyczny beton

            Giotto, ty masz chyba kompleks - weź się zbadaj, bo tobie się wszystko z
            feminizmem kojarzy... :) To nie jest zdrowe, lepiej się lecz, póki jeszcze
            możesz. Bo pewnego dnia spojrzysz na kaloryfer i zakrzykniesz, że tam na ścianie
            wisi osiem udręczonych symboli fallicznych, bo to feministka budynek projektowała...

            PS. A jak kobieta mówi, że nie lubi lodów, to pewnie uważasz, że przemawia przez
            nią komunistyczny beton?
            • xtrin Re: Nie wolno naruszać kompromisu ws. aborcji. 06.03.07, 00:49
              nessie-jp napisała:
              > PS. A jak kobieta mówi, że nie lubi lodów, to pewnie uważasz, że przemawia
              > przez nią komunistyczny beton?

              Uważaj, bo zaraz przyjdzie hymen i uzna, że feministki uznajesz za komunistki
              lub coś równie odkrywczego.
              • Gość: Echo Re: Nie wolno naruszać kompromisu ws. aborcji. IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.03.07, 03:48
                O co tu chodzi? Ustawa bierze pod uwage dobro kobiety, bo aborcja jest dopuszczalna:

                "gdy zagraża ona zdrowiu lub życiu kobiety, gdy jest wynikiem przestępstwa
                (gwałtu lub kazirodztwa) i gdy badania wykazały ciężkie i nieodwracalne
                uszkodzenia płodu."

                Jak bardzo trzeba byc zlym zeby za wszelka cene chciec zniszczyc ludzkie zycie.
                Najgorsze, ze te impulsy przychodza od "kobiet." Zycie ludzkie jest zdefiniowane
                od genetyki po embriologie jako process zaczynajacy sie w momencie poczecia,
                dlatego nikt nie ma prawa oreslac nienarodzonych dzieci jako "jaszczurki" czy
                cos tam jeszcze. Patrzylam na zdjecia tej miniaturowej mniejszosci
                demonstrujacej pod sztandarami PZPR i spadkobiercy "Racja". Kiedys te "kobiety"
                walczyly o srodki antykoncepcyjne, maja. Teraz przestaly rodzic dzieci
                (wystarczy spojrzec na statystyke). Ale to ciagle za malo. Chca miec prawo zeby
                nienarodzone dzieci zabijac jak szczury i to nie w sytuacji zagrozenia zdrowia,
                zycia etc., ale dla wygody. Czy to jest normalne?
                • Gość: anna Re: Nie wolno naruszać kompromisu ws. aborcji. IP: *.spray.net.pl 06.03.07, 04:29
                  Platon proponował, żeby kobiety umieszczać w boksach, jak konie, a mężczyźni by
                  tylko do kobiet-klaczy "dochodzili". Dzieci poczęte dzięki takim "wizytom"
                  byłyby własnością narodu. Czytam, że podpisałbyś się pod pomysłem Platona
                  wszystkimi członkami!
                  • Gość: Echo Re: Nie wolno naruszać kompromisu ws. aborcji. IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.03.07, 08:26
                    Nikt tu nie mowi o zapladnianych klaczach ktore nie wiedza co robia. Mowimy o
                    ludziach, o odpowiedzialnosci za swoje postepowanie, o szacunku dla zycia
                    ludzkiego, o zrozumieniu podstawowych faktow naukowych kiedy zaczyna sie zycie
                    LUDZKIE. Zycie to jest proces ktory jest ciagly od momentu poczecia do momentu
                    smierci. Istnieja tragedie kiedy jedno zycie trzeba poswiecic dla drugiego. Ale
                    poswiecenie zycia ludzkiego dla wygody i nieodpowiedzialnosci to zwykla
                    zbrodnia, podbudowywana zbrodniczymi ideologiami na bakier z faktami.
                    • Gość: xyz Echo, daj się zapłodnić po raz 15-ty i... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 21:11
                      ... nie marudź już tutaj. Naprawdę nikt nie traktuje tutaj twego nawiedzonego misjonarstwa serio. Raczej z uśmiechem i politowaniem. Zrób coś dla tego świata i daj się zapłodnić po raz enty. Chcesz być klaczą, to nią po prostu bądź i nie truj.
                    • xtrin Re: Nie wolno naruszać kompromisu ws. aborcji. 07.03.07, 00:51
                      Gość portalu: Echo napisał(a):
                      > Ale poswiecenie zycia ludzkiego dla wygody i nieodpowiedzialnosci to zwykla
                      > zbrodnia, podbudowywana zbrodniczymi ideologiami na bakier z faktami.

                      Ok, czy w takim razie uważasz, że kobieta, która poddała się aborcji (poza
                      przypadkami zagrożenia życia oczywiście) powinna zostać skazana na wieloletnie
                      więzienie za zlecenie morderstwa? A wykonujący zabiegi ginekolog za wielokrotne
                      morderstwa na dożywocie czy KS? No i oczywiście pielęgniarki za współudział w
                      seryjnych morderstwach również odpowiednio surowe kary.

                      Czy laborant, który zbił próbówkę z zygotą winien odpowiadać za nieumyślne
                      spowodowanie śmierci?
              • nessie-jp Re: Nie wolno naruszać kompromisu ws. aborcji. 06.03.07, 23:32
                > Uważaj, bo zaraz przyjdzie hymen i uzna, że feministki uznajesz za komunistki
                > lub coś równie odkrywczego.

                A tfu, na psa urok, pomyliło mi się. Miał być oczywiście feministyczny, nie
                komunistyczny. Zresztą dla niektórych to pewnie jeden pies...
              • hymen W kwestii formalnej Xtrin. 07.03.07, 19:09
                xtrin napisała:

                > Uważaj, bo zaraz przyjdzie hymen i uzna, że feministki uznajesz za komunistki
                > lub coś równie odkrywczego

                Było odwrotnie ;))) To Xtrin przyszła i uznała, że hymen uważa feministki za
                komunistki czy coś podobnego.
        • ave.duce Re: Nie wolno naruszać kompromisu ws. aborcji. 06.03.07, 08:55
          Mogę "ukraść" to na fk etc., Pani Prezesko Kochana?

          :)))
          • xtrin Re: Nie wolno naruszać kompromisu ws. aborcji. 06.03.07, 09:34
            ave.duce napisała:
            > Mogę "ukraść" to na fk etc., Pani Prezesko Kochana?

            Kradnij, kradnij. Kradzione nie tuczy! ;)
            • ave.duce Re: Nie wolno naruszać kompromisu ws. aborcji. 06.03.07, 22:06
              xtrin napisała:

              > ave.duce napisała:
              > > Mogę "ukraść" to na fk etc., Pani Prezesko Kochana?
              >
              > Kradnij, kradnij. Kradzione nie tuczy! ;)

              I o to chodzi...

              :PPP

              b/o
    • mg2005 Re: Nie wolno naruszać kompromisu ws. aborcji. 06.03.07, 09:00
      xtrin napisała:

      > Taki chyba właśnie był cel osób zamieszanych w rozpętanie tej afery
      > (oczywiście poza grupą nawiedzonych maniaków spod znaku LPR)

      Na czy polega ta "afera" i kim są owi "nawiedzeni maniacy" ?...

      • pocoo Re: Nie wolno naruszać kompromisu ws. aborcji. 06.03.07, 09:15
        Ja też nie wiem,poniewaz nie znam bardziej nawiedzonych durniów niz Roman i
        jego przydupaski.
    • mg2005 Kompromis to mit... 06.03.07, 09:14
      > "jeżeli chodzi o sprawy związane z aborcją, to uważam, że osiągnięty 15 czy 14
      > lat temu kompromis jest kompromisem, którego nie wolno naruszać. Powtarzam -
      > nie wolno naruszać - podkreślił Lech Kaczyński"


      Kto z kim i kiedy zawarł jakiś "kompromis" ?...
      Zawsze, gdy SLD był przy władzy - próbował zmienić ustawę, oczywiście
      w kierunku legalizacji zabijania dzieci "na życzenie".
      W '96r. to sie udało - tylko na kilka miesięcy, bo zbrodniczą ustawę zawetował
      Trybunał Konstytucyjny.
      • kot_behemot8 Re: Kompromis to mit... 06.03.07, 09:24
        W 94 rządzący zawarli partyjniacki kompromis ponad głowami społeczeństwa, wbrew
        jego woli. To wtedy po raz pierwsz lewica i liberałowie zdradzili swój
        elektorat kierowani nieopanowaną chęcią wchodzenia w d... kościelnym.
        Przypominam, bo wielu juz o tym zapomniało, że w czasie gdy przeforsowano
        ustawę o zakazie aborcji zdecydowana większość Polaków była jej przeciwna oraz
        że rządzący nie dopuścili do rozpisania referendum którego powszechnie się
        wtedy domagano, a którego wynik był z góry przesądzony - o czym rządzący
        świetnie wiedzieli.
        • mg2005 Re: Kompromis to mit... 06.03.07, 21:53
          kot_behemot8 napisała:

          > W 94 rządzący zawarli partyjniacki kompromis ponad głowami społeczeństwa,
          wbrew
          >
          > jego woli.

          Co to był za kompromis ,skoro SLD zerwało go w '96 r. ?...

      • pocoo Re: Kompromis to mit... 06.03.07, 09:25
        A jeszcze większym mitem okaże się sumienie.Po co nam ono,skoro
        konstytucjonalnie zabronią nam grzeszyć.Temat o aborcji jest tyle wart ile
        mózgi fanatyków,z których rządzący robią totalnych idiotow.
      • xtrin Re: Kompromis to mit... 06.03.07, 09:40
        mg2005 napisał:
        > Kto z kim i kiedy zawarł jakiś "kompromis" ?...

        mg, a co nie odpowiada Ci w obecnej ustawie?
        • mg2005 Re: Kompromis to mit... 06.03.07, 21:59
          xtrin napisała:

          > mg, a co nie odpowiada Ci w obecnej ustawie?

          Najpierw powtórzę pytanie: kto konkretnie zawarł "kompromis" i na czy on
          polegał ?...

          Co mi nie odpowiada:
          prawo do zabicia 'wadliwego' płodu, płodu z ciązy nieletniej (< 15 lat).
    • chwila.pl Powiało optymizmem 06.03.07, 10:28
      Od rana, w każdym wydaniu wiadomosci w radio, emitowana jest informacja, że
      minister Roman Giertych chce podać się do dymisji!
      Kolejna próba szantażu PiS'u zmierzajacy do zerwania koalicji?
      • mike.recz Re: Powiało optymizmem 06.03.07, 10:31
        Moim zdaniem tylko i wyłącznie szantaż Romka wizją rządu mniejszościowego.
        • Gość: Echo Re: Powiało optymizmem IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.03.07, 16:52
          > A jeszcze większym mitem okaże się sumienie.Po co nam ono,skoro
          > konstytucjonalnie zabronią nam grzeszyć.Temat o aborcji jest tyle wart ile
          > mózgi fanatyków,z których rządzący robią totalnych idiotow.

          Czyli idzie o sumienie? Prawo zabrania mordowac czy krasc. Niestety mózgi
          fanatyków lewicowych chca nieograniczonego prawa do zbrodni bo oni i tak w nic
          nie wierza, szczegolnie w sumienie.
          • Gość: Echo Prawo jest dla tych co w nic nie wierza IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.03.07, 17:14
            Reszta ma sumienie i prawo moralne.
            • kot_behemot8 Re: Prawo jest dla tych co w nic nie wierza 06.03.07, 18:36
              Gość portalu: Echo napisał(a):

              > Reszta ma sumienie i prawo moralne.


              Gdzie dokładnie je ma? Pewno w tym samym miejscu w którym ja twoje misjonarskie
              zapędy;))
          • nessie-jp Re: Powiało optymizmem 06.03.07, 19:52
            > Czyli idzie o sumienie? Prawo zabrania mordowac czy krasc. Niestety mózgi
            > fanatyków lewicowych chca nieograniczonego prawa do zbrodni bo oni i tak w nic
            > nie wierza, szczegolnie w sumienie.

            Ależ Echo, ty chyba nie rozumiesz sytuacji. To nie 'fanatycy lewicowi' domagają
            się zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej, tylko Liga Przyjaciół Romana - bardziej
            prawiczkowo to już chyba nie można.
            • Gość: Echo Re: Powiało optymizmem IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.03.07, 02:49
              > Ależ Echo, ty chyba nie rozumiesz sytuacji. To nie 'fanatycy lewicowi' domagają
              > się zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej, tylko Liga Przyjaciół Romana - bardziej
              > prawiczkowo to już chyba nie można.

              Alez, doskonale rozumiem wbrew wysilkom robienia ze mnie glupca. Chodzi o
              rozluznienie ustawy aborcyjnej (w glownym watku, ktory przytaczam ponizej).
              Ponizej, w nastepnym watku, masz tez propozycje aborcji "ze wzgledow
              spolecznych". Na to haslo w PRL wymomordowali ponad 6 milionow dzieci glownie za
              Gomulki i Gierka (tylko troche mniej za Jaruzelskiego).

              www.johnstonsarchive.net/policy/abortion/ab-poland.html
              A mielismy wtedy "dobrobyt, jedynie sluszna droge" i haslo ze socjalizmu
              przeczekac sie nie da. Raz zaczniesz mordowac "ze wzgledow spolecznych", wtedy
              roznica miedzy mordowaniem rozwijajacego sie czlowieka a gazowaniem umyslowo
              chorych i inwalidow w Auschwitz czy mordowaniem "reakcjonistow" sie rozmywa.
              Zawsze mozna udowodnic ze niszczenie chorych, bezsilnych czy "wrogow
              spolecznych" ma sens. Tutaj zbieznosc zasad miedzy lewactwem i nazizmem jest
              niezaprzeczalna.


              "Taki chyba właśnie był cel osób zamieszanych w rozpętanie tej afery
              (oczywiście poza grupą nawiedzonych maniaków spod znaku LPR) - sprawić, by
              stronnictwo pro-choice nagle było zadowolone z półśrodka jakim jest obecna
              ustawa. No bo w końcu mogłoby być gorzej :)"
              • ave.duce Re: Powiało optymizmem 07.03.07, 07:43
                Coś ci się chyba pomyliło, bowiem i za Hitlera w III Rzeszy, i za Stalina w
                Rosji Sowieckiej aborcja była zakazana.

                ;)
                • xtrin Re: Powiało optymizmem 07.03.07, 07:45
                  Ave, jak śmiesz polemizować z Prawdą Objawioną?!
                  :p
                  • ave.duce Re: Powiało optymizmem 07.03.07, 11:12
                    xtrin napisała:

                    > Ave, jak śmiesz polemizować z Prawdą Objawioną?!
                    > :p

                    Chorera, błagam o wybaczenie!
                    Jam prosta kobiecina ze WSI, w dodatku wykształciucha i ateistka!
                    No, po prostu > nie ukrywajmy > łże-elita i lumpenliberianka.

                    :)))
                    • chwila.pl Re: Powiało optymizmem 07.03.07, 13:37
                      ave.duce napisała:

                      > Chorera, błagam o wybaczenie!
                      > Jam prosta kobiecina ze WSI, w dodatku wykształciucha i ateistka!
                      > No, po prostu > nie ukrywajmy > łże-elita i lumpenliberianka. :)))

                      No i sie wydało, kto zacz :)
                • mg2005 Re: Powiało optymizmem 07.03.07, 08:00
                  Pierwszym państwem, które zalegalizowało aborcję był Rosja Sowiecka (1920 r.).

                  W Polsce nieograniczoną i bezpłatną aborcję (marzenie feministek !) zafundowali
                  Polkom...naziści. A po wojnie - komuniści.


                  ave.duce napisała:

                  > Coś ci się chyba pomyliło, bowiem i za Hitlera w III Rzeszy, i za Stalina w
                  > Rosji Sowieckiej aborcja była zakazana.
                  >
                  > ;)
                  • kot_behemot8 Re: Powiało optymizmem 07.03.07, 10:45
                    Generalne gubernatorstwo nie było częścią III Rzeszy, Stalin nie rządził w
                    1920, wolna aborcja w Polsce została zadekretowana nie bezpośrednio po wojnie
                    tylko wiele lat po jej zakonczeniu i dojściu komunistów do władzy. Trenuj
                    czytanie ze zrozumieniem...
                    • mg2005 Re: Powiało optymizmem 07.03.07, 22:47
                      kot_behemot8 napisała:

                      > Generalne gubernatorstwo nie było częścią III Rzeszy, Stalin nie rządził w
                      > 1920, wolna aborcja w Polsce została zadekretowana nie bezpośrednio po wojnie
                      > tylko wiele lat po jej zakonczeniu i dojściu komunistów do władzy.

                      No owszem, a czy napisałem, że nie ?...
                      Chodziło o to, że lewica (narodowa lub internacjonalna) ma zamiłowanie do
                      zabijania - a ja podałem tego przykłady.

                      > Trenuj
                      > czytanie ze zrozumieniem...

                      :))))
                      >
                • mg2005 Hitler i Stalin - 'obrońcy życia' ?... :)) 07.03.07, 08:04
                  ave.duce napisała:

                  > Coś ci się chyba pomyliło, bowiem i za Hitlera w III Rzeszy, i za Stalina w
                  > Rosji Sowieckiej aborcja była zakazana.
                  >
                  > ;)
                  • xtrin mg, pytanie do Ciebie: 07.03.07, 08:18
                    Jak już tutaj jesteś odpowiedz z łaski swojej na pytanie, na które żaden z
                    lokalnych miłośników embrionów nie chce mi odpowiedzieć: zakładając, że płód
                    jest dzieckiem - czy kara za aborcję powinna być taka sama jak za każde inne
                    morderstwa?
                    • mg2005 Re: mg, pytanie do Ciebie: 07.03.07, 23:03
                      Skoro pytasz - moje zdanie jest takie:
                      to zależy od fazy ciąży. Jeśli jest to płód (> 3 mies.) to tak.
                      Jesli jest to wczesna faza ciąży, to kara powinna być łagodniejsza.
                      Od chwili poczęcia jest to istota ludzka, ale człowiekiem jest wtedy, gdy
                      staje sie istotą czującą. Nie wiem dokładnie , kiedy to następuje. Mózg zaczyna
                      funkcjonować w 8. tyg. ciąży.
                      • xtrin Re: mg, pytanie do Ciebie: 07.03.07, 23:07
                        mg, wciąż czekam na odpowiedź na postawione wcześniej pytanie o karę za aborcję.
                      • xtrin Re: mg, pytanie do Ciebie: 07.03.07, 23:09
                        mg2005 napisał:
                        > Od chwili poczęcia jest to istota ludzka, ale człowiekiem jest wtedy, gdy
                        > staje sie istotą czującą. Nie wiem dokładnie , kiedy to następuje.
                        > Mózg zaczyna funkcjonować w 8. tyg. ciąży.

                        No i popatrz... to nie było takie trudne, prawda?
                        Czyli do 8 tygodnia aborcja powinna być bez ograniczeń? :)
                        • mg2005 Re: mg, pytanie do Ciebie: 08.03.07, 10:54
                          xtrin napisała:

                          >Czyli do 8 tygodnia aborcja powinna być bez ograniczeń? :)
                          >

                          ? Zadziwiasz mnie swoją"logiką" i zrozumieniem tekstu pisanego... :)
                  • ave.duce Re: Niezbadane są wyroki boskie ;))))))))) n/t b/t 07.03.07, 11:15

                  • Gość: Echo Re: Hitler i Stalin - 'obrońcy życia' ?... :)) IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 07.03.07, 16:28
                    Owszem taka jest "prawda objawiona" dla lewakow: w Auschwitz aborcja byla
                    zakazana, po prostu mordowalo sie ciezarne kobiety albo narodzone dzieci.
                    Podobnie w Gulagu czy w Kambodzy czerwonego polpota.
                  • Gość: tomekjot Re: Hitler i Stalin - 'obrońcy życia' ?... :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 16:29
                    O tak na pewno- przecież to staklin z hitlerem wproowadzili aborcje na życzenie
                    • Gość: Echo Re: Hitler i Stalin - 'obrońcy życia' ?... :)) IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 07.03.07, 16:35
                      > O tak na pewno- przecież to staklin z hitlerem wproowadzili aborcje na życzenie

                      Co wiecej wprowadzili mordowanie wbrew zyczeniu... Zmierzamy w tym kierunku.
                      Nie wiem ile nienarodzonych dzieci zyczy sobie byc zamordowanymi. Nie chce
                      slyszec ze "nie moga wyrazic zyczenia". Przejdzmy wiec do niemowlat. Zyczenie
                      trzeba czytac z tego co embrion czy niemowle "robi". Ano zyje i rozwija sie.
                      Nalezy mu to uniemozliwic w imie wygody i nieodpowiedzialnosci, albo "ze
                      wzgledow spolecznych".
                • Gość: Echo Re: Powiało optymizmem IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 07.03.07, 16:22
                  > Coś ci się chyba pomyliło, bowiem i za Hitlera w III Rzeszy, i za Stalina w
                  > Rosji Sowieckiej aborcja była zakazana.

                  Za to mordowanie innych bylo OK. Teraz tez tzw. "stronnictwu pro-choice" chodzi
                  o rozszerzenie menu. Mordowanie dla wygody i z braku odpowiedzialnosci. Od
                  grzebyczka do koniczka.
                  • kot_behemot8 Re: Powiało optymizmem 07.03.07, 19:23
                    Co nie zmienia faktu, że z tym Hitlerem i Stalinem przykład ci nie wyszedł:))
                  • Gość: Udijaane Re: Powiało optymizmem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 20:50
                    Gość portalu: Echo napisał(a):

                    > > Coś ci się chyba pomyliło, bowiem i za Hitlera w III Rzeszy, i za Stalina w
                    > > Rosji Sowieckiej aborcja była zakazana.
                    >
                    > Za to mordowanie innych bylo OK. Teraz tez tzw. "stronnictwu pro-choice"
                    chodzi o rozszerzenie menu. Mordowanie dla wygody i z braku odpowiedzialnosci.
                    Od grzebyczka do koniczka.

                    Echo, jeśli masz dowody na to, że organizacje pro choice budują obozy
                    koncentracyjne, więżą ludzi w gułagach i mordują swoich przeciwników
                    politycznych to natychmiast leć do gazet. Chyba, ze one też w spisku?
                    • ave.duce Re: Powiało optymizmem 08.03.07, 03:52
                      Nie do gazet, tylko do prokuratury!

                      ;)
                      • Gość: Udijaane Re: Powiało optymizmem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 11:04
                        ave.duce napisała:

                        > Nie do gazet, tylko do prokuratury!
                        >
                        > ;)

                        No, coś ty, prokuratura już dawno w spisku! :)
                        • ave.duce Re: Powiało optymizmem 09.03.07, 03:21
                          Gość portalu: Udijaane napisał(a):

                          > ave.duce napisała:
                          >
                          > > Nie do gazet, tylko do prokuratury!
                          > >
                          > > ;)
                          >
                          > No, coś ty, prokuratura już dawno w spisku! :)

                          Nie odzyskana czy na powrót stracona?

                          ;)
                          • Gość: Udijaane Re: Powiało optymizmem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 17:18
                            ave.duce napisała:

                            > Nie odzyskana czy na powrót stracona?
                            >
                            >;)

                            Jasne, że nieodzyskana. Toż to ...Układ... ;)

                            • ave.duce Re: Powiało optymizmem 10.03.07, 17:21
                              Gość portalu: Udijaane napisał(a):

                              > ave.duce napisała:
                              >
                              > > Nie odzyskana czy na powrót stracona?
                              > >
                              > >;)
                              >
                              > Jasne, że nieodzyskana. Toż to ...Układ... ;)
                              >

                              Szara sieć globalna, po prostu!

                              ;)
    • Gość: pragmatyk A ja bym go naruszył, mimo wszystko. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 21:18
      Aborcja z powodów społecznych do 8 tygodnia ciąży, to standard we wszystkich europejskich krajach (o dużo wyższym poziomie życia niż w Polsce), gdzie kościół katolicki zajmuje należne mu miejsce, a nie gdzie uzurpuje sobie prawo do stanowienia o sumieniu i ciele kobiety, jak w Katolandzie.

      Ustawę należy "poluzować" i mam nadzieję, że gdy Jurki i Giertychy odejdą w niepamięć (rok 2009), na nowo rozgorzeje na ten temat dyskusja i będą czynione starania, by ustawę bardziej zliberalizować.

      I od razu wyjaśnię nawiedzonym uczestnikom tego forum: nie jestem lewakiem, a zwolennikiem koalicji PO-PiS. Pragmatycznym zwolennikiem. Nawiedzonych bigotów zapraszam do odwiedzenia domów dziecka. Może zmądrzeją i zrozumieją, że krzywda wyrządzona embrionowi nijak nie przystaje do krzywdy wyrządzanej brakiem miłości, nędzą i patologią w socjalizacji u dorastającego opuszczonego, niechcianego dziecka.
      • hymen Re: A ja bym go naruszył, mimo wszystko. 07.03.07, 19:05
        Pragmatyk, który chce problemy domów dziecka przy pomocy aborcji rozwiązać ;)))
        Ciekawe.
        • kot_behemot8 Re: A ja bym go naruszył, mimo wszystko. 07.03.07, 19:25
          hymen napisał:

          > Pragmatyk, który chce problemy domów dziecka przy pomocy aborcji
          rozwiązać ;)))
          > Ciekawe.

          Co w tym takiego ciekawego? To przeciez prawie podręcznikowy przykład
          pragmatyzmu, więc wszystko się zgadza.
          • hymen Re: A ja bym go naruszył, mimo wszystko. 07.03.07, 20:31
            kot_behemot8 napisała:

            > hymen napisał:
            >
            > > Pragmatyk, który chce problemy domów dziecka przy pomocy aborcji
            > rozwiązać ;)))
            > > Ciekawe.
            >
            > Co w tym takiego ciekawego? To przeciez prawie podręcznikowy przykład
            > pragmatyzmu, więc wszystko się zgadza.

            Podręcznikowy, brrrr. Nie zgadza mi się założenie, że zwiększanie ilości
            aborcji spowoduje rozwiązanie problemów domu dziecka. Dzieci trafiają tam z
            różnych przyczyn a warunki jakie tam panują nie poprawią a się tylko dlatego,
            że ktoś bez doświadczenia uzna, że dziecko mu niepotrzebne.
            • kot_behemot8 Re: A ja bym go naruszył, mimo wszystko. 07.03.07, 21:19
              Więcej aborcji -> mniej niechcianych dzieci -> mniej dzieci w domach dziecka ->
              mozliwość lepszej opieki nad tymi które jednak tam trafią.
              Pragmatyzm jak w mordę strzelił.
              • hymen Re: A ja bym go naruszył, mimo wszystko. 07.03.07, 21:48
                kot_behemot8 napisała:

                > Więcej aborcji -> mniej niechcianych dzieci -> mniej dzieci w domach dz
                > iecka ->
                > mozliwość lepszej opieki nad tymi które jednak tam trafią.
                > Pragmatyzm jak w mordę strzelił.

                Ee, nie nadstawiał bym tak policzka ;)
                Twój wariant relizowany jest już w tej chwili przez
                środki antykoncepcyjne -> mniej niechcianych dzieci -> mniej dzieci w domach
                dziecka
                zatem
                Więcej aborcji -> mniej środków antykoncepcyjnych -> dzieci w domach tyle co
                było ew. mniej dzieci mniej srodków na domy.
                poza tym
                miłość -> dzieci -> alkohol, wypadek, rozpad rodziny -> dzieci w domach
                dziecka -> aborcja nie ma znaczenia.
                itd.
                • nessie-jp Re: A ja bym go naruszył, mimo wszystko. 07.03.07, 22:25
                  > środki antykoncepcyjne -> mniej niechcianych dzieci -> mniej dzieci w d
                  > omach
                  > dziecka
                  > zatem
                  > Więcej aborcji -> mniej środków antykoncepcyjnych -> dzieci w domach ty

                  A może by tak, zupełnie rewolucyjnie, rozwiązać sprawę ROZSADNIE i zapewnić i
                  większy dostęp do środków anty, i większe możliwości aborcji??? Dlaczego musi
                  być albo-albo?

                  Przecież najlepszym rozwiązaniem byłaby powszechna dostępność (tanie/bez
                  recepty/do kupienia w każdej aptece) pigułek wczesnoporonnych - takich, które
                  uniemożliwiają zagnieżdżenie się płodu w macicy. Jest aborcja? No jest, fakt.
                  Jest antykoncepcja? No jest, jak w gębę strzelił. A dzięki temu jedna z drugą
                  idiotka po upojnej nocy bez zabezpieczeń (bo facet w gumie nie lubi) ma 72
                  godziny na uratowanie sobie przyszłości.
                  • hymen Re: A ja bym go naruszył, mimo wszystko. 08.03.07, 08:36
                    nessie-jp napisała:

                    >
                    > A może by tak, zupełnie rewolucyjnie, rozwiązać sprawę ROZSADNIE i zapewnić i
                    > większy dostęp do środków anty, i większe możliwości aborcji??? Dlaczego musi
                    > być albo-albo?

                    Myślę, że nie w tym problem. Środki anty są dostępne i nie bardzo wiem, co
                    miałoby oznaczać zwiększenie dostępności. Ani stawiania budek na każdym rogu
                    ani zwiększanie udziału państwa w kosztach zakupu nie uważam za rozsądne.
                    Najistotniejsze jest tu to, żeby zainteresowny seksem był naprawdę
                    zainteresowany jego konsekwencjami.

                    >
                    > Przecież najlepszym rozwiązaniem byłaby powszechna dostępność (tanie/bez
                    > recepty/do kupienia w każdej aptece) pigułek wczesnoporonnych - takich, które
                    > uniemożliwiają zagnieżdżenie się płodu w macicy. Jest aborcja? No jest, fakt.
                    > Jest antykoncepcja? No jest, jak w gębę strzelił. A dzięki temu jedna z drugą
                    > idiotka po upojnej nocy bez zabezpieczeń (bo facet w gumie nie lubi) ma 72
                    > godziny na uratowanie sobie przyszłości.

                    Nie jest to takie proste, póki co nie ma takich środków, które naprawdę byłyby
                    bezpieczne, a dla tych, które są obowiązują ścisłe procedury wyznaczające czas
                    i sposób dawkowania. Dlatego potrzebny jest ścisły nadzór medyczny. Był kiedyś
                    taki okres, że handlowało się biseptolem jako środkiem antykoncepcyjnym. To
                    może przerysowany przykład, ale wiadomo, co to ludziskom do głowy strzeli?
                • kot_behemot8 Re: A ja bym go naruszył, mimo wszystko. 08.03.07, 09:01
                  Przekonanie, ze wzrost liczby aborcji prowadzi do mniejszej ilosci dzieci w
                  domach dziecka jest bezdyskusyjnie poglądem pragmatycznym i nie zmieni tego nic
                  co na ten temat napisałeś i jeszcze napiszesz. Ten pogląd może być słuszny lub
                  niesłuszny, można dyskutować nad jego PRAWDZIWOŚCIĄ. Nie mozna natomiast
                  dyskutować nad jego PRAGMATYZMEM - mozna co najwyżej zainwestować w słownik
                  wyrazów obcych. Tą subtelną aluzją kończę;)




                  Śpieszmy się oglądać Mateję na skoczni. Tak prędko ląduje...
                  • hymen Re: A ja bym go naruszył, mimo wszystko. 08.03.07, 09:14
                    kot_behemot8 napisała:

                    > Przekonanie, ze wzrost liczby aborcji prowadzi do mniejszej ilosci dzieci w
                    > domach dziecka jest bezdyskusyjnie poglądem pragmatycznym i nie zmieni tego
                    nic
                    >
                    > co na ten temat napisałeś i jeszcze napiszesz. Ten pogląd może być słuszny
                    lub
                    > niesłuszny, można dyskutować nad jego PRAWDZIWOŚCIĄ.

                    OK. Przyznaję się do błędu. Powinienem zastanawiać się nad prawdziwością, nie
                    nad pragmatyzmem ;)

                    Nie mozna natomiast
                    > dyskutować nad jego PRAGMATYZMEM - mozna co najwyżej zainwestować w słownik
                    > wyrazów obcych. Tą subtelną aluzją kończę;)

                    Widzę, że sugestia poskutkowała i słownik w ruch poszedł ;)

                    >
                    >
                    > Śpieszmy się oglądać Mateję na skoczni. Tak prędko ląduje...
    • Gość: Pawel Re: Nie wolno naruszać kompromisu ws. aborcji. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.03.07, 21:56
      Walka o prawo do zabijania jest smutna i tragiczna w skutkach.
      • Gość: ferment Re: Nie wolno naruszać kompromisu ws. aborcji. IP: *.chello.pl 07.03.07, 20:42
        Na dowód powyższego;
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3970586.html
        • mg2005 Re: Nie wolno naruszać kompromisu ws. aborcji. 07.03.07, 22:53
          Gość portalu: ferment napisał(a):

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3970586.html


          To dodatkowy argument, że zabijanie ze wzgl. na wade płodu powinno być zakazane.
          Badania prenatalne sa obciążone duzym ryzykiem błędu.
          • tezas Badania prenatalne 08.03.07, 00:55

            > Badania prenatalne sa obciążone duzym ryzykiem błędu.
            Duzym? jest to pierwszy taki przypadek o jakim szlyzala.
            W tym samym szpitalu 3 osobom przeszczepiono narzady chorej na AIDS. Czy idac
            tym tropem zabronilbys przeszczepow?

            NB zgadzam sie do tzw "kompromisu" - nie byl to zaden kompromis, tylko prawo
            narzucone przez warstwe rzadzacych chcacych przypodobac sie klerowi.
            ---------------------------------
            Jaroslaw Kaczyński, 2005: "W żadnym wypadku nie zostanę premierem, jeśli mój
            brat Lech wygra wybory prezydenckie."
            • Gość: Pawel Przeszczep ratuje zycie, a aborcja je zabija IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.03.07, 02:35
              Nie mieszaj kleru do zabijania, bo nie trzeba byc wierzacym aby wyniesc zasade
              poszanowania i wartosci zycia. Badania prenatalne sluza jednemu tylko :miec
              powod do prawnego zabicia.W imie czego? DOSKONALOSCI? Czujesz sie doskonala???
              A co jesli staniesz sie nagle kaleka???? Trzeba bedzie cie wyabortowac z tego
              swiata???
              • nessie-jp Re: Przeszczep ratuje zycie, a aborcja je zabija 08.03.07, 03:09
                > Nie mieszaj kleru do zabijania, bo nie trzeba byc wierzacym aby wyniesc zasade
                > poszanowania i wartosci zycia.

                Wręcz przeciwnie, to właśnie niewierzących cechuje szczególne poszanowanie
                życia... Bo fanatycy religijni szanują tylko życie własne i ich 'braci w
                wierze', a całą resztę chętnie by spalili na stosie.

                Natomiast zdecydowanie trzeba być wierzącym, aby 1-komórkową zygotę uważać za
                obdarzonego duszą człowieka o pełni praw i przywilejów, ale zerowych obowiązkach.

                Nb. przypadek we Włoszech - koszmarny i przerażający. Współczuję tej kobiecie,
                bo zrujnowano jej życie. Szarlatani z tego szpitala powinni do końca życia nie
                wyjść z więzienia.
                • mg2005 Re: Przeszczep ratuje zycie, a aborcja je zabija 08.03.07, 11:05
                  nessie-jp napisała:

                  > Wręcz przeciwnie, to właśnie niewierzących cechuje szczególne poszanowanie
                  > życia... Bo fanatycy religijni szanują tylko życie własne i ich 'braci w
                  > wierze', a całą resztę chętnie by spalili na stosie.

                  Katofobia w zaawansowanym stadium...


                  > Natomiast zdecydowanie trzeba być wierzącym, aby 1-komórkową zygotę uważać za
                  > obdarzonego duszą człowieka

                  Tak , wierzący ateiści uważają , że jest człowiekiem nieobdarzonym duszą...


                  > Nb. przypadek we Włoszech - koszmarny i przerażający. Współczuję tej kobiecie,
                  > bo zrujnowano jej życie.

                  ??
                  Dlatego, że dziecko jest żywe i zdrowe ?...
                  Czy to własnie ateistyczne "poszanowanie życia" ?...

                  • nessie-jp Re: Przeszczep ratuje zycie, a aborcja je zabija 08.03.07, 22:02
                    > > Nb. przypadek we Włoszech - koszmarny i przerażający. Współczuję tej kobi
                    > ecie,
                    > > bo zrujnowano jej życie.
                    >
                    > ??
                    > Dlatego, że dziecko jest żywe i zdrowe ?...
                    > Czy to własnie ateistyczne "poszanowanie życia" ?...

                    To dziecko nie urodziło się, nie było zdrowe, a dziś zmarło. Miałbyś choć tyle
                    wstydu, żeby jego śmierci nie używać jako argumentu w dyskusji.
              • tezas Re: Przeszczep ratuje zycie, a aborcja je zabija 08.03.07, 23:20
                > Nie mieszaj
                A co, zaprzeczysz moze ze KK byl za delegalizacja aborcji i na to mocno
                naciskal? Nieladnie, katolik a tak klamie.

                > Badania prenatalne sluza jednemu tylko
                Sluza temu, aby wczesnie rozpoznac chorobe.
                Male pytanie: zaadoptowales dziecko z ciezka wada genetyczna? I czemu nie?
                ---------------------------------
                Jaroslaw Kaczyński, 2005: "W żadnym wypadku nie zostanę premierem, jeśli mój
                brat Lech wygra wybory prezydenckie."
              • xtrin Re: Przeszczep ratuje zycie, a aborcja je zabija 08.03.07, 23:42
                Gość portalu: Pawel napisał(a):
                > Badania prenatalne sluza jednemu tylko :miec powod do prawnego zabicia

                Piramidalna bzdura.
                Wczesne wykrycie wad płodu ma ogromne znaczenie. Daje możliwość przygotowania
                odpowiedniego porodu i opieki nad dzieckiem po urodzeniu, o tak "małoważnej"
                sprawie jak przygotowanie rodziców nie wspominając.
                Co więcej istnieje możliwość leczenia pewnych schorzeń jeszcze w trakcie ciąży.
                Od lat 80 praktykowane są operacje płodów usuwające pewne schorzenia. Ale
                wcześniej należy to schorzenie zdiagnolizować!
                To raz.

                A dwa - fascynuje mnie podejście niektórych z tutaj obecnych zakładające, że
                ciężarne i lekarze tylko marzą o przeprowadzaniu aborcji i szukają wszelkich
                możliwych sposobności by jakiejś dokonać.
              • Gość: Majka Tępy Pawełku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 00:13
                Badania prenatalne służą też do tego aby w razie stwierdzenia wady czy choroby u
                dziecka, którą da się wyleczyć podjąć to leczenie jak najszybciej. Leczyć
                dziecko można jeszcze gdy jest ono w brzuchu matki, nawet wykonuje się operacje
                wewnątrzmaciczne! Jesteś typowym przykładem zacofanego moherka z "syndromem
                aborcyjnym" :)
            • mg2005 Re: Badania prenatalne 08.03.07, 10:57
              tezas napisała:

              >
              > > Badania prenatalne sa obciążone duzym ryzykiem błędu.
              > Duzym?

              Tak twierdzą lekarze, którzy sie tym zajmują.

              > jest to pierwszy taki przypadek o jakim szlyzala.

              Rzadko płód przeżywa aborcję...

              • tezas Re: Badania prenatalne 08.03.07, 23:17

                > Tak twierdzą lekarze, którzy sie tym zajmują
                Czyzby? Z jakiego szpitala - Sw Trojcy?
                Czytuje artykuly lekarzy wykonujacych takie badania i takiego stwierzenie nie
                pamietam.

                Dobrze pamietam za to sliczna historyjke jak do jednego z nich przyszla
                delgecja orgaizacji "prolajfowej" Pro Familia zeby sklonic do rezygnacji z
                badan (!)> Lekarz zaproponowal ze bedzie przkonywal kobiety u ktorych stweirdzi
                wade plodu do adopcji, o ile Pro Familia znajdzei rodzine gotowa takie dzeicko
                zaadoptowac. Jakso nie wrocili.

                Ale ty tez nie jestes sklonny do zajmowanai sie chorymi dziecmi, jak dobrze
                pamietam. Typowy polski Polak-katolik. Typowy przyklad niezwykle wybiorczego
                sumionka, o ktorym pisze Sroda - aborcji zakazac pozwala, pomoc blizniemu nie
                nakazuje.
                ---------------------------------
                Jaroslaw Kaczyński, 2005: "W żadnym wypadku nie zostanę premierem, jeśli mój
                brat Lech wygra wybory prezydenckie."
              • Gość: Majka Re: Badania prenatalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 00:07
                Nieprawda. Zależy jakie badania prenatalne, sa różne. Np badanie płynu
                owodniowego aby sprawdzić czy dziecko nie ma zespołu Downa daje odp. prawie 100%
                pewną.
                • bogus2000 We włoszech sprawdzili i co? 10.03.07, 10:12
                  Zabili zdrowego człowieka. co ty na to?
                  • tomekjot Re: We włoszech sprawdzili i co? 16.03.07, 15:13
                    Zgadzam się- to było zabójstwo z premedytacją


                    bogus2000 napisała:

                    > Zabili zdrowego człowieka. co ty na to?
    • heretic_969 Lenin mawiał, że każdy kompromis jest zgniły, 10.03.07, 16:44
      i to powiedzenie znakomicie odnosi się do kwestii aborcji.
      W tej sprawie nigdy nie będzie kompromisu - bo być go nie może.
      • Gość: ant Re: Lenin mawiał, że każdy kompromis jest zgniły, IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.07, 17:25
        czyli antyaborcjoniści do wora ...
        :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka