Dodaj do ulubionych

Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo?

16.05.07, 14:22
Albo osobe, ktora zostala "przekonana" do homoseksualizmu poprzez "propagande
srodowisk homoseksualnych"????

Minister Oswiaty ostatnio bardzo mocno "propaguje" ten typ myslenia.

Przeciez sklonnosci seksualne to integralna czesc osobowosci. Albo je sie ma,
albo nie. Nie mozna przekonac kogos do innych preferencji. To smieszne!

Kolega Piotrus porozmawial z gejem i stwierdzil - -wiesz fajne to wasze
srodowisko i zachowania. Podoba mi sie! Od dzisiaj bede gejem!

Kolezanka kasia zobaczyla dwie calujace sie lesbijki i sie przekonala do
bycia homo!


Nie zastanawia was absurdalnosc tego typu stwierdzen, ktore to Giertych i
jego podwladni serwuja "ciemnemu spoleczenstwu"?
Obserwuj wątek
    • troche_inny Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 14:44
      kochanek_dorna napisał:
      @topic owszem na tym forum dochodze do wniosku, ze ten komiczny termin to nie
      bzura z palca wyssana..

      > Albo osobe, ktora zostala "przekonana" do homoseksualizmu poprzez "propagande
      > srodowisk homoseksualnych"????

      Starczy, ze oslabi jej czujnosci.. propaganda czesciej sieje zwatpieni niz kogos
      do czegos przekonuje

      > Minister Oswiaty ostatnio bardzo mocno "propaguje" ten typ myslenia.

      Ja myslalem, ze on propaguje nie obnoszenie sie ze swoja seksualnoscia.. ale
      whatever..

      > Przeciez sklonnosci seksualne to integralna czesc osobowosci. Albo je sie ma,
      > albo nie. Nie mozna przekonac kogos do innych preferencji. To smieszne!

      Nie mozna.. mozna przkonac zeby przymykal oczy na dewiacje i o to tu chodzi..

      > Kolega Piotrus porozmawial z gejem i stwierdzil - -wiesz fajne to wasze
      > srodowisko i zachowania. Podoba mi sie! Od dzisiaj bede gejem!
      >
      > Kolezanka kasia zobaczyla dwie calujace sie lesbijki i sie przekonala do
      > bycia homo!

      Zbawanie brzmi prawda? :)
      >
      > Nie zastanawia was absurdalnosc tego typu stwierdzen, ktore to Giertych i
      > jego podwladni serwuja "ciemnemu spoleczenstwu"?

      Co tu jest do zastanawiania sie? Jemu o co innego chodzi niz to o czym piszesz :)
      • Gość: Paskudek1 Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 14:49
        a o co Giertychowi cghodzi według ciebie? O to, że młodzi ludzie dowiedzą się, że na świecie, może nawet tuż obok żyja osoby pod pewnym względem ine od nich samych? A może o to, że te młod osoby dowiedzą się, że ta "inność" nie jest dla nich żadnym zagrożeniem? A może jeszcze stwierdzą, że ci "inni" nie są tacy źli, jak ich sie przedstawia? Że wcale nie czyhają na dzieci za rogiem przedszkola? Ze nie namawiają kolegów do zmiany orientacji? Że może, poza tym z kim spędzaja intymne chwile, są TAKIMI SAMYMI ludźmi, jak my wszyscy: madrzy i głupi, chudiz i grubi, dobrzy i źli, zabawni i nudni, abstynenci i alkoholicy itd. itp.
        Może tego się właśnie najbardziej boi Giertych, że jak ludzie się DOWIEDZĄ czegoś więcej, to juz ich nie będzie można straszyć gejem-pedofilem, że trzeba sie będzie w końcu wysilić i NA PRAWDĘ popracować nad polską oświatą, albo co jeszcze gorsze - odejść ze wstydem, bo porażka tragiczna? Może tego najbardziej boi sie pan, pożal się Boże, minister oświaty??
        • troche_inny Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 14:56
          Sa Inni i nie sa tacy sami.. to jest kwestia bezsporna (dla mnie ofc).. Kazdy
          kto wyraza siebie najpierw w postaci opisu realizacji swojego popedu plciowego
          jest dla mnie INNY, panimajesz? Co do Giertycha.. to chyba logiczne.. geje z ta
          cala ich bezsensowna manifestacja swojej seksualnosci to doskonaly temat na
          kampanie wojenna dla fanatykow religijnych :)
          • nancyboy Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 15:09
            ...opis realizacji swojego popędu płciowego...
            ???
            • troche_inny Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 15:13
              Sposobu mialobyc :P nie opisu..
              • nancyboy Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 15:17
                ...wyraza siebie najpierw w postaci sposobu realizacji swojego popedu plciowego...
                ???
                Dalej nie rozumiem. Na przykład panie tańczące podczas karnawału w Rio de
                Janeiro są INNE?
                • troche_inny Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 15:22
                  Nie przeginaj.. tam tanczy tez sporo gejow nie o to chodzi :)
                  • nancyboy Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 15:25
                    No więc właśnie o co, bo nie rozumiem.
                    • kicior99 Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 16:24
                      dialog - perełka :)
                      • troche_inny Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 16:26
                        Raczej zgaduj zgadula :\ to chyba nie koniec..
                    • troche_inny Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 16:29
                      Chodzi mi o definiowanie sie przez sposob zaspokajania popedu seksualnego.. Juz
                      jasniej? Bardziej juz chyba nie dam rady.. :(
                      • kochanek_dorna Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 16:30
                        I kto sie tak definiuje???

                        A moze to homofoby definiuja sie na tej zasadzie???
                        • troche_inny Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 16:32
                          Kim jest Gej?
                          • kochanek_dorna Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 16:33
                            Czlowiekiem.

                            Kim jest hetro?
                            • troche_inny Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 16:35
                              To dlaczego mowisz o nim gej a nie czlowiek? Rozumiesz juz?
                              • kochanek_dorna Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 16:38
                                Tak samo czesto uzywam okreslenia hetro, jak homo. Rozumiesz? To Ty jestes
                                problemem. Homofobem....
                                • troche_inny Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 16:41
                                  To masz problem.. bo ja nigdy nie slysze o manifestacjach hetero na rzecz czegos
                                  zwykle to sa gornicy etc etc.. chyba nie rozumiesz jednak o co mi chodzi..
                                  • kochanek_dorna Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 16:43
                                    Gornicy nie sa dyskryminowani. Homoseksualisci owszem. Czytasz przez sitko????


                                    przyznasz sie, ze jestes gejem .... stracisz prace

                                    przyznasz sie, ze jestes gejem ..; stracisz szacunek sasiadow

                                    I wielel innych. Nadal Twierdzisz, ze gej jest na rownych prawach co hetero ?
                                    • troche_inny Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 16:46
                                      Szef mojego kolegi wie, ze jest gejem jego sasiedzi tez.. zarabia pewnie duzo
                                      wiecej niz ty kiedykolwiek bedziesz zarabial.. NIE ja NIE widze dyskryminacji..
                                      Droga, ktora kroczycie.. czyli narzucanie sie wszystkim z danym modelem myslenia
                                      robicie krzywde i gejom i hetero.. dzialacie jak Kaczysnki.. wprowadzacie zamet
                                      w spoleczenstwo.. ludzie lubia spokoj..
                                      • kochanek_dorna Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 16:49
                                        Skad wiesz ile zarabiam ???

                                        Nie wiesz i wiedziec nie mozesz. zareczam, ze nie zarabiam w zlotowkach! Ale Ty
                                        wiesz wiecej i lepiej. Homofobie. Widzisz to co chcesz widziec. Wiesz, to co
                                        podaca Ci na tacy. Zero wlasnych przemyslen. Zal mi ciebie.
                                        • troche_inny Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 16:54
                                          Cry me a river.. to, ze zarabiasz pare funtow na h nie zmienia tego co
                                          powiedzialem wczesniej.. I racja nie wiem ile zarabiasz ale wnioskuje, ze nie sa
                                          to grube miliony.. nie mialbys czasu tu siedziec.. Np ja dzisiaj jestem chory i
                                          mam w sumie URLOP :) ktory mi normalnie nie przysluguje :/
                                    • mg2005 Mit dyskryminacji... 16.05.07, 22:39
                                      kochanek_dorna napisał:

                                      > Gornicy nie sa dyskryminowani. Homoseksualisci owszem.

                                      ?? Ciekawe jak ?... Bardziej dyskryminowane są rodziny wielodzietne...


                                      > przyznasz sie, ze jestes gejem .... stracisz prace

                                      Podasz jakieś dane, czy jednak jesteś heterofobem ?...


                                      >
                                      > przyznasz sie, ze jestes gejem ..; stracisz szacunek sasiadow

                                      Zboczenie to nie jest powód do szacunku...


                                      > I wielel innych. Nadal Twierdzisz, ze gej jest na rownych prawach co hetero ?

                                      Wskaż prawo, które nie jest równe dla homo i hetero...


                                      Strategia homo-zboczeńców to przedstawianie się jako 'ofiary dyskryminacji'...
                                      • xtrin Re: Mit dyskryminacji... 17.05.07, 07:12
                                        mg2005 napisał:
                                        > ?? Ciekawe jak ?... Bardziej dyskryminowane są rodziny wielodzietne...

                                        Jak są dyskryminowane rodziny wielodzietne?

                                        > Podasz jakieś dane, czy jednak jesteś heterofobem ?...

                                        Wskaż proszę logikę w tym zdaniu.
                                        A co do danych - niedawno GW publikowała raport o sytuacji gejów w pracy,
                                        poszukaj sobie.

                                        > Zboczenie to nie jest powód do szacunku...

                                        No i tym samym obalasz stawianą przez siebie tezę :).

                                        > Wskaż prawo, które nie jest równe dla homo i hetero...

                                        Prawo do małżeństwa, dziedziczenia, adopcji. Mało?

                                        > Strategia homo-zboczeńców to przedstawianie się jako 'ofiary dyskryminacji'...

                                        Przestańcie dyskryminować to im ową broń z ręki wytrącicie. Proste.
                                        • Gość: omnipotentny Re: Mit dyskryminacji... IP: *.gprspla.plusgsm.pl 17.05.07, 08:43
                                          > Prawo do małżeństwa, dziedziczenia, adopcji. Mało?


                                          Nie ma ''prawa do małżenstwa''. Cos takiego nie istnieje.
                                          Dziedziczyc moze każdy.
                                          Adopcja tez nie jest prawem człowieka. A ponieważ naturalne są zwiazki kobiety
                                          i mezczyzny, oddanie dziecka pod opieke osoby o sklonnosciach nienaturalnych
                                          jest pogorszeniem sytuacji tego dziecka. Adopcja nie ma być pogorszeniem
                                          sytuacji dziecka.
                                          • xtrin Re: Mit dyskryminacji... 17.05.07, 10:12
                                            > Nie ma ''prawa do małżenstwa''. Cos takiego nie istnieje.

                                            Pieprzenie. Doskonale wiesz o co mi chodzi.

                                            > Dziedziczyc moze każdy.

                                            O zachowku słyszał?

                                            > pod opieke osoby o sklonnosciach nienaturalnych

                                            Nie ma mowyh o żadnych nienaturalnych skłonnościach.
                                            • mg2005 Re: Mit dyskryminacji... 17.05.07, 22:54
                                              xtrin napisała:

                                              > O zachowku słyszał?

                                              A słyszała, że dotyczy też 'heteryków' ?... :)

                                              • xtrin Re: Mit dyskryminacji... 17.05.07, 22:58
                                                mg2005 napisał:
                                                > A słyszała, że dotyczy też 'heteryków' ?... :)

                                                Wie, że dzwonią, nie do końca wie gdzie. Niech doczyta.
                                        • mg2005 Re: Mit dyskryminacji... 17.05.07, 11:55
                                          xtrin napisała:

                                          > Jak są dyskryminowane rodziny wielodzietne?

                                          Brak ulg za wychowanie nowych obywateli i pracowników.
                                          Rozsądne państwo wspiera wielodzietność.

                                          > Wskaż proszę logikę w tym zdaniu.

                                          Bezpodstawny heterofobiczny stereotyp ?

                                          > A co do danych - niedawno GW publikowała raport o sytuacji gejów w pracy,

                                          Ile odnotowano przypadków wyrzucenia z pracy za homoseksualizm ?

                                          > No i tym samym obalasz stawianą przez siebie tezę :).

                                          To znaczy ?...

                                          > Prawo do małżeństwa, dziedziczenia, adopcji. Mało?

                                          Co za bzdura! Czy prawo zabrania im żenić się i dziedziczyć ?

                                          >
                                          > Przestańcie dyskryminować to im ową broń z ręki wytrącicie. Proste.

                                          Jak dyskryminujemy ?
                                          • Gość: kix MG - mecenas z cudzej kieszeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 13:13
                                            >Brak ulg za wychowanie nowych obywateli i pracowników.
                                            >Rozsądne państwo wspiera wielodzietność.

                                            Zrobię tuzin, mogę zapłodnić nawet twą przyszłą (bo teraz się jeszcze pan panie plebanie namiętnie tylko masturbuje) partnerkę (jak ją w ogóle znajdziesz), tylko ty utrzymaj tę gromadkę "nowych obywateli i pracowników". Wesprzesz wielodzietność, szczodry z czyichś podatków (bo ich teraz nie płacisz, więc klepiesz namiętnie bzdety będąc na garnuszku rodziców) studenciaku?
                                          • xtrin Re: Mit dyskryminacji... 17.05.07, 17:48
                                            mg2005 napisał:
                                            > Brak ulg za wychowanie nowych obywateli i pracowników.

                                            Kpisz?! Pytałam o DYSKRYMINACJĘ, a nie o to jakich specjalnych praw im brakuje.

                                            > Rozsądne państwo wspiera wielodzietność.

                                            Rozsądne prawo wspiera rozsądne płodzenie się, a nie fabrykę rozpłodową.

                                            > Bezpodstawny heterofobiczny stereotyp ?

                                            Logika? :)

                                            > Ile odnotowano przypadków wyrzucenia z pracy za homoseksualizm ?

                                            Poszukaj sobie.

                                            > To znaczy ?...

                                            Twierdzenie, że homoseksualiści nie zasługują na szacunek, bo są zboczeni stoi w
                                            jawnej sprzeczności z "mitem dyskryminacji".

                                            > Co za bzdura! Czy prawo zabrania im żenić się i dziedziczyć ?

                                            W Polsce - TAK!

                                            > Jak dyskryminujemy ?

                                            Na każdym kroku.
                                            Przeczytałeś ten raport, o którym pisałam?
                                            • mg2005 Re: Mit dyskryminacji... 17.05.07, 22:34
                                              xtrin napisała:

                                              > Kpisz?! Pytałam o DYSKRYMINACJĘ, a nie o to jakich specjalnych praw im
                                              brakuje.

                                              I kto to pisze ?... Przecież brak specjalnych praw dla pederastów
                                              to "dyskryminacja"... :)

                                              >
                                              > Rozsądne prawo wspiera rozsądne płodzenie się, a nie fabrykę rozpłodową.

                                              Oczywiście.Dlatego nie pisałem o "fabryce".


                                              > Poszukaj sobie.

                                              :) No widzisz, sama nie wiesz, ale 'bijesz pianę'. Heterofobiczny stereotyp ? :)


                                              > Twierdzenie, że homoseksualiści nie zasługują na szacunek, bo są zboczeni
                                              stoi
                                              > w
                                              > jawnej sprzeczności z "mitem dyskryminacji".

                                              Nie. Brak szacunku i dyskryminacja to dwie różne rzeczy.


                                              >
                                              > > Co za bzdura! Czy prawo zabrania im żenić się i dziedziczyć ?
                                              >
                                              > W Polsce - TAK!

                                              :))

                                              >
                                              > > Jak dyskryminujemy ?
                                              >
                                              > Na każdym kroku.

                                              Znów heterofobia ?... :)
                                              • xtrin Re: Mit dyskryminacji... 17.05.07, 22:43


                                                > I kto to pisze ?... Przecież brak specjalnych praw dla pederastów
                                                > to "dyskryminacja"... :)

                                                Dla pederastów nikt żadnych praw się nie domaga.
                                                Natomiast co do homoseksualistów - wskaż mi jeden choć przykład, gdzie
                                                ktokolwiek domaga się dla homoseksualistów specjalnych praw, czyli takich,
                                                których nie mają heteroseksualiści. Bo to, o czym pisałeś w kontekście rodzin
                                                wielodzietnych (zasiłki) to jest SPECJALNE prawo, którego rodziny "małodzietne"
                                                nie mają. Paniał?

                                                > Oczywiście.Dlatego nie pisałem o "fabryce".

                                                A jak inaczej nazwać parę płodzącą się niczym króliki, chociaż ich nie stać na
                                                utrzymanie tej całej dzieciarni?

                                                > :) No widzisz, sama nie wiesz, ale 'bijesz pianę'.

                                                Przeczytałeś? Nie? To nie pierd.ol.

                                                > Nie. Brak szacunku i dyskryminacja to dwie różne rzeczy.

                                                Odmawianie komukolwiek należnego każdej ludzkiej istocie szacunku ze względu na
                                                niekrzywdzącą nikogo cechę jest pewną formą dyskryminacji.

                                                > Znów heterofobia ?... :)

                                                Znowu totalny brak myślenia?
                                                • mg2005 Re: Mit dyskryminacji... 18.05.07, 12:23
                                                  xtrin napisała:

                                                  > Dla pederastów nikt żadnych praw się nie domaga.
                                                  > Natomiast co do homoseksualistów - wskaż mi jeden choć przykład, gdzie
                                                  > ktokolwiek domaga się dla homoseksualistów specjalnych praw,

                                                  Homo-małżeństwa, homo-adopcja.



                                                  > Bo to, o czym pisałeś w kontekście rodzin
                                                  > wielodzietnych (zasiłki) to jest SPECJALNE prawo,

                                                  Gdzie ja pisałem o zasiłkach ?...


                                                  >
                                                  > A jak inaczej nazwać parę płodzącą się niczym króliki, chociaż ich nie stać na
                                                  > utrzymanie tej całej dzieciarni?

                                                  Dyskutujesz z własną wizją wielodzietności... :)


                                                  > Przeczytałeś? Nie? To nie pierd.ol.

                                                  Nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie i stąd ta frustracja ?... :)


                                                  > Odmawianie komukolwiek należnego każdej ludzkiej istocie szacunku ze względu
                                                  na
                                                  > niekrzywdzącą nikogo cechę jest pewną formą dyskryminacji.

                                                  Manipulujesz. Widzę, że to ty odmawiasz innym prawa do nieodczuwania szacunku
                                                  dla pederastów.

                                                  >
                                                  > Znowu totalny brak myślenia?

                                                  U ciebie - tak.
                                                  • nessie-jp Re: Mit dyskryminacji... 18.05.07, 14:38
                                                    > > ktokolwiek domaga się dla homoseksualistów specjalnych praw,
                                                    >
                                                    > Homo-małżeństwa, homo-adopcja.

                                                    Była mowa o specjalnych prawach. Prawo do małżeństwa ma przecież każdy człowiek.
                                                    To samo dotyczy prawa do opieki nad dzieckiem.
                                                  • mg2005 Re: Mit dyskryminacji... 19.05.07, 14:06
                                                    nessie-jp napisała:

                                                    > > Homo-małżeństwa, homo-adopcja.
                                                    >
                                                    > Była mowa o specjalnych prawach. Prawo do małżeństwa ma przecież każdy
                                                    człowiek

                                                    Odróżnij małżeństwo od HOMO-małżeństwa,którego domagają się wojujący pederaści.
                                                  • nessie-jp Re: Mit dyskryminacji... 20.05.07, 17:21
                                                    > > Była mowa o specjalnych prawach. Prawo do małżeństwa ma przecież każdy
                                                    > człowiek
                                                    >
                                                    > Odróżnij małżeństwo od HOMO-małżeństwa,którego domagają się wojujący pederaści.

                                                    A czy nie powinnam w takim razie również odróżnić małżeństwa od żydomałżeństwa,
                                                    komuchomałżeństwa, katolomałżeństwa, ewangelomałżeństwa, rudomałżeństwa,
                                                    szmajomałżeństwa i murzynomałżeństwa?

                                                    Skoro uważasz, że każdy człowiek ma prawo do małżeństwa, to każdy. Dlaczego
                                                    odmawiasz tych praw niektórym ludziom? Korona ci z głowy spadnie?
                                                  • mg2005 Re: Mit dyskryminacji... 20.05.07, 18:03
                                                    nessie-jp napisała:


                                                    > Skoro uważasz, że każdy człowiek ma prawo do małżeństwa, to każdy. Dlaczego
                                                    > odmawiasz tych praw niektórym ludziom?


                                                    A gdzie przeczytałaś, że odmawiam komuś prawa do małżeństwa ?!...
                                                    Chodzi o to, że wojujący pederaści domagają się dla siebie specjalnego prawa do
                                                    homo-małżeństwa.
                                                  • xtrin Re: Mit dyskryminacji... 20.05.07, 20:12
                                                    mg2005 napisał:
                                                    > A gdzie przeczytałaś, że odmawiam komuś prawa do małżeństwa ?!...
                                                    > Chodzi o to, że wojujący pederaści domagają się dla siebie
                                                    > specjalnego prawa do homo-małżeństwa.

                                                    Jeżeli już tak bardzo upierasz się przy tym bzdurnym argumentowaniu to choć raz
                                                    rusz głową - prawo do homo-małżeństwa nie będzie zarezerwowane dla
                                                    homoseksualistów, ale będzie dostępne dla wszystkich. Nie są więc to SPECJALNE
                                                    prawa. Paniał?
                                                  • mg2005 Re: Mit dyskryminacji... 20.05.07, 20:30
                                                    xtrin napisała:

                                                    > Jeżeli już tak bardzo upierasz się przy tym bzdurnym argumentowaniu to choć
                                                    raz
                                                    > rusz głową

                                                    :)) Czekam, kiedy ty to wreszcie zrobisz...


                                                    - prawo do homo-małżeństwa nie będzie zarezerwowane dla
                                                    > homoseksualistów, ale będzie dostępne dla wszystkich. Nie są więc to SPECJALNE
                                                    > prawa. Paniał?

                                                    Owszem ,jest, bo nikt oprócz homo-dewiantów go nie potrzebuje.
                                                    Ono jest SPECJALNIE dla nich. Paniała ?...
                                                  • xtrin Re: Mit dyskryminacji... 20.05.07, 20:53
                                                    mg2005 napisał:
                                                    > Owszem ,jest, bo nikt oprócz homo-dewiantów go nie potrzebuje.
                                                    > Ono jest SPECJALNIE dla nich. Paniała ?...

                                                    No to jeszcze raz spróbuj rozruszać te szare komórki... Pamiętaj, praktyka czyni
                                                    mistrza!

                                                    Gotów? Zaczynamy!

                                                    Prawa do homo-małżeństw nie potrzebuje nikt poza homoseksualistami, jest więc
                                                    ono prawem specjalnie dla nich.

                                                    Póki co nadążasz? No do idźmy dalej.

                                                    Prawa do hetero-małżeństw nie potrzebuje nikt poza heteroseksualistami, jest
                                                    więc ono prawem specjalnie dla nich.

                                                    Mam nadzieję, że jeszcze się nie zgubiłeś. Teraz się skup...

                                                    Istnieje specjalne prawo dla heteroseksualistów (prawo do małżeństwa), nie
                                                    istnieje natomiast (w naszym kraju) jego odpowiednik dla homoseksualistów.
                                                    Jak nazwiemy taką sytuację? Istnieje jedna, bardzo odpowiednia nazwa:
                                                    DYSKRYMINACJA.
                                                  • Gość: gabor Re: Mit dyskryminacji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 15:24
                                                    nie szanuj, ja moge np nie szanowac ciebie, ale nie odmowie ci rownych praw np
                                                    wolnosci wypowiedzi, dostepu do wymiaru sprawiedliwosci, ochrony dobrego
                                                    imienia; a takze cywilnego malzenstwa czy adopcji
                                                  • mg2005 Re: Mit dyskryminacji... 19.05.07, 14:03
                                                    Gość portalu: gabor napisał(a):

                                                    > nie szanuj, ja moge np nie szanowac ciebie, ale nie odmowie ci rownych praw
                                                    np
                                                    > wolnosci wypowiedzi, dostepu do wymiaru sprawiedliwosci, ochrony dobrego
                                                    > imienia; a takze cywilnego malzenstwa czy adopcji

                                                    A kto tobie odmawia prawa do wypowiedzi, sprawiedliwości, małżeństwa,
                                                    a nawet adopcji ?...
                                                  • xtrin Re: Mit dyskryminacji... 18.05.07, 17:31
                                                    > Homo-małżeństwa, homo-adopcja.

                                                    To nie są SPECJALNE prawa, tylko prawa takie, jakie mają heteroseksualiści.
                                                    Ty natomiast podałeś przykład prawa specjalnego, jakiego "małodzietni" nie mają
                                                    ("ulgi na wychowanie") i to nazwałeś dyskryminacją. Nawet kretyn zauważy
                                                    różnicę. Może więc i ty.

                                                    > Gdzie ja pisałem o zasiłkach ?...

                                                    Tu:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=62537554&wv.x=2&a=62595899
                                                    > Dyskutujesz z własną wizją wielodzietności... :)

                                                    Doprawdy? To jakaż jest inna wizja wielodzietności, niż posiadanie wielu dzieci,
                                                    hę? :)
                                                    Jeżeli kogoś na to stać to nie potrzebuje żadnych zasiłków... wróć... ulg :),
                                                    nie ma więc mowy o dyskryminacji. A jeżeli potrzebuje - to nie trzeba się było
                                                    płodzić.

                                                    > Nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie i stąd ta frustracja ?... :)

                                                    Nie frustracja, wściekłość na tępotę, ograniczenie, klapki na oczach i
                                                    absurdalne przekonanie o posiadaniu monopolu na Prawdę Objawioną - po prostu
                                                    wkurzają mnie żałosne indywidua twojego pokroju.

                                                    > Manipulujesz. Widzę, że to ty odmawiasz innym prawa
                                                    > do nieodczuwania szacunku dla pederastów.

                                                    Bredzisz.
                                                    Twoja wypowiedź była jasna - jeżeli ktoś jest gejem to nie zasługuje na
                                                    szacunek. Gardzę takim podejściem. Niczym nie różni się od podejścia "kobiety
                                                    nie zasługują na szacunek" czy "czarni nie zasługują na szacunek".

                                                    > U ciebie - tak.

                                                    Riposta na poziomie przedszkolaka.
                                                  • mg2005 Re: Mit dyskryminacji... 19.05.07, 19:08
                                                    xtrin napisała:

                                                    > To nie są SPECJALNE prawa, tylko prawa takie, jakie mają heteroseksualiści.

                                                    Chyba śnisz... "Heterycy" mają prawo do homo-małżeństwa ??...


                                                    > Ty natomiast podałeś przykład prawa specjalnego, jakiego "małodzietni" nie
                                                    mają
                                                    > ("ulgi na wychowanie")

                                                    Jak to nie mają ? Ulga na KAŻDE dziecko. Nie jest to prawo specjalne, bo
                                                    dzielenie dochodu (do opodatkowania) przez ilość członków rodziny jest logiczne
                                                    i słuszne.
                                                    Obecny system traktuje dziecko jako towar luksusowy. To samobójczy absurd !

                                                    > i to nazwałeś dyskryminacją.

                                                    Obecny system dyskryminuje małżeństwa z dziećmi.

                                                    > Nawet kretyn zauważy
                                                    > różnicę. Może więc i ty.

                                                    Zauważyłaś różnicę ?... :)

                                                    >
                                                    > > Gdzie ja pisałem o zasiłkach ?...
                                                    >
                                                    > Tu:
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=62537554&wv.x=2&a=62595899

                                                    Nie odróżniasz ulgi od zasiłku ?...


                                                    > Doprawdy? To jakaż jest inna wizja wielodzietności, niż posiadanie wielu
                                                    dzieci

                                                    Już zapomniałaś ? Fabryka, króliki itp. 'klimaty'... :)

                                                    > Jeżeli kogoś na to stać to nie potrzebuje żadnych zasiłków... wróć... ulg :),
                                                    > nie ma więc mowy o dyskryminacji.

                                                    Wytłumaczyłem powyżej. Brak ci wyobraźni ?
                                                    Kto będzie pracować na rozwój Polski i emerytury dla polskich emerytów ?
                                                    Zastanów się, dlaczego kraje zachodnie wspierają finansowo rodziny z dziećmi.

                                                    A jeżeli potrzebuje - to nie trzeba się było
                                                    > płodzić.

                                                    Patrz wyżej.

                                                    > Nie frustracja, wściekłość na tępotę, ograniczenie, klapki na oczach i
                                                    > absurdalne przekonanie o posiadaniu monopolu na Prawdę Objawioną - po prostu
                                                    > wkurzają mnie żałosne indywidua twojego pokroju.

                                                    Ty też zaczynasz "kixować" ? Żałosna jesteś...
                                                    Powtarzam pytanie: ile odnotowano przypadków zwolnienia z pracy za
                                                    homoseksualizm ?

                                                    > Riposta na poziomie przedszkolaka.

                                                    Po prostu stwierdzenie faktu... Jak inaczej nazwać twoje twierdzenie, że na
                                                    każdym kroku dyskryminujemy homoseksualistów ?
                                                  • xtrin Re: Mit dyskryminacji... 19.05.07, 20:15

                                                    > Kto będzie pracować na rozwój Polski i emerytury dla polskich emerytów ?

                                                    Niewątpliwie nie niedożywione i niewykształcone dzieci wielodzietnych, którzy
                                                    ewentualne zasiłki... wróć... ulgi :) wydadzą na wódkę.

                                                    Rozsądne państwa rozsądnie wspierają prokreację swoich obywateli. W Niemczech na
                                                    ten przykład wprowadzono od tego roku system, w którym zostający z dzieckiem
                                                    rodzic przez pierwszy rok dostaje 2/3 swojej dotychczasowej pensji, a przez
                                                    następne dwa miesiące może to samo otrzymywać drugi rodzic. U nas mamy... tysiąc
                                                    becikowego :).

                                                    > Po prostu stwierdzenie faktu... Jak inaczej nazwać twoje twierdzenie,
                                                    > że na każdym kroku dyskryminujemy homoseksualistów ?

                                                    Przeczytałeś już ten raport?
                                                  • mg2005 Re: Mit dyskryminacji... 20.05.07, 17:58
                                                    xtrin napisała:

                                                    > Niewątpliwie nie niedożywione i niewykształcone dzieci wielodzietnych, którzy
                                                    > ewentualne zasiłki... wróć... ulgi :) wydadzą na wódkę.

                                                    Dalej żyjesz w świecie stereotypów. Obudź się ! :)

                                                    >
                                                    > Rozsądne państwa rozsądnie wspierają prokreację swoich obywateli. W Niemczech
                                                    n
                                                    > a
                                                    > ten przykład wprowadzono od tego roku system, w którym zostający z dzieckiem
                                                    > rodzic przez pierwszy rok dostaje 2/3 swojej dotychczasowej pensji, a przez
                                                    > następne dwa miesiące może to samo otrzymywać drugi rodzic.

                                                    Więc jednak popierasz zasiłki ?

                                                    > Przeczytałeś już ten raport?

                                                    To ile osób zwolniono za homoseksualizm ? :)
                                                  • mg2005 Re: Mit dyskryminacji... 19.05.07, 19:27
                                                    xtrin napisała:

                                                    > Bredzisz.

                                                    To ty bredzisz twierdząc, że każdy człowiek zasługuje na szacunek.


                                                    > Twoja wypowiedź była jasna

                                                    Była jasna, ale widać nie dość jasna dla 'inteligentnej-inaczej'...

                                                    > - jeżeli ktoś jest gejem to nie zasługuje na
                                                    > szacunek.

                                                    ... bo piszesz bzdury. Napisałem tylko, że zboczenie nie zasługuje na szacunek.


                                                    > Gardzę takim podejściem. Niczym nie różni się od podejścia "kobiety
                                                    > nie zasługują na szacunek" czy "czarni nie zasługują na szacunek".

                                                    Ble,ble...
                                                  • xtrin Re: Mit dyskryminacji... 19.05.07, 20:18
                                                    mg2005 napisał:
                                                    > To ty bredzisz twierdząc, że każdy człowiek zasługuje na szacunek.

                                                    Hohoho, jaka ciekawa wypowiedź w klawiaturze katolika :).


                                                    > Napisałem tylko, że zboczenie nie zasługuje na szacunek.

                                                    Sam nie wiesz co piszesz?!
                                                    Kontekst wypowiedzi był jasny. Przypomnę: "przyznasz się, że jesteś gejem -
                                                    stracisz szacunek sąsiadów".
                                                  • Gość: kix Re: Mit dyskryminacji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.07, 08:59
                                                    >Hohoho, jaka ciekawa wypowiedź w klawiaturze katolika :).

                                                    On nie jest katolikiem Xtrin, bo z katolicyzmem te poglądy które on prezentuje nie mają absolutnie nić wspólnego. To KATOLAK. Zacietrzewiony, ciemny, nietolerancyjny. K A T O L A K !!!
                                                  • mg2005 :)) 20.05.07, 17:27
                                                    Gość portalu: kix napisał(a):

                                                    > On nie jest katolikiem

                                                    To pleban nie jest katolikiem ?! Widzę, że twoja paranoja rozwija się
                                                    imponująco... :))

                                                    > To KATOLAK. Zacietrzewiony, ciemny, nietolerancyjny.

                                                    Czyli ktoś taki jak ty, "katolaku"... :)
                                                  • mg2005 Re: Mit dyskryminacji... 20.05.07, 17:23
                                                    xtrin napisała:

                                                    > Hohoho, jaka ciekawa wypowiedź w klawiaturze katolika :).

                                                    Rozumiem, że ty szanujesz Adolfa Hitlera ? Ciekawe, ciekawe... :)

                                                    > Sam nie wiesz co piszesz?!
                                                    > Kontekst wypowiedzi był jasny. Przypomnę: "przyznasz się, że jesteś gejem -
                                                    > stracisz szacunek sąsiadów".

                                                    Nie pitol ! To nie moje słowa.
                                                    Koprofilia i koprofagia też "nikogo nie krzywdzą". Rozumiem, że dla ciebie
                                                    te dewiacje to też powód do szacunku. Współczuję...
                                                  • xtrin Re: Mit dyskryminacji... 20.05.07, 20:08
                                                    mg2005 napisał:
                                                    > Nie pitol ! To nie moje słowa.

                                                    mg, nie dość, że coraz durniejsze te twoje wypowiedzi (a już się zdawało, że to
                                                    niemożliwe), to do tego masz coraz większe problemy już nie tylko z rozumieniem,
                                                    ale nawet z czytaniem. Pisałam o KONTEKŚCIE w jakim twoja wypowiedź padła!

                                                    > Koprofilia i koprofagia też "nikogo nie krzywdzą". Rozumiem, że dla ciebie
                                                    > te dewiacje to też powód do szacunku. Współczuję...

                                                    Nie są powodem do braku szacunku.
                                                  • mg2005 Re: Mit dyskryminacji... 20.05.07, 20:56
                                                    xtrin napisała:

                                                    > mg, nie dość, że coraz durniejsze te twoje wypowiedzi

                                                    Staram się zniżyć do twojego poziomu, chociaż nie jest to łatwe... :)

                                                    > Pisałam o KONTEKŚCIE w jakim twoja wypowiedź padła!

                                                    Skoro to nie była moja wypowiedź, to skup się na tym ,co ja napisałem.
                                                    Nie biorę odpowiedzialności za twoje "tfurcze" interpretacje kontekstów...


                                                    To jak - ty szanujesz wszystkich ludzi ? Romana i Macieja Giertycha, posła
                                                    Wierzejskiego, Kaczyńskiego, Leppera ?... :)
                                                  • xtrin Re: Mit dyskryminacji... 20.05.07, 21:15
                                                    mg2005 napisał:
                                                    > Skoro to nie była moja wypowiedź, to skup się na tym ,co ja napisałem.
                                                    > Nie biorę odpowiedzialności za twoje "tfurcze" interpretacje kontekstów...

                                                    No to już wszystko wiemy! Ty rzucasz swoje słowa bez ładu i składu, bez
                                                    pomyślunku i bez względu na kontekst.

                                                    > To jak - ty szanujesz wszystkich ludzi ? Romana i Macieja Giertycha, posła
                                                    > Wierzejskiego, Kaczyńskiego, Leppera ?... :)

                                                    Jako człowieka szanuję nawet ciebie.
                                                  • Gość: wylogowana Przeciez mg2005 to troll IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 18:16
                                                    PO co w ogole z nim dyskutowac? Homofobiczny troll. Szkoda pradu na takie indywiduum.
                                              • Gość: gabor Re: Mit dyskryminacji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 22:47
                                                mg2005, jestes, albo przynajmniej sprawiasz wrazenie osoby ktora uwaza ze i tak
                                                wie lepiej, nie rozumiem tylko tez 'zacietej stanowczosci' twoich wypowiedzi;
                                                bo niby w czym zaszkodziloby spolecznstwu pozwolenie gejom i lespijkom na
                                                rejestrowanie zwiazkow (czyli zrownanie w prawach z wiekszoscia) -?-
                                                • mg2005 Re: Mit dyskryminacji... 18.05.07, 11:57
                                                  Gość portalu: gabor napisał(a):

                                                  > nie rozumiem tylko tez 'zacietej stanowczosci' twoich wypowiedzi;
                                                  > bo niby w czym zaszkodziloby spolecznstwu pozwolenie gejom i lespijkom na
                                                  > rejestrowanie zwiazkow (czyli zrownanie w prawach z wiekszoscia) -?-

                                                  Po pierwsze: prawo nie powinno podważać norm społecznych.

                                                  Po drugie: w czym zaszkodziłoby społeczeństwu rejestrowanie związków
                                                  wieloosobowych lub zoofilnych ?
                                                  • Gość: gabor Re: Mit dyskryminacji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 15:21
                                                    1) co to sa normy spoleczne? 2) zwierzę nie powie 'tak' przeciw wielożeństwu
                                                    nie mam nic (istnieje jako stan faktyczny w wielu kulturach, takze
                                                    chrzescijanie - mormoni) o ile jestoparte o 'tak' wszystkich zainteresowanych
                                                  • mg2005 Re: Mit dyskryminacji... 19.05.07, 19:41
                                                    Gość portalu: gabor napisał(a):

                                                    > 1) co to sa normy spoleczne?

                                                    Doucz się.


                                                    2) zwierzę nie powie 'tak'

                                                    Czy rzeźnik, rolnik, hodowca, jeździec, właściciel psa itd. też powinni
                                                    poczekać, aż zwierze powie "tak" ?... :)

                                        • heretic_969 Re: Mit dyskryminacji... 17.05.07, 16:52
                                          > > Wskaż prawo, które nie jest równe dla homo i hetero...
                                          >
                                          > Prawo do małżeństwa, dziedziczenia, adopcji. Mało?

                                          Prawa te nie wyróżniają osób na tle orientacji seksualnej.
                                          • xtrin Re: Mit dyskryminacji... 17.05.07, 17:44
                                            heretic_969 napisał:
                                            > Prawa te nie wyróżniają osób na tle orientacji seksualnej.

                                            Ciekawa jestem, czy gdy małżeństwo, pełne prawo spadkowe i prawo do adopcji były
                                            możliwe wyłącznie dla par tej samej płci to heteroseksualiści nie odczuliby tego
                                            jako dyskryminacji. :)
                                            • mg2005 Re: Mit dyskryminacji... 17.05.07, 22:36
                                              xtrin napisała:


                                              > Ciekawa jestem, czy gdy małżeństwo, pełne prawo spadkowe i prawo do adopcji
                                              był
                                              > y
                                              > możliwe wyłącznie dla par tej samej płci


                                              Jaki byłby sens takiego prawa ?
                                              Czy zakaz małżeństw wieloosobowych to też dyskryminacja ?...
                                              • xtrin Re: Mit dyskryminacji... 17.05.07, 22:44
                                                mg2005 napisał:
                                                > Jaki byłby sens takiego prawa ?

                                                A jaki jest obecnego?

                                                > Czy zakaz małżeństw wieloosobowych to też dyskryminacja ?...

                                                No to jeszcze napisz coś o koprofilii.
                                                • mg2005 Re: Mit dyskryminacji... 18.05.07, 12:08
                                                  xtrin napisała:

                                                  > A jaki jest obecnego?

                                                  Utrwalanie norm społecznych, wspieranie rodziny.

                                                  >
                                                  > > Czy zakaz małżeństw wieloosobowych to też dyskryminacja ?...
                                                  >
                                                  > No to jeszcze napisz coś o koprofilii.

                                                  Jak zwykle 'wykręcasz kota ogonem' zamiast odpowiedzieć na niewygodne pytanie...
                                                  • xtrin Re: Mit dyskryminacji... 18.05.07, 17:23
                                                    mg2005 napisał:
                                                    > Utrwalanie norm społecznych

                                                    Jakich norm? :)

                                                    > wspieranie rodziny.

                                                    Czy heteroseksualni, bezdzietni, nie chcący mieć dzieci, a do tego bezpłodni są
                                                    rodziną? I czym różnią od homo? Dlaczego więc pierwszym pozwalamy na małżeństwo,
                                                    a drugim nie?

                                                    > Jak zwykle 'wykręcasz kota ogonem' zamiast
                                                    > odpowiedzieć na niewygodne pytanie..

                                                    Odpowiadałam ci na nie wielokrotnie, moje poglądy się nie zmieniły.
                                                  • Gość: Fizol Re: Mit dyskryminacji... IP: *.brutele.be 18.05.07, 17:54
                                                    Co wiecej. Nikt nie powiedzial, ze homoseksualista nie moze mie dziecka.


                                                    Moze sie zdarzyc mala wpadka. Bo sprobowal/sprobowala dla ciekawosci z
                                                    kobieta/mezczyzna.

                                                    Roznie w zyciu bywa.
                                                  • mg2005 Re: Mit dyskryminacji... 19.05.07, 19:35
                                                    xtrin napisała:

                                                    > Jakich norm? :)

                                                    Normalnego i pożytecznego modelu rodziny.

                                                    >
                                                    > > wspieranie rodziny.
                                                    >
                                                    > Czy heteroseksualni, bezdzietni, nie chcący mieć dzieci,

                                                    Mogą zmienić zdanie...

                                                    > a do tego bezpłodni

                                                    Mogą się leczyć...


                                                    > rodziną? I czym różnią od homo?

                                                    Bo facet nie może urodzić, a kobieta nie może zapłodnić... :)

                                                    > Dlaczego więc pierwszym pozwalamy na małżeństwo
                                                    > ,
                                                    > a drugim nie?

                                                    Bo to drugie jest chore - dosłownie i w przenośni.

                                                    > Odpowiadałam ci na nie wielokrotnie, moje poglądy się nie zmieniły.

                                                    Czyli akceptujesz dyskryminację związków wieloosobowych. Jesteś niekonsekwentna
                                                    ... :)
                                                  • xtrin Re: Mit dyskryminacji... 19.05.07, 20:22
                                                    mg2005 napisał:
                                                    > Normalnego i pożytecznego modelu rodziny.

                                                    Puste banały. Jak zwykle.
                                                    Tak się martwisz demografią? Przecież jeżeli homoseksualiści będą mogli bez
                                                    problemów pobierać się i płodzić (homoseksualizm to nie jest bezpłodność!) to
                                                    przyrost naturalny od tego niewątpliwie nie zmaleje! :)

                                                    > Mogą zmienić zdanie...

                                                    To wtedy pozwoli im się na ślub. Po co wcześniej? :)

                                                    > Mogą się leczyć...

                                                    Nie zawsze mogą. Mogą też nie chcieć.

                                                    > Bo facet nie może urodzić, a kobieta nie może zapłodnić... :)

                                                    Nie każdy facet może też zapłodnić i nie każda kobieta urodzić.
                                                    Postulujesz zakaz małżeństwa dla bezpłodnych?

                                                    > Bo to drugie jest chore - dosłownie i w przenośni.

                                                    No i wracamy do punktu wyjścia - wy nie macie żadnych rozsądnych argumentów,
                                                    kierujecie się wyłącznie uprzedzeniem.

                                                    > Czyli akceptujesz dyskryminację związków wieloosobowych.

                                                    Tłumaczyłam setki razy, ale jak grochem o ścianę...
                                                  • mg2005 Re: Mit dyskryminacji... 20.05.07, 17:42
                                                    xtrin napisała:

                                                    > Puste banały.

                                                    Dla takiej fanatyczki jak ty...


                                                    > Przecież jeżeli homoseksualiści będą mogli bez
                                                    > problemów pobierać się i płodzić

                                                    Twierdzisz, że obecnie nie mogą ?...

                                                    > To wtedy pozwoli im się na ślub. Po co wcześniej? :)

                                                    Jesteś za takim rozwiązaniem, fanatyczko "postępu" ?...


                                                    > Postulujesz zakaz małżeństwa dla bezpłodnych?

                                                    Nie, a ty ?...


                                                    > No i wracamy do punktu wyjścia - wy nie macie żadnych rozsądnych argumentów,
                                                    > kierujecie się wyłącznie uprzedzeniem.

                                                    Dla fanatyczki to 'uprzedzenia'. Dla fanatyków komunizmu niechęć do tego
                                                    ustroju też była 'uprzedzeniem' i 'fobią'...

                                                    >
                                                    > > Czyli akceptujesz dyskryminację związków wieloosobowych.
                                                    >
                                                    > Tłumaczyłam setki razy,

                                                    :)) Problemy z arytmetyką ?...
                                                    Z twojego tłumaczenia wynika, że akceptujesz.
                                            • heretic_969 Re: Mit dyskryminacji... 18.05.07, 00:34
                                              > Ciekawa jestem, czy gdy małżeństwo, pełne prawo spadkowe i prawo do adopcji był
                                              > y
                                              > możliwe wyłącznie dla par tej samej płci to heteroseksualiści nie odczuliby teg
                                              > o
                                              > jako dyskryminacji. :)

                                              Raczej zaczęliby się zastanawiać, po co w ogóle są te prawa...
                                              • xtrin Re: Mit dyskryminacji... 18.05.07, 00:45
                                                heretic_969 napisał:
                                                > Raczej zaczęliby się zastanawiać, po co w ogóle są te prawa...

                                                A w obecnej sytuacji się nie zastanawiasz?
                                                • heretic_969 Re: Mit dyskryminacji... 18.05.07, 00:50
                                                  > A w obecnej sytuacji się nie zastanawiasz?

                                                  Oczywiście, że tak. Te prawa służą wzmacnianiu rodziny, w czym państwo ma
                                                  interes, bo oznacza to inwestycję w przyszłe pokolenia.
                                                  • xtrin Re: Mit dyskryminacji... 18.05.07, 00:58
                                                    heretic_969 napisał:
                                                    > Oczywiście, że tak. Te prawa służą wzmacnianiu rodziny, w czym
                                                    > państwo ma interes, bo oznacza to inwestycję w przyszłe pokolenia.

                                                    Co rozumiesz pod pojęciem "rodziny"? Wspomniałeś o "przyszłych pokoleniach",
                                                    więc jak wnioskuję chodzi o dzieci.
                                                    Ale przecież małżeństwo nie musi mieć dzieci! Nie jest wymogiem małżeństwa
                                                    (świeckiego) możność czy chęć dzieci posiadania. Gdyby to dzieci miały stanowić
                                                    jedyny sens małżeństwa to powinno się takie właśnie warunki małżeństwu postawić.
                                                    Tak więc najwyraźniej jednak ma ono inny sens.
                                                  • heretic_969 Re: Mit dyskryminacji... 18.05.07, 01:04
                                                    > Co rozumiesz pod pojęciem "rodziny"? Wspomniałeś o "przyszłych pokoleniach",
                                                    > więc jak wnioskuję chodzi o dzieci.

                                                    Mąż i żona z biologicznego punktu widzenia - a tylko ten się liczy - nie są
                                                    rodziną. Dopiero pojawienie się dzieci powoduje, że powstaje rodzina.

                                                    > Ale przecież małżeństwo nie musi mieć dzieci! Nie jest wymogiem małżeństwa
                                                    > (świeckiego) możność czy chęć dzieci posiadania.

                                                    Nie jest - ale mimo wszystko jest to inwestycja zazwyczaj przynosząca zyski. Czy
                                                    zainwestowałabyś w coś, co na 80% przyniesie zysk? Ja tak. Rządzący państwem też.

                                                    > Tak więc najwyraźniej jednak ma ono inny sens.

                                                    Nie jest to jedyny sens. Nie jestem przeciwnikiem legalizacji związków homo w
                                                    umiarkowanej postaci.
                                                  • xtrin Re: Mit dyskryminacji... 18.05.07, 01:39
                                                    heretic_969 napisał:
                                                    > Mąż i żona z biologicznego punktu widzenia - a tylko ten się liczy - nie są
                                                    > rodziną. Dopiero pojawienie się dzieci powoduje, że powstaje rodzina.

                                                    Nie zgadzam się z taką definicją, ale dla dobra dyskusji możemy ją póki co przyjąć.

                                                    > Nie jest - ale mimo wszystko jest to inwestycja zazwyczaj przynosząca zyski.

                                                    Jakie zyski? Znowu chodzi o dzieci? W wielu przypadkach jest to inwestycja,
                                                    która szanse na zysk ma zerowe - np. w przypadku kobiet po menopauzie, albo osób
                                                    bezpłodnych, które nie mogą / nie chcą skorzystać ze sztucznego zapłodnienia.
                                                    Takie inwestycje można zoptymalizować właśnie poprzez brak wkładu w te
                                                    przypadki, gdy szans na zysk nie ma wcale. A jednak się tego nie robi. Dzieci
                                                    nie są warunkiem koniecznym zaistnienia sensu małżeństwa.

                                                    > Czy zainwestowałabyś w coś, co na 80% przyniesie zysk?

                                                    Zależy od kwoty inwestycji i wielkości potencjalnych zysków :).
                                                    Ale ogólnie - jeżeli miałabym 10 możliwych inwestycji, z których w 2 przypadkach
                                                    szanse na zysk są zerowe, bądź do zera zbliżone, to zainwestowałabym wyłącznie w
                                                    pozostałe 8 :). Szczególnie, że nie są one z sobą związane i łatwo je wyodrębnić.

                                                    > Nie jest to jedyny sens.

                                                    No właśnie nie jest. A każdy inny jego sens - formalne związanie dwojga osób,
                                                    które chcą wspólnie iść przez życie - jest dokładnie taki sam w przypadku
                                                    małżeństw hetero jak i homo.
                                                    Dlatego właśnie niemożność zawarcia małżeństwa jednopłciowego uważam za
                                                    dyskryminację - bo sens tego związku nie zależy od płci, a więc taki warunek
                                                    jest bezpodstawny.

                                                    > Nie jestem przeciwnikiem legalizacji związków homo w umiarkowanej postaci.

                                                    Jak "umiarkowanej"?
                                                  • heretic_969 Re: Mit dyskryminacji... 18.05.07, 02:26
                                                    > Jak "umiarkowanej"?

                                                    Właściwie to od biedy bym nawet zaakceptował małżeństwa homo, choć lepsze byłyby
                                                    związki partnerskie (lub inne określenie) - ze względu na tradycyjny związek
                                                    słowa "małżeństwo" ze związkiem kobiety i mężczyzny.
                                                    Oczywiście, para lesbijek z dzieckiem powinna mieć dokładnie te same prawa co
                                                    para hetero.
                                                  • xtrin Re: Mit dyskryminacji... 18.05.07, 08:26
                                                    heretic_969 napisał:
                                                    > Właściwie to od biedy bym nawet zaakceptował małżeństwa homo, choć lepsze
                                                    > byłyby związki partnerskie (lub inne określenie) - ze względu na tradycyjny
                                                    > związek słowa "małżeństwo" ze związkiem kobiety i mężczyzny.

                                                    Nie rozumiem tego przywiązania do nazewnictwa. Po co wymyślać nowe określenia na
                                                    coś, co swoje określenie już ma? "Związek partnerski" - to jak osoby w takowym
                                                    mają mówić o drugiej osobie? Partner/partnerka? Te słowa są już zarezerwowane
                                                    dla związków nieformalnych.

                                                    > Oczywiście, para lesbijek z dzieckiem powinna mieć dokładnie
                                                    > te same prawa co para hetero.

                                                    Oczywiście para gejów także. :)
                                      • Gość: gabor Re: Mit dyskryminacji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 15:36
                                        >Zboczenie to nie jest powód do szacunku... jak tu podjąc rozmowę, skoro
                                        cokolwiek napiszę i tak wyślesz mnie - w najlepszym razie - na leczenie
                                        • mg2005 Re: Mit dyskryminacji... 17.05.07, 22:25
                                          Gość portalu: gabor napisał(a):

                                          >jak tu podjąc rozmowę, skoro
                                          > cokolwiek napiszę i tak wyślesz mnie - w najlepszym razie - na leczenie

                                          Nie, jeśli sam nie odczuwasz takiej potrzeby. Tylko nie pisz, że dewiacja
                                          jest "normalna"...
                                          • Gość: gabor Re: Mit dyskryminacji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 22:38
                                            no i znowu, tym razem jestem dewiantem, z gory okreslasz mnie jako
                                            gorszego, 'upośledzonego', podczlowieka; skoro takie stanowisko zakladasz a
                                            priori to cokolwiek napisze i tak bedziesz wiedziec lepiej ;-(
                                            • mg2005 Re: Mit dyskryminacji... 18.05.07, 11:31
                                              Homoseksualizm jest dewiacją biologiczną.
                                              Pederastia (stosunki homo) jest dewiacją kulturową.
                                              Chcesz dyskutować z faktami ?...
                                              • Gość: gabor Re: Mit dyskryminacji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 15:33
                                                faktem jestem np ja, to co piszesz to sa twoje opinie
                                              • xtrin Re: Mit dyskryminacji... 18.05.07, 17:20
                                                mg2005 napisał:
                                                > Chcesz dyskutować z faktami ?...

                                                Póki co to z faktami dyskutujecie WY.
                                                • mg2005 Re: Mit dyskryminacji... 19.05.07, 19:37
                                                  xtrin napisała:

                                                  > Póki co to z faktami dyskutujecie WY.

                                                  Z jakimi faktami ?...
                                                  • xtrin Re: Mit dyskryminacji... 19.05.07, 20:24
                                                    mg2005 napisał:
                                                    > Z jakimi faktami ?...

                                                    Z takimi faktami, ze homoseksualizm jest normalny, zdrowy, naturalny. To są
                                                    FAKTY, stwierdzone naukowo, poparte doświadczeniami i obserwacjami. Ale wy
                                                    oczywiście stosujecie zasadę "jeżeli fakty są przeciwko nam to tym gorzej dla
                                                    faktów".
                                                  • mg2005 Re: Mit dyskryminacji... 20.05.07, 17:53
                                                    xtrin napisała:

                                                    > Z takimi faktami, ze homoseksualizm jest normalny, zdrowy, naturalny.


                                                    Co jest normalnego w popędzie homoseksualnym ?
                                                    Czy zachowanie nieakceptowane społecznie jest normalne ?
                                                    Czy gerontofilia jest normalna ? Transwestytyzm ? Koprofilia ? Bezpłodność ?
                                                    Czy daltonizm nie jest chorobą ? Czy wrodzona ślepota jest zdrowa , normalna i
                                                    naturalna ?...
                                                  • xtrin Re: Mit dyskryminacji... 20.05.07, 20:10
                                                    mg2005 napisał:
                                                    > Co jest normalnego w popędzie homoseksualnym ?
                                                    > Czy zachowanie nieakceptowane społecznie jest normalne ?
                                                    > Czy gerontofilia jest normalna ? Transwestytyzm ? Koprofilia ? Bezpłodność ?
                                                    > Czy daltonizm nie jest chorobą ? Czy wrodzona ślepota jest zdrowa , normalna i
                                                    > naturalna ?...

                                                    Doucz się. Mi za nauczanie płacą, nie widzę powodu, by ciebie uczyć za darmo.
                                                  • mg2005 Re: Mit dyskryminacji... 20.05.07, 20:32
                                                    xtrin napisała:

                                                    > mg2005 napisał:
                                                    > > Co jest normalnego w popędzie homoseksualnym ?
                                                    > > Czy zachowanie nieakceptowane społecznie jest normalne ?
                                                    > > Czy gerontofilia jest normalna ? Transwestytyzm ? Koprofilia ? Bezpłodnoś
                                                    > ć ?
                                                    > > Czy daltonizm nie jest chorobą ? Czy wrodzona ślepota jest zdrowa , norma
                                                    > lna i
                                                    > > naturalna ?...
                                                    >
                                                    > Doucz się.

                                                    Jestem douczony. Natomiast interesuje mnie TWOJE zdanie, skoro twierdzisz, że
                                                    homoseksualizm jest "normalny, zdrowy i naturalny".
                                                  • xtrin Re: Mit dyskryminacji... 20.05.07, 20:56
                                                    mg2005 napisał:
                                                    > Jestem douczony. Natomiast interesuje mnie TWOJE zdanie, skoro twierdzisz,
                                                    > że homoseksualizm jest "normalny, zdrowy i naturalny".

                                                    Na temat jakich to jeszcze faktów naukowych chciałbyś poznać moje zdanie?
                                                    Zbiorów zwartych? Teorii heliocentrycznej? Budowy aminokwasów?
                            • 25thnovember Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 20.05.07, 13:37
                              Gej jest chorym człowiekiem.
                      • nancyboy Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 16:48
                        "Chodzi mi o definiowanie sie przez sposob zaspokajania popedu seksualnego.. Juz
                        jasniej? Bardziej juz chyba nie dam rady.. :("
                        Dalej nie rozumiem:
                        1. Co rozumiesz w ogóle przez definiowanie się? Jak Ty się na przykład definiujesz?
                        2. Co ma sposób zaspokajania popędu seksualnego wspólnego z homoseksualizmem?
                        • troche_inny Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 16:51
                          nancyboy napisał:

                          > "Chodzi mi o definiowanie sie przez sposob zaspokajania popedu seksualnego.. Ju
                          > z
                          > jasniej? Bardziej juz chyba nie dam rady.. :("
                          > Dalej nie rozumiem:
                          > 1. Co rozumiesz w ogóle przez definiowanie się? Jak Ty się na przykład definiuj
                          > esz?

                          Mniej lub bardziej czlowiek..

                          > 2. Co ma sposób zaspokajania popędu seksualnego wspólnego z homoseksualizmem?

                          Jakto co?

                          Ty to robisz z chlopcami ja z dziewczynkami np.. to troche inaczej sie robi w
                          sumie.. :P
                          • kochanek_dorna Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 16:53
                            Wsiok!
                            • troche_inny Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 16:55
                              kochanek_dorna napisał:

                              > Wsiok!
                              nie martw sie nie bede cie dyskryminowal tylko dlatego, ze jestes ze wsi! :)
                          • nancyboy Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 16:55
                            > Mniej lub bardziej czlowiek.
                            Aha. A homoseksualiści jak się definiują według Ciebie?

                            > Ty to robisz z chlopcami ja z dziewczynkami np.. to troche inaczej sie robi w
                            > sumie.. :P
                            Wiedziałem, że jest nieporozumienie natury leksykalnej. Pytanie pomocnicze:
                            Czy mężczyzna, który czuje pociąg seksualny i emocjonalny to mężczyzn, ale który
                            żyje w celibacie (bo np. jest księdzem) jest homoseksualistą czy nie?
                            • troche_inny Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 16:57
                              No przeciez nie posuniemy sie do absurdu nazywania go zahibernowanym gejem czy
                              cos rownie glupiego.. Zostaje nam tak oklepane okreslenie i tu prosze o
                              wybaczenie "krypto-pedal" :/
                              • nancyboy Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 16:58
                                > "krypto-pedal"
                                Hmm... a co z Twoim podstawowym kryterium:
                                "sposob zaspokajania popedu seksualnego."?
                                • troche_inny Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 17:07
                                  Nancy nasze mysli ida roznymi torami.. nie jest wazne jak ty czy ja nazwiemy
                                  tego ksiedza.. wazne jest jak on sam siebie nazwie.. o to mi chodzi.. jezeli np
                                  moj Pastor zapytany dlaczego nie ma zony odpowie, ze jest homoseksualista to
                                  ok.. bywa.. Natomiast jezeli z "ambony" zacznie to oglaszac to juz nie jest ok..
                                  • nancyboy Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 17:12
                                    > Nancy nasze mysli ida roznymi torami.
                                    Wolałbym usłyszeć odpowiedź na moje pytanie niż metaforę kolejową, ale niech będzie.

                                    > Pastor zapytany dlaczego nie ma zony odpowie, ze jest homoseksualista to
                                    > ok.. bywa.. Natomiast jezeli z "ambony" zacznie to oglaszac to juz nie jest ok.
                                    A co to za różnica? Myślę, że dotykamy sedna sprawy, dlatego interesuje mnie
                                    konkretna i wyczerpująca odpowiedź na to pytanie.
                              • Gość: gabor Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 15:40
                                podoba mi się, to ksiądz hetero, jest krypto-heterykiem -!-
                                • troche_inny Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 18.05.07, 01:21
                                  Fajny absurd prawda? Tylko, ze ja nie potrzebuje okreslania go na podstawie jego
                                  preferencji seksualnych.. :)
                                  • Gość: gabor Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 20:00
                                    przjrzałem twoje powyższe posty i nie rozumiem dlaczego upierasz sie przy
                                    tym 'definiowaniu' sie przez sposób zaspokajania popedu jako czyms co dotyczy
                                    tylko lub bardziej homoseksualistow, kazdy okresla sie w wielu sferach jako np
                                    kobieta/mężczyzna; w kwestii orientacji seksualnej i innych rol w spoleczności.
          • xtrin Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 18:11
            troche_inny napisał:
            > Kazdy kto wyraza siebie najpierw w postaci opisu realizacji
            > swojego popedu plciowego jest dla mnie INNY, panimajesz?

            No i tak doszliśmy do sedna nieporozumienia.
            Skąd przyszło Ci do głowy, że każda osoba o orientacji homoseksualnej to taki
            człowiek, który najpierw wyraża siebie poprzez swoją orientację?
            Pewnie i tacy są, tak samo, jak są tacy, co za podstawę swojej tożsamości uznają
            swój kolor skóry, oczu, ulubiony zespół muzyczny czy kolor. Ale to mimo wszystko
            mniejszość w każdej z tych grup, także wśród homoseksualistów.
            • troche_inny Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 22:55
              Wszyscy ci "krzykacze" np.. robiacy zla reputacje reszcie.. reszta to normalni
              ludzie.. Jak to mowi nasz komunistyczny blizniak CZarne jest czarne :P
              • xtrin Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 17.05.07, 07:14
                Jacy krzykacze?
        • 25thnovember Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 20.05.07, 13:35
          Gość portalu: Paskudek1 napisał(a):

          > A może o to, że te młod osoby dowiedzą się, że ta "inność" nie jest dla
          > nich żadnym zagrożeniem?

          Ta "inność", czyli po prostu zbczenie, zagrożeniem dla podstawowych wartości.
          Moralnych, czy nazwij je jak chcesz.
          • nessie-jp Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 20.05.07, 17:19
            > Ta "inność", czyli po prostu zbczenie, zagrożeniem dla podstawowych wartości.
            > Moralnych, czy nazwij je jak chcesz.

            Prawdziwa cnota krytyk się nie boi... Prawdziwa moralność wypływa z głębi duszy
            i nie jest zagrożona bodźcami zewnętrznymi. O własną moralność trzeba dbać od
            środka, a nie - likwidując pokusy.
      • kochanek_dorna Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 15:15
        Tak nie daj Boze kasia zobaczy calujace sie lesbijki i jej czujnosc oslabnie...


        I co wtedy??? Ano nic!

        Co do reszty Twojego postu... Co za brednie! A osoby hetro calujace sie na
        przystankach, chlopak obejmujacy dziwczyne w kinie, dziewczyny siedzace na
        kolanach swoich sympatii w pubie, trzymanie sie za reke, obejmowanie,
        calowanie... Jak nazwiesz tego typu zachowania osob hetero??? ja nazywam
        wprost! OBNOSZENIE SIE ZE SWOJA SEKSUALNOSCIA. Niech on ja caluje w domu, kiedy
        nikt nie widzi.

        Pragne zauwazyc, ze pofdobne zdania slyszy sie odnosnie osob homoseksualnych.
        Moga sobie byc, ale niech sie nie obnosza na ulicy... Sorry Winetou! I to ma
        byc tolerancja???????
        • troche_inny Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 15:21
          Tolerancja (łac. tolerantia - "cierpliwa wytrwałość"; od łac. czasownika
          tolerare - "wytrzymywać", "znosić", "przecierpieć") - teraz juz wiesz, ze zeby
          byc tolerancyjnym musisz CIERPIEC! :) mnie to sie nie podoba..

          Odnosnie tego przytulania dziewczyn etc.. ja nic nie mowilem o gejach chodzacych
          za raczke.. mowilem ze cala "nacja" definiuje sie poprzez sposob realizacji
          popedu seksualnego.. To homo zwrocili uwage reszty swiata, ze oto sa i pie.. sie
          tak a nie inaczej i reszta ma ich tolerowac.. :)
          • kochanek_dorna Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 15:24
            zaslepiony jestes.

            A hetero co robia? Trzymaja sie za raczki, wkladaja jezyki sobie do ust i
            krzycza tym samym - patrzcie my sie pier...limy!!!!!!!! JESTESMY HETERO!!! I
            ludzie mysla - ojej jaka ladna para....

            A jak zobaczysz calujacych sie mezczyzn, czy kobiety, to juz Obnoszenie sie z
            wlasna szeksualnoscia. To dewiacja i zboczenie.


            Trybisz ?????
            • troche_inny Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 15:29
              kochanek_dorna napisał:

              > zaslepiony jestes.
              jak i ty zapewne :)
              > A hetero co robia? Trzymaja sie za raczki, wkladaja jezyki sobie do ust i
              > krzycza tym samym - patrzcie my sie pier...limy!!!!!!!! JESTESMY HETERO!!! I
              > ludzie mysla - ojej jaka ladna para....
              Uhm 95% populacji do jak twierdza geje 5% co jest bardziej normalne zatem?
              > A jak zobaczysz calujacych sie mezczyzn, czy kobiety, to juz Obnoszenie sie z
              > wlasna szeksualnoscia. To dewiacja i zboczenie.
              Nie.. homoseksualizm to choroba (omylkowo wykreslona przez WHO:P) przez
              niektorych zwana tez dewiacja etc.. jak zobacze facetow to pewnie mnie
              zniesmaczy ale dwie ladne kobiety.. hm.. :P I tu rodzi sie problem.. poniwaz
              calujace sie lesbijki mnie nie rusza (w sensie negatywnym) czyli jestm
              homo-pol-fobem?
              >
              > Trybisz ?????
              Zalezy :)
              • kochanek_dorna Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 15:33
                jestes najzwyczajniej w swiecie zboczony. I niekonsekwentny. skoro
                homoseksualizm to choroba...

                PS Kim jestes, zeby pouczac ekspertow z WHO o tym, czy cos jest choroba , czy
                nie?? Pewnie sam siebe nie znasz w stopniu podstawowym. Dyletant!
                • troche_inny Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 15:39
                  o to to, to ten homo-terror :) Co do WHO to nie byla jednoglosna decyzja.. :)
                  zatem domniemuje, ze ci ktorzy byli przeciw maja poglady podobne do mnie.. tak
                  na marginesie zastanawia mnie to twoje okreslenie:

                  > jestes najzwyczajniej w swiecie zboczony. I niekonsekwentny.

                  Niekonsekwentny ok.. ale zboczony? Przeciez homoseksualizm to nie jest ponoc
                  zboczenie :(
                  • kochanek_dorna Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 15:42
                    Uwazanie homoseksualistow za zboczencow i porzadanie ich Tak/ To tak jak
                    zoofilia. Zwierzeta nie sa zboczone. Porzadanie ich owszem!
                    • troche_inny Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 15:44
                      Jako facet pozadam kobiety to chyba normalne a jak pozadam dwoch to juz jestem
                      zboczony? Dziwna ta homo-logika :/
                      • kochanek_dorna Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 15:46
                        jestem hetero . Ale juz zalozyles a priori, ze musze byc homo.


                        Moze po prostu jestem nieco bardziej wrazliwy od Ciebie?
                        • troche_inny Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 15:53
                          Empatia rzecz piekna zaiste.. szkoda, ze wybiorcza w tym spoleczenstwie.

                          I co z tego, ze jestes hetero skoro homo-logiki?
                          • troche_inny Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 15:58
                            zjadlem uzywasz :(
                          • kochanek_dorna Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 15:59
                            JUz samo stwierdzenie, ze istnieje cos taiego jak homo-logika dyskwalifikuje
                            Cie jako dyskutanta. Udajesz tolerancyjnego i obytego, ale w glebi duszy
                            pozostales brudnym chamem, ktory za nic ma odmienny sposob bycia, odmienne
                            preferencje. Mowisz o tolerancji wzgledem hetero i nie widzisz, ze w Polsce
                            przyznanie sie do bycia homoseksulaista/stka to zawodowy i spoleczny wyrok!

                            Przyznasz sie i juz nie pracujesz
                            Przyznasz sie i ne masz przyjaciol
                            Przyznasz sie i wytykaja cie palcami/

                            Za to hetero jest ok. Nie widzisz lancucha, na ktorym krotko trzyma Cie
                            Giertych i dlatego szkoda mi Ciebie. Politycy wuedza jak grac na instynktach.
                            Ty dales sie ograc. nie myslisz, wykonujesz!
                            • troche_inny Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 16:05
                              > JUz samo stwierdzenie, ze istnieje cos taiego jak homo-logika dyskwalifikuje
                              > Cie jako dyskutanta. Udajesz tolerancyjnego i obytego, ale w glebi duszy
                              > pozostales brudnym chamem, ktory za nic ma odmienny sposob bycia, odmienne
                              > preferencje.

                              To jest wlasnie homo-logika w pelnej krasie.. i to ty przekroczyles granice.. z
                              ludzmi takimi jak ty sie nie dyskutuje..
                              P.S aha ja nie udaje tolerancyjnego przytoczylem ci definicje slowa tolerancja
                              ja nie mam zamiaru czegokolwiek znosic jezeli nie musze.. Moge zaakceptowac stan
                              rzeczy ale cierpiec w imie popapranej polit-poprawnosci nie bede..

                              Co do Giertycha.. rotfl.. 1 bym ro rozstrzelal za komunistyczne pomysly ale ty
                              wiesz lepiej.. :)
              • kochanek_dorna Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 15:40
                > Nie.. homoseksualizm to choroba (omylkowo wykreslona przez WHO:P) przez
                > niektorych zwana tez dewiacja etc.. jak zobacze facetow


                Starozytnirzymianie mieli takie powiedzenie...


                "Z mezczyzna dla przyjemnosci, z kobieta dla obowiazku!"


                Calal starozytnosc to historia zwiazkow gejowskich. Ich postrzeganie to rzecz
                zmienna. Tak samo jak dzisiejsze postrzeganie pikna kobiecego ciala. Kiedys
                dominowaly rubensowskie ksztalty. Dzis szkielety z drobnymi piersiami i
                niedowaga;
                • troche_inny Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 15:42
                  Jasne wszyscy wiedza ze Rzym to bylo miasto gejowskie :)
                  • kochanek_dorna Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 16:19
                    Odpowiedz na moje pytanie. Znasz taka osobe, osoby, czy tylk opirniczysz trzy
                    po trzy dla sportu????
                    • troche_inny Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 16:21
                      Znaczy gejow? Kilku znajomych mam.. a co ma piernik do wiatraka?
                      • kochanek_dorna Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 16:27
                        Nie udawaj glupka! Osoby "przekonane" do homoseksualizmu na drodze intensywnej
                        propagandy tych srodowisk.

                        Znasz??? Widziales takie zdarzene.
                        • troche_inny Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 16:31
                          2 post w drzewku :
                          > Kolega Piotrus porozmawial z gejem i stwierdzil - -wiesz fajne to wasze
                          > srodowisko i zachowania. Podoba mi sie! Od dzisiaj bede gejem!
                          >
                          > Kolezanka kasia zobaczyla dwie calujace sie lesbijki i sie przekonala do
                          > bycia homo!

                          Zbawanie brzmi prawda? :)
                          ------------------------------------------------------

                          To chyba odpowiedz na twoje pytanie..
                          • kochanek_dorna Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 16:34
                            Nie to sa cytaty z moich postow obrazujace absurd tego typu myslenia.


                            Ponawiam pytanie. Znasz osoby "przekonane" do homoseksualizmu?
                            • troche_inny Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 16:37
                              Matko, ty nie udajesz.. przeczytaj moj 1 wpis w tym watku.. powiedzialem ze to
                              zabawnie brzmi (znaczy glupkowato) i wydawalo mi sie, ze to dosc jasno okresla
                              moj stosunek do w/w myslenia.. Pomijajac juz to to ta czesc drzewka byla o
                              twojej fascynacji gejowskim rzymem a ty tu zmieniasz temat i masz pretensje, ze
                              nie wiem o co ci chodzi :P
                              • kochanek_dorna Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 16:39
                                Jestes beton. Homofob i na dodatek brak Ci podstaw logiki.

                                • troche_inny Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 16:42
                                  Dziekuje.. doskonale upewniasz mnie w moich przekonaniach..
          • xtrin Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 18:16
            troche_inny napisał:
            > cala "nacja" definiuje sie poprzez sposob realizacji popedu seksualnego..

            Cóż za bzdura...
            Czy górników protestujących przed Sejmem uznajesz za osoby, które definiują się
            przez to w czym kopią? Czy pielęgniarki w tej samej sytuacji definiują się przez
            to, że komuś igły w d... wbijają? Czy blondynka szukająca szamponu do jasnych
            włosów określa się jako człowiek swoim kolorem włosów?
      • kochanek_dorna Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 15:18
        > Nie mozna.. mozna przkonac zeby przymykal oczy na dewiacje i o to tu chodzi..
        >
        Sam jestes dewiantem i elementem aspolecznym. Masz racje nie mozna przymykac
        oczu na aberracje w postaci Giertycha, Orzechowskiego i jego Hitlerjugend!
        • troche_inny Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 15:23
          ani na rosnacy homo-terroryzm :)
      • xtrin Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 18:14
        troche_inny napisał:
        > Co tu jest do zastanawiania sie? Jemu o co innego chodzi niz to o czym piszesz

        To dlaczego ubiera to w tak kretyńskie słowa? Czemu nie nazwie tego co robi
        "walką z propagandą tolerancji"? A no tak... to gorzej brzmi i może nie przypaść
        do gustu motłochowi :).
        • troche_inny Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 22:57
          eeeeee czemu? Walka z propagatorami cierpienia tez brzmi jazzy :P
    • nancyboy Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 14:46
      To jest tylko i wyłącznie kolejna bitwa w wojnie o uznanie homoseksualizmu za
      coś wstydliwego.
      Nie widzę żadnych praktycznych zastosowań tej ustawy.
    • nessie-jp Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 15:24
      Ja się spotkałam z propagandą hetero... I to bardzo agresywną :( Aż przykro
      słuchać. Zupełnie, jakby niektórzy księża i ministrowie się obawiali, żeby im
      korona z głowy nie spadła! Czyżby słabo siedziała, skoro tak się lękają?
      • constance27 Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 16:28
        Jak to jest?! Taka agresywna propaganda homoseksualizmu wokół, a ja dalej
        jestem hetero?! Czyli albo ze mną, albo z Giertychem jest coś nie tak.
    • renebenay Nigdy 16.05.07, 18:47
    • adam81w Spotkalem sie z propaganmda Katolicka 16.05.07, 19:20
      jest tysiac razy bardziej nachalna i chamska niz geje.
    • a.giotto Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 20:26

      propaganda homo nie polega na zmianie ludzi normalnych (tzn. zdolnych do
      uprawiania seksu) w osoby trwalne niezdolne do współżycia seksualnego i
      uzależnione od praktyk homo,
    • Gość: Maja Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 20:53
      Masz rację :) To idiotyzm jak wiele wokół serwuje nam ten rząd.
      "Propaganda homo" polega pewnie na tym, że aktywność środowisk homo powoduje iż
      wielu dotąd się ukrywających ze swoimi preferencjami "wyszło z podziemia" i sie
      teraz do nich oficjalnie przyznaje. Natomiast badania dowodzą przeciez że
      procent homoseksualistów jest stały i się nie zwiększa ani nie zmniejsza od
      dziesiątek lat. Jest to około 15 % społeczności. Chyba minister oświaty powinien
      pójść po kaganek oświaty dla siebie :D
      • Gość: Maja Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 20:54
        A może 5% społeczności, chyba tak.
      • mg2005 Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 22:45
        Gość portalu: Maja napisał(a):

        > "Propaganda homo" polega pewnie na tym, że aktywność środowisk homo powoduje

        > wielu dotąd się ukrywających ze swoimi preferencjami "wyszło z podziemia"


        Homo-propaganda próbuje wmówić nam ( głównie młodzieży), że dewiacja
        jest "normalna". Ponadto ma skłonić osoby 'bi' do kontaktów homo.
        • Gość: grzehuu Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? IP: *.gdynia.mm.pl 16.05.07, 23:32
          mg2005 napisał:

          > Gość portalu: Maja napisał(a):
          >
          > > "Propaganda homo" polega pewnie na tym, że aktywność środowisk homo powod
          > uje
          > iż
          > > wielu dotąd się ukrywających ze swoimi preferencjami "wyszło z podziemia"
          >
          >
          >
          > Homo-propaganda próbuje wmówić nam ( głównie młodzieży), że dewiacja
          > jest "normalna".

          Homoseksualizm jest rzeczą normalną i dobrze było by przełamać ten stereotyp u
          młodzieży , chodzi tak już homoseksualizm jest akceptowany wsród młodzieży tylko
          nikt sobie nie rzeczy zeby np. dwóch facetów , czy dwie kobiety się całowały w
          szkole , zresztą chłopak i dziewczyna całujący się w szkole to tez jest przesada
          , teraz młodzież ma w nosie kto jest jakiej orientacji, tylko przygłupy mają z
          tym ciągle problem.

          >Ponadto ma skłonić osoby 'bi' do kontaktów homo.

          Jestem Bi, mam 17 lat i całowałem się juz z chłopakiem na spróbowanie z tym że z
          własnej woli więc nie bądź śmieszny z tym nakłanianiem
          • troche_inny Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 16.05.07, 23:35
            "re" tobie sie juz totalnie wszystko miesza.. za duzo tych nickow :) btw pozdrow
            autentego :)
          • mg2005 Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 17.05.07, 11:44
            Gość portalu: grzehuu napisał(a):

            > Homoseksualizm jest rzeczą normalną

            W jakim sensie "normalną" ?

            >i dobrze było by przełamać ten stereotyp u
            > młodzieży ,

            Należy zostawić to rodzicom.
          • mg2005 Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 17.05.07, 11:45
            Gość portalu: grzehuu napisał(a):

            > Jestem Bi, mam 17 lat i całowałem się juz z chłopakiem na spróbowanie z tym
            że z
            > własnej woli więc nie bądź śmieszny z tym nakłanianiem


            Nie widzę w tym niczego śmiesznago - wręcz przeciwnie...
        • Gość: gabor Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 15:50
          juz drugi raz nazywasz mnie nienormalnym, zmilczę nie chodzi nawet o to ze geje
          sa normalni, ale o to ze w niczym ci nie szkodza
          • mg2005 Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 17.05.07, 22:58
            Gość portalu: gabor napisał(a):

            > juz drugi raz nazywasz mnie nienormalnym, zmilczę nie chodzi nawet o to ze
            geje
            >
            > sa normalni,

            Nienormalna jest dewiacja, którą praktykują. Czy są normalni jako ludzie
            - to inna sprawa, ktorej nie chce mi się teraz 'roztrząsać'...

            > ale o to ze w niczym ci nie szkodza

            Dopóki nie podważają norm kulturowych.
            • Gość: gabor Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 23:01
              ratunku! a co to sa normy kulturowe???
              • mg2005 Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 18.05.07, 11:42
                Wyznaczniki naszej kultury. Negujesz ich istnienie ?...
                • Gość: gabor Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 15:28
                  jakie wyznaczniki? konkrety
        • Gość: Udijaane Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 15:18
          mg2005 napisał:

          > Homo-propaganda próbuje wmówić nam ( głównie młodzieży), że dewiacja
          > jest "normalna". Ponadto ma skłonić osoby 'bi' do kontaktów homo.

          mg, możesz porzucić obawy :P "Propaganda" homo nawet się nie umywa do
          "propagandy" hetero (reklama, teledyski i słowa piosenek, film, ba, nawet
          ogromna większość prozy i poezji, muzyki, malarstwa!).
          • Gość: g Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 15:26
            dodam ze mimo tej heteropropagndy nadal jestem gejem :-)
    • Gość: grzehuu Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? IP: *.gdynia.mm.pl 16.05.07, 21:46
      Ja osobiście nie spotkałem się nigdy z jakąś formą propagandy w szkołach ,
      znajomi tez nie. Myśle że to jest robienie z igły widły. Bo homoseksualizm w
      szkole jest tematem o którym właściwie sie nie rozmawia wcale. Ja nadal nie
      rozumiem tej całej afery w związku z tym propagowaniem, bo jeśli przyjdzie sobie
      jakiś psycholog do szkoły i zacznie nam mówić ze homoseksualizm nie jest chorobą
      , jest rzeczą w pełni normalną i występującą własciwie wszędzie to to juz jest
      propagowanie ?
      A tak na marginesie Czy nasz kochany minister myśli też o młodzieży
      homoseksualnej czy tez biseksualnej która jest np. dyskryminowana w szkole i to
      do tego jeszcze przez PAŃSTWO?? Czy moze wg niego homoseksualizm wsrod młodziezy
      nie występuje ? :/ gdyby głupota miała skrzydła to nasz Romek juz by dawno
      odleciał :)
      • Gość: Echo Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 17.05.07, 03:25
        Moze nie z propaganda, ale z aktywnym skrzywianiem mlodych chlopcow.
        Slyszalam przypadek kiedy homoseksualista mial chlopcow na stancji,
        i oferowal 18 letnim chlopcom seks w zamian za bezplatne mieszkanie.
        Oczywiscie niektorzy sie dali namowic i ich zycie zoslalo zniszczone.
        Podobne przypadki homoseksualnego skrzywiania mlodych chlopcow (znane pod
        kryptonimem "pedofilia"), kosztowaly KK w USA setki milionow dolarow. Ten facet
        na stancji nie zostal o nic oskarzony bo chlopcy mieli po 18 lat i zaloze sie ze
        wiekszosc z nich nie miala sklonnosci homoseksualnych dopoki ten facet nie dal
        im tej propozycji w wieku w ktorym malo sie wie o seksie.
        • Gość: Echo Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 17.05.07, 03:30
          Oczywiscie facet proponujacy 18-letniej dziewczynie seks za mieszkanie jest dla
          mnie rownie odrazajacy. Tyle ze skrzywianie mlodych chlopcow przez
          homoseksualistow jest o wiele grozniejsze pod wzgledem rujnowania zycia.
          • Gość: grzehuu Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? IP: *.gdynia.mm.pl 17.05.07, 07:42
            Gość portalu: Echo napisał(a):

            > Oczywiscie facet proponujacy 18-letniej dziewczynie seks za mieszkanie jest
            dla
            > mnie rownie odrazajacy. Tyle ze skrzywianie mlodych chlopcow przez
            > homoseksualistow jest o wiele grozniejsze pod wzgledem rujnowania zycia.

            Dziewczyna raczej będzie miała większy uraz psychiczny niz facet
        • Gość: olo Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 08:48
          >Slyszalam przypadek kiedy homoseksualista mial chlopcow na stancji,
          >i oferowal 18 letnim chlopcom seks w zamian za bezplatne mieszkanie.

          Ja natomiast niczego nie słyszałem, tylko znam przykład z życia, gdy 80-latek wynajmował mieszkania w suterenie swojego domu 16-latkom z zawodówek i je podglądał. Tylko czemu mają takie przykłady służyć i co mają udowodnić?
      • xtrin Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 17.05.07, 07:17
        Gość portalu: grzehuu napisał(a):
        > jeśli przyjdzie sobie jakiś psycholog do szkoły i zacznie nam mówić ze
        > homoseksualizm nie jest chorobą, jest rzeczą w pełni normalną i występującą
        > własciwie wszędzie to to juz jest propagowanie ?

        Według min.Giertycha - obawiam się, że tak.
        • Gość: grzehuu Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? IP: *.gdynia.mm.pl 17.05.07, 07:46
          xtrin napisała:

          > Gość portalu: grzehuu napisał(a):
          > > jeśli przyjdzie sobie jakiś psycholog do szkoły i zacznie nam mówić ze
          > > homoseksualizm nie jest chorobą, jest rzeczą w pełni normalną i występują
          > cą
          > > własciwie wszędzie to to juz jest propagowanie ?
          >
          > Według min.Giertycha - obawiam się, że tak.

          Czyli wychodzi na to że ksiadz na religi propaguje religie chrzescijanska bo
          próbuje mi wmówić że jakis tam jezus umarł a potem zmartwychwstał :)
          • mg2005 Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 17.05.07, 12:06
            Gość portalu: grzehuu napisał(a):

            > jeśli przyjdzie sobie jakiś psycholog do szkoły i zacznie nam mówić
            > ze
            > > > homoseksualizm nie jest chorobą, jest rzeczą w pełni normalną i wys
            > tępują
            > > cą
            > > > własciwie wszędzie to to juz jest propagowanie ?

            Tak, mówienie, że dewiacja jest normalna to propaganda.
            Psycholog nie powinien abstrahować od norm kulturowych.


            > Czyli wychodzi na to że ksiadz na religi propaguje religie chrzescijanska

            Różnica jest taka, że lekcje religii są dobrowolne.
            Poza tym propagowanie chrześcijaństwa w chrześcijańskim społeczeństwie jest
            rzeczą normalną, propagowanie dewiacji - nie.
            • Gość: kix Czy MG już stał się homoseksualistą??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 13:17
              A ty w kółko te nawiedzone kadzidłem brednie piszesz. Po 100 razy dziennie. Musi bardzo ci się nudzisz, forumowy mesjaszu )))))))))))))))))

              Zapytuję wobec tego: nachyliłeś się już i wypiąłeś swe pośladki by jakiś gej mógł je rozchylić, czy jeszcze nie liznąłeś tyle tej homopropagandy i na razie się wahasz? )))))))))) - głupcze )))))))))))
            • nancyboy Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 17.05.07, 13:18
              > Psycholog nie powinien abstrahować od norm kulturowych.
              Chyba że te normy abstrahują od rzeczywistości.
              • mg2005 Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 17.05.07, 23:00
                nancyboy napisał:

                > Chyba że te normy abstrahują od rzeczywistości.

                Jak to sobie wyobrażasz ?...
            • Gość: gabor Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 15:55
              czy fakt ze jestem gejem i uczę to tez juz propaganda?
              • mg2005 Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 17.05.07, 23:04
                Gość portalu: gabor napisał(a):

                > czy fakt ze jestem gejem i uczę to tez juz propaganda?

                Nie, jeśli nie uczysz, że homo-dewiacja to norma.
                • Gość: gabor Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 23:11
                  a moge ze to nienorma ale zdaza sie i od tego nie zawali sie swiat ani danej
                  osoby ani pozadek spoleczny?
                  • mg2005 Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 18.05.07, 11:35
                    Gość portalu: gabor napisał(a):

                    > a moge ze to nienorma ale zdaza sie i od tego nie zawali sie swiat ani danej
                    > osoby ani pozadek spoleczny?


                    Nie należy uczyć dzieci, że dewiacja kulturowa jest dobra.
                    • Gość: gabor Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 15:29
                      wiec jestem zly?! i co ty ze mna zrobisz?
    • Gość: polpot Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.07, 07:24
      No właśnie teraz rząd jest propagatorem homoseksualizmu.
      • Gość: left Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 13:18
        Nie, ale spotkałem się z serkiem homo. Może być?
    • Gość: kix [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 16:17
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • nessie-jp Re: Głupcom, takim jak np. MG2005 polecam przeczy 18.05.07, 01:01
        > ach, że orientacji wypromować, wyreklamować się po prostu nie da. Nikt was pano
        > wie omnibusy nie nakłoni do oddania swego anusa homoseksualnemu mężczyźnie. I w
        > y to wiecie, tylko ta przemożna głupota z was bijąca, buta i zadufanie nie pozw

        Oni niby WIEDZA, ale i tak się boją :) że jednak ich ochota zmoże, żeby
        spróbować oddać :))

        Swoją drogą, dlaczego nie mówi się o nachalnej propagandzie leworęczności, od
        lat stosowanej w szkołach?! Jakim to prawem wpiera się zdrowym psychicznie
        dzieciom, że mańkut to ktoś normalny, skoro wiadomo, że gorszy od innych?

        No i ta promocja rudych... ZGROZA! O ile w przypadku homoseksualizmu to jeszcze
        małe piwko, bo rozmnażać się za szybko to nie rozmnaża, to rudzi mnożą się na
        potęgę dzięki powszechnej propagandzie, że rudy NIE jest fałszywy :( Mało tego,
        niektóre naiwne nastolatki same się farbują na rudo!!!!! I tak zdrowe
        psychicznie dzieci zostały przez szkoły spaczone do kopiowania zboczeń... :(
        • xtrin Re: Głupcom, takim jak np. MG2005 polecam przeczy 18.05.07, 01:28
          > Mało tego, niektóre naiwne nastolatki same się farbują na rudo!!!!! I tak zdrowe
          > psychicznie dzieci zostały przez szkoły spaczone do kopiowania zboczeń... :(

          A rudość przecież tak łatwo zwalczyć... Precz z propagandą rudości!
          • Gość: Echo Nowy wspanialy swiat IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 18.05.07, 02:57
            > Uwazanie homoseksualistow za zboczencow i porzadanie ich Tak/ To tak jak
            > zoofilia. Zwierzeta nie sa zboczone. Porzadanie ich owszem!


            Zoofilia istniala od zawsze ale, podobnie jak inne zboczenia, dopiero obecnie
            zaczyna byc uznawana za “naturalna”. Koronny argument: “mnie nie przeszkadza
            czyjes malzenstwo z pieskiem”. Stad juz prosta droga do nadania zoofilii statusu
            prawnego. Zaczyna sie zwyczajnie: nawiedzone postepem panienki z PETA (angielska
            wymowa: “pita”), masowo rozbieraja sie przed kamerami zeby w “naturalny” sposob
            przyciaganac postepowe mety do poparcia “praw zwierzat”. Teraz to tylko kwestia
            czasu i zwalczenia “zabobonow religijnych”, zeby zwierzatka mialy prawo pojawic
            sie z ludzmi na slubnym kobiercu. Witaj w nowym postepowym swiecie wartosci
            relatywnych! Potem bedziemy mieli model postepowej rodziny: mamusia zyjaca z
            pieskiem wychowuje dziecko, zaaranzowane przez nieprzyjemny (nienaturalny?)
            kontakt z mezczyzna. Pani w nowoczesnej szkole bedzie pouczac dzieci ze piesek
            moze sie nazywac “tatus” bo szczeka jak ktos zblizy sie do dziecka i dobrze sie
            dzieckiem opiekuje mimo ze mamusia w tym czasie majac troche czasu i zdradza go
            z innym innym zwierzatkiem. Psi “tatus” jest bardzo tolerancyjny. Po
            podrosnieciu, postepowo indoktrynowane dzieci beda masowo powielac glupoty na
            tym czy innym forum. Rozmaite trybunaly beda potepiac zoofobie i legalizowac
            parady tolerancji z pieskami, kozkami etc, w imie wolnosci ekspresji. Jak
            widzicie, to nie jest taki absurd. Mozna go “wyrozumowac” a nawet poprzec przy
            pomocy ewolucji. W koncu czlowiek to tylko zwierze. Nieprawda?

            • xtrin Re: Nowy wspanialy swiat 18.05.07, 08:33
              Gość portalu: Echo napisał(a):
              > Stad juz prosta droga do nadania zoofilii statusu prawnego. Zaczyna sie
              > zwyczajnie: nawiedzone postepem panienki z PETA (angielska wymowa: “pita”),
              > masowo rozbieraja sie przed kamerami zeby w “naturalny” sposob przyciaganac
              > postepowe mety do poparcia “praw zwierzat”.

              Taaa, PETA walczy o prawa zoofilii...

              > Witaj w nowym postepowym swiecie wartosci relatywnych!

              Wiesz czyje wartości są najbardziej relatywne? WASZE. To cała ta
              katolicko-narodowo-prawicowa hałastra właśnie lubuje się w relatywizowaniu oceny
              wszelakich czynów i zjawisk. Za nic macie fakty, realia, zdrową ocenę sytuacji.

              > W koncu czlowiek to tylko zwierze. Nieprawda?

              W twoim przypadku to obraza dla zwierząt.
              • Gość: Echo Re: Nowy wspanialy swiat IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 18.05.07, 16:40
                > Taaa, PETA walczy o prawa zoofilii...

                Na razie walczy o prawa. Jakie prawa? To sie okaze.

                >Za nic macie fakty, realia, zdrową ocenę sytuacji.

                Tutaj zacytujmy ulubionych etykow ktorzy zdrowo oceniaja sytuacje:

                en.wikipedia.org/wiki/Bestiality
                While some, such as philosopher and animal liberation author Peter Singer, argue
                that zoophilia is not unethical if there is no harm or cruelty to the animal,
                this view is not widely shared;

                Co na to "katolicko-narodowo-prawicowa hałastra" ?

                ...sexual acts with animals are generally condemned as "crime against nature"
                and/or animal abuse.

                Ale co bardziej postepowi daja zdecydowany odpor:

                Defenders of zoosexuality argue that a human/animal relationship can go far
                beyond sexuality, and that animals are capable of forming a genuinely loving
                relationship that can last for years and which is not functionally different
                from any other love/sex relationship.











                • Gość: Echo Re: Nowy wspanialy swiat IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 18.05.07, 16:48
                  Historycznie zoofilia byla karana przez prawo. Ale razem z innymi zboczeniami,
                  usuwana jest z listy przestepstw. Oto miara postepu i dawania zdecydowanego
                  odporu elementom katolickim.


                  "Sodomistic intercourse with animals has also been removed from the list of
                  criminal sexual offenses in France, Belgium, Italy, Portugal, Holland and
                  Russia. Such cases are now dealt with under indecency and animal cruelty
                  regulations and are most unlikely to receive a prison sentence."
                • xtrin Re: Nowy wspanialy swiat 18.05.07, 17:34
                  Gość portalu: Echo napisał(a):
                  > Na razie walczy o prawa. Jakie prawa? To sie okaze.

                  LOL. Dziękuję za udowodnienie mojej tezy :).
                  • Gość: Echo Re: Nowy wspanialy swiat IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.05.07, 03:07
                    > Gość portalu: Echo napisał(a):
                    > > Na razie walczy o prawa. Jakie prawa? To sie okaze.
                    >
                    > LOL. Dziękuję za udowodnienie mojej tezy :).

                    Bardzo selektywnie argumentujesz albo grasz naiwnosc. Historycznie akty
                    homoseksualne byly nazywane "sodomia" i karane prawnie. Potem uczeni w pismie i
                    rachunkach oglosili ze sodomia jest normalna i podali do to wierzenia poprzez
                    ONZ. Reszte znamy.

                    Do niedawna zoofilia byla nielegalna i karana prawnie. Teraz juz nie jest karana
                    a uczeni w pismie i rachunkach podaja juz do wierzenia ze nie jest nieetyczna,
                    czyli normalna. Teraz czekamy na reszte...

                    Niedlugo gola PETA bedzie robic w Polsce publiczne demonstracje, parady rownosci
                    ludzi i zwierzat etc. Chyba ze ktos to powstrzyma. Ale widzac co sie dzieje,
                    wiem ze dyrektywy moga przyjsc z jakiegos zlewaczalego trybunalu... Na szczescie
                    jest jeszcze troche ludzi w Polsce ktorzy zachowali odrobine zdrowia
                    psychicznego ale wlasnie ci sa bezwzglednie atakowani o "katolstwo", "zacofanie"
                    etc. Nie dajcie sie zaszczuc postempackim imbecylom!!!
                    • xtrin Re: Nowy wspanialy swiat 19.05.07, 04:02
                      Gość portalu: Echo napisał(a):
                      > Historycznie akty homoseksualne byly nazywane "sodomia" i karane prawnie.
                      > Potem uczeni w pismie i rachunkach oglosili ze sodomia jest normalna
                      > i podali do to wierzenia poprzez ONZ. Reszte znamy.

                      Tak, znamy - nie zdarzają się już takie tragedie, jak ta Alana Turinga.

                      > Do niedawna zoofilia byla nielegalna i karana prawnie. Teraz juz nie jest
                      > karan a a uczeni w pismie i rachunkach podaja juz do wierzenia ze nie jest
                      > nieetyczna, czyli normalna. Teraz czekamy na reszte...

                      To sobie czekajcie. Zoofilia jest karalna w większości cywilizowanego świata i
                      nie zanosi się na to, by to się miało zmienić.
                      A że niektórzy piszą o niej bzdury - wszędzie zdarza się margines. Oceniając po
                      marginesie wykazujesz się skrajnym subiektywizmem (nie, żeby to dziwiło w Twoim
                      wykonaniu). To mniej więcej tak, jakby wszystkich katolików oceniać po
                      Filipińczykach przybijających się do krzyża.

                      > Niedlugo gola PETA bedzie robic w Polsce publiczne demonstracje,
                      > parady rownosc i ludzi i zwierzat etc.

                      A niech sobie robi.
                      PETA to kolejny margines, na jaki się powołujesz. Zresztą zupełnie absurdalnie.
                      Porównywanie walki z rzeźniami, futrami i laboratoriami (abstrahując od jej
                      kontrowersyjnej formy) do walki o prawa zoofilów jest po prostu komiczne. Czy
                      osoby walczące o prawa dzieci walczą o prawa pedofilów?

                      > Bardzo selektywnie argumentujesz albo grasz naiwnosc.
                      [...]
                      > Nie dajcie sie zaszczuc postempackim imbecylom!!!

                      A przechodząc do meritum sprawy...
                      Sama niezwykle selektywnie argumentujesz, nie odniosłaś się do tego, o czym
                      pisałam, tylko skupiłaś się na potępianiu marginesu i wysnuwaniu własnych -
                      paranoidalnych - teorii.
                      Ja pisałam o relatywizmie, który Tobie i Tobie podobnym nakazuje oceniać innych
                      nie po tym, co rzeczywiście postulują, co przynoszą ich działania i jakie są
                      tego realne skutki, ale po tym czy wam się "podobają" czy nie. To widać na
                      każdym kroku, zarówno w działaniach wiernych (np. sprawa Wielgusa) jak i
                      polityków prawicy (teczka Jarka :)). Jak na naszego są "kwity" to znaczy, że
                      fałszowane, jak na obcego nie ma - to znaczy, że dowody zostały zniszczone.
                      Oczywiście, nie jest to schemat właściwy wyłącznie chrześcijanom i prawicy, ale
                      jednak te właśnie grupy najczęściej chyba wykazują takowe tendencje. A Ty dałaś
                      cudny pokaz takowego rozumowania podejrzewając PETA o niecne intencje.
                      Ja także nie jestem wielbicielem tej organizacji, uważam, że są zbyt radykalni w
                      swoich poglądach, a forma ich akcji nie zawsze mi się podoba (choć np. sesje
                      "I'd rather go naked than wear fur" są świetne). Ale, na litość Spaghetti
                      Monstera, nie uznaję ich z tego powodu za sodomitów! :)
                      • Gość: Echo Re: Nowy wspanialy swiat IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.05.07, 04:30
                        > Tak, znamy - nie zdarzają się już takie tragedie, jak ta Alana Turinga.

                        Bardziej niz Alana Turinga, Brytyjczycy zniszczyli polskich matematykow ktorzy
                        pierwsi zdekodowali enigme i przekazali im kluczowe wyniki. Ale oczywiscie kazdy
                        widzi meczennikow tam gdzie chce, np. Roehma robia meczennikiem
                        antyfaszystowskim nawet jesli zalozyl faszystowskie gangi pod nazwa SA..

                        Tolerancja homoseksualistow jest czescia doktryny katolickiej, ale my mowimy o
                        politycznym homoseksualizmie ktory chce podminowac fundamentalne instytucje
                        ktore ludzkosc wypracowala przez tysiace lat.

                        >Ja pisałam o relatywizmie, który Tobie i Tobie podobnym nakazuje oceniać innych
                        > nie po tym, co rzeczywiście postulują, co przynoszą ich działania i jakie są
                        > tego realne skutki, ale po tym czy wam się "podobają" czy nie. To widać na
                        > każdym kroku, zarówno w działaniach wiernych (np. sprawa Wielgusa) jak i
                        > polityków prawicy (teczka Jarka :)). Jak na naszego są "kwity" to znaczy, że
                        > fałszowane, jak na obcego nie ma - to znaczy, że dowody zostały zniszczone.

                        Wielgus poniosl konsekwencje a o teczce Jarka nie wiem nic, wiec nie moge sie
                        wypowiadac.



                        • xtrin Re: Nowy wspanialy swiat 19.05.07, 04:34
                          Gość portalu: Echo napisał(a):
                          > Bardziej niz Alana Turinga, Brytyjczycy zniszczyli polskich matematykow
                          > ktorzy pierwsi zdekodowali enigme i przekazali im kluczowe wyniki.

                          Jak zwykle odwracanie kota ogonem. One przy tym gryzą, uważaj!

                          > Tolerancja homoseksualistow jest czescia doktryny katolickiej, ale my
                          > mowimy o politycznym homoseksualizmie ktory chce podminowac fundamentalne
                          > instytucje ktore ludzkosc wypracowala przez tysiace lat.

                          Katolacki bełkot.
                          Jak niby podminuje małżeństwo Nowaka z Nowakową to, że Kowalski z Jędrzejewskim
                          się pobiorą, co? Umiecie tylko rzucać miodne hasełka, treści w tym zero.

                          > Wielgus poniosl konsekwencje

                          Wielgusa radmiomaryjne chordy broniły. Te same chordy, które opluwały Kuronia.
                          • Gość: Echo Re: Nowy wspanialy swiat IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.05.07, 04:58
                            > Jak niby podminuje małżeństwo Nowaka z Nowakową to, że Kowalski z Jędrzejewskim
                            > się pobiorą, co? Umiecie tylko rzucać miodne hasełka, treści w tym zero.

                            Tak samo jak "malzenstwa" ze zwierzatkami. W USA juz zaczyna sie zakaz
                            obchodzenia dnia matki i dnia ojca. A to dopiero poczatek nowego wspanialego
                            swiata postempu.

                            > Wielgusa radmiomaryjne chordy broniły. Te same chordy, które opluwały Kuronia.

                            Mowisz o katolicyzmie? Czyli Wielgus (splugawiony przez system) jest gorszy od
                            Kuronia ktory byl czescia systemu. Najpierw zreszta opluwala postempowa komuna.
                            Nie wiem co radiomaryjni mieli do niego. Ja nie mialam nic.

                            • Gość: Echo Re: Nowy wspanialy swiat IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.05.07, 08:34
                              > To sobie czekajcie. Zoofilia jest karalna w większości cywilizowanego świata i
                              > nie zanosi się na to, by to się miało zmienić.
                              > A że niektórzy piszą o niej bzdury - wszędzie zdarza się margines. Oceniając po
                              > marginesie wykazujesz się skrajnym subiektywizmem (nie, żeby to dziwiło w Twoim
                              > wykonaniu).

                              Podobnie zaczely sie ruchy homoseksualno-malzenskie. Na poczatku byly orgie w
                              lazniach publicznych. Potem geje zaczeli chorowac na przykra chorobe, ale nie
                              zgadzali sie na zmiane stylu zycia. Potem San Francisco nie mialo pieniedzy na
                              leczenie AIDS wiec narzucilo "partnerstwa domowe". Jeden gej mial ubezpieczenie
                              a drugi zawieral partnerstwo domowe bo nie mial. Koszta AIDS i karygodnego stylu
                              zycia zostaly przerzucone na innych. Potem zaczelo sie: a dlaczego nie
                              malzenstwo, zawsze to jakies ulgi podatkowe a poza tym mozna podwazyc caly
                              porzadek spoleczny i wmawiac w zywe oczy ze prokreacja i stosunki doodbytnicze
                              to to samo. Zreszta podobnie jak stosunki ze zwierzatkami.
                              • Gość: Echo Re: Nowy wspanialy swiat IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.05.07, 08:40
                                >Zoofilia jest karalna w większości cywilizowanego świata

                                Oj nie czyta sie. Jesli masz na mysli Holandie czy inne kraje Zachodu, to
                                wlasnie usunely zoofilie z kodeksu karnego (patrz wyzej). No chyba ze masz na
                                mysli kraje islamskie. Tam rzeczywiscie jest karalna.
                                • xtrin Re: Nowy wspanialy swiat 19.05.07, 15:44
                                  Gość portalu: Echo napisał(a):
                                  > Oj nie czyta sie. Jesli masz na mysli Holandie czy inne kraje Zachodu, to
                                  > wlasnie usunely zoofilie z kodeksu karnego (patrz wyzej). No chyba ze masz na
                                  > mysli kraje islamskie. Tam rzeczywiscie jest karalna.

                                  Oj, nie czyta się, nie czyta :).
                            • xtrin Re: Nowy wspanialy swiat 19.05.07, 15:43
                              Gość portalu: Echo napisał(a):
                              > Tak samo jak "malzenstwa" ze zwierzatkami.

                              Nie umiesz odpowiedzieć na moje pytanie? To napisz to wprost, a nie uciekaj się
                              ponownie do odwracania kota ogonem.
                              A co do zoofilii czy nawet małżeństw ze zwierzętami (ponownie odwołujesz się do
                              pomysłów marginalnych) - to nie jest złe dlatego, że "podminowuje fundamentalne
                              instytucje", jest niezgodne z normami czy inne bzdety. To jest złe dlatego, że
                              krzywdzi zwierzę.

                              > W USA juz zaczyna sie zakaz obchodzenia dnia matki i dnia ojca.
                              > A to dopiero poczatek nowego wspanialego swiata postempu.

                              Znowu bełkot z "postempakiem" w tle. Nie umiesz dyskutować. A może po prostu nie
                              chcesz.

                              > Mowisz o katolicyzmie? Czyli Wielgus (splugawiony przez system) jest gorszy
                              > od Kuronia ktory byl czescia systemu. Najpierw zreszta opluwala postempowa
                              > komuna. Nie wiem co radiomaryjni mieli do niego. Ja nie mialam nic.

                              Najwyraźniej niewiele wiesz o sprawie.
                              • Gość: Echo Re: Nowy wspanialy swiat IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.05.07, 17:29
                                >To jest złe dlatego, że krzywdzi zwierzę.

                                Poczytaj slynnego prof. etyki postempowej z Princeton Petera Singera. Twierdzi
                                ze nie krzywdzi. Powyzej widzialam jakies autorytety nt. homoseksualizmu. Dla
                                mnie wiarygodnosc obu "autorytetow" jest taka sama.

                                A co do krzywdzenia, wg. tychze autorytetow aborcja nie krzywdzi dziecka, nawet
                                jesli jest robiona do ktoregos tam miesiaca PO URODZENIU. Moze i krzywdzi, ale
                                rodzice musza miec PRAWA. Professor Singer ma wielu zwolennikow, od
                                aborcjonistow po zoofili. I masz babo placek. Caly ten nowy wspanialy swiat i
                                postep nie wart spluniecia.
                                • xtrin Re: Nowy wspanialy swiat 19.05.07, 17:35
                                  Gość portalu: Echo napisał(a):
                                  > Caly ten nowy wspanialy swiat i postep nie wart spluniecia.

                                  Wart splunięcia to jest twój sposób dyskusji. Od sasa do lasa, tu zoofilia, tam
                                  "postemp", tu homoseksualizm, tam Enigma, tu lewacy, tam aborcja - wszystko bez
                                  ładu i składu. No i to wieczne wyciąganie marginesu :). Nie potrafisz trzymać
                                  się jednego wątku dyskusji, nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytania, nie
                                  potrafisz nawet sama pomyśleć, jedynie pluć i trzymać klapki na oczach.
                                  Ponownie udowadniasz, że "dyskusja" z tobą nie ma najmniejszego sensu.
                                  • Gość: Echo Re: Nowy wspanialy swiat IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.05.07, 17:49
                                    >Ponownie udowadniasz, że "dyskusja" z tobą nie ma najmniejszego sensu.


                                    Oczywiscie, jesli pieprzysz wbrew faktom ze w "cywilizowanym swiecie" zoofilia
                                    jest karalna to o czym tu dyskutowac. Nie chcesz zauwazyc ze caly lewacki
                                    "postep" polega na promowaniu, legalizacji a potem dominacji zachowac marginalnych.
                                  • Gość: Echo Re: Nowy wspanialy swiat IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.05.07, 18:08
                                    >Wart splunięcia to jest twój sposób dyskusji. Od sasa do lasa, tu zoofilia, tam
                                    > "postemp", tu homoseksualizm, tam Enigma

                                    Czyzbys nie wrzucil Turinga do dyskusji o zoofilii? Turing bardziej wiaze sie z
                                    Enigma.

                                    >tu lewacy, tam aborcja - wszystko bez
                                    > ładu i składu.

                                    Lewacy i aborcja to tak jak Lenin i partia. Sa nierozlaczni!
                                • Gość: Echo Re: Nowy wspanialy swiat IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.05.07, 17:45
                                  www.geocities.com/capitolhill/2269/zoohistory.html

                                  Bestialstwo bylo ciezko karane w przeszlosci. Za wyjatkiem poganskich kultur
                                  ktore zostaly poddane nieludzkiemu chrztowi i nakazom zerwania z zoofilska
                                  przeszloscia. A jaka byla ta przeszlosc?

                                  Np. Indianie w Peru mieli az 6% ceramiki z elementami bestializmu, 3%
                                  homoseksualizmu, reszta z rozmaitymi wariantami heteroseksualnymi.

                                  Dopiero nowoczesna Europa a takze sekularna Turcja usunela kary za bestialstwo.
                                  Chociaz w prawie precedensowym jeszcze sa slady np. dozywotniego wiezienia,
                                  jednak podobnie jak w przypadku aktow homoseksualnych postep jest ogromny i nikt
                                  juz nie skrzywdzi zadnego zoofila. Poza tym poniewaz sklonnosci do zoofilii nie
                                  da sie napedzic propaganda, wiec jest to sklonnosc naturalna i wymaga ochrony
                                  prawnej, poniewaz zoofilia dohumanizowuje zwierzeta.
    • heterofob2 Tak, na lekcjach religii 18.05.07, 10:14
      O seksie mówi się na okrągło na lekcjach religii, co nie znaczy, że dzieci się
      czegokolwiek sensownego na ten temat dowiadują.
    • Gość: Magnus Ty jestes smieszny i twoje tezy. IP: *.dip.t-dialin.net 18.05.07, 12:02
      "Przeciez sklonnosci seksualne to integralna czesc osobowosci. Albo je sie ma,
      albo nie. Nie mozna przekonac kogos do innych preferencji. To smieszne!"

      To w wiezieniach jest mnostwo pederastow, skoro homo-sex jest tam tak popularny.
    • Gość: jszhc Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.07, 14:44
      No jasne, ze to akurat jest bardzo absurdalne....Ale czego ty sie spodziewasz
      po fanatycznym hipokrycie;)
      • chochlik5 Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? 19.05.07, 11:42
        Gość portalu: jszhc napisał(a):

        > No jasne, ze to akurat jest bardzo absurdalne....Ale czego ty sie spodziewasz
        > po fanatycznym hipokrycie;)
        Sadzę, że homosex w więzieniach dokonywany na słabszych jest patologią, jest
        gwałtem takim jak gwałty na nieletnich.
    • Gość: upierdliwa no wlasnie sie nie spotkalam IP: *.igloonet.pl 20.05.07, 00:35
      jeszcze nigdy w zyciu. tez sie zastanawialam, o czym wlasciwie ten Giertych bredzi.

      i jeszcze, co mi sie podoba, to niezwykle rozdwojenie: z jednej strony ludzie
      pokroju Giertycha twierdza, ze homoseksualizm to choroba. z drugiej strony,
      skoro mowa o propagandzie, traktuja homoseksualizm jak jakies przekonanie, czy
      swiatopoglad, do ktorego da kogos przekonac (za pomoca propagandy).
      slowem, mamy tu paradoks - choroba i przekonanie w jednym?

      a moze chorych na wszelkie istniejace choroby nalezy leczyc za pomoca...
      propagandy bycia zdrowym - co Wy na to? to moze byc medyczna rewolucja ;)))
      • Gość: Echo Re: no wlasnie sie nie spotkalam IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 20.05.07, 03:31
        > a moze chorych na wszelkie istniejace choroby nalezy leczyc za pomoca...
        > propagandy bycia zdrowym - co Wy na to? to moze byc medyczna rewolucja ;)))

        Nie, nalezy zalegalizowac wszystkie zboczenia, wlaczajac w to zoofilie a
        nastepnie dac im status uprzywilejowany.
        • Gość: upierdliwa Re: no wlasnie sie nie spotkalam IP: *.igloonet.pl 20.05.07, 10:01
          Gość portalu: Echo napisał(a):

          >
          > Nie, nalezy zalegalizowac wszystkie zboczenia, wlaczajac w to zoofilie a
          > nastepnie dac im status uprzywilejowany.


          Echo, Twoje zboczenie juz niestety jest legalne, wiec mozesz spac spokojnie.
    • Gość: :) widzialem kiedys reklame serka homogenizowanego IP: *.pools.arcor-ip.net 20.05.07, 17:20
      to tez sie zalicza?
      • Gość: Echo Re: Nowy wspanialy swiat IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.05.07, 16:59
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,4172357.html
        socjalizm pod kierownictwem Zapatero rozwija sie w jedynie slusznym kierunku.
        • Gość: Echo Re: Nowy wspanialy swiat IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.05.07, 17:01
          xtrin napisała:

          > Gość portalu: Echo napisał(a):
          > > Caly ten nowy wspanialy swiat i postep nie wart spluniecia.
          >
          > Wart splunięcia to jest twój sposób dyskusji. Od sasa do lasa, tu zoofilia, tam
          > "postemp", tu homoseksualizm...

          Ano caly ten postemp jest szybszy niz moje pisanie na tym forum.

          Gość portalu: Echo napisał(a):

          > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,4172357.html
          > socjalizm pod kierownictwem Zapatero rozwija sie w jedynie slusznym kierunku.



    • Gość: wikul Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? IP: *.aster.pl 25.05.07, 01:01
      Oczywiście. Ostatnio największe osiągnięcia na tym polu miał niejaki Krollop.
      Niestety, niedoceniony i zapuszkowany. Ale już chyba wyszedł. Propagandę
      homoseksualną skutecznie łączył z zarażaniem wirusem HIV.
      Poczytaj zwierzenia byłego chórzysty. Tylko nie wiem czy się zmieści.

      Rozmowa z byłym chórzystą Krollopa
      Włodzimierz Nowak

      Żeby mieć syna na oku, trzeci raz zostałem Słowikiem

      Już się pan przebadał? - rozglądam się po mieszkaniu.

      - Nie. Panie redaktorze, żeby było jasne, nigdy nie miałem z nim stosunku
      pełnego, ani oralnego, ani analnego. Więc się nie badam. Ale znam takich, co
      pewno zaraz pognali. Powinni.

      Eks-Słowik poprawia się na kanapie. Za plecami zdjęcia rodziny. Żona,
      uśmiechnięty syn, też chórzysta. Obok Polskie Słowiki u Papieża, duże kolorowe
      zdjęcie.

      Oficyjera strzeż się, strzeż

      Eks-Słowik, dawniej sopran, teraz biznesmen poznański, lekko chrypi: - Kiedy
      jechaliśmy na tournee, cały autobus śpiewał: "Strzeż się tego co na przedzie, w
      krwawym mercedesie jeeedzieee, oficyjera, oficyjera, oficyjera się strzeż". Bo
      on jechał zwykle z przodu swoim czerwonym mercem, z wybranymi chłopcami dla
      towarzystwa. Druga zwrotka była taka: "Jeśli wydasz mu się miły, to twe marzenia
      się spełniiiiły. Oficyjera, oficyjera..." - darliśmy się na całe gardło.

      K. ewidentnie polował na dzieci z rozbitych rodzin. Widzi pan tego chłopaka -
      eks-Słowik wyjmuje zdjęcia. - Ładny, prawda? To jego obecny partner, teraz już
      dorosły, który też pewnie wyląduje w więzieniu za finansowe przekręty w chórze.
      Zaczął z nim mieszkać, jak chłopak miał 13 lat. Dokładnie pamiętam, miał starszą
      siostrę. Mama im zmarła na raka, ojciec ożenił się z jakąś kobietą, która ich
      nie chciała, więc mieszkali sami.

      K. od razu to wyczuł i zaczął grać dobrego wujka, kupował chłopcu ubrania,
      zabrał go do siebie. Zaczął wyróżniać w chórze. Mówiliśmy tej siostrze:
      "Wyciągnij go, wiesz, co on z nim robi". Ale ona była tylko trochę starsza,
      niewiele mogła. Zresztą K. też ją kupił - załatwił jej robotę w Holandii i miał
      spokój.

      Tata dał mi w pysk i koniec

      - Nienawidzi go pan.

      - Życie mi spaprał. To, że mam teraz normalną rodzinę, żonę, dzieci, to, proszę
      pana, cud. Pan wie, dwa nagie ciała obok siebie, dotykanie, to człowiek chociaż
      by nie chciał, ma erekcję. A ja z tym walczyłem, żeby sobie nie myślał, że ma
      kolejnego kochasia. Żeby nie mógł powiedzieć: "Widzisz, tobie też jest
      przyjemnie, nie wzbraniaj się, natury nie oszukasz". Tak wtedy z sobą walczyłem,
      że potem pięć lat nie byłem mężczyzną. Dziewucha rozebrana, a ja nic. Normalnie
      inwalida, nerwica jakaś, myślałem, że zwariuję.

      - Nie powiedział pan rodzicom?

      - Powiedziałem. Od własnego ojca dostałem po mordzie. Ale zaraz, po kolei, bo
      pan potem wszystko pomiesza. K. pierwszy raz się do mnie dobierał, jak miałem 11
      lat, pod koniec lat 70. Przyszedłem do chóru. Jeszcze przed mutacją, śpiewałem w
      altach i sopranach. No, pokazywał, ocierał się, macał, co będę panu gadał -
      eks-Słowik patrzy w kolorowy dywan. - Lubił wejść pod prysznic, jak się
      kąpaliśmy, czy woda nie za gorąca, albo wkładał rękę w piżamę, mówił, że
      sprawdza, czy zdejmujemy majtki na noc i czy się umyliśmy. Dostałem jakieś
      gorączki, nie wysokiej, ale stałej. Rodzice chodzili ze mną po lekarzach i nic,
      aż jakiś mądry doktor powiedział, że to na tle nerwicowym i żeby zmienić
      środowisko. Przenieśli mnie do innej szkoły. Ale w pierwszej klasie liceum znowu
      wróciłem do chóru. Bo chciałem być śpiewakiem, rodzice też marzyli o karierze
      dla mnie. Śpiewałem pięknym niskim głosem. Znowu się do mnie dobierał i wtedy
      powiedziałem tacie, że maestro to pedał, że nas wykorzystuje. Rodzice nie
      chcieli wierzyć, ale chyba mama zadzwoniła, coś tam bąkała przez telefon, K. się
      zorientował. To cwany lis, diabelnie inteligentny i silna osobowość, ma
      niesamowity wpływ na ludzi. Gada i patrzy głęboko w oczy. Powiedział, żeby
      natychmiast do niego przyjechali. Przekręcił ich oboje. Tata dał mi w pysk i
      koniec, kazał jechać na próbę. Teraz mamie głupio, a ojciec niestety już nie żyje.

      Te sprawy sięgają lat 60., podobno już od 1964 roku, kiedy K. jako 19-latek
      zaczął śpiewać w "słowiczych" barytonach. Ale na pewno w latach 70.

      - 30 lat ?

      - Niech pan powie, jaka w latach 70. była świadomość, kto słyszał o pedofilii,
      AIDS?

      Można się było pośmiać

      - Mówił do nas "stary", a do maluchów "misiu" i chwytał za kolanko. Często
      powtarzał: "Stary, tylko żadnych babek". W hotelu zapraszał do pokoju, częstował
      wódką, rzucił coś o starożytnej Grecji, Platon, "Uczta", takie gadki. I jeszcze
      miał takie powiedzonko, mówił, że starożytne: "Stary, kobieta jest z obowiązku,
      melon dla przyjemności, a chłopiec dla rozkoszy". Nie słyszał pan tego? No i
      polewał wódkę, młodszym nie, czasem częstował ich winem. Wino - napój boski. Po
      kolei odpadali, aż został ten, którego sobie upatrzył, polowanie skończone,
      zamykał się z nim na noc. To się przenosiło na innych jak zaraza, niektórzy
      chórzyści kopulowali po pokojach ze sobą. Na początku była taka zasada, że do
      chóru i na tournee trafiają tylko absolwenci naszej szkoły chóralnej, jedynej w
      Polsce. Ale tak od połowy lat 80. on zaczął sprowadzać chłopaków z zewnątrz.
      Zwykle na zasadzie kochanków, byli z nim jakiś czas, a on im gwarantował
      karierę. Pamiętam słynnego dzisiaj śpiewaka, też z nim mieszkał jakiś czas.
      Załatwił mu studia, a widać dużo mógł, bo chłopak nie miał nawet matury.
      Niektórzy chłopcy to ewidentnie wykorzystywali, żyli z nim pół roku, on im coś
      załatwiał, a potem wracali do dziewuch.

      Pamiętam, jak gdzieś na wyjeździe chłopaczek dobijał się do pokoju K. "Co ty
      robisz? On jest pijany", odciągaliśmy go od drzwi. Ale chłopak dalej walił.
      Mówił, że K. obiecał mu załatwić miejsce w Akademii Muzycznej. Drzwi się
      otworzyły i przez kilka miesięcy chłopaczek chodził w apaszkach K., jego
      kurtkach, nawet spodniach, i jeszcze wspólny rejs do Maroka. Ale nieraz
      specjalnie przychodziliśmy rano pod drzwi K., dla rozrywki, popatrzeć, kto tym
      razem wyskoczy z pąsami na twarzy i ze łzami w oczach. Można się było pośmiać.

      - I po tym wszystkim, co pan przeszedł i wiedział, zapisał pan syna do Słowików?

      - A gdzie go miałem posłać, żeby karierę zrobił? Chłopak ma wybitny talent,
      myśli o karierze operowej. Poza tym była taka niepisana zasada w chórze, że
      dzieci chórzystów już nie tyka. Ale żeby mieć syna na oku, też się zapisałem do
      chóru, do głosów męskich. Trzeci raz zostałem Słowikiem.
      Napatrzyłem się na te jego gierki, jak łamie ludzi, na każdego szuka haka.
      Potrafi ludziom w życiu namieszać. Jechaliśmy na występy do Berlina, a ja tam
      miałem babę, pan wie, że facet czasem musi. A ten łobuz zadzwonił z drogi do
      mojej żony i nakablował adres, telefon, wszystko. Zanim dojechałem do Berlina,
      to tamta już miała telefon od mojej żony. Nawet gadać ze mną nie chciała. A ten
      się śmiał.

      Jakby pan tak socjologicznie się zajął tematem, zbadał losy chórzystów, toby pan
      zobaczył, że wielu miało popaprane życie, alkoholizm, nieudane związki.

      Lepiej nie ruszać, bo zbrukam chlubę

      - Już dwa lata temu, zaraz po sprawie Paetza, mówiliśmy, żeby zajęli się chórem,
      bo to następna bomba, która lada moment zdemoluje Poznań.

      - Komu mówiliście?

      - Nie będę wymieniał nazwisk, ale koledzy dotarli nawet do władz miasta i do
      wydziału kultury. No to otwierali oczy - coś podobnego, no coś tam słyszeli, ale
      kto to udowodni. A nasi dziennikarze muzyczni - wie pan, co mówili: "Lepiej tego
      nie ruszać, bo zbrukacie chlubę Poznania i całą polską chóralistykę".

      Wie pan, że my, byli chórzyści, sami zaczęliśmy szukać jakiegoś sposobu na tego
      drania. Nawet posłaliśmy kumpla, który ma kontakty w policji, żeby sprawdził,
      czy coś mają na K. Dowiedział się, że chodzą koło niego. Bo my jesteśmy
      rocznikami przejściowymi, na naszych oczach K. przejmował władzę w Słowikach,
      sprytnie odstawiał Kurczewskiego w cień.

      Potem, za nowej Polski, kiedy
      • Gość: Echo Re: Spotkaliscie sie kiedys z propoaganda homo? IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 25.05.07, 03:34
        Wikul, Ty przesadzasz:

        >K. pierwszy raz się do mnie dobierał, jak miałem 11
        >lat, pod koniec lat 70. Przyszedłem do chóru. Jeszcze przed mutacją, śpiewałem w
        >altach i sopranach. No, pokazywał, ocierał się, macał, co będę panu gadał -
        >eks-Słowik patrzy w kolorowy dywan.

        Przeciez to jest pedofilia. Homoseksualizm, jak nas zapewniaja, jest normalny.
    • Gość: heterofob Nigdy IP: *.catv.broadband.hu 26.05.07, 21:39
      heterofob.republika.pl/bzdurki.html
      • Gość: Echo Re: Nigdy IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 28.05.07, 18:04
        >Samotna kobieta lub samotny mężczyzna potrafi być prawie tak samo dobrym
        >rodzicem, jak dwie kobiety lub dwaj mężczyźni.

        Zreszta podobnie jak "rodzina" poligamiczna i poli-andryczna. Czekamy na
        nastepne etapy rozwoju "rodziny"
      • Gość: grzehuu Re: Nigdy IP: *.gdynia.mm.pl 28.05.07, 18:56
        Gość portalu: heterofob napisał(a):

        > heterofob.republika.pl/bzdurki.html

        znając życie pewnie większość oleje tą stronkę ( zresztą jak zawsze ) :|
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka