kriegsphilosophie
25.06.07, 12:00
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,4249063.html
Czytaliście to? Jakieś apogeum absurdu! Czterem kobietom, które bezprawnie
okupują kancelarię premiera dzieje się krzywda, nie dostarczono im podpasek i
karimat!:) Może jeszcze pora zamontować w rządowym gabinecie kabiny
prysznicowe, łóżka i telewizję, żeby ewentualni protestujący czuli się jak w
domu, a BOR będzie wokół nich uwijał podając drinki:)
Bo przecież dostarczyć wiceminister dwa wieśmiaki przez policję to zbrodnia,
ale nie dostarczyć pielęgniarkom podpasek przez BOR - zbrodnia jeszcze
większa!
Ja nie rozumiem - przecież rząd wyszedł z propozycją rozmów w centrum
dialogowym, co zostało odrzucone, bo przecież negocjacje muszą się odbywać na
ich, pielęgniarek, warunkach. Jest to po prostu chamska próba wymuszenia na
władzy posłuszeństwa, a to jest w istocie próbą obalenia rządu.
Czy to nie szczyt, że w tym kraju jedna z największych gazet robi rządowi
wymówki, że ten nie ułatwia obywatelom bezprawnych działań?
Wszyscy krzykacze broniący pielęgniarek doskonale wiedzą, że ugięcie się
wobec takiego ultimatum oznaczałoby koniec rządu, koniec autorytetu władzy w
tym kraju. Część tego społeczeństwa po prostu kocha anarchię, dlatego ten
kraj nigdy nie będzie poważny i silny.