Dodaj do ulubionych

Plaża we krwi

26.06.07, 00:52
- Nagle dwóch rzuciło się na Pawła... Upadł. Kopali po klatce piersiowej i
głowie. Dopadłem jednego i prysnąłem mu w twarz gazem, potem próbowałem
odciągnąć pozostałych. Odbiegli, a ja myślałem, że pomogę Pawłowi... ale on
umierał - opowieść 29-letniego Tomasza to wspomnienie niedzielnego koszmaru.

www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070626/KOLOBRZEG/70625034
Obserwuj wątek
    • hypatia69 Re: Plaża we krwi 26.06.07, 06:44
      Jeszcze żeby coś wynikało z wypowiedzi pani doktor, to już całkiem nieźle by
      było...
      A tak wychodzi, że grozi im do 12 lat, dostaną po 6, wyjdą po dwóch i będzie
      OK...
      • kochanica-francuza Fajnie jest palić marihuanę, nie? 26.06.07, 13:05
        Od papierosów nie dostaje się psychoz i schizofrenii, jak to czasem się zdarza
        po narkotykach... Ani też nie zakatowuje się nikogo.
        • mike.recz Re: Fajnie jest palić marihuanę, nie? 26.06.07, 13:47
          Agresywne zachowanie tych chłopaków moim zdaniem wynikało z wypitego alkoholu,
          a nie wypalonej trawki.
          • kochanica-francuza Re: Fajnie jest palić marihuanę, nie? 26.06.07, 14:06
            mike.recz napisał:

            > Agresywne zachowanie tych chłopaków moim zdaniem wynikało z wypitego alkoholu,
            > a nie wypalonej trawki.

            Marihuany. Dlaczego nie lubicie jej nazywać po imieniu? A moim ze zmieszania się
            tych substancji.
            • mike.recz Re: Fajnie jest palić marihuanę, nie? 26.06.07, 14:14
              Skun pisze się jeszcze szybciej;)

              Tu się zgodzę.Ze zmieszania ale czynnikiem wiodącym do agresji był alkohol.
              • kochanica-francuza Re: Fajnie jest palić marihuanę, nie? 26.06.07, 21:56
                mike.recz napisał:

                > Skun pisze się jeszcze szybciej;)

                Tyż prawda. Ale i w mowie rzadko się zdarza, żeby wielbiciel tejże powiedział:
                MARIHUANA.

                >
                > Tu się zgodzę.Ze zmieszania ale czynnikiem wiodącym do agresji był alkohol.
                • mike.recz Re: Fajnie jest palić marihuanę, nie? 27.06.07, 00:01
                  Tyż prawda. Ale i w mowie rzadko się zdarza, żeby wielbiciel tejże powiedział:
                  > MARIHUANA.

                  Osobiście, to nawet nie spotykam żeby ktoś kto spożywa tak mówił.Jest wiele
                  innych określeń i ciągle powstają nowe.
                  • kochanica-francuza Re: Fajnie jest palić marihuanę, nie? 27.06.07, 00:19

                    > Osobiście, to nawet nie spotykam żeby ktoś kto spożywa tak mówił.Jest wiele
                    > innych określeń i ciągle powstają nowe.

                    No i ciekawe, dlaczego? Papierosy to papierosy, alkohol to alkohol. Jak piję
                    wino, to to jest wino, mogę je nazwać po imieniu. A z narkotykami jakoś inaczej.
                    • mike.recz Re: Fajnie jest palić marihuanę, nie? 27.06.07, 10:11
                      Wszystkie wymienione przez ciebie używki również mają mnóstwo nazw zastępczych.
                      Narkotyki są jednak w naszym kraju zabronione i obłożone sankcjami karnymi.
                      Określenie marihuana jest długie, wyświechtane i używane raczej przez
                      przeciwników tego środka odurzającego.
      • mike.recz Re: Plaża we krwi 26.06.07, 13:44
        hypatia69 napisała:
        A tak wychodzi, że grozi im do 12 lat, dostaną po 6, wyjdą po dwóch i będzie
        > OK...

        Art. 156. § 1. Kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci:

        § 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 jest śmierć człowieka, sprawca
        podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

        Skazany może zostać zwolniony najwcześniej po odbyciu co najmniej połowy kary,
        lecz nie wcześniej niż po 6 miesiącach.
        • hypatia69 Re: Plaża we krwi 26.06.07, 14:04
          No to tak jak mówię. Zwłaszcza, jeśli wcześniej nie byli karani, ob ich nikt na
          zbrodniczej głupocie nie przyłapał.
          • mike.recz Re: Plaża we krwi 26.06.07, 14:18
            Chciałem tylko zaznaczyć, że w przypadku wyroku 6 lat pozbawienia wolności nie
            ma możliwości skorzystania z warunkowego przedterminowego zwolnienia szybciej
            niż po 3 latach, a i to jest bardzo mało prawdopodobne.
            • hypatia69 Re: Plaża we krwi 26.06.07, 15:09
              No to dostaną niższy wyrok. Zwłaszcza jeśli to pierwszy raz. Będzie
              stwierdzenie, że się młodym ludziom zdarzyło, nie chcieli, a w ogóle to on ich
              sprowokował... Czy coś. Tak czy owak kara pewnie będzie nieproporcjonalna.
              • mike.recz Re: Plaża we krwi 26.06.07, 15:17
                Paweł powiedział im, żeby się zwijali. W odpowiedzi coś tam pomruczeli. Byli
                pijani. W powietrzu czuć było marihuanę. Potem Paweł zauważył, że ich kosz jest
                uszkodzony, więc dodał, że albo zapłacą 50 zł, albo wzywa policję. "Wezwiesz,
                to mnie wsadzą, ale w końcu wyjdę i cię zabiję” miało paść w stronę Pawła. Ten
                jednak zadzwonił.
                www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070626/KOLOBRZEG/70625034
                Odchodząc już od wysokości i adekwatności kary, to moim zdaniem ten gość
                zachował się przynajmniej nierozsądnie.Nawet głupio i kompletnie bez wyobraźni.
                • hypatia69 Re: Plaża we krwi 26.06.07, 22:07
                  "Odchodząc już od wysokości i adekwatności kary, to moim zdaniem ten gość
                  zachował się przynajmniej nierozsądnie.Nawet głupio i kompletnie bez wyobraźni."
                  Zgadza się. Zachował się, bo szlachetnych ryzykantów mimo wszystko nie brakuje.
                  Czytałam. I rozumiem zarówno Ciebie, jak i jego. Mnie nie byłoby stać na coś
                  takiego jak jego. Sama w pewnych sprawach nic nie robię, chociaż wiem, ze
                  powinnam. Bo mi podpalą mieszkanie. Bo zrobią krzydę mi i moim najbliższym. Bo
                  jak spytałam gliniarza, co zrobić, jak widzę amstaffa bez kagańca, to mi
                  odpowiedział "pouczyć właściciela" [na pytanie, czy wie, jak będę wyglądała po
                  takim "pouczeniu" uśmiechnął się głupawo]. Ale są ludzie dość praworządni, żeby
                  zrobić coś tam nie patrząc na ryzyko [nawet jeśli nie chodzi o ratowanie
                  tonącego]. Zareagował tak, jak powinien każdy. Z prawnego punktu widzenia.
                  Chwała mu za to. Tylko szkoda, że zginął, a kolesie po krótkiej odsiadce wyjdą,
                  znowu sie nachleją i dokonają szkód większych. I to mnie wnerwia.
                  • mike.recz Re: Plaża we krwi 27.06.07, 00:12
                    Ten człowiek mógł się jakoś bardziej zaasekurować albo nawet w tamtej sytuacji
                    odpuścić.Nie wiedział czy tamci są jakoś uzbrojeni (nóż,potłuczona
                    butelka).Wiedział za to, że tamci są pijani i mogą być agresywni.Naprawdę mógł
                    odejść i wykonać telefon na policję z oddali.Z odrobiną pomyślunku doszedłby do
                    tego,że zaostrzy sytuację.Sam bez sensu się wystawił.Rozumiem, że pewnie mu się
                    śpieszyło.Może sam chciał pójść na imprezę albo wrócić do swojej kobiety ale
                    jeżeli tak, to tym bardziej powinien na siebie uważać.Naprawdę nie widzę w jego
                    zachowaniu nic godnego naśladowania.Może poza samą chęcią zareagowania.
                    Z innego źródła czytałem,że możliwy jest również zarzut zabójstwa, a nie
                    pobicia ze skutkiem śmiertelnym.
                    • hypatia69 Re: Plaża we krwi 27.06.07, 06:29
                      Zgadza się, że mógł. I nawet jeśli nie znajomość realiów czy zdrowy rozsądek,
                      to instynkt samozachowawczy powinien mu to podpowiedzieć. Nec Hercules contra
                      plures. I nawet narzędzia zbrodni tu nie są potrzebne. Ja nie twierdzę, że
                      należy go wiernie naśladować, bo nam się wtedy zrobi tak, że zgonów będzie
                      wiecej niz urodzin.
                      Tylko, że właśnie. Ja bym kolegom bandytom dowaliła za to wyrok za zabójstwo,
                      może nawet z premedytacją [wszak groźba była]. I nie ma tłumaczenia, że popili,
                      więc się zdenerwowali, bo jak dla mnie marne to usprawiedliwienie.
                      • mike.recz Re: Plaża we krwi 27.06.07, 10:26
                        www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070627/KOLOBRZEG/70626055
                        Tu są zdjęcia dwóch napastników i kolegi zabitego chłopaka.Jeżeli denat był
                        postury swojego kolegi, to naprawdę porywał się z motyką na słońce.

                        W polskim prawodastwie popełnienie przestępstwa pod wpływem środków
                        odurzających nie jest traktowane jako okoliczność łagodząca ale wręcz
                        odwrotnie.Może skutkować nawet wyższym wyrokiem i skierowaniem na obowiązkowe
                        leczenie w warunkach zakładu karnego.
                        Przypuszczam, że taki zapis może pojawić się w wyroku, a jeżeli nie to już w ZK
                        zostanie tam z pewnością pokierowany.
                        Uważam, że nie można pozostawać biernym w takich przypadkach ale można a nawet
                        trzeba nieraz wykazać się czymś w rodzaju odwagi czy niech będzie bohaterstwa.
                        Trzeba jednak w takich sytuacjach myśleć trzeźwo i kalkulować.Starać wybrać
                        najlepsze, optymalne rozwiązanie. Zabity chłopak nie bronił czyjegoś życia (jak
                        w przypadku podanym przez ciebie tonącego) lub godności osobistej ale... kosza
                        plażowego.
                        • hypatia69 Re: Plaża we krwi 27.06.07, 11:11
                          No owszem. Tam nawet jest napisane, że kolesie po negocjacjach zgodzili się
                          zapłacić 20,-, tylko on się zaparł. Zatem wylazła z niego szlachetna
                          bezmyślność. Jak na to spojrzeć obiektywnie, to sam sobie zrobił dobrze, bo
                          wiadomo, że z pijanymi i upalonymi się nie dyskutuje. Ale *ich* to nie
                          usprawiedliwia.
                          Czyli - krótko mówiąc - jesteśmy zgodni:)
                          • mike.recz Re: Plaża we krwi 27.06.07, 11:19
                            Zawsze byłem zdania, że rozsądni dojdą do porozumienia.
                            • hypatia69 Re: Plaża we krwi 27.06.07, 11:21
                              Co mnie zdumiewa: od blisko doby dyskutujemy o tym samym mając nader zbliżone
                              poglądy. Fajne to:)
                              • mike.recz Re: Plaża we krwi 27.06.07, 11:40
                                Temat bardzo życiowy, również makabryczny.

                                Ale i tak było mi bardzo miło.
                                • hypatia69 Re: Plaża we krwi 27.06.07, 11:41
                                  Mnie również:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka