Piszę bóg małą literą

28.06.07, 01:24
bo nie widzę powodu wyróżniać jednego boga spośród całej ich plejady. Walić ortografię. Język jest żywy. Dziś jest to błąd, za kilka dekad będzie do przyjęcia, a za 100 lat stanie się normą.
Co o tym sądzicie?
    • figgin1 Re: Piszę bóg małą literą 28.06.07, 02:14
      Ja też tak piszę. Nie ze względów ideologicznych, "bóg" to nie nazwa własna.
    • 8macek Re: Piszę bóg małą literą 28.06.07, 04:31
      ale ześta chłopaki oryginalne są to normalnie aż strach.
      :-D

      to ja też se napiszę coś w tym stylu
      np.: piszę zawsze słowo "gwiazda" z małej litery bo tyle gwiazd jest we
      wszechświecie...



      mniej więcej to właśnie sądzę kolego jajkowy.
      :-)
    • e.nowaczak Re: Piszę bóg małą literą 28.06.07, 08:21
      TO NIE JEST BLAD!
      Bóg generalnie pisze się mała literą, dopuszczalna jest duża jezeli jest to
      'twój' bóg. Tak mnie uczyli w liceum i tego się trzymam.
    • xtrin Re: Piszę bóg małą literą 28.06.07, 08:58
      To nie jest żaden błąd.
      Używając słowa "bóg" jako rzeczownika pospolitego - czyli wszędzie tam, gdzie
      piszemy o bogu dowolnym, niesprecyzowanym - piszemy go małą literą. Wielką
      wyłącznie, gdy słowo to ma być nazwą własną, a więc określać ma byt jednostkowy.
    • nancyboy Re: Piszę bóg małą literą 28.06.07, 09:14
      Ale po co nas o tym informujesz?
      Chyba tylko po to, żeby sprowokować pyskówkę.
      Podobnie jak niektórzy tutaj zakładają wątki tylko po to, żeby użyć słowa "pedał".
    • spinkaa Re: Piszę bóg małą literą 28.06.07, 09:14
      0golone_jajka napisał:

      > Dziś jest to błąd, za kilka dekad będzie do przyjęcia,
      a za 100 lat stanie się normą. (...)


      Za 100 lat nie będzie ortografii, nie będzie norm,
      nie będzie B)boga, niczego nie będzie...
      • Gość: braat1 Re: Piszę bóg małą literą IP: *.centertel.pl 28.06.07, 09:21
        > niczego nie będzie...

        Bedzie tylko Kononowicz :)
    • crax Przykro mi... 28.06.07, 09:27
      ...ale pisanie "bóg" (w odniesieniu do bóstwa w religii monoteistycznej) jest błędem ortograficznym.

      Ale katolicy też nie szanują ortografii pisząc np. "Papież". Tak że jest remis ;)
      • gringo68 pisz jak chcesz 28.06.07, 09:40
        Bo, bóg, a nawet boog...ponieważ na forum GW masz i tak reputację wioskowego
        głupka, twoje rozterki mogą budzić co najwyżej rozbawienie...
        • crax Re: pisz jak chcesz 28.06.07, 10:21
          "...twoje rozterki mogą budzić co najwyżej rozbawienie..."

          Jakie rozterki? Mógłbyś wskazać?
      • xtrin Re: Przykro mi... 28.06.07, 10:38
        crax napisał:
        > ...ale pisanie "bóg" (w odniesieniu do bóstwa w religii monoteistycznej)
        > jest błędem ortograficznym.

        A jeżeli nie określamy o boga jakiej religii nam chodzi? Jeżeli mówimy ogólnie o
        bogach wszelakich religii, tak poli- jak i monoteistycznych?
        • crax Re: Przykro mi... 28.06.07, 10:47
          "A jeżeli nie określamy o boga jakiej religii nam chodzi? Jeżeli mówimy ogólnie o bogach wszelakich religii, tak poli- jak i monoteistycznych?"

          Wtedy piszemy małą literą.
    • 0golone_jajka a w zdaniu: boga nie ma 28.06.07, 10:51
      jest błąd czy nie?
      ALbo: nie wierzę w boga

      Poprawnie czy nie?
      • crax Re: a w zdaniu: boga nie ma 28.06.07, 11:02
        "a w zdaniu: boga nie ma jest błąd czy nie?"

        Jest. Błędu nie ma w zdaniu: "bogów nie ma". Jeśli mówimy o pojedynczym "Bogu" wtedy wyraz ten należy pisać wielką literą.
        • 0golone_jajka Re: a w zdaniu: boga nie ma 28.06.07, 11:27
          Czyli następujące jest poprawne?

          Zeus to Bóg antycznych Greków.
          • crax Re: a w zdaniu: boga nie ma 28.06.07, 11:54
            "Czyli następujące jest poprawne?

            >Zeus to Bóg antycznych Greków.<"

            Nie. Ponieważ w mitologii greckiej (w odróżnieniu od katolickiej) występuje więcej niż jeden bóg, to każdego z nich należy pisać małą literą.

            Poprawne są np. zdania:
            "Grecy wierzyli w boga Zeusa >Gromowładnego<"
            "katolicy wierzą w Boga"
        • xtrin Re: a w zdaniu: boga nie ma 28.06.07, 11:30
          crax napisał:
          > "a w zdaniu: boga nie ma jest błąd czy nie?"
          > Jest. Błędu nie ma w zdaniu: "bogów nie ma". Jeśli mówimy o pojedynczym
          > "Bogu" wtedy wyraz ten należy pisać wielką literą.

          Zależy od okoliczności, bo różnica nie w liczbie, a określoności.
          Jeżeli mówimy, że nie ma (jakiegokolwiek) boga, to piszemy to małą literą -
          określamy boga pojedynczego, ale niesprecyzowanego. Natomiast wielką literą
          należy to słowo napisać, jeżeli dokładniej określamy o brak jakiego boga nam chodzi.
          • crax Re: a w zdaniu: boga nie ma 28.06.07, 11:58
            "Jeżeli mówimy, że nie ma (jakiegokolwiek) boga, to piszemy to małą literą -określamy boga pojedynczego, ale niesprecyzowanego. Natomiast wielką literą należy to słowo napisać, jeżeli dokładniej określamy o brak jakiego boga nam chodzi."

            Miodka trzeba spytać ;)
          • Gość: brum Re: a w zdaniu: boga nie ma IP: *.chello.pl 28.06.07, 12:00
            xtrin napisała:

            > Zależy od okoliczności, bo różnica nie w liczbie, a określoności.
            > Jeżeli mówimy, że nie ma (jakiegokolwiek) boga, to piszemy to małą literą -
            > określamy boga pojedynczego, ale niesprecyzowanego. Natomiast wielką literą
            > należy to słowo napisać, jeżeli dokładniej określamy o brak jakiego boga nam
            > chodzi.

            Dlaczego jednak stosujemy pisownię:
            # Bóg wie
            # Bóg wie co (nie wiadomo co)
            # Bóg zapłać
            # daj Bóg
            # jak Bóg da
            # Bogiem a prawdą
            # bój się Boga!
            # broń Boże!
            Czyzby decydowała o tym tradycja?
            • xtrin Re: a w zdaniu: boga nie ma 28.06.07, 12:08
              To powiedzenia, które niewiele chyba wspólnego już z religią mają. Jakkolwiek
              przyznaję, że jako osoba niewierząca staram się je usunąć ze swojego słownika.
              • crax Re: a w zdaniu: boga nie ma 28.06.07, 12:13
                "...jako osoba niewierząca staram się je usunąć ze swojego słownika."

                Hehe... Znam zatwardziałego ateistę, który - gdy kogoś zapewnia o swojej racji - co drugie zdanie mówi: "jak Boga kocham" :))))
                • xtrin Re: a w zdaniu: boga nie ma 29.06.07, 00:04
                  crax napisał:
                  > Hehe... Znam zatwardziałego ateistę, który - gdy kogoś zapewnia
                  > o swojej racji - co drugie zdanie mówi: "jak Boga kocham" :))))

                  Nie jest chyba dzięki temu specjalnie wiarygodny :).
                  Ale znam ten problem - tego typu wyrażenia są tak mocno związane z naszym
                  językiem, że w zasadzie zatraciły swoje religijne znaczenie i czasami narzucają
                  się same z siebie, zanim uświadomimy sobie ich rzeczywiste znaczenie i sens.
    • wielki_czarownik bóg a Bóg 28.06.07, 14:05
      bóg (z małej) - dowolny bóg (Zeus, Allah, Perun, Odys)
      Bóg (z wielkiej) - bóg chrześcijański (bo to jego imię)
      • 8macek Re: bóg a Bóg 28.06.07, 14:58
        a co się stanie jeśli maturzysta napisze w pracy maturalnej słowo "bóg" z małej
        litery i będzie konsekwentny w takiej pisowni?
        czy jeśli potraktowane to zostanie jako błędy ortograficzne i przez to uczeń
        nie zda matury to czy będzie to dyskryminacja światopoglądowa?
        :-D

        bo dla mnie słowo "bóg" jest niczym więcej jak tylko rzeczownikiem takim jak
        np.:wiatr, huk, zapach, ból, noc...
        i nie widzę żadnego uzasadnienia jeśli chodzi o reguły ortograficzne aby
        słowo "bóg" wyróżniać w pisowni wielką literą.
        jasnym jest więc, że pisanie słowa "bóg" wielką literą ma wyłącznie zabarwienie
        emocjonalne uwarunkowane religią, to iż w kulturze katolickiej słowo to potrafi
        sparaliżować umysł do tego stopnia, że trzeba ustalać dla niego zasady pisowni
        wielką czy malą literą, świadczy tylko o tym jak ciemny umysł mają wyznawcy
        owego "boga".

        • 0golone_jajka skoro Bóg to imię to należy pisać bóg Bóg 28.06.07, 15:16
          tak jak bóg Zeus
          • wielki_czarownik No niby tak 28.06.07, 19:59
            Ale bóg Bóg brzmi głupio i nikt nie pisze np. bóg Hefajstos tylko samo imię. Co innego w przypadku boga Re. Tu jak napiszesz Re to pewnie nikt nie będzie wiedział o co chodzi. Zaś Allah, Bóg czy Zeus są na tyle znani, że wystarczy samo imię.
        • Gość: DSD Re: bóg a Bóg IP: 144.92.199.* 28.06.07, 19:45
          > jasnym jest więc, że pisanie słowa "bóg" wielką literą ma wyłącznie
          zabarwienie
          > emocjonalne uwarunkowane religią, to iż w kulturze katolickiej słowo to
          potrafi
          > sparaliżować umysł do tego stopnia, że trzeba ustalać dla niego zasady
          pisowni
          > wielką czy malą literą, świadczy tylko o tym jak ciemny umysł mają wyznawcy
          > owego "boga".

          No nie, juz to wyjasniono - Bog to nazwa boga w ktorego wierza chrzescijanie (a
          takze inne religie monoteistyczne). To troche jak z takimi slowami jak zajac
          czy baran - znalem ludzi ktorzy tak sie nazywali i wtedy pisalo sie Zajac i
          Baran. Czy ci ludzie tez paralizowali umysly swego otoczenia?

          BTW, wkraczamy tu w filozofie - trudno powiedziec czy w religii monoteistycznej
          Bog moze byc uznany za 'imie' boga. Bog o ktorym jest mowa w Biblii przedstawia
          sie chyba tylko raz - jako 'Jestem'.
          • Gość: Rex. Jajka a jajka IP: *.toya.net.pl 28.06.07, 20:24
            Jak być powinno: Ogolone_jajka, Ogolone_Jajka, ogolone_Jajka czy
            ogolone_jajka?
            • 0golone_jajka Re: Jajka a jajka 29.06.07, 00:59
              wedle uznania
          • 8macek Re: bóg a Bóg 28.06.07, 22:31
            Gość portalu: DSD napisał(a):


            Czy ci ludzie tez paralizowali umysly swego otoczenia?


            jest taka maleńka różnica
            :-)
            osoba którą nazwano zającem czy baranem pisanym zgodnie z zasadami ortografii
            wielką literą jest jest przede wszystkim człowiekiem (dlatego nie ma żadnych
            kontrowersji co do tego, że nazwy określające np. proroków zasadniczo będących
            ludzmi, pisze się wielką literą zgodnie z zasadami ortografii), natomiast coś
            co określane jest w religii chrześcijańskiej "bogiem" jest po prostu niczym,
            nieokreślonym bliżej rzeczownikiem, quasibytem którego nawet nie można według
            nakazów religijnych uosabiać i przyrównywać do czegokolwiek.
            będę się zatem upierał, że pisanie rzeczownika bóg wielką literą ma wyłącznie
            uwarunkowanie emocjonanlne (tutaj emocjonalno-religijne), podobnie emocjonalnie
            może o swoim czerwonym ferrari pisać ktoś kto jest w nim emocjonalnie związany,
            wtedy np. określając go mianem smok lub killer zapisze najprawdopodobniej jego
            nazwę wielką literą aby w ten sposób podkreślić to, że ów pojazd jest jego
            miłością.
            :-)
            i tylko tyle, nic więcej
            :-)

            • xtrin Re: bóg a Bóg 29.06.07, 00:22
              8macek napisał:
              > natomiast coś co określane jest w religii chrześcijańskiej "bogiem" jest po
              > prostu niczym, nieokreślonym bliżej rzeczownikiem, quasibytem którego nawet
              > nie można według nakazów religijnych uosabiać i przyrównywać do czegokolwiek.

              Nie tak. Dla osób, które owego "boga" uznają jest on wystarczająco określony.
              Jest bytem indywidualnym, który zasługuje na nazwę własną. Jego istnienie czy
              nie jest bez znaczenia, imiona bohaterów literackich także piszemy wielką literą.
              • 8macek Re: bóg a Bóg 29.06.07, 00:48
                > Nie tak. Dla osób, które owego "boga" uznają jest on wystarczająco określony.
                > Jest bytem indywidualnym, który zasługuje na nazwę własną. Jego istnienie czy
                > nie jest bez znaczenia, imiona bohaterów literackich także piszemy wielką
                liter
                > ą.

                no tu właśnie się zgadzam całkowicie tylko, że ja i zdecydowania większość
                ludzi nie uznaje tego boga i się z nim w żaden sposób nie utożsamia, dla mnie
                więc jak i dla większości ludzi określanie boga poprzez pisanie jego nazwy
                wielką literą jest tak samo egzotyczne i zabawne jak pisanie wielką literą
                nazwy smok określającej nowiuśkie ferrari.
                gdybym natomiast nazwał bogiem swojego psa to zapewne pisałbym jego imię
                wyłącznie z wielkiej litery.
                :-)
                • xtrin Re: bóg a Bóg 29.06.07, 01:00
                  Dlatego też pisząc o bogu jako wirtualnej idei używasz małej litery. Ale jeżeli
                  piszesz to słowo w odniesieniu do wierzeń innej osoby to powinno być to Bóg.
                  Tak jak np. napiszesz "nie wierzę w smoki", ale jeżeli kumpel swoje auto nazwie
                  w ten sposób, to powinieneś pisać "jak tam się Smok sprawuje?".
                  • 8macek Re: bóg a Bóg 29.06.07, 13:40
                    raczej nie sądzę bym tak napisał do kumpla, a to dlatego, że to byłby jego
                    związek emocjonalny z tym samochodem a nie mój(dodałbym, że bardzo infantylny),
                    a w naszej kulturze nie przyjęło się nazywać samochodów imionami własnymi
                    innymi niż nazwy firmowe, a jeśli nawet napisałbym o jego samochodzie używając
                    nadanego mu imienia Smok, to tylko dlatego, że potraktowałbym to jako nadane
                    konkretnemu przedmiotowi imię własne (które jak wiadomo piszemy wielką literą)
                    i przy założeniu, że lubiłbym ten samochód.
                    :-)
                    z drugiej strony owszem, mógłbym używać wielkich liter wtedy gdy miałbym
                    szczególny powód do tego aby gloryfikować jakiś byt(raczej skłaniałbym się aby
                    to był jakiś żywy organizm, a urządzenie w ostateczności, ale raczej nigdy coś
                    niematerialnego, wyimaginowanego, nieuprawdopodobnionego).
                    jeśli chodzi o imiona nadawane zwierzętom to nie ma chyba problemu bo wiadomo,
                    że pisane są wielką literą (to jest pies i ma na imię Bóg), jeśli chodzi o
                    imiona nadawane przedmiotom takie jak np. statki to też nie ma żadnego problemu
                    (to jest okręt i nazywa się Bóg), nie widzę też problemu w pisowni określającej
                    imiona bogów (to jest bóg o omieniu Jehowa, natomiast tamten bóg ma na imię
                    Allah, ich ojcem jest bóg Zeus, matką Allaha i Jehowy jest bogini,która ma na
                    imię Gaja, a tamten to pan Jezus, on jest człowiekiem a jego matką jest pani
                    Maria, ojczymem pana Jezusa jest pan Józef, ojcem pana Jezusa jest bóg, który
                    ma na imię Jehowa).
                    :-D
                    :-D
                    widzę natomiast problem jeśli bóg ma mieć na imię Bóg bo to jest po prostu
                    głupie (na co zresztą ktoś już zwrócił uwagę). jeśli mamy psa to nie dajemy mu
                    na imię Pies, a portowemu holownikowi imienia Holownik...

                    próbuję pokazać, że słowo bóg jest niczym więcej jak umowną nazwą jakiegoś
                    określającego wszechwładzę i nieskończoną moc wymyślonego,
                    nieuprawdopodonionego quasibytu, który w przekonaniu niektórych kieruje ich
                    życiem stąd prawdopodobnie wynika emocjonalny stosunek do tego quasibytu i jego
                    gloryfikowanie, a więc również pisanie jego nazwy wielką literą.
                    ja takiej potrzeby nie odczuwam bo słowo bóg jest dla mnie tylko zwykłym
                    określeniem pewnego umownego quasibytu wymyślonego przez człowieka, tak jak
                    zwykłym określeniem są słowa opisujące nierzeczywiste, wyimaginowane stany
                    quasimaterii czy quasienergii jak: jing i jang, czakra lub prana albo karma.
                    gdybym więc chciał aby mój kucyk miał na imię jang,kotka czakra, a pies bóg to
                    oczywiście ich imiona pisałbym wielką literą.

                    zatem słowo bóg określające umownie wymyślony przez człowieka quasibyt lub jak
                    to ty nazwałaś "wirtualną ideę" zawsze należy pisać małą literą, jeśli
                    natomiast ma być to imię lub nazwa konkretnego bytu to wtedy wielką literą.
                    dochodzimy więc do zabawnej konkluzji, że bóg katolicki ma na imię Bóg.
                    muzułmanie modlą się do boga Allaha, a chrześcijanie do boga Jehowy, katolicy
                    zaś modlą się konkretnie do boga Boga, dlatego jeśli ktoś mi powie "bój się
                    boga" to zasadnym jest pytanie "ale którego?"

                    miło się z tobą dyskutuje,pozdrawiam i z bogiem (wybierz sobie, który ci się
                    tam najbardziej podoba)
                    :-)
    • beretelwi Re: Piszę bóg małą literą 28.06.07, 20:23
      Ogolony itd.... Twoje fora sa Z albo U
      widzisz to?
      • 0golone_jajka Re: Piszę bóg małą literą 29.06.07, 01:00
        no i?
    • Gość: brum Czarny scenariusz IP: *.chello.pl 28.06.07, 20:29
      0golone_jajka napisał:

      > a za 100 lat stanie się normą.

      Niewiadomo, co bedzie za 100 lat.
      Wiadomo natomiast, że za jakieś 50 lat nie będzie już Jajca.
      Będą natomiast tłuste, wypasione robale, oblizujące się ze smakiem po uczcie,
      której głównym menu było Jajco...:)
      Albo garstka prochu w urnie na telewizorze u wnuczka, którą ktoś nieopatrznie
      zrzuci, rozsypie, i którą to wnuczek, lub inny powinowaty odkurzaczem sprzątnie,
      a nastepnie wyrzuci do zsypu...:)
      • 0golone_jajka Re: Czarny scenariusz 29.06.07, 01:00
        eee, 50 lat to jeszcze powinienem pożyć...
Pełna wersja