agnosticum
12.07.07, 20:40
Wiem ze Polacy sa bardzo religijni , dlatego od razu przepraszam jesli
moglbym kogos obrazic , ale nie w tym moja intencja by kogos urazic.
Nie rozumiem kompletnie jak mozna byc wierzacym w Boga , mity greckie ,
Allacha czy inne , przeciez to dobre dla dzieci ktore potrzbujja jasnych i
prostych objasnien , kogos kogo by sie musialy bac , jakiegos autorytetu ale
dorosli ?!
Dorosli juz powinni wiedziec pewne rzeczy ,ze cala ta idea Boga jest
stworzona przez koscioly aby miec wladze , pienidze i uprosczony obraz
swiata . Czy dorosli ludzie musza miec zludzenia ze po smierci musi byc jakas
sprawiedliwosc?! Dlaczgo w Polsce tak wielu ludzi wierzy w bajki o bogu ,
tdiable , aniolkach i sprawwedliwosci po smierci na wzor ziemski?!
Przezciez jesli jest Bog to jest on jakims wyjatkowo wyrafinowanym sadysta .
Tyle jest przeciez bezsensownego cierpienia na swiecie , tyle bolu i
rozpaczy , biedy , niesprawiedliwosci . Przeciez moglby on stworzyc na
swiecie sama przjemnosc i nirwane a nie udreke . jesli ktos uwaza ze celowo
nas udrecza zeby potem nas wyjatkowo usczesliwic to oczyswiscie zyje
nadzieja - tylko tak moge sobie to wytlumaczyc w przypadku ludzi np
beznadiejnie chorych ale jesli ktos jest zdrowy , przcietnie szcescliwy czy
potrzebuje wirzyc w Boga , czy to jest zwiazane z lekiem przed smiercia ?! bo
nie chcemy aby po smierci byla nicosc , tak jak przed naszymi narodzinami?!
A moze wiara to jakis rodzaj psychoterapii , tylko jak wytlumaczyc fanatyzm ?
A moze to glupota , brak zastanowieni a sie - jednak w wwikszosci ludzie
inteligentni rzadko sa gorliwie wierzacy....