Picture of Dorian Gray

14.07.07, 09:12
Bo nie wszystko jest 'bez sensu'. Z jedenej strony ja sie bardzo malo zmieniam
a zdrugiej chodzi o ugruntowanie statusu fotografow(ciagle iwcej wygladajacych
na szukajacych starcia z golarzem brzytwa) - kiedys zdjecie do paszportu to
zaledwie byl przedsmak tego co czeka poza granica (nie mowiac o granicy) kraju).

Bank twarzy ma sens o ile:

- fotograf nie poprosi o usmiech przy zdjeciu do dokumentow (tylko przyglupy
sie szczerza)

- nie wystawi zdjecia na witryne (tluczenie szyb do skutku az sam wpadnie ze
to nieetyczne i prezentacja mozliwosci fotografa w obszarach artystycznych)

- nie lamie ustawy o ochronie danych osobowych

widzialem juz wielu Jamesow Bondow nieudacznikow w reklamach a podobnego do
mnie jeszcze nie (nie mam nic przeciwko) - bo banka internetowa ciagle rosnie.
    • alfredo.distefano Starcie klina 14.07.07, 09:20
      Gdy rozmawia 2 'kumpli' to synchronizuja sie na roznicach - jak predkosc katawa
      napedu CD z 'dziurami' na plycie:

      - wychodzi laser

      - spor wewnetrzny to kto lepiej reprezentuje klan na zewnatrz

      Gdy rozmawia 2 Bondow nieudacznikow to tez sie synchronizuja na roznicach jak
      software z najnowszej generacji wyswietlaczem:

      - wychodzi pornografia

      - spor wewnetrzny to kto bardziej odstaje od innych i jest najbardziej
      niezastapialny (czyli do odstrzelenia)

      I chodzi o reklame przy pomocy tych od pornografii (chodza jak geje albo z
      erekcja w nogawce albo w obcislej koszulce bez stanika i uchodza za lepszych (a
      sa tylko ladniejsi) dla tych od lasera (bo im jeszcze nie staje):

      - konto domysle to rachunek oszczednosciowy (bo bank bierze udzial w
      transakcjach miedzybankowych)

      - 'ubezpieczenie zdrowotne' - 2 razy do roku badanie uzebienia (niektorzy boja
      sie juz pasty' i 2 razy badanie krwi na okolicznosc nieroprzestrzeniania chorob
      droga plciowa i posrednictwo z NFZ jesli ktos mysli o wyjezdzie za granice

      - karta bankomatowa dla niebojacych sie bankomatu

      Zobaczenie podobnego do siebie w reklamie to najnizszy wymiar 'kary' (o ile nie
      wiaza sie z tym sensancje zoladkowe).
Pełna wersja