kochanica-francuza 15.07.07, 18:49 Właśnie. Czy można być półdziewicą, czy tylko dziewicą lub nie? Czy osoba, która uprawia seks nie-waginalny, zachowując błonę, jest dziewicą? I dlaczego tak czyni? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Matylda Re: Półdziewica IP: 85.112.196.* 15.07.07, 18:53 Nie jest dziewicą bo dziewictwo to nie stan ciała ale duszy (jeśli można się tak wyrazić). Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Półdziewica 15.07.07, 18:55 Gość portalu: Matylda napisał(a): > Nie jest dziewicą bo dziewictwo to nie stan ciała ale duszy (jeśli można się > tak wyrazić). No ale ciało w tym seksie uczestniczy. Nie możesz sobie pomyśleć: od dziś nie jestem dziewicą, hahaha. Moim zdaniem też nie jest - ale nie z powodu górnolotnej duszy, tylko uprawiania seksu. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Drogie moje, jaki problem stoi za waszym pytaniem? 16.07.07, 16:00 Coś mi się widzi, że te rabiniczne dywagacje, godne raczej Iranu niż cywilizowanego świata, to jakiś rodzaj werbalnych przyjemności sadomaso. Np. księża na swoich uczelniach niepomiernie się ożywiają, jak pojawia się temat seksu (oczywiście w kwestii "stopnia grzeszności":) z punktu widzenia "teologii moralnej") i niczego nie mają tak starannie opracowanego. (Na watykańskim Angelicum mają nawet wyjątkowo realistyczne, szczegółowe manekiny mechanicznie imitujące akt seksualny:) - i nader chętnie posługują się nimi do ilustrowania swoich uczonych wywodów (o "grzechu" oczywiście:))) Czy swoimi "naukami przedmałżeńskimi" zainspirowali i was, miłe panny?:) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Bredzisz, szanowny interlokutorze 16.07.07, 16:19 Skoro Kowalska uprawia seks niewaginalny, żeby ocalić błonę i wykazać się nią przed późniejszym małżonkiem,to znaczy, że DLA NIEJ SAMEJ kwestia błony jest ważna. Nie chadzamy na nauki przedmałżeńskie i nie jesteśmy sfrustrowanym seksualnie klerykiem piszącym pod nickiem "kochanica Francuza" . Rabiniczne dywagacje nie są godne Iranu, gdyż w islamie nie występują rabini. :-PPPPP Natomiast Żydzi (nieortodoksyjni) do cywilizowanego świata niewątpliwie należą. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Agresja często skrywa poczucie poniżenia. 16.07.07, 17:30 "DLA NIEJ SAMEJ":) Na to, żeby móc powiedzieć, że coś się czuje SAMEMU, trzeba dobrze zapracować. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza No to chyba mówisz o tej półdziewicy, nie o mnie? 16.07.07, 22:20 bo ja nią nie jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
donq Re: Agresja często skrywa poczucie poniżenia. 16.07.07, 23:25 > Na to, żeby móc powiedzieć, że coś się czuje SAMEMU, trzeba dobrze zapracować. Trzeba mianowicie wykazac, ze to, co sie czuje jest zgodne z aktualnie obowiazujaca lewacka "wiedza psychologiczna". To rzeczywiscie moze nie byc proste, jesli uczucia sa jakies takie lewakowi niemile. To jest chyba nawet w takich wypadkach niemozliwe. Na tym polega "nowy wspanialy swiat" chumanisty - bedziemy sobie musieli zapracowac na to, by dostac autoryzacje do czucia czegos. Nick3 to forpoczta totalizmu, jakiego swiat jeszcze nie widzial. DonQ Odpowiedz Link Zgłoś
donq Re: Agresja często skrywa poczucie poniżenia. 16.07.07, 23:28 To dobry komentarz: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4319246.html "Obraczki czystosci" na pewno nie sa wyrazem autentycznych (czytaj: zatwierdzonych) uczuc. DonQ Odpowiedz Link Zgłoś
donq Poziom ci sie zaniza... 16.07.07, 16:56 > (Na watykańskim Angelicum mają nawet wyjątkowo realistyczne, szczegółowe > manekiny mechanicznie imitujące akt seksualny:) - i nader chętnie posługują > się nimi do ilustrowania swoich uczonych wywodów (o "grzechu" oczywiście:))) Juz nic lepszego "antyklerykalowie" nie maja do powiedzenia? > Coś mi się widzi, że te rabiniczne dywagacje, godne raczej Iranu niż > cywilizowanego świata, to jakiś rodzaj werbalnych przyjemności sadomaso. Ale ty zamordysta jestes (i to z podtekstami antysemickimi)! Masz cos przeciwko sadomasochistycznej ekspresji seksualnej?! DonQ Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Znam twoje praktyki wysubtelniające styl:) 16.07.07, 17:25 > Juz nic lepszego "antyklerykalowie" nie maja do powiedzenia? A co, mało smakowite, opu$ku?:) Wiem, że wolisz atrakcje dla prawdziwej elity: www.odan.org/images/cilice_2004.jpg To po tym się pisze tak życzliwe światu posty?:) Odpowiedz Link Zgłoś
donq Re: Znam twoje praktyki wysubtelniające styl:) 16.07.07, 18:53 > A co, mało smakowite, opu$ku?:) No ja tam nie wiem, czy to laskocze lewackie podniebienia. Ja tylko powiedziec moge, ze, niezaleznie od smaku, twoje tyrady sa nieslychanie prymitywne. Zabawnie obserwowac jak odgrzewane 'odkrycia' (a la PRL-owskie encyklopedie) sa przez ciebie prezentowane jako 'wazne' tematy do dyskusji. I jak ustawiasz sie na sile w pozycji 'zahukiwanego' (to niby te zakorzenione w ludziach leki nie pozwalaja im przyznac, ze twoje posty sa 'wazne'), choc nikt cie nie 'zahukuje', a raczej dostajesz wsparcie od wielu. No nie jestes nikim innym jak oficerem agitpropu. Bajaniami o "rzetelnosci" mozesz karmic milosniczki postympu. Nieslychanie zabawne jest tez, gdy calkowicie zle oceniajac moja skromna osobe, 'demaskujesz' mnie jako a to jakiegos monarchiste, a to 'polityka prawicowego' a to czlonka Opus Dei. To naprawde wiele mowi. O twoim ideologiczno-prymitywnym rozumieniu swiata zamieszkiwanego przez dzielnych "wolnosciowcow" i zlowrogich milosnikow cilice. Swiat jak z Dona Browna - i zaprawde nic innego po wyznawcy wspolczesnej kultury, "zajmujacej sie czyms innym", trudno sie spodziewac. Jak i rowniez o twojej zdolnosci oceny ludzi i sytuacji. Ladnie prezentujesz, ze oszolomy jak ty nie powinni uszczesliwiac ludzkosci, gdyz prawie kazda ich opinia i diagnoza jest bledna. DonQ Odpowiedz Link Zgłoś
donq No i nie zaprzeczysz, ze zamordysta jestes? 16.07.07, 18:55 To jasne z twojego posta - co za brak empatii dla sadomasochistow. DonQ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kix Trochę uczciwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 18:53 A można być trochę uczciwym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kix To ciekawa teoria :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 18:57 Czyli i dziewicą można być czasami? :) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza No właśnie, z tym już gorzej 15.07.07, 19:02 Uczciwym można być np. w dni parzyste, a dziewicą nie da rady. Można je wprawdzie operacyjnie przywrócić, ale to też paranoja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Haha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 19:00 Nie, nie ma czegoś takiego :) Dziweica to osba która nigdy nie uprawiała seksu. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Haha 15.07.07, 19:03 Gość portalu: Maja napisał(a): > Nie, nie ma czegoś takiego :) Jest, słowo istnieje w języku polskim. Ja was pytam o poglądy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: Haha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 19:08 No chyba sobie żartujesz :)) Podaj źródło. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Haha 15.07.07, 19:10 Gość portalu: Maja napisał(a): > No chyba sobie żartujesz :)) Podaj źródło. sjp.pwn.pl/lista.php?co=p%F3%B3dziewica Ja je znam ze "Słówek" Boya. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: Haha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 19:15 Eee to taki wymysł. Co to są "kontakty erotyczne z męzczyznami"? Czy pocałowanie chłopaka w usta to juz kontakt erotyczny? Bo wg mnie tak, to znaczy że dziewicą przestałam być we wczesnych latach podstawówki :)) Haha. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Haha 15.07.07, 19:17 Gość portalu: Maja napisał(a): > Eee to taki wymysł. Co to są "kontakty erotyczne z męzczyznami"? Stosunki oralne, stosunki analne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: Haha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 21:02 Stosunki oralne, stosunki analne. Niestety ale się nie zgadzam, erotyka to szersze pojęcie i obejmuje więcej zachowań ludzkich. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Niemniej w kodeksie cywilnym 15.07.07, 21:31 Gość portalu: Maja napisał(a): > Stosunki oralne, stosunki analne. > > Niestety ale się nie zgadzam, erotyka to szersze pojęcie i obejmuje więcej > zachowań ludzkich. "kontakty seksualne" to jednoznaczna rzecz. A jeżeli o czymś mówimy, musimy zoperacjonalizować pojęcie, czyli wyznaczyć kryteria i zasięg zjawiska, a nie wypisywać "A dla mnie X to..." Jeżeli 10 osób zaproponuje 10 definicji X-a, to nie stwierdzimy, czy coś jest X-em, czy nie. Dla mnie też erotyka to szersze pojęcie, ale w trakcie dyskusji musimy mówić o konkretach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matylda Re: Haha IP: 85.112.196.* 15.07.07, 19:16 Z definicji wynika, że dziewictwo to jednak posiadanie błony dziewiczej. Trudno byłoby z tym się zgodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
markus.kembi Re: Półdziewica 15.07.07, 19:05 Mahadevę musisz o to spytać, ona coś mówiła, że jest "prawie dziewicą" czy coś takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: Półdziewica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 19:08 Dla mnie pół czy prawie dziewica to tak jak prawie w ciąży :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta50 Re: Półdziewica IP: *.pools.arcor-ip.net 15.07.07, 20:32 "troche w ciazy", juz zetknelam sie z takim twierdzeniem. Na pytanie "jak mam to rozumiec te troche w ciazy" odpowiedziala mi mloda dziewczyna "wczoraj przespalam sie z moim chlopakiem i sadze ze jestem troche w ciazy" Jak wynika z tego, okreslen stanu osobistego nie brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Półdziewica 15.07.07, 19:52 To pojecie z czasów, kiedy nasza seksualnoscia dysponowali meżczyźni - ojcowie, mezowie, a w razie ich braku nawet synowie. Nie powinno nikogo obchodzić, cz i w jakim stopniu ktos jest dziewicą, cała dyskusja jest juz archaiczna. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Toteż my nie analizujemy, czy konkretna Kowalska 15.07.07, 21:33 jest dziewicą, tylko mówimy o pojęciu. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Toteż my nie analizujemy, czy konkretna Kowal 15.07.07, 23:02 Wiem, ze o pojeciu. Ale i tak budzi to we we mnie odrazę. Pojecie. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Brawo, Nangaparbat! Słowo "dziewictwo" to przemoc. 16.07.07, 01:59 Samo to pojęcie jest wyrazem nerwicy (rany psychicznej zadawanej kobietom przez społeczny system władzy seksualnej). Nie ma czegoś takiego jak "utrata dziewictwa". Można najwyżej mówić o zyskaniu doświadczeń miłosnych:) "Dziewictwo" to twór werbalny służący przedstawieniu erotyki jako jakiegoś spotykającego kobietę nieszczęścia ("utrata":), którym się ją zastrasza. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Nicku 3 16.07.07, 16:22 No tak. ja jestem kiepska w werbalizacji. ale CZUJE dokładnie tak jak piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza To znaczy jak czujesz? 16.07.07, 16:25 Bo nick nam sugeruje, że jesteśmy imamami, rabinami bądź sfrustrowanymi klerykami. Sprawa jest taka, że jeśli Kowalska zachowuje błonę, to znaczy, że ta błona DLA NIEJ jest ważna. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Czy wiesz, co czujesz? 16.07.07, 17:33 Nick sugeruje, że głos imamów, rabinów, kleryków (oraz matki, żyjącej pod ich kuratelą) rozbrzmiewa w ciele wielu kobiet (nawet dorosłych) donośniej niż ich własne odczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Czy wiesz, co czujesz? 16.07.07, 19:03 Dobrze gada. Wódki mu dać:))) [to znaczy, ze ja sie zgadzam z tą teorią]. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: hypatia 16.07.07, 20:03 I jeśli zaprosi nas do stołu...:))) Do wódki, znaczy;) Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: hypatia 17.07.07, 15:06 Hmmm... zawsze mozemy sie spotkać bez niego - i nawet wypic jego zdrowie;) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Nie bardzo rozumiem... 16.07.07, 22:21 Półdziewice właśnie, dbając o błonę, byłyby tymi osobami, w których ciele rozbrzmiewa. Ja nie, gdyż półdziewicą nie jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Nie bardzo rozumiem... 16.07.07, 23:02 Ty mniej, ale jednak, bo sie tym interesujesz. Ja też, niestety, bo sie przeciwko temu buntuję. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Nie bardzo rozumiem... 16.07.07, 23:04 nangaparbat3 napisała: > Ty mniej, ale jednak, bo sie tym interesujesz. Mnie tam wisi, kto jest dziewica, a kto nie, powtarzam. Jedynie półdziewictwo budzi moje zdecydowane obrzydzenie. > Ja też, niestety, bo sie przeciwko temu buntuję. Tak czy owak, ci wszyscy panowie rządzą, a matriarchatu ni ma. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Nie bardzo rozumiem... 16.07.07, 23:08 Chciałam przez to powiedzieć, że interesuje Cie temat. Tylko tyle. Mnie tez. Co do matriarchatu - jak słucham młodych kobiet, powaznie sie zastanawiam, czy nie byłoby lepiej go uniknac. Ale juz sie chyba nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
donq Re: Czy wiesz, co czujesz? 16.07.07, 23:31 Nick3 sugeruje, ze wie, jakie sa "wlasne odczucia" kobiet. Lepiej od nich. Ja sugeruje, ze wiem, jakie sa nicka3 cele w gloszeniu takich bredni. Jest to dazenie do panowania nad odczuciami innych, poprzez wyrokowanie, ktore uczucia sa prawdziwe, a ktore nie. Dajcie sie dalej wodzic za nos chumanistom. Chyba coraz lepiej widzicie, gdzie skonczycie :) DonQ Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Humianistom, drogi donq 16.07.07, 23:36 To, że nick bawi się w psychologa online, to mi się rzuca w oko już od pierwszego jego postu. Znam ten typ. A humanistką sama jestem, więc proszę mi nie tego. ;-) (określenie "nie tego" celowe) Odpowiedz Link Zgłoś
donq Re: Humianistom, drogi donq 17.07.07, 10:20 > To, że nick bawi się w psychologa online, to mi się rzuca w oko już od > pierwszego jego postu. To nie jest nawet bawienie sie w psychologa, to cos wiecej. To prezentowanie swej lewackiej ideologii, do ktorej zaprzega pewne elementy psychologiczne. Uzywanie psychologii sluzy dodaniu ideologii wrazenia naukowosci i obiektywnosci. W istocie jest to jedynie trik - nick3 nie wierzy w obiektywnosc, a naukowosc traktuje w sposob nader osobliwy, jako ze rozum jest rowniez u niego czyms podejrzanym. Jak to kiedys ujal, uzywanie rozumu jest dopuszczalne jedynie tymczasowo i prowizorycznie. Z "chumanisty" musze sie wytlumaczyc. Jest to moje okreslenie na to, co nick3 nazywa humanizmem i twierdzi, ze jest to ukoronowanie naszej tradycji. W istocie jest to lewacka ideologia stworzona jako narzedzie do realizacji celow politycznych i rzadu dusz. Stad na uzytek dyskusji z nickiem3 nazwalem sobie jego ideologie "chumanizmem" i tego sie trzymam. Kiedys nawet uzylem dowcipnego terminu "chulew" na okreslenie chumanistycznego lewaka, ale sie obrazil (wiec juz z wrodzonej mi delikatnosci nie uzywam). On w ogole jakis obrazalski strasznie jest, szczegolnie wtedy, gdy zadaje mu pytania dotyczace jego ideologii, na ktore nie ma odpowiedzi. DonQ Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Dlaczego lewackiej? 17.07.07, 17:31 Jakoś mi to nie wynika z jego postów w wątku. Psychologia jest lewacka? Istnieją całe stada chrześcijańskich psychoterapeutów. Nawet robią sobie spędy , tzn. konferencje, i wypowiadają myśli typu "Musimy wierzyć, że Bóg kocha pacjenta i chce jego zdrowia, chociaż możemy nie wiedzieć, dlaczego tak jest". Aha. Według niej (bo to ona była) terapeuta chrześcijański nie rozumie, dlaczego Bóg chce zdrowia pacjenta. Odpowiedz Link Zgłoś
donq Re: Dlaczego lewackiej? 17.07.07, 17:40 > Jakoś mi to nie wynika z jego postów w wątku. Psychologia jest lewacka? > Istnieją całe stada chrześcijańskich psychoterapeutów. Nawet robią sobie > spędy , tzn. konferencje, i wypowiadają myśli typu "Musimy wierzyć, że Bóg > kocha pacjenta i chce jego zdrowia, chociaż możemy nie wiedzieć, dlaczego tak > jest". Ja mowilem tylko o nicku3. On podpiera sie psychologia jako baza "naukowa" dla swoich niewatpliwie lewackich teorii (moze to nie wynika z tego watku, ale je z nim rozmawiam od dluzszego czasu). Ja wiem, ze istnieja rozne dziwne rzeczy noszace etykietke "chrzescijanski". W zasadzie do wszystkiego mozna przypiac ten przymiotnik i prawie na pewno cos takiego gdzies ktos wymyslil. DonQ Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Czy wiesz, co czujesz? 17.07.07, 01:03 No tylko jest jeden problem... Taki więcej subiektywny... We wszystkich nnych względach, to ja się z nim nie zgadzam. Czyli co? jestem podatna? Czy nietypowa? ... "Dajcie sie dalej wodzic za nos chumanistom." w tym świetle mnimam, zem źwycajna...;))) Odpowiedz Link Zgłoś
donq Re: Czy wiesz, co czujesz? 17.07.07, 10:38 To nie chodzi o to, czy sie z nim zgadzasz w tym czy w tamtym. Zapewne znalazlo by sie kilka rzeczy, w ktorych i ja sie z nim zgadzam. Nick3 nie jest partnerem do normalnej dyskusji, w ktorym ludzie uczciwie mowia, ze uwazaja to czy tamto i sie ze soba w takich to a takich punktach zgadzaja, a w innych nie. Nick3 swoje (jak to nazywa "rzetelne") dyskusje traktuje instrumentalnie. Deklaruje sie jako "relatywista", co pozwala mu kwestionowac kazda wypowiedz adwersarza, ktora mu nie pasuje jako natychmiast podwazalna na gruncie owego "relatywizmu". W zadziwiajacy sposob ow "relatywizm" ponoc jest niezastosowywalny do jego twierdzen. Dla mnie zadziwiajace jest, ze "relatywista" w ogole cos mowi i ma jakies mniemania, ale nick3 twierdzi, ze w tym nie ma nic dziwnego. Co wiecej, ponoc "relatywista" nie tylko moze cos mowic, ale wie, ze jego poglady sa "lepsze", co wypowiada w jednym zdaniu z twierdzeniem, ze nie istnieja kryteria oceny, ktore poglady sa lepsze. Zeby bylo jeszcze smieszniej, "rozum" dla niego rowniez nie jest niczym specjalnym i z latwoscia moze ci zarzucic, ze twoje rozumowe uzasadnienia sa nic nie warte. Jednoczesnie rozmawia z toba uzywajac rozumu (ba, wysoko ceni tzw. "intelektualistow") i twierdzi, ze ceni "racjonalnosc" w dyskusji. I szczerze dziwi sie, ze mozna posadzic go o (wersja uprzejma) o schizofrenie lub (mniej uprzejma) o manipulatorstwo. DonQ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brum Demonizujesz IP: *.chello.pl 17.07.07, 11:03 nick3. Zadałem sobie swego czasu trud i przeczytałem "wypowiedzi" tegoż jegomościa. W większości są to skopiowane fragmenty z poszczególnych publikacji z "www.racjonalista.pl". Jesli zadano mu konkretne pytanie, na które nie ma gotowej odpowiedzi w ww źródle, nick3 jest bezradny jak dziecko i zaczyna cos bredzić o braku sympatii do niego. Proponuję olewać jego wypowiedzi, nie wnoszą bowiem niczego konstruktywnego do dyskusji, nie zasługują na zainteresowanie. Trzeba mieć masochistyczne skłonności, by wdawać się z nim w polemikę. Szkoda czasu... Odpowiedz Link Zgłoś
donq Re: Demonizujesz 17.07.07, 13:45 Ja w zasadzie z nim nie polemizuje. Ja po prostu chce od niego wyciagnac pare informacji o tym, jak mysli lewak (korzystajac z jego uprzejmosci). To jest istotne - cos zblizonego do pogladow prezentowanych przez nicka3 jest obecnie powoli forsowane jako oficjalna, uniwersalistyczna i ostateczna ideologia UE, tozsama "demokracja", "europejskoscia" itp. Warto wiedziec, na czym to polega, co skrywa sie za nic niemowiacymi haslami o "tolerancji", "demokracji" itp. Np. dlatego, ze Polska jest poddana presji ideologicznej wskutek czlonkowstwa w UE. Trzeba przy tym czytac miedzy wierszami by zrozumiec, co nick3 i inni do ciebie mowia, bo ich zasadniczy rys intelektualny to narzedziowosc idei - powiedza ci cokolwiek, o ile w danym momencie sluzy to ich celom. Co do "racjonalnosci" nicka3 mylisz sie. Tzw. racjonalisci (ci od "wolnomyslicielstwa" i "swiatopogladow naukowych") sa old-fashioned, nick3 jest kims, kogo mozna z grubsza nazwac "postmodernista", on odrzuca rozum (tego typu odchyly sa rowniez mocno krytykowane wsrod "racjonalistow" typu www.racjonalista.pl). On jedynie uznaje "czucie". Lekcewazenie oczywistych bredni postmodernizmu jest latwe, ale jesli wspomnimy, ze do rewolucji we Francji potrzebny byl nie tylko (a nawet nie przede wszystkim) ferment "racjonalno"-materialistyczny, ale tez sentymentalno- antyracjonalny a la Jean Jacques Rousseau, ciarki moga przejsc po plecach. To samo mozna powiedziec o marksizmie, ktory polaczyl materializm z heglowska "idea", tworzac intelektualna mieszanke wybuchowa. Dlatego obecna kontynuacja (patrz haslo Rorty, to jego nick3 cytuje, nie "racjonalistow"), jako nastepne wcielenie "sentymentalnego materialisty", daje do myslenia. Zas co do nieoryginalnosci nicka3 masz calkowita racje. To, co pisze na forum jest najlepszym potwierdzeniem tezy, gloszonej przez takich jak on, ze Polska jest zasciankiem (chociaz oni zapewne co innego maja na mysli:)) Jest jak gabka chlonaca "idee wolnosciowe", oczytana gabka oczywiscie, ale ze sladowym wkladem wlasnym. Najsmieszniejsze jest, ze pewnie uwaza sie za "wolnomysliciela", czlowieka mentalnie wyzwolonego, nieograniczonego "spolecznymi opresjami" itp. DonQ Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Demonizujesz 17.07.07, 15:29 Ja już miałam przyjemność z Nick'iem3 prowadzić dyskusję i jego metody są mi znane. Argumenty w rodzjau "tak jest, bo ja tak mówię, a wiem z wiarygodnych źródeł, których nie podam" są nie do zbicia. Zatem słowo "dyskusja" faktycznie nie oddaje rzeczywistego efektu wymiany napisów...;))) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Kozetka wirtualna? Dziękuję, postoję 16.07.07, 23:37 Nie zwykłam korzystać z porad domorosłych psychoanalityków , i do tego online. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: To znaczy jak czujesz? 16.07.07, 20:00 Czuje, ze nikogo nie powinno obchodzic, co kto ma miedzy nogami. Tym bardziej, ze błona, jako atawizm, bywa czasem w zaniku, i dziewczyna, która nigdy nie miała zadnych, ale to zadnych zaszłości, moze jej po prostu nie mieć z natury. teraz sobie wyobraź, ze w najlepszej wierze wychodzi za faceta, ktory marzy o dziewicy i tylko dziewicy. Mnie sie od tego niedobrze robi, i tyle. Termin bym po prostu usunela ze slownika, a zwłaszcza z umyslów. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: To znaczy jak czujesz? 16.07.07, 20:09 W słownikach niech sobie jest, nie wadzi. Słownika nikt zwykle do obiadu nie czytuje. Ale ta propaganda... Obrączki: "Zachowam dziewictwo do śmierci": [czy tam ślubu - jeden gwizdek;)))]. Takie to cudne być dziewicą... Kurna, jak sie ma 13 czy 15 lat to moze. Chociaż teraz dziewczyny wcześniej dojrzewają. Ale napór na zachowanie dla męża... Jak dla mnie to niezdrowe... Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: To znaczy jak czujesz? 16.07.07, 20:23 Niezdrowe, bo w badaniach wyszło, ze dziewczyny uprawiaja anal "celem zachowania dziewictwa". Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: To znaczy jak czujesz? 16.07.07, 20:27 Nie no, to jest niesmaczne... Tak tego... żeby cnocie sie stało zadość? Nieee... Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza No w tym właśnie dzieło! 16.07.07, 22:26 Nanga, nie rzucaj się tak, ja się nie interesuję , co kto gdzie ma, to raczej interesują się faceci, którzy potem te półdziewice poślubiają, wymagając błony. Osobiście uważam, że zjawisko półdziewictwa jest chore. I tu się zgadzamy, bo gdyby ona nie miała wbite w łeb, że błonę ma posiadać, toby tego nie było. Ciekawe swoją drogą, jak by wyglądało wiele kultur, gdyby rzeczona błona nie istniała jako taka... Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: No w tym właśnie dzieło! 16.07.07, 23:05 Alez ja nic do Ciebie nie mam, to chyba Nick sie czepił, a ja czuje się wplatana. Poglady (Ty i ja) mamy chyba bardzo podobne). Ad meritum: podobno w Japonii matki przerywają córeczkom błone podczas kapieli, kiedy te sa jeszcze noworodkami. Chociaz dla pozycji kobiety w kulturze japonskiej chyba niewiele z tego wynika... Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: No w tym właśnie dzieło! 16.07.07, 23:09 > Ad meritum: podobno w Japonii matki przerywają córeczkom błone podczas kapieli, > kiedy te sa jeszcze noworodkami. > Chociaz dla pozycji kobiety w kulturze japonskiej chyba niewiele z tego wynika. > .. O kurcze... Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjot Re: No w tym właśnie dzieło! 17.07.07, 08:35 --No cóż- wiek zawarcia związku małżeńskiego coraz bardziej się oddala ponad 30 a wiek inicjacji sie obniza coraz blizej 10. Więc nie wymagajcie od kobiet błony w wieku 30 lat. Hormonuy robia swoje. Chociaż nie wiem co stoi na przeszkodzie wstępować w związek małżeński ok. 20 jesli jest się już po. Jeżeli dyskutujesz z idiotą, dobrze mieć pewność, że on nie robi tego samego. Nash Ogden Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Kto wymaga? 17.07.07, 17:32 Chyba ci, co za nich te półdziewice idą... Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Toteż my nie analizujemy, czy konkretna Kowal 16.07.07, 15:48 nangaparbat3 napisała: > Wiem, ze o pojeciu. Ale i tak budzi to we we mnie odrazę. Pojecie. A. No to mamy jasność. OK. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Półdziewica 15.07.07, 20:40 Istnieje jeszcze pojęcie "odzyskanego" dziewictwa. Osobniczka wiodąca dość bogate i urozmaicone życie erotyczne, w pewnym monmencie (raczej późniejszym) zaczyna zachowywać się jak niepokalana dziewica i oceniać w sposób bardzo krytyczny życie młodych lub aktywnych kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piekielnica Re: Półdziewica IP: *.szczecin.mm.pl 17.07.07, 21:41 > Piszesz o "moheryźmie";)? Też, ale niekoniecznie Np niektórzy byli palacze zachowują się skandalicznie w stosunku do aktualnych palaczy i nie chodzi o to, że w danej chwili ktoś chce im dmuchać dymem tylko generalnie odsądzają palaczy od czci i wiary (sama nie palę i nie lubię dymu} albo wymądrzanie się świeżo odchudzonej grubaski (do następnego utycia jest nie do zniesienia}, albo zestarzały, pozbawiony mocy zdewociały lowelas mówiący z obrzydzeniem o rozwiązłym życiu młodych mężczyzn. Ptrzykłady można mnożyć. Im życie było barwniejsze, tym odzyskana cnota większym bije blaskiem Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Półdziewica 15.07.07, 20:48 Ta... Nawet 1/3: oralna, analna lub waginalna... Boy jest mistrzem słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: Półdziewica IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.07.07, 23:00 Zależy, z której strony się to rozpatruje: medycznie dziewicą przestaje być kobieta, która utraciła ciągłość błony (nie tylko w wyniku kontaktów seksualnych), zaś mentalnie, moralnie - wtedy, kiedy podjęła kontakty seksualne, nie tylko waginalne. Chyba jasne? Wiem, że niektóre laski uważają, że jak "zrobią loda", albo pozwolą na "dostawę od tyłu", to nadal są dziewicami, może i są, ale wyłącznie w sensie medycznym. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Półdziewica 15.07.07, 23:50 Są takie, co i po kontakcie mają naciągnietą, ale "całą". To jak: dziewice, czy nie? ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Staruszek Re: Półdziewica IP: *.dsl.bell.ca 16.07.07, 04:19 Poldziewica zostala jak sobie paluszkiem zalatwila sex.......stracila dziewictwo jak miala pelny stosunek z chlopcem ( mezczyzna ).....:o) nie koniem Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Stopień naciągnięcia się nie liczy 16.07.07, 15:47 hypatia69 napisała: > Są takie, co i po kontakcie mają naciągnietą, ale "całą". To jak: dziewice, czy > > nie? > ;))) priorytetem jest cała. ;-) Serio piszesz? Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Stopień naciągnięcia się nie liczy 16.07.07, 16:02 Serio czytałam, że takie są. Nie zaglądaław w żadną. :))) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Stopień naciągnięcia się nie liczy 16.07.07, 16:15 hypatia69 napisała: Nie zaglądaław w żadną. :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Czy wyście się dziś umówili, żeby mnie rozbawiać? Ty, Venus, Pavvka... Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Stopień naciągnięcia się nie liczy 16.07.07, 16:42 Ja sie nie umawiałam, samotny strzelec ze mnie...;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brum Re: Półdziewica IP: *.chello.pl 17.07.07, 09:36 Jesli mamy do czynienia z pół - czegos tam, to nadajemy temu czemuś odrębna nazwę. I tak, dla przykładu mamy syrenę, pół kobitki i pół rybki, lajkonika, pół faceta i pół konika. Pół-dziewicy nie ma. Nawet jesli nadal ma błone, a uprawiała seks, to taka z niej dziewica jak ze mnie ksiądz dobrodziej. KROPKA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brum Męski punkt widzenia IP: *.chello.pl 17.07.07, 09:46 Gdybym spotkał w swoim życiu kobietę w wieku > 25 lat, i dowiedziałbym się, że jest dziewicą, to bym zwiewał od niej aż by sie kurzyło. Bo co to oznacza? Albo dziewczyna jest wybrakowana, bo nie odczuwa namiętności, ma jakieś zahamowania w sferze erotycznej, albo jeszcze nie spotkała amatora na swoje wdzięki. Od zawsze przecież wiadomo, że cnota to brak okazji....:) Odpowiedz Link Zgłoś
ravenheart1 Re: Męski punkt widzenia 17.07.07, 11:52 Ciekaw jestem reakcji przyszłego defloratora takiej osóbki kiedy sie dowie, że zachowała dla niego wianuszek ale poznała już inne "numerki". Dla mnie to trochę trąci hipokryzją. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Zawsze może udawać, że nie poznała 17.07.07, 20:14 Dla mnie to nie tylko trąci, to wyjątkowo obleśna forma fałszu. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Męski punkt widzenia 17.07.07, 15:32 No to mnie uspokoiłeś... Nie jestem dziewicą, więc nie zwiejesz;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Męski punkt widzenia 17.07.07, 20:07 a ja prawie jestem :) wiec zwieje :) Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Męski punkt widzenia 17.07.07, 20:11 Ale to zwieje od Ciebie. Jak dla mnie to nawet lepiej, bo chcę go zawłaszczyć;))) Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Męski punkt widzenia 17.07.07, 20:06 no wiesz, z seksem to nie tak hop siup mozna np zajsc w ciaze :) a tak powaznie :) moze byc tez tak, ze jest wybredna :) ps. ja odczuwam namietnosc i amatorzy sa, a mimo to jestem prawie dziewica, lat prawie 28 Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Męski punkt widzenia 17.07.07, 20:12 A "prawie dziewica" to co znaczy? Że tylko raz i też nie do końca? ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Hypatia 17.07.07, 20:15 Mahadeva swego czasu miała w sygnaturce link do forum "Seks analny". Oczywiście, mógł to być zbieg okoliczności... ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Te, mahadeva 17.07.07, 20:17 jak to prawie? Anal uprawiałaś? No to nie jesteś, choćbyś miała błonę całą i drugą zapasową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: okaleczona Re: Męski punkt widzenia IP: *.uznam.net.pl 19.07.07, 00:45 ja stracilam cnote w wieku 21 lat on byl zachwycony cieszyl sie ze bede tylko jego po czym zrobil dziecko innej blagal na kolanach trul sie i przelezal w szpitalu 4 miesiace zebym zostala ale nic z tego minelo 20 lat a on wciaz mnie blaga osobiscie uwazam ze cnota jest ok i zaluje ze stracilam ja z takim lajdakiem ktory byl wtedy moim oficjalnym narzeczonym i mial zostac mezem Odpowiedz Link Zgłoś
invisible7 Re: Męski punkt widzenia 19.07.07, 18:37 Gość portalu: brum napisał(a): > Gdybym spotkał w swoim życiu kobietę w wieku > 25 lat, i dowiedziałbym się, > że > jest dziewicą, to bym zwiewał od niej aż by sie kurzyło. > Bo co to oznacza? > Albo dziewczyna jest wybrakowana, bo nie odczuwa namiętności, ma jakieś > zahamowania w sferze erotycznej, albo > jeszcze nie spotkała amatora na swoje wdzięki. Od zawsze przecież wiadomo, że > cnota to brak okazji....:) Albo brak chęci :) Są jeszcze kobiety, ktore uważają, że są w życiu ciekawsze rzeczy niż seks :) I naprawdę nie chodzi o to, by stracić z byle kim i pod byle pretekstem, byleby stracić przed określonym wiekiem. Zwiewaj sobie, zwiewaj, te kobiety, o których piszesz i tak szukają mężczyzn, które myslą mózgiem a nie czym innym, więc nic nie stracą nie poznawszy Ciebie :D Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Męski punkt widzenia 19.07.07, 18:57 "szukają mężczyzn, które myslą mózgiem " No jak tak, to Brum może tym bardziej odetchnąć, że go nie zechcą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brum Re: Męski punkt widzenia IP: *.chello.pl 20.07.07, 07:42 Zgryźliwa jędza, a jeszcze niedawna deklarowała swoje zainteresowanie...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brum PS: Rozczarowanie IP: *.chello.pl 20.07.07, 07:44 Ciekawe, czy znów moderator to wytnie, ale zaryzykuję: Stułbia plamista a nie Hypatia! Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: PS: Rozczarowanie 20.07.07, 21:34 No i nie zrozumiałeś mnie Słonko... Jesteś mężczyzną, *która* myśli mózgiem? Ja Cię tu kocham szczerze, a Ty mi od stułbi wymyślasz <szloch>. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brum Re: Męski punkt widzenia IP: *.chello.pl 20.07.07, 07:38 invisible7 napisała: > Są jeszcze kobiety, ktore uważają, że są w życiu ciekawsze > rzeczy niż seks :) I naprawdę nie chodzi o to, by stracić z byle kim i pod > byle pretekstem, byleby stracić przed określonym wiekiem. A kto tu mówi o spotykaniu się z byle kim i uprawianiu z tym kimś seksu? Bo ja nie. Mówiłem o normalnych związkach, zawartych na zdrowych relacjach polegających na wzajemnym zauroczeniu, na chęci bycia razem, na wspólnym przeżywaniu wszystkiego, co niesie życie. Dla mnie, droga invisible, seks jest tak samo ważny jak inne sfery życia. I powiem ci więcej, nie uprawiam seksu z głupią gęsią, z którą po seksie nie miałbym o czym porozmawiać. Zatem, wracając do tematu: Moim zdaniem, kobieta w wieku > 25 lat, podająca się za dziewicę, to albo: jest paskudna jak noc i nie znalazła jeszcze amatora kwaśnych jabłek, albo jest oziębła jak bryła lodu, albo ma jakieś zahamowania emocjonalne, albo nie umie zbudować normalnych, satysfakcjonujących relacji z partnerem. A te gadki przestarzałych dziewic, że szukają mężczyzn myślących mózgiem wzbudzają moje politowanie. Jedno jest pewne. TYCH RZECZY mózgiem się nie robi, ale zanim się to zrobi, angażuje sie mózg do wyboru odpowiedniej partnerki, a także włącza sie do intensywnej pracy wszystkie zmysły, zwłaszcza wzroku. Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Męski punkt widzenia 20.07.07, 20:13 tak, normalny zwiazek... a moze to glupi nakaz spoleczny?? z mojego doswiadczenia wynika, ze czasem zwiazek moze duzo kosztowac... co nie znaczy, ze tzeba byc dziewica w tym wieku :) moze to robic bez powazengo zwiazku ja np stracilam cnote dla formalnosci, ale wiecej tego nie robie, bo nie mam z kim i boje sie ciazy i zyje :) wiele fajnych rzeczy sie dzieje w moim zyciu i jest ok :) Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Męski punkt widzenia 20.07.07, 21:35 Czym dłużej Cię czytam, tym bardziej mam cheć Cię znaleźć:))) Odpowiedz Link Zgłoś
jantoni.jajcorz A cvzy można 20.07.07, 20:59 być ćwierć dziewicą? Słyszałem o "dziewicach po ostatnim razie". Odpowiedz Link Zgłoś
abstrakt2003 Re: Półdziewica 20.07.07, 21:22 kochanica-francuza napisała: > Właśnie. Czy można być półdziewicą, czy tylko dziewicą lub nie? > > Czy osoba, która uprawia seks nie-waginalny, zachowując błonę, jest dziewicą? > > I dlaczego tak czyni? ================================= wOw! kochanico cóż za mysli chodzą po twojej głowie! Odpowiedz Link Zgłoś